Dodaj do ulubionych

różnica wieku

IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 03:14
między mną ,a moją połówką jest 10 lat różnicy.dla mnie i moich najbliższych
jest to naturalne.schody zaczynają się za drzwiami..........
Obserwuj wątek
    • spinelli Re: różnica wieku 22.10.02, 04:16
      A ktore z was jest starsze?
    • aneczka32 Re: różnica wieku 22.10.02, 08:27
      A czy to ważne kto jest starszy?Ważne że sie wam dobrze układa a moze ci zza
      drzwi po prostu zazdroszczą wam waszej haromii bo sami mimo zbliżonego wieku
      nie potrafią się porozumieć.

      Pozdrawiam.
      • bukowski27 tu niekoniecznie o zazdrosc chodzi... 22.10.02, 08:42
        moj przyjaciel jest w takim zwiazku... iz zazdroscic niczego mu nie
        zazdroszcze, ale z jego kobieta (o 8-9 lat starsza) jakos nie potrafie znalezc
        kontaktu... niby wszystko ok i poprawne jest... ale... hm... no wlasnie...
        poprawne... i wydaje mi sie ze na te roznice pomiedzy nią a mna kladzie sie
        roznica tych 8-9 lat... inne poczucie humoru... inny sposob rozmowy... jakos
        tak... sam nie wiem...
        • Gość: Kan Re: tu niekoniecznie o zazdrosc chodzi... IP: proxy / 157.25.84.* 22.10.02, 08:56
          Zgadzam się z Tobą.
          Moim zdaniem, różnica w wieku nie powinna być większa niż 5 lat.
          • pajdeczka Re: tu niekoniecznie o zazdrosc chodzi... 22.10.02, 09:24
            Gość portalu: Kan napisał(a):

            > Zgadzam się z Tobą.
            > Moim zdaniem, różnica w wieku nie powinna być większa niż 5 lat.


            Co Ty Kan taki zasadniczy się zrobiłeś? Love to love, i wiek nie ma tu nic do
            rzeczy. Nie wierzę w miłość tylko wtedy, kiedy widzę faceta lekko po 30tce z
            grubą babą po 60tce. A tacy kiedyś występowali w programie Ewy Drzyzgi na TVN.
            Zalatywało mi to oszustwem.
            • Gość: Kan Re: tu niekoniecznie o zazdrosc chodzi... IP: proxy / 157.25.84.* 22.10.02, 09:31
              "Love to love, i wiek nie ma tu nic do
              rzeczy. Nie wierzę w miłość tylko wtedy, kiedy widzę faceta lekko po 30tce z
              grubą babą po 60tce. A tacy kiedyś występowali w programie Ewy Drzyzgi na TVN.
              Zalatywało mi to oszustwem."

              No to jak ? Wierzysz czy nie bo sama napisałaś "Love to love, i wiek nie ma tu
              nic do rzeczy." A skoro tak, to powinnaś też wierzyć w miłość 30tka do
              60tki.:)))





              • pajdeczka Re: tu niekoniecznie o zazdrosc chodzi... 22.10.02, 09:47
                Gość portalu: Kan napisał(a):

                > "Love to love, i wiek nie ma tu nic do
                > rzeczy. Nie wierzę w miłość tylko wtedy, kiedy widzę faceta lekko po 30tce z
                > grubą babą po 60tce. A tacy kiedyś występowali w programie Ewy Drzyzgi na
                TVN.
                > Zalatywało mi to oszustwem."
                >
                > No to jak ? Wierzysz czy nie bo sama napisałaś "Love to love, i wiek nie ma
                tu
                > nic do rzeczy." A skoro tak, to powinnaś też wierzyć w miłość 30tka do
                > 60tki.:)))
                >
                >
                >
                > Kan, ale to już jest kazirodztwo czy jak to tam się nazywa! Totalne
                przegięcie.
                A możliwa jest miłość mróki i słonia? Możliwa. Tylko co z seksem?
                >


                • Gość: Pyza Re: tu niekoniecznie o zazdrosc chodzi... IP: 213.17.164.* 22.10.02, 13:00
                  Różnica między słoniem a mrówka jest zasadnicza i nie chodzi tu o wiek ale jak
                  sam(A) wiesz wielkość. A co ma piernik do wiatraka, przeciez tu chodzi o wiek a
                  nie wielKOŚĆ!
                  • pajdeczka Re: tu niekoniecznie o zazdrosc chodzi... 22.10.02, 13:01
                    Gość portalu: Pyza napisał(a):

                    > Różnica między słoniem a mrówka jest zasadnicza i nie chodzi tu o wiek ale
                    jak
                    > sam(A) wiesz wielkość. A co ma piernik do wiatraka, przeciez tu chodzi o wiek
                    a
                    >
                    > nie wielKOŚĆ!

                    W pewnym wieku zaczyna się wszystko kurczyć. Więc jednak chodzi o wielkość.
                    • Gość: Pyza Re: tu niekoniecznie o zazdrosc chodzi... IP: 213.17.164.* 22.10.02, 13:14
                      Pajdeczka napisała:
                      >
                      > W pewnym wieku zaczyna się wszystko kurczyć. Więc jednak chodzi o wielkość.


                      Czyżbyś znał(a) to z autopsji?
                      • pajdeczka Re: tu niekoniecznie o zazdrosc chodzi... 22.10.02, 13:25
                        Gość portalu: Pyza napisał(a):

                        > Pajdeczka napisała:
                        > >
                        > > W pewnym wieku zaczyna się wszystko kurczyć. Więc jednak chodzi o wielkość
                        > .
                        >
                        >
                        > Czyżbyś znał(a) to z autopsji?

                        Owszem, a Tobie ciągle rośnie? To znaczy , że proces dojrzewania jeszcze trwa.

                        • fe_male Re: tu niekoniecznie o zazdrosc chodzi... 22.10.02, 13:33
                          pajdeczka napisał:

                          >
                          > Owszem, a Tobie ciągle rośnie? To znaczy , że proces dojrzewania jeszcze trwa.
                          >

                          Dobrej gospodyni ciasto w ręku rośnie... he he he.

                          Pa
                          • pajdeczka Re: tu niekoniecznie o zazdrosc chodzi... 22.10.02, 13:43
                            fe_male napisała:

                            > pajdeczka napisał:
                            >
                            > >
                            > > Owszem, a Tobie ciągle rośnie? To znaczy , że proces dojrzewania jeszcze t
                            > rwa.
                            > >
                            >
                            > Dobrej gospodyni ciasto w ręku rośnie... he he he.
                            >
                            > Pa

                            No Fe male, jak Ty coś powiesz! Ale to "coś" to akurat z ciastem ma niewiele
                            wspólnego. Raczej wyrób wędliniarski. Też he,he.

        • aneczka32 Re: tu niekoniecznie o zazdrosc chodzi... 22.10.02, 08:57
          ok w twoim przypadku nie potrafisz sie dogadac z drugą polową twojego
          znajomego ale czy krytykujesz ten związek? unikasz spotkan z nimi? bo ja tak
          zrozumialam te schody.
        • pajdeczka Re: tu niekoniecznie o zazdrosc chodzi... 22.10.02, 09:21
          bukowski27 napisał:

          > moj przyjaciel jest w takim zwiazku... iz zazdroscic niczego mu nie
          > zazdroszcze, ale z jego kobieta (o 8-9 lat starsza) jakos nie potrafie
          znalezc
          > kontaktu... niby wszystko ok i poprawne jest... ale... hm... no wlasnie...
          > poprawne... i wydaje mi sie ze na te roznice pomiedzy nią a mna kladzie sie
          > roznica tych 8-9 lat... inne poczucie humoru... inny sposob rozmowy... jakos
          > tak... sam nie wiem...
          >
          >

          Bukowski, a może to nie różnica wieku, ale w ogóle różnica?
    • pajdeczka Re: różnica wieku 22.10.02, 09:19
      Gość portalu: qbasz napisał(a):

      > między mną ,a moją połówką jest 10 lat różnicy.dla mnie i moich najbliższych
      > jest to naturalne.schody zaczynają się za drzwiami..........


      Fajnie, tylko dalej nie wiem czy to Ty jesteś starszy czy ona. A to różnica
      zasadnicza.
      A schody rzeczywiście zaczynają się za drzwiami. Chciałbyś mieć klatkę schodową
      w przedpokoju? (To żart oczywiście).
    • Gość: Lena Re: różnica wieku IP: 213.216.82.* 22.10.02, 09:21
      Mój brat ma takich znajomych - on 35, ona 45. 13 lat po ślubie. Kiedyś się
      układało a teraz ponoć nie /a mają dwójkę dzieci/. Róznica wieku widoczna.
      • Gość: Anton Re: różnica wieku IP: 195.94.207.* 22.10.02, 10:36
        Cholera, wybaczcie, ale ja tego naprawdę nie rozumiem. W
        takim układzie On jest jeszcze młodym facetem, a Ona -
        prawie emerytką. To _musi_ powodować napięcia. Nie widzę
        siebie w takim układzie. Może to działać, kiedy kobieta
        ma 30-35 lat, ale na potem jest coraz gorzej.
        • fe_male Re: różnica wieku 22.10.02, 12:29
          OK. przebijam – dwie dychy.
          I proszę mi tu nie wyjeżdżać z tekstami, że szukam ojca, że to stary dziad i co
          będzie potem – wszystko to już słyszałam.
          Facet jest szałowy i nie wygląda na swój wiek , tak że czasami muszę się mocno
          powstrzymywać gdy mi baby w różnym wieku za bardzo zalotnie na niego zerkają.
          Dogadujemy się tak jak każda inna para. Co będzie potem? Nie wiem, tak jak nie
          wiedziałabym gdyby mój facet był w moim wieku. Jest wiele pułapek dla każdej
          różnicy wieku charakterystycznych.
          Jest nam ze sobą dobrze, nie wybierałam Go ze względu na wiek, ale fakt ten nie
          będzie decydował o tym czy z Nim jestem, czy nie. Osoby dla mnie ważne
          zaakceptowały ten związek, a obcy - w zależności od humoru albo się z nich
          śmieję albo olewam. Nie mam zamiaru niczego żałować ani teraz ani potem.
          Amen
          Pa
          • Gość: Kam Re: różnica wieku IP: proxy / 157.25.84.* 22.10.02, 12:33
            Napisz jeszcze czy facet jest bogaty, bo to by tłumaczyło wiele.
            Co to ma wspólnego z miłością, skoro nie wiesz co będzie potem ?
            • fe_male Re: różnica wieku 22.10.02, 12:46
              Gość portalu: Kam napisał(a):

              > Napisz jeszcze czy facet jest bogaty, bo to by tłumaczyło wiele.
              > Co to ma wspólnego z miłością, skoro nie wiesz co będzie potem ?

              Nie, nie jest. Ale zaprezentowałeś właśnie następny stereotyp on - nadziany, a
              ona sprzedajna gówniara. Wiesz zastanawiam się czy powinnam Ci wogóle
              odpowiedzieć, bo w zasadzie mnie obraziłeś.
              Co będzie potem? Myślę, że ślub i dzieci. Moje "potem" dotyczyło wszystkich
              tych wątpiących w stałość związku, którzy zawsze się dziwią: "bo przecież za
              kilkanaście lat on już będzie ramolem a ty wciąż młoda". Pudło,jeżeli chcę z
              kimś być to nie będę przez te kilkanaście lat zastanawiać się i truć się
              myślą "o kurcze on kiedyś będzie ramolem". Ludzie, zrozumcie każdy związek ma
              problemy i tylko od tego co łączy ludzi będzie zależało to, czy im sprosta czy
              nie. Mój równolatek mógłby póścić mnie w trąbe za kilka czy -naście lat i co
              tylko z tego powodu dziewuchy mają nie wiązać się z równolatkami?

              Jeszcze raz konkretnie do Ciebie Kan - daruj sobie stereotypy bo możesz się
              przejechać.

              Pa
              • Gość: Kan fe_male IP: proxy / 157.25.84.* 22.10.02, 13:02
                Jakoś tak zawsze było, że jeśli już spotykałem ludzi będących w związku i z
                dużą różnicą wiekową, to zawsze jedno było zamożne lub bardzo zamożne.
                W związku z powyższym, wydaje się być nietrafiona twoja teza, iż opieram się na
                stereotypie.

                Nikt Ci nie mówi, że powinnaś zastanawiać czy truć co ludzie myślą i gadają
                ale „bo przecież za kilkanaście lat on już będzie ramolem a ty wciąż młoda"
                jest realne i ten czas nadejdzie.
                Być może będzie to bardziej uciążliwe dla niego niż dla Ciebie.
                Na pewno dziwnie się poczujesz, gdy ktoś zwracając się do Twojego męża powie „a
                co słychać u pana córki ?”
                A co jeśli on nie będzie już mógł a Ty... I tak dalej.
                Chcę przez to powiedzieć, że ludzie nie potrzebnie sami sobie komplikują życie.
                • fe_male Re: fe_male 22.10.02, 13:14
                  Gość portalu: Kan napisał(a):

                  > Jakoś tak zawsze było, że jeśli już spotykałem ludzi będących w związku i z
                  > dużą różnicą wiekową, to zawsze jedno było zamożne lub bardzo zamożne.
                  > W związku z powyższym, wydaje się być nietrafiona twoja teza, iż opieram się
                  na
                  >
                  > stereotypie.
                  >
                  > Nikt Ci nie mówi, że powinnaś zastanawiać czy truć co ludzie myślą i gadają
                  > ale „bo przecież za kilkanaście lat on już będzie ramolem a ty wciąż młod
                  > a"
                  > jest realne i ten czas nadejdzie.
                  > Być może będzie to bardziej uciążliwe dla niego niż dla Ciebie.
                  > Na pewno dziwnie się poczujesz, gdy ktoś zwracając się do Twojego męża powie
                  &#
                  > 8222;a
                  > co słychać u pana córki ?”
                  > A co jeśli on nie będzie już mógł a Ty... I tak dalej.
                  > Chcę przez to powiedzieć, że ludzie nie potrzebnie sami sobie komplikują
                  życie.

                  Ja już te wszystkie przemyślenia maglowałam w tę i z powrotem. Pięćset razy
                  rozmawialiśmy o problemach wynikających z naszej różnicy wieku i jesteśmy ich
                  świadomi. Rozsądek mam i wcale nie uważam, że będzie lekko. Na pewne rzeczy
                  typu "córka" (kurde, ja też wyglądam na mniej niż mam)już się uodporniłam, może
                  było mi łatwiej bo zawsze chodziłam własnymi drogami.

                  Nie myśl, że nie próbowałam rozwiązać problemu ostrym cięciem, bez powodzenia.
                  Jestem z Nim i będę a problemy będę rozwiązywać na bieżąco.

                  Tyle teraz, za kilka lat napiszę jak jest.

                  Pa

                • wike Re: fe_male do KAN'a 22.10.02, 13:23
                  Gość portalu: Kan napisał(a):
                  > Na pewno dziwnie się poczujesz, gdy ktoś zwracając się do Twojego męża powie
                  > co słychać u pana córki ?”

                  Właśnie jakiś prostak zadał nam takie pytanie, mieliśmy sporo uciechy i od tej
                  pory mój ukochany mówi do mnie czasem córeczko.
                  U nas też jest 20 lat różnicy i nikt z nas nie jest bogaty. Pozdrowienia dla
                  niedowiarków,

                  > A co jeśli on nie będzie już mógł a Ty... I tak dalej.

                  Bzdury itd... u młodych też czasem zdarza się, że nie może. Nie ma reguł, za
                  chwilkę mogę zostać inwalidką i to on się mną będzie opiekował...itd, itp

                  > Chcę przez to powiedzieć, że ludzie nie potrzebnie sami sobie komplikują
                  życie.

                  dokładnie, zwłaszcza młodzi
                  • Gość: frisky2 Re: fe_male do KAN'a IP: 62.233.139.* 22.10.02, 13:34

                    > > Chcę przez to powiedzieć, że ludzie nie potrzebnie sami sobie komplikują
                    > życie.
                    >
                    > dokładnie, zwłaszcza młodzi


                    No wlasnie, czy nie lepiej byc samotnym i niezwiazanym z kobieta/mezczyzna?
                    • wike Re: fe_male do KAN'a 22.10.02, 13:39
                      Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                      > No wlasnie, czy nie lepiej byc samotnym i niezwiazanym z kobieta/mezczyzna?


                      Przerabiałam ten wariant. Ja twierdzę, że nie lepiej (ale to moje skromne
                      zdanie:)), ale tylko wtedy gdy się znajdzie odpowiednią osobę
                      • Gość: frisky2 Re: fe_male do KAN'a IP: 62.233.139.* 22.10.02, 15:12
                        wike napisała:

                        > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
                        >
                        > > No wlasnie, czy nie lepiej byc samotnym i niezwiazanym z kobieta/mezczyzna
                        > ?
                        >
                        >
                        > Przerabiałam ten wariant. Ja twierdzę, że nie lepiej (ale to moje skromne
                        > zdanie:)), ale tylko wtedy gdy się znajdzie odpowiednią osobę


                        I co z Tą osobą masz mniej komplikacji w zyciu niz jak bylas sama?
                        • wike Re: fe_male do frisky2 22.10.02, 16:02
                          Gość portalu: frisky2 napisał(a):
                          > I co z Tą osobą masz mniej komplikacji w zyciu niz jak bylas sama?

                          może nie tyle mniej co innego rodzaju, ale najważniejsze jest to, że jestem po
                          prostu szcześliwa; poza tym zdałam sobie sprawę z tego, że szczęście w
                          pojedynkę i szczęście we dwoje to nie jest to samo (slogan ale dla mnie
                          prawdziwy)i zdecydowanie wolę to drugie
                  • capa_negra Re: fe_male do KAN'a 17.02.03, 09:21
                    Nie przebije was dziewczyny u nas tylko 12 lat róznicy - 35 i 47 lat.
                    Poziom zamożności podobny więc.... Nie przeczę , że zdarzaja sie związki z kasą
                    w tle, ale dla wiekszości par o sporej róznicy wieku jest to poprostu krzywdzące
              • Gość: rodzynka Re: różnica wieku IP: proxy / 195.94.193.* 22.10.02, 15:37
                Ignoruj ich. Ja mam 30 lat, mój mąż 50 ,znamy się 8 lat, mamy dwoje
                dzieci.Jesteśmy szaleńczo szczęsliwi!!! Nie byl bogaty, gdy go poznalam ,
                prawdziwą kasę zrobil przy mnie! Nawet znana warszawska tarocistka powiedziala,
                że nigdy w życiu nie widziala bardziej dobranej pary! I, że go prawdziwie w
                życiu dofarcilam! Potwierdzam: wielka kariera, pieniądze, pozycja zawodowa, a
                nawet dużo lepsze zdrowie (potwierdzone badaniami!) to dopiero przy mnie!
                Życzę mlodym chlopcom ,żeby tyle (i tak!) mogli jak mój piećdziesieciolatek!
                Oczy otwieram ze ździwienia gdy slyszę, jakie problemy mają moje koleżanki ze
                swoimi mężami równolatkami. Przygotuj się : każdy chlop będzie
                myslal: "zboczona , lubi starszych"lub "i tak go zostawi jak "nie będzie
                mógl":) a każda baba " na kasę poleciala" . Tym większa niedogodność jeśli
                jesteś atrakcyjna . Niestety, każdy poprawia sobie samopoczucie jak
                może.........a ludzie kochają szuflady i stereotypy.
                A ty się baw dobrze, tak jak ja ,jeśli to dobry czlowiek czeka cię dużo
                szczęścia i radochy w życiu- starszy mężczyzna ma zalety, których brak
                mlodzieniaszkom! Powodzenia!
          • pajdeczka Fe_male 22.10.02, 12:35

            20 to dużo, ale jeśli na niekorzyść faceta to nie jest tak źle.
            Jeśli zaś na niekorzyść kobiety to, niestety, ale nie zmienię zdania.
            Wysłałam dzisiaj rano do Ciebie list.
            Pa!
          • Gość: Kami Re: różnica wieku IP: 213.17.164.* 22.10.02, 13:39
            Przebijam! Dwie dychy + 1 = OCZKO
            Nasz zwiazek trwa juz pare ładnych lat i jest wspaniale. Nigdy w życiu nie
            zamieniłabym Go na młodszego. Oni są dla mnie tacy infantylni, ( może nie
            wszyscy, ale Ci których miałam okazje poznać - beznadzieja.
            I wiecie co, nigdy nie mięlismy , z powodu różnicy wieku miedzy nami, żadnych
            nieprzyjemności. Ale nie ukrywam, że najczęściej starsi faceci otwieraja gęby
            jak idziemy razem ulica, nie wiem z zazdrości czy z przerażenia? Zabawne, ale
            to nie mój problem.

            Pozdrawiam
          • soczewica i bardzo dobrze 17.02.03, 10:18
            fe_male napisała:

            > OK. przebijam – dwie dychy.
            > I proszę mi tu nie wyjeżdżać z tekstami, że szukam ojca, że to stary dziad i
            [ciach]

            dwie dychy? no, trochę to jest, ale o niczym nie świadczy.
            między moimi dziadkami było 12 lat różnicy, dostali po 50 latach małżeństwa (!)
            medal za długoletnie pożycie małżeńskie. wiek nie ma wpływu, przecież
            dwudziestopięciolatka może równie dobrze "polecieć na kasę" trzydziestoletniego
            biznesmena. różnie bywa.
            a, i nie wierzę, że coś się kurczy z wiekiem, skoro uszy rosną całe życie... ;)

            soczew.
    • aneczka32 Re: różnica wieku 22.10.02, 10:33
      A czy zbliżony wiek partnerów gwarantuje udany związek?Wydaje mi się ża na to
      nie ma recepty-rozpadnie się jeżeli nie będzie miłości szacunku i takich tam
      wspólnych tematów.

      Ale się chyba wymądrzam z rana.
      Pozdrawiam.
      • Gość: gago Re: różnica wieku IP: proxy / 134.65.105.* 22.10.02, 12:31
        moja 43letnia odeszla do 29latka
        sa juz poltora roku razem
        ile im jeszcze zostalo?
        moze ktos wie?
        ja mam 42 -kiedys jej przeszkadzalo te 6 miesiecy roznicy
        zwlaszcza przy wypelnianiu dokumentow i pisaniu daty urodzenia
        • pajdeczka Re: różnica wieku 22.10.02, 12:38

          A Ty sobie zrób kawę i spokojnie czekaj aż wróci. Tylko, że wtedy już będzie za
          późno.



          Gość portalu: gago napisał(a):

          > moja 43letnia odeszla do 29latka
          > sa juz poltora roku razem
          > ile im jeszcze zostalo?
          > moze ktos wie?
          > ja mam 42 -kiedys jej przeszkadzalo te 6 miesiecy roznicy
          > zwlaszcza przy wypelnianiu dokumentow i pisaniu daty urodzenia


      • Gość: qbasz Re: różnica wieku IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 18:25
        tutaj ja jestem starszy.mam31 a panna 20....
    • pajdeczka A ja wolę młodszych od siebie 22.10.02, 13:36

      I wiem, że nie jest to dobre, ale cóż poradzę.
      • fe_male Re: A ja wolę młodszych od siebie 22.10.02, 13:42
        E tam, zaraz nie dobre.
        Pajda nie stresuj się "che sera sera" jak piosenka śpiewa (bo jak się pisze to
        w tej chwili zgaduję).

        Pa
        • pajdeczka Re: A ja wolę młodszych od siebie 22.10.02, 13:50
          fe_male napisała:

          > E tam, zaraz nie dobre.
          > Pajda nie stresuj się "che sera sera" jak piosenka śpiewa (bo jak się pisze
          to
          > w tej chwili zgaduję).
          >
          > Pa


          Fe male, chyba opuściłaś lit.c. Nie miało być "chce sera"?
          • fe_male Re: A ja wolę młodszych od siebie 22.10.02, 13:57
            pajdeczka napisał:

            > fe_male napisała:
            >
            > > E tam, zaraz nie dobre.
            > > Pajda nie stresuj się "che sera sera" jak piosenka śpiewa (bo jak się pisz
            > e
            > to
            > > w tej chwili zgaduję).
            > >
            > > Pa
            >
            >
            > Fe male, chyba opuściłaś lit.c. Nie miało być "chce sera"?



            Po pierwsze. Proszę ostrzegać przy takich pomysłach, bo parsnęłam na głos i
            dziwnie to dla osób postronnych wyglądało.

            Po drugie. Gdybym chciała, to nie tylko sera i to dwa razy, raczej "chce sera
            tera"

            Pa
            • pajdeczka "Chce sera zara" 22.10.02, 14:07

              Ty sobie tu koncerty życzeń urządzasz, a nie odpowiedziałaś mi czy zajrzałaś
              dzisiaj do skrzynki, hę?
              Ja dzisiaj też raz się głośno zaśmiałam, czytając wypowiedź Bukowskiego. Opisał
              on technikę wzbudzania orgazmu drażniąc sutek dużym palcem u nogi.
              Pa!
    • Gość: taniej Re: różnica wieku IP: 217.96.37.* 22.10.02, 13:49
      fakt. mężczyzna młodszy o 12 lat to brzmi strasznie. i wiem, że jest to związek
      tylko na parę lat. ale co tam! i nawet gdyby to miało trwać tylko 5 minut -
      warto było!!

      • pajdeczka Re: różnica wieku 22.10.02, 13:52
        Gość portalu: taniej napisał(a):

        > fakt. mężczyzna młodszy o 12 lat to brzmi strasznie. i wiem, że jest to
        związek
        >
        > tylko na parę lat. ale co tam! i nawet gdyby to miało trwać tylko 5 minut -
        > warto było!!
        >

        No, nie. 12 to dla mnie osobiście za dużo. Ale 6 może być. (Oj, gdyby on czytał
        ten wątek, ale nie przeczyta, ech!).

        • poison_ Skąd wiesz, że nie czyta... 22.10.02, 14:43
          Nie ma nic bardziej tragicznego, jak rycząca czterdziestka, której się wydaje,
          że młodo wygląda i ugania się za młodszymi chłopami. To tzw. Ostatnie podrygi
          konającej ostrygi.
          Odrażające : te opięte ciuchy, najczęściej obcisłe spodnie i wysokie obcasy,
          mocny makijaż i... zmarszczki, tłuszcz, zero samokrytyki...
          • sagan2 Re: Skąd wiesz, że nie czyta... 22.10.02, 16:46
            poison_ napisała:


            > Odrażające : te opięte ciuchy, najczęściej obcisłe
            > spodnie i wysokie obcasy, mocny makijaż i...
            > zmarszczki, tłuszcz, zero samokrytyki...

            rozumiem, ze zakladasz, iz sama bedziesz tak wygladala po
            przekroczeniu czterdziestki... dopadnie Cie znienacka,
            jak czolg...
            bo skoro _nic_ o kims nie wiesz i wyciagasz takie
            wnioski, to zakladam, ze to jakas glebsza prawda zyciowa,
            ktora nam _wszystkim_ sie trafi...

            strzezcie sie dziewczyny...
            • poison_ sagan a co, ty tez? buahahaha 22.10.02, 18:01
              Mi nie grozi abym tak "wygladala", bo nie jestem glupia baba z kompleksami
              jakimikolwiek a przede wszystkim WIEKU. Brak akceptacji wlasnego ja to agresja,
              co widac, slychac i czuc. Nienawidze takich bab. Zero kobiecosci. To one musza
              uganiac sie za facetami, niszcza przy okazji wszystko co na drodze. Kto cos
              takiego zechce? Bleeee.
              • Gość: ryczaca 40-tka Re: sagan a co, ty tez? buahahaha IP: 213.17.140.* 23.10.02, 13:10
                a, co?? jakas 40-tka chlopa Ci zabrala, ze tak ich nie lubisz?? Mnie zabrala 30-
                tka, ale chyba byl za stary dla mnie bo mial juz 40 lat...
          • aneczka32 Re: Skąd wiesz, że nie czyta... 22.10.02, 18:16
            Z tyłu liceum z przodu muzeum,no cóż takie też muszą być żeby na ulicy było
            ciekawiej (troszkę odbiegliśmy od tematu ale chyba nie za daleko)
        • anahella Re: różnica wieku 18.02.03, 03:58
          pajdeczka napisał:

          > No, nie. 12 to dla mnie osobiście za dużo. Ale 6 może być.

          6 lat starszy czy mlodszy? Bo ja za 6 lat mlodszego dziekuje - juz trenowalam.
          pozdro
    • Gość: qbasz Re: różnica wieku IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 18:32
      ja jestem starszy.mam 30 lat...
    • Gość: SUBLIMA Re: różnica wieku IP: *.bojary.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 15:27
      JA MA 28 LAT MÓJ MĘXCZYZNA 54 I JEST NAM RAZEM CUDOWNIE NIE ZAMIENIŁABYM GO NA
      ZADNEGO INNEGO WCALE NIE JEST BOGATY JEST WSPANIAŁYM PRAYJACIELEM I CUDOWNYM
      KOCHANKIEM NAWET NIE PRZYPUSZCZAŁAM ZE SPOTKAM TAK FAJNEGO FACETA. TERAZ WIEM
      ZE TO JEST MOJA DRUGA POŁÓWKA
      I ABSOLUTNIE TA RÓŻNICA WIEKU MI NIE PRZESZKADZA
      • Gość: Remi Re: różnica wieku IP: *.cpe.quickclic.net 24.10.02, 15:25
        Wydaje mi sie ze to nie jest az takie wazne,tak dlugo jak jest im z tym
        dobrze,moja partnerka jest starsza odemnie o prawie 20--lat,i sex z nia jest
        wspanialy,umi przedlurzyc uczucie rozkoszy do granic wytrzymalosci,co za
        wyczucie i finezja,niejedna mlodka mogla by sie duzo od niej nauczyc.
        • Gość: ALIAS Re: różnica wieku IP: 216.94.44.* 24.10.02, 21:29
          Mam dwie znajome rodziny (no, prawie rodziny, slubu nie brali) gdzie roznica
          wieku jest w jednym przypadku solidna (22 lata na jego strone),
          w drugim "tylko" okolo 15-tu w te sama strone. co do przyjazni, seksu, itp
          zgadzam sie ze zwolennikami roznicy wieku. W koncu nie od dzis wiadomo ze
          mlodsze partnerki odmladzaja mezczyzn. "Schody" zaczynaja sie z dziecmi. Moj
          kolega ma 8-letniego syna. Szkrab jak to dzieciak - chce pograc w pilke,
          pobiegac, itp, ale kumpel nie jest w stanie. Wlasnie przeszedl operacje
          wymiany stawu biodrowego, a z nogami mial klopoty od kilku lat. Ma ich tylko 52.
          Dojdzie do czasow kiedy mlode panie beda na spacerach pchaly wozek s dzieckiem
          i mezem, a pieluchy takze beda zmieniane za jednym zamachem dzidziusiowi i
          mezowi.
          Ten przypadek nie jest jedynym, a wiec moje drogie pytanie pomyslcie jeszcze
          raz czy kalkulujecie w swoim obecnym szczesciu ewentualnosc zostania
          pielegniarka swojego meza w wieku + - 40 lat i tak przez lata. Milych
          przemyslen.
          • Gość: rodzynka Re: różnica wieku IP: proxy / 195.94.193.* 25.10.02, 11:01
            Szkrab jak to dzieciak - chce pograc w pilke,
            > pobiegac, itp, ale kumpel nie jest w stanie

            To przykre, ale czy każdy tatuś gra ze swoim w pilkę ? A może lepiej ,żeby
            zagra z nim w szachy albo w scrable........

            > Dojdzie do czasow kiedy mlode panie beda na spacerach pchaly wozek s
            dzieckiem
            > i mezem, a pieluchy takze beda zmieniane za jednym zamachem dzidziusiowi i
            > mezowi.

            Rozumiem ,że starość kojarzy ci się z pieluchami dla doroslych :) To zapewne na
            podstawie wasnych czy z najbliższej rodziny doswiadczeń...?:) Wspólczuję i nie
            zazdroszczę.... Może rozejrzyj się trochę po swiecie i przyjrzyj się starszym
            ludziom w innych krajach no i w Polsce- poza wsiami podkarpackimi
            oczywiście....:)

            a wiec moje drogie pytanie pomyslcie jeszcze
            > raz czy kalkulujecie w swoim obecnym szczesciu ewentualnosc zostania
            > pielegniarka swojego meza w wieku + - 40 lat i tak przez lata. Milych
            > przemyslen.

            To teraz ty nam powiedz, droga pani, czy kalkulujesz że twojemu mężowi (jeśli
            go posiadasz) cega spadnie na glowę, albo ulegnie innemu , jednemu z miliona
            możliwych życiowych wypadków, na skutek czego będzie od ciebie oczekiwal
            pielegniarskiej opieki? Czy to KALKULUJESZ a może to on będzie musial chodzić
            kolo ciebie? A może powinny to robić twoje dzieci? Czy one to kalkulują w swoim
            obecnym szczęściu? I tak przez lata?Przecież o to chodzi w kochajacej się
            rodzinie..prawda? To jakim prawem zakladasz, że innych kobiet nie stać będzie
            na pomoc dla ukochanego czlowieka? Znowu autopsja?
            MILYCH PRZEMYŚLEŃ!

    • Gość: bromba Re: różnica wieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.02, 21:42
      ee tam ważne jest to co wy czujecie. Ja znam parę śmieszną taką- on jest 12
      lat starszy od niej, ale primo młodo wygląda, secundo po rozmowie, poglądach,
      zachowaniu itp. powiedzielibyście że jest odwrotnie. I to wcale nie znaczy, że
      on jest infaltyny... ona zachowuje się jak mamuśka.. a ma dopiero 30-tkę..
      • Gość: Aga Re: różnica wieku IP: *.future-net.pl 24.10.02, 22:38
        10 lat w tą czy w tą, to jest NIC:) I odwrotnie niz większość przedmówców
        uważam, że przy róznicy wieku większą szansę na szczęscie am para, gdzie
        kobieta jest starsza. Bo to nie prawda, że z młodszymi facetami wiążą
        się "ryczące czterdziestki" z nadwagą i w obcislych ciuchach. To są odważne,
        młodo wygladające kobiety, za którymi rówieśnicy nie nadążają. Piękne,
        energiczne, pełne zycia.
        Bardzo mi się podoba para Jakimowicz-Sarapata. Kiedy na nich patrze, a mam
        okazję często:) robi mi się ciepło na sercu. KIedy patrzę na dziadka Fibaka z
        jego dwudziestoletnią bezmózgą lalą, jestem zażenowana. Kiedy patrzę na
        Englerta, kiedy zadyszany próbuje dotrzymac kroku na bankiecie szalejącej
        pijanej Ścibakównie, żal mi go.
        • Gość: taniej Re: różnica wieku- Aga IP: *.bv.pl 25.10.02, 08:57
          dzięki Aga, przywracasz mi trochę optymizmu. Mam 32 i jestem w formie jak
          nigdy. Wiem, gdzie leżą konfitury, a faceci chcą z mojej wiedzy korzystać z
          ochotą. Ale nic nie jest ważne odkąd pojawił się mój 20 letni przyjaciel.
          Niczego nie planuję, bo po co. W moim wieku ma się już świadomość, że miłość
          nie pojawia się się ot tak, na pstryknięcie palcem. Więc kiedy się zdarza, nie
          można pozwolić jej odejść.
        • bes Re: różnica wieku - Aga 25.10.02, 10:21
          Mam 39 lat, a mój partner i mąż 28. Poznaliśmy się w sieci 3 lata temu,
          spotkaliśmy w realu i pół roku temu wzięliśmy ślub.
          Nie widzę na razie żadnych przeszkód stojących przed nami, które miałyby swoją
          przyczynę w różnicy wieku. Kochamy się i wyglądamy dobrze razem, mamy podobne
          poglądy na życie, a tam, gdzie nie ma między nami zgody, pomaga moja
          tolerancja:-)
          Zawsze chciałam mieć partera starszego do siebie, mądrzejszego i opiekuńczego.
          Ale pokrętne są ścieżki losu.........

          bes
          • agacz2905 Re: różnica wieku - Aga 17.02.03, 18:34
            Nie starałabym się tworzyć zadnych sztywnych reguł w tak delikatnym temacie,
            jakim jest różnica wieku między partnerami. Bywa przeróżnie, prawda? Moje
            jednostkowe (pozytywne) doświadczenie zyciowe nie oznacza, że generalnie dobrze
            jest, jeśli to mężczyzna jest starszy. Mam 29 lat, mój mąż 42. Mamy dwuletniego
            syna i niebawem pojawi się drugie dziecko. Jesteśmy ludźmi naprawdę chyba
            przeciętnej urody, talentów, być może inteligencji też. Na dodatek ja
            umiarkowaniew niepełnosprawna ruchowo. I żyjemy. Jest nam dobrze, kochamy się i
            wiem, że jesteśmy razem "na dobre i na złe, dopóki śmierć nas nie rozłączy".
            Różnica wieku, moim skromnym zdaniem, nie ma nic do tego. Pozdrawiam
            dyskutantów. - Agnieszka
    • perturbacja Re: różnica wieku 25.10.02, 11:10
      Mój partner jest starszy ode mnie o 12 lat. W kondycji fizycznej jest
      świetnej, spędzamy aktywnie czas, jest dla mnie świetnym partnerem
      intelektualnym. Ktoś wcześniej wspomniał, że starszy kolega nie nadąża za swoim
      synkiem, bo operacja, bo coś tam..... Znam 28 latka, który jest po operacji
      kolana i też nie nadąża ............. To nie wiek jest istotny, tylko osobowść,
      sposób życia, wspólne płąszczyzny. Jest wielu młodych głupców, leniwych i
      zgnuśniałych i wielu "starszych panów" co dopiero skończyli 40 a już im po
      schodach ciężko wejść. To samo dotyczy kobiet.
      Ludzie są różni.
    • fe_male WNIOSKI... 25.10.02, 11:22
      są trzy:

      1. z preferencjami innych się nie dyskutuje tylko akceptuje albo nie,

      Panowie to do was:

      Pozytywny:
      2. jeżeli jesteście osobami, które poza młodym wiekiem mają coś kobietom do
      zaoferowania to nie musicie się obawiać mijającego czasu.

      Negatywny:
      3. jeżeli myślicie, że Ci starsi od was o 10, 20 lat wypadli z obiegu i
      konkurencje na rynku macie mniejszą to się grubo mylicie.

      Ogólnie to życe jest cudowne i mimo chłodnej jesieni słonecznie Was wszystkich
      Ludzie pozdrawiam!

      Pa
      • feria Re: WNIOSKI... 25.10.02, 17:10
        Jestem od kilku lat z mezczyzna starszym o 23 lata. Kiedys w gorskiej knajpie
        (tak, chodzimy wspolnie po gorach, w gorach sie poznalismy i tak poprawiamy
        kondycje - oboje jestesmy naukowcami, z tym ze ja z mniejszym stazem:))- troche
        sie o cos posprzeczalismy. W koncu J. poszedl zamowic pierogi, a pewien
        pijaczyna zaczepil mnie pytajac, czy ten pan ze mna to tatus czy profesor (!) -
        powiedzialam ze profesor (na wszelki wypadek, gdyby J. po powrocie mial mnie na
        przyklad pocalowac siarczyscie w usta, narazajac sie na ciezkie pobicie za
        wykorzystywanie mlodocianych), na co pan ze smutkiem i zrozumieniem pokiwal
        glowa i kiedy J. wrocil do stolika z pierogami, bardzo grzecznie acz stanowczo
        upomnial go, aby nie denerwowal sie na studentke, bo sa wakacje i na pewno nic
        takiego nie zrobilam...
        Opowiesc wtracilam tylko en passant. Nie mamy klopotu z brakiem zrozumienia ze
        strony innych. Moze dlatego, ze on mlodo wyglada, moze dlatego, ze wsrod
        naszych znajomych takie zwiazki jak nasz sa norma, moze dlatego, ze sie nad tym
        nigdy nie zastanawiamy... Owszem, zdajemy sobie sprawe z roznicy wieku.
        Wieczorne rozmowy czasem schodza na ten temat. Ale wtedy mysle o tym, ze skoro
        spotkalam czlowieka, z ktorym wiaze swoja przyszlosc, to dlaczego mam traktowac
        jak kare uplywajacy, bardziej na jego niz moja niekorzysc, czas? To wlasnie
        czas uswiadamia nam, jak duzo wspolnie nam sie udaje.
        Nie, nie boje sie roli "pielegniarki", jak ktos to ujal - wiem, co to znaczy az
        za dobrze i chce powiedziec, ze w takich wypadkach nie boli ograniczenie
        wlasnej przestrzeni zyciowej, ale jesli w gre wchodzi uczucie (nie litosc, a
        milosc), to boli przede wszystkim cierpienie najblizszej osoby. I tylko dlatego
        mam nadzieje, ze los szczesliwie sie nami zaopiekuje.

        Pozdrawiam, F.
    • Gość: kasiarpo1 Re: różnica wieku IP: *.dsl.siol.net 25.10.02, 17:55
      dziewczyny!
      Miedzy mna a mezem jest 9 lat roznicy.On jest starszy.Nie piszcie mi tu,ze nie
      mozna sie dogadac.Przychodzi taki wiek ze zabawa w podchody z rownolatkiem
      przestaje byc wesola a wtedy dobrze sie wyzalic na ramieniu faceta ktory juz w
      swoim zyciu przechodzil rozne sytuacje.
      Ja czuje sie bardziej kochana,szanowana i doceniana a taki malolat..No coz!
      nawet w lozku nie mozna ich porownac-hihih
      zaznacze,ze mam 26 lat a moj maz 35 i zycze wszytskim niespelnionym takiego
      zwiazku

      szczesciara
    • Gość: beki Re: różnica wieku IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.10.02, 22:48
      Ta cala dyskusja byla bardzo interesujaca, ja jednak dodam, ze znam pare, w ktorej ona jest oprawie 30 lat starsza
      i pomimo tego pomiedzy nimi panuje ogromna milosc, juz od ponad 20 ! Oboje na wysokim poziomie intelektualnym.

      Kazdy z nas (jezeli oczywiscie zdrowie dopisuje) czuje sie w istocie o wiele mlodziej niz oceniaja nas inni.
      Kiedy mialam 20 lat, czterdziestolatek byl dla mnie prawie rencista. Teraz przekroczylam juz przed paroma laty te
      nieszczesna czterdziestke, ale czuje sie nadal jak dwudziestolatka (przedewszystkim duchowo). W zasadzie nie
      powinna nas interesowac krytyka osob trzecich, lecz powinnismy isc za glosem serca i wlasnymi przekonaniami.
      Wiek nie ma przy tym absolutnie zadnego znaczenia !
      • Gość: lola Re: różnica wieku IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.11.02, 19:26
        Interesujace !
        • romance Re: różnica wieku 16.02.03, 01:53

          Gość portalu: lola napisał(a):

          > Interesujace !

          ...i ja tez tak uwazam...
          Pragne pocieszyc te Panie, ktore sa starsze od swoich mezow.
          Otoz, moja ciocia, bardzo atrakcyjna kobieta, w wieku 36 lat
          wyszla za maz za 25-latka...Wspaniale malzenstwo...( 1 dziecko)
          Dzis , po tylu latach, mozna smialo powiedziec, ze to bylo
          najbardziej udane malzenstwo w calej rodzinie...
    • pieskuba Re: różnica wieku 17.02.03, 10:07
      Nic mądrego nie dodam, bo mój chłop starszy jest ode mnie o niecałe 4
      miesiące,a to i tak dużo, bo się ciut za wcześnie urodził :).Poznaliśmy się
      jako piętnastolatki i jesteśmy ze sobą więcej niż pół życia :) Chciałam tylko
      powiedzieć, że to bardzo ciekawy wątek. Bo to wszystko chyba nie od różnicy
      wieku zależy, tylko od tego, czy się kogoś kocha czy nie, a jak się już trafi
      na tę właściwą osobę, to parę latek w tę czy w tamtą stronę nie robi już chyba
      większej różnicy.

      Pieskuba
    • oberver Moje 3 grosze. 17.02.03, 13:55
      Wątek mnie zainteresował, bo byłam i ze starszym i z młodszym. Mój ex mąż za to
      był równolatkiem.
      Opuściłam go dla mężczyzny starszego o 13 lat i dojrzałego, który dał mi wiele
      cudownych chwil, wspaniałego seksu, opieki i zaiteresowania. Później jednak po
      5 latach zdecydowałam się odejśc.
      Obecnie mam 39 lat i niedawno rozstałam sie po roku, z mężczyzną o 12 lat
      młodszym ode mnie. On również dał mi wiele, czerpałam garsciami, on również.
      Teraz trochę mi tego żal, że za szybko się rozstaliśmy, jednak jak tak myslę o
      tym dłużej, to widzę, że był bardzo dziecinny (27 lat), i chyba za bardzo
      związany z mamą, jak na mój gust. Niby samodzielny, ale jak do tej pory jeszcze
      sam nic nie osiągnął, tylko rodzice za niego. Trochę też żal dla niego, bo
      został jakby w pół drogi, jeszcze nie wie zbyt wiele o kobietach, chociaż tak
      mu się wydaje. Trudno. Bycie z kobietą straszą wymaga odwagi, i tego chyba
      niestało. Ja jednak powiem, że miałam do niego wiele cierpliwości i
      wyrozumiałości, czego nie miałam do mojego byłego męża, może dlatego, że mam
      bardzo dobrą sytuację finansową, życiową, zawodową, i spokój wewnętrzny, i
      mogłam się nim cieszyć jak rozbrykanym źrebaczkiem.
      Powtarzam trudno, ten straszy jak się okazało wciąż czeka na mój powrót, i
      chyba jednak się zdecyduję. Zobaczymy ....
      o.
      • niewierna Odgrzewamy kotlety? 18.02.03, 01:00
        oberver napisała:

        > Wątek mnie zainteresował, bo byłam i ze starszym i z młodszym. Mój ex mąż za
        to
        >
        > był równolatkiem.
        > Opuściłam go dla mężczyzny starszego o 13 lat i dojrzałego, który dał mi
        wiele
        >
        > cudownych chwil, wspaniałego seksu, opieki i zaiteresowania. Później jednak
        po
        > 5 latach zdecydowałam się odejśc.
        > Obecnie mam 39 lat i niedawno rozstałam sie po roku, z mężczyzną o 12 lat
        > młodszym ode mnie. On również dał mi wiele, czerpałam garsciami, on również.
        > Teraz trochę mi tego żal, że za szybko się rozstaliśmy, jednak jak tak myslę
        o
        > tym dłużej, to widzę, że był bardzo dziecinny (27 lat), i chyba za bardzo
        > związany z mamą, jak na mój gust. Niby samodzielny, ale jak do tej pory
        jeszcze
        >
        > sam nic nie osiągnął, tylko rodzice za niego. Trochę też żal dla niego, bo
        > został jakby w pół drogi, jeszcze nie wie zbyt wiele o kobietach, chociaż tak
        > mu się wydaje. Trudno. Bycie z kobietą straszą wymaga odwagi, i tego chyba
        > niestało. Ja jednak powiem, że miałam do niego wiele cierpliwości i
        > wyrozumiałości, czego nie miałam do mojego byłego męża, może dlatego, że mam
        > bardzo dobrą sytuację finansową, życiową, zawodową, i spokój wewnętrzny, i
        > mogłam się nim cieszyć jak rozbrykanym źrebaczkiem.
        > Powtarzam trudno, ten straszy jak się okazało wciąż czeka na mój powrót, i
        > chyba jednak się zdecyduję. Zobaczymy ....
        > o.
    • anahella Re: różnica wieku 18.02.03, 04:10
      Gość portalu: qbasz napisał(a):

      > między mną ,a moją połówką jest 10 lat różnicy.dla mnie i moich najbliższych
      > jest to naturalne.schody zaczynają się za drzwiami..........

      Jestem astrologiem i czesto robie horoskopy porownawcze. Nawet nie wiecie jak
      czesto zdarza sie zapotrzebowanie na roznice wieku w horoskopach. Starszego
      partnera rownie czesto poszukuja kobiety jak i mezczyzni. Ja tam wiem ze nie
      chce miec faceta-rownolatka. pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka