Dodaj do ulubionych

Chcę od niego odejść

30.03.06, 21:35
Już tak nie mogę, kompletny brak zainteresowania moją osobą z jego strony zmusza mnie do podjecia tego kroku,chociaz ciężko mi. Jestesmy razem 5,5 roku, mieszkamy razem od 3 lat, może to przyzwyczajenie z jego strony, wygoda, myśl, że ja zawsze bedę i nic nie trzeba robić sprawia, że rzeczywiście czuję sie niepotrzebna, niezauważana, że nie zależy mu na mnie. Woli spędzać wolny czas sam, wychodzi sobie gdzieś, chociaz ja jestem w domu, albo siedzi przed kompem. Ja też zaczęłam sama chodzić do kina, organizuję sobie zajęcia, bo gdy coś mu proponuję, np basen, czy saunę to on mówi, że nie wie, zobaczymy a i tak z tego nic nie wychodzi. Nie wiem może on mnie po prostu nie lubi, ale podobno kocha. Nie stara sie utrzymywać naszej relacji, stoimy w miejscu. Gdy o tym mówię, twierdzi ze przesadzam. Nie wiem, może kogoś ma? Seks też tak rzadko i szybko, bez namietności, zaangażowania. To wszystko takie płytkie. Nie pamiętam kiedy ostatnio coś dla mnie bezinteresowanie zrobił, chociazby głupią herbatę. Ja uważam, ze ma mnie dość, znudziłam sie mu chyba, nie chce być ze mną, dlatego odchodzę. Potrzebuje wsparcia.
Obserwuj wątek
    • nikita696 Re: Chcę od niego odejść 30.03.06, 21:38
      to dobra decyzja, a na niego może podziała jak kubeł zimnej wody:)
      odejdz poki sie nie znienawidzielisci:)
      • katrinea Re: Chcę od niego odejść 30.03.06, 23:26
        ja tez mysle poczekac jeszcze jakis czas i poprostu zobaczyc co czas przyniesie
        i za bardzo niebrac wszystkiego do glowy bo tez niema sensu przezywac ale coz
        moze zrobic skoro jestesmy takie delikatne i wrazliwe na kazde zlo,musimy byc
        silne pozdrawiam jeszcze raz.
    • katrinea Re: Chcę od niego odejść 30.03.06, 21:45
      witam cie moja kochana no coz co moge ci poradzic mam ten sam problem jestesmy
      ze soba 5 lat amieszkamy razem jakies 1.5 roku ale niestety klocimy sie o byle
      bzdety,oczywiscie jak ja go gdzies prosze moze wyjdziemy gdzies to mowi ze jest
      zmeczony a za jakies kilka dni wychodzi ze swoim braciszkiem na piwko czy
      cos,albo siedzie przed komputerkiem nawet niepamietam kiedy bylismy gdzies
      razem,niestety ostatnio powiedzial mi kilka nieciekawych slow wiec tez
      zastanawiam sie nad tym co ty,choc ciezko jest odejsc od faceta po takim czasie.
    • aczemubynie Re: Chcę od niego odejść 30.03.06, 21:52
      poszukaj siły w sobie nikt nie podejmie za Ciebie decyzji a jesli on podejmie
      bedzie ci jeszcze gorzej,ja w niedziele zakonczylam zwiazek,długi burzliwy
      dałam mu szanse nie wykorzystał jej cos we mnie pękło i nie mogła dłuzej tak
      zyc,spokojnie bez emocji i z kompletntym zaskoczenim dla niego,długo
      dojrzewałam do tej dezyzji bo rok,pokazałam mu swoja siłe i stwierdziłam ze JA
      nie chce tak dłuzej zyc,bo co z moimi potrzebami,nie zyje przeciez za kare. Zy
      cie jest takie krótkie To był szok dla niego poniewaz wydadawało mu sie ze moge
      bez konca dziwgac to co on mi narzuci,skonczyło sie...odeszłam,mam
      przewage,poniewaz to ja zadecydowałam o swoim życiu ileż można nianczyc
      faceta..skoro ci źle zrób jak czujesz.Potem daj sobie troche czasu zdystansuj
      sie bedziesz tesknic to naturalne ja tesknie ale wiem ze podjełam słuszna
      decyzje,jesli sama o siebie nie zadbasz nikt tego nie zrobi jesli sama nie
      bedziesz sie szanowac nie wymagaj szacunku dla siebie od niego,na to sie
      godzisz i to dostajesz!powodzenia
      • katrinea Re: Chcę od niego odejść 30.03.06, 21:59
        anajgorsze jest to ze wtym momencie szukam pracy i nic mi niepomaga dla
        znajomych jest wstanie stanac na glowie i niewiem co jeszcze ale jak ja cos
        potrzebuje to moge zapomniec bo jak mowi ciagle czegos wymagam od niego ale to
        chyba jest normalne bo to jest moj facet on zarowno tez cos wymaga ode mnie,moze
        mam jakis problem z glowa ale niemowcie ze niemozna niczego oczekiwac od drugiej
        polowki.
        • skorpionek_maly Re: Chcę od niego odejść 30.03.06, 22:29
          Hej, nie martw sie. Ja wlasnie przechodze to samo. Jestemy razem 3,5 roku, od
          1,5 mieszkamy razem. Odchodze. Jest ciezko, sa lzy, sa wspomnienia. Ale wiem,
          ze tak bedzie lepiej. Trzymaj sie! Bedzie ok. Ja w to wierze :-)
        • katrinea Re: Chcę od niego odejść 30.03.06, 23:00
          czy macie cos takiego tez bo ja boje sie odejsc boje sie zostac sama ,boje sie
          powiedziec ze to juz koniec, moze dlatego ze to jest takze przyzyczajenie,tak
          jak ty mowisz sa wspomnienia,sa dobre i zle chwile,ktore chcialabys zeby zostaly
          na dluzej zebyscie mieli co wspominac razem,easy come easy gone.
    • olek_creative to ja juz wolę sie z żadną nie wiązać :) 30.03.06, 22:38
      strace 3-4 lata a ona mi powie, że odchodzi - za stary potem już będę aby
      znaleźć nową kobietę :(


      a Tobie wertus6 polecam kilka wyjsć:
      - odejdz i zobacz czy to coś zmieni, czy będziecie potrafili bez siebie
      funkcjonowac, poznaj nowych ludzi, jeśli stwierdzicie, ze nowe znajomości nie
      daja wam więcej niż wasza to powrót :)
      - wyślij na jego GG linka do tego forum
      - zaprenumeruj z góry na cały rok Playboya, Forme itp :) jednym słowem
      edukacja - człowiek całe życie się uczy :)
    • anna9616 Re: Chcę od niego odejść 30.03.06, 23:10
      I ja zbieram sily. Ktos polecil mi kiedys ksiazke: Robin Norwood, Kobiety, ktore
      kochaja za bardzo, poradnik Rebis. Jeszcze nie czytalam, na obczyznie ciezko
      dostac :o\ Jak to razniej, kiedy wie sie, ze jest nas wiecej :o)
      U mnie co prawda sytuacja wyglada nieco inaczej. Czuje sie kochana, ale on po
      prostu jest genialnym klamca i aktorem, o czym swiadczy to co odkrylam, niestety...
      Ale to, ze potrafi o kobiete dbac i sprawic, by czula sie jedyna bardzo
      utrudnia takie decyzje, dlatego tak mi ciezko. Potrafi sprawic, ze nie wierze w
      to co jest, ze tak powiem, "namacalne". A to gorzej niz wkradajacy sie do zycia
      chlod. Dlatego nie bede sie spieszyc. Odejde, kiedy bede gotowa w 100%, kiedy
      bol i zal odejscia bedzie mniejszy niz niechec do niego. Zaskocze. Trzymajcie
      sie dziewczyny!
    • kiwi291 Re: Chcę od niego odejść 30.03.06, 23:41
      szybciutko go zostaw!zobaczysz swiat w innnych barwach. Szkoda twojego czsu i
      zycia dziewczyno
      • katrinea Re: Chcę od niego odejść 31.03.06, 00:02
        trzeba wszystko przemyslec dokladnie zeby niezalowac,wsumie niema czego zalowac
        skoro naslucham sie tyle zeczy od niego,ze mam problem zglowa,ze ciagle mu
        dokuczam,ze jest zmeczony i ze niechce sluchac zadngo gadania nad uchem,moze
        faceci poprostu nierozumia kobiet i mysla ze jak maja wolne wdomu i siedza przed
        glupim kompem nam to wystarczyze oni poprostu sa,apotem ida do pracy zeby
        zarabiac pieniadze bo to jest dla nas tak zero przyjemnosci mysla ze sa panem i
        wladca ja juz kurcze niewiem co myslec,zjednej strony chcialabym go zostawic az
        drugiej sie boje sama bez niego to nie fer.
        • kiwi291 Re: Chcę od niego odejść 31.03.06, 00:40
          sluchaj! to dopiero pocztek! daj sobie spokoj poki nie jest za pozno. Nie ma
          nad czym sie zastanawiac . ten gosc ma zapedy! Nie mysl o nim ! Ty jestes
          najwaznijsza i to tobie ma by dobrze. A nie jest.Czyli cos nie tak. Na nim sie
          swiat nie konczy.
    • netka6666 Re: Chcę od niego odejść 31.03.06, 08:16
      Dobra decyzja, nie bój się, że będziesz sama. Nawet nie masz pojęcia jak silne
      potrafimy wtedy być. Najgorzej jest gdy chcesz przeczekać złe chwile i dajesz
      jeszcze czas temu związkowi. Nagle orientujesz się, że młodość i najlepsze lata
      przeciekły Ci przez palce a Ty czujesz sie jak ptak w klatce. Nie warto. A
      swoją drogą terapia szokowa przynosi dobre efekty. Może dopiero wtedy mu sie
      oczy otworzą. A jak nie to też dobrze. Czas leczy rany. A później spotkasz
      kogoś, z kim będziesz szczęśliwa. Ja tak zrobiłam. I nie żałuję. Przetrwałam
      ciężkie chwile ale sie opłacało. Co nas nie zabije to nas wzmocni. Powodzenia:)
      • katrinea Re: Chcę od niego odejść 31.03.06, 10:41
        pewnie masz racje wtym co napisalas akceptuje go taki jaki jest ale czasami jest
        mi naprawde przykro wychodze np.gdzies ze znajomymi pytaja sie gdzie on jest
        mowie niby wpracy nieprawda jest juz wdomu i to sie powtarza dosc czesto prosze
        go i nic moze i lepiej narazie mysle zrobic tak wsumie sytuacja jest teraz
        miedzynami taka nierozmawiamy ze soba choc czasami on napomknie cos ja tam moze
        odpowiem,byc niezalezna od niego robic co chcem wpelni,niezwracac uwagi na
        niego,moze wtdy otworzy choc lekko oczy ajak nie to juz jego sprawa.
    • ozna Re: Chcę od niego odejść 31.03.06, 10:17
      No cóż Twój związek wygląda jak zwykłe przeciętne małżeństwo, w większość
      wkrada się nuda, wybór między filmem a seksem nie jest już oczywisty,
      przytulenia coraz mniej. A facet uważa,że wszystko jest w ok, kocha i nie
      wiem czego się czepiamy. przecież na przykład siedzi w domu - no i co że przed
      komp. przecież jest.
      Ja już wiem, że faceci mają inną logikę niż my , nie muszą mówić,że kochają
      przecież są z nami, to powinnyśmy wiedzieć, nie. Po co gadać o czym kolwiek
      skoro to i tak nic nie zmnienia. Po co kwiatki po 7 latach znajomości jak na
      urodziny można kupić coś bardziej praktycznego od kwiatka który zdechnie za 2
      dni.

      Moje zdanie jest taki - jeśli go kochasz to akceptuj go takiego jakim jest,
      jeśli przestaniesz - to wtedy odejdz - nie będziesz cierpiała.
      A swoją drogą czy po kilku latach znajomości my dla tych swoich "okropnych"
      facetów jesteśmy takie jak na początku znajomości ?
      Wiecznie uśmiechnięte, akceptujące spóźninko, siedzenie przed tv, czy wyjścia z
      kolesiami, nagle chcemy ich mieć na własność. Niestety (!) nie da się i to już
      wiem, chociaż oczywiście też się buntuję, wściekam i płaczę - ale wiem też już
      że i tak nic nie zmienię - mogę odejść ? Po co w następnym związku po 3 latach
      będzie tak samo i to wiem na 100 % z atopsji, niestety.
    • yomajka Re: Chcę od niego odejść 31.03.06, 13:40
      ja też tak mam , jestesmy razem 6 lat , mieszakmy ok 5- i tez jest czasem nudno
      i mnie sie wydaje,ze on nie widzi, ze ma gdzieś... Ale wiecier co ? to jest
      tak, jak Ozma napisała- iina LOGIKa i sposób myślenia. Oni widzą,
      zauważają,naprawdę - ale nie mówią, nie komentują. Można się ciskać i
      wsciekać ,ale czasem warto spojrzeć z dystansem - czy nie ma rzeczy, które
      jednak świadczą o miłości ????Takie małe rzeczy, albo coś, co wychodzi w praniu
      i udawadnia,ze on jednak słucha i SŁYSZY...Mnie tez wkurza momentami,
      dobrze ,że broni nie mam, lopaty etc :)
      A jesli chodzi o to,że kazdy ma swoje zajęcia- no to chyba dobrze, nie ? Ja np
      lubie iśc sama na basen, bo latam na 6 rano, wszystko mam " wyliczone " , potem
      zmykam do pracy.a on jest powolny, nie ma tyle "ikry " , choć pływa 100 razy
      lepiej, dłużej i szybciej... A seks - warto odswieżać, tylko musi się chcieć...
      • ade1 Re: Chcę od niego odejść 31.03.06, 14:15
        powinnas jak najszybicej od niego odejsc pozniej bedzie juz tylko gorzej i
        trudniej. mam nadzieje ze nie macie dzieci- bo wtedy sprawy sie komplikuja
    • maretina uciekaj!/nt 31.03.06, 14:21

    • kontika82 Re: Chcę od niego odejść 31.03.06, 15:09
      Zauwazylyscie, ze wszystkie MIESZKACIE z facetem..?
      • kontika82 Re: Chcę od niego odejść 31.03.06, 15:11
        Sorry za szybki mi sie kliknelo:)
        ja chce powiedziec, ze za duzo facetom dalyscie. bujalyscie sie z nim latami,az
        koles juz totalnie NIC nie musial robic.po co sie oswiadczac skoro panna
        mieszka juz nim i zdaje sie byc przywiazana?zyc nie umierac. ja tego bledu nie
        popelnie..
        • ozna Re: Chcę od niego odejść 31.03.06, 15:30
          sorry sorry ja mieszkam z facetem który jest moim mężem
          Ale tak jak mówiłam ten typ tak ma :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka