rzulw
23.12.02, 11:07
Jak wiecie, na jakiś czas się "autuję" z Polski...niestety.
Ponieważ zawszę rozważam wszelkie ewentualności, pomyslałem też o tym, aby w
razie jak by mnie gdzieś "wciełło", był ktoś w kraju, kto mógł by badź
udzielić o mnie informacji, bądź takową odebrać.
Oprócz "Viki411" i "Maruchy1", którzy w Polsce nie mieszkają, nie mam nikogo,
komu mógłbym powieżyć takie zadanie... oprócz dwóch osób, które wiedza i mogą
wiedziec o mnie wszystko. Jest to "Damazy1" i "Justynafopo". Oczywiście
dotyczy to również "Viki" i Maruchy"
Przepraszam, że tu z takim jakimś wyjechałem, ale:
"przezorny zawsze ubezpieczony"
wpisza się tutaj, żeby "w razie co" wiadomo było, kogo powiadomić, lub zapytać