Dodaj do ulubionych

Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu

13.08.06, 09:38
Zwróciłyście może uwagę na wyliczenia pracy kobiety w domu? Zrobił to GUS.
Według ten instytucji praca kobiety kosztuje:
opieka nad dzieckiem ok. 300 zł (ludzieeeeeeeee w Warszawie niańka za 8 godz.
chce ponad 1000, a za całą dobę to ile by wzięła??!!)
prasowanie pond 80
gotowanie ponad 600
sprzątanie chyba 180
Coś tam jeszcze, nie pamiętam. W każdym razie suma pracy według GUS wynosi
jakieś 1250 zł!!! Oni są śmieszni, kto znajdzie na rynku pomoc domową za takie
kwoty?! Na całą dobę?!
Oczywiście dobrze, że ten temat wogóle wypłynął i ktoś próbuje coś z tym
zrobić, ale nie można fałszować rzeczywistości!
Co Wy na te dziwy świata statystyki:-(??
Obserwuj wątek
    • boykotka Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 10:16
      Najgorsze w tym wszystkim nie jest to, że pracę tę wycenia się na 1250zł lecz
      to, że nie uznaje się jej w ogóle za pracę, za którą należą się świadczenia np.
      emerytalne lub rentowe.
      • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 10:36
        Właśnie.Może jeszcze nalezy mi sie emerytura za to że sie myje (w końcu
        zatrudnienie osoby do mycia też by kosztowało),a jak nakladam maseczkę to juz w
        ogole - usługi kosmetyczki sporo kosztują:)
        • boykotka Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 10:48
          Skąd ten sarkazm ??? Czyżby Twoje prace domowe polegały na myciu się i
          nakładaniu maseczki ??? Współczuję "bogatego" życia rodzinnego.
          • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:12
            Po prostu nie uważam,żeby należała mi sie emerytura za to,że zrobię coś wokół
            siebie z czego częśc jest mi niezbedna do życia.Mam dostawac emeryture za to,że
            zrobiłam sobie jedzenie?Albo za to,że uprałam ciuchy zamiast chodzić w brudnych?
            • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:39
              Toteż i nikomu nie chodzi o ciebie, lecz o kobiety które wykonują prace w domu
              na rzecz męża i dzieci oraz nie podejmują pracy zarobkowej poza domem. Takie
              kobiety powinny miec jakies zabezpieczenie socjalne na wypadek gdyby mąż (co
              dość często się zdarza) po 40 przezywał drugą młodość i "stara" żona przestała
              mu być potrzebna.
              • ana-green Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:43
                To ja po prosze o zabezpiecznienie na wypadek gdybym nie mogła znaleźć pracy -
                przez 17 lat sie kształciłam i powinnam miec zapewnioną pracę (btw. ten pomysł
                już byłby bardziej logoczny:).
                To idiotyczne, przywileje osoby pracujacej ma osoba pracująca! Ktoś może całe
                życie remontowac sobie dom - to też jest przecież praca - i moze miałby dostawać
                za to wynagrodzenie?
                • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:58
                  ana-green napisała:

                  > To ja po prosze o zabezpiecznienie na wypadek gdybym nie mogła znaleźć pracy -
                  > przez 17 lat sie kształciłam i powinnam miec zapewnioną pracę (btw. ten pomysł
                  > już byłby bardziej logoczny:).
                  > To idiotyczne, przywileje osoby pracujacej ma osoba pracująca! Ktoś może całe
                  > życie remontowac sobie dom - to też jest przecież praca - i moze miałby
                  dostawa
                  > ć
                  > za to wynagrodzenie?


                  A gdzie ja napisałam cokolwiek o wynagrodzeniu?
                  Czytaj uważnie.
              • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:46
                Ale to te panie powinny pomysleć jak sie zabezpieczyć przed drugą młodością męża
                a nie panstwo za nie. Ja też nie wykonuje pracy zarobkowej i może państwo mi coś
                da? Oczywiście z podatków osób które pracują.
                Poza tym jak kobieta udowodni co robi? bedzie prowadziła książeczkę pracy do
                wglądu ZUSu?
                • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:04
                  bitch.with.a.brain napisała:

                  > Ale to te panie powinny pomysleć jak sie zabezpieczyć przed drugą młodością
                  męż
                  > a
                  > a nie panstwo za nie. Ja też nie wykonuje pracy zarobkowej i może państwo mi
                  co
                  > ś
                  > da? Oczywiście z podatków osób które pracują.
                  > Poza tym jak kobieta udowodni co robi? bedzie prowadziła książeczkę pracy do
                  > wglądu ZUSu?
                  >


                  Jasne, ze powinny. Ja bymn tak zrobiła i ty zapewne też. Tylko ze jeśli uważasz
                  sie za feministkę, to powinnaś chyba nieco lepiej rozumieć to, ze kobiety są
                  różne i nie wszystkie potrafia ostro walczyc o swoje prawa. Gdyby ktos poważnie
                  potraktował to co piszesz, to powinno się takze zlikwidowac wszelką pomoc dla
                  ofiar przemocy domowej, te wszystkiwe błękitne linie, domy pomocy itp - bo
                  przecież bite kobiety też powinny umieć sie zabezpieczyć a w ogóle to kto im
                  broni po prostu się rozwieść.
                  No i jest jeszcze kwestia uprzywilejowania mężczyzn mających luksus
                  niepracuącej żony, polegająca na tym że jego żona choc nie płaci składki to
                  jednak ma wszystkie takie same świadczenia co osoba płacąca. Nie widzę powodu
                  by on miał ten luksus moim kosztem.
                  • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:11
                    Czym innym jest przemoc która jest przestępstwem.
                    Państwo ma obowiązek chronić obywateli i karac przestepcow, to jedna z
                    podstawowych funkcji.

                    Natomiast sprawa emerytury dla osob niepracujacych jest inną kwestia.Moim
                    zdaniem przy takich przepisach pojawiłoby sie mnostwo problemow.

                    1. Jest to przepis dyskryminujacy mężczyzn. Chyba że tylko dziennikarze mówią o
                    kobietach a zapis prawny mowiłby o osobie zjamujacej sie domem. Nawet jesli
                    mężczyźni zajmujący sie domem stanowią mniejszość to prawo nie powinno ich
                    wykluczać.
                    2.W ten sposób każdej osobie ktora jest np zbyt leniwa żeby iśc do pracy nalezy
                    sie emerytura.
                    3. Jak udowodnic że ktoś zajmuje sie domem?Czy sam brak pracy zawodowej jest
                    dostatecznym dowodem?
                    4. Wzrost pracy na czarno.Mając emeryture jako osoba zajmujaca sie domem mozna
                    pracowac na czarno i nie płacić podatków. Czyli jest to prawo zachęcające do
                    nieuczciwości.
                    5. co z osobami ktore pracuja i jednoczesnie zajmują sie domem?Czy powinny mieć
                    podwojna emeryturę? Jesli z tytułu zajmowania sie domem nic im sie nie należy bo
                    pracują to jest to dyskryminacja. I jednoczesnie kolejne promowanie osob malo
                    aktywnych.

                    Moge jeszcze dodać,ze jestem przeciwniczka takich przepisow mimo,że bym na nich
                    zyskala bo przecież zawodowo nie pracuję.
                    • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:23
                      Chyba nie bardzo mnie zrozumiałas.
                      Jeśli kobieta pracująca w domu będzie musiała sama opłacać swoje świadczenia
                      społeczne, to wszystkie twoje wątpliwości są bez sensu.
                      A niech sobie tylko udaje, ze pracuje, niech będzie leniwa...kogo to obchodzi
                      oprócz jej męża któy przeciez zawsze może się z nią rozwieść jak mu się taki
                      układ nie podoba? Przeciez jeśli płaci składkę, to nikogo nie obchodzi czy
                      naprawdę pracuje, skoro płaci to należą jej się świadczenia.
                      Praca na czarno? A jaka to praca na czarno skoro płaci pełną składkę ZUS?
                      POdwójna emerytura? Czemu nie, jeśli ktos chce płacić podwójną skłądkę, jedna
                      za pracę w domu a drugą za pracę poza domem to oczywiście nalezy się pełna
                      emerytura. Ale raczej wątpię by znaleźli się chętni;)
                      • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:42
                        Ale projekt tych przepisów jest taki,że połowę składki płaci maż kobiety a
                        połowę pamstwo
                        • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:54
                          bitch.with.a.brain napisała:

                          > Ale projekt tych przepisów jest taki,że połowę składki płaci maż kobiety a
                          > połowę pamstwo


                          To źle, mąż powinien płacić całość. Ale przewiduję, ze projekt rozsypie się
                          własnie o te mężowe 50%, bo panowie lubiący domowe obiadki, nawet jeśli głośno
                          krzyczą za UPR-em też woleliby żeby to państwo płaciło za ich wygody.
                          • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:58
                            Jesli juz w ogole musi istnieć ZUS i ta pseudobezpłatna slużba zdrowia itp to
                            dobre prawo byłoby takie:
                            ktoś kto nie płaci ZUSu nie ma prawa do tych przywilejów.Natomiast czy płaci ZUS
                            pracując zawodowo czy decyduje sie zostać w domu i ZUS opłaca partner/ka to juz
                            prywatny wybor tych ludzi.
                            • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:06
                              Natomiast czy płaci ZU
                              > S
                              > pracując zawodowo czy decyduje sie zostać w domu i ZUS opłaca partner/ka to juz
                              > prywatny wybor tych ludzi.

                              Żyjemy w socjalistycznym kraju i jak na socjalistyczny kraj przystało ludzie są
                              tu upośledzeni i nie umieli by sami za siebie decydować. Dlatego państwo musi
                              podejmować decyzje za nich.
                              • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:08
                                a państwo robi wszystko żeby byli jeszcze bardziej upośledzenie.W koncu
                                upośledzonego latwiej okraść
                                • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:11
                                  > a państwo robi wszystko żeby byli jeszcze bardziej upośledzenie.W koncu
                                  > upośledzonego latwiej okraść

                                  Jasne, że tak. Postaw się w roli polityków. Czy wolałabyś rządzić bezmyślną
                                  masą, która bez Twojej pomocy nie będzie umiała przeżyć, czy ludźmi
                                  inteligentnymi, którzy radzą sobie bez Twojego zus'u i becikowego? Gdybym ja
                                  miał rządzić wolałbym rządzić idiotami, którzy wybiorą każdego kto obieca im
                                  większe zasiłki.
                                  • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:12
                                    Niestety przebywanie z idiotami i proba wejścia w ich sposob (nie)myślenia sa
                                    dla mnei zbyt męczace
                                    • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:16
                                      bitch.with.a.brain napisała:

                                      > Niestety przebywanie z idiotami i proba wejścia w ich sposob (nie)myślenia sa
                                      > dla mnei zbyt męczace


                                      Hmmm, a ja myslę że państwo utrzymuje ZUS z dużo bardziej przyziemnych powodów.
                                      Gdyby nie obowiązkowa składka ZUS, nie byłoby skąd brać na wypłaty emerytur
                                      (tych obecnych oczywiście) To znacznie bardziej realistyczny powód niz te wasze
                                      zawiłe dywagacje nad diaboliczną naturą władzy;)))
                                      • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:20
                                        > Gdyby nie obowiązkowa składka ZUS, nie byłoby skąd brać na wypłaty emerytur
                                        > (tych obecnych oczywiście)

                                        A to ciekawe. Dlaczego nie można wypłacac emerytur z pieniędzy jakie uzyskano z
                                        różnych prywatyzacji? Poza tym uważam, że można by poświęcić częśc budżetu na
                                        wypłaty emerytur. Jasne, ze wtedy nei mozna by rozdawać kasy na prawo i lewo.
                                        Trzeba by zabarać nmiesłusznie przyznane renty itp. Ale to by wyszło na dobre
                                        społeczeństwu.
                                        • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:22
                                          Całkowicie popieram!Przy obecnym systemie ZUS zawsze bedzie niewydolny i
                                          cżlowiek zamiast odkładać na własną emeryture bedzie płacił na tych, którzy
                                          uczciwie odkładali ale państwo zmarnowalo ich pieniadze.
                                          zliwkidowac becikowe, przyjrzeć sie dokładnie rentom i kilka inych oszczednosci
                                          i akurat na dawne emerytury bedzie
                                          • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:29
                                            bitch.with.a.brain napisała:

                                            > Całkowicie popieram!Przy obecnym systemie ZUS zawsze bedzie niewydolny i
                                            > cżlowiek zamiast odkładać na własną emeryture bedzie płacił na tych, którzy
                                            > uczciwie odkładali ale państwo zmarnowalo ich pieniadze.
                                            > zliwkidowac becikowe, przyjrzeć sie dokładnie rentom i kilka inych
                                            oszczednosci
                                            > i akurat na dawne emerytury bedzie


                                            Bzdura nie poparta wyliczeniami. Dobre chęci to nie wszystko, trzeba jeszcze
                                            umiec liczyc.
                                            • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:34
                                              > Bzdura nie poparta wyliczeniami. Dobre chęci to nie wszystko, trzeba jeszcze
                                              > umiec liczyc.

                                              Trudno jest cokolwiek poprzeć wyliczeniami gdyż nie mamy dostępu do wszystkich
                                              danych do których wgląd ma premier i ministrowie. Mimo to uważam, ze mozna by
                                              zlikwidowac ZUS i przez jakiś czas wypłacac emerytury z pieniędzy jakie są w
                                              budżecie. A pieniadze łatwo znaleźć. Kupa kasy jest rozdawana w postaci
                                              świadczen socjalnych.
                                              • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:39
                                                snegnat napisał:

                                                > > Bzdura nie poparta wyliczeniami. Dobre chęci to nie wszystko, trzeba jesz
                                                > cze
                                                > > umiec liczyc.
                                                >
                                                > Trudno jest cokolwiek poprzeć wyliczeniami gdyż nie mamy dostępu do wszystkich
                                                > danych do których wgląd ma premier i ministrowie. Mimo to uważam, ze mozna by
                                                > zlikwidowac ZUS i przez jakiś czas wypłacac emerytury z pieniędzy jakie są w
                                                > budżecie. A pieniadze łatwo znaleźć. Kupa kasy jest rozdawana w postaci
                                                > świadczen socjalnych.


                                                A do jakich danych nie masz wglądu? Bo jedyne czego potrzebujesz to budżet
                                                państwa, a ten jest w internecie - nie wiedziałeś?
                                                Możesz tam przeczytać dokładnie, co do złotówki ile wyddaje się na wszelkie
                                                świadczenia socjalne, ile na emerytury, ile na obsługę ZUS itd.
                                                Przypomnij sobie jak dumna z siebie była Gilowska gdy twierdziła, że być moze
                                                już za kilka lat uda jej się zaoszczędzić ok. 10 mld z budżetu rocznie - a i
                                                tak nikt jej nie wierzył, że to możliwe.
                                                A ty uważasz, że gdybyś miał dostęp do "danych" (a jakich ci brakuje?) to
                                                zaoszczędziłbyś 130 mld? Nie rozśmieszaj mnie...
                                                • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:44
                                                  > A ty uważasz, że gdybyś miał dostęp do "danych" (a jakich ci brakuje?) to
                                                  > zaoszczędziłbyś 130 mld?

                                                  Myślisz, ze się nie da?? A ja Ci powiem, że wszystko się da. Wystarczy ciąć wydatki.
                                                  • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:47
                                                    snegnat napisał:

                                                    > > A ty uważasz, że gdybyś miał dostęp do "danych" (a jakich ci brakuje?) to
                                                    > > zaoszczędziłbyś 130 mld?
                                                    >
                                                    > Myślisz, ze się nie da?? A ja Ci powiem, że wszystko się da. Wystarczy ciąć
                                                    wyd
                                                    > atki.


                                                    Konkretnie poproszę, konkretniej... Przedstaw jak chciałbyś zaoszczędzić 130
                                                    mld z budżetu wynoszącego ok. 200 mld. A jak to zrobisz to od razu zgłaszam
                                                    twoją kandydaturę do Nobla;)
                                                    Ale coś mi się nie wydaje, żebym miała dostać odpowiedź;)
                                                  • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:12
                                                    > Konkretnie poproszę, konkretniej... Przedstaw jak chciałbyś zaoszczędzić 130
                                                    > mld z budżetu wynoszącego ok. 200 mld.

                                                    A pomożesz mi przekopać się przez wszystkie załączniki do ustawy budżetowej na
                                                    rok 2006?

                                                    > Ale coś mi się nie wydaje, żebym miała dostać odpowiedź;)

                                                    Dobrze Ci sie wydaje. Mam ciekawsze rzeczy do roboty niż przeglądanie ustawy
                                                    budżetowej. No chyba, ze oferujesz swoją pomoc :-)
                                                  • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:15
                                                    snegnat napisał:

                                                    > > Konkretnie poproszę, konkretniej... Przedstaw jak chciałbyś zaoszczędzić
                                                    > 130
                                                    > > mld z budżetu wynoszącego ok. 200 mld.
                                                    >
                                                    > A pomożesz mi przekopać się przez wszystkie załączniki do ustawy budżetowej na
                                                    > rok 2006?
                                                    >
                                                    > > Ale coś mi się nie wydaje, żebym miała dostać odpowiedź;)
                                                    >
                                                    > Dobrze Ci sie wydaje. Mam ciekawsze rzeczy do roboty niż przeglądanie ustawy
                                                    > budżetowej. No chyba, ze oferujesz swoją pomoc :-)



                                                    Nie zaoferuję, bo jutro wyjeżdżam na wakacje:)
                                                    Poza tym jakies dwa lata temu już to zrobiłam. Wtedy jeszcze miałam podobne
                                                    złudzenia jak ty...
                                                  • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:18
                                                    > Nie zaoferuję, bo jutro wyjeżdżam na wakacje:)
                                                    > Poza tym jakies dwa lata temu już to zrobiłam. Wtedy jeszcze miałam podobne
                                                    > złudzenia jak ty...

                                                    Ja nadal się łudzę, że się da. A jak by znaleźć choć troche oszczędności w
                                                    budżecie i połączyć to z Twoim pomysłem nowego podatku to problem był by rozwiązany.
                                                • bleman Bardzo prosto, zniesc doplaty do ZUS, zniesc 13.08.06, 16:16
                                                  doplaty do KRUS, zprywatyzowac sluzbe zdrowia i szkolnictwo, przestac z budzetu
                                                  utrzymywac szkoly i szpitale, zniesc doplaty do rolnictwa, zmniejszyc lub
                                                  zlikwidowwac wiele niepotrzebnych funduszy celowych.

                                                  Zaloze sie ze kolo 100mld juz zaoszczedzilem :)
                                                  • heretic_969 Lekarstwo gorsze od choroby:) n/t 13.08.06, 16:25

                                                  • snegnat Re: Lekarstwo gorsze od choroby:) n/t 13.08.06, 16:32
                                                    Eee tam. Uważam, że rolnicy powinni płacić tak samo jak kazdy inny. A słuzbe
                                                    zdrowia nalezy zreorganizowac. system angielski jest ciekawy. gdyby dodać do
                                                    tego współpłacenie to by było nieźle :-)
                                                  • heretic_969 Re: Lekarstwo gorsze od choroby:) n/t 13.08.06, 16:35
                                                    > Eee tam. Uważam, że rolnicy powinni płacić tak samo jak kazdy inny. A słuzbe
                                                    > zdrowia nalezy zreorganizowac. system angielski jest ciekawy. gdyby dodać do
                                                    > tego współpłacenie to by było nieźle :-)

                                                    A ja bym wolał, by państwo nie zajmowało się bezpośrednio służbą zdrowia (z
                                                    nielicznymi wyjątkami) - wolałbym raczej, by gwarantowałoby każdemu pewnego
                                                    rodzaju "bon zdrowotny", który każdy wykorzysta na swoje ubezpieczenie.
                                                  • snegnat Re: Lekarstwo gorsze od choroby:) n/t 13.08.06, 16:40
                                                    A ja bym wolał żeby to każdy sam odpowiadał za swoje zdrowie i sam opłacał sobie
                                                    leczenie.

                                                    Oczywiście zaraz socjaliści zaczną krzyczeć, że biedni ludzie umierali by na
                                                    ulicach bo niestać by ich było na leczenie. A ja się zapytam, dlaczego jedzenie
                                                    nie jest rozdawane za darmo? Dlaczego musze zapłacić za bułke w sklepie, ale już
                                                    nie musze za usługi medyczne?
                                                  • heretic_969 Re: Lekarstwo gorsze od choroby:) n/t 13.08.06, 16:46
                                                    Za usługi medyczne też płacisz, tyle że przez podatki:)
                                                    Fakt, jest to pewna niekonsekwencja, że jedzenie nie jest "bezpłatne", a usługi
                                                    zdrowotne tak. Ale najwyraźniej uznano, że na jedzenie ludzi stać. Na opłatę
                                                    mieszkania tak samo. Na obie te rzeczy + ubezpieczenie zdrowotne - już
                                                    niekoniecznie.
                                                    A państwo ma interes, by ludzie nie zdychali z chorób.
                                                  • snegnat Re: Lekarstwo gorsze od choroby:) n/t 13.08.06, 16:50
                                                    tylko dlaczego Kowalski i Maliniak mają płacić na leczenie Nowaka? Tylko nie
                                                    wyskakuj mi z solidarnościa społeczną bo rzygac mi się chce od tego pustego hasła.
                                                  • heretic_969 Re: Lekarstwo gorsze od choroby:) n/t 13.08.06, 16:54
                                                    Równie dobrze mógłbym się zapytać, czemu mają mu opłacać policję czy sądy.
                                                    Każda usługa publiczna oznacza, że ktoś komuś coś opłaca.
                                                  • kot_behemot8 O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 09:16
                                                    > doplaty do KRUS,


                                                    Te dopłaty juz teraz idą na emerytury więc raczej trudno nazwać to realną
                                                    osczędnością.



                                                    zprywatyzowac sluzbe zdrowia i szkolnictwo,


                                                    A jaka by z tego miała byc oszczędność dla budżetu?


                                                    przestac z budzetu
                                                    > utrzymywac szkoly i szpitale,


                                                    A od kiedy to sszkoły i szpitale są utrzymywane z budżetu?


                                                    zniesc doplaty do rolnictwa,


                                                    Dopłaty sa głównie unijne, więc nic w ten sposób niezaoszczęzisz za to mnóstwo
                                                    stracisz - jak trzeba będzie wypłacać social dla bezrobotnych przybyszów ze
                                                    wsi...



                                                    zmniejszyc lub
                                                    > zlikwidowwac wiele niepotrzebnych funduszy celowych.


                                                    Tak, tutaj mozna sporo zaoszczędzić. Jakiś miliard, jak się dobrze postarać;)



                                                    >
                                                    > Zaloze sie ze kolo 100mld juz zaoszczedzilem :)



                                                    Jeśli przyjąć, że jeden miliard to około 100 miliardów, to masz rację:)))
                                                  • jagoo Re: O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 12:16
                                                    Kot, oczom nie wierzę! A tak się zarzekałaś, ze więcej nic o zusie nie
                                                    napiszesz, że szkoda twoich delikatnych nerwów...
                                                    A poza tym co słychać?
                                                  • kot_behemot8 Re: O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 14:24
                                                    jagoo napisał:

                                                    > Kot, oczom nie wierzę! A tak się zarzekałaś, ze więcej nic o zusie nie
                                                    > napiszesz, że szkoda twoich delikatnych nerwów...


                                                    Bo szkoda, ale dla tych idiotów z prywatnego forum, tego co to ty wiesz a ja
                                                    wolę zapomnieć. Pisujesz tam jeszcze?


                                                    > A poza tym co słychać?


                                                    Zmieniam pracę w związku z czym jestem nerwowa. NIE rozwodzę się...
                                                  • bleman Re: O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 13:53
                                                    > Te dopłaty juz teraz idą na emerytury więc raczej trudno nazwać to realną
                                                    > osczędnością.

                                                    Nie rozumiem...zlikwidowac wszelkie doplady do ZUS i KRUS.

                                                    > A jaka by z tego miała byc oszczędność dla budżetu?

                                                    Spora, szczegolnie biorac pod uwage zadluzenie sluzby zdrowia.

                                                    > A od kiedy to sszkoły i szpitale są utrzymywane z budżetu?

                                                    A skad sa utzrymywane ???
                                                    O ile mi wiadomo samozoady na nie placa.

                                                    P.S.

                                                    To na co niby ida pieniadze z budzetu ?

                                                    Wydatki na MON i MSWiA tyle pozeraja pieniedzy ?...watpie
                                                  • kot_behemot8 Re: O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 14:14
                                                    bleman napisał:

                                                    > > Te dopłaty juz teraz idą na emerytury więc raczej trudno nazwać to realną
                                                    > > osczędnością.
                                                    >
                                                    > Nie rozumiem...zlikwidowac wszelkie doplady do ZUS i KRUS.


                                                    Chodziło o znalezienie oszczędności z których możnaby sfinansowac obecne
                                                    wypłaty emerytur tak aby mozna było zlikwidowac zus, prawda?
                                                    No więc skąd uzbierasz tych 130 mld jeśli nie tylko zlikwidujesz składkę ale
                                                    jeszcze w dodatku państwo wycofa sie z dotacji? Utrzymanie dotacji sprawia, że
                                                    mimo likwidacji składki na emerytury mamy juz prawie 50 mld (dotacja zus +
                                                    dotacja krus) Bez tego to nawet nie ma co marzyć o przejściu na system
                                                    kapitałowy z nieobowiązkową składką i likwidacji zusu.

                                                    >
                                                    > > A jaka by z tego miała byc oszczędność dla budżetu?
                                                    >
                                                    > Spora, szczegolnie biorac pod uwage zadluzenie sluzby zdrowia.



                                                    Tego z kolei ja nie rozumiem.




                                                    > > A od kiedy to sszkoły i szpitale są utrzymywane z budżetu?
                                                    >
                                                    > A skad sa utzrymywane ???


                                                    Z odpisu na świadczenia zdrowotne, obecnie bodajże 8,75% zarobku brutto. Te
                                                    pieniądze są przekazywane do kas chorych i NIE STANOWIĄ DOCHODU BUDŻETOWEGO!
                                                    Dodatkowo coś tam płacą gminy. Dla ścisłości to w budżecie jakieś niewielkie
                                                    pieniądze za zdrowie są, ale naprawdę niewielkie.



                                                    > O ile mi wiadomo samozoady na nie placa.


                                                    No, szkoły sa finasowane wyłacznie z pieniędzy samorządów.


                                                    >
                                                    > P.S.
                                                    >
                                                    > To na co niby ida pieniadze z budzetu ?
                                                    >
                                                    > Wydatki na MON i MSWiA tyle pozeraja pieniedzy ?...watpie


                                                    Budżet możesz znaleźć na stronach rządowych, najważniejsze pozycje to:
                                                    pomoc społeczna
                                                    dotacja do FUS i KRUS
                                                    wymiar sprawiedliwości
                                                    obrona narodowa
                                                    naczelne organy państwa
                                                    obsługa długu publicznego
                                                    nauka i kultura
                                                    administracja
                                                    bezpieczeństwo publiczne
                                                    szkolnictwo wyższe

                                                    Razem wychodzi jakies 230 mld. jakby cię kusiłą pomoc społeczna, to od razu
                                                    mówię ze jest jej tylko 12 mld, więc wiele się tutaj nie zoszczędzi.
                                                  • bleman Re: O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 14:26
                                                    > Chodziło o znalezienie oszczędności z których możnaby sfinansowac obecne
                                                    > wypłaty emerytur tak aby mozna było zlikwidowac zus, prawda?

                                                    W takiej sytuacji najlepiej bylo by znlikwidowac ZUS, i powiekszyc podatek o
                                                    odpowiednia kwote.
                                                    Oszczednoscia byla by likwidacja, malo wydajnego, skorumpowanego posrednika.

                                                    > pomoc społeczna
                                                    > dotacja do FUS i KRUS
                                                    > nauka i kultura
                                                    > szkolnictwo wyższe

                                                    Te sa do wyciecia.

                                                    A to mozna by zreorganizowac, nie wierze ze nie dalo by sie mniej wydawac na :
                                                    > administracja
                                                    > naczelne organy państwa
                                                    > obrona narodowa
                                                    > wymiar sprawiedliwości
                                                  • kot_behemot8 Re: O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 15:14
                                                    bleman napisał:

                                                    >
                                                    > W takiej sytuacji najlepiej bylo by znlikwidowac ZUS, i powiekszyc podatek o
                                                    > odpowiednia kwote.
                                                    > Oszczednoscia byla by likwidacja, malo wydajnego, skorumpowanego posrednika.


                                                    Z tym się zgadzam całkowicie. Rozbiezności w opiniach zaczynaja się zazwyczaj
                                                    gdy przychodzi do oceniania ile taki podatek miałby wynosic czyli ile wyniosą
                                                    oszczędności na likwidacji zus. Ludzie zazwyczaj wyobrażają sobie bóg wie co, a
                                                    tak naprawdę utrzymanie zus to dość małe kwoty, więc ten podatek o któym mowa
                                                    byłby niewiele nizszy od obecnej składki. Ale i tak warto to zrobic.


                                                  • heretic_969 Re: O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 15:20
                                                    A nie sądzisz, że powstałby bałagan? Likwidacja ZUSu - tak, ale tylko przy
                                                    przejściu na system prywatnych ubezpieczeń.
                                                  • bleman Chodzi o to zeby zlikwidowac ZUS 14.08.06, 15:29
                                                    na tej zasadzie :

                                                    Aktualni emeryci oraz przyszli(aktualnie starsi niz 40lat) dostawali by
                                                    emerytury(lub jej czesc) bezposrednio z Budzetu(na ten cel stworzylo by sie
                                                    niestety dodatkowy podatek), natomiast ludzie np. ponizej 40 roku zycia
                                                    ubezpieczali by sie prywatnie, tak jak ma to miejsce w 3 filarze(tylko bez
                                                    bzdury jaka jest transfer skladki przez ZUS)
                                                  • kot_behemot8 Re: Chodzi o to zeby zlikwidowac ZUS 14.08.06, 15:34
                                                    > na tej zasadzie :
                                                    >
                                                    > Aktualni emeryci oraz przyszli(aktualnie starsi niz 40lat) dostawali by
                                                    > emerytury(lub jej czesc) bezposrednio z Budzetu(na ten cel stworzylo by sie
                                                    > niestety dodatkowy podatek), natomiast ludzie np. ponizej 40 roku zycia
                                                    > ubezpieczali by sie prywatnie, tak jak ma to miejsce w 3 filarze(tylko bez
                                                    > bzdury jaka jest transfer skladki przez ZUS)


                                                    Własnie, dokładnie o to chodzi. ZUS to niepotrzebny dodatek do systemu,
                                                    podobnie jak różne agencje skarbu państwa któe tez tylko generują koszty a
                                                    zysków nie dają żadnych.
                                                  • heretic_969 Oszalałeś? 14.08.06, 15:39
                                                    A co z pieniędzmi, które oddali już ZUSowi? No bo do 40-tki to ludzie już
                                                    przepracowali 15-22 lat...
                                                  • bleman Napisalem, dostawali by "część" emerytury 14.08.06, 15:51

                                                  • heretic_969 Nie, napisałeś, że ludzie poniżej 40-tki 14.08.06, 23:49
                                                    mieliby się ubezpieczać prywatnie. Tylko co z pieniędzmi, które już oddali ZUSowi?
                                                  • bleman Majatek zus zostal by przejety przez MSkarbu 15.08.06, 00:55
                                                    :>
                                                  • heretic_969 Ale nadal nie odpowiedziałeś, 15.08.06, 01:09
                                                    co z pieniędzmi, którzy ludzie już włożyli do ZUSu.
                                                  • bleman No napisale, trafil by do buzetu 15.08.06, 01:23
                                                    Trzeba by ustalic, granice, ze np. osoby ponizej 35 albo 40, beda mialy
                                                    emerytury wyplacane tylko od ubezpieczycieli, a ci powyzej 40 beda mieli
                                                    wyplacane , jakies unormowane emerytury, niezalezne, albo czesciowo zalezne od
                                                    ich zarobkow wczesniej.

                                                    Wiadomo im ktos krocej placil na zus, tym mniejsza czesc "bazy" dostawal by z
                                                    budzetu, bo wiadomo ze od momentu likwidacji zus placil by podatek + kase tam
                                                    gdzie chce.

                                                    Przyjety "wiek" 40'lat jest umowny.
                                                  • heretic_969 Re: No napisale, trafil by do buzetu 15.08.06, 01:25
                                                    > Trzeba by ustalic, granice, ze np. osoby ponizej 35 albo 40, beda mialy
                                                    > emerytury wyplacane tylko od ubezpieczycieli,

                                                    No już lepiej:)
                                                  • bleman Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 14:28
                                                    bedzie miala tak nieproporcjonalnie duze wydatki z budzetu ?
                                                    I beda potrzebne wysokie podatki duszace przedsiebiorcow i obywateli ?
                                                  • heretic_969 Re: Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 14:50
                                                    Wprowadź swoje propozycje w życie a sam będziesz uduszony:) Liberałów już nie
                                                    bdzie:)
                                                  • kot_behemot8 Re: Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 15:21
                                                    heretic_969 napisał:

                                                    > Wprowadź swoje propozycje w życie a sam będziesz uduszony:) Liberałów już nie
                                                    > bdzie:)


                                                    (głębokie westchnienie)
                                                    No i to niestety wystarczy za całe podsumowanie. Cóż realia są własnie takie:
                                                    jak chcemy powrotu komunizmu, to wprowadzajmy liberalizm w wersji Blemana
                                                    (czyli np całkowita likwidacja pomocy socjalnej zamiast rozsądnego ograniczania)
                                                    Bleman... ja mam poglady takie jak ty, tylko lat przynajmniej z 10 więcej.
                                                    Pojęcia nie masz jak to wpływa na wzrost poczucia realizmu i rewolucyjne
                                                    ciągotki:)
                                                  • heretic_969 Re: Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 15:26
                                                    Na serio masz poglądy takie jak Bleman? Kwiatuszki typu prywatyzacja edukacji
                                                    popierasz? :)
                                                  • kot_behemot8 Re: Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 15:31
                                                    heretic_969 napisał:

                                                    > Na serio masz poglądy takie jak Bleman? Kwiatuszki typu prywatyzacja edukacji
                                                    > popierasz? :)


                                                    Tak, uważam że w świecie idealnym nauka i leczenie powinna byc wyłącznie
                                                    prywatne. Tyle ze biorę w swoich poglądach poprawkę na nieidealność świata, nie
                                                    zapominając jednakże ze do ideału dążyć zawsze warto:))



                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • heretic_969 Re: Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 15:37
                                                    No to gratuluję, że w Twoim idealnym świecie dostęp do edukacji zależy od
                                                    zamożności rodziców. Dla mnie taki świat jest tak samo idealny jak świat bez
                                                    Żydów czy świat z niewolnictwem.
                                                  • bleman Jakos w wielkiej brytani szkolnictwo jest prywatne 14.08.06, 15:45
                                                    ba! nawet tzw. szkoly publiczne sa prywatne.
                                                    I jakos nikt nie nazeka ze trudno jest zaplacic czesne(nawet na Oxfordzie czesne
                                                    ejst bardzo niskie)

                                                    Chodzi o to ze nawet przy zachowaniu dofinansowania z budzetu panstwa, PRYWATNE
                                                    szkoli, bedace prywatnymi przedsiebiorstwami, lepiej i racjonalniej beda
                                                    dysponowaly zdobytymi srodkami.

                                                    Np. Aktualnie na takiej PW, połowa pieniedzy jakie uczelnia dostaje np. od
                                                    prywatnej firmy na badania naukowe jest rpzejadane.
                                                    Autentycznie, polowa jest wedlog przepisow odporwadzana do budzetu uczelni i
                                                    wydawana na bzdury a tylko polowa na badania naukowe.(zrodlem tej info. jest
                                                    pewien doktorant)

                                                    Prywatna uczelnia nie mogla by sobie na to pozwolic, bo zalezalo by jej na
                                                    jakosci oferowanej uslugi(badania naukowe a co za tym idzie wyzszy poziom
                                                    nauczania). Nowoczesne uczelnie nie tylko ksztalca, ale rowniez oferuja sie jako
                                                    R&D dla roznych firm.

                                                    Przynajmniej to sie sprawdza np. w USA
                                                  • heretic_969 Re: Jakos w wielkiej brytani szkolnictwo jest pry 14.08.06, 23:56
                                                    > I jakos nikt nie nazeka ze trudno jest zaplacic czesne(nawet na Oxfordzie czesn
                                                    > e
                                                    > ejst bardzo niskie)

                                                    Dla Brytyjczyka z górnej klasy średniej może jest i niskie.

                                                    > Przynajmniej to sie sprawdza np. w USA

                                                    Jak mają tyle kasy, to nic dziwnego, że wyprzedzają uczelnie europejskie.
                                                    Harvardu czy MITu nie da się porównać z uczelniami brytyjskimi czy francuskimi.
                                                  • bleman Re: Jakos w wielkiej brytani szkolnictwo jest pry 15.08.06, 00:48
                                                    > Dla Brytyjczyka z górnej klasy średniej może jest i niskie.

                                                    To chyba masz nieaktualne dane na temat czesnego w na brytyjskich wyzszych
                                                    uczelniach...
                                                  • heretic_969 Re: Jakos w wielkiej brytani szkolnictwo jest pry 15.08.06, 01:07
                                                    No to ile wynosi czesne na Cambridge'u, Oxfordzie czy LSOE? (Bo te trzy są
                                                    najlepsze, reszta nie wybija się nad innymi europejskimi)
                                                  • bleman Re: Jakos w wielkiej brytani szkolnictwo jest pry 15.08.06, 01:13
                                                    "In 2007, the University of Cambridge will charge tuition fees of £3,000 (plus a
                                                    small inflationary rise to be determined by the DfES) per year for all courses,
                                                    as outlined in our access agreement"

                                                    Zagraniczni studenci musza zaplacic od 3200do 3700 za rok.

                                                    Wez pod uwage ze srednia krajowa w GB to okolo 25000£ rocznie
                                                    Sadze ze w Oxford, i London school of economics jest podobne czesne.
                                                  • heretic_969 Re: Jakos w wielkiej brytani szkolnictwo jest pry 15.08.06, 01:21
                                                    To faktycznie niskie. Widać mają dobrą kasę z prywatnych funduszy. Takie czesne
                                                    to jest praktycznie na każdej uczelni w Europie, nawet wyższe.
                                                  • bleman Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 01:28
                                                    Ale uczelnie sa prywatne ! :)

                                                    Chodzi o to zeby kasa szla za uczniem, a nie jak sobie jakis urzedas wyduma.

                                                    Np. dlatego pomysl z bonami edukacyjnymi autorstwa PO mi sie podobal, jako
                                                    niezly wstep do prywatyzacji jak i pelnej odplatnosci z edukacje.
                                                  • heretic_969 Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 01:33
                                                    > Np. dlatego pomysl z bonami edukacyjnymi autorstwa PO mi sie podobal, jako
                                                    > niezly wstep do prywatyzacji jak i pelnej odplatnosci z edukacje.

                                                    Pełna odpłatność za edukację to debilizm nie mający szans nigdzie na świecie, na
                                                    szczęście. A moralnie na tym samym poziomie co niewolnictwo czy segregacja rasowa.
                                                  • bleman Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 01:40
                                                    > Pełna odpłatność za edukację to debilizm nie mający szans nigdzie na świecie, n
                                                    > a
                                                    > szczęście.

                                                    Czy ja wiem, zalezy jak rozwiniety jest system kredytow i stypendiow.
                                                    Nie mowie ze jakies drobne dofinansowanie z budzetu ejst zle, zalezy jak ono
                                                    wyglada na tle wszystkich wydatkow.

                                                    Np. w usa jest dobrze rozwiniety, i jak ktos chce to moze studiowac.
                                                    Do tej pory pamietam wywaid z Polka ktorej za studia zaplacil US NAVY, a po
                                                    studiach dziewczyna rpzez pare lat(chyba 4) pracowala na lotniskowcu jako
                                                    mechanik. :)

                                                    A moralnie na tym samym poziomie co niewolnictwo czy segregacja raso
                                                    > wa.

                                                    Z tym sie absolutnie nie zgodze.
                                                    To tak jakby twierdzic ze 100% odplatnosc za jedzenie jest niemoralna, bo
                                                    przeciez zywnosc jest wielokrotnie bardziej niezbedna niz edukacja.
                                                  • heretic_969 Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 01:46
                                                    > Np. w usa jest dobrze rozwiniety, i jak ktos chce to moze studiowac.

                                                    W USA jest największa klasa średnia na świecie. Poza tym olbrzymi procent
                                                    studentów to Azjaci (ostatnio najwięcej chyba Chińczyków), trochę mniej
                                                    Europejczycy. Tak więc nawet przy wysokich czesnych są chętni do studiowania. A
                                                    poza tym nie wszystkie uczelnie w USA pobierają wysokie czesne.

                                                    > To tak jakby twierdzic ze 100% odplatnosc za jedzenie jest niemoralna, bo
                                                    > przeciez zywnosc jest wielokrotnie bardziej niezbedna niz edukacja.

                                                    Każdy może zarobić na swoją żywność. Na edukację dzieci nie zarabiają, ktoś im
                                                    musi ją sfinansować. Nie są wolne, nie mają losu w swoich rękach.
                                                    Oczywiście, dzieci mogą być głodne, jeśli rodzice są biedni, to jest
                                                    niesprawiedliwe. Co ciekawe, w USA są normalnie posiłki w szkołach (za
                                                    symboliczne kilkadziesiąt centów), tak było, gdy ja chodziłem. W Finlandii w
                                                    szkołach są dwa posiłki.
                                                  • bleman Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 01:55
                                                    > W USA jest największa klasa średnia na świecie. Poza tym olbrzymi procent
                                                    > studentów to Azjaci (ostatnio najwięcej chyba Chińczyków), trochę mniej
                                                    > Europejczycy. Tak więc nawet przy wysokich czesnych są chętni do studiowania. A
                                                    > poza tym nie wszystkie uczelnie w USA pobierają wysokie czesne.

                                                    No wlasnie, w USA jak ktos chce studiowac to studiuje.
                                                    Zaloze sie ze odsetek studiujacych jest tam nie mniejszy niz np. w niemczech :))))

                                                    P.S.
                                                    Azjaci to najlepiej zarabiajaca "rasa",
                                                    sredni doch. gospodarstwa domowego aajatow to ponad 50k$, bialych troche ponad
                                                    40K, latynosow, kolo 35k, Afroamerykanow kolo 25K.

                                                    Poza tym azjaci sa inteligentniejsi :P nie ejst zbiegiem okolicznosci ze duza
                                                    czesc reprezentantow amerykanskich uczelni na konkursach algorytmicznych to
                                                    azjaci :)

                                                    > Co ciekawe, w USA są normalnie posiłki w szkołach (za
                                                    > symboliczne kilkadziesiąt centów), tak było, gdy ja chodziłem. W Finlandii w
                                                    > szkołach są dwa posiłki.

                                                    Wiesz Finlandia, to ciezki, temat.
                                                    Skurczybyki maja poprostu nienatruralnie dobry system edukacji :/
                                                    Nawet jest u nich wiecej chcetnych na studia nauczycielskie niz miejsc, i ponoc
                                                    nawet na takich studiach duzo wymagaja i jest odsiwe w trakcie!
                                                  • heretic_969 Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 02:00
                                                    > Zaloze sie ze odsetek studiujacych jest tam nie mniejszy niz np. w niemczech :)

                                                    Jest wyższy, chyba 35 do 25.

                                                    > Nawet jest u nich wiecej chcetnych na studia nauczycielskie niz miejsc, i ponoc
                                                    > nawet na takich studiach duzo wymagaja i jest odsiwe w trakcie!

                                                    W II RP też edukacja była na bardzo wysokim poziomie. Kwestia prestiżu zawodu i
                                                    zarobków, wtedy nie będą się pchać miernoty.
                                                  • heretic_969 Wyższy w USA oczywiście n/t 15.08.06, 02:00

                                                  • bleman Domyslam sie :> 15.08.06, 02:04

                                                  • bleman Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 02:04
                                                    > Jest wyższy, chyba 35 do 25.

                                                    Niemcy sa leniwi :P

                                                    hehe, a w polsce prawie 50% mlodzierzy ;-)
                                                    Ciekawe doc zego to doprowadzi ;-))))

                                                    > W II RP też edukacja była na bardzo wysokim poziomie. Kwestia prestiżu zawodu i
                                                    > zarobków, wtedy nie będą się pchać miernoty.

                                                    W polsce , jest teraz straszny problem :/
                                                    Na nuczycielskie w duzej mierze ida najgorsi, absolwenci liceow :/
                                                  • heretic_969 Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 02:09
                                                    > hehe, a w polsce prawie 50% mlodzierzy ;-)
                                                    > Ciekawe doc zego to doprowadzi ;-))))

                                                    Do czego? Więcej będzie pracujących emigrantów w hipermarketach.
                                                    Nadal się zastanawiam, dlaczego zlikwidowano zawodówki...

                                                    > W polsce , jest teraz straszny problem :/
                                                    > Na nuczycielskie w duzej mierze ida najgorsi, absolwenci liceow :/

                                                    A W Finlandii trzeba mieć wyższe wykształcenie (nawet) w każdej podstawówce.
                                                    A Giertych teraz zupełnie wykończy szkolnictwo.
                                                  • bleman Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 02:14
                                                    > Do czego? Więcej będzie pracujących emigrantów w hipermarketach.
                                                    > Nadal się zastanawiam, dlaczego zlikwidowano zawodówki...

                                                    Mnie tez to dziwi, po jaka cholere kazdy musi miec mature ?

                                                    BTW. maja likwidowac licea zawodowe i profilowane...hehehehe...naprawiaja blad ? ;-)

                                                    > A W Finlandii trzeba mieć wyższe wykształcenie (nawet) w każdej podstawówce.
                                                    > A Giertych teraz zupełnie wykończy szkolnictwo.

                                                    w rzeczy samej.
                                                  • heretic_969 Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 02:17
                                                    > Mnie tez to dziwi, po jaka cholere kazdy musi miec mature ?

                                                    No i ludzie mieliby konkretne zawody, bezrobocie byłoby mniejsze.
                                                  • bleman Co ciekawe, brakuje, budowlancow, slusarzy 15.08.06, 02:19
                                                    spawaczy itd...

                                                    Ciekawe ze np. w USA nie ma zawodówek.
                                                    Nauka takich zawodow jest na zasadzie przyuczania, sie u kogos w warsztacie.
                                                  • heretic_969 Ale przecież 15.08.06, 01:24
                                                    Cambridge jest publiczne!
                                                    en.wikipedia.org/wiki/University_of_Cambridge
                                                    Oxford też.
                                                  • bleman OK, ale nie o to chodzi 15.08.06, 01:30
                                                    Poza tym Public nie oznacze ze wlascicielem jest panstwo.,

                                                    W GB np. szkoly podstawowe, publiczne nie sa panstwowe, tylko prywatne.
                                                  • heretic_969 Re: OK, ale nie o to chodzi 15.08.06, 01:35
                                                    > Poza tym Public nie oznacze ze wlascicielem jest panstwo.,

                                                    Owszem, przeczytaj sobie.

                                                    >
                                                    > W GB np. szkoly podstawowe, publiczne nie sa panstwowe, tylko prywatne.

                                                    To jakieś 8% wszystkich.
                                                  • bleman Prywatyzacja szkolnictwa nie wyklucza ewentualnego 14.08.06, 15:36
                                                    dofinansowywania go z budzetu, np. w postaci stypendiow lub zlecen np. z MON.

                                                    Zaloze sie ze gdyby sprywatyzowac np. UW, to w ciagu kilku lat podskoczyl by w
                                                    miedzy narodowych rangingach o kilkadziesiat oczek w góre.
                                                  • heretic_969 Re: Prywatyzacja szkolnictwa nie wyklucza ewentua 14.08.06, 15:37
                                                    Przegrałbyś zakład. Dlaczego UW wygrywa z wszystkimi prywatnymi uczelniami w Polsce?
                                                  • bleman Bo polskie prywatne uczelnie maja po 15 -20 lat ? 14.08.06, 15:47
                                                    A np. w USA prywatne uczelnie maja po 100-200 lat ....
                                                  • heretic_969 Re: Bo polskie prywatne uczelnie maja po 15 -20 l 14.08.06, 23:51
                                                    A co ma wiek do jakości uczelni? Przecież i tak na prywatnych wykładają głównie
                                                    ci, co kiedyś pracowali/nadal pracują w państwowych.
                                                  • bleman Ale prywatne nie maja bazy naukowej 15.08.06, 00:51
                                                    ani takiej infrastruktury jak panstowe,o prestizu juz nie mowiac.

                                                    W polse uczelnie prywatne to maszynki do produkcji dyplomow, a nie jak na
                                                    zachodzie(np. w USA), szacowne wiekowe instytucje z tradycja.
                                                  • heretic_969 Aha, no i wyjaśnij mi może 15.08.06, 00:07
                                                    dlaczego do tej pory nie powstała ani jedna prywatna politechnika, choć
                                                    pracodawcy bilą na alarm od lat, że nie ma specjalistów (np. inżynierów)???
                                                  • bleman Bo to wymaga infrastruktury, a na takowa 15.08.06, 00:53
                                                    stac tylko panstowe, tuczone z kieszeni podatnika molochy...
                                                  • bleman Re: Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 15:33
                                                    > No i to niestety wystarczy za całe podsumowanie. Cóż realia są własnie takie:
                                                    > jak chcemy powrotu komunizmu, to wprowadzajmy liberalizm w wersji Blemana
                                                    > (czyli np całkowita likwidacja pomocy socjalnej zamiast rozsądnego ograniczania
                                                    > )

                                                    Ale ja wyznaczylem skrajna granice, a nie to ze TYLKO tak jest dobrze i koniec.
                                                    Zdaje sobie sprawe, ze to utopijne, ale cos posredniego dalo by sie wprowadzic.
                                                    Juz nawet nie chce libertarianskiego pastwa, ale chociaz liberalnego na tyle na
                                                    ile jest to praktycznie mozliwe.:>



                                                    > )
                                                    > Bleman... ja mam poglady takie jak ty, tylko lat przynajmniej z 10 więcej.
                                                    > Pojęcia nie masz jak to wpływa na wzrost poczucia realizmu i rewolucyjne
                                                    > ciągotki:)

                                                    :/
                                                  • kot_behemot8 Re: Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 15:37
                                                    bleman napisał:

                                                    >
                                                    > Ale ja wyznaczylem skrajna granice, a nie to ze TYLKO tak jest dobrze i
                                                    koniec.
                                                    > Zdaje sobie sprawe, ze to utopijne, ale cos posredniego dalo by sie
                                                    wprowadzic.
                                                    > Juz nawet nie chce libertarianskiego pastwa, ale chociaz liberalnego na tyle
                                                    na
                                                    > ile jest to praktycznie mozliwe.:>


                                                    To dobrze, bo juz myślałam że tylko ja się starzeję i zaczynam mieć bardziej
                                                    realistyczne marzenia;))
                                                    Kończę temat, bo wątek zrobił się nieczytelny.


                                                  • kot_behemot8 Re: Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 15:17
                                                    bleman napisał:

                                                    > bedzie miala tak nieproporcjonalnie duze wydatki z budzetu ?
                                                    > I beda potrzebne wysokie podatki duszace przedsiebiorcow i obywateli ?


                                                    A z czegóż to wywnioskowałeś, to ze ja tak uważam? ;)
                                                    Uważam, że wydatki budżetowe mozna i należy zmniejszac, choc niekoniecznie w
                                                    sposób wariacki. No i trzeba zmniejszać tak, żeby za chwilę się nie okazało ze
                                                    na jednym zaoszczędzimy miliard żeby na drugim stracić 10.
                                            • bleman Polska wydaje 2 RAZY wiecej(wzgledem PKB) 13.08.06, 16:10
                                              na renty niz inne panstwa UE.

                                              Czyzby polska byla krajem inwalidow ?

                                              W polsce wydaje sie okolo 13mld rocznie na renty(przynajmniej tak bylo pare lat
                                              temu jak sie tym interesowalem), zakladajac ze polowa jest nieslusznie
                                              rpzyznanych i nalezy je zniesc, to juz daje okolo 6mld oszczednosci , 20% dziury
                                              budzetowej!
                                              • kot_behemot8 Re: Polska wydaje 2 RAZY wiecej(wzgledem PKB) 14.08.06, 09:34
                                                bleman napisał:

                                                zakladajac ze polowa jest nieslusznie
                                                > rpzyznanych i nalezy je zniesc, to juz daje okolo 6mld oszczednosci , 20%
                                                dziur
                                                > y
                                                > budzetowej!


                                                A gdyby nawet dało się zabrać co drugą rentę (w co wątpię), to co to jest 6 mld
                                                przy potrzebnych 130?


                                                Nie sądzę, żeby to bylo aż połowa, ale coś na pewno dałoby się zaoszczędzić
                                                • bleman Ale czy ja twierdze ze to JEDYNY sposob ? 14.08.06, 13:56

                                                  • kot_behemot8 Re: Ale czy ja twierdze ze to JEDYNY sposob ? 14.08.06, 14:18
                                                    No, ale tych innych nie przedstawiasz a 130 mld rocznie to nie w kij dmuchał.
                                                    Akcentuję sumę 130 mld raz po raz aby ci pokazać że jest przepaść między
                                                    mozliwymi oszczędnościami a potrzebami, co oznacza że likwidacja zus wymaga
                                                    pewnych poświęcen (np dobrowolnego opodatkowania się wszystkich pracujących na
                                                    rzecz emerytów oraz obniżenia wysokości emerytur)
                                        • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:28
                                          snegnat napisał:

                                          >
                                          > A to ciekawe. Dlaczego nie można wypłacac emerytur z pieniędzy jakie uzyskano
                                          z
                                          > różnych prywatyzacji?


                                          A dlatego chociazby, że średnie wpływy z prywatyzacji to 5-6 mld rocznie zaś
                                          wypłaty rent i emerytur sięgają 130 mld. Też rocznie.



                                          Poza tym uważam, że można by poświęcić częśc budżetu na
                                          > wypłaty emerytur.


                                          Super pomysł, napisz jeszcze tylko jaką część. Z któej to części budżetu dałoby
                                          się zaoszczędzić 130 mld? Chętnie poczytam...



                                          Jasne, ze wtedy nei mozna by rozdawać kasy na prawo i lewo.
                                          > Trzeba by zabarać nmiesłusznie przyznane renty itp. Ale to by wyszło na dobre
                                          > społeczeństwu.


                                          Z pewnością wyszłoby na dobre. Niestety sumy wystarczającej na wypłaty emerytur
                                          nijak zaoszczędzić się nie da. Nawet gdybyś zlikwodował wszystkie wydatki na
                                          opiekę społeczną, to i tak byłoby parenaście procent potrzeb.
                                          • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:37
                                            Wybacz, ale nie przekonasz mnie, ze ZUS musi istnieć i nigdy nie będzie mozna go
                                            zlikwidować. Już teraz ludzie pracujący częściowo ubezpieczają się prywatnie.
                                            Czyli niedługo zmniejszy się ilosc pieniędzy jakie będzie trzeba wypłacać z ZUS'u
                                            • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:42
                                              snegnat napisał:

                                              > Wybacz, ale nie przekonasz mnie, ze ZUS musi istnieć i nigdy nie będzie mozna
                                              g
                                              > o
                                              > zlikwidować. Już teraz ludzie pracujący częściowo ubezpieczają się prywatnie.
                                              > Czyli niedługo zmniejszy się ilosc pieniędzy jakie będzie trzeba wypłacać z
                                              ZUS
                                              > 'u


                                              Nie mówię o tym co będzie za 30 lat tylko o tym co jest teraz. Nie mówię też że
                                              ZUSu nie można zlikwidowac - gdzie ty to wyczytałeś? Oczywiście, że można go
                                              zlikwidować, trzeba tylko będzie wprowadzić podatek celowy na wypłaty bieżących
                                              emerytur i ten podatek nie będie dużo niższy od obecnej składki.
                                              Ludzie młodsi niz 40 lat powinni zostać pozbawieni prawa do wypłat emerytur z
                                              ZUS i zacząć sobie skłądać prywatnie, więc nie o nich mi chodzi.
                                              • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:46
                                                > Nie mówię o tym co będzie za 30 lat tylko o tym co jest teraz.

                                                Teraz to mamy socjalistów u władzy, którzy zwiększaja wydatki budżetowe.
                                                Nikt normalny nigdy Ci nie powie, że jakąkolwiek zmiane w państwie można dokonac
                                                z dnia na dzień.
                                                • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:07
                                                  Ale ja właśnie zaproponowałam coś, co możnaby zrobić: zlikwidować ZUS i zamiast
                                                  składki wprowadzic pogłówne takie samo jak proponuje Korwin Mikke, dla
                                                  wszystkich ludzi w wieku 18-65 lat, z przeznaczeniem na spłatę zobowiązań wobec
                                                  obecnych emerytów. Ludzie młodzi niech sobie niezależnie od tego składają w
                                                  prywatnych ubezpieczalniach i nikomu nic do tego.
                                                  Mam jednak wrażenie, ze ani tobie ani Bitch taki pomysł się nie spodobał, ani
                                                  teraz-zaraz ani w perspektywie wielu lat. Więc czego wy chcecie? Bo te pomysły
                                                  by "zaoszczędzić z budżetu" to jest, wybacz, dzieciniada. Z budżetu mozna
                                                  zaoszczędzić kilka, no może kilknaście mld ale nigdy nie ponad 100.
                                                  • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:15
                                                    > Mam jednak wrażenie, ze ani tobie ani Bitch taki pomysł się nie spodobał, ani
                                                    > teraz-zaraz ani w perspektywie wielu lat.

                                                    A ile by wynosiło to pogłówne?
                                                  • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:25
                                                    snegnat napisał:

                                                    > > Mam jednak wrażenie, ze ani tobie ani Bitch taki pomysł się nie spodobał,
                                                    > ani
                                                    > > teraz-zaraz ani w perspektywie wielu lat.
                                                    >
                                                    > A ile by wynosiło to pogłówne?


                                                    Mam gdzieś dokładne wyliczenia sprzed dwóch lat, musiałabym poszukać. Bawilismy
                                                    się w to na grupie dyskusujnej ekonomistów. Założenia były takie, że trzeba
                                                    zlikwidować ZUS (bez waloryzacji świadczeń dla sektora budżetowego, czyli
                                                    straszny krzyk byłby bo budżetówka musiałaby sama sobie opłacac to co obecnie
                                                    opłaca im państwo), zachować obecne dofinansowanie z budżetu do ZUS i KRUS,
                                                    oraz zmniejszyc emerytury średnio o 30% a "pogłównym" objąć wszystkich
                                                    dorosłych ludzi na zasadzie, ze jak nie ma, to jego problem, niech ukradnie;)
                                                    Wtedy "pogłówne" wyniosłoby o ile pamiętam tamte wyliczenia ok. 150 zł
                                                    miesięcznie.
                                                    Pomysł wszystkim się podobał i wszyscy zgodnie przyznali że jest niestety
                                                    nierealny z powodu oporu materii czyli emerytów i budżetówki.
                                                  • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:31
                                                    Dlaczego zachowywac obecne dofinansowanie do ZUS i KRUS? O ile sie nie myle to
                                                    rolnicy i tak niewiele co płacą bo resztę opłaca państwo. To jest troche
                                                    nieuczciwe, nie sądzisz?

                                                    a "pogłównym" objąć wszystkich
                                                    > dorosłych ludzi na zasadzie, ze jak nie ma, to jego problem, niech ukradnie;)

                                                    To jest najlepszy pomysł. Każdy kto by miał musiałby spać z bronią pod poduszką
                                                    a ja moge Cie zapewnić, ze brałbym więcej niż 150zł ;-P
                                                  • kot_behemot8 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 09:29
                                                    snegnat napisał:

                                                    > Dlaczego zachowywac obecne dofinansowanie do ZUS i KRUS? O ile sie nie myle to
                                                    > rolnicy i tak niewiele co płacą bo resztę opłaca państwo. To jest troche
                                                    > nieuczciwe, nie sądzisz?


                                                    Hirondelle się nie odzywa ale ja chętnie ci odpowiem:
                                                    Dlatego, ze te pieniądze stanowią częśc jej planu likwidacji obowiązkowej
                                                    składki ZUS. Bez utrzymania tej dotacji cały plan bierze w łeb, bo z czegoś te
                                                    emerytury w końcu finansować trzeba - same się nie sfinansują. Rozmawiamy o
                                                    sumie ok. 50 mld żeby było jasne. Jeżeli państwo wycofa tę dotację,
                                                    to "pogłówne" wzrośnie o jakies 200 zł miesięcznie (w stosunku do wyliczeń
                                                    Hirondelle)
                                                    Zresztą o czym tu gadać, jej wyliczenia i tak sa nadmiernie optymistyczne.


                                        • bleman Pomysl zfinansowania emerytur(tych PRL'owskich) 13.08.06, 16:07
                                          z pieniedzy uzyskanych z prywatyzacji to pomysl UPR z poczatku lat 90'tych.

                                          Obecnie niestety pieniadze z prywatyzacji zostaly rpzejedzone, min. na durne
                                          wczesniejsze emerytury dla gornikow, czy tez niebywale wysokie odprawy dla nich :/
                                          • kot_behemot8 Re: Pomysl zfinansowania emerytur(tych PRL'owskic 14.08.06, 09:22
                                            bleman napisał:

                                            > z pieniedzy uzyskanych z prywatyzacji to pomysl UPR z poczatku lat 90'tych.


                                            Hirondelle już o tym pisała: prywatyzacja przynosi 5-6 mld rocznie a na
                                            emerytury wydajemy 130 mld rocznie. Nie powtarzaj tych korwinowskich bzdur, te
                                            pomysły nawet 17 lat temu nie były realne a teraz to już zupełna fikcja bo
                                            wszystko co najcenniejsze dawno zostało sprywatyzowane.


                                            >
                                            > Obecnie niestety pieniadze z prywatyzacji zostaly rpzejedzone, min. na durne
                                            > wczesniejsze emerytury dla gornikow, czy tez niebywale wysokie odprawy dla
                                            nich
                                            > :/


                                            No własnie, więc skoro sam przyznajesz że zostały przejdzone to na czym miałby
                                            polegac ten tytułowy "pomysł sfinansowania prl-owskich emerytur?
                                            • bleman Ale to byl wlasnie pomysl zprzed 17 lat! 14.08.06, 13:50
                                              A UPR przewidywal wysokie zyski z prywatyzacji, a nie zanizone przez liczne
                                              oszustwa.

                                              Dzisiaj to juz dawno nie aktualne.

                                              P.S.
                                              Pinochet(tak tak) bardzo dobrze zreformowal system emerytalny w chile, moze
                                              skopoiowac rozwiazania z tamtad ?
                            • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:13
                              > Jesli juz w ogole musi istnieć ZUS i ta pseudobezpłatna slużba zdrowia itp to
                              > dobre prawo byłoby takie:
                              > ktoś kto nie płaci ZUSu nie ma prawa do tych przywilejów.Natomiast czy płaci
                              ZU
                              > S
                              > pracując zawodowo czy decyduje sie zostać w domu i ZUS opłaca partner/ka to
                              juz
                              > prywatny wybor tych ludzi.


                              A skąd, przecież istnienie ZUS-u opiera się właśnie na jego obowiązkowości.
                              Gdyby nie był obowiązkowy, to nikt by go nie chciał płacić;)
                              Jakaż to więc sprawiedliwość, gdy jeden moze wymigać się od płacenia a drugi
                              nie? Nie zapominaj, że tylko niewielka częśc składki idzie faktycznie na własne
                              potrzeby płacącego, cała olbrzymia reszta jest przekazywana na bieżące wypłaty
                              emerytur dla starszego pokolenia. Ten haracz powinni płacić wszyscy, moim
                              zdaniem powinni go płacić także np studenci i pełnoletni uczniowie, bezrobotni
                              i gospodynie domowe.
                              • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:15
                                a co z osobami które nie mają z czego zapłacić ZUSu? Do więzienia?
                                Jak ktoś nie pracuje to powinien być pozbawiony przywilejów chyba że opłaci ZUS
                                lub ktoś to zrobi za niego.Jeśli już ZUS ma być obowiązkowy do dla osób pracujących.
                                A tak naprawde to powinien być zlikwidowany
                                • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:24
                                  bitch.with.a.brain napisała:

                                  > a co z osobami które nie mają z czego zapłacić ZUSu? Do więzienia?


                                  Korwin-Mikke tak własnie odpowiedział zapytany co z ludzmi których nie bedzie
                                  stać na płacenie tzw "pogłównego" (a pogłówne to mniej więcej to samo co ja,
                                  przyznaję że prowokacyjneie, opisałam wyżej)
                                  Czy ty aby kiedyś nie pisałaś, ze podoba ci się program gospodarczy UPR?



                                  > Jak ktoś nie pracuje to powinien być pozbawiony przywilejów chyba że opłaci
                                  ZUS
                                  > lub ktoś to zrobi za niego.


                                  Czyżbym zapomniała wspomnieć, że ZUS to tak naprawdę nie ubezpieczalnia tylko
                                  parapodatek celowy przeznaczony na zabezopieczenie bytu starszego pokolenia?
                                  ZUS to żaden przywilej, to raczej niepłacenie składki jest przywilejem a
                                  składka jest haraczem którego nie da się na razie zlikwidować.



                                  Jeśli już ZUS ma być obowiązkowy do dla osób pracują
                                  > cych.
                                  > A tak naprawde to powinien być zlikwidowany


                                  No jasne ze powinien byc zlikwidowany.
                                  Tylko że póki co zlikwidowany nie jest, więc sprawiedliwość wymaga by haraczem
                                  byli obłożeni wszyscy sprawiedliwie. Akurat pod tym względem Korwin-Mikke ma
                                  rację.
                                  • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:27
                                    Coż,Korwin twierdził także,że pogłówne powinno być ustalone w róznych
                                    wysokościach.Podstawowa minimalna składka ktora dawalaby prawo do podstawowej
                                    opieki państwa np korzystania z ochrony policji.Wyższe skladki dawalyby wiecej
                                    praw obywatelskich np czynne i bierne prawo wyborcze itp.
                                    A co do więzienia...w sumie fajne,jeszcze człowieka wyzywia za darmo:)
                                    ale żeby dla takich ludzi znalazloby sie miejsce w wiezieniu należałoby
                                    wprowadzić inny element programu JKM czyli kare śmierci.W obecnej sytuacji w
                                    wiezieniach nie ma miejsca
                              • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:18
                                ZUS powinien być zastąpiony dobrowolnymi składkami wpłacanymi na konta
                                prywatnych ubezpieczalni. W ten sposób każdy płaciłby a) tyle ile chce b) na
                                kogo tylko chce
                                Jedyne ryzyko jest takie, że niektórzy idioci wogóle by nie odkładali pieniędzy
                                na swoją emeryture i potem marudzili by, że nie mają z czego żyć. No ale to ich
                                prywatna sprawa i nikt nie powinien się mieszać.
                                • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:34
                                  snegnat napisał:

                                  > ZUS powinien być zastąpiony dobrowolnymi składkami wpłacanymi na konta
                                  > prywatnych ubezpieczalni. W ten sposób każdy płaciłby a) tyle ile chce b) na
                                  > kogo tylko chce
                                  > Jedyne ryzyko jest takie, że niektórzy idioci wogóle by nie odkładali
                                  pieniędzy
                                  > na swoją emeryture i potem marudzili by, że nie mają z czego żyć. No ale to
                                  ich> prywatna sprawa i nikt nie powinien się mieszać.



                                  Wybacz, ale wyważasz otwarte drzwi. Nikt nie wątpi, ze powinno być tak jak
                                  piszesz i że każdy powinien sam składac na własną emeryturę a składka nie
                                  powinna być obowiązkowa. Problem stanowią tylko i wyłącznie obecni emeryci,
                                  którzy twardo trzymają się życia i nie chcą rezygnować z emerytur, mimo że w
                                  żadnej prywatnej ubezpieczalni ich odłozonych nie mają - to my jesteśmy ich
                                  ubezpieczalnią, niestety, my i nasze podatki.

                                  • heretic_969 Nie do końca się z Tobą zgadzam. 13.08.06, 16:40
                                    > Wybacz, ale wyważasz otwarte drzwi. Nikt nie wątpi, ze powinno być tak jak
                                    > piszesz i że każdy powinien sam składac na własną emeryturę a składka nie
                                    > powinna być obowiązkowa.

                                    Składka powinna być obowiązkowa, bo większość ludzi nie jest inteligentna na
                                    tyle, by zaoszczędzić na starość. Będą myśleć: "Zacznę oszczędzać 5 lat przed
                                    emeryturą". Potem albo będą zdychać z głodu, albo ktoś im zapewni "bezpłatną" pomoc.
                                    • snegnat Re: Nie do końca się z Tobą zgadzam. 13.08.06, 16:46
                                      > Składka powinna być obowiązkowa, bo większość ludzi nie jest inteligentna na
                                      > tyle, by zaoszczędzić na starość.

                                      Ale kogo obchodzą idioci? Jeżeli ktoś nie będzie oszczędzał to niech zdycha z
                                      głodu. A jak komuś będzie ich żal to ze swoich własnych pieniędzy, dobrowolnie
                                      będzie mógł wpłacac na konta jakis fundacji itp.
                                      • heretic_969 Re: Nie do końca się z Tobą zgadzam. 13.08.06, 16:49
                                        Dobrze wiesz, że to utopia. Jak pół miliona głodujących emerytów wyjdzie na
                                        ulicę, to rząd co zacznie robić? Strzelać?
                                        Dlatego ubezpieczenie powinno być prywatne (bo tak jest efektywniejsze), ale
                                        obowiązkowe. Niech każdy odkłada sobie część dochodu do funduszy. Lepiej
                                        zapobiegać problemom, skoro je widać bez problemów.
                                        • snegnat Re: Nie do końca się z Tobą zgadzam. 13.08.06, 16:52
                                          Tylko, że tu powstaje pewna niesprawiedliwośc. Tylko dlatego, że jakis idiota by
                                          nie płacił a potem liczył na to, że państwo mu zapewni kase, to inny człowiek,
                                          który wie, że nigdy nie dożyje wieku emerytalnego musiałby obowiązkowo płacić
                                          składki.
                                          • heretic_969 Re: Nie do końca się z Tobą zgadzam. 13.08.06, 16:56
                                            Jesteś zwolennikiem wieku emerytalnego?
                                            Poza tym, umówmy się, mało kto zakłada, że do emerytury nie dożyje.
                                            • snegnat Re: Nie do końca się z Tobą zgadzam. 13.08.06, 18:56
                                              > Jesteś zwolennikiem wieku emerytalnego?

                                              Przecież nie można pracowac w nieskończonośc.

                                              > Poza tym, umówmy się, mało kto zakłada, że do emerytury nie dożyje.

                                              Czy to jest powód żeby dyskryminowac takich co faktycznie nie dożyją?
                                              • heretic_969 Re: Nie do końca się z Tobą zgadzam. 13.08.06, 19:19
                                                > > Jesteś zwolennikiem wieku emerytalnego?
                                                >
                                                > Przecież nie można pracowac w nieskończonośc.

                                                Zaraz, zaraz. Czyli rozumiem, że po przekroczeniu pewnego wieku (np. 67) wszyscy
                                                pracownicy mają przechodzić na obowiązkową emeryturę? No bo wiek emerytalny
                                                właśnie to oznacza.

                                                > Czy to jest powód żeby dyskryminowac takich co faktycznie nie dożyją?

                                                Ktoś może np. zginąć w wypadku dzień po przejściu na emeryturę, czyli nie
                                                korzystając w ogóle z tego, co zaoszczędził. Z pewnością nie oszczędzałby, gdyby
                                                wiedział że zginie.
                                                Nie ma sensu psuć racjonalnego rozwiązania dlatego, że komuś się wydaje, że umrze.
                                                Osoby, które są nieuleczalnie chore i mają 100% pewność (potwierdzone przez
                                                lekarzy), że umrą, mogą przecież mieć zagwarantowane prawnie, że wyjątkowo są
                                                zwolnione z przymusowych ubezpieczeń. Ale tylko takie osoby, których nie sądzę,
                                                żeby było wiele.
                    • turbomini Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 15.08.06, 15:52
                      Popieram tą wypowiedź w 100%. Dla mnie ten projekt to jakiś absurd.
              • turbomini Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 15.08.06, 15:48
                Już dawno nie żyjemy w kraju, gdzie żonie można wpisać w papierach "przy mężu".
      • ana-green Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 10:56
        Przepraszam bardzo, ale czy wy naprawdę uważacie, że gospodyni domowa powinna
        mieć płacone za pracę w domu? Toż to pomyśł godny LPR, który spowoduje spychanie
        kobiet do domu. U nas jest taka mentalność, że 3/4 kobiet z radościa poszłoby do
        garów.

        Poza tym - to czy ktos zajmuje sie swoim domem czy olewa to i hoduje brud jest
        jego prywatna sprawa. I tak - to tak samo jakby placic komus za to, że sie myje.
        To samo co durne becikowe. Poza tym z tego co wiem niesumiennego pracownika
        wyrzuca sie z pracy - czy taka gospodynię trzeba jakoś kontrolować? Inspekcje
        jakieś czy co? Bo jak tu płacić komus kto sie nie wywiązuje? Wiem, że praca w
        domu to też praca, ale to prywatna sprawa każdego człowieka. A to jak sobie
        zorganizuje dom i życie zawodowe (bo to dwie różne rzeczy) świadczy tylko o nim.
        • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:14
          Otóż to!To,że ktoś decyduje sie na zajmowanie domem jako jedyną aktywność jest
          jego prywatną sprawą.Nie widze przeszkód by kobieta zajmujaca sie domem
          postawiła sprawe jasno i powiedziała męzowi/partnerowi/partnerce "zajme sie
          domem ale Ty mi opłacaj ZUS bo chce mieć zabezpieczenie na przyszłość". Po co do
          tego mieszać państwo?

          Poza tym zrównanie prac domowych z praca zawodową ma jeszcze jedną konsekwencję.
          Pracownika który sie nie wywiązuje ze swoich obowiązków mozna po prostu zwolnić.
          • boykotka Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:25
            Świetnie pominęłyście główny aspekt pozostawania kobiet w domu przy garach. Jak
            rozumiem wypływa on z ich "widzimisię" lub dogodzenia mężulkowi lub sobie.
            No cóż akurat ja uważam, że jest inaczej. Uważam, że większość kobiet
            pozostających w domu robi to by wychować dzieci. Nie wszystkie można je oddać
            do żłobka lub przedszkola. Oczywiście we współczesnym świecie chęć posiadania i
            prawidłowego wychowania potomstwa jest postrzegane jako widzimisię tudzież
            zachcianka. Myślcie tak dalej. W końcu mamy postęp i na starość zajmą się nami
            roboty.
            • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:31
              Po pierwsze kobieta może sie wychowaniem dziecka podzielić z ojcem tego dziecka.
              Nie musi brac całego ciężaru wychowania na siebie.Poza tym nie widzę przeszkód
              by ustaliła z partnerem żeby opłacal jej ZUS gdy ona zajmuje sie dzieckiem.
            • ana-green Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:31
              I cos takiego owocuje "normalnym" układem w którym to kobieta zajmuje sie domem,
              a facet zarabia. Bo podzielic sie nie moga, a dla faceta to obciach w domu siedzieć.

              Poza tym chęć posiadania dzieci jest pewnego rodzaju zachcianką i prywatna
              sprawą danej osoby. Bo chyba nie powiesz, że to obowiązek z którego każdy musi
              się wywiązać? A jak ktoś sie decyduje na dziecko powinien mieć do tego warunki,
              to chyba przemyślana decyzja a nie radosne rozmnażanie sie? Albo kobiecie
              odpowiada, że jest kura domową ze wszystkimi konsekwencjami, albo jest mądra, ma
              mądrego partnera i potrafią wszystko madrze pouzgadniać między sobą. Bo to czy
              państwo Kowalscy maja dwoje czy pięcioro dzieci to ich sprawa, nie moja i nie Twoja.
              • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:57
                > Poza tym chęć posiadania dzieci jest pewnego rodzaju zachcianką


                Tylko nie zapominaj, ze kiedyś dzięki takim "zachciankom" innych ty jako
                bezdzietna staruszka będziesz dostawała emeryturę i opieke lekarska.




                Bo to czy
                > państwo Kowalscy maja dwoje czy pięcioro dzieci to ich sprawa, nie moja i nie
                T
                > woja.



                No i tez miedzy innymi dlatego kobiety pracujące w domu powinny płacić ZUS (a
                raczej powinni to za nie robic ich mężowie). Bo niby dlaczego ja mam Kowalskim
                fundowac z moich podatków leczenie Kowalskiej, jej rentę w razie potrzeby a
                później jej emeryturę "po mężu"? Skoro KOwalska ma wszystkie takie same
                przywileje jak ja, to powinna tez miec moje obowiązki czyli płacić ZUS.
                • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:12
                  Kowalska powinna mieć wybór - albo nie płaci ZUSu i nie ma przywilejow albo ma
                  przywileje i ten ZUS płaci.
                  ale nie róbmy z Kowalskiej kaleki która nie umie sama zdecydować o sobie i
                  podjąć decyzji.Obecne prawo w zupełności wystarcza.
                  • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:27
                    bitch.with.a.brain napisała:

                    > Kowalska powinna mieć wybór - albo nie płaci ZUSu i nie ma przywilejow albo ma
                    > przywileje i ten ZUS płaci.


                    W tej chwili jest jednak tak, że Kowalska (a raczej jej mąż, bo ona przeciez
                    realnie nie zarabia) ZUSu nie płaci a przywileje ma - kosztem innych płatników.


                    > ale nie róbmy z Kowalskiej kaleki która nie umie sama zdecydować o sobie i
                    > podjąć decyzji.Obecne prawo w zupełności wystarcza.


                    Nie odniosłaś się do tego, ze to ja jako podatnik płacę za ubezpieczenie
                    Kowalskiej czyli de facto to ja funduję KOwalskiemu luksus wyprasowanych koszul
                    i domowych obiadków. W tej części wątku to raczej ten aspekt sprawy mnie
                    interesuje. Twoim zdaniem to jest w porządku?
    • illiterate Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:58
      Mysle, ze naszego kraju na taki luksus po prostu nie stac, dyskusja jest wiec
      jalowa.

      Wyliczenia sa oburzajace - powinno byc najmarniej dwa razy tyle, ale nic z tego
      nie wynika. Tzn tylko tyle, ze to sa 'wyliczenia pracy KOBIETY w domu', a
      nie 'KOBIETY lub MEZCZYZNY w domu'. I to mnie bardziej martwi.
      • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:07
        własnie,ciekawie wyglądaloby wyliczenie pracy mojego mężczyzny i mojej w domu:)

        on:
        zakupy codzienne
        nastawianie zmywarki
        śniadanie
        rozwieszenie i zdjecie z balkonu upranych rzeczy
        wytłumaczenie mi historycznych zawiłości - godzina korepetycji to 60zl:)
        poza tym myje się więc wykonuje sam dla siebie prace pielęgniarza:)

        ja:
        od czasu do czasu obiad
        wrzucenie ciuchów do pralki
        wykład z historii feminizmu - oj, to na pewno duzo kosztuje
        strzygę go w dodatku najczesciej nago więc cena uslugi wysoka:)
        sama dla siebie wykonuje pracę: pielęgniarki, kosmetyczki, wizażystki,stylistki
        - powinnam miec gigantyczne składki:)
        • illiterate Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:15
          Mysle, ze rozmowczyniom nie chodzilo o sytuacje taka, jak Twoja: jestes
          studentka, dorabiasz sobie, zeby miec na ciuchy, a nie na jedzenie, nei macie
          dzieci itd.

          Mam wrazenie, ze w tzw. tradycyjnych rodzinach kobiety zapieprzaja na dwoch
          etatach: w pracy, i w domu, osiem godzin tu, osiem po powrocie. Mam wrazenie,
          ze nalezy im sie chociaz _uczciwe_ wyliczenie wartosci tej pracy, ktora ktos
          _musi_ zrobic. Jakos nie wydaje mi sie, aby taka sytuacja byla wlasciwym
          powodem do ironizowania.
          • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:20
            No cóż, jestem studentką co nie znaczy że nie płace za jedzenie.Myslisz,ze jak
            sie studiuje to czlowiek zyje powietrzem? Owszem nawet jeśli pomagają mi rodzice
            to to by nie wystarczyło na mieszkanie i jedzenie.A co do ciuchów to
            niestety...własnei na nie nie mam.

            A kobieta która mimo że pracuje bierze na siebie jeszcze dbanie o caly dom...no
            cóż, podejmuje taką a nie inną decyzję.
            Ja wiem,że człowieka w jakiś sposob determinuje wychowanie,socjalizacja itp.Ale
            uważam,ze od pewnego wieku ma się swój rozum i nie mozna do końca zycia
            wszystkiego zwalać na rodziców. To,że rodzice byli np antysemitami nie
            usprawiedliwia kogoś kto ma 25 lat i glosi podobne poglady.W pewnym momencie
            człowiek dorasta i powinien myśleć samodzielnie.A także podejmowac świadomie
            decyzje i ponosic ich konsekwencje
            • illiterate Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:32
              Mysle, ze trudno byc moze wyjsc Ci poza kategorie swojej sytuacji.

              Spotkalam sie ostatnio z przyjaciolkami z dziecinstwa, ktore mieszkaja na wsi.
              Wygladaja na 10-15 lat wiecej niz maja, otoczone chmarami dzieci, urobione po
              lokcie praca na roli i w domu.

              One wszystkie 'maja swoj rozum'; pamietam nawet, ze niektore z nich byly dziko
              inteligentne i zdolne, ale rodziny po prostu nie bylo stac na ich wyksztalcenie
              i musialy jak najszybciej zaczac pracowac. Po prostu.

              Podejrzewam, ze to nie jest jedna-jedyna wies, w ktorej tak jest (i niestety -
              bedzie), bo jest zwyczajnie biednie, nie ma perspektyw i nadziei. Ja w kazdym
              razie nie smialabym lekko osadzac ich zyciowych wyborow i insynuowac, ze - nie
              wiem - brak im bylo odwagi, determinacji, samodzielnosci w osadach etc, glownie
              dlatego, ze w drodze do samodzielnosci nie musialam pokonywac nawet 1/8 takich
              problemow, jakie musialby pokonywac one, na drodze zdobywania wyzszego
              wyksztalcenia i przenoszenia zycia do miasta.

              W pewnych - wcale nie tak rzadkich - przypadkach powiedzenie 'och, przeciez
              kazdy jest kowalem wlasnego losu' albo 'chciec to moc' to zwykle pitolenie.
              Zwlaszcza, jesli samemu jest sie w o niebo lepszej sytuacji. Cos jak 'nei maja
              chleba? to niech jedza ciastka!'.
            • bleman W rzeczy samej ! :) 13.08.06, 16:33
              Myslisz,ze jak
              > sie studiuje to czlowiek zyje powietrzem?

              Znam takich co chyba tak wlasnie robia ;-)
    • hans123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:29
      Rzeczywiście,
      Ceny za niskie, nie zostały też uwzględnione wszystkie usługi:

      www.a-studio.pl/informacje.php
      Górnicy, rolnicy,...
      Niedługo osoba płacąca normalne składki i oczekująca za to odpowiedniej do
      składek emerytury będzie synonimem naiwniaka.
      • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:44
        hans123 napisał:

        > Rzeczywiście,
        > Ceny za niskie, nie zostały też uwzględnione wszystkie usługi:
        >
        > www.a-studio.pl/informacje.php
        > Górnicy, rolnicy,...
        > Niedługo osoba płacąca normalne składki i oczekująca za to odpowiedniej do
        > składek emerytury będzie synonimem naiwniaka.


        Moim skromnym zdaniem juz teraz nim jest. Rozsądnie myślący człowiek składkę
        płaci bo musi a na prawdziwą emerytuyrę składa sobie prywatnie.
        • hans123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:56
          Jeśli chodzi o ZUS to oczywiście nie ma sensu wierzyć że coś zapewni na starość.
          Obawiam się niestety, że również fundusze emerytalne- gdzie trafia część
          składki to nie jest pewna lokata. Juz kiedyś obniżono odsetki karne- aby zus
          mógł wpłacić mniej. To w co mogą one inwestować określa ustawa. A pojawiały się
          już pomysły Samoobrony o których lepiej nie wspominać.

          Pozostaje rzeczywiście prywatne oszczędzanie. Szkoda tylko, że ze świadomością,
          ile wcześniej zostało stracone.
          • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:13
            hans123 napisał:

            > Jeśli chodzi o ZUS to oczywiście nie ma sensu wierzyć że coś zapewni na
            starość
            > .
            > Obawiam się niestety, że również fundusze emerytalne- gdzie trafia część
            > składki to nie jest pewna lokata. Juz kiedyś obniżono odsetki karne- aby zus
            > mógł wpłacić mniej. To w co mogą one inwestować określa ustawa. A pojawiały
            się
            >
            > już pomysły Samoobrony o których lepiej nie wspominać.
            >
            > Pozostaje rzeczywiście prywatne oszczędzanie. Szkoda tylko, że ze
            świadomością,
            >
            > ile wcześniej zostało stracone.


            Niestety... Ja bym się przynajmniej czuła lepiej gdyby znikneła ta fikcja, że
            niby w ZUS zbieram na jakąś emeryturę. Wolałabym zapłacić normalny podatek,
            któy jasno nazwano by emerytalnym i jasno powiedziano, że z niego są tylko
            wypłacane obecne emerytury a ja muszę sobie składać sama. Krzyk by się podniósł
            straszny, ale tak byłoby moim zdaniem uczciwiej. Poza tym może wtedy byłby
            większy nacisk na kontrolę już przyznanych świadczeń, zwłaszcza rent.
            Przywileje dla górników też może byłyby bardziej oprotestowywane bo ludzie
            mieliby większą świadomość, że to idzie z ich kieszeni.
            • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:17
              Twój pomysł jest bardzo dobry, ale był by mało popularny gdyż nagle by się
              okazało, że rolnik musi płacić tyle co każdy inny a górnik choć by wymachiwał
              kilofem nie będzie lapszy od innego robotnika.
            • hans123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:50
              Ciekawie sytuacja systemu emerytalnego jest opisana w artykule:
              www.wprost.pl/ar/?O=83879
              Niestety obecnie zmiany są nie do wprowadzenia.

              Jak rząd ma się przyznac, że pieniądze z ZUS-u wystarczą na najniższy zasiłek.
              Państwo ma dać bo ma. Tak oczekuje elektorat partii rządzących.

    • floric [...] 13.08.06, 14:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bitch.with.a.brain Re: do suki.z.mózgiem 13.08.06, 14:42
        tak sie składa,że dla mnie to marny bonus bo zamierzam pracowac zawodowo i
        niekoniecznie chce żeby z moich podatków płacić składki emerytalne paniom ktore
        zawodowo nie pracują.Tak samo jak nie chce płacić składek na panow pracujących w
        garazach.
        • floric Re: do suki.z.mózgiem 13.08.06, 15:05
          zawsze śmieszyli mnie ludzie wrzeszczący: "moje podatki" tak jakby mieli
          jakąkolwiek możliwość decydowania o tym na co są one wydawane <lol>

          jako osoba jeszcze studiująca nie raz jeszcze będziesz smuszona zweryfikować
          swoje zamierzenia, a zabezpieczenie lepiej mieć, niż go nie mieć.

          jest jeszcze coś takiego jak solidarność ze swoją grupą. faceci doskonale wiedzą
          co to jest. wy niestety nie, dlatego przegrywacie.
          • snegnat Re: do suki.z.mózgiem 13.08.06, 15:58
            > jest jeszcze coś takiego jak solidarność ze swoją grupą. faceci doskonale wiedz
            > ą
            > co to jest. wy niestety nie, dlatego przegrywacie.

            Dziwne. Ja jestem facetem i nie wiem co to jest solidarność z własną grupą. O
            jakiej grupie wogóle mowa? O innych mężczyznach? Jeżeli chodzi Ci o mężczyzn to
            ja mam ich w doopie. Nie obchodzi mnie jakiś Kowalski i to czy jest milionerem
            czy zdycha pod płotem.
            • reverie Re: do suki.z.mózgiem 13.08.06, 16:06
              Ja też jestem mężczyzną. Nie bardzo rozumiem, jak ktoś inteligentny (do takich
              osób z pewnością zaliczają się moi przedmówcy) może utożsamiać grupę płciową z
              grupą społeczną. Wszelkie klasyfikacje na np. inteligentów, robotników,
              sprzątaczki, bezrobotnych i kobiety szkodzi tej ostatniej grupie. Przecież
              gospodyni domowa ma inne interesy, niż zapracowana przedsiębiorczyni.

              Wyliczenia pracy w domu (+ZUSy i in. świadczenia z tego wynikające)to dobra
              rzecz, jeśli mówimy o grupie tych pań, które głównie w domu pracują. Mówimy
              wówczas o konkretnej grupie społecznej (choć jednopłciowej), a nie o kobietach
              w ogóle.
    • bleman Co do emerytur i ZUS, to wezcie pod uwage ze 13.08.06, 16:38
      olbrzymia czesc budzetu ZUS, oraz spora czesc budzetu panstwa jest, dawana na
      rzecz KRUS, bo oczywiscie rolnicy za siebie nie moga placic, i tak sa biedni bo
      ktos im kaze 300zl miesiecznie(albo i mniej) placic... i oczywiscie za male
      doplaty dostaja.

      P.S.
      Ja tez bym chcial doplate!
      Dlaczego oni dostaja a ja nie ?
      • heretic_969 Re: Co do emerytur i ZUS, to wezcie pod uwage ze 13.08.06, 16:41
        Przesadzasz, wydatki na KRUS to jakieś 18mld.
        www.krus.gov.pl/krus/finanse/
        • bleman No tak, tylko 18mld :/ 13.08.06, 16:44
          porownaj to z wydatkami np. na sluzbe zdrowia albo oswiate :/
          • kot_behemot8 Re: No tak, tylko 18mld :/ 14.08.06, 09:50
            Bleman, jak rany nie chrzań!
            Wydatki na KRUS miałyby byc finansowane z ZUS? Przeciez to nonsens. A poza tym
            ani szkolnictwo (poza wyższym, czyli tym z któego ty własnie korzystasz;) ani
            leczenie NIE SĄ FINANSOWANE Z BUDŻETU!!!
            A co do samych rolników, to znasz takie powiedzenie, że z próżnego i Salomon
            nie naleje?
            • bleman Nie, wydatki na KRUS mialy by byc finansowane 14.08.06, 13:58
              z KRUS!!!!!!!!!!!

              A poza tym
              > ani szkolnictwo (poza wyższym, czyli tym z któego ty własnie korzystasz;) ani
              > leczenie NIE SĄ FINANSOWANE Z BUDŻETU!!!

              Nie wierze ze samorzady ani budzet panstwowy nie doplacaja do szkolnictwa i
              sluzby zdrowia...

              A zaleta oszczednosci na poziomie samorzadowym jest bezsprzeczna.
          • jagoo Re: No tak, tylko 18mld :/ 14.08.06, 12:11
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26258&w=46365647&v=2&s=0
            Tych 18 mld to głównie zabieg księgowy, realnie do wsi panstwo dopłaca dużo
            mniej niz do miasta. Jeśli interesuje cie tematyka krus i podobne, to poczytaj
            choćby na tym wątku - zwłaszcza posty kobiety o nicku bhg, mądrze gada i
            wyraznie zna temat. Czego o tobie nie mozna powiedziec;-)

      • kot_behemot8 Re: Co do emerytur i ZUS, to wezcie pod uwage ze 14.08.06, 09:52
        bleman napisał:

        >
        > P.S.
        > Ja tez bym chcial doplate!
        > Dlaczego oni dostaja a ja nie ?


        Po pierwsze, dostajesz dopłaty - państwo dopłaca do studentów.
        Po drugie, kto ci broni zostac rolnikiem?
        • bleman Ale co to za zwyczaj zeby jedna grupa 14.08.06, 14:02
          dostawala haracz zebrany z reszty spoleczenstwa ?

          Takie cos tylko chore umysly socjalistow mogly wymyslic :/
          • kot_behemot8 Re: Ale co to za zwyczaj zeby jedna grupa 14.08.06, 14:34
            bleman napisał:

            > dostawala haracz zebrany z reszty spoleczenstwa ?
            >
            > Takie cos tylko chore umysly socjalistow mogly wymyslic :/


            Wszystkie emerytury to haracz na który my płacimy, nie tylko tych 15 mld na
            krus. Mnie tam akurat wszystko jedno, czy ten haracz trafia na wieś czy do
            miasta, a własciwie nawet wolę gdy trafia na wieś bo rolnicze emerytury są o
            wiele niższe a więc sprawiedliwsze. Tak naprawdę to wkurzają mnie różni młodzi
            emeryci wojskowi czy górniczy z emeryturami po parę tysięcy. Chłopi mi jakoś
            mniej wadzą, może dlatego ze mam rodzinę na wsi i wiem jak bardzo nędznie tam
            żyją. Nie zazdrość im, naprawdę nie ma czego.
            • bleman Re: Ale co to za zwyczaj zeby jedna grupa 14.08.06, 14:42
              Tak naprawdę to wkurzają mnie różni młodzi
              > emeryci wojskowi czy górniczy z emeryturami po parę tysięcy

              Mnie tez :/

              Chłopi mi jakoś
              > mniej wadzą, może dlatego ze mam rodzinę na wsi i wiem jak bardzo nędznie tam
              > żyją. Nie zazdrość im, naprawdę nie ma czego.

              a mnie denerwuja doplaty do rolnikow, wlasnie dlatego ze mam rodzine na wsi i
              widze jak duzo sami zarabiaja i jeszcze ile doplat dostaja :/
              • kot_behemot8 Re: Ale co to za zwyczaj zeby jedna grupa 14.08.06, 15:26
                bleman napisał:

                > Chłopi mi jakoś
                > > mniej wadzą, może dlatego ze mam rodzinę na wsi i wiem jak bardzo nędznie
                > tam
                > > żyją. Nie zazdrość im, naprawdę nie ma czego.
                >
                > a mnie denerwuja doplaty do rolnikow, wlasnie dlatego ze mam rodzine na wsi i
                > widze jak duzo sami zarabiaja i jeszcze ile doplat dostaja :/


                No ale chyba jednak ci moi są w większości, bo jakoś ludzie z miasta na wieś
                nie walą a gdyby tam naprawdę było tak dobrze to by walili...
                A na czym ci "twoi" tyle zarabiają? Czy to czasem nie są tacy "rolnicy" z
                hektarem gerbery pod szkłem albo pieczarkarnią? Ci to naprawdę zarabiają a krus
                płaca taka samo jak biedacy, to akurat skandal.
                >
                • bleman Re: Ale co to za zwyczaj zeby jedna grupa 14.08.06, 15:49
                  > A na czym ci "twoi" tyle zarabiają? Czy to czasem nie są tacy "rolnicy" z
                  > hektarem gerbery pod szkłem albo pieczarkarnią?

                  Nie, ci moi to tacy co maja 2000hektarow, 300 krów, własny browar i firme
                  "budowlana"
    • misia_bella5 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 19:57
      Widzę, że dyskusja przeze mnie rozpoczęta zeszła na różne, boczne tory. Mierzi
      mnie taka krótkowzroczność pewnych osób, które twierdzą,że osoby, które zostają
      w domu to leniwe pańcie, niechcące pracować zawodowe itd. Tylko tępy człek tak
      zawęzi temat. To są osoby tak samo pracujące na rzecz społeczeństwa, jak
      przysłowiowy górnik czy rolnik. Zazwyczaj te osoby wychowują dzieci i co nic nie
      wkładają na rzecz społeczeństwa. Inwestują często bezzwrotnie w naszą
      przyszłość, w nasz niestety kulawy system emerytalny, będą pracować na naszą
      starość itd. Może ktoś się śmiać, że to LPR-owskie poglądy, otóż nie!!! Trochę
      szacunku dla poświęcenia i pracy kobiety, sprowadzenie jej do roli kury domowej,
      leniwej baby to banalizowanie tematu, to trochę szerszym problem...
      • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 20:01
        Trochę
        > szacunku dla poświęcenia i pracy kobiety, sprowadzenie jej do roli kury domowej
        > ,
        > leniwej baby to banalizowanie tematu, to trochę szerszym problem...

        Wybacz, ale jeżeli porównamy wysiłek kobiety, która pracuje zawodowo i
        jednoczesnie wychowuje dzieci z wysiłkiem kobiety, która tylko wychowuje dzieci
        to ta pierwsza wypada dużo lepiej.
        • heretic_969 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 20:04
          > Wybacz, ale jeżeli porównamy wysiłek kobiety, która pracuje zawodowo i
          > jednoczesnie wychowuje dzieci z wysiłkiem kobiety, która tylko wychowuje dzieci
          > to ta pierwsza wypada dużo lepiej.

          A jak porównać wysiłek kobiety, co pracuje zawodowo, a kobiety, co nie pracuje
          zawodowo, za to robi w domu za dwoje + wychowuje dzieci?
          • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 20:12
            > A jak porównać wysiłek kobiety, co pracuje zawodowo, a kobiety, co nie pracuje
            > zawodowo, za to robi w domu za dwoje + wychowuje dzieci?

            Wydaje mi sie, że trudniej jest pracować i zajmowac się domem niż tylko zajmowac
            się domem.
            • heretic_969 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 22:03
              > Wydaje mi sie, że trudniej jest pracować i zajmowac się domem niż tylko zajmowa
              > c
              > się domem.

              Podałem przecież inny przykład. Są kobiety, które pracują, ale nie mają na
              głowie męża i dzieci. Nawet jest ich całkiem sporo.
            • evita_duarte Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 01:41
              snegnat napisał:
              > Wydaje mi sie, że trudniej jest pracować i zajmowac się domem niż tylko
              zajmowa
              > c
              > się domem.

              Wydaje mi sie, ze jesli kobieta pracuje zawodowo to domem nie zajmuje sie sama
              tylko dzieli obowiazki z partnerem.
      • ana-green Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 08:01
        Rzeczywiście, iście socjalistyczno - LPRowskie myslenie.:) Proponuję tak jak
        kiedyś dawać medale kobietom, ktore urodziły dziesięcoro dzieci, te dopiero
        przysługują sie państwu.:)

        W normalnych rodzinach układ najczęściej jest partnerski i kobieta pracuje -
        osobiście nie znam żadnej niepracującej zawodowo, aczkolwiek znam takie, które
        nie chcą pracować bo są właśnie zbyt leniwe, dzieci mają nuż odchowane lub w
        wieku szkolnym i chciałyby siedzieć w domu, sprzątać i gotowac obiady. Uważaja,
        że to wcale nie kole w ich godnosć, bo przecież w małżeństwie wszystko jest
        wspólne. Rzeczywiście, ambicja godna podziwu!
    • beata2802 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 20:17
      > Zwróciłyście może uwagę na wyliczenia pracy kobiety w domu? Zrobił to GUS.
      > Oczywiście dobrze, że ten temat wogóle wypłynął i ktoś próbuje coś z tym
      > zrobić, ale nie można fałszować rzeczywistości!
      > Co Wy na te dziwy świata statystyki:-(??

      Myślę, że niepotrzebnie się kłócicie, bo i tak nic z tego nie będzie.

      A może będzie: dzięki temu, że mówi się o tym w mediach kilka kobiet może
      uświadomi sobie, że ich życie i praca mają wartość i dzięki temu może zaczną
      oczekiwac szacunku?
    • beata2802 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 20:21
      misia_bella5 napisała:

      > Oni są śmieszni, kto znajdzie na rynku pomoc domową za takie
      > kwoty?! Na całą dobę?!

      A czy ktoś z Was zna ceny?
      Ile to by kosztowało: pomoc domowa, która mieszka w domu pracodawcy, opiekuje
      sie dziecmi, gotuje, sprząta itd?

      Jestem bardzo ciekawa.
      • illiterate Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 22:01
        W moim miescie sprzatanie (dobre) kosztuje 10-12 zeta za godzine; opieka nad
        dzieckiem 5 x w tygodniu 9 godzin dziennie - 1200-1800/miesiac; jesli dzieci
        jest wiecej lub maja specjalne wymagania (np niepelnosprawne, z zaburzeniami),
        stawka rosnie.
        • heretic_969 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 22:05
          To bardzo ważne, co piszesz. Gosposie domowe powinny podliczać swoją pracę w
          domu i porównywać z zarobkami męża. Jeśli ten zarabia mniej, to ona powinna mieć
          więcej do powiedzenia w związku, przy zakupach itd.
          • gotlama Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 23:41
            Prymat finansów ?
            A niby dlaczego mają się liczyć tylko finanse?
            Jeśli ktoś daje mi "siłę do życia" to dlaczego ma się to liczyć tylko w wymiarze
            finansowym? W naszym związku różnie bywało. Mój mąż doświadczył "lat chudych", a
            za obrzydliwe bym uznała,ze tylko z tego powodu "mam więcej do powiedzenia".
            Wręcz przeciwnie - właśnie wtedy, starałam się decydować jak najmniej. I
            odwrotnie - gdy mój mąż zarabiał dużo wiecej niż ja, właśnie wtedy starał się
            nie narzucać sposobu dysponowania finansami.
            • heretic_969 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 23:53
              Ale masz rację, zgadzam się z Tobą.
              Mi chodziło o zupełnie inną sytuację. Mężuś może zarabiać 2 tysiące i wtedy
              będzie mu się wydawać, że jest panem domu. Wówczas kobitka powinna go sprowadzić
              na ziemię pokazując mu ile jej praca w domu kosztuje:)
              Chodziło mi tylko o sytuacje, gdzie facet się wywyższa dzieki lepszym zarobkom.
              • gotlama Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 00:05
                Ja wiem, że jestem wstętną starą babą czepiającą się szczegółów, ale za to "mi"
                zamiast "mnie" to bym cię na wolnym ogniu smażyła.
                A co do reszty - aż mi szczęka o palce nóg kłapnęła - heretic urytym profeministą?
                Czyżby to potwierdzało Tadeuszową tezę, że patriarchat jest tak naprawdę ukrytym
                matriarchatem ;)
                • heretic_969 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 00:09
                  To co, wcześniej robiłem wrażenie antyfeministy? :)
      • gotlama Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 22:03
        Kochanie ty moje - po odliczeniu zakwaterowania, ZUSu, podatków wyszło mi że
        taka pani musi pracować za 500 zeta kieszonkowego do rączki. (włącznie z nocnymi
        dyżurami, a nieodpłatne zakwaterowanie niespokrewnionej osoby - JEST PRZYCHODEM)
        Znasz uczciwą, inteligentną normalnie panią która by podjęła taką pracę na
        takich warunkach? Daj mi jej adres lub telefon, dziecko mam tylko jedno -
        samodzielne i nie sprawiające problemów wychowawczych, mimo to nie obniżę stawki
        i nie włączę koszenia trawy do obowiązków.

        Co za idioci dokonywali tej wyceny?
        Też jestem bardzo ciekawa.



        • jagoo Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 12:14
          gotlama napisała:

          > Kochanie ty moje - po odliczeniu zakwaterowania, ZUSu, podatków wyszło mi że
          > taka pani musi pracować za 500 zeta kieszonkowego do rączki. (włącznie z
          nocnym
          > i
          > dyżurami, a nieodpłatne zakwaterowanie niespokrewnionej osoby - JEST
          PRZYCHODEM
          > )
          > Znasz uczciwą, inteligentną normalnie panią która by podjęła taką pracę na
          > takich warunkach? Daj mi jej adres lub telefon, dziecko mam tylko jedno -
          > samodzielne i nie sprawiające problemów wychowawczych, mimo to nie obniżę
          stawk
          > i
          > i nie włączę koszenia trawy do obowiązków.
          >
          > Co za idioci dokonywali tej wyceny?
          > Też jestem bardzo ciekawa.



          A nie jest to przypadkiem szacunek netto, po odliczeniu kosztów utrzymania
          gospodyni domowej? Wtedy chyba suma nie byłaby zanizona?



          >
          >
          >
          >
          • gotlama Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 20:39
            A czemuż by miał być netto - przecież pracodawca ponosi koszt brutto i tak musi
            szacować wartość pracy - czy warto zatrudnić pracownika na którego trzeba wydać
            "tyle to a tyle". I taka jest WARTOŚĆ PRACY.
            Czyli to co pracownik dostaje: "do łapki czy na konto" + zakwaterowanie +
            jedzenie + podatki + zusy
            • marcypanna Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 21:14
              > A czemuż by miał być netto - przecież pracodawca ponosi koszt brutto i tak
              musi
              > szacować wartość pracy - czy warto zatrudnić pracownika na którego trzeba
              wydać
              > "tyle to a tyle". I taka jest WARTOŚĆ PRACY.
              > Czyli to co pracownik dostaje: "do łapki czy na konto" + zakwaterowanie +
              > jedzenie + podatki + zusy


              No ale normalny pracodawca jednak nie opłaca pracownikowi całości kosztów
              utrzymania, tzn nie wlicza tego do pensji brutto. Zusy, podatki, posiłek
              regeneracyjny ewentualnie nocleg w hotelu w ramach diety - ale juz nie
              kosmetyki, wakacje, ubrania czy chocby pełne wyzywienie.
              Przyznaj, ze mąż to jednak nie jest taki normalny pracodawca, jakby na to nie
              patrzeć.
              Poza tym uznanie ze tu chodzi o zarobki netto wyjasnia kwestię ich bardzo
              niskiego oszacowania. Przy takim założeniu realna wartość tej pracy byłaby
              przynajmniej dwa razy wyższa, a to chyba lepiej?
              • gotlama Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 21:29
                O i tu sie mylisz ;)A dlaczego NETTO????
                Pracodawca ma zapewnić odzież roboczą, środki higieny,
                dofinansowanie do wypoczynku (fundusz socjalny;)
                Jak się z tym wszystkim zmieścisz w 1200-1300 zeta?
                Dla mnie wartość pracy, to kwota którą pracodawca jest gotów poświęcić na
                zatrudnienie pracownika, a nie kieszonkowe.
                Ach, pominęłam problem nadgodzin ;)
                No i wstydliwych "usług seksualnych" - zakładam jednak,ze ów mąż jest na tyle
                miły, by odbywało się to na zasadzie wzajemności, bez perwersyjnego mieszania w
                to fiskusa.
                • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 15.08.06, 05:34
                  jesli nie mieszać fiskusa w uslugi seksualne to po co mieszać np w gotowanie?
                  • heretic_969 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 15.08.06, 05:58
                    A Ty co nie sypiasz, eee?
                    :)
                    • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 15.08.06, 06:42
                      Ostatnio nie mogę spać:((((
                      • bleman Problemy w pracy ? 15.08.06, 13:43
                        Niektorzy twierdza ze seks przed snem pomaga, ale ja sie nie znam.
                        Zapytaj na forum kobieta ;-)
                  • gotlama Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 15.08.06, 13:00
                    Bo u nas czerpanie zysków z cudzych usług seksualnych jest zdelegalizowane, a
                    czerpanie zysków z cudzego gotowania, prania, sprzątania, jest jak najbardziej
                    legalne ;)
                  • bleman Bo gotowanie jest neutralne ideologicznie 15.08.06, 13:50

    • misia_bella5 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 16:27
      Dla jasności ja mówię o tym z perspektywy kobiety pracującej i mającej dziecko,
      więc nie zaliczam się do leniwych pańć jak niektórzy sugerują. A te wyliczenia
      mają się nijak do rzeczywistości, ot co:(!

      A co powiecie o rozwiązaniach skandynawskich, krajach słynących z ochrony praw
      kobiet. W takiej Finlandii kobiety mają jak w raju i nikt ich nie wyzywa od
      leniwych pańć, jeśli chcą zostać w domu przez np. trzy lata od urodzenia
      dziecka. Państwo im jeszcze pomaga, płacąc conajmniej 290 euro miesięcznie...

      Cytat z Ośki:

      Jest jeszcze jeden warunek, bez spełnienia którego fińska polityka
      równouprawnienia pozostałaby tylko na papierze - istnienie państwa opiekuńczego.
      Rozbudowana kosztem wysokich podatków ochrona socjalna sprawia, że kobiety mogą
      pogodzić życie rodzinne z karierą zawodową.

      Po porodzie mamy mogą być spokojne o swe miejsca pracy, bo państwo gwarantuje
      długi urlop macierzyński - do roku w wysokości 70 proc. pensji (nie mniej niż 15
      euro dziennie). 18 dni płatnego urlopu macierzyńskiego mogą także wziąć ojcowie.

      Państwo gwarantuje też wszystkim dzieciom miejsce w tanich, subsydiowanych przez
      gminy żłobkach i przedszkolach (kosztują do 200 euro miesięcznie).

      Jeśli jednak rodzice decydują się wychowywać dzieci sami, mogą pójść na
      specjalny rodzicielski urlop do 3 lat, w czasie którego dostawać będą co
      najmniej 290 euro miesięcznie.

      Prawo do taniego przedszkola i żłobka maja także dzieci bezrobotnych rodziców.

      A u nas? Tylko musimy do wszystkiego dopłacać:( i nasłuchać się o leniwych
      pańciach. Chyba niesłusznie umieściłam ten wątek na forum feminizm;-( Kobiety w
      Polsce mają bardzo pod górkę i długo będą miały, niestety...
      • misiakisia Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 17:44
        Rozbudowana kosztem wysokich podatków ochrona socjalna sprawia, że kobiety mogą
        > pogodzić życie rodzinne z karierą zawodową.

        czy to jest pozytywna rozwiązanie??
        • bleman Misia Bella pewnie lubi placic wysokie podatki ... 14.08.06, 18:25

          • marcypanna Re: Misia Bella pewnie lubi placic wysokie podatk 14.08.06, 20:18
            Możliwe że lubi. Skoro Finom one nie przeszkadzają i jakoś masowo Finlandii nie
            opuszczają, to Misi też wolno.
            • bleman Sadze ze gdybysmy zapytali finow czy chca 14.08.06, 22:37
              placic nizsze podatki, to wiekszosc wolala by placic, nizsze.
              A na dobrobyt finlandii nie ma wplyw socjalizm tylko inne czynniki.

              P.S.
              Swego czasu z panstw socjalistycznych w stylu Szwecji sporo ludzi wyjezdzalo.
              Z przesocjalizowanej wielkiej brytani tez wielu np. lekarzy wyjechalo.
              W niemczech nie moga sobie poradzic z bezrobociem, we wloszehc i francji z
              wszechwladza zwiazkow zawodowych...i bezrobociem...

              Jak to mozliwe ze w panstwach z liberalna gospodarka bezrobocie jest najnizsze ?
              • heretic_969 Re: Sadze ze gdybysmy zapytali finow czy chca 14.08.06, 23:46
                > placic nizsze podatki, to wiekszosc wolala by placic, nizsze.

                Ale gdyby się ich zapytać, czy wobec tego chcą zrezygnować z wielu usług
                państwa, to większość powiedziałaby nie.

                > Jak to mozliwe ze w panstwach z liberalna gospodarka bezrobocie jest najnizsze
                > ?

                Dania i Holandia to wzory liberalnych gospodarek?
                • bleman USA, Singapur, Japonia(tak tak), Tajwan 15.08.06, 00:58
                  Irlandia, GB(moze nie tak bardzo jak te poprzendie)

                  A gdzie ejst wysokie, Hiszpania, Francja, Wlochy(imperium zwiazkow zawodowych i
                  socjalistow, zreszta tak samo jak francja), Niemcy(Tutaj chyba nikomu nie oplaca
                  sie pracowac, lepiej studiowac do 30'tki albo siedziec na bezrobociu), Szwecja
                  jeszcze jakis czas temu, Irlandia(lata70'te i wczensiej),Polska, Słowacja
                  • heretic_969 Re: USA, Singapur, Japonia(tak tak), Tajwan 15.08.06, 01:15
                    Azjaci - Japonia, Singapur, Tajwan, Korea Płd, Hong Kong, Malezja - bardzo
                    niskie, zgadza się.
                    Anglosasi - UK, USA, Irlandia, Nowa Zelandia, Australia - też niskie
                    Socjały - Holandia, Dania, Norwegia - niskie Francja, Niemcy, Włochy - wysokie
                    Hiszpania, Finlandia - nadal stosunkowo wysokie, ale mocno spada od lat.


                    • bleman No wlasnie, czyli wychodzi na to ze 15.08.06, 01:32
                      tylko "małoludne" ;-) panstwa radza sobie z socjalem.

                      Zaowaz ze duze panstwa jak Niemcy, Francja, Wlochy, Hiszpania na socjalu traca.
                      Sadze ze to wynika z tego ze w tych krajach zawsze gospodarka inaczej wygladala
                      niz, np. w takiej cholandi, czy tym bardziej szwecji.
                      Norwegia to osobny przyklad, bo oni maja rope.

                      A taka ciekawostka, kiedys widzialem zdjecie, z drugiej polowy 19 wieku, na
                      ktorym bylo widac, jak jakas organizacja zbierala w warszawie, pieniadze na buty
                      dla biednych norweskich dzieci :))))
                      • heretic_969 Re: No wlasnie, czyli wychodzi na to ze 15.08.06, 01:36
                        > Zaowaz ze duze panstwa jak Niemcy, Francja, Wlochy, Hiszpania na socjalu traca.

                        Hiszpania rozwija się dobrze.
                        • bleman Re: No wlasnie, czyli wychodzi na to ze 15.08.06, 01:42
                          > Hiszpania rozwija się dobrze.

                          Ale tez za Aznara i wczesniej wprowadzili sporo radykalnych reform.
                          A aktualny premier tez taki znowusz "socjalistyczny" nie ejst.

                          Poza tym, hiszpania ma nadal spory potencjal wzrostu, bo goni czolowke UE
                          • heretic_969 Re: No wlasnie, czyli wychodzi na to ze 15.08.06, 01:48
                            Przede wszystkim rozwijała się szybko pod koniec dyktatury Franco:)
                            • bleman Hehe, tez prawda 15.08.06, 01:50
                              W sumie dla Polski taki Franco byl by zbawieniem w porownaniu do PRL :/
                              Niestety :/
                              • heretic_969 Re: Hehe, tez prawda 15.08.06, 01:55
                                Hiszpania w latach 1959-1973 rozwijała się najszybciej w Europie i 2 miejscu na
                                świecie.
                                en.wikipedia.org/wiki/Spanish_miracle
                                • bleman Hmmm., z tego co widze to zrobili podobnie 15.08.06, 01:58
                                  jak korea w latach 50 i 60. pod wodza jakiegos ichniejszego dyktatora.
                                  • bleman Korea poludniow oczywiscie. 15.08.06, 01:59

                                • bleman Ja sie zastanawiam , jak by teraz na 15.08.06, 02:01
                                  wikipedi opisywano polski cud, gdyby nie bylo PRL, a zamiast milionow
                                  egzemplarzy dziel marksa, engelsa i lenina, polska otrzymala w latach 50'tych
                                  pomoc z planu marshala.

                                  W polsce bylo pelno sprawnich administratorow w tamtym czasie, ktorzy, czesto w
                                  latch 40'tych organizowali zycie na zmiemiach zachodnich, dopiero potem czerwoni
                                  ich usuneli :/
                      • bleman Sorry za debilny blad ort :/ 15.08.06, 01:41

            • bleman Lubisz stagnace ? bo panstwa socjalistyczne sa 14.08.06, 22:44
              jednymi z najwolniej sie rozwijajacych, a ich dystans do pozostalych caly czas
              rosnie.

              P.S.
              Np. w szwecji, wedlog badan szwedzkich specjalistow, 60% populacji zyje ponizej
              progu biedy...wedlog amerykanskich standardow :)
              • marcypanna Re: Lubisz stagnace ? bo panstwa socjalistyczne s 15.08.06, 12:20
                > jednymi z najwolniej sie rozwijajacych, a ich dystans do pozostalych caly czas
                > rosnie.
                >

                Bzdura. Jak mozna twierdzić, że rośnie dystans Skandynawii wobec np USA,
                zwłaszcza w swietle tego co ostatnio dzieje się z gospodarką amerykańską.
                Przecież nawet "biedniutka" Islandia przegoniła USA w poziomie życia...


                > P.S.
                > Np. w szwecji, wedlog badan szwedzkich specjalistow, 60% populacji zyje
                ponizej
                > progu biedy...wedlog amerykanskich standardow :)



                A ja widziałam szwedzkie badania z których wynika, że to 60% Amerykanów żyje
                poniżej progu biedy - według kryteriów szwedzkich;) Zastanawiam się nawet, czy
                tobie się po prostu te badania nie pomyliły. Jest zresztą ONZ-etowski wskaźnik
                dobrobytu który rozstrzyga te kwestie, na korzyść Szwecji i pozostałych krajów
                skandynawskich (USA jest tam bodajże dopiero na 10 miejscu)
                Bleman, masz strasznie tendencyjne spojrzenie na Skandynawię przy żałośnie
                małej wiedzy na jej temat. Aż przykro się to czyta.
                • bleman Re: Lubisz stagnace ? bo panstwa socjalistyczne s 15.08.06, 13:48
                  Zastanawiam się nawet, czy
                  > tobie się po prostu te badania nie pomyliły.

                  Nie nie pomylily.

                  > Bleman, masz strasznie tendencyjne spojrzenie na Skandynawię przy żałośnie
                  > małej wiedzy na jej temat. Aż przykro się to czyta.

                  Poprostu nienawidze socjalizmu.
                  Glownie za to ze promuje nierobow, i zmusza jednych do utrzymywania innych.
                  To jest lamanie prawa wlasnosci, dodatkowo obywatele nie sa rowno traktowani, i
                  oczywiscie wyklucza sie odpowiednia selekcje, dlatego potem taki mlody norweg
                  biadoli ze w UE jest drapiezny kapitalizm i nie kazdy mogl by sobie dac rade LOL
                  Chodowanie uposledzonych, durniow zalezych w 100% od panstwa, ktorzy juz od
                  wielu lat nie potrafia za siebie myslec, tylko potrzebuja do tego urzedasow i
                  politykow.

                  To jest zenujace, a poziom zycia ? takie wyrownanie poziomu zycia swiadczy tylko
                  o tym ze jedni sa okradani kosztem innych.
                  I co z tego ze ktos jest 2 razy inteligentniejszy, zdolniejszy i pracowitszy ?
                  ,i tak bedzie zyl niewiele lepiej od lenia ktorego utrzymuje panstwo....
                  • marcypanna Re: Lubisz stagnace ? bo panstwa socjalistyczne s 15.08.06, 15:32
                    bleman napisał:


                    > Poprostu nienawidze socjalizmu.


                    I to właśnie jest bez sensu. Ja rozumiem, ze ludzie mieszkający w PRL mogli
                    nienawidzić socjalizmu, bo oni byli w tym kołchozie zamknięci i nie mogli
                    uciec. Ale ty? Po prostu pakujesz walizki i wyjeżdżasz do dowolnego kraju na
                    świecie, takiego bez socjalizmu. Co tobie szkodzi socjalizm w Finlandii czy
                    Szwecji, zwłaszcza do tego stopnia żeby go aż nienawidzić? Kompletnie nie
                    rozumiem twojej zapalczywości.



                    > Glownie za to ze promuje nierobow, i zmusza jednych do utrzymywania innych.



                    Nie wszyscy którym się nie powiodło są nierobami. Gdybyś ty teraz uległ
                    wypadkowi i spędził resztę zycia na wózku, to kto by cię utrzymywał? Częściowo
                    rodzice zapewne (ciesz się więc że ich masz), ale po ich śmierci państwo.
                    Bardzo szybko byś wtedy zmienił poglądy.



                    > To jest lamanie prawa wlasnosci, dodatkowo obywatele nie sa rowno traktowani,



                    Oczywiście, że nie są. Zapewniam cię, że gdybyś trafił na wózek inwalidzki to
                    wcale byś nie chciał być traktowany równo;)



                    i
                    > oczywiscie wyklucza sie odpowiednia selekcje, dlatego potem taki mlody norweg
                    > biadoli ze w UE jest drapiezny kapitalizm i nie kazdy mogl by sobie dac rade
                    LO
                    > L


                    Nie opowiadaj głupot, usłyszałeś jednego niezbyt mądrego Norwegoa i na tej
                    podstawie wyciągasz opinie o całym narodzie? Akurat gospodarka Norwegii jest a
                    absolutnej czołówce konkurencyjności, ich rynek jest jednym z najbardziej
                    wolnych na świecie. To fakty znane kazdemu kto choć trochę siedzi w tych
                    sprawach. No wybacz, ale nie można opowiadać takich nionsensów tyolko dlatego
                    że się "nienawidzi" socjalizmu. Nienawidzic tez trzeba opierając się na
                    faktach, nie na urojeniach.



                    > Chodowanie uposledzonych, durniow zalezych w 100% od panstwa, ktorzy juz od
                    > wielu lat nie potrafia za siebie myslec, tylko potrzebuja do tego urzedasow i
                    > politykow.


                    Następne nonsensy. Nigdy nie słyszałeś o rankingach innowacyjności gospodarki w
                    któych kraje skandynawskie przodują? Mają świetne szkolnictwo, wybitnych
                    naukowców, nowoczesny przemysł, najwyższy poziom zycia na świecie a ty
                    opowiadasz banialuki o uposledzonych durniach?


                    > To jest zenujace, a poziom zycia ? takie wyrownanie poziomu zycia swiadczy
                    tylk
                    > o
                    > o tym ze jedni sa okradani kosztem innych.


                    A o czym ty właściwie mówisz? Kraje skandynawskie sa po prostu bardzo, bardzo
                    bogate i świetnie się w nich żyje, bo mają dobre, racjonalnie zarządzane
                    gospodarki. Średni dochód na osobę liczy sie tak samo jak w USA, gdyby w USA
                    więcej było milionerów a mniej nędzarzy to ich średnia byłaby lepsza.



                    > I co z tego ze ktos jest 2 razy inteligentniejszy, zdolniejszy i pracowitszy ?
                    > ,i tak bedzie zyl niewiele lepiej od lenia ktorego utrzymuje panstwo....


                    Powtarzasz rzeczy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Uważaj, nienawiść
                    bardzo osłabia zdolność do racjonalnej oceny faktów. Powinienes mniej
                    nienawidzić a więcej mysleć.

                    • bleman Re: Lubisz stagnace ? bo panstwa socjalistyczne s 15.08.06, 16:12
                      > I to właśnie jest bez sensu. Ja rozumiem, ze ludzie mieszkający w PRL mogli
                      > nienawidzić socjalizmu, bo oni byli w tym kołchozie zamknięci i nie mogli
                      > uciec. Ale ty? Po prostu pakujesz walizki i wyjeżdżasz do dowolnego kraju na
                      > świecie, takiego bez socjalizmu. Co tobie szkodzi socjalizm w Finlandii czy
                      > Szwecji, zwłaszcza do tego stopnia żeby go aż nienawidzić? Kompletnie nie
                      > rozumiem twojej zapalczywości.

                      nic do nich nie mam, oprucz tego ze ich rozwiazania mi sie nie podobaja.

                      kurat gospodarka Norwegii jest a
                      > absolutnej czołówce konkurencyjności, ich rynek jest jednym z najbardziej
                      > wolnych na świecie. To fakty znane kazdemu kto choć trochę siedzi w tych
                      > sprawach.

                      Sadze ze np. na Tajwanie podatki sa nizsze.
                      I czy to rpzypadkiem w norwegii chca wprowadzic parytety w radach nadzorczych ?
                      nawet w prywatnych firmach...jakos z wolnym rynkiem mi sie to nie kojarzy...

                      > któych kraje skandynawskie przodują? Mają świetne szkolnictwo, wybitnych
                      > naukowców, nowoczesny przemysł, najwyższy poziom zycia na świecie a ty
                      > opowiadasz banialuki o uposledzonych durniach?

                      Jestem ciekawy jak szwed, by sobie poradzil w normalnym kraju, ktory nie
                      utrzymywal by go od grobu do kolyski.
                      A wybitnosc naukowcow o niczym nie swiadczy.
                      Zaloze sie ze wielu szwedow jest mentalnie uzaleznionych od panstwa opiekunczego...

                      > A o czym ty właściwie mówisz? Kraje skandynawskie sa po prostu bardzo, bardzo
                      > bogate i świetnie się w nich żyje, bo mają dobre, racjonalnie zarządzane
                      > gospodarki.

                      Tylko ciekawe ze te gospodarki juz sie zbyt szybko nie rozwijaja...
                      Ale rzeczywiscie, ich socjal sie trzyma, w odroznieniu od Niemieckiego,
                      Francuskiego czy Wloskiego.

                      P.S.
                      Norwegia zarabia duzej mierze na ropie.

                      > Powtarzasz rzeczy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Uważaj, nienawiść
                      > bardzo osłabia zdolność do racjonalnej oceny faktów. Powinienes mniej
                      > nienawidzić a więcej mysleć

                      Aha, czyli zdolny czlowiek jest w stanie osiagnac taki dystans majatkowy
                      wzgledem innych w szwecji jak i w USA ?

                      Watpie....

                      Ja nie zaprzeczam temu ze w skandynawi jest "dobrobyt"
                      Mi sie poprostu nie podoba niesprawiedliwosc systemow socjalistycznych.
                      Nawet najwiekszy dobrobyt nie ejst usprawiedliwieniem dla nierownego traktowania
                      obywateli.
                      To tak jakby popierac jakis zbrodniczy rezim, tylko dlatego ze nam sie dobrze
                      zyje...

                      p.S.
                      Czy to nie w skandynawii, socjalisci chcieli przymusowo sterylizowac osoby
                      niepelnosprawne i chore psychicznie ?
                      • heretic_969 Wiadomość z dzisiajszego dnia... 15.08.06, 17:06
                        biznes.onet.pl/14,1352565,,3254,ft.html
                        "Produkt Krajowy Brutto wzrósł w drugim kwartale o 0,9 procent, przede wszystkim
                        za sprawą zaskakująco dobrych wyników gospodarczych Niemiec i Francji, wynika z
                        danych Eurostatu, urzędu statystycznego Unii Europejskiej. W tym samym okresie
                        wzrost w Stanach Zjednoczonych zwolnił do 0,6 procent, a w Wielkiej Brytanii do
                        0,8 procent."
                        • bleman Taaa, pierwszy raz od 6 lat... 15.08.06, 17:09

                          • heretic_969 Owszem, 15.08.06, 17:12
                            ale to dowodzi, że te różnice między USA a Europą nie są tak wielkie, jak opisujesz.
                            • marcypanna Re: Owszem, 15.08.06, 17:44
                              heretic_969 napisał:

                              > ale to dowodzi, że te różnice między USA a Europą nie są tak wielkie, jak
                              opisu
                              > jesz.
                              >


                              Szwecja miała w ostatnich 5-7 latach średnioroczny wzrost podobny jak USA...
                      • marcypanna Re: Lubisz stagnace ? bo panstwa socjalistyczne s 15.08.06, 17:41
                        bleman napisał:

                        > > I to właśnie jest bez sensu. Ja rozumiem, ze ludzie mieszkający w PRL mog
                        > li
                        > > nienawidzić socjalizmu, bo oni byli w tym kołchozie zamknięci i nie mogli
                        > > uciec. Ale ty? Po prostu pakujesz walizki i wyjeżdżasz do dowolnego kraju
                        > na
                        > > świecie, takiego bez socjalizmu. Co tobie szkodzi socjalizm w Finlandii c
                        > zy
                        > > Szwecji, zwłaszcza do tego stopnia żeby go aż nienawidzić? Kompletnie nie
                        > > rozumiem twojej zapalczywości.
                        >
                        > nic do nich nie mam, oprucz tego ze ich rozwiazania mi sie nie podobaja.



                        Akurat, nic do nich nie masz... Ja nie mówię "nienawidzę" jak nic do kogos nie
                        mam, a ty?



                        >
                        > kurat gospodarka Norwegii jest a
                        > > absolutnej czołówce konkurencyjności, ich rynek jest jednym z najbardziej
                        > > wolnych na świecie. To fakty znane kazdemu kto choć trochę siedzi w tych
                        > > sprawach.
                        >
                        > Sadze ze np. na Tajwanie podatki sa nizsze.
                        > I czy to rpzypadkiem w norwegii chca wprowadzic parytety w radach
                        nadzorczych ?
                        > nawet w prywatnych firmach...jakos z wolnym rynkiem mi sie to nie kojarzy...


                        Bo ty kojarzysz tak jak ci straszni mieszczanie z wiersza Tuwima którzy
                        wszystko widzą osobno:) A rynek ocenia się całościowo, i to stosując kryteria
                        naprawde istotne dla rozwoju gospodarczego. Parytety w radach nadzorczych to co
                        najwyżej drobna uciążliwość, ale jakiegos ich wielkiego wpływu na efektywność
                        gospodarki ekonomiści nie stwierdzają. Ważne kryteria są takie:
                        www.doingbusiness.org/EconomyRankings/
                        Wszystkie 5 krajów skandynawskich najdalej na 14 miejscu (Szwecja), dwa z nich
                        (Dania i Norwegia) sklasyfikowano wyżej od Irlandii i Wlk Brytanii które ty
                        pewno uważasz za bardzo liberalne gospodarczo?


                        >
                        > Jestem ciekawy jak szwed, by sobie poradzil w normalnym kraju, ktory nie
                        > utrzymywal by go od grobu do kolyski.


                        Wytłumacz mi Bleman, jakim cudem państwo moze ich wszystkich utrzymywać. Twoim
                        zdaniem oni zyją z paczek od rodziny w Ameryce czy jak?




                        > A wybitnosc naukowcow o niczym nie swiadczy.


                        Pojedynczych naukowców nie, ale duża innowacyjność gospodarki i nowoczesne
                        technologie świadczą o tym, że państwo ma się dobrze. To bardzo wazne kryterium
                        oceny stanu gospodarki, zdaniem ekonomistów - bo zdaniem propagandzistów pewno
                        ważniejsze są parytety;)


                        > Zaloze sie ze wielu szwedow jest mentalnie uzaleznionych od panstwa
                        opiekunczeg
                        > o...


                        Podobnie jak wielu Amerykanów, zwłaszcza czarnoskórych. I co z tego...?



                        >
                        > Tylko ciekawe ze te gospodarki juz sie zbyt szybko nie rozwijaja...


                        Wystarczająco szybko. Bardzo bogate kraje w ogóle nie miewają takiego wzrostu
                        jak np Chiny. USA czy Wlk Brytania tez rozwijaja się dość wolno - dlaczego z
                        tego nie wyciągasz analogicznych wniosków typu "ci nieudolni durnie"?



                        > Ale rzeczywiscie, ich socjal sie trzyma, w odroznieniu od Niemieckiego,
                        > Francuskiego czy Wloskiego.
                        >
                        > P.S.
                        > Norwegia zarabia duzej mierze na ropie.


                        Mity powtarzane przez ludzi nie znających tematu. Norwegia i bez ropy byłaby
                        jednym z najbogatszych krajów świata, zyski z ropy tworzą nadwyżkę z która
                        Norwegowie mają wręcz kłopot, taki nadmiar urodzaju. W sieci mozna znaleźć
                        budżet tego kraju (in english), polecam - ciekawa lektura.
                        Dodam tylko, ze Islandia, Dania czy Finlandia ropy nie mają a mimo to ich
                        poziom życia jest wyższy niż w USA. Natomiast USA ma nie tylko ropę ale i
                        większość innych bogactw naturalnych, w ogromnej ilości. No i co z tego?



                        > Aha, czyli zdolny czlowiek jest w stanie osiagnac taki dystans majatkowy
                        > wzgledem innych w szwecji jak i w USA ?


                        A czy ja to napisałam? W ogóle to co ma dystans do dobrobytu, czy ty czułbyś
                        się szczęśliwy wyłącznie wtedy gdyby wszyscy dookoła ciebie byli biedni? Dla
                        mnie ważne jest tylko moje własne bogactwo, tobie do szczęścia potrzebna jest
                        jeszcze cudza bieda? No no...



                        >
                        > Ja nie zaprzeczam temu ze w skandynawi jest "dobrobyt"


                        To dlaczego piszesz to słowo w cudzysłowie?


                        > Mi sie poprostu nie podoba niesprawiedliwosc systemow socjalistycznych.


                        Tylko socjalista ocenia systemy pod kątem ich sprawiedliwości, dla liberała
                        ważna jest efektywność.
                        Jesteś socjalistą?


                        > Nawet najwiekszy dobrobyt nie ejst usprawiedliwieniem dla nierownego
                        traktowani
                        > a
                        > obywateli.


                        Żadne nowoczesne panstwo nie traktuje równo wszystkich swoich obywateli. Już
                        sam system podatkowy jest z reguły oparty na nierówności, bo bogaty zawsze
                        płaci więcej. Czy mnie się wydaje czy ty kiedyś pisałes, że nie wierzysz w
                        róność? No to teraz masz okazje sprawdzić w praktyce konsekwentność swoich
                        poglądów.


                        > To tak jakby popierac jakis zbrodniczy rezim, tylko dlatego ze nam sie dobrze
                        > zyje...


                        O Jezu... A więc gdybys ty miał dzisiaj wypadek i został inwalidą, to ci którzy
                        płaciliby ci rentę byliby krwawymi tyranami, podporami zbrodniczego reżimu. Weź
                        ty Bleman się zastanów co piszesz.


                        >
                        > p.S.
                        > Czy to nie w skandynawii, socjalisci chcieli przymusowo sterylizowac osoby
                        > niepelnosprawne i chore psychicznie ?



                        Tak, wzorowali się na tym co wczesniej robili Amerykanie i Austarlijczycy;)



                        >
        • marcypanna Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 20:20
          misiakisia napisała:

          > Rozbudowana kosztem wysokich podatków ochrona socjalna sprawia, że kobiety
          mogą
          > > pogodzić życie rodzinne z karierą zawodową.
          >
          > czy to jest pozytywna rozwiązanie??


          Finom niewątpliwie się podoba, a nas i tak na nie nie stać więc nie ma o czym
          mówić.
          • bleman A tobie podoba sie becikowe...w koncu je 14.08.06, 22:39
            wprowadzono, czyli wedlog twojej logiki, becikowe podoba sie Polakom(i to z
            pewnosci wszystkim bez wyjatku)...LOL
            • marcypanna Re: A tobie podoba sie becikowe...w koncu je 15.08.06, 12:24
              bleman napisał:

              > wprowadzono, czyli wedlog twojej logiki, becikowe podoba sie Polakom(i to z
              > pewnosci wszystkim bez wyjatku)...LOL


              Masz rację, LOL. Bo becikowe to tylko jedna ustawa a nikt nie zmienia rządu bo
              mu się jedna ustawa nie podoba. Natomiast to o czym ja pisałam, czyli cała
              złozona poolityka społeczna Skandynawii, opierająca się na wysokich podatkach i
              państwie opiekuńczym, to proces trwajacy od kilkudziesięciu lat. Gdyby ten
              model się Skandynawom nie podobał, to dawno już by go zmienili.
              • bleman Re: A tobie podoba sie becikowe...w koncu je 15.08.06, 16:16
                > Masz rację, LOL. Bo becikowe to tylko jedna ustawa a nikt nie zmienia rządu bo
                > mu się jedna ustawa nie podoba. Natomiast to o czym ja pisałam, czyli cała
                > złozona poolityka społeczna Skandynawii, opierająca się na wysokich podatkach i
                > państwie opiekuńczym, to proces trwajacy od kilkudziesięciu lat. Gdyby ten
                > model się Skandynawom nie podobał, to dawno już by go zmienili.

                Bo im sie podoba niesprawiedliwosc i tyle.
                To ich wybor.

                Co nie zmienia faktu ze panstwa skandynawskie sie wolniej rozwijaja niz USA, a
                juz o panstwach azjatyckich nie wspominajac.
                • marcypanna Re: A tobie podoba sie becikowe...w koncu je 15.08.06, 17:50
                  bleman napisał:

                  > > Masz rację, LOL. Bo becikowe to tylko jedna ustawa a nikt nie zmienia rzą
                  > du bo
                  > > mu się jedna ustawa nie podoba. Natomiast to o czym ja pisałam, czyli cał
                  > a
                  > > złozona poolityka społeczna Skandynawii, opierająca się na wysokich podat
                  > kach i
                  > > państwie opiekuńczym, to proces trwajacy od kilkudziesięciu lat. Gdyby te
                  > n
                  > > model się Skandynawom nie podobał, to dawno już by go zmienili.
                  >
                  > Bo im sie podoba niesprawiedliwosc i tyle.
                  > To ich wybor.


                  Oni uważają, że to tobie podoba się niesprawiedliwość natomiast sprawiedliwość
                  to jest u nich. Ale w jednym masz rację: to ich wybór.
                  A gdybyś był liberałem, to nie gadałbyś tyle o sprawiedliwości i
                  niesprawiedliwości, to słowo należy do zargonu socjalistów.



                  >
                  > Co nie zmienia faktu ze panstwa skandynawskie sie wolniej rozwijaja niz USA, a
                  > juz o panstwach azjatyckich nie wspominajac.


                  Powtórze to co napisałam prtzed chwilą w innym poście:
                  Szwecja w ostatnich latach ma wzrost podobny jak USA.
                  Norwegia i Finlandia mają w okresie ostatnich 30 lat wzrost średnioroczny
                  wyższy niz USA...
                  Islandia prawdopodobnie też, choć nie mam co do niej pewnych danych.
                  • heretic_969 Re: A tobie podoba sie becikowe...w koncu je 15.08.06, 17:53
                    > Islandia prawdopodobnie też, choć nie mam co do niej pewnych danych.

                    Islandia miała wzrost 5,5% :)
                    www.statice.is/
                  • bleman A ciekawe jaki wzrost gosp. 15.08.06, 20:32
                    Maja i mialy takie panstwa jak Korea Poludniowa, Japonia, Tajwan, Singapur :)

                    O i jeszcze Irlandia :)
                    • marcypanna Re: A ciekawe jaki wzrost gosp. 15.08.06, 21:35
                      bleman napisał:

                      > Maja i mialy takie panstwa jak Korea Poludniowa, Japonia, Tajwan, Singapur :)
                      >
                      > O i jeszcze Irlandia :)


                      To proste. Gdy były "na dorobku" miały wzrost bardzo duży - i dotyczy to nie
                      tylko wymienionych przez ciebie ale takze i Skandynawów, Niemiec, Francji itd.
                      Po dojści do pewnego poziomu bogactwa wzrost ZAWSZE spowalnia, gdyż pojawiają
                      się inne priorytety niz tylko pomnażanie bogactwa.
                      • heretic_969 Re: A ciekawe jaki wzrost gosp. 15.08.06, 23:06
                        > Po dojści do pewnego poziomu bogactwa wzrost ZAWSZE spowalnia, gdyż pojawiają
                        > się inne priorytety niz tylko pomnażanie bogactwa.

                        Z tym, że zawsze spowalnia, bym raczej polemizował. USA rozwijają się ok. 3,3%
                        rocznie od drugiej wojny światowej - oczywiście, raz mają więcej, raz mniej, ale
                        średnia jest stale taka sama.
                        • marcypanna Re: A ciekawe jaki wzrost gosp. 16.08.06, 11:17
                          heretic_969 napisał:

                          > > Po dojści do pewnego poziomu bogactwa wzrost ZAWSZE spowalnia, gdyż pojaw
                          > iają
                          > > się inne priorytety niz tylko pomnażanie bogactwa.
                          >
                          > Z tym, że zawsze spowalnia, bym raczej polemizował. USA rozwijają się ok. 3,3%
                          > rocznie od drugiej wojny światowej - oczywiście, raz mają więcej, raz mniej,
                          al
                          > e
                          > średnia jest stale taka sama.
                          >
                          >
                          >

                          Zgadza się, napisałam "do osiągnięcia pewnego poziomu zamoznosci". Amerykanie
                          taki poziom osiagneli jeszcze przed wojną i wtedy ich wzrost spowolnił.
                          Późniejsze okresowe różnice są juz niewielkie i nie maja znaczenia, poza
                          znaczeniem propagandowym (że niby na Reagana potęga a za Clintona zapaść, takie
                          tam bzdury)
                    • heretic_969 Re: A ciekawe jaki wzrost gosp. 15.08.06, 23:04
                      Bardzo wysokie (zwłaszcza Tajwan i Singapur). Ale:
                      - w obu krajach podatki są progresywne, a w Tajwanie stawka najwyższa wynosi
                      40%, czyli tyle co w Polsce
                      - o tym, że edukacja jest państwowa (zresztą bardzo dobra) nie muszę wspominać,
                      służba zdrowia chyba też

                      Japonia kiedyś rozwijała się pow. 10% rocznie (lata 50te, 60te, 70te, 80te),
                      potem był okres stagnacji, teraz znowu odbija
          • misiakisia Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 16.08.06, 17:15
            Finom niewątpliwie się podoba, a nas i tak na nie nie stać więc nie ma o czym
            > mówić.


            Całe szczęście, że nie ma o czym mówic, biorąc np pod uwagę sondaż "dziennika"
            o wynagrodzeniach dla kobiet zajmujących się domem
      • bleman No tak...ośka to pismo socjalistyczne :/ 14.08.06, 18:32
        I jak tu sie dziwic ze "polska feministka" = socjalistka :/
        A taka atrapa(diablica) i inne kobiety sie do feminizmu nie przyznaja...

        "Jest jeszcze jeden warunek, bez spełnienia którego fińska polityka
        równouprawnienia pozostałaby tylko na papierze - istnienie państwa opiekuńczego.
        Rozbudowana kosztem wysokich podatków ochrona socjalna sprawia, że kobiety mogą
        pogodzić życie rodzinne z karierą zawodową. "

        Normalnie żenuaaa :/
        • marcypanna Re: No tak...ośka to pismo socjalistyczne :/ 14.08.06, 20:17
          bleman napisał:

          >
          > Normalnie żenuaaa :/


          Dlaczego?
          • bleman Jak to dlaczego ? 14.08.06, 22:33
            popieranie modelu przesocjalizowanego panstwa opiekunczego jest zenujace, a
            najbardziej zenujace jest to ze tylko w takim modelu autorka widzi prawdziwe
            "rownouprawnienie"... ale rpzeciez to wlasnie w socjalizmie jedne grupy sa
            najbardziej faworyzowane kosztem innych.
            • heretic_969 Re: Jak to dlaczego ? 15.08.06, 00:00
              > popieranie modelu przesocjalizowanego panstwa opiekunczego jest zenujace, a
              > najbardziej zenujace jest to ze tylko w takim modelu autorka widzi prawdziwe
              > "rownouprawnienie"... ale rpzeciez to wlasnie w socjalizmie jedne grupy sa
              > najbardziej faworyzowane kosztem innych.

              To oczywisty fakt, że proces równouprawnienia zaszedł najdalej w państwach
              skandynawskich. Tak samo ich stosunkowa wysoka dzietność (na Europę) to też fakt.
              W jakim państwie liberalnym jest wysoka dzietność i wysoka pozycja społeczna
              kobiety?
              • bleman W zadnym kraju skandynawskim nie ma 15.08.06, 01:04
                tylu prezesek i dyrektorek co w polsce....

                > To oczywisty fakt, że proces równouprawnienia zaszedł najdalej w państwach
                > skandynawskich. Tak samo ich stosunkowa wysoka dzietność (na Europę) to też fak
                > t.
                > W jakim państwie liberalnym jest wysoka dzietność i wysoka pozycja społeczna
                > kobiety?

                Ale wrzucanie sila kobiet do parlamentu, to zadne rozwiazanie.
                To jak z murzynami w USA, sami murzyni nie chca parytetow na wyzszych uczelniach
                bo sami widza ze to jest tylko i wylacznie przyznanie racji tym ktorzy twierdza
                ze murzyni to obywatele 2 kategorii ktorzy sobie nie proadza jak im dobry biały
                pan nie pomoze.....

                Równouprawnienie to nie 50% kobiet i 50% w parlamencie.
                Rownouprawnienie to te same mozliwosci,a to jak je ktos wykorzysta to jego sprawa.
                • heretic_969 Re: W zadnym kraju skandynawskim nie ma 15.08.06, 01:17
                  > Ale wrzucanie sila kobiet do parlamentu, to zadne rozwiazanie.

                  Ale gdyby nawet zniesione teraz parytety, to i tak kobiety miałyby conajmniej 40%.
                  Poza tym parytety to nie wrzucanie siłą!
                  • bleman Re: W zadnym kraju skandynawskim nie ma 15.08.06, 01:36
                    > Ale gdyby nawet zniesione teraz parytety, to i tak kobiety miałyby conajmniej 4
                    > 0%.
                    > Poza tym parytety to nie wrzucanie siłą!

                    Parytety to, regulacja.
                    A rynku politycznego nie powinno sie regulowac, bo to wypacza demokracje.

                    Np. jak ktos by zalozyl partie ultra feministyczna, to czy na listach tez taka
                    partia musial by miec 50% mezczyzn ?
                    A przeciez to partia, ilus tam kobiet dla przykladu, dlaczego ktos z zewnatrz ma
                    im dyktowac jak maja sie rzadzic ?
                    • heretic_969 Re: W zadnym kraju skandynawskim nie ma 15.08.06, 01:38
                      > Parytety to, regulacja.
                      > A rynku politycznego nie powinno sie regulowac, bo to wypacza demokracje.

                      W każdym razie parytety w Skandynawii spełniły swoją funkcję, kobiet jest w
                      polityce dużo.
                      • bleman Wedlog mnie , sama ich funkcja jest 15.08.06, 01:46
                        bezsensowna.

                        Ja jednak wole zeby kobiety w naturalny sposob dostawaly sie w coraz wiekszych
                        liczbach do polityki.

                        I cos mi sie wydaje ze polska osiagnie to szybciej bez parytetow, niz Szwecja
                        gdyby ich nie wprowadzila. :)
                        • heretic_969 Re: Wedlog mnie , sama ich funkcja jest 15.08.06, 01:50
                          > I cos mi sie wydaje ze polska osiagnie to szybciej bez parytetow, niz Szwecja
                          > gdyby ich nie wprowadzila. :)

                          W Polsce chyba na razie nie widać trendu, by liczba kobiet w polityce się
                          zwiększała.
                          • bleman Re: Wedlog mnie , sama ich funkcja jest 15.08.06, 01:56
                            > W Polsce chyba na razie nie widać trendu, by liczba kobiet w polityce się
                            > zwiększała.

                            Sadze ze taki trend moze sie pojawic, po upadku aktualnych Konserwatywno
                            socjalistycznych rzadow.

                            wez tez pod uwage ze bedzie nastepowala zmiana pokoleniowa, oraz to ze w polsce
                            kobiety sa dosyc silne(duzy odsetek dyrektorek i prezesek)i coraz silniejsze :)
                            • heretic_969 Re: Wedlog mnie , sama ich funkcja jest 15.08.06, 02:02
                              Ale nie musi się to przekładać na zainteresowanie polityką.
                              Kobiety więcej się uczą od facetów, ale tym samym mają mniej czasu na własne
                              zainteresowania.
                              • bleman Sadze ze mimo to kobiet w mlodziezowkach 15.08.06, 02:05
                                i innych organizacjach pojawiac sie bedzie coraz wiecej.
                                I ebda to czesto znacznie lepsze specjalistki od facetow :)
              • bleman Co do dzietnosci sie zgodze. 15.08.06, 01:07
                Ale watpie czy panstwo opiekuncze to ejdyna droga...jakos pomoc ze strony
                panstwa, nie wszedzie dziala(np. we wloszech nie dziala, mimo ze sporo wydaja na
                polityke pro rodzinna).

                P.S.
                W USA, mieszkajaca na przedmiesciach biala klasa srednia nadal ma sporo dzieci.
                • heretic_969 Re: Co do dzietnosci sie zgodze. 15.08.06, 01:18
                  > W USA, mieszkajaca na przedmiesciach biala klasa srednia nadal ma sporo dzieci.

                  Tylko w stanach konserwatywnych. Na liberalnym wybrzeżu jest tyle samo co w
                  Europie. Modne jest DINK - Double Income No Kids:)
                  • bleman Re: Co do dzietnosci sie zgodze. 15.08.06, 01:34
                    >Modne jest DINK - Double Income No Kids:)

                    Ale to w miastach i to tez nie dominujacy model.
                    Wez pod uwage ze nawet te "liberalne" stany na wybrzezu sa w skali europejskiej
                    mocno konserwatywne...
            • marcypanna Re: Jak to dlaczego ? 15.08.06, 12:26
              bleman napisał:

              > popieranie modelu przesocjalizowanego panstwa opiekunczego jest zenujace, a
              > najbardziej zenujace jest to ze tylko w takim modelu autorka widzi prawdziwe
              > "rownouprawnienie"... ale rpzeciez to wlasnie w socjalizmie jedne grupy sa
              > najbardziej faworyzowane kosztem innych.



              A ty uważasz, że wszyscy ludzie na świecie powinni popierac taki model jaki
              tobie się podoba... a ci którzy tego nie robią są "żenujący".
              Bleman, to raczej taka twoja postawa jest żenujuąca.
              • bleman Hmmm... poprostu widze ze 15.08.06, 15:28
                pewne rozwiazania sa sprawiedliwsze a inne krzywdzace.

                > A ty uważasz, że wszyscy ludzie na świecie powinni popierac taki model jaki
                > tobie się podoba...

                Tak by bylo najlepiej

                >a ci którzy tego nie robią są "żenujący".

                Nie koniecznie, zalezy jak cos argumentuja.
                Ale jesli w ich pogladach pojawia sie chcec dyskryminowania jednych kosztem
                innych to tak sa żenujacy.
                > Bleman, to raczej taka twoja postawa jest żenujuąca.

                Ok, faszyzm byl super, podobal sie w koncu 33% niemcow.
                I oni wcale nie byli zenujacy... ;-)
                • marcypanna Re: Hmmm... poprostu widze ze 15.08.06, 15:43
                  bleman napisał:

                  > pewne rozwiazania sa sprawiedliwsze a inne krzywdzace.
                  >
                  > > A ty uważasz, że wszyscy ludzie na świecie powinni popierac taki model ja
                  > ki
                  > > tobie się podoba...
                  >
                  > Tak by bylo najlepiej


                  Komunisci tez tak uważali. Czym się właściwie od nich różnisz?



                  > >a ci którzy tego nie robią są "żenujący".
                  >
                  > Nie koniecznie, zalezy jak cos argumentuja.



                  Uzyłes określenia "żenujący" generalnie o wszelkich poglądach bliskich
                  socjalizmowi a nie tylko w stosunku do źle argumentujących, więc się nie
                  wykręcaj.


                  > Ale jesli w ich pogladach pojawia sie chcec dyskryminowania jednych kosztem
                  > innych to tak sa żenujacy.


                  Krytykujesz socjalizm a sam uzywasz socjalistycznego
                  żargonu. "Dyskryminujący"...LOL
                  W dodatku chciałbyś żeby wszyscy myśleli tak samo jak ty, nie jestem pewna czy
                  masz prawo uważać się za liberała.




                  > > Bleman, to raczej taka twoja postawa jest żenujuąca.
                  >
                  > Ok, faszyzm byl super, podobal sie w koncu 33% niemcow.
                  > I oni wcale nie byli zenujacy... ;-)



                  Na swój sposób byli żenujący, każdy fanatyzm jest żenującą postawą, twój też.
                  Ja zawsze czuję się zażenowana widząc jak marny użytek ludzie czynią ze swojego
                  intelektu;)
                  • bleman Re: Hmmm... poprostu widze ze 15.08.06, 15:51
                    > > Tak by bylo najlepiej
                    >
                    >
                    > Komunisci tez tak uważali. Czym się właściwie od nich różnisz?

                    Chyba nie zrozumialas.
                    Chodzilo mi o to ze jesli by wiecej osob myslalo tak jak ja, to scena polityczna
                    by inaczej wygladala.
                    Nie twierdze ze nalezy kogos do takich pogladow zmuszac.

                    > Uzyłes określenia "żenujący" generalnie o wszelkich poglądach bliskich
                    > socjalizmowi a nie tylko w stosunku do źle argumentujących, więc się nie
                    > wykręcaj.

                    Bo socjalizm jest z zasady niesprawiedliwy.

                    > Krytykujesz socjalizm a sam uzywasz socjalistycznego
                    > żargonu. "Dyskryminujący"...LOL

                    Tylko ze socjalisci co innego rozumieja przez "dyskryminacje"

                    > W dodatku chciałbyś żeby wszyscy myśleli tak samo jak ty, nie jestem pewna czy
                    > masz prawo uważać się za liberała.

                    W sensie politycznym. Bo bez wiekszej liczby liberalow, liberalowie nie beda
                    rzadzic...to chyba logiczne ?
                    Ale niechce nikogo zmuszac do tego.
                    Niech kazdy mysli za siebie, w tym sie roznie od socjalistow, ktorzy chca myslec
                    za ludzi.

                    > Ja zawsze czuję się zażenowana widząc jak marny użytek ludzie czynią ze swojego
                    > intelektu;)

                    To nie fanatyzm tylko rpzyzwoitosc, poprostu uwazam ze zmuszanie jednych do
                    utrzymywania drugich jest podle.
                    Jak kradziez czy rozboj.

                    jakos nie widze przewagi intelektualnej socjalizmu nad liberalizmem...
                    A tym bardziej nie widze zeby twoja argiumentacja opiera sie na czym kolwiek
                    poza "jest jak jest, znaczy sie ze jest dobrze"...
                    • marcypanna Re: Hmmm... poprostu widze ze 15.08.06, 16:18
                      > A tym bardziej nie widze zeby twoja argiumentacja opiera sie na czym kolwiek
                      > poza "jest jak jest, znaczy sie ze jest dobrze"...


                      Nie argumentuję za socjalizmem, bo nie jestem socjalistką. Mam bardzo liberalne
                      poglądy a ważną ich częścią jest zasada mówiąca "nie podzielam twoich poglądów
                      ale oddałbym zycie bys mógł je głosić". Jeśli ktoś mówi, ze nienawidzi czyichś
                      poglądów, ze ludzie inaczej myślący są "żenujący", że chciałby by wszyscy
                      myśleli tak samo jak on sam, to ktos taki przestaje dla mnie być liberałem.
                      Jeśli zrozumiałes to co napisałam na tym wątku jak obronę socjalizmu, to źle
                      zrozumiałeś bo jest wręcz przeciwnie: ja bronię konsekwentnej postawy
                      liberalnej i szacunku dla odmienności światopoglądowej.
                      • bleman Re: Hmmm... poprostu widze ze 15.08.06, 16:25
                        > poglądy a ważną ich częścią jest zasada mówiąca "nie podzielam twoich poglądów
                        > ale oddałbym zycie bys mógł je głosić".

                        Ale ja nie zabraniam nikomu glosic ich pogladow.
                        Jak ktos chce moze i mnie nazwac zenujacym, ma do tego prawo.

                        > Jeśli ktoś mówi, ze nienawidzi czyichś
                        > poglądów, ze ludzie inaczej myślący są "żenujący", że chciałby by wszyscy
                        > myśleli tak samo jak on sam, to ktos taki przestaje dla mnie być liberałem.

                        Czyli liberalowie naklaniajacy wyborcow do glosowania na nich nie sa liberalami,
                        bo w koncu chca zeby inni podzielali ich poglady...

                        > Jeśli zrozumiałes to co napisałam na tym wątku jak obronę socjalizmu, to źle
                        > zrozumiałeś bo jest wręcz przeciwnie: ja bronię konsekwentnej postawy
                        > liberalnej i szacunku dla odmienności światopoglądowej.

                        Raczej zrozumialem jako obrone skandynawskiego modelu socjalizmu.

                        ja bronię konsekwentnej postawy
                        > liberalnej i szacunku dla odmienności światopoglądowej.

                        JA tez bronie odmiennosci swiatopogladowej do momentu az czyjes poglady
                        zaczynaja mnie doc zegos zmuszac. A tak Jest w polsce i innych krajach.
                        • marcypanna Re: Hmmm... poprostu widze ze 15.08.06, 18:02
                          bleman napisał:

                          >
                          > Ale ja nie zabraniam nikomu glosic ich pogladow.
                          > Jak ktos chce moze i mnie nazwac zenujacym, ma do tego prawo.


                          Prawo ma, ale nie z każdego prawa warto korzystać. Ja nie widzę jakiejś
                          wielkiej różnicy między powiedzeniem "zabraniam ci tak myśleć" i
                          powiedzeniem "myslisz tak, bo jesteś nieudolnym durniem który sam nie wie co
                          dla niego dobre". Komuniści tez nie od razu budowali łagry.


                          >
                          > > Jeśli ktoś mówi, ze nienawidzi czyichś
                          > > poglądów, ze ludzie inaczej myślący są "żenujący", że chciałby by wszyscy
                          > > myśleli tak samo jak on sam, to ktos taki przestaje dla mnie być liberałe
                          > m.
                          >
                          > Czyli liberalowie naklaniajacy wyborcow do glosowania na nich nie sa
                          liberalami
                          > ,
                          > bo w koncu chca zeby inni podzielali ich poglady...


                          Jest ogromna różnica między zwykłym nakłanianiem a zohydzaniem i wyśmiewaniem.
                          Na naszej scenie politycznej ilustarcją tej różnicy jest np PO z jedenj strony
                          i Młodzież Wszechpolska czy Rydzyk z Radyjem z drugiej.


                          >
                          > > Jeśli zrozumiałes to co napisałam na tym wątku jak obronę socjalizmu, to
                          > źle
                          > > zrozumiałeś bo jest wręcz przeciwnie: ja bronię konsekwentnej postawy
                          > > liberalnej i szacunku dla odmienności światopoglądowej.
                          >
                          > Raczej zrozumialem jako obrone skandynawskiego modelu socjalizmu.


                          Nie, ja broniłam prawa Skandynawów do własnego modelu państwa,
                          bez "błyskotliwych" porównań ich rzeczywistości do nazizmu czy
                          innych "zbrodniczych reżimów". Oni wybrali, mają dokładnie to czego chcą a
                          tobie nikt nie każe tam mieszkać.


                          >
                          > JA tez bronie odmiennosci swiatopogladowej do momentu az czyjes poglady
                          > zaczynaja mnie doc zegos zmuszac. A tak Jest w polsce i innych krajach.


                          A to ciekawe, nie możesz z Polski wyjechać, nie masz wyboru? Mnie się wydaje ze
                          masz conajmniej taki sam wybór jak kobiety o których perorujesz na innym wątku.
                          Tam zadałes pewne pytanie, ja je tutaj powtórzę: czy można dorosłego człowieka
                          do czegoś zmusić? Wyjasnij mi, w jaki sposób państwo zmusza cie do pozostania w
                          nim...
                          • bleman Re: Hmmm... poprostu widze ze 15.08.06, 20:42
                            > Prawo ma, ale nie z każdego prawa warto korzystać. Ja nie widzę jakiejś
                            > wielkiej różnicy między powiedzeniem "zabraniam ci tak myśleć" i
                            > powiedzeniem "myslisz tak, bo jesteś nieudolnym durniem który sam nie wie co
                            > dla niego dobre".

                            Raczej durniem ktory nie chce odpowiadac za swoje zycie.

                            > Jest ogromna różnica między zwykłym nakłanianiem a zohydzaniem i wyśmiewaniem.

                            Jak pokazuje swiatowa polityka, zwykle naklanianie jest malo skuteczne.
                            Zohydzanie np. kapitalizmu i liberalizmu przez socjalistow jest bardzo skuteczne.

                            > Nie, ja broniłam prawa Skandynawów do własnego modelu państwa,
                            > bez "błyskotliwych" porównań ich rzeczywistości do nazizmu czy
                            > innych "zbrodniczych reżimów".

                            Ja tylko zwracam uwage ze ich system jest niesprawiedliwy(jedni sa zmuszeni do
                            utrzymywania innych), lub inaczej powiem, nienaturalny w sensie, zaniku jakiej
                            kolwiek selekcji.
                            Jak im to pasuje to niech sobie tak zyja.
                            Tylko zaloze sie ze z czasem i tk beda musieli liberalizowac swoj rynek, oraz
                            zmniejszyc "socjal".

                            > Oni wybrali, mają dokładnie to czego chcą a
                            > tobie nikt nie każe tam mieszkać.

                            I sie ciesze ze nie musze tam mieszkac.

                            > Tam zadałes pewne pytanie, ja je tutaj powtórzę: czy można dorosłego człowieka
                            > do czegoś zmusić? Wyjasnij mi, w jaki sposób państwo zmusza cie do pozostania w
                            >
                            > nim...

                            Nie zmusza mnie, pozostaje z wlasnego wyboru.

                            Czy dla ciebie jedyne rozwiazanie jak sie cos nie podoba to ucieczka ?
                            Naprawde wykluczasz mozliwosc zmian ?
                            • marcypanna Re: Hmmm... poprostu widze ze 15.08.06, 21:40
                              bleman napisał:

                              >
                              > Czy dla ciebie jedyne rozwiazanie jak sie cos nie podoba to ucieczka ?
                              > Naprawde wykluczasz mozliwosc zmian ?


                              Nie wykluczam, ale nigdy nie chciałabym mieszkac w kraju w którym jedni mają
                              tyle ze im odbija a inni zdychają z głodu czy braku lekarstw.
                              Idealny model dla mnie to skandynawski system gospodarczy ale ze znacznie mniej
                              rozbudowaną polityką społeczną.
                              • bleman Czyli jestes socjalistką(gospodarcza) 15.08.06, 21:50
                                pewnie na osi moralno obyczajowej jestesmy w tym samym miejscu, ale na
                                gospodarczej dosyc daleko ;-)
                                • marcypanna Re: Czyli jestes socjalistką(gospodarcza) 16.08.06, 11:08
                                  bleman napisał:

                                  > pewnie na osi moralno obyczajowej jestesmy w tym samym miejscu, ale na
                                  > gospodarczej dosyc daleko ;-)


                                  W teście wyszło mi, ze mam poglady liberalne gospodarczo co zresztą jest
                                  całkowicie zgodne z prawdą. Bleman, proponuje wrócic do tej rozmowy jak dowiesz
                                  sie czegoś o gospodarkach skandynawskich, zwłaszcza norweskiej, bo dopiero
                                  wtedy bedziesz mógł oceniać na podstawie faktów a nie na podstawie
                                  propagandowych mitów. Zajrzyj przynajmniej do tego linku który ci podałam -
                                  jesli twoim zdaniem Norwegia ma gospodarkę socjalistyczną, to ciekawe co
                                  musiałbys powiedzieć o Wlk Brytanii albo Irlandii których rynki oceniono jako
                                  znacznie mniej wolne (czyli mniej liberalne), zaś gospodarka USA jest tylko
                                  punkt wyżej od norweskiej (i punkt niżej od Singapuru, a więc praktycznie te
                                  państwa mają podobny zakres wolności gospodarczej)
                                  Po prostu żyjesz mitami, więc dla ciebie każdy zyjący w realnym świecie to
                                  socjalista.
                                  Niech no zgadnę, jedynym politykiem liberalnym jest dla ciebie JKM? ;)))
                                  • bleman Nie lubie JKM 16.08.06, 15:24

                                  • bleman Poza tym trudno uznac gospodarke np. 16.08.06, 15:28
                                    szwecji za liberalna gdzie przez budzet przetacza sie prawie 50% pkb.

                                    A podatki od osob fizycznych i firm sa nieprzyzwoicie wysokie.
                                    • heretic_969 Re: Poza tym trudno uznac gospodarke np. 16.08.06, 15:29
                                      > szwecji za liberalna gdzie przez budzet przetacza sie prawie 50% pkb.

                                      Nie prawie tylko ponad:)
                                      • bleman Tym bardziej :/ wychodzi na toz e w szwecji 16.08.06, 15:30
                                        glownym inwestorem jest panstwo....to dosyc interwencjonalistyczna praktyka :/
                                        • heretic_969 Re: Tym bardziej :/ wychodzi na toz e w szwecji 16.08.06, 15:33
                                          Nieprawda. Wydatki socjalne nie oznaczają, że państwo jest inwestorem. Po prostu
                                          jest gigantyczna redystrybucja pieniędzy, od jednych podatników do drugich.
                              • heretic_969 Marcypanno, 15.08.06, 23:22
                                obawiam się, że błędnie przypisujesz sobie liberalizm, skoro podoba Ci się
                                skandynawski model gospodarczy.
                                Liberałowie są zwolennikami państwa minimum (ewentualnie dopuszczają groszowy
                                socjal). Klasycznymi liberałami byli/są Bastiat, Lord Acton, Locke, von Mises,
                                Hayek, Milton Friedman. W Polsce UPR jest liberalny, PO to już lewica wśród
                                liberałów.
                                Pamiętaj, że liberał w znaczeniu amerykańskim to centrowiec, umiarkowany
                                socjaldemokrata, więc wypacza to oryginalne znaczenie tego słowa.
                                • heretic_969 Re: Marcypanno, 16.08.06, 01:17
                                  Ups, zapomniałem wymienić wśród liberałów Ayn Rand. Pominięcie byłoby
                                  seksistowskie, bo to ważna postać.
                                • marcypanna Re: Marcypanno, 16.08.06, 11:20
                                  heretic_969 napisał:

                                  > obawiam się, że błędnie przypisujesz sobie liberalizm, skoro podoba Ci się
                                  > skandynawski model gospodarczy.


                                  Gospodarki skandynawskie są bardzo liberalne, choc wiem ze na polskim forum
                                  brzmi to jak herezja;). Socjalistyczne są natomiast ich polityki społeczne
                                  których generalnie nie popieram. Gdybym popierała, byłabym socjalistką a nie
                                  jestem:)


                                  > Liberałowie są zwolennikami państwa minimum (ewentualnie dopuszczają groszowy
                                  > socjal). Klasycznymi liberałami byli/są Bastiat, Lord Acton, Locke, von Mises,
                                  > Hayek, Milton Friedman. W Polsce UPR jest liberalny, PO to już lewica wśród
                                  > liberałów.
                                  > Pamiętaj, że liberał w znaczeniu amerykańskim to centrowiec, umiarkowany
                                  > socjaldemokrata, więc wypacza to oryginalne znaczenie tego słowa.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  • heretic_969 Re: Marcypanno, 16.08.06, 15:10
                                    > Gospodarki skandynawskie są bardzo liberalne, choc wiem ze na polskim forum
                                    > brzmi to jak herezja;).

                                    Dania ma bardzo elastyczny kodeks pracy, chyba najbardziej w Europie - ale za to
                                    dużo pieniędzy przeznacza na szkolenie pracowników i zasiłki.
                                    Ciężko uważać gospodarkę za liberalną, jeśli wydatki państwa w relacji do PKB
                                    wynoszą powyżej 50%.
                                    • marcypanna Re: Marcypanno, 16.08.06, 17:15
                                      > Ciężko uważać gospodarkę za liberalną, jeśli wydatki państwa w relacji do PKB
                                      > wynoszą powyżej 50%.


                                      To nie jest ani jedyny ani najważniejszy wyznacznik gospodarki liberalnej.
                                      Znacznie wazniejszym jest ogólny klimat polityczny sprzyjający lub
                                      niesprzyjający robieniu interesów. W całej Skandynawii ten klimat jest bardzo
                                      korzystny, przepisy są jasne, proste i niezmienne, urzędnicy pracują szybko i
                                      nie przeszkadzają za bardzo, nie ma tego koszmaru polskich przedsiębiorców
                                      czyli nieustannych kontroli z wszelkich mozliwych urzędów itd. To jaki procent
                                      PKB trafia do budżetu nie ma żadnego bezpośredniego wpływu na klimat wokół
                                      biznesu. Jest oczywiście wpływ pośredni, wynikający z wysokości opodatkowania.
                                      Z tym że wysokość podatków też nie jest najwazniejszym czynnikiem
                                      przyciągającym kapitał inwestycyjny.
                                      • heretic_969 Re: Marcypanno, 16.08.06, 20:09
                                        To jaki procent
                                        > PKB trafia do budżetu nie ma żadnego bezpośredniego wpływu na klimat wokół
                                        > biznesu. Jest oczywiście wpływ pośredni, wynikający z wysokości opodatkowania.

                                        Tak, głównym problemem są wysokie koszty pracy. Ale tylko w Szwecji jest
                                        (stosunkowo) wysokie bezrobocie, a w pozostałych państwach jest niskie lub
                                        bardzo niskie.

                                        > Z tym że wysokość podatków też nie jest najwazniejszym czynnikiem
                                        > przyciągającym kapitał inwestycyjny.

                                        Oczywiście, że nie. Gdyby tak było to wszystkie inwestycje trafiałyby do Serbii,
                                        Ukrainy czy Gruzji (liniowe ok. 10%). A najlepiej do państw afrykańskich:)
                  • bleman Re: Hmmm... poprostu widze ze 15.08.06, 15:54
                    > W dodatku chciałbyś żeby wszyscy myśleli tak samo jak ty, nie jestem pewna czy
                    > masz prawo uważać się za liberała.

                    Czyli wedlog ciebie liberalowie charakteryzuja sie tym ze chca zeby ludzie nie
                    popierali liberalizmu ?

                    Wiesz chyba dosyc naturalnym jest ze ktos kto glosi jakies poglady chcial by
                    zeby wieksza ilsoc osob te poglady podzielala.
                    • marcypanna Re: Hmmm... poprostu widze ze 15.08.06, 16:20
                      bleman napisał:

                      > > W dodatku chciałbyś żeby wszyscy myśleli tak samo jak ty, nie jestem pewn
                      > a czy
                      > > masz prawo uważać się za liberała.
                      >
                      > Czyli wedlog ciebie liberalowie charakteryzuja sie tym ze chca zeby ludzie nie
                      > popierali liberalizmu ?
                      >
                      > Wiesz chyba dosyc naturalnym jest ze ktos kto glosi jakies poglady chcial by
                      > zeby wieksza ilsoc osob te poglady podzielala.


                      Ale wyszydzanie, ośmieszanie i mówienie o nienawiści nie nalezy do arsenału
                      liberała, to raczej narodowcy tak dyskutują.
                      • bleman Re: Hmmm... poprostu widze ze 15.08.06, 16:27
                        > Ale wyszydzanie, ośmieszanie i mówienie o nienawiści nie nalezy do arsenału
                        > liberała, to raczej narodowcy tak dyskutują.

                        Ja wyszydzam niesprawiedliwosc i ludzi ja popierajacych.
                        Komunistow i socjalistow w takim samym stopniu jak faszystow i nazistow.

                        Zapewniam cie ze niektorzy libertarianie lub anarchokapitalisci sa jeszcze
                        bardziej skrajni
                        • heretic_969 A co można powiedzieć o "sprawiedliwości" 15.08.06, 17:03
                          liberałów? I ich pomysłami, żeby dostęp do edukacji/służby zdrowia zależał od
                          zamożności rodziców?
                          • bleman Ze nikt inny nie jest zmuszany do fundowania 15.08.06, 17:11
                            obcym dziecia studiow...
                            • heretic_969 Re: Ze nikt inny nie jest zmuszany do fundowania 15.08.06, 17:16
                              Każda publiczna usługa oznacza, że ktoś jest zmuszany do fundowania czegoś
                              komuś. Sprawiedliwe jest wobec tego, że pacyfista utrzymuje armię z podatków?
                              Albo uczciwy człowiek, który finansuje ochronę policyjną skruszonemu
                              gangsterowi, co donosi na swoich dawnych kumpli? A utrzymywanie więźniów z podatków?
                              • bleman Re: Ze nikt inny nie jest zmuszany do fundowania 15.08.06, 17:20
                                >Sprawiedliwe jest wobec tego, że pacyfista utrzymuje armię z podatków?
                                Albo uczciwy człowiek, który finansuje ochronę policyjną skruszonemu
                                > gangsterowi, co donosi na swoich dawnych kumpli?

                                Tutaj mowimy o pewnym absolutnym minimum, podobnie jak np. ratowanie zycia czy
                                ochrona ze strony strazy pozarnej.
                                A co do armii, to pacyfisci sa smieszi chca sie rozbrajac kiedyswszysyc do okola
                                maja bron ;-))))


                                A utrzymywanie więźniów z poda
                                > tków?

                                Wiezniowie powinni sami na siebie pracowac.
                                • heretic_969 Re: Ze nikt inny nie jest zmuszany do fundowania 15.08.06, 17:50
                                  > Tutaj mowimy o pewnym absolutnym minimum, podobnie jak np. ratowanie zycia czy
                                  > ochrona ze strony strazy pozarnej.

                                  No widzisz - sam wpadasz we własne pułapki:)
                                  Skoro twierdzisz, że zmuszanie jednych do płacenia za drugich jest
                                  niesprawiedliwe, to powinieneś zostać anarchokapitalistą. Inna sprawa, że w
                                  kapitaliźmie ludzie też muszą płacić na kogoś innego - przedsiębiorcy, aby
                                  zatrudniać, musza mieć zysk:)
                                  • bleman Ale ty do worka "minimum" wrzucasz wiecej niz ja 15.08.06, 20:35

                                    • heretic_969 Re: Ale ty do worka "minimum" wrzucasz wiecej niz 15.08.06, 23:14
                                      Wrzucam więcej, bo nie sądzę, by np. powszechny brak opieki lekarskiej był czymś
                                      korzystnym - względy praktyczne.
                                      Poza tym jestem zwolennikiem równości szans, która jest niestety bardzo często
                                      mylona z równością całkowitą. Nigdy np. nie postulowałem, by bogaci płacili
                                      olbrzymie podatki, aby zmniejszać rozwarstwienie społeczne.
                      • bleman Mylisz poprawnosc polityczna z liberalizmem 15.08.06, 16:30
                        Liberalizm to wolnosc, a nie brak takich czy innych wypowiedzi.

                        Liberalem moze byc np. ktos religijny kto chodzi do kosciola i uwaza np. gejow
                        za obrzydliwych zboczencow ale mimo swoich pogladow nie chce gejow do niczego
                        zmuszac, ani niczego im zabraniac.

                        P.S.
                        Ja osobiscie nie uwazam homoseksualizmu za cos obrzydliwego, podalem tylko taki
                        przyklad.
                        • bleman No i sie nie ustosunkowalas marcypanno :( 15.08.06, 20:43

                        • marcypanna Re: Mylisz poprawnosc polityczna z liberalizmem 15.08.06, 21:43
                          Myślę, że ktos kto jest liberałem z krwi i kości nigdy nie pomyślałby o geju że
                          to obrzydliwy zboczeniec. Nie chodzi o to, ze nie powiedziałby tego, bo PolPop
                          mu zabrania... On po prostu by tak nawet nie pomyslał.
                          • bleman Ale ty piszesz o "idealnym" leberale. 15.08.06, 21:49
                            Mi chodzi o kogos kto ponad swoje przekonania moralne, przedklada wolnosc innych.
                            I takiego czlowieka tez liberalem mozna nazwac.

                            Nie rozdzielam ludzi na nieprawdziwych liberalow bo maja swoje prywatne poglady
                            a tych prawdziwych czystych jak lza.

                            To troche jak z nieprawdziwymi polakami...
                            --
                            "W ocenie Rady Ekumenicznej Żydzi postępują z muzułmanami nie po chrześcijańsku."
                            • marcypanna Re: Ale ty piszesz o "idealnym" leberale. 15.08.06, 21:59
                              Nie, wydaje mi się ze ja piszę o całkiem zwyczajnym liberale, wcale nie
                              idealnym. Co to znaczy "ma swoje własne poglądy"? Jeżeli ktoś pogardza np
                              ludźmi innej rasy, wyznania czy orientacji seksualnej albo jest seksistą, to
                              znaczy że niezbyt dobrze zrozumiał "ducha" liberalizmu. To taki ktoś jak np
                              nasz drogi Kaleson, któy gębę sobie liberalizmem wyciera a uważa, że wszystkie
                              kobiety powinny się ubierac według jego gustu. Ot, liberał;)))
                              • bleman Co innego byc rasista a co innego 15.08.06, 22:29
                                wprowadzac swoj rasizm w czyn.
                                O to mi chodzi.
                                • marcypanna Re: Co innego byc rasista a co innego 16.08.06, 11:11
                                  bleman napisał:

                                  > wprowadzac swoj rasizm w czyn.
                                  > O to mi chodzi.


                                  Rozumiem. Mnie natomiast chodzi o to, że autentyczny liberał, taki który
                                  rozumie zasady swojej ideologii, po prostu nie umiałby byc rasistą, seksistą
                                  czy homofobem. Nie dlatego, ze bałby się politpoprawnosci, tylko dlatego ze on
                                  po prostu nie umiałby myśleć w takich kategoriach jak rasistowskie.
                                  • bleman Inaczej, niektorzy moga miec 16.08.06, 15:26
                                    "skłonnosci" rasistowskie, np. czuc sie niekomfortowo w otoczeniu ludzi innej
                                    rasy itd, i to nie jest od nich zalezne.

                                    Ale jednoczesnie z ich rasizmu nie musza wynikac zadne dzialania czy dyskryminacja.
      • marcypanna Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 20:22
        misia_bella5 napisała:

        > Dla jasności ja mówię o tym z perspektywy kobiety pracującej i mającej
        dziecko,
        > więc nie zaliczam się do leniwych pańć jak niektórzy sugerują. A te wyliczenia
        > mają się nijak do rzeczywistości, ot co:(!
        >


        Post wyżej ktoś napisał, że są to być może wyliczenia netto. Nie sądzisz, że to
        może wyjasniac sprawę i nie ma się o co oburzać?
        • gotlama Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 21:49
          W otwarciu tematu nie było mowy o tym ile niańko/sprzątaczko/kucharka całodobowa
          bierze, ale ile KOSZTUJE.
          Więc BRUTTO.
          Przepraszam za wrzask, ale czasem trzeba ;)
    • rabarbarr Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 18.08.06, 00:59
      Według GUS:
      - utrzymanie domu warte jest 192,64 zł
      - przygotowanie posiłków – 621,69 zl
      - pranie i prasowanie – 84,30 zł
      - opieka nad dziećmi – 306,51 zł

      Razem: 1205,14

      Nie widziałem tego opracowania GUS, ale jeżeli jest to publikacja, to na
      początku jest wyjaśniona metodologia.

      Przypuszczam, że wycenę oparto na dwóch elementach:
      - badaniach ankietowych przeprowadzanych w całym kraju dotyczących ilości godzin
      (minut) przepracowywanych codziennie przez kobiety w rozbiciu na powyższe kategorie;
      - średnich zarobków dla całej Polski w zawodach odpowiadających tego rodzaju
      aktywnościach.

      Przyrównywanie tych wyliczeń do zarobków z terenu Warszawy jest
      nieporozumieniem, są regiony Polski gdzie robotnika do ciężkiej fizycznej pracy
      można było wynająć za 30 zł / dzień (przed przystąpieniem do UE i migracji
      zarobkowej, nie wiem jak to dokładnie wygląda teraz).

      Niska wartość poszczególnych składowych, wywołujących zdziwienie osoby
      inicjującej ten wątek, wynika po części z faktu, że jeżeli ktoś stwierdzi, że
      np. mieszkanie odkurza dwa razy tygodniowo przez 20 minut, to oznacza, że
      miesięcznie zabiera mu to 2h 40 minut, co oznacza mniej niż 2 % etatu, czyli
      mniej niż 2 % miesięcznych średnich dochodów sprzątaczki. Tę samą procedurę
      trzeba zastosować do wszystkich czynności, które składają się na opiekę nad
      domem i domownikami.

      Na marginesie ciekawe, czy GUS interesował się, w jakim procencie gospodarstw
      domowych opiekują się nimi mężczyźni. Ale pewnie nie, bo media by to podchwyciły.

      Dobranoc
      • kot_behemot8 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 18.08.06, 10:40
        Mimo wszystko uważam, że te szacunki są zanizone.
        Zdajesz się sugerować, że uzasadnione jest przyjęcie najnizszych moz;iwych
        stawek za pracę, zupełnie jakby wszyscy Polacy i Polki mieszkali tam gdzie
        pensje są najniższe. Ja sądzę, że należałoby raczej przyjąć średnią - a więc
        uwzględnic wysoki poziom cen usług np w Warszawie.
        Np średnia cena za sprzątanie to moim zdaniem 7 zł (w Wawie jest 10)
        Gdyby przyjąć taką sumę, znaczyłoby to że sprzątanie zajmuje przeciętnie mniej
        niż godzinę dziennie, a to nieprawda (chyba że jest się brudasem)
        A zupełnie nie rozumiem jak wyliczono wartość opieki nad dziećmi. Czyżby
        zdaniem ankieterów dzieckiem dało się opiekować np 2 godz dziennie, po czym
        dziecko się wyłącza, wkłada do pudełka i mama ma czas tylko dla siebie?
        Natomiast o dziwo wyliczenie czasu przygotowywania posiłków wydaje mi się nawet
        trochę zawyżone, podobnie pranie i prasowanie.
        Ale w sumie wartość pracy domowej i tak jest zaniżona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka