26.04.06, 11:56

piesek zdechl?


Tysiace hipotez, setki nieprzespanych godzin z przysrubowanym zadem do
fotela, tepy wzrok wbity w monitor. I nagle niczym w Pasji Gibsona (zreszta
kiepskim filmie) organizm z tkanki lacznej a moze i rozlacznej bierze i
zmartwychwstaje (celem podarpania sie po wlasnym zadzie, glowie i odwrocenia
sie na drugi bok).

Co robia tworcy hipotez, dogmatow ulepionych z psiego gowna?

Czmychaja jak szczury na odglos buta czlowieka, ktory zrobil krok w
zaszczurzonej piwnicy. Ale szczury to madra gadzina. Czlowiek wezmie kilo
kartofli (juz przekopiowal co lepsze) i wyjdzie zamykajac za soba drzwi.
Szczury wypelzna, gdy zgasnie swiatlo, by znow w swoich szczurzych
mozdzdzkach rozwijac szczurze hipotezy o bycie i niebycie, az do momentu, gdy
czlowiek znow zejdzie do piwnicy po kartofle....

Hehehe. A jednak podludzie i to na wlasne zyczenie!

M.S.

Obserwuj wątek
    • grogreg Re: dlaczego 26.04.06, 12:12
      Nie wiem co masz w tej piwnicy, ale nie pal tego wiecej.
      • mathias_sammer Re: dlaczego 26.04.06, 12:37
        Heheheh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka