oldbay 31.01.06, 17:20 Jest smutny, nie chce jeść, siedzi i się nie rusza. Spał na wycieraczce a teraz siedzi i patrzy tymi smutnymi oczami. Nie wiem co mam zrobić. Może chory? Ja go nie przygarnę na pewno a w schronisku czeka go masakra. - oldbay Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
onlyju Re: Znalazłam kota na klatce 31.01.06, 17:25 zawieś ogloszenie na jakiejś stronie o zwierzakach; ja również znalazlam kiedyś takiego smutasa, oddalam go kobiecie, która ma caly dom kotów; takich jest sporo. powieś ogloszenia na slupach. Odpowiedz Link Zgłoś
oldbay Re: Znalazłam kota na klatce 31.01.06, 17:29 Ładny jest. Juz mu zdjęcia zaczęłam robić. Tylko taki wystraszony :-( - oldbay Odpowiedz Link Zgłoś
merda Re: Znalazłam kota na klatce 31.01.06, 17:47 Czemu go nie chcesz przygarnac? Ja nigdy nie lubialam kotow,az do czasu kiedy moj chlopak znalazl jednego,biednego maluszka,ktorego przygarnelismy.Psoci,ale go i tak kocham nie wyobrazam sobie powrotu do domu kiedy on na mnie nie czeka.No i oczywiscie kociaki juz lubie.Moze nie je ,bo czuje,ze go nie chcesz i mu smutno.Biedaczek.Jak go nie mozesz przygarnac popytaj znajomych, moze ktos by go chcial. Odpowiedz Link Zgłoś
oldbay Re: Znalazłam kota na klatce 31.01.06, 20:45 Nie moge go przygarnąć bo nie miaszkam sama a moje plany zyciowe nie pozwoliłyby mi na uwzględnienie w nich zwierzęcia :-) Siedzi biedak na tej klatce i nawet nie daje się dotknąć. Jak przysuwam rękę to on się tak kuli. Zastanawiam się czy go ktoś nie skrzywdził, ale wygląda dość dobrze, nie ma żadnych urazów widocznych. - oldbay Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 Re: Znalazłam kota na klatce 31.01.06, 20:51 Weż go na noc do domu, a domku i pomocy możesz szukać tu: forum.miau.pl/viewforum.php?f=1 Nie zostawiaj go samego. Odpowiedz Link Zgłoś
kowianeczka Re: Znalazłam kota na klatce 31.01.06, 17:49 No interest. kowianeczka Odpowiedz Link Zgłoś
markiza_de_miau koniecznie ogłoszenia 31.01.06, 18:04 Może on komuś uciekł? sama miałam takiego kota którego ulubioną rozrywką było spieprzanie przez uchylone drzwi na klatkę i uciekanie przed nami - goniącymi go - po piętrach. Ale pare razy to mu się udało uciec niezauwazonym i potem przyprowadzały go sąsiadki :) Raz nawet poszedł góra do sąsiedniego pionu :) Weż go na razie i szukaj mu domku!! To nie koń, nie ubędzie ci, okaż troche serca.. Schronisko to piekło :( Odpowiedz Link Zgłoś
kontika82 www.dogomania.pl 31.01.06, 19:18 prosze zrob zdjecia temu malenstwu i wystaw na www.dogomania.pl..oni tez sie kotkami zajmuja i sa bardzo skuteczni.jak maly kotek to duza szansa ze znajda mu wlasciciela zanim trafi do schroniska.Buziaki i daj znac jak poszlo Odpowiedz Link Zgłoś
lady284 Re: Znalazłam kota na klatce 01.02.06, 08:14 przecież koty zyją na wolności, po co je zamykać w domu? daj mu jeść i już, znajdzie swoją drogę Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Znalazłam kota na klatce 01.02.06, 09:31 Jeżeli boi się dotyku to może mu coś dolega (np. ma uraz - połamane kości albo coś). Proszę, zaprowadź go do weterynarza. I plis - daj znać jakie są jego dalsze losy. Odpowiedz Link Zgłoś
p.galli Re: Znalazłam kota na klatce 01.02.06, 09:44 Szybko do weterynarza! moze miec urazy wewnetrzbe tak jak pisze feminasapiens np polamana kosci albo moze pekniete jakiej narzady! nie wiem , jak mozna czekac i patzrec jak zwierze cierpi - takie zachowanie nie ejst naturalne dla kota!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
baszi Re: Znalazłam kota na klatce 01.02.06, 09:49 a skąd jesteś tzn, w jakim mieście i w jakiej okolicy znalazłaś tego Kota? Odpowiedz Link Zgłoś
oldbay Re: pisz co z tym kotem:(((?? 01.02.06, 13:56 Kot jest w dalszym ciągu na klatce. Siedzi na wycieraczce i nie pozwala się dotknąć. Ale nie sądzę, żeby coś go bolało, bo nie wydaje żadnych dźwięków a jak się wyciągnie rękę to ucieka. Nie chcę go wystraszyć więc go nie gonię. Aha i zjadł to co mu wczoraj zostawiłam. Razem z sąsiadami się zastanawiamy skąd on się mógł wziąć i może coś się uda dla niego zorganizować. Piękny jest i zadbany, nie wygląda na dzikusa. Aha, jestesmy w Płocku. - oldbay Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: pisz co z tym kotem:(((?? 01.02.06, 14:12 :((( do lekarza trzeba by z nim pójśc,a na forum lokalnym pisałaś???? Odpowiedz Link Zgłoś
p.galli Re: pisz co z tym kotem:(((?? 02.02.06, 13:57 kurcze no!!!! to ze kot nie drze ryja i nie placze wcale nie znaczy ze go nic nie boli!!! koty czesto tak maja ze siedza cicho nawet mocno poturbowane nie rozumiiem czemu nie chcesz go pokazac weterynarzowi??? zal ci 20- 30 zl za wizyte czy pol godziny czasu jaki na to poswiecisz????? Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: Znalazłam kota na klatce 01.02.06, 13:36 Nie lubie kotow, to trzeba je dlugo gotowac. M.S. Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: Piersiowej..? 01.02.06, 13:44 hahahahahaha :))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Znalazłam kota na klatce 01.02.06, 14:25 Nie chory. Idz do weterynarza, zeby ocenil stan kota. Co do "kociej depresji". Samo przejdzie gdy kocie poczuje sie pewniej. Poki co spraw kuwete postaw w lazience i przynajmniej raz go do nie wsadz. Nie skorzysta ale bedzie pamietal gdzie jest. A potem zostaw go w spokoju. W nozy spenetreju teren. Kiedys kupmpel podrzucil mi na przechowanie swoja kotke. Tydzien nie wylazila zza szafki. A potem opedzic sie od niej nie mozna bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: Znalazłam kota na klatce 01.02.06, 16:36 o jest kotek:) Kotka przyniosla sasiad z pierwszego pietra:) M.S. Odpowiedz Link Zgłoś