Dodaj do ulubionych

Niewychowanie seksualne

12.07.09, 09:16
Jakoś tak lubię występować jako advocatus diaboli...

kalendarzyk watykański (nie przejmować się, kiedy młodzież będzie cię
przekrzykiwać, mówiąc o 'watykańskiej ruletce')


Co to jest "kalendarzyk watykański"? Autorka uważa, że jest to fachowe
wyrażenie kościelne, w przeciwieństwie do "watykańskiej ruletki"... :-)))

Jeśli uczennica celowo nie będzie patrzyła w ekran telewizora, bo w ogóle
boi się drastycznych scen w filmach...


Zastanawiam się, dlaczego ludzie twierdzący, że płód to "zlepek komórek",
jednocześnie filmy o usuwaniu zlepka komórek uważają za drastyczne?

'Pochwa jest rozciągliwa jak rajstopa, więc rozwody z powodu niedopasowania
fizycznego to absurd'


Niedopasowanie fizyczne z powodu wielkości narządów płciowych rzeczywiście
zdarza się ogromnie rzadko. Naprawdę częstym problemem w związkach i powodem
rozwodów jest niedopasowanie fizyczne z powodu poziomu libido. Niby to samo, a
nie to samo.

Wychowanie seksualne w szkołach rzeczywiście woła o pomstę do nieba.
Spodziewałam się, że ten artykuł będzie jednak mniej schematyczny, niż to, co
usiłuje potępić.

Autorka poszła na w ogóle łatwiznę - wszystko, co tu czytam, było już
opublikowane w Gazecie, jako cytaty z listów. Autorka nie dodała niczego nowego.

--
Moje jedynie słuszne poglądy nawszystko
Obserwuj wątek
    • mrwisniewski Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 12:44
      @Zastanawiam się, dlaczego ludzie twierdzący, że płód to "zlepek
      komórek", jednocześnie filmy o usuwaniu zlepka komórek uważają za
      drastyczne?

      Anuszka tradycyjnie pielęgnuje swojego aspergera, widzę. Otóż film o
      usuwaniu zlepka komórek z kości w kolanie też jest drastyczny.
        • kinga435 Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 17:38
          > Bo każdy film ukazujący bebechy wewnątrz ciała jest obrzydliwy. Chciałbyś w
          > trakcie np. jedzenia patrzeć co się dzieje w twoim żołądku lub dalej?

          a co jest obrzydliwego albo drastycznego w żołądku? ;p
          --
          Seksualny klucz do kobiecych emocji






            • barry.the.babtist żenujący artykuł 13.07.09, 12:50
              Autorka oskarża innych o szerzenie stereotypów i zabobonów, a sama się nimi posługuje.

              No bo czym jest obraz bogobojnej nastolatki, która w obawie przed gniewem bożym nie używa prezerwatyw (haha) jak nie stereotypem?

              Drodzy dziennikarze "wybiórczej" ocknijcie się! Nie używanie antykoncepcji podczas stosunku bierze się zazwyczaj albo z głupoty albo z nadmiaru wypitego alkoholu. Nastolatki w d... mają to co mówi kościół.
              • and_nowak Właśnie: kolejność zakazów 13.07.09, 13:04
                Zwróciłeś uwagę na to, co i mnie śmieszy: w opiniach niektórych grup brak
                zabezpieczeń to skutek propagandy kościelnej, zakazów.
                Jakoś nikt nie pamięta o tym, że podstawowym zakazem jest ...zakaz stosunku
                seksualnego!

                Innymi słowy: żeby zajść w ciążę/złapać HIV trzeba najpierw złamać przykazanie
                Dekalogu, a wtedy zwykle nikt nie przejmuje się opinią tego czy innego księdza
                nt. antykoncepcji.
                • elucidator Re: Właśnie: kolejność zakazów 13.07.09, 13:34
                  Bredzisz. Przeczytaj jeszcze raz dekalog. Tam jest mowa jedynie o cudzolozeniu
                  (6) i o niepozadaniu cudzej zony (10; cudzego meza najwyrazniej mozna), czyli o
                  zdradach malzenskich. Nie ma tam nic o seksie przed malzenstwem. Zreszta
                  pelna, a nie katechetyczna, wersja 10-go przykazania mowi tez o
                  niepozadaniu cudzych niewolnikow.

                  --
                  De omnibus dubitandum est.
                  • and_nowak Sam bredzisz 13.07.09, 15:16
                    Mówimy o Dekalogu w Kościele Katolickim. Interpretacja przykazań jest tutaj
                    całkowicie jednoznaczna i nie pozostawiająca żadnych wątpliwości: seks
                    pozamałżeński jest niezgodny z przykazaniami. Koniec i kropka. Ty możesz sobie
                    interpretować Dekalog na swój sposób, ale to już nie jest nauka Kościoła.

                    Ja zaś pisałem o przykazaniach w bardzo konkretnej sprawie: skoro łamiesz jeden
                    zakaz, to dlaczego miałbyś przestrzegać kolejnego, niejako z definicji pomniejszego?
                    • rikol Re: Sam bredzisz 13.07.09, 15:37
                      Kosciol tak jak przed wiekami ma interes w tym, zeby spoleczenstwo bylo ciemne.
                      Kosciol sprzeciwial sie sekcjom zwlok, chirurgii, szczepionkom, przeszczepom;
                      nic wiec dziwnego, ze i teraz jest konserwatywny. Zreszta wiekszosc zwolennikow
                      Radia Maryja to ludzie bardzo slabo wyksztalceni, podatni na manipulacje, oraz
                      starzy - czyli rowniez konserwatywni.

                      Wiekszosc nastolatkow to nie sa intelektualisci, ktorzy beda wiedzy szukac w
                      opracowaniach medycznych. Kupia raczej Bravo, czy co sie tam teraz czyta.
                      Wiekszosc rodzicow rowniez nie ma wiedzy ani checi, zeby nauczyc dzieci o seksie
                      - to wiadomo z sondazy przeprowadzonych wsrod mlodziezy: rodzice nie rozmawiaja
                      o tym z dziecmi. Mlodziez narzeka, ze nie maja dostepu do informacji.
                      Jednoczesnie dorosleja, zakochuja sie, zaciekawieni 'zakazanym owocem' (jak
                      wiadomo, to co zakazane najlepiej smakuje), staraja sie na wlasna reke
                      poszukiwac informacji. Tu z pomoca przychodza koledzy, ktorzy przekazuja
                      'pewniki', ktore przeczytali w superexpressie czy podejrzeli w filmach
                      pornograficznych. Do tego utwierdzaja sie nawzajem w zabobonach, ze seks taki
                      czy owaki zabezpiecza przed choroba czy ciaza. I nieszczescie gotowe. A ludzie,
                      ktorzy sa definiowani przez prawo jako dzieci, sa dojrzali plciowo, choc
                      niekoniecznie psychicznie przygotowani do wspolzycia i wziecia
                      odpowiedzialnosci. Ale jak zapewne wiesz, wiek z odpowiedzialnoscia nie ma nic
                      wspolnego. Sa wspaniali nastoletni rodzice, sa tez rodzice 30-letni, ktorzy
                      swoje dzieci porzucaja.

                      Wielka szkoda, ze artykul to nie byl KONSPEKT lekcji, bo antykonspekt moze
                      przygotowac kazdy. Znacznie trudniej przygotowac lekcje tak, zeby zawrzec w niej
                      wazne elementy oraz zaciekawic uczniow. W koncu niewiedza w tej kwestii
                      niektorych z nich bedzie kosztowac zycie. W tej chwili najwiekszy wzrost zakazen
                      HIV notuje sie u ludzi heteroseksualnych. Do tego niewielu sie bada, nie chca
                      uzywac prezerwatyw. Rosnie liczba zakazen kila, w Polsce jest najwiecej w
                      Europie noworodkow z kila wrodzona - oznacza to tyle, ze nie leczy sie tego, ani
                      nie bada sie ciezarnych.
                      • barry.the.babtist Re: Sam bredzisz 13.07.09, 17:39
                        rikol napisała:

                        > Wiekszosc nastolatkow to nie sa intelektualisci, ktorzy beda wiedzy szukac w
                        > opracowaniach medycznych. Kupia raczej Bravo, czy co sie tam teraz czyta.
                        > Wiekszosc rodzicow rowniez nie ma wiedzy ani checi, zeby nauczyc dzieci o seksi
                        > e
                        > - to wiadomo z sondazy przeprowadzonych wsrod mlodziezy: rodzice nie rozmawiaja
                        > o tym z dziecmi. Mlodziez narzeka, ze nie maja dostepu do informacji.
                        > Jednoczesnie dorosleja, zakochuja sie, zaciekawieni 'zakazanym owocem' (jak
                        > wiadomo, to co zakazane najlepiej smakuje), staraja sie na wlasna reke
                        > poszukiwac informacji. Tu z pomoca przychodza koledzy, ktorzy przekazuja
                        > 'pewniki', ktore przeczytali w superexpressie czy podejrzeli w filmach
                        > pornograficznych. Do tego utwierdzaja sie nawzajem w zabobonach, ze seks taki
                        > czy owaki zabezpiecza przed choroba czy ciaza. I nieszczescie gotowe.

                        Tyle, że to obowiązywało kilkanście lat temu. Nawet nie! Ja nie spotkałem się w szkole z żadnymi mitami i zabobonami w szkole.
                        Teraz rzetelne informację (nie mówię tu o forach dla nastolatek) wymagają paru kliknięć.


                        Dla chcącego nic trudnego.

                        Mam wrażenie, że środowisko "wybiórczej" podejmujące temat edukacji seksualnej skupia się tylko na najmniej istotnej kwestii "kościół, a seks", a meritum tkwi zupełnie gdzie indziej.

                        Problemem jest brak odpowiedzialności (albo zwykła głupota) u nastolatków. Zwolennicy obowiązkowej edukacji seksualnej myślą, że jak będą rzucać kondomami w młodzież to ona od tego zmądrzeje. Przecież to leczenie skutków, a nie przyczyn.
                  • jazmig Ciąg dalszy zakłamanego raportu zboczeńców PONTON 13.07.09, 07:45
                    Jak widać, GW nie odpuszcza i ciągnie rzekome zajęcia seksulne w
                    szkołach.

                    A wystarczy spojrzeć na statystyki w wielu krajach by wykazać, że
                    wszędzie tam, gdzie wprowadzono do szkół wychowanie seksualne,
                    wzrosła gwałtownie liczbna aborcji wśróc małolatek, chorób
                    wenerycznych oraz nieplanowanych ciąż.

                    Ja rozumiem, że przemysł kosmetyczny potrzebuje płodów, ale czy z
                    tego powodu należy wchodzić z wysokimi obcasami w sferę tak
                    delikatną, jak seks? I to w dodatku do dzieci i młodzieży?
                      • tlenek_wegla Re: Ciąg dalszy zakłamanego raportu zboczeńców PO 13.07.09, 12:33
                        Oczywiscie chodzi o szkoly w Anglii...

                        POniewaz szkoly z Holandii, Szwecji, Finlandii, Belgii, Czech, Francji i wielu
                        innych krajow nie spelniaja juz tych wysrubowanych norm.

                        BTW
                        Ilosc ciazy nastoletnichw Polsce jest podobna, jak w Anglii i oscyluje na
                        poziomie 5 %. A myu przeciez od wielu lat mamy umoralniajaca katecheze w
                        szkolach. Jak to wiec jest z tym wychowaniem w wartosciach chrzescijanskich?



                        --
                        forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
                        • and_nowak Skoro tak... 13.07.09, 13:22
                          Skoro ciąż u nieletnich mamy tyle samo co w Anglii (*), to ...jak to się ma do
                          rzetelnie prowadzonego wychowania seksualnego w tym światłym kraju?
                          Albo inaczej: dlaczego u nas, pomimo braku w/w edukacji odsetek ciąż nie jest
                          znacząco większy?


                          (*) Na marginesie: czytałem w GW artykuł, że akurat w Wielkiej Brytanii mówi się
                          o pladze nastolatek z brzuchami. To chyba jest ich więcej...
                          • rikol Re: Skoro tak... 13.07.09, 15:47
                            Juz spiesze z wyjasnieniem. W Anglii edukacja seksualna jest taka sama jak w
                            Polsce, tj. niby jest (bo przeciez i w Polsce sa zajecia z wychowania do zycia w
                            rodzinie), ale faktycznie tego nie ma. 1/3 szkol publicznych w Anglii to szkoly
                            religijne (finansowane przez panstwo), gdzie notorycznie lamie sie zalecenia
                            edukacyjne, i podobnie jak w Polsce, w ramach edukacji seksualnej opowiada sie
                            glupoty; zajecia np. prowadzi sie z punktu widzenia wiary, a nie medycyny,
                            prowadza te zajecia osoby nie majace kompetencji. Do tego edukacja seksualna w
                            normalnych szkolach nie jest obowiazkowa, a wielu rodzicow-fanatykow po prostu
                            nie pozwala dzieciom chodzic na te lekcje. Poza tym tych lekcji jest mniej
                            wiecej tyle co w Polsce, czyli jedna do kilku rocznie, czasem tej edukacji nie
                            ma w ogole. Jak widac, w obu krajach na papierze projekty wygladaja dobrze,
                            natomiast w praktyce dzieci utrzymywane sa w ciemnocie, co owocuje ogromna
                            liczba ciaz w Polsce oraz Wielkiej Brytanii. Kolejnym krajem z 'niechlubnej
                            trojcy' jest Irlandia, bodajze na drugim miejscu pod wzgledem nastoletnich ciaz
                            w Europie. Irlandia jest jeszcze bardziej katolicka niz Polska. Irlandki w celu
                            dokonania aborcji podrozuja do Anglii, podbijajac tamtejsze statystyki
                            aborcyjne. Od jakiegos czasu do Anglii podrozuja w tym celu rowniez Polki, bo
                            koszt aborcji legalnej w Anglii to okolo 500 funtow, czyli tyle samo co w
                            Polsce, ale bez stresu.
                          • ewa1125 Re: Skoro tak... 09.08.09, 16:11
                            Czytales,ale nie doczytales.Wazne sa kwestie dlaczego angielskie
                            nastolatki zachodza w ciaze. W Polsce najczesciej jest to wpadka, w
                            Anglii wiekszosc tych nastolatek zachodzi w ciaze swiadomie,bo jak
                            mowia "chca miec kogos do kochania". Sa zaniedbywane przez
                            rodzicow,wiec robia sobie dzieci,aby ktos je bezwarunkowo kochal-to
                            pierwsza roznica,dosc istotna moim zdaniem. Druga wazna kwestia, to
                            pomoc panstwa dla nastolatek w ciazy-dostaja mieszkania,zasilki tak
                            wysokie,ze stac je na samodzielne zycie. Jest to sposob na wyrwanie
                            sie z domu i jest to druga roznica,tez majaca swoja wage. I
                            nauczanie o zyciu sexualnym czlowieka nie ma tu nic do rzeczy i nie
                            jest to argument w dyskusji na temat wychowania sexualnego polskiej
                            mlodziezy.
        • eti.gda Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 22:40
          doopa1 napisał:

          > Bo każdy film ukazujący bebechy wewnątrz ciała jest obrzydliwy.
          Chciałbyś w
          > trakcie np. jedzenia patrzeć co się dzieje w twoim żołądku lub
          dalej?

          No to nie należy oglądać w czasie jedzenia niektórych reklam środków
          przeczyszczających, przeciwko niestrawności, tamponów, podpasek, itp.
    • sir.vimes zgoda ale 12.07.09, 12:51
      "Zastanawiam się, dlaczego ludzie twierdzący, że płód to "zlepek komórek",
      jednocześnie filmy o usuwaniu zlepka komórek uważają za drastyczne? "

      znam ludzi, którzy za drastyczne uznają pobieranie krwi, unikają jak mogą i
      nigdy nie spojrzą.
      Nie trzeba zlepka komórek uważać za coś więcej niż zlepek komórek by filmy z
      takich czy owakich zabiegów medycznych uznawać za drastyczne.

      --
      "Kto dba o higienę, ten jest podły stalowooki Pyziak. " nessie-jp
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: zgoda ale 12.07.09, 19:17
        A jednak coś jest takiego specjalnego w tym zabiegu, że tyle emocji wywołuje.
        Nie wywołują żadnych, ale to żadnych emocji krwawe jatki w wiadomościach
        telewizyjnych. Nie wywołuje emocji pokazywanie wyrafinowanych krzywd, tortur i
        zabójstw w postaci co prawda fikcyjnej, bo filmowej, ale jednak tak
        wystylizowanej, by budziła maksymalną radosną trwogę u widzów. Tymczasem zabieg
        usunięcia zlepka komórek wywołuje w naszym społeczeństwie rozmaite
        niekontrolowane odruchy. Głupi zlepek komórek, a związany jakimś tabu. Objawia
        takie strony życia, których kultura nie śmie wtłoczyć w ramki oswojenia.
        --
        Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: zgoda ale 12.07.09, 19:20
          > Nie wywołują żadnych, ale to żadnych emocji krwawe jatki w wiadomościach
          > telewizyjnych. Nie wywołuje emocji pokazywanie wyrafinowanych krzywd, tortur i
          > zabójstw w postaci co prawda fikcyjnej, bo filmowej, ale jednak tak
          > wystylizowanej, by budziła maksymalną radosną trwogę u widzów.

          No dobra, zagalopowałam się: Nie wywołuje emocji, lecz wywołuje radosną
          trwogę... :-) Powinnam napisać: Nie wywołuje emocji negatywnych, nieuczesanych,
          nie wpasowanych w kategorie kulturalne.
          --
          Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
            • sir.vimes Re: zgoda ale 13.07.09, 08:12
              Gdyby był dobrze zrobionym dokumentem dałoby się go pewnie obejrzeć bez trwogi,
              zniesmaczenia, rozbawienia czy oburzenia.
              Bo w sumie wiedzieć jak zabieg wygląda, jak przebiega - czemu nie? Całkiem
              przydatna wiedza.



              --
              "Kto dba o higienę, ten jest podły stalowooki Pyziak. " nessie-jp
        • sir.vimes Re: zgoda ale 13.07.09, 08:10
          > A jednak coś jest takiego specjalnego w tym zabiegu, że tyle emocji wywołuje.
          > Nie wywołują żadnych, ale to żadnych emocji krwawe jatki w wiadomościach
          > telewizyjnych.

          No, ja nie wiem. We mnie wywołują.

          Natomiast idąc na film typu "poćwiartowali go i uciekł" z góry zgadzasz się na
          to co zobaczysz. I wiesz, że to fikcja, nawet jeśli do pewnego stopnia
          "zawieszasz niewiarę". To nie są dokumenty prosto z sali operacyjnej czy izby
          przyjęć.

          Tymczasem zabieg
          > usunięcia zlepka komórek wywołuje w naszym społeczeństwie rozmaite
          > niekontrolowane odruchy.

          O, to zapewne. Z różnych przyczyn i w różnej formie.
          Mi np. się różne historyjki o wieszakach, krwotokach i zgonach młodocianych
          ciężarnych przypominają, kojarzą drastycznie i wywołują odruchy. Albo takie
          "Strachy" Ukniewskiej. Oswoić się nie sposób.


          --
          "Że koperek to od cebuli, dowiedziałem się po 30" wojtek
          • sir.vimes Re: zgoda ale 13.07.09, 08:16
            Wydaje mi się jeszcze, że to od twórcy - li i jedynie - zależy czy materiał
            będzie emocje mocno angażował czy nie.
            Da się pokazać dość drastyczne informacje w takiej formie, że włos się nie
            będzie jeżył ze strachu tylko odbiorca zapamięta fakty , czegoś się dowie. Da
            się zrobić materiał o grzybobraniu na którym widownia będzie łkać z przestrachu
            i gryźć własne palce.
            Zatem pierwsze odruchy i ich konsekwencje zawsze są u twórcy materiału, u widza
            wtórnie raczej.

            --
            "Jako surówkę nie podaję przetworów tylko gotowane mrożonki" kotkamala
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: zgoda ale 13.07.09, 11:17
              W kilka minut znalazłam w internecie film z aborcji. Jest to film szkoleniowy,
              umieszczony na jakimś amerykańskim portalu medycznym, a nakręcony chyba w
              Indiach. Bez żadnej agitki, prosto i rzeczowo. Jest tam też dużo filmów z innych
              zabiegów, które można porównać.

              Zastanawiam się, czy scena zbierania do kubeczka resztek płodu byłaby tak samo
              odebrana przez widzów, jak scena zbierania do pojemniczka wyciętego wyrostka.

              --
              Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
              • bene_gesserit Re: zgoda ale 13.07.09, 12:28

                Ale w szkolach nie puszcza sie szkoleniowego filmu medycznego.
                Tak czy inaczej, nawet gdyby zamiast koscielnej agitki puszczano
                dokument, nikt nie powinien zmuszac pietnastolatkow do jego
                ogladania. U mnie na studiach w ramach 'szkolenia' puszczono
                autentyczny film z egzekucji, bez ostrzezenia i zapowiedzi. Niby
                humanisci powinni sie zapoznac z tym, jak wygladaja konsekwencje
                bycia za kara smierci, ale kazdy powinien miec mozliwosc wyboru i
                swiadomosci tego, z czym bedzie sie zapoznal. I nic nie ma do
                rzeczy fakt, ze w internecie filmy mondo mozna znalezc bez zadnego
                trudu. Szukaja ich ci, ktorzy chcą.

                Bronienie pomyslu przymuszania dzieciakow do ogladania ordynarnego,
                nierzeczowego i nieobiektywnego w skandaliczny sposob filmu jest
                imho przejawem wielkiej ignorancji.
                --
                stereotypes are a real time-saver
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: zgoda ale 13.07.09, 13:34

                  > U mnie na studiach w ramach 'szkolenia' puszczono
                  > autentyczny film z egzekucji

                  Zasadniczo zgadzam się z tobą. Ale nie przestanę prowokować, ponieważ ja ciągle
                  widzę u ludzi poruszających ten temat coś niewerbalnego, jakieś emocje
                  przeciekające między wierszami, jakieś sygnały od podświadomości, które zadają
                  kłam pozornej racjonalności ich wywodów. Na przykład zauważ, że sama tutaj
                  podajesz przykład egzekucji! Zabawię się we Freuda i zapytam: dlaczego wycięcie
                  paru nieistotnych komórek porównujesz do egzekucji?

                  Nie, nie traktuję tego jako obiektywnego dowodu, że "jednak płód to człowiek".
                  Ja tylko wydobywam pewne rozdwojenie słów i emocji u tych, którzy uważają siebie
                  za bardziej racjonalnych niż działacze pro-life. Wbrew pozorom u obu stron walki
                  w sprawie aborcji dostrzegam dużo emocji i coś schizofrenicznego.

                  --
                  Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
                  • gondra Re: zgoda ale 13.07.09, 14:13
                    Kiepski to prowokator, który na każdym kroku podkreśla "uwaga, prowokuję",
                    "uwaga, robię za adwokata diabła". Łaaał, ale jesteś kontrowersyjna - o to
                    chodziło?:)))
                  • bene_gesserit Re: zgoda ale 13.07.09, 14:21

                    Oczywiscie, ze emocje sa - przeciez rozmawiamy o priorytetach
                    moralnych, o podwalinach tozsamosci - a nie o tym, co bedziemy
                    jedli na obiad.

                    Nie porownywalam 'Niemego krzyku' z filmem mondo. Porownywalam
                    sytuacje mentalnego gwaltu na mlodym czlowieku. Wszystko jedno, czy
                    ma 15 czy 19 lat: ma prawo odmowic uczesnictwa w takim pokazie.
                    (Chociaz - miedzy bogiem a prawda, to to film z egzekucji bylo po
                    prostu suchym, dokumentalnym zapisem zdarzenia, w przeciwienstwie
                    do 'niemego krzyku'. Dyskusji na temat nieobiektywnosci i
                    manipulanctwa "Niemego krzyku' jakos nie podejmujesz, jakby to nie
                    bylo istotne :(

                    Prawo do odmowy ogladania tego typu filmow powinien moc zrealizowac
                    kazdy, obojetnie od tego czy jest przeciwnikiem czy zwolennikiem
                    aborcji lub kary smierci. Mozesz nadal z tym mentorskim poczuciem
                    wyzszosci weszyc hipokryzje, ale imho obnazasz raczej w takim
                    dzialaniu cos brzydkiego na swoj temat. Sorry.

                    --
                    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
                    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: zgoda ale 13.07.09, 15:46
                      > Dyskusji na temat nieobiektywnosci i
                      > manipulanctwa "Niemego krzyku' jakos nie podejmujesz, jakby to nie
                      > bylo istotne :(

                      Wydawało mi się, że nie ma co podejmować, bo wszyscy się tu argumentują o
                      "drastyczności" tego filmu, a nie o manipulanctwie.

                      > Mozesz nadal z tym mentorskim poczuciem
                      > wyzszosci weszyc hipokryzje, ale imho obnazasz raczej w takim
                      > dzialaniu cos brzydkiego na swoj temat. Sorry.

                      Sorry, ale węszę hipokryzję. (Mentorskie poczucie wyższości mogłabym zarzucić
                      forumowym zwolennikom koncepcji płodu jako "zlepka komórek". Ale tego nie robię,
                      niech wypowiadają własne zdanie, jak ja wypowiadam moje.) Nasza kultura epatuje
                      krwią i śmiercią w niektórych przypadkach, ale w innych uważa to za tabu.

                      Operację chirurgiczną pierwszy raz oglądałam w programie Sonda, jak miałam 4
                      latka. Rodzice mi na to pozwolili. Który - najbardziej liberalny - rodzic
                      pozwoliłby 4-letniemu dziecku oglądać podobne ujęcia, ale z zabiegu aborcji?



                      --
                      Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
                      • bene_gesserit Re: zgoda ale 13.07.09, 17:26
                        Pietnastolatkowie moga decydowac za siebie, ale w opisanym tu
                        przypadku nie dano im mozliwosci wyboru.
                        Mam ponad trzydziesci lat i do dzis robi mi sie niedobrze, kiedy
                        widze na ekranie zblizenie igly, wbijajacej sie w cialo, chociaz
                        wiem, ze to tylko tak na niby. Po swiecie chodza dorosli mezczyzni,
                        ktorzy nie chca towarzyszyc zonom podczas porodu, bo sie boja, ze
                        tego nie wytrzymaja. Oraz nie chca ogladac filmow z akcja porodowa.
                        Kazdy ma swiete prawo chronic swoja wrazliwosc, niezaleznie od
                        wieku. Nikomu nic do tego.

                        Real jest pelen drastycznych filmow - do wyboru, do koloru: od
                        sekcji zaby do nieudawanych gwaltow na malych dzieciach. Co nie
                        oznacza, ze kogokolwiek w imieniu poszerzenia swiadomosci winno sie
                        zmuszac do ich ogladania. Decyzja o zapoznawaniu sie z tego typu
                        materialem powinna byc swiadoma i nie podlegac zadnej presji. To
                        dotyczy rowniez watpliwych dokumentalnie dziel w rodzaju 'Niemego
                        krzyku'.

                        Innym aspektem jest nieobiektywnosc tego filmu i jego ewidetne
                        skrzywienie ideologiczne. O ile sie orientuje konkordat przewidywal
                        wprowadzenie regligii do szkol, ale nie nauczanie wszystkich
                        przedmiotow zgodnie z katolicka ideologia. Jesli nauczyciel zamiast
                        rzeczowego wykladu przedstawia grupie tego typu filmy, to oznacza,
                        ze nie nadaje sie do wykonywania swojego zawodu.

                        Nauczyciel, ktory zmusza uczniow do ogladania (a to kpiną, a to
                        korzystajac ze swojej urzedowej wladzy) po pierwsze jest zlym
                        pedagogiem, po drugie - zlym nauczycielem. Poniewaz ma blade
                        pojecie o psychice i wrazliwosci mlodych ludzi, brak mu szacunku
                        dla innych i poniewaz nie jest w stanie oddzielic kwestii wiary od
                        faktow. Imho nalezaloby go zwolnic, tak jak np tych nauczycieli
                        biologii, ktorzy nie sa w stanie nauczac o historii ewolucji,
                        poniewaz 'w Biblii jest to inaczej opisane'. O czym tu dyskutowac?

                        W swiecie czterolatkow istnieje krew i fizyczny bol. Kazdy maluch
                        ma podrapane kolana, pare oparzen na koncie, rozbita glowe -
                        zupelnie normalne. Czasem nawet wizyte w szpitalu - a to na ostrym
                        dyzurze, a to z odwiedzinami u babci. Dlatego dzieciom mozna
                        pokazac skrotowa i dokumentalna migawke z operacji, latwo tez
                        wytlumaczyc, ze 'to nie boli, bo pan spi, a jak sie obudzi to
                        bedzie zdrowy'. Imho jednak trudniej dzieciom wytlumaczyc sprawy,
                        ktore w ich swiecie nie istnieja - np, bo ja wiem, sposob dzialania
                        wielkich korporacji, okrucienstwo wobec zwierzat i jak sie czuje
                        umierajacy na raka mozgu albo czemu niektore kobiety powiekszaja
                        sobie piersi przez wszycie pod skore torebek z sola fizjologiczna.
                        Wierze, ze dziecko powinno wiedze o trudniejszych aspektach zycia
                        pozyskiwac wtedy, kiedy jest nieco starsze i w sposob, ktory mu
                        bedzie odpowiadal, ale moze jestem staroswiecka.

                        Jesli rodzice uznaja, ze czteroletni maluch jest na tyle rozwiniety
                        i posiada odpowiednia wiedze, aby zrozumiec, co sie dzieje w filmie
                        o aborcji, a takze krytycznie i analitycznie podejsc do tego
                        skrajnie nieobiektywnego materialu, jakim jest 'Niemy krzyk', to
                        nie widze przeciwskazan - niech oglada, jesli chce. Ale imho malo
                        jest jednak czterolatkow, ktore dokladnie rozumieja wszystkie
                        mozliwe kwestie zwiazane z aborcja, seksem, srodkami
                        antykoncepcyjnymi oraz np wspolzyciem z nieletnia albo brutalnym
                        masowym gwalcie z pobiciem ewentualnie skrajna nędza. A przeciez te
                        wszystkie sprawy do kwesti aborcji sa wszak przyrosnięte. Jesli
                        jestes w stanie wychowac swoje hipotetyczne dzieci w ten sposob,
                        aby w wieku lat czterech byly w stanie ogarnac to rozumem i
                        emocjami bez szkody, to czemu mialabys ich nie wychowywac "Niemym
                        krzykiem"? Odwagi, na pewno stac cie na to, zeby nie byc jedna z
                        tych hipokrytow ktorzy wola, aby ich czterolatki ogladaly Reksia.

                        --
                        cute but psycho. things even out
                    • sir.vimes Re: zgoda ale 13.07.09, 17:43
                      >
                      > Oczywiscie, ze emocje sa - przeciez rozmawiamy o priorytetach
                      > moralnych, o podwalinach tozsamosci - a nie o tym, co bedziemy
                      > jedli na obiad.

                      Nie tylko. Rozmawiając o aborcji rozmawiamy o ludzkim życiu. I jedni widzą
                      ludzkie życie w tym zlepku komórek - inni - w kobiecie, której uniemożliwiono
                      leczenie "bo ciąża" lub o uwiedzionej nastolatce (polecam naprawdę te "Strachy"
                      o których wcześniej wspomniałam) z wieszakiem w ręku. Ta hipotetyczna nastolatka
                      z wieszakiem czy pędząca do brudnej i pełnej bakterii kanciapy niedouczonej
                      fabrykantki aniołków to człowiek, o którego życie toczy się gra. Nie mogę do
                      tego podchodzić zupełnie bez emocji. Tzn. - mogę, ale nie zawsze. I nie wynika z
                      tego, jak sugeruje Anuszka, że podskórnie czuję, że aborcja jest zawsze zła,
                      bardzo zła. Wręcz przeciwnie.

                      > Prawo do odmowy ogladania tego typu filmow powinien moc zrealizowac
                      > kazdy, obojetnie od tego czy jest przeciwnikiem czy zwolennikiem
                      > aborcji lub kary smierci.

                      Jasne, że tak.
                      --
                      "Że koperek to od cebuli, dowiedziałem się po 30" wojtek
        • orcheystra Re: zgoda ale 09.01.10, 15:23
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          > A jednak coś jest takiego specjalnego w tym zabiegu, że tyle emocji wywołuje.
          > Nie wywołują żadnych, ale to żadnych emocji krwawe jatki w wiadomościach
          > telewizyjnych. Nie wywołuje emocji pokazywanie wyrafinowanych krzywd, tortur i
          > zabójstw w postaci co prawda fikcyjnej, bo filmowej, ale jednak tak
          > wystylizowanej, by budziła maksymalną radosną trwogę u widzów. Tymczasem zabieg
          > usunięcia zlepka komórek wywołuje w naszym społeczeństwie rozmaite
          > niekontrolowane odruchy. Głupi zlepek komórek, a związany jakimś tabu. Objawia
          > takie strony życia, których kultura nie śmie wtłoczyć w ramki oswojenia.



          chodzi o związaną z tym ideologię kościelną ściśle powiązaną z mechanizmami
          władzy (i reglamentacji) w społeczeństwie
    • massila Niewychowanie seksualne 12.07.09, 12:58
      Skonczylam jedno z lepszych warszawskich liceow jakies 4 lata temu.
      Moje doswiadczenia z "wychowaniem do zyia w rodzinie" moge podzielic
      na:
      - gimnazjalne, gdzie wykladala szkolna pielegniarka i jedna z pan od
      biologii. Pamietam, ze jesli chodzi o pielegniarke to bylo w miare
      ok, aczkolwiek rowniez odradzala nam tampony. Ale zaopatrzyla nas w
      wiedze o okresie, cyklu i higienie. Biolozka to byl dramat.
      Pamietam, ze przez pol godziny opowiadala o rodzajach sluzu, a ja
      nie moglam zrozumiec czego dotyczy ten temat? Nie wytlumaczyla
      zwiazku miedzy sluzem a seksem. Wydaje mi sie, ze tego ostatniego
      slowa nie uzyla ani razu. Przy rozmowie o gwalcie padaly
      stwierdzenia podobne do tych z artykulu. Generalnie kazdy sobie na
      te zajecia (jakies 6 razy w roku je mialysmy) bibmbal.

      - licealne - tu przyszla tylko raz(w 2 klasie bodajze), za to na
      jakies 4 godziny pewna pani. Nie wiem skad dyrektor ja wytrzasnal,
      ale byla niezla. Tak... wyzywajaco profesjonalna. Najpierw wyklad o
      rodzajach antykoncepcji (wlacznie z demanstracja nakladania
      prezerwatywy na bananie) i roznicach pozadania. Kalendarzyka nie
      polecala. Potem zaproponowala napisanie anonimowych pytan, na ktore
      bedzie odpowiadac. Nawet nie mrugnela czytajac pytanie "jestem
      hetero, jak delikatnie dac do zrozumienia kolezance lesbijce ze nie
      jestem nia zainteresowana?". Odpowiedziala podajac przyklady. Wtedy
      myslalam, ze ktos sobie robi zarty, ale potem okazalo sie, ze sa
      wsrod nas osoby o innej orientacji. Pani rysowala na tablicy
      wszystko wyraznie i bez pruderii, a my bylismy zbyt zazenowani i
      wrecz zafascynowani jej postawa by sie nabijac. Takie zajcia odbyly
      sie tylko raz.

      Najwiecej o antykoncepcji dowiedzialam sie z internetu, no i od
      ginekolozki. Ale nikt nie ostrzegl mnie np. o niepozadanym dzialaniu
      pigulek wiec majac niewielkie tylko klopoty z krazeniem i
      naczynkami, nabawilam sie przez nie poczatkow tradziku rozowatego.

      Natomiast gdyby do mojego liceum (w gimnazjum jeszcze za mlodzi
      bylismy) przyszla jakas nawiedzona pani to bysmy ja zniszczyli w
      dyskusji. Nie raz na innych lekcjach wywiazywala sie dyskusja np. o
      aborcji lub karze smierci i nic tak nas nie podburzalo jak to, kiedy
      ktos nie umial uszanowac czyjegos odrebnego zdania. Taka pani
      zostalaby wysmiana i wyszydzona za pomoca aluzji i zlosliwostek, z
      ktorych moja klasa slynela.

      Kiedy bylam w liceum nie zdarzyla sie sytuacja, ze jakas dziewczyna
      zaszla w ciaze.
      • otis_tarda Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 19:15
        "Nie raz na innych lekcjach wywiazywala sie dyskusja np. o
        aborcji lub karze smierci i nic tak nas nie podburzalo jak to, kiedy
        ktos nie umial uszanowac czyjegos odrebnego zdania. Taka pani
        zostalaby wysmiana i wyszydzona za pomoca aluzji i zlosliwostek, z
        ktorych moja klasa slynela"

        Niesamowite. Napisać tuż obok siebie dwa sprzeczne zdania. Gratulacje!
            • massila Re: Niewychowanie seksualne 16.07.09, 21:29
              Ja i moi koledzy sprzeciwialismy sie przede wszystkim wtedy, gdy
              zabraniano nam miec wlasne zdanie lub probowano na sile wcisnac
              swoje. Nie widze absolutnie sprzecznosci w tym co napislam.
              Podburzalibysmy sie nie tym co taka pani by myslala i jakie miala
              poglady (bo w mojej klasie byly praktykujace katoliczki, ktore
              zapewne z takimi pogladami w pewnej mierze moglyby sie zgadzac), ale
              SPOSOBEM w ktory by je wyrazala. To znaczy: ja znam prawde objawiona
              a wy bladzicie. Takie zmuszanie nas do obrania "jedynie slusznych"
              pogladow byloby (i bywalo, w innych sprawach) wysmiane. Nie poglady.
              Bo na brak tolerancji tolerancji byc nie powinno. Wiem ze taka
              konstrukcja logiczna jest moze dla niektorych zbyt skomlikowana, ale
              coz, c'est la vie.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 21:45
        > Ale nikt nie ostrzegl mnie np. o niepozadanym dzialaniu
        > pigulek wiec majac niewielkie tylko klopoty z krazeniem i
        > naczynkami, nabawilam sie przez nie poczatkow tradziku rozowatego.

        I tu znowu chcąc niechcąc wystąpię jako adwokat diabła. Bo tu akurat
        przypadeczkiem nawet Kościół może mieć rację: wiadomości o skutkach ubocznych
        pigułek nie są szczególnie szeroko rozpowszechniane, ponieważ za pigułkami stoi
        ogromny przemysł i ogromne pieniądze. Jakby co, można je przeczytać w ulotkach
        od pigułek, ale nie robią takiego wrażenia, jak doniesienia kolorowych magazynów
        kobiecych, że (na przemian, w zależności od trendów na rynku) masło lub
        margaryna ma złe skutki dla zdrowia.

        Dziś na gazecie pojawił się głupawy artykuł - najwyraźniej sponsorowany - że w
        sumie to zdrowo jest pić jednego drinka dziennie, a może nawet więcej. Pod nim
        pojawiło się wiele komentarzy internautów, trafnie odczytujących nieuczciwy
        marketing. Jednak gdy ktoś powie coś podobnego o pigułkach - ojj, to jakby
        powiedział coś politycznie niepoprawnego!


        --
        Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
        • lady_ant Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 23:07
          Oj a miałaś kiedyś pigułki antykoncepcyjne w ręku? Czytałaś ulotkę, którą się do
          pigułek dodaje? Aż strach się bać tyle różnych efektów ubocznych jest wymienionych.
          Inna rzecz, że jak jest się pod stałym nadzorem lekarza i samemu uważnie
          obserwując swój organizm można niepożądane efekty szybko wyłapać i im
          przeciwdziałać.
        • sir.vimes Re: Niewychowanie seksualne 13.07.09, 08:21
          Problemem jest głównie to, ze pigułki przepisuje się jak jarzynki, często bez
          niezbędnych badań. A ulotek tak naprawdę wiele osób nie czyta.

          > I tu znowu chcąc niechcąc wystąpię jako adwokat diabła. Bo tu akurat
          > przypadeczkiem nawet Kościół może mieć rację: wiadomości o skutkach ubocznych
          > pigułek nie są szczególnie szeroko rozpowszechniane, ponieważ za pigułkami stoi
          > ogromny przemysł i ogromne pieniądze. Jakby co, można je przeczytać w ulotkach
          > od pigułek, ale nie robią takiego wrażenia, jak doniesienia kolorowych magazynó
          > w
          > kobiecych, że (na przemian, w zależności od trendów na rynku) masło lub
          > margaryna ma złe skutki dla zdrowia.
          --
          "Zdecydowanie powiedzmy NIE sprzedaży kawy i herbaty - kofeina w nadmiernych
          ilościach bardzo źle wpływa na organizm, może powodować nawet depresję - czemu z
          MOICH SKŁADEK mają się leczyć jacyś depresyjni degeneraci - trzeba było pić
          wodę! " zatroskany
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Niewychowanie seksualne 13.07.09, 11:23
            > Problemem jest głównie to, ze pigułki przepisuje się jak jarzynki, często bez
            > niezbędnych badań. A ulotek tak naprawdę wiele osób nie czyta.

            To prawda. Tylko że niektóre aspekty zdrowia są cholernie reklamowane przez
            prasę, a niektóre - wcale. Przecież w prasie, szczególnie kobiecej, jest od
            groma stwierdzeń: to niezdrowe, tamto niezdrowe, z tym uważać, itp. Jaka jest
            różnica między debatami o wyższości masła nad margaryną lub odwrotnie, a debatą
            o szkodliwości pigułek? Tylko że tej drugiej w prasie nie ma.



            --
            Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
            • rikol Re: Niewychowanie seksualne 13.07.09, 17:56
              O pigulkach pisze sie, ze zapobiegaja rakowi jajnika, no i dzialaja
              przeciwtradzikowo. Natomiast rzadko sie pisze o tym, ze pigulki powoduja raka
              piersi, a jesli juz sie o tym pisze, to w taki sposob, aby czytelniczka
              wiedziala, ze w sumie to tak bardzo te pigulki ryzyka nie zwiekszaja, ze sa
              bezpieczne. Gdyby inny produkt zwiekszal ryzyko raka piersi, jednoznacznie by go
              odradzano; no ale trzeba dbac o interes firm farmaceutycznych, lekarzy
              ginekologow (bo kobiety po tabletki musza chodzic czesto do ginekologa) oraz
              innych grubych ryb, ktore bezkarnie zatruwaja srodowisko i konsumentow (np.
              producenci pestycydow, firmy naftowe itd,; np. SHELL jest w tej chwili
              najwieksza firma na swiecie; moga kupic kazdego polityka i prawo w kazdym kraju).

              A kto czyta ulotki? Jacys maniacy chyba, bo to jest specjalnie bardzo malym
              drukiem napisane. Mamy tam: zakrzepice, depresje, rak, no i wiele innych chorob
              i dolegliwosci, mniej drastycznych.
              • ewa1125 Re: Niewychowanie seksualne 09.08.09, 16:40
                Z waszej dyskusji wynika,ze jak w gazecie nie napisza,to czlowiek
                nie bedzie wiedzial-litosci! Gazety sa ostatnim miejscem gdzie
                szukalabym informacji na temat co szkodzi,a co nie. No chyba,ze
                bylyby to wydawnictwa medyczne. Jak sie komus nie chce czytac
                ulotek,zapytac lekarza,czy poszukac informacji chocby w necie, to
                jest to tylko i wylacznie jego wina. Jezeli dorosly czlowiek
                podejmuje decyzje, np zeby brac srodki antykoncepcyjne,to powinien
                sam chciec sie dowiedziec jakie sa dzialania takich lekow. Nigdy nie
                bralam tabletek antykoncepcyjnych,ale mam pojecie,ze sa nieobojetne
                dla zdrownia i mniej wiecej w jakim zakresie moga powodowac skutki
                uboczne. Poza tym,wiem to z doswiadczenia, ludziom u lekarza mozna
                przekazac cala swoja wiedze na temat danego leku,a pacjent i tak
                zapamieta to,co jemu bedzie pasowalo.Jak ktos nie dba o siebie, to
                mu cale stado lekarzy z ich wiedza nie pomoze.
    • aw34 Niewychowanie seksualne 12.07.09, 13:39
      I znowu do znudzenia te same rewelacje z Pontonu. Niestety ale nie
      są one zbyt wiarygodne. Znam sporo prowadzących te zajęcia, sama je
      prowadzę od wielu lat. Ani ja ani moje kolezanki nie opowiadamy
      uczniom takich bredni. Z wyjatkiem 2 spraw - 1.informuję o skutkach
      ubocznych środków antykoncepcyjnych (nieprawdą jest, że dzisiejsze
      pigułki są takie super co przetestowałam niestety na sobie), 2.
      mówię o róznicach między kobietami i męzczyznami (nie wiem dlaczego
      niektórzy zwolennicy równości kobiet i mężczyzn tak goraco
      zaprzecają tym różnicom). Generalnie "raport" Pontonu żadnym
      raportem nie jest. Sprawia wrażenie celowej manipulacji, przez
      gazetę wałkowanej po raz kolejny. Mam swoją tezę jeśli chodzi o
      Ponton ale o co chodzi gazecie?
      • gondra Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 16:30
        Ale dlaczego manipulacja. Bo opisuje jacy są NIEKTÓRZY nauczyciele prowadzący te
        zajęcia. A WSZYSCY jakoś biorą to do siebie...
        Miałam WDZWR w liceum, indoktrynacji nie było, ale też niczego z tych lekcji nie
        wyniosłam, w sensie odpowiedzi na kłopotliwe pytania.
        • aw34 Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 17:08
          Bo na podstawie tych niektórych (jeśli ci niektórzy to prawda a nie
          wyssane z palca brednie panienek z pontonu bądź piszących dla ubawu
          młodych ludzi ) tworzy się obraz zajęć w całej Polsce. A to fałszywy
          obraz. Osiągnie sie tylko tyle, że wystraszeni taką wizją rodzice
          nie pozwolą chodzić swoim dzieciom na zajęcia. Jestem coraz
          bardziej zła na tą nagonkę jaką od pewnego czasu prowadzi gazeta. Co
          chwila na ten temat powstaje bardzo nieobiektywny artykuł. Pytam - o
          co chodzi tak naprawdę?
          • thekaroten Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 18:26
            Z artykułu wyraźnie wynika, że został napisane na podstawie skrajnych
            przypadków. Jeśli wydaje Ci się, że zamierzeniem autorów było przedstawienie
            ogólnego obrazu, to może przeczytaj go raz jeszcze, gdy emocje nieco opadną?
        • megasceptyk indoktrynajca - Uniwersytet Medyczny w Białymstok 12.07.09, 18:31
          Możecie niewierzyć
          ale tak, tam, na dzikim wschodzie jest takie coś.
          Tam doktorat robił memlaty.

          Tam , jakaś stara zdemenciała ropucha
          uczy dziewiętnastowiecznej medycyny
          naszych młodych "studentów".

          Nie będę powtarzał jakie brednie tam sś wygadywane na wykładzie
          bo można zasłabnąć, normalny mózg tego nie jest w stanie znieść.

          Ciemnota, średniowiecze, zabobon i gusła,
          zaprzecza się elementarnej wiedzy medycznej
          a na dodatek tłumaczy biologię magią, ziołami i Bogami.

          Niech ktoś zbada tę starą idiotkę z sekty katolickiej,
          która tam pracuje.
      • kretu23 chyba o rzydzyka i jego telefon, pośrednio 12.07.09, 19:10
        wałkując na nowo ultrakonserwatywne bzdury które Rydzyk klepie. Ma telefonię
        komórkową, będzie dziadków na krocie nabijał w butelkę. Trzeba podnieść poziom
        alertu społecznego i wyczulenia na takie informacje. Penetracja informacjj jest
        większa i kontrast bardziej wyrazisty, co do działań Rydzyka. W rezultacie może
        gazeta tę bitwę medialną z rydzykiem z sukcesem wygra. Może jak jego telefonia
        splajtuje z hukiem. Tak mi się wydaje bo czysto spekuluje, z resztą jestem tylko
        lekarzem. Primum non nocere. Po pierwsze nie szkodzić. Chyba coś podobnego jest
        w dziennikarstwie?
      • atopos Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 19:11
        aw34 napisała:

        > nie wiem dlaczego
        > niektórzy zwolennicy równości kobiet i mężczyzn tak goraco
        > zaprzecają tym różnicom)

        W drugiej cześci Brudnego Harry'ego jest zabawna scenka jak to burmistrz w ramach równouprawniena obsadza patrole uliczne kobietami. Panie stają przed komisją cywilno-policyjną gdzie zadaje im się różne pytania z kodeksu itd. Harry nie zadaje pytań. Chyba jest sceptyczny. Kolega obok odzywa się: - A ty nie masz żadnego pytania do pani? Harry na to: Mam... ile sekund ma pani na setkę? Oj, daj spokój, musiałeś wyjeżdżać z takim pytaniem? - napominają go oburzeni członkowie komisji. :P
        Cała prawda na temat równouprawnienia.
        • ready4freddy Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 19:19
          no, jesli wiedze o swiecie czerpiesz z kiepskiego skadinad filmu, to nie mam
          pytan. swoja droga mylisz rownouprawnienie z urawnilowka. w skrocie: nie chodzi
          o to, zeby kazda kobieta byla Brudnym Harrym, tylko o to, ze jesli jakas kobieta
          JEST jak Brudny Harry i rownie dobrze wywiazuje sie z brudnoharry'owych
          obowiazkow, to zeby dostawala za do DOKLADNIE TYLE SAMO pomietych
          dwudziestodolarowek, a nie np. polowe, bo chociaz bandytow odstrzelila tyle
          samo, to na setke ma trzy sekundy wiecej. kumasz, czy chcecsz schemat blokowy?
          --
          it's only called paranoia if you can't prove it
          • atopos Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 19:27
            ready4freddy napisał:

            > no, jesli wiedze o swiecie czerpiesz z kiepskiego skadinad filmu, to nie mam
            > pytan

            Kiedyś czerpałem wiedzę z Bunuela to dostałem od dziewczyny w pysk i zezwała mnie od najgorszych. To ja już nie wiem co mam robić...
          • atopos Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 19:32
            ready4freddy napisał:

            > jesli jakas kobiet a JEST jak Brudny Harry

            Haha! Utopista.

            > i rownie dobrze wywiazuje sie z brudnoharry'owych
            > obowiazkow

            No dobrze, to w ile sekund ona przebiega te 100m?

            > to zeby dostawala za do DOKLADNIE TYLE SAMO pomietych
            > dwudziestodolarowek, a nie np. polowe

            A to ile będzie dostawać zależeć powinno tylko od pracodawcy. Może dostawać tylko połowę i jeszcze minus 50% mniej za kolor włosów, bo pracodawca niel ubi blondynek. I nic nikomu do tego.
            Oczywiście akurat w Policji pracodawcą jest państwo, więc powiedzmy że niech uzalezni płace od obiektywnych wyników...na setkę.
      • sympatyklewicy Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 16:07
        karolina_ciengiel napisała:

        > Ot, Polska rzeczywistość o NIEwychowaniu seksualnym w pigułce ...
        > wstyd, wstyd, wstyd!
        *************************
        towarzysze, dokąd nie będzie zajęć praktycznych na lekcjach
        wychowania seksualnego, to młodzież nie przyswoi sobie tego
        przedmiotu ...
        • babaqba Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 16:35
          sympatyklewicy napisał:

          > towarzysze, dokąd nie będzie zajęć praktycznych na lekcjach
          > wychowania seksualnego, to młodzież nie przyswoi sobie tego
          > przedmiotu ...

          Coś jak to miało miejsce w kościołach Irlandii? Raport o tamtych
          wydarzeniach jednak nie wyraża się pozytywnie o całej sprawie. Może
          księża nie mieli dostatecznych kwalifikacji?
    • ami_lii Niewychowanie seksualne 12.07.09, 15:54
      "Oficjalne" wychowanie seksualne wyglądało tak że pani sie
      spóźniała/nie przychodziła, albo przychodziła i mówiła że ma mnóstwo
      pracy, więc mamy być cicho a najlepiej iść do domu.

      Za to nieoficjalne wychowanie na religii, wyglądało niemal
      identycznie jak w artykule. Dodałabym tylko że wg. pani katechetki
      kobieta bita/gwałcona przez męża musi z nim zostać dla dobra dzieci,
      a kobieta która po gwałcie zajdzie w ciąże ma urodzić i wychować
      dziecko, a najlepiej jeszcze pogodzić sie z gwałcicielem by dziecko
      miało ojca. Bo przecież dziecko musi mieć 2 rodziców. A na którejs
      lekcji katechetka przyprowadziła siostrę z "Odwagi", która zajmuje
      sie terapią homoseksualistów. Na moje pytanie "Ile osób siostra
      wyleczyła i co sie z nimi teraz dzieje", dostałam pałę, uwagę do
      dziennika za "chamskie i prowokacyjne pytania na lekcji", i nawet
      katechetka poszła ze skargą do mojej wychowawczyni! Na moje
      szczęście, wychowawczyni (sama nie cierpiąca tej katechetki)
      odmówiła obniżenia mi oceny ze sprawowania, i ignorowała uwagi
      katechetki pod moim adresem. Przestałam chodzić na religię.



      • gondra Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 16:33
        Dla mnie niepojęte jest, że tacy ludzie prowadzą tego typu zajęcia i nikt ich
        nie wy... na zbity ryj. Przecież w większości przypadków jest tak, ze jeśli źle
        wykonujesz swoja pracę, to mówią ci "dziękujemy" i machają na pożegnanie. A
        nauczyciele to jakieś święte krowy.
        • bene_gesserit Re: Niewychowanie seksualne 13.07.09, 00:05
          System kontroli jest dziurawy, pelen totumfackich i zalezny od
          ukladow. Noi podejrzewam, ze zwierzchnosc niekiedy sama sugeruje
          taki a nie inny sposob mowienia o tych, no... tych tamtych
          sprawach, co to wiecie.

          --
          dont hejt de pleja, hejt de gejm
    • gondra Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 16:26
      > Autorka poszła na w ogóle łatwiznę - wszystko, co tu czytam, było już
      > opublikowane w Gazecie, jako cytaty z listów.

      Lol... No bo taki był zamysł autorki. Napisać dużymi literami?
        • atopos Re: Chcemy więcej seksu w szkole !!! 12.07.09, 19:18
          fanzydorczej napisała:

          > Plan lekcji:
          >
          > g.8 Gimnastyka
          > g.9 Higiena

          Chyba odwrotnie - najpierw higiena?

          > g.13 Wizyta organizacji LGBT i OśKi

          O! I o to generalnie chodzi. Żeby zastąpić panią opowiadającą o kiełbasce wchodzącej w słoninkę profesjonalista opiewającym uroki penetracji przewodu pokarmowego swego pobratymca w płci.
          Wtedy będzie git.
        • eti.gda Re: Chcemy więcej seksu w szkole !!! 12.07.09, 22:58
          fanzydorczej napisała:

          > Plan lekcji:
          >
          > g.8 Gimnastyka
          > g.9 Higiena
          > g.10 Filmy instruktażowe
          > g.11 Technika: jak ukręcić pejcz ze skakanki
          > g.12 Zajęcia z francuskiego
          > g.13 Wizyta organizacji LGBT i OśKi
          > g.14 Zajęcia w grupach
          > g.15 Zaliczenie

          No to jeszcze kilka haseł, które mozna skandować w czasie ćwiczeń.
          Niestety, w języku czeskim (bo wziąłem to od Czechów), ale języki
          nasze są podobne, tak że powinny być zrozumiałe.

          1. Místo ranní soulože, proběhni se po dvoře!
          2. Máš-li špatnou náladu, zkus to večer zezadu!
          3. Méně piva, více mlíčka - bude ti stát jako svíčka!
          4. Pravidelnou souloží život se ti prodlouží!
          5. Je ti špatně? To je z vody - proto rychle do hospody!
          6. Každý pátek po ránu přehni ženu přes vanu!
          7. Suchej tam a mokrej ven, dej nám pán Bůh dobrej den!
          8. Máš-li svůj úd znavený, užívej sýr tavený!
          9. Chceš-li chodit s tvrdým ptákem, musíš jísti buchty s mákem!
          10. Chceš-li býti štíhlá v pase, vrť se denně na ocase!
          11. Kofola je nápoj zdraví - ženám svírá, mužům staví!
          12. Chceš-li šetřit na meďáka: Zanech kurev, hoň si ptáka!
          13. Půlhodinka onanismu neuškodí organismu!
          14. Každé ráno Ovonu, ať máš sílu v ohonu!
          15. Jestliže tě něco nutká, pak to spraví soulož prudká!
          16. Soulož celé vánoce - vyhnou se ti nemoce!
      • dermoid Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 16:46
        hahahahah ja mialam takie lekcje w technikum z tym ze bylo to dosyc
        dawno na poczatku lat 90tych (jak widac nic sie nie zmienia)
        nasza 'wychowawczynia' byla babka, katechetka, nawiedzona strasznie,
        matka 4 dzieci (z kazdym wpadla stosujac kalendarzyk i obserwacje
        sluzu - sama sie przyznala)
        ale i tak wszyscy olewali te 'lekcje', zwlaszcze ze mielismy jedna
        ciaze w drugiej klasie
    • atopos Niewychowanie seksualne 12.07.09, 17:50
      "Poinformować, że aborcja jest złem nawet w przypadkach dozwolonych przez prawo".

      W przypadkach dozwolonych przez prawo (a jakże!) można było kilkadziesiąt lat temu w Europie przepuścić miliony ludzi przez komin.
      Już się przy tym prawie tak nie upieraj, Gazeto, bo to ci na dobre nie wyjdzie.
      • megasceptyk Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 18:34
        Bredzisz i konfabulujesz.
        Albo po prostu nie rozumiesz
        no ale na głupotę jest rada,
        słuchać mądrzejszych i uczyć się.
        Do dzieła kołku to może za 20 lat nie będziesz się musiał wstydzić
        jak pierdniesz buzią jak Jarosław Kłamczyński.
        • balcerowiczjestok Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 18:52
          Ninieszy argment jest atakiem personalnym, a nie merytorycznym
          ustosunkowaniem się do tezy wcześniejszej. I tylko tyle, nic więcej,
          można zrobić, gdy nie ma się kontrargumentu, a usiłuje się krzykiem
          zagłuszyć coś okrucieństwo, które w imię własnej WYGODY się
          dopuszcza.
            • atopos Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 20:03
              Kto niby, przepraszam - bredzi?
              Czy za pomocą prawa nie podzielono sobie obywateli na ludzi i podludzi, by z czystym sumieniem zabrać się za tych ostatnich?
              Otóż zapis prawny ze coś lub ktoś jest lub nie jest człowiekiem może nie być wart nic, za to, jestem o tym przekonany, może być znakomitym pretekstem.
            • balcerowiczjestok Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 20:42
              ready4freddy napisał:

              > jak to nie jest merytorycznym, skoro twoj przedmowca ma racje?
              jego z kolei
              > przedmowca rzeczywiscie bredzi, jakby sie szaleju najadl.

              No, i dochodzi do tego jeszcze problem, że ci "edukatorzy" i "jedyni
              prawomyślni" nie rozumieją czytanego tekstu, nie potrafią oddzielić
              treści merytorycznej od pozamerytorycznej, jak autor powyższego. I z
              kim tu dyskutować?
              • megasceptyk Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 21:02
                Najpierw trzeba się umieć merytorycznie wysławiać
                a nie bezwładnie bełkotać
                rzucając i mieszając hasła na oślep.
                Ja się edukacji dzieci na forum dla dorosłych nie podejmę.

                Jak sobie wyobrażasz rozumienie bełkotu lub szczekotu?
                Jak małpa wkliknie losowo dziesięć wyrazów
                to ja mam się do tego merytorycznie ustosunkować?
                • balcerowiczjestok Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 21:26
                  Ta z kolei wypowiedź wykorzystuje figurę hiperbolizacji, która dobra
                  jest w literaturze, ale w dyskusji służy dokładnie temu samemu, co
                  sięgnięcie po argument ad personam zamiast ustosunkowania się
                  (rzeczowej krytyki) zawartości treściowej wypowiedzi przedmówcy.
                  Rozumienie jego tekstu nie powinno stwarzać problemów, artykułowany
                  wątek jest w nim najzupełniej czytelny. Zarzut bełkotu i logicznej
                  bądź semantycznej niespójności więc - nieuzasadniony.
                  Kłopot w takim razie w tym, że wkurza cię jego teza, ale nie chce ci
                  się jej zdekonstruować merytorycznie - choć wreszcie coś tam
                  napisałeś na ten temat: że prawo dyktatora nie jest prawem
                  demokracji.
                  Tylko że problem nie tkwi w tym, kto się prawem posługuje. Problemem
                  jest to, że właśnie prawo, w obrębie którego instrumentalnie
                  definiuje się pozaprawne aspekty naturalnej kondycji człowieka, z
                  łatwością zmienia się w punkt oparcia dla kogoś, kto chce nim
                  szafować i w jego imię (!) likwidować niewygodnych sobie. Wobec tego
                  TAKIE prawo, nawet opatrzone etykietką demokracji, JEST PRAWEM
                  DYKTATORSKIM już z założenia. I dlatego z Holocaustową paralelą
                  aborcji - zgadzam się.
    • erroid rewelacja 12.07.09, 17:56
      fajny artykulik :) uśmiałem się co nieco :) z jajem ale jednak oddaje w dużym stopniu to co się dziej na lekcjach... a na lekcjach ciemnogród i jeszcze raz ciemnogród próbuje zaczernić zamiast rozjaśnić meandry życia seksualnego (i życia w rodzinie, która przecież sama się nie zrobi).
      • and_nowak Fikcja, a nie rewelacja 12.07.09, 19:13
        To jest fikcja. Wybrane "rodzynki", okraszone uwagami made by autorka.
        Na lekcjach tak się nie dzieje, przynajmniej nie wszędzie.
        BTW: pamiętam z własnej edukacji, że w szkole uczono i objawach i leczeniu
        syfilisu, a naprawdę odważne i ciekawe tematy poruszaliśmy z księdzem katechetą.
        Wtedy jeszcze poza murami szkoły.
        I był pan seksuolog - wykształcony kierunkowo - choć muszę powiedzieć że pomimo
        jego wiedzy nie były to ciekawe zajęcia. Nas było zbyt dużo (kilka grup na raz),
        a on był gaduła.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Fikcja, a nie rewelacja 12.07.09, 21:50
          > BTW: pamiętam z własnej edukacji, że w szkole uczono i objawach i leczeniu
          > syfilisu, a naprawdę odważne i ciekawe tematy poruszaliśmy z księdzem katechetą
          > .
          > Wtedy jeszcze poza murami szkoły.
          > I był pan seksuolog - wykształcony kierunkowo - choć muszę powiedzieć że pomimo
          > jego wiedzy nie były to ciekawe zajęcia. Nas było zbyt dużo (kilka grup na raz)
          > ,
          > a on był gaduła.

          To chyba było w czasach, gdy (przecież i tak uważany nawet wtedy za
          konserwatywnego) ksiądz Popiełuszko zapraszał do swego kościoła na prelekcje
          Lwa-Starowicza.

          Od tego czasu Kościół ogromnie się zmienił. Na gorsze. Niektórzy mi już nawet
          nie wierzą, że to prawda o tych prelekcjach u Popiełuszki...

          --
          Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
        • eti.gda Re: Fikcja, a nie rewelacja 12.07.09, 22:51
          and_nowak napisał:

          > To jest fikcja. Wybrane "rodzynki", okraszone uwagami made by
          autorka.
          > Na lekcjach tak się nie dzieje, przynajmniej nie wszędzie.
          > BTW: pamiętam z własnej edukacji, że w szkole uczono i objawach i
          leczeniu
          > syfilisu, a naprawdę odważne i ciekawe tematy poruszaliśmy z
          księdzem katechetą
          > .
          > Wtedy jeszcze poza murami szkoły.
          > I był pan seksuolog - wykształcony kierunkowo - choć muszę
          powiedzieć że pomimo
          > jego wiedzy nie były to ciekawe zajęcia. Nas było zbyt dużo (kilka
          grup na raz)
          > ,
          > a on był gaduła.

          A gdzie to było? Bo my mieliśmy podobne zajęcia u gdańskich
          dominikanów. Tam z kolei była zaproszona przez nich pani ginekolog i
          seksuolog w jednej osobie, która wszystko wyjaśniła co i jak, bez
          owijania w bawełnę i ględzenia ideolo. Jej wykład nagrywaliśmy na
          prymitywne ówczesne magnetofony (połowa lat 60-tych) i inni też
          mogli posłuchac.
      • barry.the.babtist Re: rewelacja 13.07.09, 13:33
        erroid napisał:

        zamiast rozjaśnić meandry życia seksualnego (i ży
        > cia w rodzinie, która przecież sama się nie zrobi).

        No tak, dziesiątki pokoleń nie miały tej wiedzy, więc pewnie były to same dysfunckcyjne rodziny.

        Teraz zmierzamy do "jasnogorodu" i żeby założyć rodzinę trzeba pewnie będzie mieć ukońcozny kurs potwierdzający odpowiednie kwalifikacje.
        Co następne?
        Może zaczniemy uczyć jak wypróżniać się do toalety?
        • gondra Re: rewelacja 13.07.09, 14:19
          > Teraz zmierzamy do "jasnogorodu" i żeby założyć rodzinę trzeba
          > pewnie będzie mieć ukońcozny kurs potwierdzający odpowiednie
          > kwalifikacje.

          Co zamysłem nie jest złym (żeby prowadzić samochód trzeba skończyć kurs i zdać
          egzamin, a rozmnażać się i "wychowywać" dzieci może każdy, podczas gdy większość
          ludzi nie nadaje się do tego, imo), ale niemożliwym do realizacji. A gdyby
          dzieci miały tylko osoby, które są w stanie być dobrymi rodzicami, to jaki świat
          byłby piękny - jak w tych książeczkach świadków Jehowy.:)
          • barry.the.babtist Re: rewelacja 13.07.09, 14:46
            gondra napisała:

            > Co zamysłem nie jest złym (żeby prowadzić samochód trzeba skończyć kurs i zdać
            > egzamin

            A mimo to liczba wypadków rośnie, na ulicach jest pełno debili albo po prostu ludzi którzy nie potrafią jeździć.

            Co do ludzi którzy nie nadają się na rodziców.

            >"wychowywać" dzieci może każdy, podczas gdy większoś
            > ć
            > ludzi nie nadaje się do tego, imo

            Zastanawia mnie skąd ta pewność, że większość ludzi ludzi nie nadaje się na rodziców?
            Nikt nie jest ideałem, nikt też pewnie nie może powiedzieć, że nie popełnił błędów wychowawczych, ale mimo wszystko jakoś dzieciaki wychodzą na ludzi.

            Patologie ? Owszem są ale to margines. Prawo powinno być tworzone dla normalnych rodzin.
      • porshe Re: Chcemy więcej seksu w szkole !!! 12.07.09, 19:00
        no argument przytoczony, to jakieś super-ciężkie działo. A nie chodzi
        przypadkiem o to, że edukację seksualną wprowadzono w krajach, gdzie było dużo
        ciąż u 'młodych matek'? bo mi się wydaje, że to był powód...

        A że zajęcia prowadzone są niekiedy bardzo podobnie jak w artykule napisano, to
        odsetek ciąż nie spada. Tak więc... oszukujmy się dalej.

        Przyłączam się do apelu
        No, dobrze... już dobrze... teraz już zaśnij...
    • balcerowiczjestok Niewychowanie etyczne 12.07.09, 18:47
      Wydaje mi się, że posługiwanie się kpiną z wartości życia od chwili
      poczęcia w przypadku tematu wychowania seksualnego jest co najmniej
      niesmaczne, jeśli nie zdecydowanie nie na miejscu. Żenujące.
    • strikemaster Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 18:49
      > Zastanawiam się, dlaczego ludzie twierdzący, że płód to "zlepek komórek",
      > jednocześnie filmy o usuwaniu zlepka komórek uważają za drastyczne?

      Tu masz wyjaśnienie, Płód to zwierzę, i film pokazuje usypianie zwierząt, to zdecydowanie nie jest widok dla dzieci i młodzieży.

      > Niedopasowanie fizyczne z powodu wielkości narządów płciowych rzeczywiście
      > zdarza się ogromnie rzadko. Naprawdę częstym problemem w związkach i powodem
      > rozwodów jest niedopasowanie fizyczne z powodu poziomu libido. Niby to samo, a
      > nie to samo

      Ale się często zdarza. Równie często, a nawet częściej zdarza się niedopasowanie charakterów, które powinno skończyć się przerwaniem takiego związku, ale często się tak nie kończy, bo ślub, rodzina, znajomi, to grzech itd.

      > Autorka poszła na w ogóle łatwiznę - wszystko, co tu czytam, było już
      > opublikowane w Gazecie, jako cytaty z listów. Autorka nie dodała niczego nowego

      Ale złożyła w całość, czyli to nie artykuł a archiwum.
      --
      Blog kiltowy strikemastera:
      strikemaster.blog.interia.pl/
      • atopos Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 19:23
        strikemaster napisał:

        >Równie często, a nawet częściej zdarza się niedopasowani
        > e charakterów, które powinno skończyć się przerwaniem takiego >związku

        Najgorsze, panie, to jest - niedopasowanie płci!
        Jak płcie są różne - to już koniec!
          • naimad.dangel Re: Niewychowanie seksualne 09.08.09, 13:24
            Nie chodziło o spożywanie tylko o zabijanie. Równie dobrze mógłbyś napisać , że
            Ci sami ludzi brzydzą się kanibalizmem, a ludzką zygotkę w sosie własnym to może
            i by jednak schrupali. W tym kontekście nie chodzi o to co jemy, tylko o
            świadomość czynu. W przypadku karpii kryterium, o ktorym mówimy to obrzydliwość
            - jeśli ktoś zabić nie umie, a zjeść by zjadł. W przypadku aborcji o podobną
            obrzydliwość często w takich filmach czy zdjęciach chodzi. I chyba przedmówczyni
            o hipokryzję obrzydliwości głównie, a nie o nomenklaturę gastronomiczną w tej
            wypowiedzi chodziło.
      • eti.gda Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 22:45
        strikemaster napisał:

        ... Niedopasowanie fizyczne z powodu wielkości narządów płciowych
        rzeczywiści
        > e
        > > zdarza się ogromnie rzadko. Naprawdę częstym problemem w
        związkach i powo
        > dem
        > > rozwodów jest niedopasowanie fizyczne z powodu poziomu libido.
        Niby to sa
        > mo, a
        > > nie to samo
        >
        > Ale się często zdarza...

        Stare, ale aktualne:
        Rozprawa rozwodowa. Sędzia pyta męża, dlaczego chce się rozwieść.
        Ten mówi:
        - A bo mi żona pod względem seksualnym nie odpowiada.
        Na to głos z sali:
        - Patrzcie go, jaki wybredny! Wszystkim odpowiada, a tylko jemu nie
        odpowiada!
    • and_nowak Skrytykować głupoty 12.07.09, 19:08
      Metoda na artykuł: zebrać mniej lub bardziej oczywiste głupoty, po czym je
      skrytykować, pojeździć jak na łysej kobyle.
      To łatwe - głupoty się nie obronią, nie znajdzie się nikt, kto by się pod takimi
      bzdetami podpisał, coś sprostował, wyjaśnił.
      I druga sprawa, dużo poważniejsza: przy okazji można przemycić bez konieczności
      uzasadniania kilka własnych poglądów, np. że płód to nie człowiek, albo
      przypisać dany pogląd komuś kto wcale nie musiał go wygłaszać - tu chłopcem do
      bicia jest oczywiście Kościół Katolicki.
      Zdaję sobie sprawę, że wśród setek milionów członków KK znajdzie się sporo
      idiotów i "ultrakonserwatystów", ale to jeszcze nie powód, by traktować ich głos
      jako głos Kościoła.


      Skoro już sięgnęliśmy po KK, to zapytam jak zwykle: Jak postępowe feministki
      pomagają samotnym matkom? Ile ośrodków adopcyjnych prowadzą? Ile Okien Życia
      otworzyły?
      To może jakaś pomoc materialna dla biednych?
      • ye_lin Re: Skrytykować głupoty 12.07.09, 19:26
        odpowiadam jak zawsze, gdy coś sprawi, że bardzo mocno poczuję swój
        feminizm - w tym przypadku poglądy and_nowak

        "postępowe feministki" (ciekawe, czy ktoś kto posługuje się tym
        hasłem w ogóle kuma, co to znaczy) walczą o rozwiązania systemowe -
        przedszkola przy zakładach pracy, lepsze prawo pracy, zrównanie praw
        kobiet i mężczyzn w zakresie wychowania dzieci. Jak też o zmianę
        naszego sposobu myślenia, większą otwartość, która samotnym matkom
        po prostu pomoże żyć z szacunkiem dla samych siebie i wsparciem
        otoczenia.
        KK łata dziury, który powoduje między innymi źle interpretowana, żle
        prowadzona nauka tegoż, gdzie edukację seksualną się piętnuje,
        podobnie jak i często same samotne matki.
        Wędkę a nie rybę
      • atopos Re: Skrytykować głupoty 12.07.09, 19:41
        and_nowak napisał:

        >przy okazji można przemycić bez konieczności
        > uzasadniania kilka własnych poglądów, np. że płód to nie człowiek, albo
        > przypisać dany pogląd komuś kto wcale nie musiał go wygłaszać - tu chłopcem do
        > bicia jest oczywiście Kościół Katolicki.

        A niech sobie będzie, jeśli zasłużył.
        Ale ja także zwróciłem uwagę na to charakterystyczne pomieszanie spraw. Gdzieś parę zdań dalej jest mowa o prezerwatywach przez które przelatują wirusy. Ano czasem przelatują - proszę sprawdzić ile mikrometrów maja pory w lateksie i jaki jest rozmiar wirusa HIV.
        Niedouczone lub sfanatyzowane katechetki może i opowiadają dziwne rzeczy ale z "drugiej strony" też można się nasłuchać dziwactw.
        • aw34 Re: Skrytykować głupoty 12.07.09, 23:44
          Duby smalone o tych porach i wirusie piszesz. To standardowy i
          kłamliwy argument przeciwników prezerwatyw. Nie są skuteczne w 100%
          ale pory nie mają tu nic do tego. Mnie uczył specjalista od HIV, a
          przy okazji człowiek religijny. Przestrzegał przed opowiadaniem
          takich głupot. Nalej do prezerwatywy wody - czy jej cząsteczki
          przeleca przez pory? Ano nie.Wirus też nie.
          • and_nowak Re: Skrytykować głupoty 13.07.09, 12:54
            Może inaczej: prezerwatywy nie są stuprocentowo skuteczne.

            Niezależnie od porów, cząsteczek wody, itd. Nie są.
            Być może wynika to z rozmaitych nieostrożności przy ich stosowaniu, może wad
            produkcyjnych, cholera wie, co jeszcze.

            Fakt pozostaje faktem - bo tego akurat dowiedziono - prezerwatywa nieskutecznie
            chroni przed wirusem WZW. Pamiętajmy, że w przeciwieństwie do HIV tym wirusem
            jest łatwo się zarazić. Bo w przypadku "adidasa" to nawet bez prezerwatywy facet
            musiałby mieć dużego pecha, żeby go złapać. Czasem oczywiście ma tego pecha, a
            kobieta ma gorzej (kwestia wydzielin...)

            Oczywiście wszystko w/w nijak się ma do konstrukcji artykułu, czyli zebrania
            "humoru zeszytów szkolnych" i znęcania się nad nim + przemycane własne treści i
            kamyczki pod adresem KK.
          • barry.the.babtist Re: Skrytykować głupoty 13.07.09, 12:57
            Racja!

            Ale wciąż najuczciwiej byłoby powiedzieć, że prezerwatywa ZMNIEJSZA jedynie prawdopodobieństwo zarażenia się wirusem HIV. Tymczasem niektóre środowiska, uznają za dogmat fakt, że prezerwatywa zapobiega zarażeniu się HIV.

    • ready4freddy Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 19:15
      anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

      > Jakoś tak lubię występować jako advocatus diaboli...
      >
      >
      > Jeśli uczennica celowo nie będzie patrzyła w ekran telewizora, bo w ogóle
      > boi się drastycznych scen w filmach...

      >
      > Zastanawiam się, dlaczego ludzie twierdzący, że płód to "zlepek komórek",
      > jednocześnie filmy o usuwaniu zlepka komórek uważają za drastyczne?


      krotka pilka: z tego samego powodu, z ktorego uwazalibysmy (my, ci "ludzie
      twierdzacy") za drastyczny film ukazujacy w sposob naturalistyczny i ze
      szczegolami operacje serca czy watroby. pomysl chwile, a zrozumiesz, to nie jest
      takie trudne.
      --
      miecz przeznaczenia ma dwa ostrza... scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza,
      korkociag, srubokret i otwieracz do konserw.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 21:56
        > krotka pilka: z tego samego powodu, z ktorego uwazalibysmy (my, ci "ludzie
        > twierdzacy") za drastyczny film ukazujacy w sposob naturalistyczny i ze
        > szczegolami operacje serca czy watroby. pomysl chwile, a zrozumiesz, to nie jes
        > t
        > takie trudne.

        Freddy, no właśnie nie za bardzo. Już wyżej pisałam: Jest jeden gość, lekarz,
        prowadzi bardzo popularnego bloga - i daje tam linki do youtube, gdzie
        sfilmowane są różne operacje. Ciekawe, czy tak samo odebrane zostałoby podanie
        przez niego linka do filmiku z aborcją? Zastanów się, jak ty byś zareagował?

        --
        Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
        • bene_gesserit Re: Niewychowanie seksualne 13.07.09, 00:32
          'Niemy krzyk' to nie jest obiektywna relacja z zabiegu, ktora moge
          obejrzec, ale nie musze, bo nie stoi nademna histeryczna despotka
          dysponujaca wladza.
          'Niemy krzyk' to film, ktory przy uzyciu srodkow artystycznych
          probuje przemowic wylacznie do emocji (min strachu i obrzydzenia).
          Patrzcie, do czego moze doprowadzic was seks przed slubem.



          --
          stereotypes are a real time-saver
        • born.again.atheist Re: Niewychowanie seksualne 13.07.09, 14:08
          Kobieto, nie powinno sie ZMUSZAC nikogo do ogladania drastycznych filmow. W
          koncu nie zmusza sie mlodziezy do ogladania naturalistycznych filmow z porodow.
          Mozna podac przekaz stawiajac na inteligencje uczniow a nie ich szokowac. Ale
          aby to robic trzeba byc samemu inteligentnym.
          Twoj przyklad jest nieadekwatny; do blaga lekarskiego zaglada kto chce i kiedy
          chce moze sie rozlaczyc. W szkole uczen jest zmuszony do sluchania i ogladania
          tego co nauczyciel mu kaze.
    • ready4freddy Re: Chcemy więcej seksu w szkole !!! 12.07.09, 19:21
      fanzydorczej napisała:

      > Tu nie ma z czego się śmiać.
      >
      > Tzw. edukacja seksualna nie ma nic wspólnego z nauczaniem. To zwyczajna
      > demoralizacja i coś na kształt postępowej pedofilii. Przede wszystkim zaś - jes
      > t
      > kontrproduktywna. Ilość młodocianych ciąż i aborcji rośnie we wszystkich krajac
      > h
      > objętych programem tzw. edukacji seksualnej, wystarczy poczytać cokolwiek poza
      > żydorczą.

      podaj linka do zrodel, inaczej pomysle (nie ja jeden), ze po prostu wymysliles
      sobie te teorie, albo inaczej: ze jestes tu "urzedowo" z kurii, i piszesz te
      brednie na akord. to jak, dajesz linka?
      --
      it's only called paranoia if you can't prove it
    • axyy Wychowanie seksualne w podstawówce 12.07.09, 19:45
      Ja do dziś dokładnie pamiętam lekcje 'wychowania do życia w rodzinie'. 6 klasa.
      Babka idealna, otwarcie z nami rozmawiała. Nic jej nie ruszało, wszystkie
      pytania z naszej strony były dla niej naturalne. Pokazywała nam filmy, jakich
      się nawet tam nie spodziewałam. Jeśli było o dziewczynkach, a chłopcy źle się
      zachowywali - wyprosiła ich z kolasy i kazała wrócić na następnych zajęciach. Po
      czym scena na filmie gdy dziewczyna może rok starsza od nas, jest naga pod
      prysznicem. Wszystkie dziewczynki odwracają wzrok - jednak nie pani, która z
      ciekawością ogląda dalej.
      Dowiedziałam się mnóstwo na tych lekcjach, miałam książkę do wychowania w domu.
      W gimnazjum niestety, takich lekcji nie było, chociaż na pewno niektórym by się
      przydało. Dziewczyny robiące sobie gołe fotki, w wieku 13 lat tracące
      dziewictwo, paranoja. Kolczyki w intymnych miejscach...Nigdy nie mogłam tego
      wszystkiego zrozumieć.
      O miłości trochę się usłyszało na religii. Z czego w innych klasach, ksiądz
      nazwał wszystko złem, grzechem, a seks tylko parę razy w życiu, najlepiej raz,
      tylko przy staraniu o dziecko.
      U mnie na szczęście bł inny ksiądz opowiadała o miłości jako o miłości, omawiał
      jej formy itd.
      W liceum, no cóż nie zapowiada się na żadne zajęcia. I co z tych dzieci ma
      wyrosnąć? Niektórzy szczęśliwcy, MOŻE się czegoś nauczyli, reszta udaje, że coś wie.
    • blackboy21 Niewychowanie seksualne 12.07.09, 19:50
      Proponuje zatrudnić prostytutki do prowadzenia takich lekcji (po wcześniejszym
      kursie pedagogicznym oczywiście). Żadnych oporów, fachowe podeście i zawsze to
      ktoś z poza szkoły:):):). A na poważnie, mnie uczyła Pani po 50-tce, która
      mogłaby się zapisać do MOchercommando i weryfikację przeszłaby pozytywnie. O
      takich rzeczach powinny uczyć osoby o poglądach liberalnych i tolerancyjne,
      mające podeście do ucznia i mające szacunek wśród uczniów. W całej karierze
      szkolnej spotkałem dwie takie nauczycielki, trochę mało jak na 13 lat
      edukacji.........
      • l1k2 Re: Niewychowanie seksualne 12.07.09, 20:48
        Bardzo tendencyjny artykuł, taki na siłę, żeby koniecznie dowalić tym, którzy
        reprezentują sposób myślenia przedstawiony w tekście. Jestem ciekawa w ilu
        szkołach są tak przeprowadzane lekcje wychowania seksualnego. Troche to wszystko
        wydaje mi się naciągane. Sama miałam pare razy w życiu jakieś tam wychowanie do
        życia w rodzinie, o antykoncepcji była może jedna lekcja, ale nie było
        opowiadania bzdur typu "kondom może tak uciskać na podstawę penisa, że spowoduje
        odcięcie dopływu krwi i spowoduje trwałą impotencję", nauczycielka nie
        przedstawiała środków anty. jako największego zła świata i nie zabraniała ich
        używania, jak rowniez nie namwiała do ich stosowania. Na tych lekacjach
        przeważały rozmowy o rodzinie, relacjach w niej panujących, o przyjaźni czy
        zakochaniu. Czasem był jakis film o ciąży, rozwoju płodu itp. Żadnego gadania o
        seksie, jaki to jest strasznie zły i że mozna tylko po ślubie i tylko w celu
        zapłodnienia. Wierzyć mi sie nie chce, że lekcje wdżwr są prowadzone w taki
        sposob jak opisane w artykule, że nauczyciele nazywają genitalia kiełbaska czy
        słoninką, ,moze są takie wyjątki, ale na pewno nie jest tak wszędzie.
      • swojski_fr_1 Re: Niewychowanie seksualne 22.07.09, 15:46
        bzdury pisza, jak nie wiem... liceum ukonczylem 14 lat temu i juz
        wtedy zajecia te byly zajebiste... prowadzone z ginekologiem i
        wychowawca.

        zawsze znajdzie sie tepego nauczyciela... czy to spiewu, matmy, czy
        wf-u. W polibudzie uczelni lotniczej, dziekan nie wiedzial jak
        dziala wolant ...

        ech, takie zydoskie ajwaj bezsensu...

        kshak napisała:

        > swietny tekst,troche z przymrozeniem oka;)smutne niestety jest to,
        ze ta
        > groteska w polskich szkolach jest prawda:(