Dodaj do ulubionych

wciaz nie chce sie zyc...

14.11.02, 11:22
bo jak???
Obserwuj wątek
    • Gość: grogreg Re: wciaz nie chce sie zyc... IP: proxy / 212.160.165.* 14.11.02, 11:29
      Alez ty uparta jestes.

      A jak? Powolutku, jak wszyscy.

      • viola2 Re: wciaz nie chce sie zyc... 14.11.02, 11:34
        ale mi ciezko
        • liloom Re: wciaz nie chce sie zyc... 14.11.02, 11:35
          viola przyspiesz tempa, tak zebys nie miala czasu myslec.
          to jeden ze sposobow.
        • xeptrek Re: wciaz nie chce sie zyc... 14.11.02, 11:36
          usiądź
          teraz będzie już tylko lepiej
        • Gość: grogreg Re: wciaz nie chce sie zyc... IP: proxy / 212.160.165.* 14.11.02, 11:46
          Kazdemu jest ciezko.

          Mnie na ten przyklad taka jedna na weekend wystawila do wiatru. I co?
          I nic.
          • viola2 Re: wciaz nie chce sie zyc... 14.11.02, 11:54
            Gość portalu: grogreg napisał(a):

            > Kazdemu jest ciezko.
            >
            > Mnie na ten przyklad taka jedna na weekend wystawila do wiatru. I co?
            > I nic.

            a mnie taki jeden wystawil na cale zycie:(((((
            • pajdeczka Re: wciaz nie chce sie zyc... 20.11.02, 11:23
              viola2 napisała:

              > Gość portalu: grogreg napisał(a):
              >
              > > Kazdemu jest ciezko.
              > >
              > > Mnie na ten przyklad taka jedna na weekend wystawila do wiatru. I co?
              > > I nic.
              >
              > a mnie taki jeden wystawil na cale zycie:(((((


              Jeśli swoje szczęście uzależniasz od jednego marnego ziarenka, podczas gdy
              ziaren jest cały wór, to się nie dziwię Twemu rozgoryczeniu.
              Powiedz sobie tak:"ja jestem najważniejsza, a potem cała reszta świata".
              • viola2 dzięki pajda 20.11.02, 11:44
                ale problem w tym, ze on dla mnie nie był marny.... I patrząc ze najpierw ja...
                to ja chce wlasnie byc z nim:( > wiec jak to jest?
                • pajdeczka Re: dzięki pajda 20.11.02, 11:49
                  viola2 napisała:

                  > ale problem w tym, ze on dla mnie nie był marny.... I patrząc ze najpierw
                  ja...
                  >
                  > to ja chce wlasnie byc z nim:( > wiec jak to jest?


                  Myślisz, że ja nigdy nie byłam z kimś kto liczył się dla mnie za cały świat?
                  A mój mąż, za którym szalałam latami? Teraz oddam go i jeszcze dopłacę.
                  Bierzesz?:)))))))
                  • viola2 Re: dzięki pajda 20.11.02, 11:57
                    nie mysle, ze tak nie było:)
                    a Twoj mąż... wysoki jest? i ma szczeke ładnie zarysowaną? jak tak to dawaj:)
                    • pajdeczka Re: dzięki pajda 20.11.02, 12:12
                      viola2 napisała:

                      > nie mysle, ze tak nie było:)
                      > a Twoj mąż... wysoki jest? i ma szczeke ładnie zarysowaną? jak tak to dawaj:)


                      Nie przyglądalam mu się dawno, bo ciekawe programy w TV puszczają, ale chyba
                      tak. Baby się za nim oglądają, a i u niektórych samców ma powodzenie.
                      Jeśli tylko na wyglądzie Ci zależy to jak najbardziej się nadaje, bo reszta do
                      dupy.
                      • viola2 Re: dzięki pajda 20.11.02, 12:28
                        wiesz, ze nie na wyglądzie. To był żart. Chacialam tylko rady jak sie od
                        niego "uwolnic"
          • pajdeczka Zgredziu 20.11.02, 11:21
            Gość portalu: grogreg napisał(a):

            > Kazdemu jest ciezko.
            >
            > Mnie na ten przyklad taka jedna na weekend wystawila do wiatru. I co?
            > I nic.


            Trzeba się było jednej czymać czyli mnie. A tak - masz to na co zasłużyłeś!
    • matrek viola 14.11.02, 11:36
      viola2 napisała:

      > bo jak???

      Proszę Cię, weź się w garść. Masz dla kogo żyć i nie pieprz głupot, ok ?
      Twoje życie nie kręci się wokół jednego kretyna. Tłumaczyłem Ci to już na 100
      sposobów, a Ty dalej swoje. Już 3 miesiące temu pisałem Ci, że gość jest nie
      warty stresu. Nie warty, rozumiesz ?
      • viola2 Re: viola 14.11.02, 11:41
        matrek napisał:

        > viola2 napisała:
        >
        > > bo jak???
        >
        > Proszę Cię, weź się w garść. Masz dla kogo żyć i nie pieprz głupot, ok ?
        > Twoje życie nie kręci się wokół jednego kretyna. Tłumaczyłem Ci to już na 100
        > sposobów, a Ty dalej swoje. Już 3 miesiące temu pisałem Ci, że gość jest nie
        > warty stresu. Nie warty, rozumiesz ?
        >
        ROZUMIEM , ROZUMIEm. Juz chyba to rozumiem, ale jestem samotna, smutno mi i
        czuje sie oszukana i wykorzystana.Nie mam siły, nie umiem, nie moge, to tak
        boli cholernie, ze chyba zdechne. I oczy tak szczypią i bolą...
        • matrek Re: viola 14.11.02, 11:55
          viola2 napisała:

          > ROZUMIEM , ROZUMIEm. Juz chyba to rozumiem, ale jestem samotna, smutno mi i
          > czuje sie oszukana i wykorzystana.Nie mam siły, nie umiem, nie moge, to tak
          > boli cholernie, ze chyba zdechne. I oczy tak szczypią i bolą...

          No tak, boli - wiem co czujesz. Chyba każdy przynajmniej raz przeżył coś
          takiego. No ale właśnie... przeżył. Rozumiesz co chcę powiedzieć ?
          Ten ból mija, a jeśli jeszcze ktoś jest tak atrakcyjny jak Ty, powinno być mu
          tym łatwiej przeżyć. Poszukaj wartości samej siebie, znajdź swoją wartość -
          wzmocnij swoje ego. Uświadom sobie co jesteś warta. Weź też pod uwagę przyczynę
          która spowodowała te "katastrofę". Przecież nie chodziło o Ciebie samą. Ty
          wiesz o co poszło, ja wiem, oboje wiemy że to nie Ciebie "odrzucił". Nie
          powinnaś więc czuć się "gorsza", a to już dużo w takiej sytuacji.

          Pies go w mordę lizał, zobaczysz, czy znajdzie lepszą...
          • viola2 Re: viola 14.11.02, 12:07
            matrek napisał:



            >
            > No tak, boli - wiem co czujesz. Chyba każdy przynajmniej raz przeżył coś
            > takiego. No ale właśnie... przeżył. Rozumiesz co chcę powiedzieć ?
            > Ten ból mija, a jeśli jeszcze ktoś jest tak atrakcyjny jak Ty, powinno być mu
            > tym łatwiej przeżyć. Poszukaj wartości samej siebie, znajdź swoją wartość -
            > wzmocnij swoje ego. Uświadom sobie co jesteś warta. Weź też pod uwagę
            przyczynę
            >
            > która spowodowała te "katastrofę". Przecież nie chodziło o Ciebie samą. Ty
            > wiesz o co poszło, ja wiem, oboje wiemy że to nie Ciebie "odrzucił". Nie
            > powinnaś więc czuć się "gorsza", a to już dużo w takiej sytuacji.
            >
            > Pies go w mordę lizał, zobaczysz, czy znajdzie lepszą...

            co ja pisze o oczach??? Serce mnie boli,pęka i mam juz jakies nerwobóle. MAtko,
            ze takie cos w ogole moze sie komus przytrafić. MAtrek, kochany jestes. Dzieki
            Tobie moje zdanie w koncu słusznie zmieniłam o nim. I mysle, ze to niedojrzały
            dupek. <Kurde, jak to boli, tak myslec o nim. Ale moglam juz wcześniej to
            skończyc. A ja taka naiwna, taka głuuupia, taka idiotka, i taaaka zakochanaa. A
            on co? zyl sobie wygodnie, bo ja i tak przeciez wszystko mu dam.
            O matko, az mnie trzesie jak pomyskle, jaki człowiek moze byc głupi. Tylko
            czemu tak długo to trwało??? No i teraz tak bardzo boli. Mimo wszystko. I
            kurcze siły mi brakuje, by robić cokolwiek:((
            >
            • matrek Powiem Ci dlaczego 14.11.02, 12:15
              viola2 napisała:
              >
              > co ja pisze o oczach??? Serce mnie boli,pęka i mam juz jakies nerwobóle.
              MAtko,
              >
              > ze takie cos w ogole moze sie komus przytrafić. MAtrek, kochany jestes.
              Dzieki
              > Tobie moje zdanie w koncu słusznie zmieniłam o nim. I mysle, ze to
              niedojrzały
              >
              > dupek. <Kurde, jak to boli, tak myslec o nim. Ale moglam juz wcześniej to
              > skończyc. A ja taka naiwna, taka głuuupia, taka idiotka, i taaaka zakochanaa.
              A
              >
              > on co? zyl sobie wygodnie, bo ja i tak przeciez wszystko mu dam.
              > O matko, az mnie trzesie jak pomyskle, jaki człowiek moze byc głupi. Tylko
              > czemu tak długo to trwało??? No i teraz tak bardzo boli. Mimo wszystko. I
              > kurcze siły mi brakuje, by robić cokolwiek:((
              > >

              Dlatego, że gdy jest się zakochanym nie widzi się sygnałów, które świadczą o
              tym, że coś jest nie tak. Nawet gdy pokazuje je ktoś z boku - tak jak ja
              wówczas - bardziej lub mniej świadomie odrzuca się je. Po prostu nie chce się
              przyjąć tego do wiadomości. Jesteśmy zakochani, wydaje się, że wszystko jest
              świetnie i podświadomie nie chcemy burzyć tego obrazu. To bardzo naturalne
              viola - w końcu każdy chce być szczęśliwy, każdy szuka szczęścia i chwyta się
              kurczowo nawet jego pozorów, a w tych przypadkach, gdy rzeczywistość zbyt
              jaskrawo narusza ten wyidealizowany obraz, chwytamy się nawet nadziei.
              • viola2 Re: Powiem Ci dlaczego 14.11.02, 12:20
                matrek napisał:


                >
                > Dlatego, że gdy jest się zakochanym nie widzi się sygnałów, które świadczą o
                > tym, że coś jest nie tak. Nawet gdy pokazuje je ktoś z boku - tak jak ja
                > wówczas - bardziej lub mniej świadomie odrzuca się je. Po prostu nie chce się
                > przyjąć tego do wiadomości. Jesteśmy zakochani, wydaje się, że wszystko jest
                > świetnie i podświadomie nie chcemy burzyć tego obrazu. To bardzo naturalne
                > viola - w końcu każdy chce być szczęśliwy, każdy szuka szczęścia i chwyta się
                > kurczowo nawet jego pozorów, a w tych przypadkach, gdy rzeczywistość zbyt
                > jaskrawo narusza ten wyidealizowany obraz, chwytamy się nawet nadziei.
                >
                Matrek, gdzie są tacy rozumni faceci jak Ty???
                gdzie są faceci co nie tylko ładna dupa (przepraszam) sie liczy, którzy
                poprostu potrafią być przyjacielem i kochankiem jednocześnie??? TAcy, którym
                można bezgranicznie zaufać, i zawsze na nich liczyc???????????????? są? wolni?

                Nie sądze...
                • matrek Re: Powiem Ci dlaczego 14.11.02, 12:24
                  viola2 napisała:

                  > >
                  > Matrek, gdzie są tacy rozumni faceci jak Ty???
                  > gdzie są faceci co nie tylko ładna dupa (przepraszam) sie liczy, którzy
                  > poprostu potrafią być przyjacielem i kochankiem jednocześnie??? TAcy, którym
                  > można bezgranicznie zaufać, i zawsze na nich liczyc???????????????? są?
                  wolni
                  > ?
                  >
                  > Nie sądze...

                  Są, są viola, zaręczam Ci.
                  Sam znam co najmniej kilku takich, chociaż... nie ma ideałów.
                  • viola2 Re: Powiem Ci dlaczego 14.11.02, 12:27
                    matrek napisał:


                    >
                    > Są, są viola, zaręczam Ci.
                    > Sam znam co najmniej kilku takich, chociaż... nie ma ideałów.

                    nie szukam ideałów, ale jak mozesz to podeslij mi jednego. JAkiegos wysokiego
                    fajniutkiego, milutkiego...
                    >
                    • matrek Re: Powiem Ci dlaczego 14.11.02, 15:38
                      viola2 napisała:

                      > matrek napisał:
                      >
                      >
                      > >
                      > > Są, są viola, zaręczam Ci.
                      > > Sam znam co najmniej kilku takich, chociaż... nie ma ideałów.
                      >
                      > nie szukam ideałów, ale jak mozesz to podeslij mi jednego. JAkiegos wysokiego
                      > fajniutkiego, milutkiego...
                      > >

                      To nie takie proste oczywiście. Viola, przestań myśleć o facetach, a sam się
                      znajdzie. Na drugi raz, miej jednak oczy szeroko otwarte.
    • kwik przyjdzie taki moment 14.11.02, 11:56
      ze zachce sie :)
      nie rozpaczaj, nie przezywaj i nie mysl, ze zyc sie nie chce... tylko zajmij
      sie czyms co lubisz/polubisz. pare chwil* minie jak z bicza strzelil!
      glowa do gory (razem z usmiechem:)

      ps. nawet jesli mialoby to byc pol roku.
    • anula73 Re: wciaz nie chce sie zyc... 14.11.02, 12:10
      Viola, nie poddawaj sie. wiem co czujesz, jeszcze nie tak dawno czulam sie tak
      samo, ale teraz jest lepiej. Badz silna! Jesli chcesz, mozesz napisac do mnie @.
      • viola2 Re: wciaz nie chce sie zyc... 14.11.02, 12:21
        anula73 napisała:

        > Viola, nie poddawaj sie. wiem co czujesz, jeszcze nie tak dawno czulam sie
        tak
        > samo, ale teraz jest lepiej. Badz silna! Jesli chcesz, mozesz napisac do mnie
        @

        chętnie. Dziekuje
        • liloom Re: wciaz nie chce sie zyc... 14.11.02, 14:39
          viola2 napisała:

          > anula73 napisała:
          >
          > > Viola, nie poddawaj sie. wiem co czujesz, jeszcze nie tak dawno czulam sie
          >
          > tak
          > > samo, ale teraz jest lepiej. Badz silna! Jesli chcesz, mozesz napisac do m
          > nie
          > @
          >
          > chętnie. Dziekuje

          a skad ty jestes? jestes gdzies daleko? nie mozesz gdzies pojechac/przyjechac
          zaszalec?
          • Gość: Vika Do Violi i Anuli :-) IP: *.ewave.at 14.11.02, 15:04
            liloom napisała:

            > viola2 napisała:
            >
            > > anula73 napisała:
            > >
            > > > Viola, nie poddawaj sie. wiem co czujesz, jeszcze nie tak dawno czula
            > m sie
            > >
            > > tak
            > > > samo, ale teraz jest lepiej. Badz silna! Jesli chcesz, mozesz napisac
            > do m
            > > nie
            > > @
            > >
            > > chętnie. Dziekuje
            >
            > a skad ty jestes? jestes gdzies daleko? nie mozesz gdzies pojechac/przyjechac
            > zaszalec?
            tez do mnie napisz Viola.przy okazji spytaj Anuli po co.-).Sprobuje pomoc:-))))
            • vika411 Re: Do Violi i Anuli :-) 14.11.02, 15:08
              Gość portalu: Vika napisał(a):

              > liloom napisała:
              >
              > > viola2 napisała:
              > >
              > > > anula73 napisała:
              > > >
              > > > > Viola, nie poddawaj sie. wiem co czujesz, jeszcze nie tak dawno
              > czula
              > > m sie
              > > >
              > > > tak
              > > > > samo, ale teraz jest lepiej. Badz silna! Jesli chcesz, mozesz na
              > pisac
              > > do m
              > > > nie
              > > > @
              > > >
              > > > chętnie. Dziekuje
              > >
              > > a skad ty jestes? jestes gdzies daleko? nie mozesz gdzies pojechac/przyjec
              > hac
              > > zaszalec?
              > tez do mnie napisz Viola.przy okazji spytaj Anuli po co.-).Sprobuje pomoc:-
              ))))
              Zapomnialam sie zalogowac.Przepraszam.Piszcie na @.
            • anula73 Re: Do Violi i Anuli :-) 14.11.02, 15:12
              Vikuniu, jutro do Ciebie napisze, z domu nie moge bo mi komp calkiem padl :-(((
              Napisz prosze co soe dzieje, bo Twoje maile sa jakies dziwne i lakoniczne :-(
              u mnie wszystko ok. musze leciec, pa! Jutro na pewno napisze, nawet gdybym
              miala w tym celu zostac dluzej w pracy! SLOWO!!!!
    • lalka74 Re: wciaz nie chce sie zyc... 14.11.02, 16:48
      Viola, przemyśl to wszytsko jeszcze raz i zastanów się czy naprawdę ten facet
      jest warty twoich nerwów, smutku i żalu. Wydaje mi się, że nie. A już całkiem
      niedługo znajdzie się taki, który będzie wart Twojej miłości. Pozdrawiam i
      trzymaj się mocno :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka