Dodaj do ulubionych

Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła...

13.02.06, 21:04
..przemocy czy molestowania przez obcego mężczyznę na ulicy?

Nie chcę pisać tu o gwałtach,bo to temat bardzo drażliwy i przykry,ale choćby
takie złapanie za pośladek przez mężczyznę przechodzącego obok.

Właśnie przeczytałam artykuł o tramwajowych podrywaczach i jestem przerażona.
Jak zachowałyście się w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • anxiety3 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:13
      doswiadczylam , np .tego, co podalas jako przyklad.
      Tp byl srodek miasta, a facet szedl z naprzeciwka mnie, mijajac poprostu
      wystawil reke i...
      Zatrzymalam sie, w pierwszej chwilii bylam tak oniemiala, on szedl dalej jakby
      nigdy nic. Jakas kobieta, ktora to widziala podeszla do mnie i powiedziala,
      zebym sie nie przejmowala, bo to zboczeniec.
      Inne sytuacje (zdarzenia w miejscach publicznych) np park, kiedy jacys faceci
      mnie zaczepiali, a akurat w poblizu nie bylo nikogo dla mnie byly b,ciezkie.
      Nigdu w zyciu do tej pory sie tak nie balam. Wyjscie? Jesli sie da, spokojnie
      isc dalej, nie zwracajac specjalnie uwagi, jesli nie, uciekac.
      ps.Wszystko mialo miejsce w dzien.
      • palmaniebieski Kupta se samochody. Bendzie bezpieczniej. 13.02.06, 21:14
    • sumire Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:15
      Owszem, doświadczyłam. Nie zareagowałam, za bardzo byłam zdumiona i przestraszona. Po prostu się oddaliłam szybkim krokiem. Gdyby mi się to przydarzyło jeszcze raz, pewnie bym wykręciła nadgarstek ;)
      • f_emmefatale Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:20
        Że też tacy ludzie po ziemi chodzą...tragedia.

        Umarłabym ze strachu gdyby jakiś palant mnie zaczepił w parku,a nie byłoby
        dookoła żywej duszy.
        • sumire Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:22
          Toteż ja nie uprawiam wieczornych spacerów :) taksówka pod same drzwi.
        • alpepe Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:23
          To właśnie twój strach i nieświadomość faktu, że tacy zboczeńcy chodzą po
          świecie czynią Cię ofiarą. Zacznij chodzić przez park ze śmiercią w oczach, to
          gwarantuję, nikt Cię nie zaczepi.
    • urbanchaos Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:22
      w tramwaju doświadczyłam,był straszny ścisk,czułam,ze ktoś cały czas coś za mną
      się dziwnie kręci,ale niczego nie podejrzewałam...wyszłam z tramwaju i koleżanka
      mi mówi,ze mam coś białego na kurtce...byłam w takim szoku,ze po prostu
      niezareagowałam...
      • f_emmefatale Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:25
        kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,57644,994666.html
        To ten artykuł.

        Piszą tu,że kobiety nie reagują...ze wstydu i z zażenowania.
        Moim zdaniem nie reagują,bo są poprostu w szoku.
    • oldbay Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:36
      Kiedyś szłam z koleżanką o dość duzym biuście i facet ją złapał za pierś.
      Obydwie stanęłysmy jak wryte, ona patrzyła na mnie, ja na nią i nas zatkało. A
      gość poszedł dalej.
      Gdybymnie była w szoku to bym coś chyba zrobiła lub powiedziała ale dopiero po
      kilku sekundach mogłam coś z siebie wydusić. Jego już wtedy nie było, bo
      spokojnie odszedł.
      -
      oldbay
    • khaki3 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:36
      Jakis miesiac temu w USC. Czekalam w kolejce do okienka, facet, ktory stal za
      mna doslownie macal mnie to pupie. Wiec sie odwrocilam i zapytalam go czy
      czegos szuka?

      I pamietam jakis rok temu wczesna wiosna, wracalam z siostra z basenu, facet na
      oko 35-40 lat zlapal za posladek mojej siostry. Zdazyla sie odwrocic i rzucic w
      goscia torebka.


      Kobiety nie reaguja ( w wiekszosci) bo sa w szoku. Czasem sie wstydza
      zareagowac, czasem sie boja. Teraz kursy samoobrony dla kobiet nie sa tak
      dostepne jak jakies 5 lat temu. A szkoda bo chcialabym zapisac sie na taki
      kurs. Wiedziec wiecej jak moge sie obronic w takich badz jeszcze gorszych
      sytuacjach.
      • f_emmefatale Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:50
        Jak zareagował facet,kktóremu zwróciłaś uwagę?
        Speszył się chociaż czy może rzyucił aroganckim spojrzeniem?
        • khaki3 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:53
          Speszyl? Hmm za duzo powiedziane, odwrocil wzrok w druga strone zlekka
          zazenowany. starsza kobietka, ktora stala za tym facetem powiedziala, ze
          widziala jak on "szukal" czegos na moim posladku. faceta zmusila sytuacja do
          opuszczenia USC. na szczescie bo chyba bym go tam zabila wzrokiem.
          • 1zeus1 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:55
            khaki3 napisała:

            > widziala jak on "szukal" czegos na moim posladku.

            pewnie tatuazu:)
            • khaki3 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:55
              Zastanawia mnie czy tez by bylo tobie tak do smiechu gdyby to twoja corke jakis
              facet po posladku macal. co bys zrobil? zartowalbys sobie tak?
              • 1zeus1 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 21:56
                khaki3 napisała:

                > Zastanawia mnie czy tez by bylo tobie tak do smiechu gdyby to twoja corke jaki
                > facet po posladku macal. co bys zrobil? zartowalbys sobie tak?

                W dziwny sposob i z dziwnymi szczegolami opowiadasz historie:)
                • khaki3 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:01
                  W kulturalny i nie obfitujacy w wyrazy, ktore nie musza sie tu znalesc. Osoby,
                  ktore to czytaja wiedza o co chodzi. Widocznie tobie trzeba z wulgaryzmami
                  pisac, twoim e-mailowym jezykiem, moze wtedy zalapiesz.
                  • 1zeus1 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:03
                    To moze spytam, czy bylas podniecona?:)
                    • khaki3 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:04
                      to moze ja odpowiem pytaniem:

                      czy ty bylbys podniecony faktem, ze twoja corke ktos macal?
                      • 1zeus1 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:05
                        khaki3 napisała:

                        > to moze ja odpowiem pytaniem:

                        > czy ty bylbys podniecony faktem, ze twoja corke ktos macal?

                        Odwal sie od mojej corki, to raz. Druga sprawa to twoja wizytowka moze
                        potwierdzac, ze to lubisz.
                        • khaki3 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:07
                          ale ja to obrazowo przedstawiam, zebys zrozumial czy to mile czy nie mile.


                          jak ty bys zareagowal gdyby to twoja corke jakis facet macal? podniecilbys sie?
                          jak bys sie zachowal? co bys sobie pomyslal?

                          a moja wizytowka widocznie na ciebie dziala skoro tak o niej ciagle pamietasz i
                          zyc nie mozesz jak mi nie wypomnisz.
                          • 1zeus1 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:08
                            Jakby moja corka zrobila sobie taka wizytowke, nie wiem co bym zrobil
                            • khaki3 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:10
                              a co bys zrobil gdyby ja jakis facet obmacal ? gdyby ja po posladkach dotykal?
                              gdyby jej zaproponowal seks w windzie? co bys zrobil? myslisz, zeby sie
                              podniecila?


                              wiesz co czasami zadajesz takie pytania, ze nie ma innego wyjscia trzeba je
                              postawic tobie, zebys sam zrozumial jakie walisz glupoty!

                              wiem wiem o mnie nie mozesz przestac marzyc i snic. a moja wizytowke zapewne
                              sobie wydrukowales i na scianie przykleiles, zebys mogl na dzien dobry i
                              dobranoc mnie widziec.
                              • 1zeus1 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:13
                                Podejrzewam, ze jakby tylko sprobowal to narobilaby wrzasku na caly tramwaj i
                                szybko by mu sie odechcialo.
                          • azazela Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:09
                            khaki odpusc sobie:

                            nigdy nie dyskutuj z debilem gdyż najpierw
                            sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona swoim doświadczeniem
                            • khaki3 Azazelo masz racje :)Pozdrawiam i serdecznosci :) 13.02.06, 22:11

                          • f_emmefatale Proszę pisać na temat wątku! 13.02.06, 22:09
                            Zeus...bez głupich wstawek. To wątek do kobiet. Zamilnij.

                            Proszę o ignorancję.
                            • messja Re: Proszę pisać na temat wątku! 13.02.06, 23:42
                              f_emmefatale napisała:

                              > Zeus...bez głupich wstawek. To wątek do kobiet. Zamilnij.
                              >
                              > Proszę o ignorancję.

                              chcialam tylko zauwazyc, ze tego obrzydliwego postu nie napisal zeus:

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=36750438&a=36756088
                              • khaki3 Re: Proszę pisać na temat wątku! 13.02.06, 23:44
                                Obrzydliwy? Przedstawilam mu sytuacje tak ,zeby zrozumial swoje glupie pytanie!
                                Faktycznie no taaaki obrzydliwy! Nie rozumial sensu calej rozmowy w momencie
                                kiedy mu "obrazowo" wytlumaczylam to chyba inaczej na to popatrzyl!
      • magnusg Takie kursy czesciej bardziej szkodza niz pomagaja 19.02.06, 15:49
        kobietom.Szkodza dlatego,bo kobiety nabieraja nieuzasadnionej pewnosci
        siebie,ze po takim kursie nic im sie nie moze stac.Kiedys czytalem o takich
        badaniach ofiar gwaltow z Anglii albo z USA(nie pamietam juz dokladnie).I wsrod
        tych ofiar byla tez grupa kobiet,ktore wczesniej braly udzial w kursach
        samoobrony.Okazalo sie,ze okolo 60% takich kursantek,ktore pozniej byly
        skonfrontowane z prawdziwa przemoca nie bylo w stanie nic zrobic. Byly agresja
        napastnikow tak przerazone,ze w wiekszosci przypadkow nawet nie byly w stanie
        krzyczec czy sie inaczej bronic przed gwaltem.Poprostu to jest cos innego kopac
        trenera na treningu,a obronic sie przed napastnikiem,ktory z pelna agresja
        rzuca taka kobiete o ziemie czy ja bije.Dwa rozne swiaty.Ja swojej kobiecie
        pokazalem co prawda tez kilka sposobow jak sie moze obronic w ostatecznosci
        przed napastnikiem(atakowac krtan,oczy itd),ale i tak jestem przekonany,ze
        najlepsza obrona dla kobiety jest ucieczka i unikanie nocnych spacerow po
        miescie samemu.
        • f_emmefatale Re: Takie kursy czesciej bardziej szkodza niz pom 19.02.06, 15:53
          Mnie kiedyś uczyli w szkole samoobrony. Dziewczyny miały lekcje samoobrony w
          ramach wychowania fizycznego..było to tak dawno,że nic już z tego nie pamietam i
          choć skutki tej nauki były widoczne na lekcji (ćwiczyłyśmy na napakowanym
          facecie od w-f'u i za każdym razem przewracałyśmy go na ziemię) to jednak już
          wtedy miałam pewność,że jak ktoś mnie zaatakuje to nie będę pamiętała z tych
          zajęć nic a nic.
    • jusytka tak, w windzie ... 13.02.06, 21:57
      Mieszkałam kiedyś w akademiku na VIII piętrze. Wsiadłam sobie do obszernej
      windy, a wraz ze mną jakis facet, na którego nie zwróciłam specjalnej uwagi.
      Nagle, zwrócił się do mnie i stwierdził, że ma ochotę na sex tu i teraz !!!
      Osłupiałam z przerażenie, ale na szczęście winda się zatrzymała (bo ktoś chciał
      wsiąść) i uciekłam.
    • azazela Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:04
      tak mialam kiedys taka sytuacje, facet uszczypna mnie w posladek,
      (potem sie zorientowalam ze to byl wloch oni podobnno tak maja:DD)
      w kazdym razie nie zareagowalam, najpierw bylam zbyt zaskoczona (jak on -obcy
      facet wogole smial dotknac mojego tylka!!!) a potem bylo juz za pozno na
      jakakolwiek reakcje - gosc zniknal

      jeszcze przez jakis czas jak o tym myslama to mna trzeslo,
      zalowalam ze go nie spoliczkowalam, palant jeden
    • bitch.with.a.brain Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:06
      na szczęscie nigdy mi się nie zdarzyło. widocznei wygladam zniechęcająco;)
      • bleman O tak...nawet bardzo ;-))))))))))))))))))))))0 13.02.06, 22:12

        • bitch.with.a.brain Re: O tak...nawet bardzo ;-)))))))))))))))))))))) 13.02.06, 22:14
          a masz jakieś wątpliwosc?;)
          • f_emmefatale Re: O tak...nawet bardzo ;-)))))))))))))))))))))) 13.02.06, 22:16
            :)
            • 1zeus1 Re: O tak...nawet bardzo ;-)))))))))))))))))))))) 13.02.06, 22:17
              Watek podobno o przemocy seksualnej w srodkach komunikacji, a bitch zacheca
              wygladem, pozornie zniechecajac... dziwne
              • bitch.with.a.brain Re: O tak...nawet bardzo ;-)))))))))))))))))))))) 13.02.06, 22:20
                ja tylko napisałam,że nikt mnei nigdy nie obmacywał,nie molestował,nie łapal za
                tyłek. Widocznie cos takich facetow ode mnie odstrasza.
          • bleman Re: O tak...nawet bardzo ;-)))))))))))))))))))))) 13.02.06, 22:19
            > a masz jakieś wątpliwosc?;)

            Jakieś mam ;-)
            • bitch.with.a.brain Re: O tak...nawet bardzo ;-)))))))))))))))))))))) 13.02.06, 22:27
              przypomniala mi sie jedna sytuacja:)Jechalam na rowerze pod górke i jakiś
              wiejski elegancik klepnął mnie w tyłek.Zwolnilam i jak przechodzil obok
              klepnelam go też.Fajnie,bo on mial białe spodnie a mnie sie rower caly dzen psul
              i kolesiowi odbila sie czarna reka na dupie:)A on chyba myslal,że ja tak z
              sympatii do niego:)
              • bleman Re: O tak...nawet bardzo ;-)))))))))))))))))))))) 13.02.06, 22:51
                Och jaka ty ejstes okrutna ;-))))
                • bitch.with.a.brain Re: O tak...nawet bardzo ;-)))))))))))))))))))))) 14.02.06, 10:22
                  po prostu jak pada deszcz a ja kilka razy muszę reperowac rower to zbiera sie we
                  mnei zła energia:)
    • nane1 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:18
      zdarzylo mi sie w autobusie, nawet tloku nie bylo, stoje i czuje jakas lape na posladku, nie wpadlam w poploch i nie zwialam tylko zwyzywalam faceta, dostal po ryju z otwartej i sam wysiadl na najblizszym przystanku,
      nikomu takich zdarzen nie zycze
      • f_emmefatale Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:21
        Gratuluję trzeźwości umysłu.

        Niesamowite ile dziewczyn napisało na ten temat..kurcze..to chyba naprawde dość
        powszechne.
        • nane1 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:26
          to nie do konca trzezwosc umyslu to wrodzona francowatosc na kolesi tego typu, nadaja sie jedynie do zgnojenia
    • carlabruni Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 22:25
      mnie kiedyś klepnął w tyłek chłopak, po czym nastąpił u mnie odruch
      bezwarunkowy i jegomość dostal liścia w twarz. pozdrawiam.
      • khaki3 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 13.02.06, 23:45
        Odruch? POwiedzialabym, ze zdrowy rozsadek. Ja pewnie bym z lekka spanikowala,
        i moja reakcja bylaby wylacznie wzrokowa. Nie mialabym odwagi uderzyc drugiego
        czlowieka.
        • carlabruni Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 14.02.06, 09:28
          taka jużjestem. powiem dokładniej. taki już ze mnie wysoko energetyczny typ;-).
          pozdrawiam.
    • miang Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 14.02.06, 09:25
      bluzgnełam na gnoja na ulicy az sie wszystkie moherowe babcie oburzyly ;)
    • hymen Najlepiej walczyć z chuligaństwem jako takim. 14.02.06, 09:27
      Mężczyzna mniej więcej czterokrotnie częściej jest obiektem agresywnego ataku
      na ulicy niż kobieta.
      • 1zeus1 Re: Najlepiej walczyć z chuligaństwem jako takim. 14.02.06, 09:35
        hymen napisał:

        > Mężczyzna mniej więcej czterokrotnie częściej jest obiektem agresywnego ataku
        > na ulicy niż kobieta.

        Czesto przez kobiete:)
      • f_emmefatale Re: Najlepiej walczyć z chuligaństwem jako takim. 17.02.06, 12:51
        hymen napisał:

        > Mężczyzna mniej więcej czterokrotnie częściej jest obiektem agresywnego ataku
        > na ulicy niż kobieta.

        Zgadzam się.
        Tyle,że nie chodzi mi o agresję jako taką.
        • hymen Re: Najlepiej walczyć z chuligaństwem jako takim. 17.02.06, 13:26
          f_emmefatale napisała:

          > Zgadzam się.
          > Tyle,że nie chodzi mi o agresję jako taką.

          Jedno z drugim jest ściśle ze sobą związane. Ta sama osoba, która bez skrupułów
          złapie jakąś dziewczynę za tyłek lub pojedzie sobie ręką po jej biuście w
          następnym autobusie w grupie obije jakiegoś dzieciaka czy faceta za to, że
          krzywo spojrzał. W tych wszystkich zachowaniach wobec kobiet udział prawdziwych
          zboczeńców, to znaczy takich, którzy ocierają się z tytułu jakiegoś
          chorobliwego pociągu płciowego do kobiet jest niewielki. Spora część tego typu
          wypadków jest też dziełem przypadku. Sam byłem świadkiem przypadku, gdy
          nieświadomy niczego facet wtykał teczkę między nogi współpasażerki i dostał za
          to niezły opieprz.
    • dzikoozka Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 14.02.06, 09:34
      Zdarzyło mi sie jakiś rok temu w tramwaju. Nawet siebie nie podejrzewałam, ze
      potrafie się publicznie wydrzeć :DDDD i faktycznie facet (właściwie młody
      chłopak) zwiał na pierwszym przystanku. Nie czułam żadnego zażenowania tylko
      siekłość, że jakić p...t śmie mnie dotykać.
      • hymen Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 14.02.06, 09:37
        dzikoozka napisała:

        > Zdarzyło mi sie jakiś rok temu w tramwaju. Nawet siebie nie podejrzewałam, ze
        > potrafie się publicznie wydrzeć :DDDD i faktycznie facet (właściwie młody
        > chłopak) zwiał na pierwszym przystanku. Nie czułam żadnego zażenowania tylko
        > siekłość, że jakić p...t śmie mnie dotykać.

        :))
        I tak powinno być. Gdybyś nie zareagowała w podobny sposób jego agresja
        wzmogłaby się. Stałby się coraz bardziej natarczywy.
    • ryfka84 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 14.02.06, 10:31
      Mnie mijali kiedyś podpici mężczyźni (ładnie powiedziane) i jeden mnie złapał
      za tyłek. Zamachnęłam się, ale nie trafiłam, bo się odsunął, co tylko wywołało
      salwę ich śmiechu. Brrr... Głąbów jest od cholery.
    • alpepe Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 14.02.06, 10:36
      no właśnie, dlatego ja o tym nie napisałam :p
      • 1zeus1 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 14.02.06, 10:38
        alpepe napisał:

        > no właśnie, dlatego ja o tym nie napisałam :p

        Spod alpepe nie, ale spod wielu innych, jak widac na zalaczonym obrazku:)
    • lilarose Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 14.02.06, 10:53
      Zdarzyło mi się pare razy w tramwaju, że jakiś stojący za mną w tłoku mężczyzna
      zaczynał sie o mnie ocierac. Najczęsciej byłam zbyt zaskoczona, żeby
      zareagować. Ale widziałam scenę, jak panna głośno objechała ocieracza, zrobiło
      mu się głupio i wysiadł na najbliższym przystanku.
    • harriet_makepeace Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 14.02.06, 11:08
      dlaczego?
    • hymen A ja doświadczyłem molestowania kobietuy 14.02.06, 11:12
      w tramwaju. I to nie jeden raz. Zwykle wchodzi taka baba do autobusu czy
      tramwaju i pierwsze co robi, to kładzie cycki na moich plecach. Nigdy nie
      wyzwałem babska. Pewnie to mój błąd.
      • harriet_makepeace Re: A ja doświadczyłem molestowania kobietuy 14.02.06, 11:12
        taki niski jesteś? ;-)
        • hymen Re: A ja doświadczyłem molestowania kobietuy 14.02.06, 11:14
          harriet_makepeace napisała:

          > taki niski jesteś? ;-)

          No, plecy mam na odpowiedniej wysokości. :) Czasem w ogóle się niczego nie
          spodziewając siedzę sobie przy oknie.
          • harriet_makepeace Re: A ja doświadczyłem molestowania kobietuy 14.02.06, 11:16
            a one cię od tyłu zachodzą i ci kładą biust na ramionach... biedactwo...
            • hymen Re: A ja doświadczyłem molestowania kobietuy 14.02.06, 11:17
              harriet_makepeace napisała:

              > a one cię od tyłu zachodzą i ci kładą biust na ramionach... biedactwo...

              No przecież nie wszystkie. Jakby tak każda, to byłby problem.
              • harriet_makepeace Re: A ja doświadczyłem molestowania kobietuy 14.02.06, 11:28
                no a gdzie ja napisałam że wszystkie? tylko te, które Cię molestują.
                Zastanawiam się, czy ma to związek z tymi nalepkami z napisem "Ustąp miejsce" i
                odpowiednimi rysunkami... ;-)
                • hymen Re: A ja doświadczyłem molestowania kobietuy 14.02.06, 11:39
                  harriet_makepeace napisała:

                  > no a gdzie ja napisałam że wszystkie? tylko te, które Cię molestują.
                  > Zastanawiam się, czy ma to związek z tymi nalepkami z napisem "Ustąp miejsce"
                  i
                  >
                  > odpowiednimi rysunkami... ;-)

                  Myślisz, że tym swoim biustem dają mi do zrozumienia, że im ciężko? Zwykle
                  zrywam się z miejsca i natychmist jestem z powrotem w nie wbity słowami, nie,
                  nie trzeba, ja teraz wysiadam. Po czym jedzie babsko pięć przystanków. Muszę
                  się kiedyś wydrzeć, ale ostatnio rzadko jeżdżę tego typu środkami lokomocji.
                  • harriet_makepeace Re: A ja doświadczyłem molestowania kobietuy 14.02.06, 11:40
                    może lubią jak je prosić ;-)
                    • hymen Re: A ja doświadczyłem molestowania kobietuy 14.02.06, 11:48
                      harriet_makepeace napisała:

                      > może lubią jak je prosić ;-)

                      Może i lubią. Ale jak zbytnio się je prosi to od razu czerwone jak burak się
                      robią. Łatwo wtedy torebką zarobić. Z kobietą nigdy nic nie wiadomo. Ależ
                      proszę, ależ nie trzeba, ależ proszę, cham i łup.
          • rosa_de_vratislavia Dobra rada.... 14.02.06, 17:50
            hymen napisał:

            >>
            > > taki niski jesteś? ;-)
            >
            > No, plecy mam na odpowiedniej wysokości. :) Czasem w ogóle się niczego nie
            > spodziewając siedzę sobie przy oknie.

            Dobra rada:
            Ustępuj kobietom miejsca w tramwaju/autobusie/metrze. Wtedy napierający w
            tłoku ludzie, nie będą ich wpychali na Twoje plecy.
            R.
            • hymen Re: Dobra rada.... 15.02.06, 10:39
              rosa_de_vratislavia napisała:

              > hymen napisał:
              >
              > >>
              > > > taki niski jesteś? ;-)
              > >
              > > No, plecy mam na odpowiedniej wysokości. :) Czasem w ogóle się niczego ni
              > e
              > > spodziewając siedzę sobie przy oknie.
              >
              > Dobra rada:
              > Ustępuj kobietom miejsca w tramwaju/autobusie/metrze. Wtedy napierający w
              > tłoku ludzie, nie będą ich wpychali na Twoje plecy.
              > R.

              Dobrymi radami piekło jest wybrukowane. Skoro się nie spodziewałem, pewnie
              pustawo w pojeździe było.
    • merwinka Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 14.02.06, 11:39
      Ciekawa jestem, czy mozna takiego gnoja jakoś prawnie ukarać? Czyli np.
      zadzwonić na policje od razu, albo cos? Czy państwo w jakiś sposób chroni
      kobiety przed takimi zboczeńcami?
      Pamiętam sytuację, jak na pływalni jakiś koleś złapał mnie pod woda za tyłek i
      uciekł. Pierwsza moja reakcja : szok i osłupienie. Przez chwilę stałam
      osłupiała, ale po chwili sie juz otrząsnełam, podpłynęłam do kolesia, wyzwałam
      od zboczeńców i przywaliłam z liścia, koles spłonił się jak burak i w sekunde
      uciekł z pływalni. W każdym razie byłam w szoku.

      Chętnie zgłosiłabym takie cos na policję, gdybym tylko była pewna, że sprawa
      nie zostanie zbagatelizowana.
      • sadelko_pimpka Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 14.02.06, 15:22
        Ja tez sie dolaczam-niestety nie jest to przypadek jednorazowy.Podobne sytuacje
        zdarzyly mi sie na ulicy ( dwie w jasny dzien ) trzy razy plus raz w pociagu.Do
        przedzialu wszedl starszy mezczyzna-zignorowalam go ze wzgledu na wiek
        (myslalam,ze w tym wieku juz mi z jego strony nic nie grozi),nawet przez
        chwile rozmawialismy na temat szkoly,zaczal mnie obmacywac-szkoda slow.Niestety
        jestem osoba raczej niesmiala i cicha(sprawiam tez takie wrazenie),wiec pewnie
        dlatego tego rodzaju sytuacje mi sie przytrafialy.Wydaje mi sie(ale to juz
        tylko moj wlasny osad),ze mniejsze szanse na tego rodzaju rzeczy maja kobiety
        sprawiajace wrazenie pewnych siebie,pyskatych,ubrane lub umalowane
        wyzywajaco.Gdzie zreszta przeczytalam,ze ofiarami kilkurotnyvh przestepstw
        sexua;nych ( i nie tylko) sa z reguly tzw.szare myszki.
        • promyk.rosy Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 14.02.06, 16:34
          Najgorzej jest, gdy stoisz w potwornie zapchanym autobusie, ludzi wokół tłum i
          wtedy czujesz że dobiera się do ciebie jakiś ocieracz, odwracasz się a tu wokół
          sami faceci, wszyscy patrzą w okno ze znudzoną miną, udając że wszystko jest w
          porządku i którego z nich z liścia uderzyć? losować? czy zabawić się w wyliczankę?
    • ofelia1982 ja niestety:( 15.02.06, 13:30
      tak, mi to sie zdarzylo 3(!) razy! moze Was to pocieszy - nie w Polsce, tylko w
      Rzymie, a tam naprawde wiecej psycholi po ulicach chodzi. 3 faceci w przeciagu
      4 m-cy ocierali sie swoim PRZYRODZENIEM (bleee) o mnie, korzystajac oczywiscie
      ze scisku w metrze/autobusie..za pierwszym razem myslalam, ze moze mi sie
      wydaje,bo przeciez jest tak tloczno, ze nie ma miejsca.za drugim juz bylam
      pewna i sie gwaltownie odsunelam i spojrzalam facetowi w oczy (speszyl sie). a
      za 3-cim razem odwrocilam sie o 90 stopni tak by co najwyzej przy probie
      otarcia sie mogl zawadzic o moj lokiec:)straszne..
      • krolowamarysienka Re: ja niestety:( 15.02.06, 15:16
        Ja natknęłam się na ekshibicjonistę-zboczeńca w zeszłe lato...usiadł zamną w
        autobusie....iiiii...przystąpił do dzieła....myślałam,że
        zwymiotuję...popatrzyłam na niego wzrokiem mordercy i wyszłam...a fuuuuuuu...
        • kalina81 Re: ja niestety:( 15.02.06, 15:45
          jak mnie to spotkało pierwszy raz miałam 12 lat chyba i byłam w takim szoku,
          wzburzeniu i obrzydzeniu, że nie mogłam dojść do siebie kilka tygodni. Kiedy
          przekonałam się, że faceci czują się bezkarni w tym zaczepianiu wzrosła we mnie
          tak agresja w stosunku do nichj, że już nigdy nie stałam jak ciele.
          Przede wszystkim zawsze idąc ulicą mam w dłoni twardy przedmiot (najczęściej
          komórka), przywalenie samą kobiecą pięścią bardziej boli kobietę zazwyczaj, a
          juz z czymś w dłoni daje porządną nauczkę. A na basenie też się znalazło paru
          odważnych do macanek, z tego akurat nie jestem dumna, ale podtopiłam dwóch czy
          trzech kolesi za takie końskie zaloty.
          Nie odpuszczam nigdy takiego zachowania, boję się tylko...sama siebie, w końcu
          mnie dupną za przekroczenie obrony koniecznej:/
          • sadelko_pimpka Re: ja niestety:( 15.02.06, 16:56
            Agresja ( takze tylko slowna ) nie zawsze jest mozliwa w kierunku zboka.Na te
            cztery razy, ktore opisalam zareagowalam w sumie tylko raz-powiedzialam
            facetowi,zeby sie odczepil. I co? Nic,wraz z kolega tylko mnie zwyzywali mocno
            (balam sie, na szczescie szybko znikneli na terenie jakiejs posesji) A co ma
            zrobic kobieta,ktora jest fizycznie duzo slabsza od zboka ( szczupla,niska
            np.ja)??Przydaloby sie,aby ktos w koncu zajal sie tym tematem solidnie (chocby
            nawet w szkolach na lekcjach wychowawczych ) Naprawde bardzo duzo dziewczyn i
            kobiet pada ofiara tego rodzaju zbokow i bynajmniej nie jest to sprowokowane
            ubiorem czy specyficznym miejscem(np.dyskoteka) Wiekszosc dzieje sie w bialy
            dzien, na ulicach,osiedlach, autobusach.
    • wiktoryna25 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 15.02.06, 16:10
      w autobusie - facet polozyl dłon na mojej piersi i lekko scisnal( zrobil to tak
      szybko i zaraz po tym wysiadł ze nawet nie zdazylam nic powiedziec )
      w metrze - facet "przytulał sie " do mnie ...jak tylko sie odsuwalam,on
      przesuwal sie za mna ... gdy sie zorientowalam,ze to nie przypadek,a facet robi
      to celowo,odwrociłm glowe i dosc glosno powiedzialam: " przytul sie zboczencu
      do drążka " ..odsunał sie natychmiast,zapanowalo lekkie poruszenie a facet
      czmychnał na nastepnej stacji ...
      • ofelia1982 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 15.02.06, 18:30
        no wlasnie..najczesciej sie jest jeszcze w szoku i nie zdazy sie nic
        zrobic..porazka tacy faceci. moja kolezanka ma baaaaardzo duze piersi, do tego
        jest bardzo ladna (szczupla,piekna twarz) i faceci wrecz notorycznie ja
        obmacuja..z tym, ze ona ma ciety jezyczek wiec umei sobie radzic w takich
        sytuacjach
    • kowianeczka69 Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 15.02.06, 18:31
      Ja doswiadczyłam, niestety wiele razy. Nie wiem co oni sobie mysla zboczency,
      to że nie mialam z przodu zebów to wcale nie oznacza, że ja z tych co to lubią.
    • ural100 tak 15.02.06, 21:32
      raz złapanie za nogę, raz suty klaps w pupę i trochę częściej komentarze o
      wiadomej treści
    • dorianne.gray Re: Czy któraś z kobiet tu obecnych doświadczyła 16.02.06, 02:10
      Kiedyś w knajpie jakiś szczeniak bawił się łapiąc dziewczyny za pośladki -
      trafił w koncu na mnie. Odwróciłam się i niewiele myśląc złapałam go za
      klejnoty (przy jego dwóch kumplach) i patrząc mu prosto w oczy zapytałam, czy
      mu się to podoba. Zbladł, zamurowało go i powiedział, że nie. Po czym wszyscy
      wyszli.

      ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka