w_kropce
11.03.06, 16:52
odzywa sie do "mojego" faceta po dwóch latach od kiedy go zostawila i się
przymila... on jeszcze nie wie o co jej chodzi ale jest juz zestresowany i ma
problem. sytuacja dla mnie conajmniej dziwna..on chce miec czas na
przemyslenie<?!!?> sprawy. powiedzialam ze odchodze, a on na to ze powinnam
go zrozumiec, ze powinnam pokazac mu ze mi na nim zalezy itp.. dla mnie to
chore..tez tak uwazacie, czy wrecz odwrotnie?