Gość: renia
IP: *.athens.access.acn.gr
03.12.02, 12:34
"Moj stary jest fizolem i chodzi do roboty ubrany jak lajza" - Cytat z
Pajdeczki, na temam jej meza. Panowie, kto chcialby, zeby jego zona
(rownoczesnie surowa i sprawiedliwa matka waszego jedynego potomka) tak sie o
nim wyrazala? Co sie mysli o zonie, ktora tak mowi o swoim mezu , w dodatku
publicznie? Jak ocenic kobiete, ktora toleruje faceta ubranego jak lajza, w
dodatku ubranego tak do roboty? Skoro ona tak wypowiada sie o swoim mezu
publicznie, to jakie slownictwo leci za zamknietymi drzwiami ich szczesliwego
gniazda? Jak dobrze wychowac dorastajacego syna nazywajac w ten sposob jego
ojca?