Dodaj do ulubionych

co byscie zrobiły na moim miejscu?

27.12.05, 19:00
Hej, to pytanie kieruję do was kochane bo ja już sama nie wiem co mam robić.
Sprawa dotyczy mojego chłopaka i mojej przeszłości.Normalnie jest to
najcudowniejszy chłopak, jesteśmy razem prawie 3 lata i bardzo dobrze się
dogadujemy ze sobą. Problem polega na tym że on ma do mnie pretensje o moją
przeszłość.O to że mój pierwszy raz przeżyłam w wieku 16 lat (nie z nim),
później miałam jeszcze tylko jednego partnera w łóżku, na a później to już
byłam z moim obecnym chłopakiem. Wiem że byłam jego pierwszą dziewczyną w
łóżku i może to ma jakiś wpływ na jego zachowanie...kiedyś bardzo się
pokłóciliśmy rozmawiając o przeszłości - sam pytał ile miałam lat, ilu
partnerów itp itd - chciał wiedzieć to mu powiedziałam - i była awantura że
go obrzydzenie bierdze, że przecież takie 16-letnie dziecko to nie wie co
robi itd, padło też parę słów za dużo - rozstaliśmy się. Już następnego dnia
przepraszał, płakał, żałował - wybaczyłam, ale postanowiliśmy nigdy już na
ten temat nie rozmawiać. Do dzisiaj.... zaczęło się od zupełnie innego
tematu - poprostu gadaliśmy sobie o tym czego nie lubimy u siebie nawzajem,
co nas denerwuje w sobie i co możemy zmienić-często w taki sposób rozmawiamy
bo to naprawdę fajna sprawa-jak wiemy czego nasz partner nie lubi to możemy
zapobiec wielu nieprzyjemnościom. No i tak sobie gadaliśmy i ja powiedziałam
że mi się niedobrze robiło gd on zrobił coś czego nie lubię (nieistotne teraz
co-nie chcę o tym pisać) i wtedy się zaczęło wypominanie- on stwierdził że mu
się przypomniało coś co jego obrzydza czyli to że byłam taka młoda a już się
z kimś kochałam.Próbowałam pogadać wyjaśnić bo ja akurat niczego nie żałuję,
bo sama tego chciałam - nieistotne czy było to rozsądne czy nie ale kurcze on
nie ma prawa mnie oceniać.Poczułam się okropnie, nie wiedziałam że sprawa
sprzed lat dla mnie całkiem normalna może mieć takie okropne skutki
teraz.Poprostu stwierdził że ma do mnie niesmak , że mu niedobrze
kurcze......czy ja naprawdę na to zasłużyłam? cyz można tak kogoś potępiać za
wydarzenia z przeszłości? kurcze co ja mam zrobić? nie chcę się rozstawać bo
naprawdę dobrze nam razem ale boję się że to sie może jeszcze
powtórzyć.....wzbudził we mnie takie poczucie że ja naprawdę poczułam się
jakbym rzeczywiście zrobiła coś okropnego...
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: co byscie zrobiły na moim miejscu? 27.12.05, 19:02
      zerwałabym. taka niedojrzała zazdrość jest na dłuższą metę nie do zniesienia.
    • jolie_angelina Re: co byscie zrobiły na moim miejscu? 27.12.05, 19:08
      Hej, ja byłam z moim pierwszym chłpakiem przez prawie 5 lat i również przezyłam
      swój pierwszy raz w tym wieku... nie było to ani mądre ani potrzebne ale czasu
      nie cofnę i dla nas (dla mnie i dla obecnego chłopaka) liczy się to co jest
      teraz i co będzie w przyszłości.. on jest z takiego "niby" dobrego domu, na
      pokaz wszysytko ok ale wewnątrz jest okropna atmosfera.. nie mógł również tego
      zrozumieć, ale postanowiliśmy że o przeszłości nie naszej, nie ma po co gadać
      Moja mama sama poszła ze mną po pigułki w wieku 17 lat... moze to nienormalne
      ale pewnie uratowała mnie wd wczesnego macierzyństwa, ona przecież wie, że jak
      ma się chłopaka to prędzej czy później to się styanie, dzisiaj mając 22 lata
      jestem jej za top wdzięczna, choć wtedy byłam bardzop skrępowana.. Ja też nie
      żałuję mojego 1 razu, kochałam go, niestety nie wyszło, a może i stety, ale
      przecież nie żyjemy w średniowieczu i nie musiamy we wuanku do ślubu iść... ehh
      faceci, my chyba szybciej dojr4zewamy, mamy często starszych chłpaków. czułbym
      się lekko jak szmata , gdyby chłopak mi wypomkinał , to co robiłam parę lat temu...
      • tracja4 Re: co byscie zrobiły na moim miejscu? 27.12.05, 19:15
        Wow, czyli zaczęłaś z nim chodzić w wieku ok. 11 lat. No super. Uważasz że jest
        się czym chwalić, tzn 5-letnim związkiem rozpoczętym w wieku 11 lat? Buahaha.
        I widać też jakaś dojrzała - gdyby nie mamusia to byś w ciążę zaszła, bo na
        seks byłaś gotowa, ale żeby główka pomyślała o antykoncepcji to już nie, brawo!
        • izusiaaa Re: co byscie zrobiły na moim miejscu? 27.12.05, 19:18
          Myśle, że należy nauczyć się czytać ze zrozumieniem
        • juleczka4 Re: Tracja 27.12.05, 19:20
          o czym ty piszesz dziewucho ;//
          naucz się czytać
        • jolie_angelina Re: co byscie zrobiły na moim miejscu? 27.12.05, 19:35
          ?????? Mam pisać dużymi literami żebyś zrozumiała?? Zaczęłam z nim chodzić w
          wieku 16 lat, skończyłam w wieku 21, od roku jestem w innym nowym związku, do
          reszty, swój pierwszy raz przeżyłam z moim pierwszym facetem, tym z którym byłam
          5 lat w wieku od 16 do 21, w wieku 17 lat (czyli nadal będąc z tym chłopakiem)
          zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne. Może pisz sobie w punktach tak jak ja
          się historii uczyłamk, bo również faktów nie mogłam skojarzyć... ale jak sobie
          wszystko napisałam po kolei w punktach od najwcześniejszego do najnowszego
          wydzarzenia, to jakoś szło, może nie masz jeszcze historii w szkole... ale j
          polski chyba masz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka