Dodaj do ulubionych

byly facet przyjacielem

14.01.06, 19:47
słuchajcie mam takie pytanko! jakis czas temu rozstalam sie z facetem-
rozstanie nastapilo w zgodzie, koles zaproponowal mi przyjazn i wszystko bylo
ok do czasu. mialam zly dzien i troche mu pojechalam ale zaraz przeprosilam.
probowalam go przepraszac prawie dwa dni. nic. koles stwierdzil ze nie chce
mnie znac, zerwal kontakt. nie odbiera tel, nie odpisuje na smsy. nic
strasznego mu nie powiedzialam poza tym ze jest palantem. o dziwo wczesniej
mielismy gorsze awantury i gorzej sie wyzywalismy i nie bylo problemu. poza
tym po analizie niby tej naszej przyjazni- stwierdzilam ze tak naprawde nigdy
nei traktowal mnie jak przyjajaciela- nie chcial robic wypadow na piwo, bal
sie mnie zaprosic do siebie zeby np. pokazac mieszkanie po remononcie. jestem
ciekawa co myslicie na temat przyjazni z bylymi partnerami, czy to jest
mozliwe czy nie i co myslicie o zachowaniu tego kolesia??
Obserwuj wątek
    • honest-k Re: byly facet przyjacielem 14.01.06, 22:47
      Mam podobna sytuacje tylko ze jestem facetem.Bylem z osoba 4 lata.Bardzo ja
      kochalem i nadal ja kochal tylko ze ona mnie nie.Dowiedzialem sie ze mnie
      zdradzila.Zareagowalem spontanicznie.PRzykro mi bylo.Postanowilem zedamy sobie
      czas.Ale sie okazalo ze nic by to nie dalo.Po nie przespanych kilku
      nocach.Zerwalem wcale osoby tej to nie zmartwilo.Dzwonilem ale dowiedzialem sie
      ze ona nic nie czuje, mimo ze jej ciezko.Kombinowlem jak kon pod gore.Chciala
      byc moja przyjaciolka.Zadzownilem powiedzialem co mi lezy na watrobie.Zaluje do
      dzisiaj bo teraz to nie chce mnie znac i tez nie odbiera telefonu.Sam bym
      chcial zeby sie dalo.Ale mysle ze to tylko slowa.Powodzenia sam wiem jak jest
      ciezko :)
    • inez_22 Re: byly facet przyjacielem 14.01.06, 23:23
      Ja nigdy nie przyjaznilam sie z bylymi. Nie wierze w cos takiego.
      Nigdy bym nie zniosla np. spotkania bylego w towarzystwie jakiejs innej
      kobiety, jego kobiety. Bo badz co badz, ale zawsze ludzi bedacych kiedys w
      zwiazku cos laczy, jakies wspomnienia..I moze dlatego jest trudno o taka
      przyjazn..
      • yoma Re: byly facet przyjacielem 14.01.06, 23:55
        Były byłym, ale zazdrość zostaje, co?
        • gwiazdeczka82 Re: byly facet przyjacielem 15.01.06, 13:58
          tylko ze my jestesmy po rozstaniu juz ponad 2 lata a on nadal mnie traktowal
          jakby go wciaz uwielbiala, probowal mna rzadzic i moje zdanie bylo zawsze zle,
          choc podobno jest tolernacyjny. a co do tego jak mu pojechalam- jedno i drugie
          slyszalo od siebie nawzajem gorsze rzeczy i potrafilismy sie pogodzic
        • vaporetto Re: byly facet przyjacielem 19.01.06, 19:15
          Nie zawsze. Czasem jest też tak, że ta przyjaźń "po" jest fajniejsza, niż sam związek.
        • inez_22 Re: byly facet przyjacielem 20.01.06, 14:55
          Nie wiem czy można nazwać to zazdrością..
          Nie potrafiłabym po prostu odnależć sie w takiej sytuacji.
    • maladiablica1 Re: byly facet przyjacielem 19.01.06, 19:30
      trudna sprawa.Rozstałam się kilka miesięcy temu i to po 10 latach związku nie
      ukrywam,że z mojej winy /a zresztą wina jest pojeciem względnym, bo o uczucię
      trzeba dbac a nie spoczywac na laurach a nie żyć automatycznie nie dbajac o
      uczucię - ja w końcu mialam dość i zdecydowaam o rozstaniu/.Mieliśmu byc
      przyjaciółmi a tu klops zero kontaktu a ja nie zamierzam sie płaszczyć i
      zabiegać o jakikolwiek kontakt po co mi to jestem szczęsliwa i zakochana. w
      moim obecnym związku mam to wszystko czego nie miałam w poprzednim czyli piękne
      i głębokie uczucię.
    • conveyor Re: byly facet przyjacielem 19.01.06, 22:49
      "Przyjazn" po zwiazku to sciema, jedna strona probuje leczyc tym sposobem poczucie winy, a druga ma nadzieje ze moze jednak...
    • ishtarr Re: byly facet przyjacielem 20.01.06, 09:49
      Wg mnie nie ma przyjazni po zwiazku. Z jednym bylym (1,5 roku) wcale nie mam
      kontaktu i nie jest mi z tego powodu przykro. Z drugim facetem rozstałam sie po
      4 latach w przyjaznej atmosferze. Nie ma miedzy nami przyjazni i nigdy nie
      bedzie, ale dzwonimy do siebie od czasu do czasu, nigdy nie jest to wymuszone.
      Gadamy o tym, co u nas, co u wspolnych znajomych. Srednio dwa razy do roku
      idziemy na jakas kawke. Takie pogaduszki o pogodzie i frytkach, jak ja to
      nazywam. Przyjazni nigdy z tego nie bedzie. I nigdy nie gadamy o swoich
      obecnych partnerach.
    • natka110 Re: byly facet przyjacielem 20.01.06, 11:18
      A moim zdaniem sie da- ja tak mam z moim ex, moge zawsze do niego tarabanic,
      jak mam ochote, i on mi zawsze odpowie, postawi do pionu, jak jakies glupoty
      wygaduje, albo mam chandre, czy cos. On ma inna dziewczyne , ja mam innego
      faceta, i kontaktujemy sie jak cywilizowani ludzie. Co mi przypomina, ze dawno
      m maila z ogloszeniami parafialnymi nie pisalam, zaraz napiszE:)
      ale z Twpim przypadku, to moim zdnaiem, bez sensu dzwonic do ex zeby mu
      powiedziec, ze jest palantem, i ogolnie jakis ten wasz zwiazek byl taki sobie,
      jak mowisz, ze jeszcze gorzej sie wyzywaliscie... to moze wlasnie dlatego Twoj
      ex nie chce utrzymywac z Toba stosunkow,m oze mu takie zachowanie nie
      odpowiada, czem uznowu trudno sie dziwic.
      • maecki Re: byly facet przyjacielem 20.01.06, 12:30
        <<<"Przyjazn" po zwiazku to sciema, jedna strona probuje leczyc tym sposobem
        poczucie winy, a druga ma nadzieje ze moze jednak...>>>

        SWIETE SLOWA! :-)
      • gwiazdeczka82 Re: byly facet przyjacielem 20.01.06, 12:31
        jeszcze miesiac temu tak samo mowilam jak ty- zobaczysz w koncu i wam
        przejdzie:) a co do wyzywania to nie tylko ja jestem temu winna- on do swietych
        nie nalezal , nie nalezy i nalezec nie bedzie. tez potrafil mnie obrazic:)
        pozdrawiam Cie natka110
    • kasia10001 Re: byly facet przyjacielem 20.01.06, 13:09
      Jak to już napisano wyżej, facet miał wyrzuty sumienia że z Tobą kończy,
      dlatego zaproponował "przyjaźń" której oczywiście nie było. Bardzo typowe.
      Ja jednak przyjaźnię się z moim prawie byłym mężem. I jest to PRZYJAŹŃ,
      prawdziwa, szczera, skłonna do poświęceń. Mieszkamy osobno, ale zawsze sobie
      pomagamy. Gdy jestem chora zawiezie mnie do lekarza, wykupi leki, nocuje u mnie
      żeby opiekować się mną. Gdy on dużo wyjeżdża, ja jak krasnoludki sprzątam mu
      mieszkanie przed świętami, itp. Zwierzamy się sobie, ale nie opowiadamy
      szczegółów o "związkach" w jakich akurat jesteśmy. :))
      • in_medio_veritas Re: byly facet przyjacielem 20.01.06, 21:05
        hmmmmmmmmmmmm
        a co na to partnerzy z jakimi obecnie jestescie? czy to dla nich przypadkiem nie jest zbyt przykre? jesli tak, to co z miloscia do nich?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka