Dodaj do ulubionych

Atak z flanki

03.08.05, 14:24
Jak sie ma doprawdy czuc madrala, ktora wszyscy pytaja o wszystko?
Z ktorej zdaniem sie licza i biora je pod uwage - a najczesciej traktuja je
(zdanie) jako gotowe rozwiazanie?
Czy taka madrala ma prawo nie czuc sie winna, kiedy w koncu dorasta na tyle,
ze od ktoregos dnia mowi 'ty wiesz najlepiej' do kolejnych przyjaciol, ktory
sie pytaja bo juz nie wiedza, co robic?

Jak wyjsc z roli autorytetu i zaczac byc blisko bez tego? - Bez zabitych i
rannych,
Obserwuj wątek
    • blue_as_can_be Re: Atak z flanki 03.08.05, 14:39
      mmm... a moze po prostu nie wychodzic z tej roli? madrale sa potrzebne. bycie
      madrala jest spelnianiem waznej spolecznej roli - co w tym zlego?
      • ziemiomorze Re: Atak z flanki 03.08.05, 17:44
        W tym zlego tyle, ze nie jest dobrze czestowac pogryzionymi owocami.
        • blue_as_can_be Re: Atak z flanki 04.08.05, 10:48
          ziemiomorze napisała:

          > W tym zlego tyle, ze nie jest dobrze czestowac pogryzionymi owocami.

          a jesli ktos nie ma zebow np to co - sam nie pogryzie przeciez :)

          ale w gruncie rzeczy nie chodzi mi o robienie czegos za kogos - po prostu
          czesto jest tak, ze ludzie sami nie potrafia zanalizowac swojej sytuacji, bo sa
          za bardzo uwiklani w rozne skomplikowane leki, emocje, etc. obiektywne zdanie
          madrej osoby z zewnatrz jest dla nich wtedy bardzo cenne. w moim otoczeniu jest
          bardzo malo takich osob, nad czym ubolewam, bo nieraz chcialabym skonsultowac
          swoj obraz rzeczywistosci z kims takim.

          madry czlowiek, ktory jest dla innych autorytetem, nie powinien uciekac od tej
          roli - jego madrosc jest najlepsza rzecza, ktora moze dac innym. tak uwazam.

          • kvinna Wiesz? A ja się z Tobą troszeńkę nie zgodzę 04.08.05, 11:21
            Przykład?
            Niemal święty Wojciech Eichelberger - jednak nie dał sobie rady (IMO). Można
            by rzec, w pewnym sensie skompromitował się...

            Lepsza jest jednak dychotomia ;)
            Jestem silny (mądry), ale bywam słaby (głupi).
            • blue_as_can_be Re: Wiesz? A ja się z Tobą troszeńkę nie zgodzę 04.08.05, 14:18
              kvinna napisała:

              > Przykład?
              > Niemal święty Wojciech Eichelberger - jednak nie dał sobie rady (IMO). Można
              > by rzec, w pewnym sensie skompromitował się...
              >
              > Lepsza jest jednak dychotomia ;)
              > Jestem silny (mądry), ale bywam słaby (głupi).

              alez zgadzamy sie - ja nie o tym, zeby kreowac sie na herosa, tylko zeby nie
              uciekac od roli autorytetu. autorytet, ktory uznaje wlasna omylnosc, nie
              przestaje byc autorytetem, a nawet zyskuje na wiarygodnosci dla mnie.
            • andy_b Św. Wojciech 05.08.05, 22:49
              kvinna napisała:

              > Przykład?
              > Niemal święty Wojciech Eichelberger - jednak nie dał sobie rady (IMO). Można
              > by rzec, w pewnym sensie skompromitował się...
              >
              > Lepsza jest jednak dychotomia ;)
              > Jestem silny (mądry), ale bywam słaby (głupi).

              Eichelberger nie zgrywał nigdy świętego, a przynajmniej ja go tak nie odbierałem.
              • xy2 pewnie ze nie 05.08.05, 22:52
    • trzydziestoletnia Re: Atak z flanki 03.08.05, 14:44
      ziemiomorze napisała:

      > Jak sie ma doprawdy czuc madrala, ktora wszyscy pytaja o wszystko?

      "Ty wiesz najlepiej" ;-)
      • m.malone Re: Atak z flanki 03.08.05, 15:52
        Trzydziestoletnia - Joanna

        Czy to ta, co była dawniej _po_30?
    • mundrala1 Re: Atak z flanki 03.08.05, 15:01
      Wiesz , gdyby ktoś powiedział do mnie , tak zwyczajnie ,myliłem się w wielu
      sprawach.Wydawało mi się , że znam oczywiste prawdy a zobacz ,sam czasami nie
      umiem poradzić sobie z wieloma problemami i udaję mądrale ,żeby , odsunąć ,
      zagłuszyć swoją niemoc ,muszę jeszcze sam się wiele nauczyć i swoim życiem dac
      świadectwo- pomyślałabym -zaufał mi , odsłonił się przede mną , w swojej
      słabości okazał siłę.Umiałabym to docenić , bo sama byłam taką mądralą ale to
      są takie indywidualne odczucia.zacytuje -Podziwiamy ludzi doskonałych ale
      lubimy tuch którzy odsłaniają nam swoje słabości.K
      • dhar Re: Atak z flanki 03.08.05, 15:20
        jest taka przypowiesc biblijna o drzewach ktore wybieraly sposrod siebie krola.
        W koncu zadne z nich nie zgodzilo sie zostac krolem, gdyz kazde wolalo rodzic
        slodkie owoce Bogu. Ale za to chwast sie zgodzil, mowiac: Ale musicie byc ze
        mnie zadowoleni!

        Interakcja
      • wichrowe_wzgorza Re: Atak z flanki 03.08.05, 18:03
        Ilu jest takich nieomylnych? Tylko saperzy pono placą za swe pomyłki własnym
        życiem ( o pijanych kierowcach nie wspominam nawet) - najgorzej jednak, gdy
        inni muszą płacić cenę za pomyłki tych, którzy "powinni wiedzieć"
        lub "wiedzieli" lepiej....
        Ceńmy, szanujmy autorytety, ale nie bójmy się polegać na sobie też.
        • ziemiomorze Re: Atak z flanki 03.08.05, 18:05
          Hm, zeby nie wspomniec o tym, jak sie czuja ci, ktorzy poproszeni o rade dali
          ja, a potem okazalo sie, ze wszystko ich wina,
          • jmx Re: Atak z flanki 06.08.05, 00:37

            Cóż, jak się ubezwłasnowolnionych ma za przyjaciół... Też mi się zdarza być
            proszoną o radę jako "ta co wie" ;) ale najczęściej ludzie robią z tego co
            mówię jakąś kompilację, dostosowują do swojej sytuacji (bo mimo najszczerszych
            chęci nie mogę wiedzieć wszystkiego, nie jestem nimi) a czasem wręcz zdarza
            się, że mówię co uważam a ktoś i tak robi swoje. Na ogół moje porady są
            traktowane jako inspiracja do czegoś a nie gotowe rozwiązanie, które się robi
            jota w jotę.

            Może powinnaś zmienić formę tych porad? żeby rozwiązanie wyniknęło z rozmowy,
            żeby pytający sam na nie wpadł...?
      • metroseksualny Odsłaniam swoją słabość z flanki 06.08.05, 07:21
        mundrala1 napisała:

        ####,muszę jeszcze sam się wiele nauczyć i swoim życiem dac świadectwo-
        pomyślałabym -zaufał mi , odsłonił się przede mną , w swojej
        > słabości okazał siłę.Umiałabym to docenić , #####
        -Podziwiamy ludzi doskonałych ale lubimy tuch którzy odsłaniają nam swoje
        słabości.K

        Zasadniczo to potrafiłbym przelecieć każdą babkę ale muszę się niestety
        odsłonić, dać świadectwo prawdzie: przy tobie mi nigdy nie stanie, choćbym
        stanął na głowie lub zapisał się na tai - chi do Kvinki.
        Mam pewność, że potrafisz to docenić
        • mundrala1 Re: Odsłaniam swoją słabość z flanki 08.08.05, 10:02
          metroseksualny napisał:

          > mundrala1 napisała:
          >
          > ####,muszę jeszcze sam się wiele nauczyć i swoim życiem dac świadectwo-
          > pomyślałabym -zaufał mi , odsłonił się przede mną , w swojej
          > > słabości okazał siłę.Umiałabym to docenić , #####
          > -Podziwiamy ludzi doskonałych ale lubimy tuch którzy odsłaniają nam swoje
          > słabości.K
          >
          > Zasadniczo to potrafiłbym przelecieć każdą babkę ale muszę się niestety
          > odsłonić, dać świadectwo prawdzie: przy tobie mi nigdy nie stanie, choćbym
          > stanął na głowie lub zapisał się na tai - chi do Kvinki.
          > Mam pewność, że potrafisz to docenić
          Daję 3wersje odpowiedzi.1pasująca formą do tego forum,2 do zuuuupełnie innego
          forum, 3 moja ,prywatna.1/Oj! Zerżnij mnie , zerznij - błagam.2/ Dobrej
          gospodyni ciasto rośnie w rękach. 3/ Ależ jesteś rozkoszny, bardzo mnie
          rozbawiłes.
    • alaaa6 Re: Atak z flanki 03.08.05, 17:50
      Najlepiej to sluchac sie madrych ludzi.
      Ktorzy wzbraniaja sie od tak odpowiedzialnego stanowiska;) jakim jest "bycie
      autorytetem"

      • ziemiomorze Re: Atak z flanki 03.08.05, 17:58
        Tak, najlepiej trzepotac rzesami i mowic 'ach, ojej, nienie - ja taka glupiutka
        jestem, nie traktuj tego, co mowie powaznie, chichichi'.

        Widzisz - autorytetem mozna zostac na pare sposobow, np. z wlasnego mianowania
        albo z mianowania innych. I pisalam o tym drugim przypadku.

        Z obrazania sie na rzeczywistosc albo zaprzeczania faktom niewiele dobrego
        wynika,
        • alaaa6 Re: Atak z flanki 03.08.05, 18:21
          ziemiomorze napisała:

          > Tak, najlepiej trzepotac rzesami i mowic 'ach, ojej, nienie - ja taka
          glupiutka
          >
          > jestem, nie traktuj tego, co mowie powaznie, chichichi'.

          tak jest wygodniej ,slowo daje;))tu zatrzepotalam rzesami;))
          >
          > Widzisz - autorytetem mozna zostac na pare sposobow,

          np. z wlasnego mianowania
          > albo z mianowania innych. I pisalam o tym drugim przypadku.
          a moglabys to uscislic?

          czy to chodzi o zawodowe sprawy?
          gdzie ten AUtroytet jest wykwalifikowanym exspertem ?

          czy po prostu ,bardziej odwazna osoba w podejmowaniu decyzji,ktore inni mogliby
          tez podjac?




          >
          > Z obrazania sie na rzeczywistosc albo zaprzeczania faktom niewiele dobrego
          > wynika,
    • jan_stereo Re: Atak z flanki 03.08.05, 18:26
      Jakis naciagany z lekka ten problem.
      Nie bardzo widac do czego doroslas,raczej wyglada,ze Cie to juz wszystko
      zmeczylo,owszem fajne to uczucie zapewne,ale utrzymanie go wymaga nieustannego
      wysilku i odpowiedzialnosci.Najlepiej wiec zyj jak dotad tylko nie dawaj juz
      tylu madrych rad, a podejscie Twoich znajomych do Ciebie samo sie rozwiaze,bez
      zabitych(!)i rannych(!).
    • pink.freud Re: Atak z flanki 03.08.05, 18:52
      :))))))))))
      Zdrowo Cię pogięło;)))
      Zwyczajnie zostaw koleżanki feministki, (to owce, idą za każdym baranem;)) i wyjdź do ludzi:PPP
    • zlotoslanos Re: Atak z flanki 03.08.05, 19:23
      Czasami warto dac sobie urlop,zwyczajne "nie wiem" lub " to mnie przerasta" , "
      mam trudne dni" .Jesli to przyjaciele powinni dac spokoj nie wymagac.Jesli
      jednak bylas dla nich tylko piorunochronem,takim calodobowym tel zaufania
      szybko znajda inny obiekt do meczenia.
    • wykrywacz.klamcow Re: Atak z flanki 03.08.05, 20:08
      > Jak wyjsc z roli autorytetu i zaczac byc blisko bez tego? -

      Odmawiac
    • fleuret Re: Atak z flanki 04.08.05, 08:54
      dlaczego użyłaś słowa mądrala?
      przecież mądrala przechwala się swoją "mądrością". drażni ludzi
      i raczej nikt mądrali nie prosi o mądra radę.
      o dobrą radę pytają człowieka mądrego, który nie powinien wychodzić z tej roli,
      bo niby dlaczego? mądrala zaś powinien zrobić to jak najszybciej.
    • kvinna A kto mądralę nazwał mądralą? 04.08.05, 09:15
      I:
      czy mądrala nigdy nie powiedziała (nie mówi) "nie wiem"?
      Podobno najmądrzejsi ludzie tak mówią. Gdy nie wiedzą.
    • xy2 Re: Atak z flanki 04.08.05, 13:52
      co to jest flanka?;)
      • ivek Re: Atak z flanki 04.08.05, 14:16
        xy2 napisała:

        > co to jest flanka?;)
        :)))

        3eba będzie kogoś mądrego zapytać..
        • xy2 Re: Atak z flanki 04.08.05, 14:20
          Ziemiomorze, jak jest realnie tak poważna jak pod nickiem ziemiomorze to sie
          nie dziwię, że zadręczaja ja swoimi problemami:)))
    • drugi_oddech Re: Atak z flanki 05.08.05, 08:10
      Zacznij pytać ludzi o radę w swoich sprawach i słuchaj uważnie ich odpowiedzi.
    • rybolog Re: Atak z flanki 05.08.05, 22:28
      Autorytet ma to do siebie...ze chce byc autorytetem. No chce, taka juz
      autorytetu rola. I w dzisiejszym swiecie naprawde mozna zostac autorytetem
      bardzo szybko...

      A jak masz dosyc bycia autorytetem to przeprowadz "kontrolowany blad" w stosunku
      do samej siebie na oczach przyjaciol. Ostygna predzej niz myslisz. Ale wtedy juz
      nie bedziesz autorytetem...a to moze bolec.
      • xy2 czesc Ryb:) 05.08.05, 22:34
        • rybolog Re: czesc Ryb:) 05.08.05, 22:44
          Witaj:) Ja dzisiaj na krotko, zle sie czuje...kac mnie powala.
          • xy2 Re: czesc Ryb:) 05.08.05, 22:46
            czemu nie wziąłes 2 KC, co?

            ja tez zaraz padam oczka sie zamykaja:)
    • borewicz.porucznik ja ci dobrze radzę 06.08.05, 17:52
      ziemiomorze napisała:

      > Jak wyjsc z roli autorytetu i zaczac byc blisko bez tego?

      powiedz im tak:
      "ja ci dobrze radzę - ty rób jak uwazasz"

      (to już było, wiem)
    • zielonarzeka Re: Atak z flanki 06.08.05, 20:07
      Puścić:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka