Dodaj do ulubionych

Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu

13.08.06, 09:38
Zwróciłyście może uwagę na wyliczenia pracy kobiety w domu? Zrobił to GUS.
Według ten instytucji praca kobiety kosztuje:
opieka nad dzieckiem ok. 300 zł (ludzieeeeeeeee w Warszawie niańka za 8 godz.
chce ponad 1000, a za całą dobę to ile by wzięła??!!)
prasowanie pond 80
gotowanie ponad 600
sprzątanie chyba 180
Coś tam jeszcze, nie pamiętam. W każdym razie suma pracy według GUS wynosi
jakieś 1250 zł!!! Oni są śmieszni, kto znajdzie na rynku pomoc domową za takie
kwoty?! Na całą dobę?!
Oczywiście dobrze, że ten temat wogóle wypłynął i ktoś próbuje coś z tym
zrobić, ale nie można fałszować rzeczywistości!
Co Wy na te dziwy świata statystyki:-(??
Obserwuj wątek
            • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:39
              Toteż i nikomu nie chodzi o ciebie, lecz o kobiety które wykonują prace w domu
              na rzecz męża i dzieci oraz nie podejmują pracy zarobkowej poza domem. Takie
              kobiety powinny miec jakies zabezpieczenie socjalne na wypadek gdyby mąż (co
              dość często się zdarza) po 40 przezywał drugą młodość i "stara" żona przestała
              mu być potrzebna.
              • ana-green Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:43
                To ja po prosze o zabezpiecznienie na wypadek gdybym nie mogła znaleźć pracy -
                przez 17 lat sie kształciłam i powinnam miec zapewnioną pracę (btw. ten pomysł
                już byłby bardziej logoczny:).
                To idiotyczne, przywileje osoby pracujacej ma osoba pracująca! Ktoś może całe
                życie remontowac sobie dom - to też jest przecież praca - i moze miałby dostawać
                za to wynagrodzenie?
                • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:58
                  ana-green napisała:

                  > To ja po prosze o zabezpiecznienie na wypadek gdybym nie mogła znaleźć pracy -
                  > przez 17 lat sie kształciłam i powinnam miec zapewnioną pracę (btw. ten pomysł
                  > już byłby bardziej logoczny:).
                  > To idiotyczne, przywileje osoby pracujacej ma osoba pracująca! Ktoś może całe
                  > życie remontowac sobie dom - to też jest przecież praca - i moze miałby
                  dostawa
                  > ć
                  > za to wynagrodzenie?


                  A gdzie ja napisałam cokolwiek o wynagrodzeniu?
                  Czytaj uważnie.
                • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:04
                  bitch.with.a.brain napisała:

                  > Ale to te panie powinny pomysleć jak sie zabezpieczyć przed drugą młodością
                  męż
                  > a
                  > a nie panstwo za nie. Ja też nie wykonuje pracy zarobkowej i może państwo mi
                  co
                  > ś
                  > da? Oczywiście z podatków osób które pracują.
                  > Poza tym jak kobieta udowodni co robi? bedzie prowadziła książeczkę pracy do
                  > wglądu ZUSu?
                  >


                  Jasne, ze powinny. Ja bymn tak zrobiła i ty zapewne też. Tylko ze jeśli uważasz
                  sie za feministkę, to powinnaś chyba nieco lepiej rozumieć to, ze kobiety są
                  różne i nie wszystkie potrafia ostro walczyc o swoje prawa. Gdyby ktos poważnie
                  potraktował to co piszesz, to powinno się takze zlikwidowac wszelką pomoc dla
                  ofiar przemocy domowej, te wszystkiwe błękitne linie, domy pomocy itp - bo
                  przecież bite kobiety też powinny umieć sie zabezpieczyć a w ogóle to kto im
                  broni po prostu się rozwieść.
                  No i jest jeszcze kwestia uprzywilejowania mężczyzn mających luksus
                  niepracuącej żony, polegająca na tym że jego żona choc nie płaci składki to
                  jednak ma wszystkie takie same świadczenia co osoba płacąca. Nie widzę powodu
                  by on miał ten luksus moim kosztem.
                  • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:11
                    Czym innym jest przemoc która jest przestępstwem.
                    Państwo ma obowiązek chronić obywateli i karac przestepcow, to jedna z
                    podstawowych funkcji.

                    Natomiast sprawa emerytury dla osob niepracujacych jest inną kwestia.Moim
                    zdaniem przy takich przepisach pojawiłoby sie mnostwo problemow.

                    1. Jest to przepis dyskryminujacy mężczyzn. Chyba że tylko dziennikarze mówią o
                    kobietach a zapis prawny mowiłby o osobie zjamujacej sie domem. Nawet jesli
                    mężczyźni zajmujący sie domem stanowią mniejszość to prawo nie powinno ich
                    wykluczać.
                    2.W ten sposób każdej osobie ktora jest np zbyt leniwa żeby iśc do pracy nalezy
                    sie emerytura.
                    3. Jak udowodnic że ktoś zajmuje sie domem?Czy sam brak pracy zawodowej jest
                    dostatecznym dowodem?
                    4. Wzrost pracy na czarno.Mając emeryture jako osoba zajmujaca sie domem mozna
                    pracowac na czarno i nie płacić podatków. Czyli jest to prawo zachęcające do
                    nieuczciwości.
                    5. co z osobami ktore pracuja i jednoczesnie zajmują sie domem?Czy powinny mieć
                    podwojna emeryturę? Jesli z tytułu zajmowania sie domem nic im sie nie należy bo
                    pracują to jest to dyskryminacja. I jednoczesnie kolejne promowanie osob malo
                    aktywnych.

                    Moge jeszcze dodać,ze jestem przeciwniczka takich przepisow mimo,że bym na nich
                    zyskala bo przecież zawodowo nie pracuję.
                    • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:23
                      Chyba nie bardzo mnie zrozumiałas.
                      Jeśli kobieta pracująca w domu będzie musiała sama opłacać swoje świadczenia
                      społeczne, to wszystkie twoje wątpliwości są bez sensu.
                      A niech sobie tylko udaje, ze pracuje, niech będzie leniwa...kogo to obchodzi
                      oprócz jej męża któy przeciez zawsze może się z nią rozwieść jak mu się taki
                      układ nie podoba? Przeciez jeśli płaci składkę, to nikogo nie obchodzi czy
                      naprawdę pracuje, skoro płaci to należą jej się świadczenia.
                      Praca na czarno? A jaka to praca na czarno skoro płaci pełną składkę ZUS?
                      POdwójna emerytura? Czemu nie, jeśli ktos chce płacić podwójną skłądkę, jedna
                      za pracę w domu a drugą za pracę poza domem to oczywiście nalezy się pełna
                      emerytura. Ale raczej wątpię by znaleźli się chętni;)
                        • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:54
                          bitch.with.a.brain napisała:

                          > Ale projekt tych przepisów jest taki,że połowę składki płaci maż kobiety a
                          > połowę pamstwo


                          To źle, mąż powinien płacić całość. Ale przewiduję, ze projekt rozsypie się
                          własnie o te mężowe 50%, bo panowie lubiący domowe obiadki, nawet jeśli głośno
                          krzyczą za UPR-em też woleliby żeby to państwo płaciło za ich wygody.
                            • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:06
                              Natomiast czy płaci ZU
                              > S
                              > pracując zawodowo czy decyduje sie zostać w domu i ZUS opłaca partner/ka to juz
                              > prywatny wybor tych ludzi.

                              Żyjemy w socjalistycznym kraju i jak na socjalistyczny kraj przystało ludzie są
                              tu upośledzeni i nie umieli by sami za siebie decydować. Dlatego państwo musi
                              podejmować decyzje za nich.
                                • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:11
                                  > a państwo robi wszystko żeby byli jeszcze bardziej upośledzenie.W koncu
                                  > upośledzonego latwiej okraść

                                  Jasne, że tak. Postaw się w roli polityków. Czy wolałabyś rządzić bezmyślną
                                  masą, która bez Twojej pomocy nie będzie umiała przeżyć, czy ludźmi
                                  inteligentnymi, którzy radzą sobie bez Twojego zus'u i becikowego? Gdybym ja
                                  miał rządzić wolałbym rządzić idiotami, którzy wybiorą każdego kto obieca im
                                  większe zasiłki.
                                    • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:16
                                      bitch.with.a.brain napisała:

                                      > Niestety przebywanie z idiotami i proba wejścia w ich sposob (nie)myślenia sa
                                      > dla mnei zbyt męczace


                                      Hmmm, a ja myslę że państwo utrzymuje ZUS z dużo bardziej przyziemnych powodów.
                                      Gdyby nie obowiązkowa składka ZUS, nie byłoby skąd brać na wypłaty emerytur
                                      (tych obecnych oczywiście) To znacznie bardziej realistyczny powód niz te wasze
                                      zawiłe dywagacje nad diaboliczną naturą władzy;)))
                                      • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:20
                                        > Gdyby nie obowiązkowa składka ZUS, nie byłoby skąd brać na wypłaty emerytur
                                        > (tych obecnych oczywiście)

                                        A to ciekawe. Dlaczego nie można wypłacac emerytur z pieniędzy jakie uzyskano z
                                        różnych prywatyzacji? Poza tym uważam, że można by poświęcić częśc budżetu na
                                        wypłaty emerytur. Jasne, ze wtedy nei mozna by rozdawać kasy na prawo i lewo.
                                        Trzeba by zabarać nmiesłusznie przyznane renty itp. Ale to by wyszło na dobre
                                        społeczeństwu.
                                        • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:22
                                          Całkowicie popieram!Przy obecnym systemie ZUS zawsze bedzie niewydolny i
                                          cżlowiek zamiast odkładać na własną emeryture bedzie płacił na tych, którzy
                                          uczciwie odkładali ale państwo zmarnowalo ich pieniadze.
                                          zliwkidowac becikowe, przyjrzeć sie dokładnie rentom i kilka inych oszczednosci
                                          i akurat na dawne emerytury bedzie
                                          • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:29
                                            bitch.with.a.brain napisała:

                                            > Całkowicie popieram!Przy obecnym systemie ZUS zawsze bedzie niewydolny i
                                            > cżlowiek zamiast odkładać na własną emeryture bedzie płacił na tych, którzy
                                            > uczciwie odkładali ale państwo zmarnowalo ich pieniadze.
                                            > zliwkidowac becikowe, przyjrzeć sie dokładnie rentom i kilka inych
                                            oszczednosci
                                            > i akurat na dawne emerytury bedzie


                                            Bzdura nie poparta wyliczeniami. Dobre chęci to nie wszystko, trzeba jeszcze
                                            umiec liczyc.
                                            • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:34
                                              > Bzdura nie poparta wyliczeniami. Dobre chęci to nie wszystko, trzeba jeszcze
                                              > umiec liczyc.

                                              Trudno jest cokolwiek poprzeć wyliczeniami gdyż nie mamy dostępu do wszystkich
                                              danych do których wgląd ma premier i ministrowie. Mimo to uważam, ze mozna by
                                              zlikwidowac ZUS i przez jakiś czas wypłacac emerytury z pieniędzy jakie są w
                                              budżecie. A pieniadze łatwo znaleźć. Kupa kasy jest rozdawana w postaci
                                              świadczen socjalnych.
                                              • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:39
                                                snegnat napisał:

                                                > > Bzdura nie poparta wyliczeniami. Dobre chęci to nie wszystko, trzeba jesz
                                                > cze
                                                > > umiec liczyc.
                                                >
                                                > Trudno jest cokolwiek poprzeć wyliczeniami gdyż nie mamy dostępu do wszystkich
                                                > danych do których wgląd ma premier i ministrowie. Mimo to uważam, ze mozna by
                                                > zlikwidowac ZUS i przez jakiś czas wypłacac emerytury z pieniędzy jakie są w
                                                > budżecie. A pieniadze łatwo znaleźć. Kupa kasy jest rozdawana w postaci
                                                > świadczen socjalnych.


                                                A do jakich danych nie masz wglądu? Bo jedyne czego potrzebujesz to budżet
                                                państwa, a ten jest w internecie - nie wiedziałeś?
                                                Możesz tam przeczytać dokładnie, co do złotówki ile wyddaje się na wszelkie
                                                świadczenia socjalne, ile na emerytury, ile na obsługę ZUS itd.
                                                Przypomnij sobie jak dumna z siebie była Gilowska gdy twierdziła, że być moze
                                                już za kilka lat uda jej się zaoszczędzić ok. 10 mld z budżetu rocznie - a i
                                                tak nikt jej nie wierzył, że to możliwe.
                                                A ty uważasz, że gdybyś miał dostęp do "danych" (a jakich ci brakuje?) to
                                                zaoszczędziłbyś 130 mld? Nie rozśmieszaj mnie...
                                                  • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:47
                                                    snegnat napisał:

                                                    > > A ty uważasz, że gdybyś miał dostęp do "danych" (a jakich ci brakuje?) to
                                                    > > zaoszczędziłbyś 130 mld?
                                                    >
                                                    > Myślisz, ze się nie da?? A ja Ci powiem, że wszystko się da. Wystarczy ciąć
                                                    wyd
                                                    > atki.


                                                    Konkretnie poproszę, konkretniej... Przedstaw jak chciałbyś zaoszczędzić 130
                                                    mld z budżetu wynoszącego ok. 200 mld. A jak to zrobisz to od razu zgłaszam
                                                    twoją kandydaturę do Nobla;)
                                                    Ale coś mi się nie wydaje, żebym miała dostać odpowiedź;)
                                                  • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:12
                                                    > Konkretnie poproszę, konkretniej... Przedstaw jak chciałbyś zaoszczędzić 130
                                                    > mld z budżetu wynoszącego ok. 200 mld.

                                                    A pomożesz mi przekopać się przez wszystkie załączniki do ustawy budżetowej na
                                                    rok 2006?

                                                    > Ale coś mi się nie wydaje, żebym miała dostać odpowiedź;)

                                                    Dobrze Ci sie wydaje. Mam ciekawsze rzeczy do roboty niż przeglądanie ustawy
                                                    budżetowej. No chyba, ze oferujesz swoją pomoc :-)
                                                  • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:15
                                                    snegnat napisał:

                                                    > > Konkretnie poproszę, konkretniej... Przedstaw jak chciałbyś zaoszczędzić
                                                    > 130
                                                    > > mld z budżetu wynoszącego ok. 200 mld.
                                                    >
                                                    > A pomożesz mi przekopać się przez wszystkie załączniki do ustawy budżetowej na
                                                    > rok 2006?
                                                    >
                                                    > > Ale coś mi się nie wydaje, żebym miała dostać odpowiedź;)
                                                    >
                                                    > Dobrze Ci sie wydaje. Mam ciekawsze rzeczy do roboty niż przeglądanie ustawy
                                                    > budżetowej. No chyba, ze oferujesz swoją pomoc :-)



                                                    Nie zaoferuję, bo jutro wyjeżdżam na wakacje:)
                                                    Poza tym jakies dwa lata temu już to zrobiłam. Wtedy jeszcze miałam podobne
                                                    złudzenia jak ty...
                                                  • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:18
                                                    > Nie zaoferuję, bo jutro wyjeżdżam na wakacje:)
                                                    > Poza tym jakies dwa lata temu już to zrobiłam. Wtedy jeszcze miałam podobne
                                                    > złudzenia jak ty...

                                                    Ja nadal się łudzę, że się da. A jak by znaleźć choć troche oszczędności w
                                                    budżecie i połączyć to z Twoim pomysłem nowego podatku to problem był by rozwiązany.
                                                • bleman Bardzo prosto, zniesc doplaty do ZUS, zniesc 13.08.06, 16:16
                                                  doplaty do KRUS, zprywatyzowac sluzbe zdrowia i szkolnictwo, przestac z budzetu
                                                  utrzymywac szkoly i szpitale, zniesc doplaty do rolnictwa, zmniejszyc lub
                                                  zlikwidowwac wiele niepotrzebnych funduszy celowych.

                                                  Zaloze sie ze kolo 100mld juz zaoszczedzilem :)
                                                  • heretic_969 Re: Lekarstwo gorsze od choroby:) n/t 13.08.06, 16:35
                                                    > Eee tam. Uważam, że rolnicy powinni płacić tak samo jak kazdy inny. A słuzbe
                                                    > zdrowia nalezy zreorganizowac. system angielski jest ciekawy. gdyby dodać do
                                                    > tego współpłacenie to by było nieźle :-)

                                                    A ja bym wolał, by państwo nie zajmowało się bezpośrednio służbą zdrowia (z
                                                    nielicznymi wyjątkami) - wolałbym raczej, by gwarantowałoby każdemu pewnego
                                                    rodzaju "bon zdrowotny", który każdy wykorzysta na swoje ubezpieczenie.
                                                  • snegnat Re: Lekarstwo gorsze od choroby:) n/t 13.08.06, 16:40
                                                    A ja bym wolał żeby to każdy sam odpowiadał za swoje zdrowie i sam opłacał sobie
                                                    leczenie.

                                                    Oczywiście zaraz socjaliści zaczną krzyczeć, że biedni ludzie umierali by na
                                                    ulicach bo niestać by ich było na leczenie. A ja się zapytam, dlaczego jedzenie
                                                    nie jest rozdawane za darmo? Dlaczego musze zapłacić za bułke w sklepie, ale już
                                                    nie musze za usługi medyczne?
                                                  • heretic_969 Re: Lekarstwo gorsze od choroby:) n/t 13.08.06, 16:46
                                                    Za usługi medyczne też płacisz, tyle że przez podatki:)
                                                    Fakt, jest to pewna niekonsekwencja, że jedzenie nie jest "bezpłatne", a usługi
                                                    zdrowotne tak. Ale najwyraźniej uznano, że na jedzenie ludzi stać. Na opłatę
                                                    mieszkania tak samo. Na obie te rzeczy + ubezpieczenie zdrowotne - już
                                                    niekoniecznie.
                                                    A państwo ma interes, by ludzie nie zdychali z chorób.
                                                  • kot_behemot8 O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 09:16
                                                    > doplaty do KRUS,


                                                    Te dopłaty juz teraz idą na emerytury więc raczej trudno nazwać to realną
                                                    osczędnością.



                                                    zprywatyzowac sluzbe zdrowia i szkolnictwo,


                                                    A jaka by z tego miała byc oszczędność dla budżetu?


                                                    przestac z budzetu
                                                    > utrzymywac szkoly i szpitale,


                                                    A od kiedy to sszkoły i szpitale są utrzymywane z budżetu?


                                                    zniesc doplaty do rolnictwa,


                                                    Dopłaty sa głównie unijne, więc nic w ten sposób niezaoszczęzisz za to mnóstwo
                                                    stracisz - jak trzeba będzie wypłacać social dla bezrobotnych przybyszów ze
                                                    wsi...



                                                    zmniejszyc lub
                                                    > zlikwidowwac wiele niepotrzebnych funduszy celowych.


                                                    Tak, tutaj mozna sporo zaoszczędzić. Jakiś miliard, jak się dobrze postarać;)



                                                    >
                                                    > Zaloze sie ze kolo 100mld juz zaoszczedzilem :)



                                                    Jeśli przyjąć, że jeden miliard to około 100 miliardów, to masz rację:)))
                                                  • kot_behemot8 Re: O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 14:24
                                                    jagoo napisał:

                                                    > Kot, oczom nie wierzę! A tak się zarzekałaś, ze więcej nic o zusie nie
                                                    > napiszesz, że szkoda twoich delikatnych nerwów...


                                                    Bo szkoda, ale dla tych idiotów z prywatnego forum, tego co to ty wiesz a ja
                                                    wolę zapomnieć. Pisujesz tam jeszcze?


                                                    > A poza tym co słychać?


                                                    Zmieniam pracę w związku z czym jestem nerwowa. NIE rozwodzę się...
                                                  • bleman Re: O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 13:53
                                                    > Te dopłaty juz teraz idą na emerytury więc raczej trudno nazwać to realną
                                                    > osczędnością.

                                                    Nie rozumiem...zlikwidowac wszelkie doplady do ZUS i KRUS.

                                                    > A jaka by z tego miała byc oszczędność dla budżetu?

                                                    Spora, szczegolnie biorac pod uwage zadluzenie sluzby zdrowia.

                                                    > A od kiedy to sszkoły i szpitale są utrzymywane z budżetu?

                                                    A skad sa utzrymywane ???
                                                    O ile mi wiadomo samozoady na nie placa.

                                                    P.S.

                                                    To na co niby ida pieniadze z budzetu ?

                                                    Wydatki na MON i MSWiA tyle pozeraja pieniedzy ?...watpie
                                                  • kot_behemot8 Re: O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 14:14
                                                    bleman napisał:

                                                    > > Te dopłaty juz teraz idą na emerytury więc raczej trudno nazwać to realną
                                                    > > osczędnością.
                                                    >
                                                    > Nie rozumiem...zlikwidowac wszelkie doplady do ZUS i KRUS.


                                                    Chodziło o znalezienie oszczędności z których możnaby sfinansowac obecne
                                                    wypłaty emerytur tak aby mozna było zlikwidowac zus, prawda?
                                                    No więc skąd uzbierasz tych 130 mld jeśli nie tylko zlikwidujesz składkę ale
                                                    jeszcze w dodatku państwo wycofa sie z dotacji? Utrzymanie dotacji sprawia, że
                                                    mimo likwidacji składki na emerytury mamy juz prawie 50 mld (dotacja zus +
                                                    dotacja krus) Bez tego to nawet nie ma co marzyć o przejściu na system
                                                    kapitałowy z nieobowiązkową składką i likwidacji zusu.

                                                    >
                                                    > > A jaka by z tego miała byc oszczędność dla budżetu?
                                                    >
                                                    > Spora, szczegolnie biorac pod uwage zadluzenie sluzby zdrowia.



                                                    Tego z kolei ja nie rozumiem.




                                                    > > A od kiedy to sszkoły i szpitale są utrzymywane z budżetu?
                                                    >
                                                    > A skad sa utzrymywane ???


                                                    Z odpisu na świadczenia zdrowotne, obecnie bodajże 8,75% zarobku brutto. Te
                                                    pieniądze są przekazywane do kas chorych i NIE STANOWIĄ DOCHODU BUDŻETOWEGO!
                                                    Dodatkowo coś tam płacą gminy. Dla ścisłości to w budżecie jakieś niewielkie
                                                    pieniądze za zdrowie są, ale naprawdę niewielkie.



                                                    > O ile mi wiadomo samozoady na nie placa.


                                                    No, szkoły sa finasowane wyłacznie z pieniędzy samorządów.


                                                    >
                                                    > P.S.
                                                    >
                                                    > To na co niby ida pieniadze z budzetu ?
                                                    >
                                                    > Wydatki na MON i MSWiA tyle pozeraja pieniedzy ?...watpie


                                                    Budżet możesz znaleźć na stronach rządowych, najważniejsze pozycje to:
                                                    pomoc społeczna
                                                    dotacja do FUS i KRUS
                                                    wymiar sprawiedliwości
                                                    obrona narodowa
                                                    naczelne organy państwa
                                                    obsługa długu publicznego
                                                    nauka i kultura
                                                    administracja
                                                    bezpieczeństwo publiczne
                                                    szkolnictwo wyższe

                                                    Razem wychodzi jakies 230 mld. jakby cię kusiłą pomoc społeczna, to od razu
                                                    mówię ze jest jej tylko 12 mld, więc wiele się tutaj nie zoszczędzi.
                                                  • bleman Re: O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 14:26
                                                    > Chodziło o znalezienie oszczędności z których możnaby sfinansowac obecne
                                                    > wypłaty emerytur tak aby mozna było zlikwidowac zus, prawda?

                                                    W takiej sytuacji najlepiej bylo by znlikwidowac ZUS, i powiekszyc podatek o
                                                    odpowiednia kwote.
                                                    Oszczednoscia byla by likwidacja, malo wydajnego, skorumpowanego posrednika.

                                                    > pomoc społeczna
                                                    > dotacja do FUS i KRUS
                                                    > nauka i kultura
                                                    > szkolnictwo wyższe

                                                    Te sa do wyciecia.

                                                    A to mozna by zreorganizowac, nie wierze ze nie dalo by sie mniej wydawac na :
                                                    > administracja
                                                    > naczelne organy państwa
                                                    > obrona narodowa
                                                    > wymiar sprawiedliwości
                                                  • kot_behemot8 Re: O, następny z talentem matematycznym... 14.08.06, 15:14
                                                    bleman napisał:

                                                    >
                                                    > W takiej sytuacji najlepiej bylo by znlikwidowac ZUS, i powiekszyc podatek o
                                                    > odpowiednia kwote.
                                                    > Oszczednoscia byla by likwidacja, malo wydajnego, skorumpowanego posrednika.


                                                    Z tym się zgadzam całkowicie. Rozbiezności w opiniach zaczynaja się zazwyczaj
                                                    gdy przychodzi do oceniania ile taki podatek miałby wynosic czyli ile wyniosą
                                                    oszczędności na likwidacji zus. Ludzie zazwyczaj wyobrażają sobie bóg wie co, a
                                                    tak naprawdę utrzymanie zus to dość małe kwoty, więc ten podatek o któym mowa
                                                    byłby niewiele nizszy od obecnej składki. Ale i tak warto to zrobic.


                                                  • bleman Chodzi o to zeby zlikwidowac ZUS 14.08.06, 15:29
                                                    na tej zasadzie :

                                                    Aktualni emeryci oraz przyszli(aktualnie starsi niz 40lat) dostawali by
                                                    emerytury(lub jej czesc) bezposrednio z Budzetu(na ten cel stworzylo by sie
                                                    niestety dodatkowy podatek), natomiast ludzie np. ponizej 40 roku zycia
                                                    ubezpieczali by sie prywatnie, tak jak ma to miejsce w 3 filarze(tylko bez
                                                    bzdury jaka jest transfer skladki przez ZUS)
                                                  • kot_behemot8 Re: Chodzi o to zeby zlikwidowac ZUS 14.08.06, 15:34
                                                    > na tej zasadzie :
                                                    >
                                                    > Aktualni emeryci oraz przyszli(aktualnie starsi niz 40lat) dostawali by
                                                    > emerytury(lub jej czesc) bezposrednio z Budzetu(na ten cel stworzylo by sie
                                                    > niestety dodatkowy podatek), natomiast ludzie np. ponizej 40 roku zycia
                                                    > ubezpieczali by sie prywatnie, tak jak ma to miejsce w 3 filarze(tylko bez
                                                    > bzdury jaka jest transfer skladki przez ZUS)


                                                    Własnie, dokładnie o to chodzi. ZUS to niepotrzebny dodatek do systemu,
                                                    podobnie jak różne agencje skarbu państwa któe tez tylko generują koszty a
                                                    zysków nie dają żadnych.
                                                  • bleman No napisale, trafil by do buzetu 15.08.06, 01:23
                                                    Trzeba by ustalic, granice, ze np. osoby ponizej 35 albo 40, beda mialy
                                                    emerytury wyplacane tylko od ubezpieczycieli, a ci powyzej 40 beda mieli
                                                    wyplacane , jakies unormowane emerytury, niezalezne, albo czesciowo zalezne od
                                                    ich zarobkow wczesniej.

                                                    Wiadomo im ktos krocej placil na zus, tym mniejsza czesc "bazy" dostawal by z
                                                    budzetu, bo wiadomo ze od momentu likwidacji zus placil by podatek + kase tam
                                                    gdzie chce.

                                                    Przyjety "wiek" 40'lat jest umowny.
                                                  • kot_behemot8 Re: Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 15:21
                                                    heretic_969 napisał:

                                                    > Wprowadź swoje propozycje w życie a sam będziesz uduszony:) Liberałów już nie
                                                    > bdzie:)


                                                    (głębokie westchnienie)
                                                    No i to niestety wystarczy za całe podsumowanie. Cóż realia są własnie takie:
                                                    jak chcemy powrotu komunizmu, to wprowadzajmy liberalizm w wersji Blemana
                                                    (czyli np całkowita likwidacja pomocy socjalnej zamiast rozsądnego ograniczania)
                                                    Bleman... ja mam poglady takie jak ty, tylko lat przynajmniej z 10 więcej.
                                                    Pojęcia nie masz jak to wpływa na wzrost poczucia realizmu i rewolucyjne
                                                    ciągotki:)
                                                  • kot_behemot8 Re: Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 15:31
                                                    heretic_969 napisał:

                                                    > Na serio masz poglądy takie jak Bleman? Kwiatuszki typu prywatyzacja edukacji
                                                    > popierasz? :)


                                                    Tak, uważam że w świecie idealnym nauka i leczenie powinna byc wyłącznie
                                                    prywatne. Tyle ze biorę w swoich poglądach poprawkę na nieidealność świata, nie
                                                    zapominając jednakże ze do ideału dążyć zawsze warto:))



                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • bleman Jakos w wielkiej brytani szkolnictwo jest prywatne 14.08.06, 15:45
                                                    ba! nawet tzw. szkoly publiczne sa prywatne.
                                                    I jakos nikt nie nazeka ze trudno jest zaplacic czesne(nawet na Oxfordzie czesne
                                                    ejst bardzo niskie)

                                                    Chodzi o to ze nawet przy zachowaniu dofinansowania z budzetu panstwa, PRYWATNE
                                                    szkoli, bedace prywatnymi przedsiebiorstwami, lepiej i racjonalniej beda
                                                    dysponowaly zdobytymi srodkami.

                                                    Np. Aktualnie na takiej PW, połowa pieniedzy jakie uczelnia dostaje np. od
                                                    prywatnej firmy na badania naukowe jest rpzejadane.
                                                    Autentycznie, polowa jest wedlog przepisow odporwadzana do budzetu uczelni i
                                                    wydawana na bzdury a tylko polowa na badania naukowe.(zrodlem tej info. jest
                                                    pewien doktorant)

                                                    Prywatna uczelnia nie mogla by sobie na to pozwolic, bo zalezalo by jej na
                                                    jakosci oferowanej uslugi(badania naukowe a co za tym idzie wyzszy poziom
                                                    nauczania). Nowoczesne uczelnie nie tylko ksztalca, ale rowniez oferuja sie jako
                                                    R&D dla roznych firm.

                                                    Przynajmniej to sie sprawdza np. w USA
                                                  • heretic_969 Re: Jakos w wielkiej brytani szkolnictwo jest pry 14.08.06, 23:56
                                                    > I jakos nikt nie nazeka ze trudno jest zaplacic czesne(nawet na Oxfordzie czesn
                                                    > e
                                                    > ejst bardzo niskie)

                                                    Dla Brytyjczyka z górnej klasy średniej może jest i niskie.

                                                    > Przynajmniej to sie sprawdza np. w USA

                                                    Jak mają tyle kasy, to nic dziwnego, że wyprzedzają uczelnie europejskie.
                                                    Harvardu czy MITu nie da się porównać z uczelniami brytyjskimi czy francuskimi.
                                                  • bleman Re: Jakos w wielkiej brytani szkolnictwo jest pry 15.08.06, 01:13
                                                    "In 2007, the University of Cambridge will charge tuition fees of £3,000 (plus a
                                                    small inflationary rise to be determined by the DfES) per year for all courses,
                                                    as outlined in our access agreement"

                                                    Zagraniczni studenci musza zaplacic od 3200do 3700 za rok.

                                                    Wez pod uwage ze srednia krajowa w GB to okolo 25000£ rocznie
                                                    Sadze ze w Oxford, i London school of economics jest podobne czesne.
                                                  • bleman Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 01:28
                                                    Ale uczelnie sa prywatne ! :)

                                                    Chodzi o to zeby kasa szla za uczniem, a nie jak sobie jakis urzedas wyduma.

                                                    Np. dlatego pomysl z bonami edukacyjnymi autorstwa PO mi sie podobal, jako
                                                    niezly wstep do prywatyzacji jak i pelnej odplatnosci z edukacje.
                                                  • heretic_969 Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 01:33
                                                    > Np. dlatego pomysl z bonami edukacyjnymi autorstwa PO mi sie podobal, jako
                                                    > niezly wstep do prywatyzacji jak i pelnej odplatnosci z edukacje.

                                                    Pełna odpłatność za edukację to debilizm nie mający szans nigdzie na świecie, na
                                                    szczęście. A moralnie na tym samym poziomie co niewolnictwo czy segregacja rasowa.
                                                  • bleman Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 01:40
                                                    > Pełna odpłatność za edukację to debilizm nie mający szans nigdzie na świecie, n
                                                    > a
                                                    > szczęście.

                                                    Czy ja wiem, zalezy jak rozwiniety jest system kredytow i stypendiow.
                                                    Nie mowie ze jakies drobne dofinansowanie z budzetu ejst zle, zalezy jak ono
                                                    wyglada na tle wszystkich wydatkow.

                                                    Np. w usa jest dobrze rozwiniety, i jak ktos chce to moze studiowac.
                                                    Do tej pory pamietam wywaid z Polka ktorej za studia zaplacil US NAVY, a po
                                                    studiach dziewczyna rpzez pare lat(chyba 4) pracowala na lotniskowcu jako
                                                    mechanik. :)

                                                    A moralnie na tym samym poziomie co niewolnictwo czy segregacja raso
                                                    > wa.

                                                    Z tym sie absolutnie nie zgodze.
                                                    To tak jakby twierdzic ze 100% odplatnosc za jedzenie jest niemoralna, bo
                                                    przeciez zywnosc jest wielokrotnie bardziej niezbedna niz edukacja.
                                                  • heretic_969 Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 01:46
                                                    > Np. w usa jest dobrze rozwiniety, i jak ktos chce to moze studiowac.

                                                    W USA jest największa klasa średnia na świecie. Poza tym olbrzymi procent
                                                    studentów to Azjaci (ostatnio najwięcej chyba Chińczyków), trochę mniej
                                                    Europejczycy. Tak więc nawet przy wysokich czesnych są chętni do studiowania. A
                                                    poza tym nie wszystkie uczelnie w USA pobierają wysokie czesne.

                                                    > To tak jakby twierdzic ze 100% odplatnosc za jedzenie jest niemoralna, bo
                                                    > przeciez zywnosc jest wielokrotnie bardziej niezbedna niz edukacja.

                                                    Każdy może zarobić na swoją żywność. Na edukację dzieci nie zarabiają, ktoś im
                                                    musi ją sfinansować. Nie są wolne, nie mają losu w swoich rękach.
                                                    Oczywiście, dzieci mogą być głodne, jeśli rodzice są biedni, to jest
                                                    niesprawiedliwe. Co ciekawe, w USA są normalnie posiłki w szkołach (za
                                                    symboliczne kilkadziesiąt centów), tak było, gdy ja chodziłem. W Finlandii w
                                                    szkołach są dwa posiłki.
                                                  • bleman Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 01:55
                                                    > W USA jest największa klasa średnia na świecie. Poza tym olbrzymi procent
                                                    > studentów to Azjaci (ostatnio najwięcej chyba Chińczyków), trochę mniej
                                                    > Europejczycy. Tak więc nawet przy wysokich czesnych są chętni do studiowania. A
                                                    > poza tym nie wszystkie uczelnie w USA pobierają wysokie czesne.

                                                    No wlasnie, w USA jak ktos chce studiowac to studiuje.
                                                    Zaloze sie ze odsetek studiujacych jest tam nie mniejszy niz np. w niemczech :))))

                                                    P.S.
                                                    Azjaci to najlepiej zarabiajaca "rasa",
                                                    sredni doch. gospodarstwa domowego aajatow to ponad 50k$, bialych troche ponad
                                                    40K, latynosow, kolo 35k, Afroamerykanow kolo 25K.

                                                    Poza tym azjaci sa inteligentniejsi :P nie ejst zbiegiem okolicznosci ze duza
                                                    czesc reprezentantow amerykanskich uczelni na konkursach algorytmicznych to
                                                    azjaci :)

                                                    > Co ciekawe, w USA są normalnie posiłki w szkołach (za
                                                    > symboliczne kilkadziesiąt centów), tak było, gdy ja chodziłem. W Finlandii w
                                                    > szkołach są dwa posiłki.

                                                    Wiesz Finlandia, to ciezki, temat.
                                                    Skurczybyki maja poprostu nienatruralnie dobry system edukacji :/
                                                    Nawet jest u nich wiecej chcetnych na studia nauczycielskie niz miejsc, i ponoc
                                                    nawet na takich studiach duzo wymagaja i jest odsiwe w trakcie!
                                                  • heretic_969 Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 02:00
                                                    > Zaloze sie ze odsetek studiujacych jest tam nie mniejszy niz np. w niemczech :)

                                                    Jest wyższy, chyba 35 do 25.

                                                    > Nawet jest u nich wiecej chcetnych na studia nauczycielskie niz miejsc, i ponoc
                                                    > nawet na takich studiach duzo wymagaja i jest odsiwe w trakcie!

                                                    W II RP też edukacja była na bardzo wysokim poziomie. Kwestia prestiżu zawodu i
                                                    zarobków, wtedy nie będą się pchać miernoty.
                                                  • bleman Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 02:04
                                                    > Jest wyższy, chyba 35 do 25.

                                                    Niemcy sa leniwi :P

                                                    hehe, a w polsce prawie 50% mlodzierzy ;-)
                                                    Ciekawe doc zego to doprowadzi ;-))))

                                                    > W II RP też edukacja była na bardzo wysokim poziomie. Kwestia prestiżu zawodu i
                                                    > zarobków, wtedy nie będą się pchać miernoty.

                                                    W polsce , jest teraz straszny problem :/
                                                    Na nuczycielskie w duzej mierze ida najgorsi, absolwenci liceow :/
                                                  • heretic_969 Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 02:09
                                                    > hehe, a w polsce prawie 50% mlodzierzy ;-)
                                                    > Ciekawe doc zego to doprowadzi ;-))))

                                                    Do czego? Więcej będzie pracujących emigrantów w hipermarketach.
                                                    Nadal się zastanawiam, dlaczego zlikwidowano zawodówki...

                                                    > W polsce , jest teraz straszny problem :/
                                                    > Na nuczycielskie w duzej mierze ida najgorsi, absolwenci liceow :/

                                                    A W Finlandii trzeba mieć wyższe wykształcenie (nawet) w każdej podstawówce.
                                                    A Giertych teraz zupełnie wykończy szkolnictwo.
                                                  • bleman Re: Hehe, maja doplaty z budzetu ;-))) 15.08.06, 02:14
                                                    > Do czego? Więcej będzie pracujących emigrantów w hipermarketach.
                                                    > Nadal się zastanawiam, dlaczego zlikwidowano zawodówki...

                                                    Mnie tez to dziwi, po jaka cholere kazdy musi miec mature ?

                                                    BTW. maja likwidowac licea zawodowe i profilowane...hehehehe...naprawiaja blad ? ;-)

                                                    > A W Finlandii trzeba mieć wyższe wykształcenie (nawet) w każdej podstawówce.
                                                    > A Giertych teraz zupełnie wykończy szkolnictwo.

                                                    w rzeczy samej.
                                                  • bleman Re: Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 15:33
                                                    > No i to niestety wystarczy za całe podsumowanie. Cóż realia są własnie takie:
                                                    > jak chcemy powrotu komunizmu, to wprowadzajmy liberalizm w wersji Blemana
                                                    > (czyli np całkowita likwidacja pomocy socjalnej zamiast rozsądnego ograniczania
                                                    > )

                                                    Ale ja wyznaczylem skrajna granice, a nie to ze TYLKO tak jest dobrze i koniec.
                                                    Zdaje sobie sprawe, ze to utopijne, ale cos posredniego dalo by sie wprowadzic.
                                                    Juz nawet nie chce libertarianskiego pastwa, ale chociaz liberalnego na tyle na
                                                    ile jest to praktycznie mozliwe.:>



                                                    > )
                                                    > Bleman... ja mam poglady takie jak ty, tylko lat przynajmniej z 10 więcej.
                                                    > Pojęcia nie masz jak to wpływa na wzrost poczucia realizmu i rewolucyjne
                                                    > ciągotki:)

                                                    :/
                                                  • kot_behemot8 Re: Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 15:37
                                                    bleman napisał:

                                                    >
                                                    > Ale ja wyznaczylem skrajna granice, a nie to ze TYLKO tak jest dobrze i
                                                    koniec.
                                                    > Zdaje sobie sprawe, ze to utopijne, ale cos posredniego dalo by sie
                                                    wprowadzic.
                                                    > Juz nawet nie chce libertarianskiego pastwa, ale chociaz liberalnego na tyle
                                                    na
                                                    > ile jest to praktycznie mozliwe.:>


                                                    To dobrze, bo juz myślałam że tylko ja się starzeję i zaczynam mieć bardziej
                                                    realistyczne marzenia;))
                                                    Kończę temat, bo wątek zrobił się nieczytelny.


                                                  • kot_behemot8 Re: Czy ty uwazasz ze Polska do konca swiata 14.08.06, 15:17
                                                    bleman napisał:

                                                    > bedzie miala tak nieproporcjonalnie duze wydatki z budzetu ?
                                                    > I beda potrzebne wysokie podatki duszace przedsiebiorcow i obywateli ?


                                                    A z czegóż to wywnioskowałeś, to ze ja tak uważam? ;)
                                                    Uważam, że wydatki budżetowe mozna i należy zmniejszac, choc niekoniecznie w
                                                    sposób wariacki. No i trzeba zmniejszać tak, żeby za chwilę się nie okazało ze
                                                    na jednym zaoszczędzimy miliard żeby na drugim stracić 10.
                                            • bleman Polska wydaje 2 RAZY wiecej(wzgledem PKB) 13.08.06, 16:10
                                              na renty niz inne panstwa UE.

                                              Czyzby polska byla krajem inwalidow ?

                                              W polsce wydaje sie okolo 13mld rocznie na renty(przynajmniej tak bylo pare lat
                                              temu jak sie tym interesowalem), zakladajac ze polowa jest nieslusznie
                                              rpzyznanych i nalezy je zniesc, to juz daje okolo 6mld oszczednosci , 20% dziury
                                              budzetowej!
                                        • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:28
                                          snegnat napisał:

                                          >
                                          > A to ciekawe. Dlaczego nie można wypłacac emerytur z pieniędzy jakie uzyskano
                                          z
                                          > różnych prywatyzacji?


                                          A dlatego chociazby, że średnie wpływy z prywatyzacji to 5-6 mld rocznie zaś
                                          wypłaty rent i emerytur sięgają 130 mld. Też rocznie.



                                          Poza tym uważam, że można by poświęcić częśc budżetu na
                                          > wypłaty emerytur.


                                          Super pomysł, napisz jeszcze tylko jaką część. Z któej to części budżetu dałoby
                                          się zaoszczędzić 130 mld? Chętnie poczytam...



                                          Jasne, ze wtedy nei mozna by rozdawać kasy na prawo i lewo.
                                          > Trzeba by zabarać nmiesłusznie przyznane renty itp. Ale to by wyszło na dobre
                                          > społeczeństwu.


                                          Z pewnością wyszłoby na dobre. Niestety sumy wystarczającej na wypłaty emerytur
                                          nijak zaoszczędzić się nie da. Nawet gdybyś zlikwodował wszystkie wydatki na
                                          opiekę społeczną, to i tak byłoby parenaście procent potrzeb.
                                            • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:42
                                              snegnat napisał:

                                              > Wybacz, ale nie przekonasz mnie, ze ZUS musi istnieć i nigdy nie będzie mozna
                                              g
                                              > o
                                              > zlikwidować. Już teraz ludzie pracujący częściowo ubezpieczają się prywatnie.
                                              > Czyli niedługo zmniejszy się ilosc pieniędzy jakie będzie trzeba wypłacać z
                                              ZUS
                                              > 'u


                                              Nie mówię o tym co będzie za 30 lat tylko o tym co jest teraz. Nie mówię też że
                                              ZUSu nie można zlikwidowac - gdzie ty to wyczytałeś? Oczywiście, że można go
                                              zlikwidować, trzeba tylko będzie wprowadzić podatek celowy na wypłaty bieżących
                                              emerytur i ten podatek nie będie dużo niższy od obecnej składki.
                                              Ludzie młodsi niz 40 lat powinni zostać pozbawieni prawa do wypłat emerytur z
                                              ZUS i zacząć sobie skłądać prywatnie, więc nie o nich mi chodzi.
                                                • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:07
                                                  Ale ja właśnie zaproponowałam coś, co możnaby zrobić: zlikwidować ZUS i zamiast
                                                  składki wprowadzic pogłówne takie samo jak proponuje Korwin Mikke, dla
                                                  wszystkich ludzi w wieku 18-65 lat, z przeznaczeniem na spłatę zobowiązań wobec
                                                  obecnych emerytów. Ludzie młodzi niech sobie niezależnie od tego składają w
                                                  prywatnych ubezpieczalniach i nikomu nic do tego.
                                                  Mam jednak wrażenie, ze ani tobie ani Bitch taki pomysł się nie spodobał, ani
                                                  teraz-zaraz ani w perspektywie wielu lat. Więc czego wy chcecie? Bo te pomysły
                                                  by "zaoszczędzić z budżetu" to jest, wybacz, dzieciniada. Z budżetu mozna
                                                  zaoszczędzić kilka, no może kilknaście mld ale nigdy nie ponad 100.
                                                  • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:25
                                                    snegnat napisał:

                                                    > > Mam jednak wrażenie, ze ani tobie ani Bitch taki pomysł się nie spodobał,
                                                    > ani
                                                    > > teraz-zaraz ani w perspektywie wielu lat.
                                                    >
                                                    > A ile by wynosiło to pogłówne?


                                                    Mam gdzieś dokładne wyliczenia sprzed dwóch lat, musiałabym poszukać. Bawilismy
                                                    się w to na grupie dyskusujnej ekonomistów. Założenia były takie, że trzeba
                                                    zlikwidować ZUS (bez waloryzacji świadczeń dla sektora budżetowego, czyli
                                                    straszny krzyk byłby bo budżetówka musiałaby sama sobie opłacac to co obecnie
                                                    opłaca im państwo), zachować obecne dofinansowanie z budżetu do ZUS i KRUS,
                                                    oraz zmniejszyc emerytury średnio o 30% a "pogłównym" objąć wszystkich
                                                    dorosłych ludzi na zasadzie, ze jak nie ma, to jego problem, niech ukradnie;)
                                                    Wtedy "pogłówne" wyniosłoby o ile pamiętam tamte wyliczenia ok. 150 zł
                                                    miesięcznie.
                                                    Pomysł wszystkim się podobał i wszyscy zgodnie przyznali że jest niestety
                                                    nierealny z powodu oporu materii czyli emerytów i budżetówki.
                                                  • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:31
                                                    Dlaczego zachowywac obecne dofinansowanie do ZUS i KRUS? O ile sie nie myle to
                                                    rolnicy i tak niewiele co płacą bo resztę opłaca państwo. To jest troche
                                                    nieuczciwe, nie sądzisz?

                                                    a "pogłównym" objąć wszystkich
                                                    > dorosłych ludzi na zasadzie, ze jak nie ma, to jego problem, niech ukradnie;)

                                                    To jest najlepszy pomysł. Każdy kto by miał musiałby spać z bronią pod poduszką
                                                    a ja moge Cie zapewnić, ze brałbym więcej niż 150zł ;-P
                                                  • kot_behemot8 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 14.08.06, 09:29
                                                    snegnat napisał:

                                                    > Dlaczego zachowywac obecne dofinansowanie do ZUS i KRUS? O ile sie nie myle to
                                                    > rolnicy i tak niewiele co płacą bo resztę opłaca państwo. To jest troche
                                                    > nieuczciwe, nie sądzisz?


                                                    Hirondelle się nie odzywa ale ja chętnie ci odpowiem:
                                                    Dlatego, ze te pieniądze stanowią częśc jej planu likwidacji obowiązkowej
                                                    składki ZUS. Bez utrzymania tej dotacji cały plan bierze w łeb, bo z czegoś te
                                                    emerytury w końcu finansować trzeba - same się nie sfinansują. Rozmawiamy o
                                                    sumie ok. 50 mld żeby było jasne. Jeżeli państwo wycofa tę dotację,
                                                    to "pogłówne" wzrośnie o jakies 200 zł miesięcznie (w stosunku do wyliczeń
                                                    Hirondelle)
                                                    Zresztą o czym tu gadać, jej wyliczenia i tak sa nadmiernie optymistyczne.


                                          • kot_behemot8 Re: Pomysl zfinansowania emerytur(tych PRL'owskic 14.08.06, 09:22
                                            bleman napisał:

                                            > z pieniedzy uzyskanych z prywatyzacji to pomysl UPR z poczatku lat 90'tych.


                                            Hirondelle już o tym pisała: prywatyzacja przynosi 5-6 mld rocznie a na
                                            emerytury wydajemy 130 mld rocznie. Nie powtarzaj tych korwinowskich bzdur, te
                                            pomysły nawet 17 lat temu nie były realne a teraz to już zupełna fikcja bo
                                            wszystko co najcenniejsze dawno zostało sprywatyzowane.


                                            >
                                            > Obecnie niestety pieniadze z prywatyzacji zostaly rpzejedzone, min. na durne
                                            > wczesniejsze emerytury dla gornikow, czy tez niebywale wysokie odprawy dla
                                            nich
                                            > :/


                                            No własnie, więc skoro sam przyznajesz że zostały przejdzone to na czym miałby
                                            polegac ten tytułowy "pomysł sfinansowania prl-owskich emerytur?
                            • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:13
                              > Jesli juz w ogole musi istnieć ZUS i ta pseudobezpłatna slużba zdrowia itp to
                              > dobre prawo byłoby takie:
                              > ktoś kto nie płaci ZUSu nie ma prawa do tych przywilejów.Natomiast czy płaci
                              ZU
                              > S
                              > pracując zawodowo czy decyduje sie zostać w domu i ZUS opłaca partner/ka to
                              juz
                              > prywatny wybor tych ludzi.


                              A skąd, przecież istnienie ZUS-u opiera się właśnie na jego obowiązkowości.
                              Gdyby nie był obowiązkowy, to nikt by go nie chciał płacić;)
                              Jakaż to więc sprawiedliwość, gdy jeden moze wymigać się od płacenia a drugi
                              nie? Nie zapominaj, że tylko niewielka częśc składki idzie faktycznie na własne
                              potrzeby płacącego, cała olbrzymia reszta jest przekazywana na bieżące wypłaty
                              emerytur dla starszego pokolenia. Ten haracz powinni płacić wszyscy, moim
                              zdaniem powinni go płacić także np studenci i pełnoletni uczniowie, bezrobotni
                              i gospodynie domowe.
                                • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:24
                                  bitch.with.a.brain napisała:

                                  > a co z osobami które nie mają z czego zapłacić ZUSu? Do więzienia?


                                  Korwin-Mikke tak własnie odpowiedział zapytany co z ludzmi których nie bedzie
                                  stać na płacenie tzw "pogłównego" (a pogłówne to mniej więcej to samo co ja,
                                  przyznaję że prowokacyjneie, opisałam wyżej)
                                  Czy ty aby kiedyś nie pisałaś, ze podoba ci się program gospodarczy UPR?



                                  > Jak ktoś nie pracuje to powinien być pozbawiony przywilejów chyba że opłaci
                                  ZUS
                                  > lub ktoś to zrobi za niego.


                                  Czyżbym zapomniała wspomnieć, że ZUS to tak naprawdę nie ubezpieczalnia tylko
                                  parapodatek celowy przeznaczony na zabezopieczenie bytu starszego pokolenia?
                                  ZUS to żaden przywilej, to raczej niepłacenie składki jest przywilejem a
                                  składka jest haraczem którego nie da się na razie zlikwidować.



                                  Jeśli już ZUS ma być obowiązkowy do dla osób pracują
                                  > cych.
                                  > A tak naprawde to powinien być zlikwidowany


                                  No jasne ze powinien byc zlikwidowany.
                                  Tylko że póki co zlikwidowany nie jest, więc sprawiedliwość wymaga by haraczem
                                  byli obłożeni wszyscy sprawiedliwie. Akurat pod tym względem Korwin-Mikke ma
                                  rację.
                                  • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:27
                                    Coż,Korwin twierdził także,że pogłówne powinno być ustalone w róznych
                                    wysokościach.Podstawowa minimalna składka ktora dawalaby prawo do podstawowej
                                    opieki państwa np korzystania z ochrony policji.Wyższe skladki dawalyby wiecej
                                    praw obywatelskich np czynne i bierne prawo wyborcze itp.
                                    A co do więzienia...w sumie fajne,jeszcze człowieka wyzywia za darmo:)
                                    ale żeby dla takich ludzi znalazloby sie miejsce w wiezieniu należałoby
                                    wprowadzić inny element programu JKM czyli kare śmierci.W obecnej sytuacji w
                                    wiezieniach nie ma miejsca
                              • snegnat Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:18
                                ZUS powinien być zastąpiony dobrowolnymi składkami wpłacanymi na konta
                                prywatnych ubezpieczalni. W ten sposób każdy płaciłby a) tyle ile chce b) na
                                kogo tylko chce
                                Jedyne ryzyko jest takie, że niektórzy idioci wogóle by nie odkładali pieniędzy
                                na swoją emeryture i potem marudzili by, że nie mają z czego żyć. No ale to ich
                                prywatna sprawa i nikt nie powinien się mieszać.
                                • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:34
                                  snegnat napisał:

                                  > ZUS powinien być zastąpiony dobrowolnymi składkami wpłacanymi na konta
                                  > prywatnych ubezpieczalni. W ten sposób każdy płaciłby a) tyle ile chce b) na
                                  > kogo tylko chce
                                  > Jedyne ryzyko jest takie, że niektórzy idioci wogóle by nie odkładali
                                  pieniędzy
                                  > na swoją emeryture i potem marudzili by, że nie mają z czego żyć. No ale to
                                  ich> prywatna sprawa i nikt nie powinien się mieszać.



                                  Wybacz, ale wyważasz otwarte drzwi. Nikt nie wątpi, ze powinno być tak jak
                                  piszesz i że każdy powinien sam składac na własną emeryturę a składka nie
                                  powinna być obowiązkowa. Problem stanowią tylko i wyłącznie obecni emeryci,
                                  którzy twardo trzymają się życia i nie chcą rezygnować z emerytur, mimo że w
                                  żadnej prywatnej ubezpieczalni ich odłozonych nie mają - to my jesteśmy ich
                                  ubezpieczalnią, niestety, my i nasze podatki.

                                  • heretic_969 Nie do końca się z Tobą zgadzam. 13.08.06, 16:40
                                    > Wybacz, ale wyważasz otwarte drzwi. Nikt nie wątpi, ze powinno być tak jak
                                    > piszesz i że każdy powinien sam składac na własną emeryturę a składka nie
                                    > powinna być obowiązkowa.

                                    Składka powinna być obowiązkowa, bo większość ludzi nie jest inteligentna na
                                    tyle, by zaoszczędzić na starość. Będą myśleć: "Zacznę oszczędzać 5 lat przed
                                    emeryturą". Potem albo będą zdychać z głodu, albo ktoś im zapewni "bezpłatną" pomoc.
                                    • snegnat Re: Nie do końca się z Tobą zgadzam. 13.08.06, 16:46
                                      > Składka powinna być obowiązkowa, bo większość ludzi nie jest inteligentna na
                                      > tyle, by zaoszczędzić na starość.

                                      Ale kogo obchodzą idioci? Jeżeli ktoś nie będzie oszczędzał to niech zdycha z
                                      głodu. A jak komuś będzie ich żal to ze swoich własnych pieniędzy, dobrowolnie
                                      będzie mógł wpłacac na konta jakis fundacji itp.
                                      • heretic_969 Re: Nie do końca się z Tobą zgadzam. 13.08.06, 16:49
                                        Dobrze wiesz, że to utopia. Jak pół miliona głodujących emerytów wyjdzie na
                                        ulicę, to rząd co zacznie robić? Strzelać?
                                        Dlatego ubezpieczenie powinno być prywatne (bo tak jest efektywniejsze), ale
                                        obowiązkowe. Niech każdy odkłada sobie część dochodu do funduszy. Lepiej
                                        zapobiegać problemom, skoro je widać bez problemów.
                                        • snegnat Re: Nie do końca się z Tobą zgadzam. 13.08.06, 16:52
                                          Tylko, że tu powstaje pewna niesprawiedliwośc. Tylko dlatego, że jakis idiota by
                                          nie płacił a potem liczył na to, że państwo mu zapewni kase, to inny człowiek,
                                          który wie, że nigdy nie dożyje wieku emerytalnego musiałby obowiązkowo płacić
                                          składki.
                                            • snegnat Re: Nie do końca się z Tobą zgadzam. 13.08.06, 18:56
                                              > Jesteś zwolennikiem wieku emerytalnego?

                                              Przecież nie można pracowac w nieskończonośc.

                                              > Poza tym, umówmy się, mało kto zakłada, że do emerytury nie dożyje.

                                              Czy to jest powód żeby dyskryminowac takich co faktycznie nie dożyją?
                                              • heretic_969 Re: Nie do końca się z Tobą zgadzam. 13.08.06, 19:19
                                                > > Jesteś zwolennikiem wieku emerytalnego?
                                                >
                                                > Przecież nie można pracowac w nieskończonośc.

                                                Zaraz, zaraz. Czyli rozumiem, że po przekroczeniu pewnego wieku (np. 67) wszyscy
                                                pracownicy mają przechodzić na obowiązkową emeryturę? No bo wiek emerytalny
                                                właśnie to oznacza.

                                                > Czy to jest powód żeby dyskryminowac takich co faktycznie nie dożyją?

                                                Ktoś może np. zginąć w wypadku dzień po przejściu na emeryturę, czyli nie
                                                korzystając w ogóle z tego, co zaoszczędził. Z pewnością nie oszczędzałby, gdyby
                                                wiedział że zginie.
                                                Nie ma sensu psuć racjonalnego rozwiązania dlatego, że komuś się wydaje, że umrze.
                                                Osoby, które są nieuleczalnie chore i mają 100% pewność (potwierdzone przez
                                                lekarzy), że umrą, mogą przecież mieć zagwarantowane prawnie, że wyjątkowo są
                                                zwolnione z przymusowych ubezpieczeń. Ale tylko takie osoby, których nie sądzę,
                                                żeby było wiele.
      • ana-green Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 10:56
        Przepraszam bardzo, ale czy wy naprawdę uważacie, że gospodyni domowa powinna
        mieć płacone za pracę w domu? Toż to pomyśł godny LPR, który spowoduje spychanie
        kobiet do domu. U nas jest taka mentalność, że 3/4 kobiet z radościa poszłoby do
        garów.

        Poza tym - to czy ktos zajmuje sie swoim domem czy olewa to i hoduje brud jest
        jego prywatna sprawa. I tak - to tak samo jakby placic komus za to, że sie myje.
        To samo co durne becikowe. Poza tym z tego co wiem niesumiennego pracownika
        wyrzuca sie z pracy - czy taka gospodynię trzeba jakoś kontrolować? Inspekcje
        jakieś czy co? Bo jak tu płacić komus kto sie nie wywiązuje? Wiem, że praca w
        domu to też praca, ale to prywatna sprawa każdego człowieka. A to jak sobie
        zorganizuje dom i życie zawodowe (bo to dwie różne rzeczy) świadczy tylko o nim.
        • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:14
          Otóż to!To,że ktoś decyduje sie na zajmowanie domem jako jedyną aktywność jest
          jego prywatną sprawą.Nie widze przeszkód by kobieta zajmujaca sie domem
          postawiła sprawe jasno i powiedziała męzowi/partnerowi/partnerce "zajme sie
          domem ale Ty mi opłacaj ZUS bo chce mieć zabezpieczenie na przyszłość". Po co do
          tego mieszać państwo?

          Poza tym zrównanie prac domowych z praca zawodową ma jeszcze jedną konsekwencję.
          Pracownika który sie nie wywiązuje ze swoich obowiązków mozna po prostu zwolnić.
          • boykotka Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:25
            Świetnie pominęłyście główny aspekt pozostawania kobiet w domu przy garach. Jak
            rozumiem wypływa on z ich "widzimisię" lub dogodzenia mężulkowi lub sobie.
            No cóż akurat ja uważam, że jest inaczej. Uważam, że większość kobiet
            pozostających w domu robi to by wychować dzieci. Nie wszystkie można je oddać
            do żłobka lub przedszkola. Oczywiście we współczesnym świecie chęć posiadania i
            prawidłowego wychowania potomstwa jest postrzegane jako widzimisię tudzież
            zachcianka. Myślcie tak dalej. W końcu mamy postęp i na starość zajmą się nami
            roboty.
            • ana-green Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:31
              I cos takiego owocuje "normalnym" układem w którym to kobieta zajmuje sie domem,
              a facet zarabia. Bo podzielic sie nie moga, a dla faceta to obciach w domu siedzieć.

              Poza tym chęć posiadania dzieci jest pewnego rodzaju zachcianką i prywatna
              sprawą danej osoby. Bo chyba nie powiesz, że to obowiązek z którego każdy musi
              się wywiązać? A jak ktoś sie decyduje na dziecko powinien mieć do tego warunki,
              to chyba przemyślana decyzja a nie radosne rozmnażanie sie? Albo kobiecie
              odpowiada, że jest kura domową ze wszystkimi konsekwencjami, albo jest mądra, ma
              mądrego partnera i potrafią wszystko madrze pouzgadniać między sobą. Bo to czy
              państwo Kowalscy maja dwoje czy pięcioro dzieci to ich sprawa, nie moja i nie Twoja.
              • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 11:57
                > Poza tym chęć posiadania dzieci jest pewnego rodzaju zachcianką


                Tylko nie zapominaj, ze kiedyś dzięki takim "zachciankom" innych ty jako
                bezdzietna staruszka będziesz dostawała emeryturę i opieke lekarska.




                Bo to czy
                > państwo Kowalscy maja dwoje czy pięcioro dzieci to ich sprawa, nie moja i nie
                T
                > woja.



                No i tez miedzy innymi dlatego kobiety pracujące w domu powinny płacić ZUS (a
                raczej powinni to za nie robic ich mężowie). Bo niby dlaczego ja mam Kowalskim
                fundowac z moich podatków leczenie Kowalskiej, jej rentę w razie potrzeby a
                później jej emeryturę "po mężu"? Skoro KOwalska ma wszystkie takie same
                przywileje jak ja, to powinna tez miec moje obowiązki czyli płacić ZUS.
                  • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:27
                    bitch.with.a.brain napisała:

                    > Kowalska powinna mieć wybór - albo nie płaci ZUSu i nie ma przywilejow albo ma
                    > przywileje i ten ZUS płaci.


                    W tej chwili jest jednak tak, że Kowalska (a raczej jej mąż, bo ona przeciez
                    realnie nie zarabia) ZUSu nie płaci a przywileje ma - kosztem innych płatników.


                    > ale nie róbmy z Kowalskiej kaleki która nie umie sama zdecydować o sobie i
                    > podjąć decyzji.Obecne prawo w zupełności wystarcza.


                    Nie odniosłaś się do tego, ze to ja jako podatnik płacę za ubezpieczenie
                    Kowalskiej czyli de facto to ja funduję KOwalskiemu luksus wyprasowanych koszul
                    i domowych obiadków. W tej części wątku to raczej ten aspekt sprawy mnie
                    interesuje. Twoim zdaniem to jest w porządku?
    • illiterate Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 12:58
      Mysle, ze naszego kraju na taki luksus po prostu nie stac, dyskusja jest wiec
      jalowa.

      Wyliczenia sa oburzajace - powinno byc najmarniej dwa razy tyle, ale nic z tego
      nie wynika. Tzn tylko tyle, ze to sa 'wyliczenia pracy KOBIETY w domu', a
      nie 'KOBIETY lub MEZCZYZNY w domu'. I to mnie bardziej martwi.
      • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:07
        własnie,ciekawie wyglądaloby wyliczenie pracy mojego mężczyzny i mojej w domu:)

        on:
        zakupy codzienne
        nastawianie zmywarki
        śniadanie
        rozwieszenie i zdjecie z balkonu upranych rzeczy
        wytłumaczenie mi historycznych zawiłości - godzina korepetycji to 60zl:)
        poza tym myje się więc wykonuje sam dla siebie prace pielęgniarza:)

        ja:
        od czasu do czasu obiad
        wrzucenie ciuchów do pralki
        wykład z historii feminizmu - oj, to na pewno duzo kosztuje
        strzygę go w dodatku najczesciej nago więc cena uslugi wysoka:)
        sama dla siebie wykonuje pracę: pielęgniarki, kosmetyczki, wizażystki,stylistki
        - powinnam miec gigantyczne składki:)
        • illiterate Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:15
          Mysle, ze rozmowczyniom nie chodzilo o sytuacje taka, jak Twoja: jestes
          studentka, dorabiasz sobie, zeby miec na ciuchy, a nie na jedzenie, nei macie
          dzieci itd.

          Mam wrazenie, ze w tzw. tradycyjnych rodzinach kobiety zapieprzaja na dwoch
          etatach: w pracy, i w domu, osiem godzin tu, osiem po powrocie. Mam wrazenie,
          ze nalezy im sie chociaz _uczciwe_ wyliczenie wartosci tej pracy, ktora ktos
          _musi_ zrobic. Jakos nie wydaje mi sie, aby taka sytuacja byla wlasciwym
          powodem do ironizowania.
          • bitch.with.a.brain Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:20
            No cóż, jestem studentką co nie znaczy że nie płace za jedzenie.Myslisz,ze jak
            sie studiuje to czlowiek zyje powietrzem? Owszem nawet jeśli pomagają mi rodzice
            to to by nie wystarczyło na mieszkanie i jedzenie.A co do ciuchów to
            niestety...własnei na nie nie mam.

            A kobieta która mimo że pracuje bierze na siebie jeszcze dbanie o caly dom...no
            cóż, podejmuje taką a nie inną decyzję.
            Ja wiem,że człowieka w jakiś sposob determinuje wychowanie,socjalizacja itp.Ale
            uważam,ze od pewnego wieku ma się swój rozum i nie mozna do końca zycia
            wszystkiego zwalać na rodziców. To,że rodzice byli np antysemitami nie
            usprawiedliwia kogoś kto ma 25 lat i glosi podobne poglady.W pewnym momencie
            człowiek dorasta i powinien myśleć samodzielnie.A także podejmowac świadomie
            decyzje i ponosic ich konsekwencje
            • illiterate Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:32
              Mysle, ze trudno byc moze wyjsc Ci poza kategorie swojej sytuacji.

              Spotkalam sie ostatnio z przyjaciolkami z dziecinstwa, ktore mieszkaja na wsi.
              Wygladaja na 10-15 lat wiecej niz maja, otoczone chmarami dzieci, urobione po
              lokcie praca na roli i w domu.

              One wszystkie 'maja swoj rozum'; pamietam nawet, ze niektore z nich byly dziko
              inteligentne i zdolne, ale rodziny po prostu nie bylo stac na ich wyksztalcenie
              i musialy jak najszybciej zaczac pracowac. Po prostu.

              Podejrzewam, ze to nie jest jedna-jedyna wies, w ktorej tak jest (i niestety -
              bedzie), bo jest zwyczajnie biednie, nie ma perspektyw i nadziei. Ja w kazdym
              razie nie smialabym lekko osadzac ich zyciowych wyborow i insynuowac, ze - nie
              wiem - brak im bylo odwagi, determinacji, samodzielnosci w osadach etc, glownie
              dlatego, ze w drodze do samodzielnosci nie musialam pokonywac nawet 1/8 takich
              problemow, jakie musialby pokonywac one, na drodze zdobywania wyzszego
              wyksztalcenia i przenoszenia zycia do miasta.

              W pewnych - wcale nie tak rzadkich - przypadkach powiedzenie 'och, przeciez
              kazdy jest kowalem wlasnego losu' albo 'chciec to moc' to zwykle pitolenie.
              Zwlaszcza, jesli samemu jest sie w o niebo lepszej sytuacji. Cos jak 'nei maja
              chleba? to niech jedza ciastka!'.
      • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:44
        hans123 napisał:

        > Rzeczywiście,
        > Ceny za niskie, nie zostały też uwzględnione wszystkie usługi:
        >
        > www.a-studio.pl/informacje.php
        > Górnicy, rolnicy,...
        > Niedługo osoba płacąca normalne składki i oczekująca za to odpowiedniej do
        > składek emerytury będzie synonimem naiwniaka.


        Moim skromnym zdaniem juz teraz nim jest. Rozsądnie myślący człowiek składkę
        płaci bo musi a na prawdziwą emerytuyrę składa sobie prywatnie.
        • hans123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 13:56
          Jeśli chodzi o ZUS to oczywiście nie ma sensu wierzyć że coś zapewni na starość.
          Obawiam się niestety, że również fundusze emerytalne- gdzie trafia część
          składki to nie jest pewna lokata. Juz kiedyś obniżono odsetki karne- aby zus
          mógł wpłacić mniej. To w co mogą one inwestować określa ustawa. A pojawiały się
          już pomysły Samoobrony o których lepiej nie wspominać.

          Pozostaje rzeczywiście prywatne oszczędzanie. Szkoda tylko, że ze świadomością,
          ile wcześniej zostało stracone.
          • hirondelle123 Re: Śmieszne wyliczenia GUS'u pracy kobiet w domu 13.08.06, 14:13
            hans123 napisał:

            > Jeśli chodzi o ZUS to oczywiście nie ma sensu wierzyć że coś zapewni na
            starość
            > .
            > Obawiam się niestety, że również fundusze emerytalne- gdzie trafia część
            > składki to nie jest pewna lokata. Juz kiedyś obniżono odsetki karne- aby zus
            > mógł wpłacić mniej. To w co mogą one inwestować określa ustawa. A pojawiały
            się
            >
            > już pomysły Samoobrony o których lepiej nie wspominać.
            >
            > Pozostaje rzeczywiście prywatne oszczędzanie. Szkoda tylko, że ze
            świadomością,
            >
            > ile wcześniej zostało stracone.


            Niestety... Ja bym się przynajmniej czuła lepiej gdyby znikneła ta fikcja, że
            niby w ZUS zbieram na jakąś emeryturę. Wolałabym zapłacić normalny podatek,
            któy jasno nazwano by emerytalnym i jasno powiedziano, że z niego są tylko
            wypłacane obecne emerytury a ja muszę sobie składać sama. Krzyk by się podniósł
            straszny, ale tak byłoby moim zdaniem uczciwiej. Poza tym może wtedy byłby
            większy nacisk na kontrolę już przyznanych świadczeń, zwłaszcza rent.
            Przywileje dla górników też może byłyby bardziej oprotestowywane bo ludzie
            mieliby większą świadomość, że to idzie z ich kieszeni.