reniatoja
29.01.06, 16:38
Przeczytałam w tv, ze mogę wysłać sms o dowolnej treści przeznaczony dla
ofiar katastrofy w Katowicach i ich rodzin. Cena smsa 2, 44 zł plus VAT. Moje
pytanie brzmi następująco: Do kogo tak naprawde trafi ten sms, skoro wyśle go
pod jakis ogólny czterocyfrowy numer, kto go przeczyta, w jaki sposób ten sms
dotrze do Xsińskiego, który stracił kogoś z rodziny? oraz: na jaki cel
zostaną przeznaczone pieniądze, które zapłacę za ten sms? Bo cena tego smsa
jest kilkadziesiąt razy wyższa niż normalnego smsa - całkiem jak w tych
wszystkich konkursach teleaudio. Jeśli te pieniądze z smsów zostaną
przeznaczone na pomoc ofiarom, to ok, ale jeśli jedynym celem tych smsów ma
byc dorobienie sobie przy tej okazji jakiejś sieci telefonii komórkowej, to
czy to nie jest skandal? Zarabiać dodatkowe 3 zł na współczuciu ludzi?
Wszystko na tym świecie jest okazją do zysku bogaczy? Czy ktoś tutaj wie komu
tak naprawde zasila się kieszeń, kiedy wysyłamy takiego smsa?