swimmer84
12.12.05, 21:07
pewnie sie rozpisze troche i moj watek nie bedzie idealnie spojny ale to przez emocje.
moze od poczatku....
dwa tygodnie temu dostalismy przedsadowy nakaz eksmisji z mieszkania z mozliwoscia przeprowadzenia sie do mieszkania o mniejszej powierzchni w oficynie komunalnej.
nakaz ten jest wynikiem teo ze moj ojciec przestal placicic czynszu za mieszkanie jakies dwa lata temu. Mama i ja dowiedzielismy sie o tym rok temu...
W moim domu to mama trzyma wszystko w rydzach (przynajniej trzymala), to ona oplaca wszystkie rachunki, jedzenie, ubrania itp. Ojceic od zawsze placil tylko sam czynsz (bez wody, gazu, pradu itp) mimo ze "pracował" od 9 do 20.
Od roku ojciec nie pracuje, zalatwia jakies niby ogromne interesy ktore mialy przyniesc kupe kasy... ale niestety "ten nie podpisal", "tamten oszust" i inne gadki i kasy nie ma...
zostalismy wykluczeni ze spoldzielni, wyprowadzka jest juz praktycznie oczywista, do zaplacenia jest w sumie jakies 35 tys PLN.
zeby tego bylo malo okazalo sie ze ojciec ma 20 tys dlugu w banku, kolejne jakies peniadze w plecy w zusie i skarbowce - HORROR.
problem polega na tym ze moja mama nie chce od niego odejsc, nie rozumiem tego. Od 6 lat jedyne co pamietam t wieczne klotnie o pieniadze, zawsze z nimi byl problem, ojciec zawsze niedorzymywal terminow, spalal za soba wszystkie mosty i jakby tego bylo malo to zawsze wszyscy do okola byli winni - nigdy on.
NIe rozumiem postepowania mojej mamy, jak mozna zyc pod jednym dachem tyle lat z czlowiekiem ktory ciagle oszukuje, okrada i wpedzil nasza rodzine w takie dlugi, ja mam poprostu chyba za mala glowe zeby to zrozumiec.
moze ktos z was jest, byl w takiej sytuacji??
nie wyobrazam sobie zebysmy po przeprowadzce do mniejszego mieszkania dwu pokojowego mieszkali z tym @#$%& pod jednym dachem. Mowilem mamie nie jeden raz zeby go zostawila, dala sobie z nim spokoj....boi sie...
czego ona sie boi?? tym bardziej teraz...po przeprowadzce bylibysmy na czysto z dlugiem bo wklad w mieszkanie pokrylby dlug, wystawila by mu walizki za drzwi i zaczela wszystko od nowa... tylko dlaczego ona nie chce...
w sumie nie wiem po co to napisalem... moze od tego jest forum??