Dodaj do ulubionych

od lat w tym samym związku

17.04.06, 00:43
pewnie gdzies juz był tu poruszany taki temat, ale nie moge sie do kopac,
wiec. Jestem z facetemod 7 lat i jest to jedyny facet w moim zyciu. Kocham go
strasznie, a jednak zdarza mi się zamarzyć, żeby ktos mnie poderwał,
rozkochał i pokazal, ze w innymzwiazku tez moze byc fajnie. Czuję się winna,
myśląc tak... tez tak macie?
Obserwuj wątek
    • nikosik Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 00:45
      ne mylismy o nim...
      • misia-pysia1 Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 00:50
        mnie to normalnie wkurza, jak moje koleżanki się rozkochuja, podniecaja, a ja
        jak w starym małżeństwie: obiad, kapcie, telewizor i do spania!
        • nikosik Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 00:52
          do psania? ocj chyba nie:))))))))))))))))))))mezusia w oborty:)
          na spacer, na impreze, moze chatka czy namiot w gorach:P
          • misia-pysia1 Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 00:55
            to nawet nie mężus jeszcze, a już obrastamy rutyną...a na domki w górach nie
            mamy czasu niestety. Ale to raczej chodzi o te "motyle w żołądku", pierwsze
            pocałunki, spacery za rękę..mmm...i co ? juz nigdy tak nie będzie??:/
            • boberekk1 Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 01:10
              no, ja tez tak mam - rutyna i motyle gdzieś odfrunęły niestety!czasami zdarza mi
              się myśleć - czy warto to ciągnąc a potem mi za te myśli, a potem znowu -
              zastanawiam się, czy nowy związek rozmotylił moje życie...eh zycie,,,
              • misia-pysia1 Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 01:12
                jakos to wszystko jest nietak pomyślane! czemu człowiek się nie może po prostu
                zadowowlić tym, co ma, tylko jak głupi raz na jakiś czas musi jakąś świeżyznę
                przeżyć. Ja nie wiem, jak ludziom się udaje zyć ze sobą po kilkadziesiąt lat i
                nie mieć wątpliwości...
                • kafkaf Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 01:23
                  ja też nie wiem, czy to jest możliwe. mam za sobą dłuuugi staż - i jestem z Nim
                  bi kocham- tak mi się wydaje. ale czasem nachodzą mnie dziwne myśli - i nie
                  chodzi o swieżyznę, tylko raczej o srarszyznę, tj. tęsknie za kimś kto był ważny
                  w moim życiu dawno temu i zastanawiam się jakby było z nim? najgorzej gdy
                  odezwie się czasem telefonicznie, mówi milo i niby oboje wiemy, ze to stara
                  historia - to potem zastanawiam się, czy nie rzucić wszystkiego w cholerę i nie
                  zacząć jeszce raz? a może właśnie to była miłość mojego zycia? i co wtedy?
                  • misia-pysia1 Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 01:33
                    no i ja właśnie, chyba z obawy, że kiedyś bym się czuła dokładnie tak jak Ty
                    teraz, wciąz wierzę, że to ma sens. Pomimo tego, że jestem młoda i że to jedyny
                    facet, jakiego miałam. I ktto nam, biednym kobietom, powie, które decyzje są
                    dobre?
                    • kafkaf Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 01:41
                      właśnie,decyzje...czasem czuję się jak w piosence"bo ja jestem proszę pana na
                      zakręcie...". miło mi, ze choć trochę mnie rozumiesz bo nawet moim przyjaciółką
                      wydaje się chwilami, ze ja zmysły postradałam.potem te wyrzuty sumienia - ze
                      przecież stały partner, że to, ze siamto. a moze lepiej zaryzykować i spróbować
                      odnaleść tamtą chwile z dawnych lat? ale czy mam pewność ze On też wciąż o mnie
                      mysli w kategoriach wspolnej przyszłości? a przecież mój obecny facet jest
                      wspaniały i czuły i czego ja właściwie chcę? ja jakaś dziwna jestem...
                      • misia-pysia1 Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 01:49
                        ja z tym moim obecnym facetem rozstawałam się wiele ray, ale nigdy nei
                        przestałam myśeć o nim "z sentymentem". Za każdym razem wracaliśmy do siebie i
                        zawsze było to cudowne, ale powiem Ci, że do dziś nie wiem, czy wracaliśmy do
                        siebie z przyzwyczajenia, czy z prawdziwej miłości. I myślę, ze się już nie
                        dowiemy. I chyba nie da się o woelkiej milości tak po prostu zapomnieć, zawsze
                        coś zostaje, nawet jesli ktos, z kim zyjesz jest cudowny. Sama mam ochotę
                        czasem na sprawdzeni naprawdę, co by było gdyby...zawsze wydaje mi się to takie
                        niewinne. ale chyba mamy zbyt wiele do stracenia...a może nie, może właśnie w
                        życiu trzeba być odważnym??
                        • kafkaf Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 01:55
                          a my nigdy nie rozstawalismy sie chociaż powodów bylo często tysiące.moze to
                          właśnie ten brak odwagi, moze to wspomniane przyzwyczajenie? a może...dlaczego
                          nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania? fajnie byloby mieć taką kule magiczną
                          o zobaczyć-co by bylo, gdyby...
                          • kafkaf Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 02:02
                            no i jeszcze jedno, teraz wiem że to była właśnie WIELKA MIŁOŚĆ mojego zycia.ale
                            dziś też kocham mego obecnego faceta, tylko jakoś inaczej...
    • 36mayfair Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 03:13
      Nad zwiazkiem trzeba pracowac, bo inaczej umrze. O wiele latwiej jest zaczynac
      ciagle nowe znajomosci, niz pielegnowac stara. Taki wieloletni zwiazek bedzie
      jednak glebszy, oparty na przyjazni, a nie tylko namietnosci. Mysle, ze duzo
      ludzi czujac nude w zwiazku szuka podniet poza nim zamiast pomyslec jak ozywic
      dawna namietnosc.
      • ewa_lamia Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 10:26
        A ja myślę, że to dziwne, że skoro kochacie swoich partnerów i jesteście tego
        pewne, chodzą Wam po głowie takie rzeczy. Cos musi być jednak nie tak skoro
        tęsknicie za czymś czego nie macie. Gdybym ja była w związku z facetem, ale
        jeszcze nie był on moim mężem a miałabym inną alternatywę (np. ktos z
        przeszłości, kto jak któras z Was pisała dzwoni i wspomina to co było) to
        powaznie bym sie zastanowiła nad swoim życiem. Wiem to łaczy sie z ryzykiem,
        ale pozostanie z tym obecnym tez jest swego rodzaju ryzykiem tylko mniejszym.
        Ja tez bałam sie ryzykowac w życiu, a dziś mam męża, z którym nie jestem
        szczęśliwa. Zanim został moim mężem miewałam różne rozmyslania, ale pozostałam
        przy nim, bo wydawało mi sie dokładnie tak jak Wam. Dzisiaj już wiem, że jestem
        gotowa na ryzyko, które stoi u moich drzwi i zrobie to, bo jestem młoda i nie
        chce tylko marzyć i tęsknić! Pozdrawiam
        • kafkaf Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 10:48
          witam dzięki za dodanie odwagi - ryzyko też stoi u moich drzwi i zbieram się w
          sobie. jestem w tej lepszej sytuacji, że nie mam męża i tak myślę że to już
          ostatni dzwonek. ale znając życie - dojdę do tego co Ty- mąż, brak szczęścia. a
          może nie dojdę? i znowu rozterki...a mój Miły właśnie wstał, zjemy obiad i dziś
          pewnie Przeszłość nie da o sobie znać...buziaki dla wszystkich. oj, przydałby mi
          się kubeł zimnej, dyngusowej wody na głowę...
          • ewa_lamia Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 11:25
            Ja też tak wiele razy myślałam, ze kubeł zimnej wody by sie przydał, ale
            okazuje się, że wtedy nie myślałam o sobie tylko o tej drugiej osobie, czyli
            włączały sie wyrzuty sumienia i niestety żal kogoś. Nie ma nic gorszego i
            bardziej mylnego, bo wczesniej czy później przejzysz się w lustrze wody w tym
            kuble i stwierdzisz "zmarnowałam młodośc". Zamiast szaleć, kochać byc kochaną i
            cieszyć sie miłością ja tkwiłam przy kimś, owszem, dobrym, opiekuńczym ale
            kompletnie beznamietnym:(Nie wiem jak jest u Ciebie, ale jesli tak masz to
            zmiataj szybko, zwłaszcza jak masz z kim i do kogo. Smacznego sniadanka
            światecznego życzę :)
            • kafkaf Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 11:55
              witam w klubie.i owszem - dobry, opiekuńczy, ale brakuje tego - czegoś...na
              pozór - wszystko gra, wspólne zycie, wspolni znajomi i tak od wielu lat. wle jak
              najdzie mnie taka refleksja - to stwierdzam, ze jednak czegoś mi brak, podobnie
              jak Urszuli w piosence:bobrzy ludzie mówią mi - wszystko jest ok. ale nie wiem
              czy stać mnie na tyle, by sie dbudzic wreszcie i zmiatać? a może wymyslam, a
              może jakaś glupia jestem? widzę jednak, ze z tego co piszesz ewka - to im dłużej
              tym gorzej. a jak okaże się, ze ten za kim tęsknie jest wspaniały bo juz tyle
              lat pozostaje w kwestii marzeń tylko? a w rzeczywistości - jest obcym mi
              człowiekiem? za chwilę oszaleję. a może Go kocham? ale przecież obecnego też -
              tylko inaczej. ewka, a Ty juz podjęłas decyzje?
              • ewa_lamia Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 12:25
                kafkaf, ale skaczemy z tych topików :-D tego czy ten drugi będzie lepszy nigdy
                sie nie dowiesz dopóki nie zaryzykujesz w tym tkwi sęk. Ale co lepsze twkic w
                czymś sprawdzonym, ale nie do konca satysfakcjonującym czy zaczynanie od nowa
                czegoś co przynajmniej na starcie wierzysz, że jest lepsze, bo dostarcza Ci to
                czego potrzebowałas. Zawsze jest opcja, ze bedziesz porównywć, możesz nawet
                zapłakac po czasie, ze tamten (ktorego bys zostawiła) nie zachowałby sie tak
                czy tak w danej sytacji. Ale za to nie jest z nim nudno. To bardzo trudny
                temat, bo to zycie własnie. Ja ma za sobą kilka lat malżenstwa i kilka dołów z
                powodu braku satyswakcji. Robie sie coraz bardziej drazliwa, zniecierpliwiona,
                a przez to czasami nie do zniesienia dla otoczenia. Po dłuuugich rozmyslaniach,
                wiem, ze z tym mężczyzna nie bede szczesliwa, albo bedzie to tylko pozorne
                szczescie, bo dylematy i niespelnione pragnienia, niemoznośc rozwiniecia
                skrzydeł, zawsze beda wracały i dopadały i wszytsko bedzie sie zaczynało od
                nowa. Dojrzałam do decyzji i teraz tylko czekam na impuls, a ten juz puka do
                drzwi ;)
                • kafkaf Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 12:33
                  szkoda, ze nie mieszkamy natym samym osiedlu...bo twoje opowieści to jak odbicie
                  mego życia...i przyznaję od dawna z nikim tak mi się dobrze nie
                  rozmawiało.wiesz, jak to jest- przyjaciólki oceniają, znajome będące w związkach
                  patrzą na mnie jak na czuba. a tu się okazuje, że takie potyczki z losem to
                  istotnie trudna sprawa. szkoda tylko, ze nie jestem na forum często i szkoda, że
                  tak późno Cię poznałam...
        • misia-pysia1 Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 12:44
          to fajne, co napisałaś...ale myślę, że każda z nas musi sama przejść przez taką
          lekcję, żeby zobaczyć, jak by ło naprawdę. A niestety wiem, ze człowiek jest
          wten sposób zbudowany, że często lubi nie dostrzegać tego, co ma, a trawa za
          płotem zawsze zdaje się by c bardziej zielona. Dlatego nie ma sensu pochopnie
          podejmować decyzji-serca w odpowiednim czasie powie, co trzeba zrobic:) tak
          mysle przynajmniej:)
    • kafkaf Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 12:40
      ale apropos marazmu i niespełnienia - kiedy to odkryłaś? zawsze towarzyszyło Ci
      poczucie, że to nie to? bo ja boje się przyznać, ale chyba u mnie właśnie tak
      było...a potem przyszło przyzwyczajenie, wspólne zycie i tak trwam...a potem
      znów pojawiła się Przeszłość. i nie ma Go na codzień, nie widujemy się, ale gdy
      zadzwoni to szaleję, a potem wyrzuty i tak w kółko.
      • misia-pysia1 Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 12:51
        a ja Wam cos opowiem:) w zeszłym roku poznałam faceta, strasznie mi się
        podobał, wydawął mi się ideałem. Przy okazji zaczelo nam sie psuc w związku,
        wiec zostawialm mojego faceta (jak pisałam rozstawalismy sie miliony razy-
        oczywiscie on nie wie, ze dla innego go zostawilam, zreszta nie do konca to tak
        bylo, ale dla uproszczenia uznajmy, ze tak). W kazdym razie wydawalo mi sie, z
        znowu jestem zakochana pierwszy raz od tak dawna, ale nistety nie...jak juz
        doszlo do konkretow okazalo sie to kompletną klapą, czego nie omiewszkałam mu
        powiedzieć. Zeszłam się ze swoim chłopakiem mądrezjsza o to, że trawa za płotem
        nie jest bardziej zielona. Ale neistety każdaz nas musi sie o tym przekonać
        sama...
        • ewa_lamia Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 13:13
          kafkaf! nigdy nie mów, ze cos przyszło za późno, zabrzmiało strasznie, czyzbys
          juz zdecydowała, ze nic w swoim zyciu Ci sie nie nalezy? A co do tego czy ja
          mialam takie wrazenie..owszem i tez nigdy sie do tego nie przyznawałam, nawet
          przed soba, tzn w dniu slubu, zeby bylo wszytsko jasne, wiedzialam ze to co
          robie to najlepsza rzecz, bo mialam nadziej, mnóstwo nadziei, ze to zmieni nas
          i ansze zycie, ale sie pomyliłam. Niestety wiekszosc ludzi postrzega swiat w
          kolorach biało czarnych nie zauwazając odcieni szarości i własnie takie
          mowienie , że trawa za płotem jest zielensza jest dowodem na to (przepraszam
          misio-pysio1 jesli Cie uraziłam). Mysle, ze te przyjaciółki i znajome o ktorych
          kafkaf wspominasz sa albo szczesliwe w swoich zwiazkach i przez to nie
          rozumieje Ciebie, albo malo wymagające, a przez to nieświadome stad takie
          zdziwinoe, ze Tobie sie cos poprzestawiało. Ja w ten sposób stracilam
          przyjaciółke, raz jej sie zwierzyłam skarcila mnie, "probowala sprowadzic na
          ziemie" no i już nie jest moja przyjaciółka, Juz nic jej nie mówie.
          • ewa_lamia Re: od lat w tym samym związku 17.04.06, 13:16
            haha, a skad pewnośc, ze nie mieszkamy na tym samym osiedlu? ja bym poszla
            dalej, mysle ze nawet w tym samym miescie nie mieszkamy, choc moze szkoda:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka