kamila72 31.12.02, 19:36 ...mężczyzny który jest rozwodnikiem, ja mam męża i dziecko.Mój romans trwa dwa miesiące.Męzczyzna ten , jest kolegą mojego męża, spotykamy sie raz w tygodniu u niego.Ja nie mam zadnych wyrzutów sumienia ze to robię. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: marucha Re: Jestem kochanką...... IP: *.12.14.vie.surfer.at 31.12.02, 19:39 No to wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Jestem kochanką...... 31.12.02, 19:43 dziękuję bardzo, Tobie również życzę tego samego! Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: Jestem kochanką...... 31.12.02, 19:44 kamila72 napisał(a): > Ja nie mam zadnych wyrzutów sumienia ze to robię. może on będzie miał, ale to już jego problem ;) Ciekawszego nowego roku Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Jestem kochanką...... 31.12.02, 19:48 aankaa napisała: > > może on będzie miał, ale to już jego problem ;) > Ciekawszego nowego roku JEST MI Z NIM JAK NA RAZIE DOBRZE,nie wiem co będzie , jak to sie skończy, czy maz sie dowie, na razie nic nie wiem.I nie chce wiedzieć, zyje chwila i ciesze sie nia.I nie sadze żeby on mial wyrzuty sumienia, jest starszy , doświadczony...ma 36 lat, takiego kogos potrzebowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Jestem kochanką...... IP: *.acn.pl 31.12.02, 19:48 aankaa napisała: > kamila72 napisał(a): > > > Ja nie mam zadnych wyrzutów sumienia ze to robię. > > może on będzie miał, ale to już jego problem ;) > Ciekawszego nowego roku My też sobie nie robimy... Zaraz przyjda goście, a ja w papilotach :) Aniu szczęśliwego nowego roku :) Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Xanatos, 31.12.02, 19:50 nie zapomnij zmyć maseczki z twarzy !!! miłej zabawy, najlepszego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renia Re: Jestem kochanką...... IP: *.athens.access.acn.gr 01.01.03, 02:06 A ja tak sobie mysle moze w 2003 sobie jakiegos kochanka znajde? trzydziecha na karku, trzeba cos zrobic z tym zyciem osobistym, nie? Tez wszystkiego najlepszego wszystkim strasznie poprawnym monogamistom i tym co moja kochanki/ów tez. Dwa tysiace i trzy buziaki od Reni Waszej kochanej :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon E tam, jaka kochanka? Zwykla qrwa. One tez nie IP: 219.240.32.* 01.01.03, 02:31 maja wyrzutow sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Uwazaj Leonku na slowa.... 01.01.03, 11:59 nie jestem k........, czemu tak sadzisz nie znajac mnie i nie znajac powodów dla których zostałam kochanką? Z tego co wiem, zwykła k........ bierze pieniążki za to co robi, ja robie to z całkiem innych powodów.Facet z którym sie spotykam daje mi to czego nie dostaje od męża.Przekroczyłam już " trzydziestkę ", dalej jestem fajna laską, faceci na mnie dalej zwracają uwagę.Gdybym była k...., robiłabym to częscie j i z wiekszą liczbą facetów, jednak nie bawi mnie to.Taka sytuacja w której jestem podoba mi się, jak na razie jest ok,czuję sie jeszcze bardziej atrakcyjna, dowartościowana, mąz mi tego nie daje od lat, uwaza ze jak jestesmy razem to nie nalezą mi sie komplementy , pochwały itp .A ja tego bardzo potrzebuję.! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re: Uwazaj Leonku na slowa.... IP: proxy / 219.240.32.* 01.01.03, 15:26 kamila72 napisała: > nie jestem k........, czemu tak sadzisz nie znajac mnie i nie znajac powodów > dla których zostałam kochanką? Z tego co wiem, zwykła k........ bierze > pieniążki za to co robi, ja robie to z całkiem innych powodów.Facet z którym > sie spotykam daje mi to czego nie dostaje od męża.Przekroczyłam już " > trzydziestkę ", dalej jestem fajna laską, faceci na mnie dalej zwracają > uwagę.Gdybym była k...., robiłabym to częscie j i z wiekszą liczbą facetów, > jednak nie bawi mnie to.Taka sytuacja w której jestem podoba mi się, jak na > razie jest ok,czuję sie jeszcze bardziej atrakcyjna, dowartościowana, mąz mi > tego nie daje od lat, uwaza ze jak jestesmy razem to nie nalezą mi sie > komplementy , pochwały itp .A ja tego bardzo potrzebuję.! Qrwy to tez fajne laski i faktem jest ze TY SIE SPRZEDAJESZ. Nie wazne czy za pieniadze czy za cos innego. Jestes qrwa i to jest fakt ktory nie podlega dyskusji. Masz jednego stalego klienta,on ci cos daje a ty otwierasz swoje krzywe giry. Jestes wg.mnie qrwa. KOCHANKA?:) To brzmi dumnie heheh. Komplementy,pochwaly,dolary. Co to za roznica? Sprzedajesz sie i tyle. Ale co ja mowie, qrwy przynajmniej nie oklamuja siebie i innych. Wiec sorry, przepraszam wszystkie prostytutki. Ta oklamana,pusta idiotka musialaby nad soba popracowac zeby sie qrwa stac. Narazie jest zwykla dziwk@. Odpowiedz Link Zgłoś
azzizi Re: Uwazaj Leonku na slowa.... 03.01.03, 01:30 Mocno to ujołeś, ale trudno się nie zgodzić. Biedna, nieświadoma kobietka. Może było zostawić jej te złudzenia, bo napewno w środku ona czuje, że robi źle. Odpowiedz Link Zgłoś
filut Re: Uwazaj Leonku na slowa.... 03.01.03, 08:16 kamila72 napisała: Z tego co wiem, zwykła k........ bierze > pieniążki za to co robi, ja robie to z całkiem innych powodów.Facet z którym > sie spotykam daje mi to czego nie dostaje od męża. Nie oceniam Twej autoreklamy nt. swego postępowania. Ja tylko w kwestii merytorycznej. Pieniązki bierze prostytutka. Prostytutka to zawód. Qrwa to charakter. Racjonalnie postępując, powinnaś pójśc z mężem do seksuologa, aby nauczył się dostarczać Ci tego co uzyskujesz "na boku". Prawdopodobnie z mężem zostaniesz na długie lata. Podobno jednak najlepszy mąż to g..o w porównaniu z najgorszym kochankiem. Życzę samych rozkoszy i utrzymania związku formalnego. Fil Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: Jestem kochanką...... 01.01.03, 10:40 A ja jestem kochanką mojego męża, jest człowiekiem dojrzałym , jest nam ze sobą dobrze i nie mamy wyrzutów sumienia. Nasz romans trwa już 5 lat. Nie boję się, że mąż się dowie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ayme1 Re: Jestem kochanką...... IP: *.ppp.get2net.dk 01.01.03, 11:00 ja tez jestem kochanka czlowieka ktory jest mezem mojej kolezanki.to trwa od paru miesiecy , ale znalismy sie dluzej jako przyjaciele.z poczatku traktowalam to niepowaznie,potem powaznie, ale on zaangazowal sie do tego stopnia ze przedwczoraj wyprowadzil sie od niej,do mieszkania kolegi ktory wyjechal.wcale tego nie chcialam ,na moje obawy odpowiada ze jego malzenstwo to pomylka i ze tak planowal to zrobic juz wczesniej.kolezanka nic o mnie nie wie ,on chce zebym powiedziala jej o mnie i o nim -a ja uwazam ze to wszystko jest za nagle, za szybko jestem w szoku,zal mi kolezanki a on na to mowi ze mam skrupuly jak male dziecko...i ze jestem jego wielka miloscia.ja mam 32 lat, on jest 11 lat starszy.nie potepiajcie kochanek -byc kochanka to pieklo ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fikuska dlaczego ty a nie ona? IP: *.devs.futuro.pl 01.01.03, 11:37 dlaczego ty jestes jego miloscia ,? co dajesz mu takiego czego ona mu nie dawala? milosc ,seks ,jestes ladniejsza o co chodzi ciekawia mnie motywy dla ktorych faceci zostawiaja jedne kobiety dla innych? moze gdyby z toba zyl ,ty bys byla jego zona to teraz by znudzony odchodzil do niej ,mowiac jej ze jest miloscia jego zycia...a nie ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re: Jestem kochanką...... IP: proxy / 219.240.32.* 01.01.03, 15:30 Gość portalu: ayme1 napisał(a): > ja tez jestem kochanka czlowieka ktory jest mezem mojej kolezanki. Sypiasz z jej mezem i jeszcze jestes taka BEZCZELNE aby o niej pisac "moja kolezanka." To jest twoja definicja przyjaciela? Kolejna tania dziwka. Tfu, bym ci splunal w twoja glupia facjate, na wiecej nie zaslugujesz karaluchu. Odpowiedz Link Zgłoś
pwrzes Re: Jestem kochanką...... 01.01.03, 16:10 Anonimowy dzieciaku. Widac ze nic nie wiesz o zyciu, jestes wspanialy i masz/miales jedna partnerke/dziewczyne/sympatie przez cale zycie ? LOL. Widocznie wyznajesz zasade 3K, ale (puk puk) to sie zmienilo. Jak nie potrafisz zaspokoic i usatysfakcjonowac pod _kazdym wzgledem_ kobiety to tylko twoj problem. Na dodatek "odwazniak" schowany za proxy. Jeszcze jedno - zajrzyj do slownika kolezanka to nie to samo co przyjaciel. Mors Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Jestem kochanką...... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.03, 16:31 Szczerze mnie zbulwersowala reakcja Leona. Co Ty sobie wyobrazasz? Jesli nei podoba Ci sie, ze kobiety wybieraja swoj sposob na zycie i maja kochankow to nie musisz tego czytac. A co moze liczysz na to, ze jak wyzwiesz 2 czy 3 panie od qrew to zapobiegniesz temu, ze Ciebie ktos zdradzi?? Moze po prostu odpusc sobie czytanie tego watku, bo wiele do niego nei wnosisz a robisz przykrosc wszystkim pozostalym obrazajac panie, ktore pisza o swoich emocjach. pozdrawiam serdecznie dziewczyny:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Jestem kochanką...... 01.01.03, 19:23 Nie wiem kim jest naprawdę Leon, nie przejmuję sie tym co o mnie pisze.Przypuszczam, ze jest to albo kobieta która mi zazdrości że mam męża i kochanka ;-)i jestem atrakcyjna albo po prostu jakis gówniarz który lubi sobie anonimowo pobluzgac w necie bo gdyby zrobił to w realu to by porządnie dostal za to w morde.Ale niewazne,na pewno nie jest to prawdziwy , wartościowy mężczyzna.A moze to jakiś koles ktory ma za soba przykre przezycia, jakas kobieta ( może żona??? )" dała mu po rogach " i stąd ta ostra reakcja na moją osobę? Kim bys nie byl Leonku to pamiętaj o jednym- nie nazywaj ŻADNEJ kobiety kurwą dopuki jej nie poznasz.Ja nie uważam, żeby to co robię było kurestwem.I nie zabieraj wiecej głosu w wątku który ja założyłam . Nie życzę sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arth Re: Jestem kochanką...... IP: *.acn.pl / 10.64.6.* 01.01.03, 21:35 Nie obraź się, Kamilo, ale pozwolę sobie zauważyć jedną rzecz: zdecydowana większość tych, którzy zakładają nowy wątek (nie tylko na tym forum) po prostu pisze coś o sobie, czasem króciutko, wystarczy jedno zdanie, i nie podaje powodu DLACZEGO to robi, tzn CZEGO oczekuje od innych forumowiczów. Później pojawiają się (skrajne czasem) wypowiedzi, na które pojawia się riposta: '' Odczepcie się, nie mam zamiaru słuchać waszych wypocin, nie potrzebuje waszych rad '' etc... --- przepraszam.. po co więc to wszystko? skoro mówisz: "Taka sytuacja w której jestem podoba mi się, jak na razie jest ok,czuję sie jeszcze bardziej atrakcyjna, dowartościowana (..)" to po co ten wątek? chyba nie po to, zeby wysłuchać pochwał czy to mężczyzn- potencjalnych-kochanków, czy to kobiet, które znalazły się w podobnej sytuacji? Tak bowiem wynika z twoich wypowiedzi. Niestety, tak jest zwykle w przypadku tego typu wątków. Forum kojarzy mi się bardziej z wymianą opinii na konkretny temat, wielostronną dyskusją, a nie z tego typu " wyznaniami ", które w gruncie rzeczy są jedynie kolejną formą "dowartościowywania się", drogą do zaspokojenia potrzeby akceptacji etc... Nie mówię, że złe jest samo poszukiwanie akceptacji w otoczeniu, wręcz przeciwnie. Rzecz w tym, by uszanować zdanie innych, którzy mają pełne prawo do wygłaszania opinii w miejscu do tego przeznaczonym... ;) Nie krytykuję, ale doradzam. Sam też mam problemy ze związkami. Jeśli mam być szczery, nie potępiam "instytucji" kochanki/kochanka, nie mam nic przeciwko temu, aby nieszczęśliwa z dotychczasowego związku kobieta poszukiwała "lepszego szczęścia", zaspojenia swoich potrzeb... To normalne, że człowiek dąży poprawienia swojego bytu, chce cieszyć się z życia, a nie cierpieć latami tylko ze względu na konieczność przestrzegania pewnych "reguł" wynikających z obyczajów, szczególnie naszego kraju (ale to już temat na innych wątek). Ciekawi mnie DLACZEGO, Kamilo. Odpowiedz szcerze, proszę. I nie obrażaj tych, którzy Ciebie obrażają, gdyż to do niczego nie prowadzi. Chociażby ze względu na ich niewiedzę, czy - po prostu - brak doświadczenia życiowego. Pozdrawiam i życzę bezkonfliktowego rozwiązania "sprawy". Arth. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rufus Re: Jestem kochanką...... IP: *.cpe.quickclic.net 01.01.03, 22:21 Jak ty tak spokojnie mozesz nam otym pisac,idziesz do tego swojego kochanka tam sie mu oddajesz,razem ze wszystkimi pieszczotami,wlewa Ci do srodka swoja sperme,a moze gdzie indziej tez,i ty jakby nigdy nic przychodzisz do domu,i nastawiasz przez kilka nastepnych dni dupe mezowi!,nie kurwa to ty nie jestes,bo te to robia legalnie,tys jest chora i twoj zwiazek jest chory,ofiara jest tu twoj maz,zycze Ci zebys dostala takiego kopa w dupe w tym nowym roku,zebys leciala jak szmatai spadla z lomotem,Twojemu mezowi zycze zelaznych nerwow i zelaznego zdrowia,jasnosci umyslu i slusznych decyzji kiedy Cie wykopie z domu,niech mu lza w oku nigdy sie nie zakreci!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Jestem kochanką...... 01.01.03, 22:36 To co piszesz to prawie sama prawda.Wiem , ze moj zwiazek jest chory i mi przez to padło na głowę.Mój mąż jest oschły,zapracowany, nie przytula mnie , nie zwraca się do mnie nawet po inmieniu tylko bezosobowo, nie głaszcze, nie rozmawia nawet......I jak myslisz, ktora kobieta wytrzymałaby w takim zwiazku? Maz utrzymuje mnie , ja nie pracuje, on jest na dość wysokim stanowisku, mój kochanek jest jego pracownikiem .To że daje mi ( mąż ) dach nad głowa, utrzymanie itp to za mało,nie daje mi ciepła i uczucia.Nie oceniaj mnie pochopnie, nie jestem wyrachowana zdzira dla której liczą sie tylko własne przyjemności .JESTEM ZWYKŁĄ KOBIETĄ KTORA POTRZEBUJE CIEPŁA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Jestem kochanką...... IP: *.acn.pl 01.01.03, 22:45 JESTEM ZWYKŁĄ KOBIETĄ KTORA POTRZEBUJE CIEPŁA. To jednak nic nie zmienia... Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Jestem kochanką...... 01.01.03, 23:11 NIE wiem czemu tylko kobiety które zdradzają sa tak potępiane, jak byście mogli to byście skazali mnie na ukamieniowanie!!!!A co z tymi wszystkimi panami ktorzy żony zdradzają? Im wolno, im sie nalezy , ich nikt nie potepia!!!Ciekawe czemu ?!Uwazam , ze zyjemy w wolnym kraju i my kobiety mamy takie same prawa jak faceci.Kobieta ktora zdradza to kurwa , lafirynda, zdzira i co tam jeszcze? A jeśli mężczyzna zdradza to jest ok, i jeszcze tłumaczy sie to tym że taka jest męska natura!!!Smiechu warte!!Boże- co za ludzie , co za kraj durny.Zacofanie, ciemnota.Kobieta do garów!!o , na pewno nie, co to to nie.Mamy takie same potrzeby jak Wy panowie, jesli dziewczyna ma męża takiego jakiego ma to powinna szukać szczęscia gdzie indziej .AMEN!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Jestem kochanką...... IP: *.acn.pl 01.01.03, 23:40 kamila72 napisała: > NIE wiem czemu tylko kobiety które zdradzają sa tak potępiane, jak byście mogli > > to byście skazali mnie na ukamieniowanie!!!!A co z tymi wszystkimi panami > ktorzy żony zdradzają? Im wolno, im sie nalezy , ich nikt nie potepia!!! Ciekawe > > czemu ?!Uwazam , ze zyjemy w wolnym kraju i my kobiety mamy takie same prawa > jak faceci.Kobieta ktora zdradza to kurwa , lafirynda, zdzira i co tam jeszcze? > A jeśli mężczyzna zdradza to jest ok, i jeszcze tłumaczy sie to tym że taka > jest męska natura!!!Smiechu warte!!Boże- co za ludzie , co za kraj > durny.Zacofanie, ciemnota.Kobieta do garów!!o , na pewno nie, co to to nie.Mamy > > takie same potrzeby jak Wy panowie, jesli dziewczyna ma męża takiego jakiego ma > > to powinna szukać szczęscia gdzie indziej .AMEN!!!!!! Paranoicznie do tego podchodzisz. Kto tłumaczy, że taka jest męska natura. Zdrada to zdrada. Jeśli jesteś taka nieszczęśliwa to powiedź mężowi i się rozwiedź, a nie rób go w bambuko. Ale Ty się boisz tego uczynić i tyle. AMEN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tygress Re: Jestem kochanką...... IP: 24.157.199.* 02.01.03, 04:14 Gość portalu: Xanatos napisał(a): > > Paranoicznie do tego podchodzisz. Kto tłumaczy, że taka jest męska natura. > Zdrada to zdrada. Jeśli jesteś taka nieszczęśliwa to powiedź mężowi i się > rozwiedź, a nie rób go w bambuko. Ale Ty się boisz tego uczynić i tyle. AMEN. > No wlasnie.. Jak jej tak niedobrze w malzenstwie to dlaczego robi z siebie meczennice? Przeprowadzi sie wspanialego kochanka, ktory sie bedzie nia opiekowal, od meza dostanie alimenty, bedzie miala spokojne zycie takie jakie jej odpowiada..wiec w czym problem? No wlasnie...chyba sie boi ze kochanek tez okaze sie nie taki wspanialy na codzien.. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 12:03 Gość portalu: Tygress napisał(a): > Gość portalu: Xanatos napisał(a): > > > > > Paranoicznie do tego podchodzisz. Kto tłumaczy, że taka jest męska natura. > > > Zdrada to zdrada. Jeśli jesteś taka nieszczęśliwa to powiedź mężowi i się > > rozwiedź, a nie rób go w bambuko. Ale Ty się boisz tego uczynić i tyle. AM > EN. > > > > No wlasnie.. Jak jej tak niedobrze w malzenstwie to dlaczego robi z siebie > meczennice? Przeprowadzi sie wspanialego kochanka, ktory sie bedzie nia > opiekowal, od meza dostanie alimenty, bedzie miala spokojne zycie takie jakie > jej odpowiada..wiec w czym problem? No wlasnie...chyba sie boi ze kochanek tez > okaze sie nie taki wspanialy na codzien.. Ona i męczennica?! To on jest męczennikiem. Tyra od rana do wieczora żeby jej zapewnić byt, a tej się amorów zachciewa. Dla mnie to zwyczajna ludzka pijawa. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 12:09 Pajdeczka! Co Ci? Wiele sie po Tobie spodziewalem, ale cos takiego. Jeszcze troche a zalozymy Towazystwo Przyjaciol Wiernosci Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 12:17 grogreg napisał: > Pajdeczka! Co Ci? > Wiele sie po Tobie spodziewalem, ale cos takiego. Jeszcze troche a zalozymy > Towazystwo Przyjaciol Wiernosci Jak już masz zamiar coś zakładać to wolę Tow. Przyj.Pajdeczki:)))) A co sobie myślisz, że jak wymieniłam z Tobą parę miłych zdań to już chcę Cię poderwać? Wkurzyła mnie smarkula jedna, bo ma za dobrze w życiu. Ale jeszcze ją taka bieda dopadnie, że będzie gorzko żałowała tego, co mu zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 12:30 > Jak już masz zamiar coś zakładać to wolę Tow. Przyj.Pajdeczki:)))) > A co sobie myślisz, że jak wymieniłam z Tobą parę miłych zdań to już chcę Cię > poderwać? Co to tak gruchnelo o ziemie? Juz wiem. Moje ego. :) > Wkurzyła mnie smarkula jedna, bo ma za dobrze w życiu. Ale jeszcze ją > taka bieda dopadnie, że będzie gorzko żałowała tego, co mu zrobiła. Racja. Zadne klamstwo dlugo sie nie utrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 18:34 Nasza bohaterka moglaby sie rozwiesc, ale dlaczego ma to robic?? Uklad, w ktorym jest mozna powiedziedziec, ze jest rewelacyjny- z jednej strony maz, ktory zywi, daje dach nad glowa, ubiera, daje na stroje i kosmetyki, a ona moze w zyciu lezec i pachniec, no i ma czas na to, by miedzy kapiela, poranna kawka, a brazylijska telenowela w TV, dojsc do wniosku, ze jest zaniedbywana, bo zapracowany maz jest zbyt oschly...z drugi strony jest ogier,ktory zapenia jej wszelkie uciechy erotyczne- po prostu zyc , a nie umierac. Niech zyje komformizm!! Osoba ta jest podziwu godna, niesamowicie wygodnie ulozyla sobie zycie, i co tu ganic? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 12:00 kamila72 napisała: > To co piszesz to prawie sama prawda.Wiem , ze moj zwiazek jest chory i mi przez > > to padło na głowę.Mój mąż jest oschły,zapracowany, nie przytula mnie , nie > zwraca się do mnie nawet po inmieniu tylko bezosobowo, nie głaszcze, nie > rozmawia nawet......I jak myslisz, ktora kobieta wytrzymałaby w takim zwiazku? > Maz utrzymuje mnie , ja nie pracuje, on jest na dość wysokim stanowisku, mój > kochanek jest jego pracownikiem .To że daje mi ( mąż ) dach nad głowa, > utrzymanie itp to za mało,nie daje mi ciepła i uczucia.Nie oceniaj mnie > pochopnie, nie jestem wyrachowana zdzira dla której liczą sie tylko własne > przyjemności .JESTEM ZWYKŁĄ KOBIETĄ KTORA POTRZEBUJE CIEPŁA. Kurwa to za mało powiedziane. Niewdzięczna dziwka z Ciebie. Ile bym dała za to żeby chodzić dla przyjemności do pracy, a nie zarabiać na chleb. Jesteś wyrachowana. Żyjąc tak i pisząc tu o tym sama wystawiasz sobie świadectwo. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 12:13 Pajdeczka!!! Pajdeczka!!! Pajdeczka!!! ............ Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 12:17 grogreg napisał: > Pajdeczka!!! > Pajdeczka!!! > Pajdeczka!!! > ............ Cokolwiek to znaczy - podoba mnie się! Tak trzymaj ! Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Jestem kochanką...... 01.01.03, 22:43 Gość portalu: Arth napisał(a): > > Nie obraź się, Kamilo, ale pozwolę sobie zauważyć jedną rzecz: zdecydowana > większość tych, którzy zakładają nowy wątek (nie tylko na tym forum) po prostu > pisze coś o sobie, czasem króciutko, wystarczy jedno zdanie, i nie podaje > powodu DLACZEGO to robi, tzn CZEGO oczekuje od innych forumowiczów. Później > pojawiają się (skrajne czasem) wypowiedzi, na które pojawia się riposta: '' > Odczepcie się, nie mam zamiaru słuchać waszych wypocin, nie potrzebuje waszych > rad '' etc... > --- > przepraszam.. po co więc to wszystko? skoro mówisz: > > "Taka sytuacja w której jestem podoba mi się, jak na razie jest ok,czuję sie > jeszcze bardziej atrakcyjna, dowartościowana (..)" > > to po co ten wątek? chyba nie po to, zeby wysłuchać pochwał czy to mężczyzn- > potencjalnych-kochanków, czy to kobiet, które znalazły się w podobnej sytuacji? > > Tak bowiem wynika z twoich wypowiedzi. Niestety, tak jest zwykle w przypadku > tego typu wątków. Forum kojarzy mi się bardziej z wymianą opinii na konkretny > temat, wielostronną dyskusją, a nie z tego typu " wyznaniami ", które w gruncie > > rzeczy są jedynie kolejną formą "dowartościowywania się", drogą do zaspokojenia > > potrzeby akceptacji etc... > > Nie mówię, że złe jest samo poszukiwanie akceptacji w otoczeniu, wręcz > przeciwnie. Rzecz w tym, by uszanować zdanie innych, którzy mają pełne prawo do > > wygłaszania opinii w miejscu do tego przeznaczonym... ;) > > Nie krytykuję, ale doradzam. Sam też mam problemy ze związkami. Jeśli mam być > szczery, nie potępiam "instytucji" kochanki/kochanka, nie mam nic przeciwko > temu, aby nieszczęśliwa z dotychczasowego związku kobieta poszukiwała "lepszego > > szczęścia", zaspojenia swoich potrzeb... To normalne, że człowiek dąży > poprawienia swojego bytu, chce cieszyć się z życia, a nie cierpieć latami tylko > > ze względu na konieczność przestrzegania pewnych "reguł" wynikających z > obyczajów, szczególnie naszego kraju (ale to już temat na innych wątek). > > Ciekawi mnie DLACZEGO, Kamilo. Odpowiedz szcerze, proszę. I nie obrażaj tych, > którzy Ciebie obrażają, gdyż to do niczego nie prowadzi. Chociażby ze względu > na ich niewiedzę, czy - po prostu - brak doświadczenia życiowego. > > Pozdrawiam i życzę bezkonfliktowego rozwiązania "sprawy". > > Arth. dzięki za poważną i szczerą odpowiedż.wątek założyłam po to ,żeby poznac opinie innych ludzi o kobietach które postępują tak jak ja.ja naprawde potrzebuję kogoś bardziej do rozmowy niż do seksu, tylko że każde spotkanie kończy się w łóżku.wystarczy że on mnie przytuli, dotknie, pocałuje...w jego ramionach jest mi dobrze, przyjemnie, słodko..W DOMU TEGO NIE MAM . Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: Jestem kochanką...... 01.01.03, 23:06 Gość portalu: ayme1 napisał(a): kolezanka nic o mnie nie wie ,on chce > zebym powiedziala jej o mnie i o nim -a ja uwazam ze to wszystko jest za > nagle, za szybko jestem w szoku Jezu! Nigdy nie byłam w podobnej sytuacji, ale cos mi tu nie gra: dlaczego to ty masz powiedzieć jego żonie o tym, co sie dzieje? Cos mi się wydaje, że koles jest facetem unikającym odpowiedzialności, w ciężkiej chwili chętnie schowałby się za twoimi plecami i przeczekał. Takiego stuprocentowego faceta pragniesz? Heh! Zastanów się dziewczyno. On szuka mamuśki a nie równej sobie kobiety, z którą mógłby coś wartościowego stworzyć. Twoja sprawa, ale ja w tym momencie, o którym piszesz, ewakuowałabym się z życia tego faceta-niefaceta. Szczęśliwego Nowego Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medalik Re: Jestem kochanką...... IP: *.telia.com 01.01.03, 23:48 faktycznie slaby koles zamiast uzywac 2 panienki najlepiej naraz to bawi sie w jakies sentymenty, wprowadzki , kochanka zona co za roznica byle nie trula ze kogos mam na boku ja mam inni tez powinni miec Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 10:15 Gość portalu: medalik napisał(a): > faktycznie slaby koles zamiast uzywac 2 panienki najlepiej naraz to bawi sie w > jakies sentymenty, wprowadzki , kochanka zona co za roznica byle nie trula ze > kogos mam na boku ja mam inni tez powinni miec Skąd sie medalik urwałeś? Z brudnej szyi? Zupełnie zero kumasz, o co chodzi. Mała sugestia: może masz jeszcze kaca po sylwestrze, bo trudno mi zrozumieć taki rozmiar niezdolności komunikacyjnej. Przykro mi :) Odpowiedz Link Zgłoś
anula73 mając takich przyjaciół nie potrzeba już wrogów :( 02.01.03, 12:32 niedobrze sie robi... kolezanka... wolalabym mieszkac na bezludnej wyspie niz miec takich znajomych. Nie dosc ze maz ktory nie jest facetem to jeszcze wredna kolezanka :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tygress Re: Jestem kochanką...... IP: 24.157.199.* 02.01.03, 03:56 Wytlumaczenie ze zostalam kochanka bo maz nie daje mi tego co kochanek jest tylko bzdurnym wykretem. Nie zastanowilas sie czy przypadkiem ty tez czegos nie dajesz mezowi? Moze nawzajem sobie nic nie dajecie? Bo jak mozna dac wszystko mezowi jak sie juz prawie wszystko dalo kochankowi? Oczywiscie o seksie mowa bo bez seksu nie ma kochanka. Mezczyzna nie bierze kochanki tylko po to zeby byc jej spowiednikiem albo psychologiem by rozwiazywac jej problemy. To nie w naturze mezczyzny. Kochanek to seks. Kropka. Wszystko inne to tylko wymowki. Wiec moze lepiej zastanowic sie wspolnie z mezem jak sobie poprawic swoje malzenstwo bo przeciez dzieci to nie mebel albo zabawka ktore nie wyczuwaja ze w rodzinie cos nie tak. Dzieci na tym bardziej ucierpia. Kazde klamsto, kazda zdrada wczesniej czy pozniej sie wyda i bedzie placz....a moze i szloch. Bo kochanek nie bedzie chcial sobie wziac problemy na glowe. Szczesliwego Nowego Roku Ci zycze i wiecej rozumu. pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Co za puste baby sie tu wypowiadaja IP: proxy / 219.240.32.* 02.01.03, 04:19 Czy wy naprawde nie rozumiecie jakie jestescie? Dla was miech kochanka to cos fajnego? Fikuska: Ta idiotka pisze ze sypia z mezem KOLEZANKI. Taka bezczelnosc, pisac o tej kobiecie "kolezenka". Takiego przyjaciela nie zycze nikomu. Ta prostota, zachowanie zwyklej qrwy,ktora nie rozumie ze kobieta ktorej ukradla meza nie jest juz jej kolezanka, bo kolezanek lub kolegow w taki podly, chamski spodob sie nie traktuje. Miej idiotko troche odwagi i powiedz swojej BYLEJ kolezance co robisz. Przestan ja w ten sposob ponizac, oklamywac. Nie jestes juz jej kolezanka,ale najwiekszym najgorszym wrogiem. Jesli sie dowie to zareaguje tak jak ja. Badz tego pewna. pwrzes: Nie, nie mialem jednej partnerki. Ale powiem ci tyle ze NIGDY, PRZENIGDY nie zdradzilem zadnej. Byly okazje i one by sie nawet o tym nie dowiedzialy. Ale ja mam honor, i nigdy bym nie zrobil takiej podlej rzeczy komus z kim jestem. Ania: zbulserowala cie moja reakcja a nie popisy chamstwa i prostoty kobiet ktore kradna mezow swoim "kolezankom"? Widac ze jestes kolejna pusta idiotka. Miec kochanka to teraz w Polsce styl zycia? Naprawde? Dzieki BOGU nie jestem zwiazany juz z zadna Polka. Bo jesli to dla was taka latwa decyzja to ja dziekuje. Gdybym wybieral miedzy wami a prostytutka to wole prostytutke. To lepszy rodzaj czlowieka. Za prostytutke wole zaplacic, wtedy wiem co i jak. Ona mnie nie oklamie, i tu jest roznica miedzy wami a prostututkami. One nie klamia, wy sie prawdy boicie. Jestescie wlasnie dlatego gorsze od nich. Kamila: nie bede cie nazywal kurwa bo juz wyjasnilem ze nie zaslugujesz sobie na to zebym cie kurwa nazwal. One przynajmniej maja swoj honor, ty nie masz juz wogole honoru. Jestes najpodlejszym g*wnem. I tyle. A ja bede wypowiadal sie tam gdzie chce. Nie zabronisz mi. Jeszcze jedno. To co napisal Rufus to calkowita prawda. Nie kochasz meza? Jest oschly? TO GO ZOSTAW. Ale nie, bo ty nie pracujesz, maz musi cie utrzymywac, jestes kompletnym zyciowym ZEREM pod kazdym prawie wzgledem. No oprocz otwierania gir, brania w swoja brudna c*pe spermy jakiegos pracownika w firmie twojego meza. Mam nadzieje ze twoj maz sie o was dowie. Niech cie z domu wywali na twoj glupi ryj. Twojego kochanka zpracy niech tez wyleje. Wtedy badzcie sobie razem. Nie wazne kto zdradza, facet czy kobieta. Sam fakt zdradzania swiadczy o podlosci tego czlowieka. Nie macie HONORU? Odwagi? Mozecie zwyczajnie odejsc od meza/zony. Ale to tez trudne co? Bo maz daje pieniazki wiec szkoda zrezygnowac ze szmalu, ale z innym fanie troche sobie poruchac. Co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staszek Re: Jestem kochanką...... IP: *.uznam.net.pl / 192.168.4.* 02.01.03, 08:02 Kamilo,Twoj problem na razie nie jest problemem.Masz kochanka-Twoja sprawa,mowisz,ze jestes z nim szczesliwa-fajnie.Mąż Cię zaniedbuje-jego wina! Poważnie,tak wlasnie mysle.To,ze jest KIMŚ nie zwalnia go od mowienia Ci,ze jestes piekną,że Cię kocha,szeptac o miłości,tulić Cie etc.Nie jest w porządku! Jednak i Ty nie jestes O.K.Nie mozna zdradzac męża bo jest mrukiem,ma krótszą nogę,czy mówi do Ciebie bezosobowo.Wystarczy mu o tym powiedzieć a jak to nie pomoże-odejść od niego(jeśli nie możesz żyć bez tego).Wiem też,że to bardzo podniecajace,mieć kochanka.Nie mieszaj tez tu Polski,mowiac co za kraj czy tez co za ludzie....Bo to akurat nie ma znaczenia gdzie mieszkasz.Zdrada to zdrada.Leon przesadził oceniając Cie tak dosadnie i wręcz obrzucając inwektywami.Kończąc chcę Ci powiedzieć,że byłem po Twojej stronie do momentu,w którym przeczytałem,że Twój mąż jest szefem kochanka w pracy.Ty mu uległaś z jakichś tam powodów(kochankowi),ale on to drań i popatrz na ten związek jego oczami.To dopiero frajda i niezła jazda mieć żonę szefa jak się chce za ciepłe słowo i przytulenie.Więcej godności Kamilko i życzę Ci wszystkiego naj w Nowym Roku i żeby mąż się nigdy o tym nie dowiedział.S. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Staszku. 02.01.03, 12:06 Gość portalu: Staszek napisał(a): > Kamilo,Twoj problem na razie nie jest problemem.Masz kochanka-Twoja > sprawa,mowisz,ze jestes z nim szczesliwa-fajnie.Mąż Cię zaniedbuje-jego wina! > Poważnie,tak wlasnie mysle.To,ze jest KIMŚ nie zwalnia go od mowienia Ci,ze > jestes piekną,że Cię kocha,szeptac o miłości,tulić Cie etc.Nie jest w porządku! > Jednak i Ty nie jestes O.K.Nie mozna zdradzac męża bo jest mrukiem,ma krótszą > nogę,czy mówi do Ciebie bezosobowo.Wystarczy mu o tym powiedzieć a jak to nie > pomoże-odejść od niego(jeśli nie możesz żyć bez tego).Wiem też,że to bardzo > podniecajace,mieć kochanka.Nie mieszaj tez tu Polski,mowiac co za kraj czy tez > co za ludzie....Bo to akurat nie ma znaczenia gdzie mieszkasz.Zdrada to > zdrada.Leon przesadził oceniając Cie tak dosadnie i wręcz obrzucając > inwektywami.Kończąc chcę Ci powiedzieć,że byłem po Twojej stronie do momentu,w > którym przeczytałem,że Twój mąż jest szefem kochanka w pracy.Ty mu uległaś z > jakichś tam powodów(kochankowi),ale on to drań i popatrz na ten związek jego > oczami.To dopiero frajda i niezła jazda mieć żonę szefa jak się chce za ciepłe > słowo i przytulenie.Więcej godności Kamilko i życzę Ci wszystkiego naj w Nowym > Roku i żeby mąż się nigdy o tym nie dowiedział.S. Dowie się , dowie, jak nie będzie mógł wejść do własnego mieszkania, bo mu rogi będą przeszkadzały. Czy Ty Staszku nie jesteś zbyt wyrozumiały dla kobiet? Tylko mężczyźni, którzy mają "za uszami" są tacy wyrozumiali dla płci żeńskiej. Czyżby...?:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktos z sercem Re: Jestem kochanką...... IP: *.telia.com 12.01.03, 01:05 Gość portalu: Staszek napisał(a): > Kamilo,Twoj problem na razie nie jest problemem.Masz kochanka-Twoja > sprawa,mowisz,ze jestes z nim szczesliwa-fajnie.Mąż Cię zaniedbuje-jego wina! > Poważnie,tak wlasnie mysle.To,ze jest KIMŚ nie zwalnia go od mowienia Ci,ze > jestes piekną,że Cię kocha,szeptac o miłości,tulić Cie etc.Nie jest w porządku! > Jednak i Ty nie jestes O.K.Nie mozna zdradzac męża bo jest mrukiem,ma krótszą > nogę,czy mówi do Ciebie bezosobowo.Wystarczy mu o tym powiedzieć a jak to nie > pomoże-odejść od niego(jeśli nie możesz żyć bez tego).Wiem też,że to bardzo > podniecajace,mieć kochanka.Nie mieszaj tez tu Polski,mowiac co za kraj czy tez > co za ludzie....Bo to akurat nie ma znaczenia gdzie mieszkasz.Zdrada to > zdrada.Leon przesadził oceniając Cie tak dosadnie i wręcz obrzucając > inwektywami.Kończąc chcę Ci powiedzieć,że byłem po Twojej stronie do momentu,w > którym przeczytałem,że Twój mąż jest szefem kochanka w pracy.Ty mu uległaś z > jakichś tam powodów(kochankowi),ale on to drań i popatrz na ten związek jego > oczami.To dopiero frajda i niezła jazda mieć żonę szefa jak się chce za ciepłe > słowo i przytulenie.Więcej godności Kamilko i życzę Ci wszystkiego naj w Nowym > Roku i żeby mąż się nigdy o tym nie dowiedział.S. Podoba mi sie P. Staszku Twoja wypowiedz. A pani Kamilce doradzilabym, zeby postarala sie o jakas prace , wtedy nie siedzialaby w domu z zalozonymi rekoma ,i rozmyslala o kochanku . Przychodzac z pracy do domu mialaby inne mysli w glowie, Dlaczego nie wciagnac ( od czasu do czasu ) meza do wspolnego ugotowania czegos smacznego (wspolna kolacja) Dlaczego nie powiedziec mu kilka milych slow; wyznac ,ze ona tez lubi jak ktos do niej mile sie odzywa, moze wtedy odkrycie kart ( o swoich uczuciach , oczekiwaniach ) poprawiloby cala sytuacje. Nie sadze, ze maz pani Kamilki jest takim strasznym gburem, ...( w obecnych czasach szefowie ucza sie jak byc milym ) Przeciez jako " deser" juz po "kochanku" tez dobrze smakuje,,,,,,,, Przemysl Kamilko.... oby nie bylo lez..... Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 08:15 kamila72 napisał(a): >Ja nie mam zadnych wyrzutów sumienia ze to robię. I jakos nieszczegolnie mnie to dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
a2678003 O rany !!! 02.01.03, 08:19 Szczerze mowiac po tym tonie wypowiedzi pani ktora zapoczatkowala ten watek myslalem ze zostanie tutaj "pozarta" przez innych forumowiczow a tu takie cos ! Jestem szczerze zdziwiony ta solidarnoscia i pochwala rozwiazlego stylu zycia. A moze by sie tak najpierw rozwiesc zeby zaczac sie spotykac z kims innym ? p.s. Sorry ze ze znowu facet odezwal sie na tym forum ale tak mnie do ruszylo ze musialem napisac. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Dwoistosc rzeczy 02.01.03, 08:32 Musisz zrozumiec jedna sprawe. Jesli facet napisze, ze zdradza swoja zone z powiedzmy mlodsza kobieta, nie dlatego zeby nie kochal zony ale dlatego ze potrzebuje mlodej d... to zostanie okrzykniety draniem i dziwkarzem. Z czym zreszta niesposob sie nie zgodzic. Jesli kobieta bedzie przyprawiac rogi zwojemu ozieblemu mezowi to zostanie pochwalona z odwage w poszukiwaniu szczescia i ciepla. Czy sie z tym zgodzic zostawiam Tobie. Moj poglad w tej sprawie jest jasny. Odpowiedz Link Zgłoś
a2678003 Re: Dwoistosc rzeczy 02.01.03, 08:36 Czyli jaki, bo w sumie napisales to raczej nie jasno ? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Dwoistosc rzeczy 02.01.03, 09:31 Widac, ze nowy tu jestes. Nie jestem w stanie zrozumiec lidzi postepujacych w ten sposob. I budza ini we mnie skrajnie negatywne odczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re:hhhhhhh 02.01.03, 09:42 kedyś wieczorem, rozmawiałam z mężem własnie nt zdrady .Spytałam niby w zartach , co by zrobił gdyby dowiedzial sie że ja zdradziłam.Powiedział że by mnie zabił ( kochanka też ) mimo ze mnie kocha.Nawet nie myslę o tym że mój mąż sie dowie o tym ze prowadze podwójne życie .Nie może sie dowiedzieć.Jesli chodzi o to , czemu nie odejdę od niego to powiem wprost i szczerze-nie mam gdzie !Nie mam zawodu, pracy, pieniędzy,mozliwosci zamieszkania oddzielnie.I jest jeszcze córka, która jest oczkiem w głowie męża.Wiem , ze gdybym naprawde musiała to jakaś pracę bym znalazła,jednak odejścia od męża nie biore pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
a2678003 Re:hhhhhhh 02.01.03, 10:41 Sorry ale dalej czegos nie moge zrozumiec. Z jednej strony zrozumiale jest ze w naszych warunkach nie jest latwo sie usamodzielnic ale ... no bez przesady. Piszesz ze w pewnym sensie jestes jego opiekunka. To jednak niczego nie usprawiedliwia a tak zabrzmialo jakby to mialo wlasnie usprawiedliwiac Twoja zdrade. Jak mam sie z kims wiazac po czytaniu takich postow ??? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re:hhhhhhh 02.01.03, 10:47 > Jak mam sie z kims wiazac po czytaniu takich postow ??? Spoko, spoko. Patologia to jednak margines jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tygress Kamila72 to chlop IP: 24.157.199.* 02.01.03, 17:36 kamila72 napisała: > kedyś wieczorem, rozmawiałam z mężem własnie nt zdrady .Spytałam niby w > zartach , co by zrobił gdyby dowiedzial sie że ja zdradziłam.Powiedział że by > mnie zabił ( kochanka też ) mimo ze mnie kocha.Nawet nie myslę o tym że mój > mąż sie dowie o tym ze prowadze podwójne życie .Nie może sie dowiedzieć.Jesli > chodzi o to , czemu nie odejdę od niego to powiem wprost i szczerze-nie mam > gdzie !Nie mam zawodu, pracy, pieniędzy,mozliwosci zamieszkania oddzielnie.I > jest jeszcze córka, która jest oczkiem w głowie męża.Wiem , ze gdybym naprawde > musiała to jakaś pracę bym znalazła,jednak odejścia od męża nie biore pod uwagę Juz sie sam placzesz z tym ..am czy.. em...bo piszesz.."co by zrobil gdyby sie dowiedzial ze ja zdradzilam"!!!!! Jaja sobie robisz. Rzuciles temacik i teraz zaczynasz sie sypac koles > . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tygress Kamila72 to chlop IP: 24.157.199.* 02.01.03, 17:36 kamila72 napisała: > kedyś wieczorem, rozmawiałam z mężem własnie nt zdrady .Spytałam niby w > zartach , co by zrobił gdyby dowiedzial sie że ja zdradziłam.Powiedział że by > mnie zabił ( kochanka też ) mimo ze mnie kocha.Nawet nie myslę o tym że mój > mąż sie dowie o tym ze prowadze podwójne życie .Nie może sie dowiedzieć.Jesli > chodzi o to , czemu nie odejdę od niego to powiem wprost i szczerze-nie mam > gdzie !Nie mam zawodu, pracy, pieniędzy,mozliwosci zamieszkania oddzielnie.I > jest jeszcze córka, która jest oczkiem w głowie męża.Wiem , ze gdybym naprawde > musiała to jakaś pracę bym znalazła,jednak odejścia od męża nie biore pod uwagę Juz sie sam placzesz z tym ..am czy.. em...bo piszesz.."co by zrobil gdyby sie dowiedzial ze ja zdradzilam"!!!!! Jaja sobie robisz. Rzuciles temacik i teraz zaczynasz sie sypac koles > . Odpowiedz Link Zgłoś
czarna33 Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 08:26 Nie potepiam i nie pochwalam, masz widac swoje powody.Skoro nie masz wyrzutow to tez twoja sprawa.Jedno tylko pytanie mi sie nasuwa juz wlasciwie wczesniej zadane.Dlaczego nie zostawisz meza? twoj kochanek jest rozwodnikiem,wiec chyba nic nie stoi na przeszkodzie abyscie byli razem.Czy moze po prostu jest ci tak wygodnie i stabilnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blanche Re: Jestem kochanką...... IP: proxy / *.dial.proxad.net 02.01.03, 09:15 czarna: mysle, ze dziewczyna nie chce odejsc od meza chocby juz tylko dlatego, ze jak pisze ma z nim 2 dzieci i woli, by wychowywaly sie w pelnej rodzinie. Ja tez jestem kochanka, i to z bardzo dlugim, wieloletnim stazem. Od meza nie odchodze nie dlatego, ze jak ktos napisal "daje forse i zapewnia komfort", bo jakos tak sie sklada ze w naszym zwiazku to moja rola. Nie odchodze dlatego, ze moj maz jest czlowiekiem slabym, tak wychowanym przez swoja matke, zeby musial wciaz byc od niej zaleznym. matki juz nie ma, teraz to ja przejelam funkcje "podpory". Jak to sie stalo, ze zdecydowalam sie na zwiazek z "tym 3"? Poczatkowo w bardzo ciezkim dla mnie momencie byl on "tylko" ...podpora. Seks przyszedl znacznie pozniej. Do wszystkich majacych ochote sadzic: wstrzymajcie sie, bo nie znacie dnia ani godziny...kiedy zycie moze postawic was w identycznej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 09:16 Widzę , że problem który tu opisałam spotkal się ze sporym zainteresowaniem.W Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 09:29 Facet z którym sie spotykam jest mężczyzna starszym ode mnie o 6 lat, jest rozwiedziony.Wiem , że nie traktuje mnie zbyt powaznie, na pewno by nie chciał żebym się rozwiodła z mężem i zamieszkała z nim.On nie potrzebuje kobiety na stałe.Powiedział mi to wprost.On sobie nie wyobraża że mieszka z nim jakaś kobieta.Jeśli chodzi o mojego męża, to nie moge powiedzieć że go nie kocham, nienawidzę.To nie tak, jakies uczucie jest. Wkurza mnie tylko to, że nie mam od niego odrobiny ciepła, czułości.A jestem takim typem kobiety która tego b potrzebuje do szczescia.Nie wiem co czuje do mnie mój kochanek, nie mówi mi że mnie kocha, zresztą za krótko jesteśmy ze soba żeby mówił mi takie rzeczy.Na razie jest seks, a rzeczy które on mi robi w łóżku nie należą do takich które można zrobić kazdemu...potrzebna jest do tego pełna akceptacja.Wiem , że podobam mu sie od dawna, jednak wcześniej nie znaliśmy sie osobiście ( tylko na czesć ) jednak przypadak sprawił że poznaliśmy sie osobiście i stalo się.Mam wyrzuty sumienia jesli chodzi o mojego męża, że mu to robię.Ale jeśli chodzi o czysty seks i spotkania z kochankiem nie mam wyrzutów sumienia i nie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fikuska Re: Jestem kochanką...... IP: *.devs.futuro.pl 02.01.03, 09:54 a ja ci dziekuje za ta zdrade przynajmniej 1 facet otrztymal to co 10 wlasnie zdradzanych kobiet tak dalej kobiety tym ch... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Jestem kochanką...... IP: proxy / 213.17.170.* 02.01.03, 10:34 Gość portalu: fikuska napisał(a): > a ja ci dziekuje za ta zdrade > przynajmniej 1 facet otrztymal to co 10 wlasnie zdradzanych kobiet > tak dalej kobiety tym ch... Ładnie to tak mój ukochany fikusiku stosować odpowiedzialność zbiorową? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 10:40 To co napisalas jest tak glupie, ze az sie mi komentowac tego nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
meduza7 Kamilo, oprzytomniej!!! 02.01.03, 18:36 kamila72 napisała: > Facet z którym sie spotykam jest mężczyzna starszym ode mnie o 6 lat, jest > rozwiedziony.Wiem , że nie traktuje mnie zbyt powaznie, na pewno by nie chciał > żebym się rozwiodła z mężem i zamieszkała z nim.On nie potrzebuje kobiety na > stałe.Powiedział mi to wprost.On sobie nie wyobraża że mieszka z nim jakaś > kobieta.Jeśli chodzi o mojego męża, to nie moge powiedzieć że go nie kocham, > nienawidzę.To nie tak, jakies uczucie jest. Wkurza mnie tylko to, że nie mam od > > niego odrobiny ciepła, czułości.A jestem takim typem kobiety która tego b > potrzebuje do szczescia.Nie wiem co czuje do mnie mój kochanek, nie mówi mi że > mnie kocha, zresztą za krótko jesteśmy ze soba żeby mówił mi takie rzeczy.Na > razie jest seks, a rzeczy które on mi robi w łóżku nie należą do takich które > można zrobić kazdemu...potrzebna jest do tego pełna akceptacja.Wiem , że > podobam mu sie od dawna, jednak wcześniej nie znaliśmy sie osobiście ( tylko na > > czesć ) jednak przypadak sprawił że poznaliśmy sie osobiście i stalo się.Mam > wyrzuty sumienia jesli chodzi o mojego męża, że mu to robię.Ale jeśli chodzi o > czysty seks i spotkania z kochankiem nie mam wyrzutów sumienia i nie żałuję. Rany boskie, oprzytomniej, kobieto!!! Z jednego nieudanego (?) związku pakujesz się w następny, z facetem, kt ory wcale, jak sama piszesz, nie traktuje cię poważnie. Po co ci to?!!!! Z nudow?! Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby cala ta sprawa rzeczywiście znalazla swoj final w jakimś pubie po paru kieliszkach. Samce lubią się chwalić swoimi zdobyczami, a żona szefa to jest coś... Rozumiem, że możesz czuć się niedowartościowana i źle znosić oschłość męża, ale to akurat jest sprawa z całą pewnością do naprawienia, może powinnaś uważniej sprawdzić, jaki wlaściwie jest twoj wkład w domową atmosferę? Poza tym są różnego rodzaju terapie rodzinne itp. pomoc zawsze znaleźć można, jeśli tylko się chce... A z takiego związku jak teraz możesz wyjść tylko jeszcze bardziej poraniona. nie chcę krakać, ale oby sie nie okazalo, że "ten drugi" jest z tobą tylko dlatego, że to np. pochlebia jego ambicji. albo żeby zrobić na złość twojemu mężowi, uderzyć go w czułe miejsce. Przemyśl to, póki jeszcze masz czas. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna33 Zglupialam???????? 02.01.03, 09:35 Albo ciemna taka juz jestem.Wyrzuty sumienia sie albo ma,albo nie.To chyba proste. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re:Do Czarnej33. 02.01.03, 09:49 czarna33 napisała: > Albo ciemna taka juz jestem.Wyrzuty sumienia sie albo ma,albo nie.To chyba > proste. Jeśli chodzi o męża to mam wyrzuty sumienia, wiem że robie mu krzywdę Jesli chodzi o kochanka, to nie załuję tego co z nim przeżyłam,było mi dobrrze, nie mam wyrzutów .Rozumiesz o co mi chodzi?Ciężko mi to wyjaśnić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re:Do kamili IP: *.stansat.pl / *.gazeta.pl 02.01.03, 10:32 Ciekawe dla mnie jest jak to jest spać z dwoma facetami na zmianę - to musi byc interesujące... A propos sprawy to myślę że Twój mąz powinien sie dowiedzieć o kochanku - nie dlatego by miał Cię zabijać - szkoda faceta w więzieniu - ale przydąło by Ci się żeby wywalił Cię z domu - pewnie po 2 dniach byś skomlała pod jego dzwiami... Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re do faceta. 02.01.03, 10:46 Jak to jest sypiac z dwoma męzczyznami? Powiem Ci że fajnie, nawet bardzo.Kazdy z nich jest inny.To czego nie daje mi mąż, daje mi kochanek.Dzieki niemu , czuje sie bardziej dowartościowana, atrakcyjna, kobieca.Zanim go poznałam , zaczęłam wątpić w siebie.Kazdej zaniedbanej przez męża kobiecie polecam taki układ.Wcale nie oznacza to jednak że z mężem nie sypiam.Sypiam z nim, jednak rzadziej niz kiedyś.On jest zapracowany, wiecznie zmęczony, nie zawsze ma na seks ochote . Odpowiedz Link Zgłoś
anula73 Re: Re do faceta. 02.01.03, 12:46 kamila72 napisała: > Jak to jest sypiac z dwoma męzczyznami? Powiem Ci że fajnie, nawet bardzo.Kazdy > > z nich jest inny.To czego nie daje mi mąż, daje mi kochanek.Dzieki niemu , > czuje sie bardziej dowartościowana, atrakcyjna, kobieca.Zanim go poznałam , > zaczęłam wątpić w siebie.Kazdej zaniedbanej przez męża kobiecie polecam taki > układ.Wcale nie oznacza to jednak że z mężem nie sypiam.Sypiam z nim, jednak > rzadziej niz kiedyś.On jest zapracowany, wiecznie zmęczony, nie zawsze ma na > seks ochote . To chyba jednak podpucha... Niemozliwe zeby ktos byl tak egoistyczny... "polecam taki uklad" -przeciez kazdy kto sumienie posiada spalalby sie w czyms takim! Piszesz ze nie masz wyrzutow sumienia. Po prostu go nie masz wiec gdzie mialyby sie rodzic te wyrzuty? Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Kamila a sumienie 02.01.03, 12:10 kamila72 napisała: > czarna33 napisała: > > > Albo ciemna taka juz jestem.Wyrzuty sumienia sie albo ma,albo nie.To chyba > > > proste. > Jeśli chodzi o męża to mam wyrzuty sumienia, wiem że robie mu krzywdę > Jesli chodzi o kochanka, to nie załuję tego co z nim przeżyłam,było mi dobrrze, > > nie mam wyrzutów .Rozumiesz o co mi chodzi?Ciężko mi to wyjaśnić. A możesz mi powiedzieć, co według Ciebie oznacza termin "sumienie"? Chyba będziesz miała z tym problem, bo jak człowiek nie ma o czymś pojęcia to jak ma wytłumaczyć tego sens? Serdecznie pozdrawiam męza. Może mnie z nim zapoznasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Kamila72 toprzegrana idiotka IP: 219.240.32.* 02.01.03, 10:57 Nie odchodzi od meza bo nie ma pracy.Nic nie potrafi, oprocz otwierac nog, wiec zostanie z mezem bo ten daje jej kase. Glupia idiotka bedzie nadaloklamywac swojego meza. Mam nadzieje jednak ze on sie dowie. Infact, fajnie by bylo gdyby ktos mu powiedzial. Z jakiego komputera stuka ta pusta idiotka mozna sie dowiedziec dosyc latwo, a reszta jest latwa. Niech ktos sie za to wezmie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Leonek to palant bez kultury. 02.01.03, 11:10 Gość portalu: Leon napisał(a): > Nie odchodzi od meza bo nie ma pracy.Nic nie potrafi, oprocz otwierac nog, wiec > > zostanie z mezem bo ten daje jej kase. Glupia idiotka bedzie nadaloklamywac > swojego meza. Mam nadzieje jednak ze on sie dowie. Infact, fajnie by bylo gdyby > > ktos mu powiedzial. Z jakiego komputera stuka ta pusta idiotka mozna sie > dowiedziec dosyc latwo, a reszta jest latwa. Niech ktos sie za to wezmie. Ho, ho widze że Leonek plujacy jadem zaczyna mi grozić;-))) Słonko- odpusć sobie, jesteś za głupi ( a ) żeby mnie " wytropić " A jesli nawet, to co mozesz mi zrobić?Co Ci to da? Co na tym zyskasz?Mozesz mi co najwyzej naskoczyć ;-). Jesli masz zamiar nadal mnie obrazać i ponizac, to daj sobie luz.Powiedziałes juz swoje zdanie na mój tyemat, dzięki Ci za to, zalezało mi na zdaniu innych osob o mnie, po to zalozyłam ten watek.Teraz jednak dziekuje Ci juz za uwage i ze to że tyle czasu poswięciłeś ( aś ) mojemu problemowi , teraz Cię zegnam , nie mam wiecej przyjemności czytac Twoich wypocin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re: Leonek to palant bez kultury. IP: proxy / 219.240.32.* 02.01.03, 11:18 kamila72 napisała: > Gość portalu: Leon napisał(a): > > > Nie odchodzi od meza bo nie ma pracy.Nic nie potrafi, oprocz otwierac nog, > > wiec > > > > zostanie z mezem bo ten daje jej kase. Glupia idiotka bedzie nadaloklamywa > c > > swojego meza. Mam nadzieje jednak ze on sie dowie. Infact, fajnie by bylo > gdyby > > > > ktos mu powiedzial. Z jakiego komputera stuka ta pusta idiotka mozna sie > > dowiedziec dosyc latwo, a reszta jest latwa. Niech ktos sie za to wezmie. > > Ho, ho widze że Leonek plujacy jadem zaczyna mi grozić;-))) > Słonko- odpusć sobie, jesteś za głupi ( a ) żeby mnie " wytropić " A jesli > nawet, to co mozesz mi zrobić?Co Ci to da? Co na tym zyskasz?Mozesz mi co > najwyzej naskoczyć ;-). Powiedziec twemu mezowi. On chyba cos ci przyzekal no nie? > Jesli masz zamiar nadal mnie obrazać i ponizac, to daj sobie luz.Powiedziałes > juz swoje zdanie na mój tyemat, dzięki Ci za to, zalezało mi na zdaniu innych > osob o mnie, po to zalozyłam ten watek.Teraz jednak dziekuje Ci juz za uwage i > ze to że tyle czasu poswięciłeś ( aś ) mojemu problemowi , teraz Cię zegnam , > nie mam wiecej przyjemności czytac Twoich wypocin. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Droga Kamilko 02.01.03, 12:08 Nie czytałam Leonka, ale kiedy Ty, Droga Kamilko, przeczytasz moje inwektywy, to dopiero sobie ulżysz. A na zdrowie! kamila72 napisała: > Gość portalu: Leon napisał(a): > > > Nie odchodzi od meza bo nie ma pracy.Nic nie potrafi, oprocz otwierac nog, > > wiec > > > > zostanie z mezem bo ten daje jej kase. Glupia idiotka bedzie nadaloklamywa > c > > swojego meza. Mam nadzieje jednak ze on sie dowie. Infact, fajnie by bylo > gdyby > > > > ktos mu powiedzial. Z jakiego komputera stuka ta pusta idiotka mozna sie > > dowiedziec dosyc latwo, a reszta jest latwa. Niech ktos sie za to wezmie. > > Ho, ho widze że Leonek plujacy jadem zaczyna mi grozić;-))) > Słonko- odpusć sobie, jesteś za głupi ( a ) żeby mnie " wytropić " A jesli > nawet, to co mozesz mi zrobić?Co Ci to da? Co na tym zyskasz?Mozesz mi co > najwyzej naskoczyć ;-). > Jesli masz zamiar nadal mnie obrazać i ponizac, to daj sobie luz.Powiedziałes > juz swoje zdanie na mój tyemat, dzięki Ci za to, zalezało mi na zdaniu innych > osob o mnie, po to zalozyłam ten watek.Teraz jednak dziekuje Ci juz za uwage i > ze to że tyle czasu poswięciłeś ( aś ) mojemu problemowi , teraz Cię zegnam , > nie mam wiecej przyjemności czytac Twoich wypocin. Odpowiedz Link Zgłoś
xeptrek Kamilo 02.01.03, 11:19 A ja przeczytałem całą dotychczasową dyskusję i moje zdanie jest takie: jesteś prostą, nieskomplikowaną dziewczyną, z lekko przetrąconymi wartościami. Nie popieram utrzymywania takich zakłamanych zwiazków dłużej niż jest to niezbędne do wyjaśnienia całej sprawy wszystkim trzem zaangażowanym osobom. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Kamilo 02.01.03, 11:25 xeptrek napisał: > A ja przeczytałem całą dotychczasową dyskusję > i moje zdanie jest takie: > jesteś prostą, nieskomplikowaną dziewczyną, > z lekko przetrąconymi wartościami. > Nie popieram utrzymywania takich zakłamanych zwiazków dłużej > niż jest to niezbędne do wyjaśnienia całej sprawy > wszystkim trzem zaangażowanym osobom. > Pzdr Mylisz sie-jestem własnie baaaaardzo skomplikowana i na pewno nie prosta.Nie za bardzo rozumiem tylko o co Ci chodzi z tymi " przetrąconymi wartosciami ?"Mozesz wyjasnić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re: Kamilo IP: proxy / 219.240.32.* 02.01.03, 11:50 kamila72 napisała: > xeptrek napisał: > > > A ja przeczytałem całą dotychczasową dyskusję > > i moje zdanie jest takie: > > jesteś prostą, nieskomplikowaną dziewczyną, > > z lekko przetrąconymi wartościami. > > Nie popieram utrzymywania takich zakłamanych zwiazków dłużej > > niż jest to niezbędne do wyjaśnienia całej sprawy > > wszystkim trzem zaangażowanym osobom. > > Pzdr > > Mylisz sie-jestem własnie baaaaardzo skomplikowana i na pewno nie prosta.Nie za > > bardzo rozumiem tylko o co Ci chodzi z tymi " przetrąconymi > wartosciami ?"Mozesz wyjasnić? ZDRADA to przetracone wartosci g;upia idiotko. Powiedz nam dlaczego nie potrafisz sobie pracy znalezc. Jestes az taka beznadziejna? Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re:leonku. 02.01.03, 11:57 Słuchaj Leonku- prosiłam żebyś tu więcej nie zabierał głosu!Sprawa mojej pracy to całkiem inny temat, w tym watku nie istotny.Nie pracuje bo nie musze , o!!!! I co , zazdroscisz?Gdybym MUSIAŁA to na pewno znalazłabym jakaś pracę, na razie nie musze i nie pracuje .Moja praca polega na dbaniu o dom, dziecko i meza, gotowaniu , praniu , sprzątaniu i innych takich.Mąż jest zadowolony ze wracajac z pracy zastaje czyste mieszkanie i ma obiad na stole.Obie strony sa zadowolone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Re:leonku. IP: 219.240.32.* 02.01.03, 12:04 kamila72 napisała: > Słuchaj Leonku- prosiłam żebyś tu więcej nie zabierał głosu!Sprawa mojej pracy > to całkiem inny temat, w tym watku nie istotny.Nie pracuje bo nie musze , o!!!! > I co , zazdroscisz?Gdybym MUSIAŁA to na pewno znalazłabym jakaś pracę, na razie > > nie musze i nie pracuje .Moja praca polega na dbaniu o dom, dziecko i meza, > gotowaniu , praniu , sprzątaniu i innych takich.Mąż jest zadowolony ze wracajac > > z pracy zastaje czyste mieszkanie i ma obiad na stole.Obie strony sa zadowolone > . Czekaj, pozwol ze top zrozumiem. Nie pracujesz bo nie musisz bo od tego masz meza ktorego zdradzasz. Zamiast od niego odejsc, wolisz siedziec wygodnie na dupsku, zdradzac meza. Tak? Czyli jestes podla idiotka ktorj zycze aby maz dotrzymal slowa. Niech cie zamorduje. Jesli obie strony sa zadowolone to powiedz mu prawde. Powiedz ze go zdradzasz. Nie powiesz? Bo bedziesz musiala pracowac i ruszyc lewniwa dupe? A jesli obie strony sa zadowolone to dlaczego go zdradzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re:leonku. 02.01.03, 12:14 kamila72 napisała: > Słuchaj Leonku- prosiłam żebyś tu więcej nie zabierał głosu!Sprawa mojej pracy > to całkiem inny temat, w tym watku nie istotny.Nie pracuje bo nie musze , o!!!! > I co , zazdroscisz?Gdybym MUSIAŁA to na pewno znalazłabym jakaś pracę, na razie > > nie musze i nie pracuje .Moja praca polega na dbaniu o dom, dziecko i meza, > gotowaniu , praniu , sprzątaniu i innych takich.Mąż jest zadowolony ze wracajac > > z pracy zastaje czyste mieszkanie i ma obiad na stole.Obie strony sa zadowolone > . No tak, przecież od prostej kobiety nie może wymagać więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
anula73 Re: Kamilo 02.01.03, 12:54 Gość portalu: Leon napisał(a): > ZDRADA to przetracone wartosci g;upia idiotko. Powiedz nam dlaczego nie > potrafisz sobie pracy znalezc. Jestes az taka beznadziejna? A po co ma szukac pracy? przeciez to wygodne, siedzi sobie w domu, maz przynosi pieniadze, nie chcialbys tak sobie zyc? Maz ma wysokie stanowisko, wiec pewnie daje jej na wszystkie zachcianki a poniewaz jest przepracowany i nie zawsze ma ochote na czulosci, ona znalazla sobie kochanka. No i fajnie. W dodatku radoche maja z kochankiem jak to maz niczego sie nie domysla. Odpowiedz Link Zgłoś
anula73 Re: Kamilo 02.01.03, 12:50 kamila72 napisała: > Mylisz sie-jestem własnie baaaaardzo skomplikowana i na pewno nie prosta. tak ci sie tylko wydaje. jestes glupiutka dziewczyna ktora miala w zyciu za dobrze. tyle na twoj temat. Nie za > > bardzo rozumiem tylko o co Ci chodzi z tymi " przetrąconymi > wartosciami ?"Mozesz wyjasnić? Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Kamilo 02.01.03, 12:11 xeptrek napisał: > A ja przeczytałem całą dotychczasową dyskusję > i moje zdanie jest takie: > jesteś prostą, nieskomplikowaną dziewczyną, > z lekko przetrąconymi wartościami. > Nie popieram utrzymywania takich zakłamanych zwiazków dłużej > niż jest to niezbędne do wyjaśnienia całej sprawy > wszystkim trzem zaangażowanym osobom. > Pzdr Ależ mężczyźni lubią proste, nieskomplikowane kobiety, dlatego tak szybko znalazła męża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Kamilo IP: proxy / 213.17.170.* 02.01.03, 12:19 pajdeczka napisał: > xeptrek napisał: > > > A ja przeczytałem całą dotychczasową dyskusję > > i moje zdanie jest takie: > > jesteś prostą, nieskomplikowaną dziewczyną, > > z lekko przetrąconymi wartościami. > > Nie popieram utrzymywania takich zakłamanych zwiazków dłużej > > niż jest to niezbędne do wyjaśnienia całej sprawy > > wszystkim trzem zaangażowanym osobom. > > Pzdr > > Ależ mężczyźni lubią proste, nieskomplikowane kobiety, dlatego tak szybko > znalazła męża. Ja nie lubię :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medalik Re: Kamilo IP: *.telia.com 02.01.03, 12:35 Leon kolego nie ciskaj sie przeciez Kamila72 to facet przykuty do kompa nie ma zdrowia do panienek to wymyslil dyskusje a wszyscy sie angazuja jakby to byla prawda to tylko taka symulacja ilu sie zalapie i wzrosnie popularnosc forum gazety a swoja droga tak tylko w teori to moze maz "kamila72" tez ma kochanke i jak przychodzi do domu i popatrzy na ta swoja ofiarowata zone to nic juz mu sie niechce z nia zrobic ani mowic bo ciagle mysli o swojej wspanialej kochance no ciekawe ilu sie zalapie na dyskusje Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Diabli nadali... 02.01.03, 13:59 Gość portalu: Xanatos napisał(a): > pajdeczka napisał: > > > xeptrek napisał: > > > > > A ja przeczytałem całą dotychczasową dyskusję > > > i moje zdanie jest takie: > > > jesteś prostą, nieskomplikowaną dziewczyną, > > > z lekko przetrąconymi wartościami. > > > Nie popieram utrzymywania takich zakłamanych zwiazków dłużej > > > niż jest to niezbędne do wyjaśnienia całej sprawy > > > wszystkim trzem zaangażowanym osobom. > > > Pzdr > > > > Ależ mężczyźni lubią proste, nieskomplikowane kobiety, dlatego tak szybko > > znalazła męża. > > > Ja nie lubię :) To oczywiste. Inaczej nie rozmawiałoby nam się tak miło:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Diabli nadali... IP: proxy / 213.17.170.* 02.01.03, 15:33 pajdeczka napisał: > Gość portalu: Xanatos napisał(a): > > > pajdeczka napisał: > > > > > xeptrek napisał: > > > > > > > A ja przeczytałem całą dotychczasową dyskusję > > > > i moje zdanie jest takie: > > > > jesteś prostą, nieskomplikowaną dziewczyną, > > > > z lekko przetrąconymi wartościami. > > > > Nie popieram utrzymywania takich zakłamanych zwiazków dłużej > > > > niż jest to niezbędne do wyjaśnienia całej sprawy > > > > wszystkim trzem zaangażowanym osobom. > > > > Pzdr > > > > > > Ależ mężczyźni lubią proste, nieskomplikowane kobiety, dlatego tak sz > ybko > > > znalazła męża. > > > > > > Ja nie lubię :) > > To oczywiste. Inaczej nie rozmawiałoby nam się tak miło:)) To bardziej niż oczywiste :) Odpowiedz Link Zgłoś
xeptrek .......i kochanka 02.01.03, 12:28 cześć droga pajdeczko dawno nie "słyszeliśmy się" Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Cześć Drogi Xeptreku! 03.01.03, 09:06 xeptrek napisał: > cześć droga pajdeczko > dawno nie "słyszeliśmy się" I jeszcze dłużej nie oglądaliśmy. A masz coś ciekawego do pokazania? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja* Re: Jestem kochanką...... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 12:26 kamila, co miał na celu Twój post? Pochwalic się? szukać poparcia? nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 12:38 Witajcie w Nowym Roku! Pomyslalem, ze kolejny glos w tej dyskusji tez moze przydac sie, choc to glos meski, a nie jak oczekiwalaby Kamila72- zenski. Tyle slow tutaj padlo, ze pozwole sobie zacytowac niektore, aby krotko je pozniej skomentowac: "Qrwy to tez fajne laski i faktem jest ze TY SIE SPRZEDAJESZ. Nie wazne czy za pieniadze czy za cos innego. Jestes qrwa i to jest fakt ktory nie podlega dyskusji. Masz jednego stalego klienta,on ci cos daje a ty otwierasz swoje krzywe giry. Jestes wg.mnie qrwa. KOCHANKA?:) To brzmi dumnie heheh. Komplementy,pochwaly,dolary. Co to za roznica? Sprzedajesz sie i tyle.. Ta oklamana,pusta idiotka musialaby nad soba popracowac zeby sie qrwa stac. Narazie jest zwykla dziwk@." "dlaczego ty jestes jego miloscia ,? co dajesz mu takiego czego ona mu nie dawala? milosc ,seks ,jestes ladniejsza o co chodzi ciekawia mnie motywy dla ktorych faceci zostawiaja jedne kobiety dla innych? moze gdyby z toba zyl ,ty bys byla jego zona to teraz by znudzony odchodzil do niej ,mowiac jej ze jest miloscia jego zycia...a nie ty?" "Sypiasz z jej mezem i jeszcze jestes taka BEZCZELNE aby o niej pisac "moja kolezanka." To jest twoja definicja przyjaciela? Kolejna tania dziwka. Tfu, bym ci splunal w twoja glupia facjate, na wiecej nie zaslugujesz karaluchu." "Kim bys nie byl Leonku to pamietaj o jednym- nie nazywaj ZADNEJ kobiety kurwa dopuki jej nie poznasz" "to po co ten watek? chyba nie po to, zeby wysluchac pochwal czy to mezczyzn- potencjalnych-kochanków, czy to kobiet, które znalazly sie w podobnej sytuacji? Tak bowiem wynika z twoich wypowiedzi. Niestety, tak jest zwykle w przypadku tego typu watków." "Jak ty tak spokojnie mozesz nam otym pisac,idziesz do tego swojego kochanka tam sie mu oddajesz,razem ze wszystkimi pieszczotami,wlewa Ci do srodka swoja sperme,a moze gdzie indziej tez,i ty jakby nigdy nic przychodzisz do domu,i nastawiasz przez kilka nastepnych dni dupe mezowi!,nie kurwa to ty nie jestes,bo te to robia legalnie,tys jest chora i twoj zwiazek jest chory,ofiara jest tu twoj maz,zycze Ci zebys dostala takiego kopa w dupe w tym nowym roku,zebys leciala jak szmatai spadla z lomotem,Twojemu mezowi zycze zelaznych nerwow i zelaznego zdrowia,jasnosci umyslu i slusznych decyzji kiedy Cie wykopie z domu,niech mu lza w oku nigdy sie nie zakreci!!" " Paranoicznie do tego podchodzisz. Kto tlumaczy, ze taka jest meska natura. Zdrada to zdrada. Jesli jestes taka nieszczesliwa to powiedz mezowi i sie rozwiedz, a nie rób go w bambuko. Ale Ty sie boisz tego uczynic i tyle. AMEN." "Jak jej tak niedobrze w malzenstwie to dlaczego robi z siebie meczennice? Przeprowadzi sie wspanialego kochanka, ktory sie bedzie nia opiekowal, od meza dostanie alimenty, bedzie miala spokojne zycie takie jakie jej odpowiada..wiec w czym problem? No wlasnie...chyba sie boi ze kochanek tez okaze sie nie taki wspanialy na codzien.." "Cos mi sie wydaje, ze koles jest facetem unikajacym odpowiedzialnosci, w ciezkiej chwili chetnie schowalby sie za twoimi plecami i przeczekal. Takiego stuprocentowego faceta pragniesz? Heh! Zastanów sie dziewczyno. On szuka mamuski a nie równej sobie kobiety, z która móglby cos wartosciowego stworzyc. Twoja sprawa, ale ja w tym momencie, o którym piszesz, ewakuowalabym sie z zycia tego faceta-niefaceta." "Wytlumaczenie ze zostalam kochanka bo maz nie daje mi tego co kochanek jest tylko bzdurnym wykretem. Nie zastanowilas sie czy przypadkiem ty tez czegos nie dajesz mezowi? Moze nawzajem sobie nic nie dajecie? Bo jak mozna dac wszystko mezowi jak sie juz prawie wszystko dalo kochankowi? Oczywiscie o seksie mowa bo bez seksu nie ma kochanka. Mezczyzna nie bierze kochanki tylko po to zeby byc jej spowiednikiem albo psychologiem by rozwiazywac jej problemy. To nie w naturze mezczyzny. Kochanek to seks. Kropka. Wszystko inne to tylko wymowki." "Fikuska: Ta idiotka pisze ze sypia z mezem KOLEZANKI. Taka bezczelnosc, pisac o tej kobiecie "kolezenka". Takiego przyjaciela nie zycze nikomu. Ta prostota, zachowanie zwyklej qrwy,ktora nie rozumie ze kobieta ktorej ukradla meza nie jest juz jej kolezanka, bo kolezanek lub kolegow w taki podly, chamski spodob sie nie traktuje. Miej idiotko troche odwagi i powiedz swojej BYLEJ kolezance co robisz. Przestan ja w ten sposob ponizac, oklamywac. Nie jestes juz jej kolezanka,ale najwiekszym najgorszym wrogiem. Jesli sie dowie to zareaguje tak jak ja. Badz tego pewna." Ania: zbulserowala cie moja reakcja a nie popisy chamstwa i prostoty kobiet ktore kradna mezow swoim "kolezankom"? Miec kochanka to teraz w Polsce styl zycia? Naprawde? Dzieki BOGU nie jestem zwiazany juz z zadna Polka. Bo jesli to dla was taka latwa decyzja to ja dziekuje. Gdybym wybieral miedzy wami a prostytutka to wole prostytutke. To lepszy rodzaj czlowieka. Za prostytutke wole zaplacic, wtedy wiem co i jak. Ona mnie nie oklamie, i tu jest roznica miedzy wami a prostututkami. One nie klamia, wy sie prawdy boicie. Jestescie wlasnie dlatego gorsze od nich. Kamila: nie bede cie nazywal kurwa bo juz wyjasnilem ze nie zaslugujesz sobie na to zebym cie kurwa nazwal. One przynajmniej maja swoj honor, ty nie masz juz wogole honoru. Jestes najpodlejszym g*wnem. I tyle. A ja bede wypowiadal sie tam gdzie chce. Nie zabronisz mi. Jeszcze jedno. To co napisal Rufus to calkowita prawda. Nie kochasz meza? Jest oschly? TO GO ZOSTAW. Ale nie, bo ty nie pracujesz, maz musi cie utrzymywac, jestes kompletnym zyciowym ZEREM pod kazdym prawie wzgledem.." "Nie wazne kto zdradza, facet czy kobieta. Sam fakt zdradzania swiadczy o podlosci tego czlowieka. Nie macie HONORU? Odwagi? Mozecie zwyczajnie odejsc od meza/zony. Ale to tez trudne co? Bo maz daje pieniazki wiec szkoda zrezygnowac ze szmalu, ale z innym fanie troche sobie poruchac. Co?" " Jednak i Ty nie jestes O.K.Nie mozna zdradzac meza bo jest mrukiem,ma krótsza noge,czy mówi do Ciebie bezosobowo.Wystarczy mu o tym powiedziec a jak to nie pomoze-odejsc od niego(jesli nie mozesz zyc bez tego).Wiem tez,ze to bardzo podniecajace,miec kochanka.Nie mieszaj tez tu Polski,mowiac co za kraj czy tez co za ludzie....Bo to akurat nie ma znaczenia gdzie mieszkasz.Zdrada to zdrada.Leon przesadzil oceniajac Cie tak dosadnie i wrecz obrzucajac inwektywami.Konczac chce Ci powiedziec,ze bylem po Twojej stro Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: Jestem kochanką......cd 02.01.03, 12:41 " Jednak i Ty nie jestes O.K.Nie mozna zdradzac meza bo jest mrukiem,ma krótsza noge,czy mówi do Ciebie bezosobowo.Wystarczy mu o tym powiedziec a jak to nie pomoze-odejsc od niego(jesli nie mozesz zyc bez tego).Wiem tez,ze to bardzo podniecajace,miec kochanka.Nie mieszaj tez tu Polski,mowiac co za kraj czy tez co za ludzie....Bo to akurat nie ma znaczenia gdzie mieszkasz.Zdrada to zdrada.Leon przesadzil oceniajac Cie tak dosadnie i wrecz obrzucajac inwektywami.Konczac chce Ci powiedziec,ze bylem po Twojej stronie do momentu,w którym przeczytalem,ze Twój maz jest szefem kochanka w pracy.Ty mu uleglas z jakichs tam powodów(kochankowi),ale on to dran i popatrz na ten zwiazek jego oczami.." "Musisz zrozumiec jedna sprawe. Jesli facet napisze, ze zdradza swoja zone z powiedzmy mlodsza kobieta, nie dlatego zeby nie kochal zony ale dlatego ze potrzebuje mlodej d... Z czym zreszta niesposob sie nie zgodzic." ".Jesli chodzi o to , czemu nie odejde od niego to powiem wprost i szczerze-nie mam gdzie !Nie mam zawodu, pracy, pieniedzy,mozliwosci zamieszkania oddzielnie.I jest jeszcze córka, która jest oczkiem w glowie meza.Wiem , ze gdybym naprawde musiala to jakas prace bym znalazla,jednak odejscia od meza nie biore pod uwage." "Wiem , ze nie traktuje mnie zbyt powaznie, na pewno by nie chcial zebym sie rozwiodla z mezem i zamieszkala z nim.On nie potrzebuje kobiety na stale.Powiedzial mi to wprost.On sobie nie wyobraza ze mieszka z nim jakas kobieta.Jesli chodzi o mojego meza, to nie moge powiedziec ze go nie kocham, nienawidze.To nie tak, jakies uczucie jest. Wkurza mnie tylko to, ze nie mam od niego odrobiny ciepla, czulosci." Kamilo: Leon ujal sprawe w sposob bardzo dosadny, ale nie mozna odmowic mu racji. Mimo, ze bardzo wulgarnie podane, mial odwage napisac prawde o tym kim jestes i jaka role pelnisz w rodzinie, w trojkowym- ukladzie i spoleczenstwie. Jesli nie zrozumialas , przeczytaj wypowiedzi jeszcze raz. Napisalas rowniez, ze wszystko przez to, ze maz nie spelnia Twoich oczekiwan, ale nie odejdziesz od niego, bo nie wiesz w jaki sposob mialabys sama zyc. Znow Leon nazwal rzecz "po imieniu". Pozwol, ze dam Ci dobra rade, w koncu mialas jakis cel piszac na forum o swoim zyciu, gdyz tutaj najczesciej pisza osoby, ktore potrzebuja pomocy, szukaja rozwiazania. Sa tez osoby, ktorzy bawia sie ludzkim zyciem, ich problemami i nieszczesciami, ale pomine ich w tym momencie. Zatem powiem tak: wiesz kim jestes, znasz swoja wartosc lub jej brak, wiesz czym dla Ciebie jest Twoja rodzina, kim jest maz i kochanek (Twoje cytaty powyzej), zdajesz sobie sprawe jak mogloby wygladac Twoje zycie w chwili, gdy zabraknie meza lub kochanka, dlatego na Twoim miejscu nie zastanawialbym sie ani chwili dluzej i zrobil wszystko, aby uratowac jedyne co tak naprawde posiadasz-rodzine. Poszukaj w sobie ciepla i milosci do meza, a gwarantuje Ci, ze on odda je Tobie z nawiazka. Mysle, ze w Twojej glowie nastapilo bardzo powazne zachwianie proporcji tego co jest wlasciwie a co nie, a czlowiek- istota, ktora zyje, czuje, przezywa, bywa bardzo zraniona i nieszczesliwa- stal sie jedynie drewniana kukla (lub jak wolisz dmuchana gumowa lala rodzaju meskiego) stworzona by spelniac Twoje zachcianki. Zycze Ci rowniez, aby Twoj maz nigdy nie dowiedzial sie jak wielka krzywde mu wyrzadzilas, zycze abys pewnego dnia zrozumiala swoj blad i probowala go naprawic, bo kazdy czlowiek nawet najbardziej podly ma podobno "druga szanse" i abys stala sie, jesli to mozliwe, lepsza. Nie spoleczenstwo ma orzekac o tym, czy postepujesz wlasciwie czy nie, ale ty sama musisz odnalezc te gorzka prawde i z nia zyc do konca swojego istnienia. Mam tylko nadzieje, ze pewnego dnia bedziesz mogla zwyczajnie podejsc do lustra, spojrzec w nie i nie napluc sobie w twarz... Tego zycze juz w Nowym Roku oraz w kazdych nastepnych latach, ktore nadejda. M.S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leon Prawziwe oblicze kamilii72 IP: 219.240.32.* 02.01.03, 12:41 Aby zrozumiec jaki z tej idiotki "czlowiek" prosze przeczytac caly tej post. To typ czlowieka ktory prawdy powiedziec poprpstu nie potrafi. "Jesli chodzi o to , czemu nie odejdę od niego to powiem wprost i szczerze-nie mam gdzie !Nie mam zawodu, pracy, pieniędzy,mozliwosci zamieszkania oddzielnie.I jest jeszcze córka, która jest oczkiem w głowie męża." - Tutaj pisze ze nie ma pracy. - Warta uwagi jest tez kolejnosc powodow z ktorych ta lajdaczka jest nadal z mezem. Coreczka jest na drugim miejscu. Co za egoistka. Jedziemy dalej. Nastepne posty sa ciekawe. 1. "Mój mąż jest oschły,zapracowany, nie przytula mnie , nie zwraca się do mnie nawet po inmieniu tylko bezosobowo, nie głaszcze, nie rozmawia nawet....." -Maz nie mowi jej ze ja kocha. Wiec moze kochanek jej to mowi? "Nie wiem co czuje do mnie mój kochanek, nie mówi mi że mnie kocha, zresztą za krótko jesteśmy ze soba żeby mówił mi takie rzeczy." - Ona nawet nie wie czy kochanek ja kocha bo jej nigdy nie mowil. Wiec co on jej daje takiego czego nie daje jej maz? "Na razie jest seks, a rzeczy które on mi robi w łóżku nie należą do takich które można zrobić kazdemu..." -Czyli seks. Tylko i wylacznie. Czytajcie dalej. Z ust samej lajdaczki. -Czy kamilii jest naprawde z mezem zle? Nie. "Jak to jest sypiac z dwoma męzczyznami? Powiem Ci że fajnie, nawet bardzo" - z tym fajnie z drugim fajnie z dwoma jeszcze lepiej! Nastepny cytat jest jeszcze lepszy.Najpierw cytat. "Sypiam z nim (Mezem), jednak rzadziej niz kiedyś.On jest zapracowany, wiecznie zmęczony, nie zawsze ma na seks ochote." -Maz zapracowany, utrzymuje lajdaczke, wiec gdyby chciala mogla by pomoc. Nie prawda? Moze jakas prace? Wczesniej sie zalila ze nie ma zawodu, o prace trudno. Czy pisala prawde? Sami zdecydujcie. "Nie pracuje bo nie musze , o!!!!I co , zazdroscisz?Gdybym MUSIAŁA to na pewno znalazłabym jakaś pracę, na razie nie musze i nie pracuje" -Nie pracuje bo nie musi. Jasne. Maz jest od pracy,maz jest od zaspokojania wielkiej krolewny. Ale kamilce pracowac sie NIE CHCE. Dlaczego? BO NIE MUSI! Ma meza. Jest zapracowany, musi utrzymac rodzine. Jesli kamili by na czyms zalezalo, mogla by mezowi pomoc, GDYBY SIE JEJ CHCIALO. Ale ona nie musi bo swoje potrzeby zaspokaja gdzie indziej. Rozwiazanie idealne. Pracuj mezupracuj. Niech kobitka ma wygodne zycie. Ona bedzie mogla sobie porucchac z innym, bo jej pracowac sie nie chce. Sorry Kamilo, ale udowodnilas wszystkim ze nie jestes meczennica. TY ZAMECZASZ SWOJEGO MEZA NA SMIERC i tobie z tym fajnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Prawziwe oblicze kamilii72 IP: *.telia.com 02.01.03, 12:43 Leon ty przeczytaj sobie post od medalika 7 pozycji wyzej Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: Prawziwe oblicze kamilii72, Leon 02.01.03, 12:56 Leon, pozwol, ze na koniec jeszcze cos dodam- tak od siebie jako lajdaka (tak kobiety widza niektorych mezczyzn) , oczywiscie, jak najbardziej szczerze. Mysle, ze Kamil a jak i jej maz maja sie dobrze, a to tylko gierki " w zazdrosc", ktore maja za zadanie spotegowac ich milosc. Znalem pare, oboje wymyslali sobie kochankow, zazdrosc bowiem scalala ich zwiazek. Bez wzajemnego oskarzania siebie, wyzywania i bicia czuli, ze ich zwiazek jest jakis taki niepelny, nudny, monotonny. Niektore typy tak maja i jest im ze soba naprawde dobrze. Nie maja wprawdzie zadnych przyjaciol (nie potrzebuja), maja za to siebie i to im w zupelnosci wystarcza. Nie wiem co dzis u nich slychac (ostatnio rozmawialem z nimi przed trzema laty). Mam nadzieje, ze zyja, kochaja sie nadal i nadal wysylaja wyciete z "Playboya" zdjecia kobiet lub mezczyzn bedacych ich kolejnymi, coraz to ladniejszymi i mlodszymi kochanicami/kochankami. Najgorsza jest nuda w zwiazku, najwazniejsze aby wiedziec jak ja pokonac. Ostry jestes Leon, ale chwala za to co napisales o takich kobietach jak Kamila. Zycze (jesli nie masz jeszcze kobiety) abys znalazl taka, ktora Cie zaakceptuje takim jakim jestes. Szczesliwego Nowego Roku Wszystkim! M.S. Odpowiedz Link Zgłoś
obcasy Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 14:17 po cholerę zawracasz głowę . Kogo to obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re:do Leona, Pajdeczki i innego badziewia. 02.01.03, 14:35 ..które zarzuca mi ze nie pracuje!Z Waszych postów az bije zazdrosc, bardziej chodzi Wam o to ze nie musze pracować niż o to że zdradzam męża.A nie przyszło Wam do tych pustych główek, ze zapierdalam więcej niz niejedna kobieta?Praca w domu to niby nie praca, prawda?Zresztą, komu ja si e tłumacze.Zazdrościcie mi i tyle!Ciekawe czemu Wy, TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI nie potępiacie wcale mojego kochanka, w końcu on robi tez straszne swiństwo że posuwa żonę kumpla, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Do Kamili Kiepskiej 02.01.03, 14:56 kamila72 napisała: > ..które zarzuca mi ze nie pracuje!Z Waszych postów az bije zazdrosc, bardziej > chodzi Wam o to ze nie musze pracować niż o to że zdradzam męża.A nie przyszło > Wam do tych pustych główek, ze zapierdalam więcej niz niejedna kobieta?Praca w > domu to niby nie praca, prawda?Zresztą, komu ja si e tłumacze.Zazdrościcie mi i > > tyle!Ciekawe czemu Wy, TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI nie potępiacie wcale > mojego kochanka, w końcu on robi tez straszne swiństwo że posuwa żonę kumpla, > nie? Kamila Kiepska - nawet nieźle brzmi, prawda? No bo jeśli my Badziewiacy...... Co do stwierdzenia, że zap.... w domu to kto Ci każe? Nie rób nic, połóż się i leż. Dla Twojej psychicznej równowagi dodam, że ja nie mam służącej i po 8 godzinach mam pół etatu w domu. Ale Ty jesteś rzezcywiście zbyt prosta, by to zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Aha 02.01.03, 14:58 kamila72 napisała: > ..które zarzuca mi ze nie pracuje!Z Waszych postów az bije zazdrosc, bardziej > chodzi Wam o to ze nie musze pracować niż o to że zdradzam męża.A nie przyszło > Wam do tych pustych główek, ze zapierdalam więcej niz niejedna kobieta?Praca w > domu to niby nie praca, prawda?Zresztą, komu ja si e tłumacze.Zazdrościcie mi i > > tyle!Ciekawe czemu Wy, TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI nie potępiacie wcale > mojego kochanka, w końcu on robi tez straszne swiństwo że posuwa żonę kumpla, > nie? Znasz powiedzenie: "jak suka nie da - pies nie weźmie". Pasuje jak ulał. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Pajdeczko... 02.01.03, 15:08 ..zdaję sobie sprawe z tego , ze mam luksus nie pracując zawodowo, ale praca w domu tez jest dośc ciężka..jestes kobietą , pewnie o tym wiesz? I mylisz sie , piszac że ja tego nie doceniam , jestem niewdzięczną suką, NIE POMAGAM MĘŻOWI.w PRACY MU NIE POMOGĘ, MA TAKI ZAWÓD W KTÓRYM MIMO SZCZERYCH CHECI NIE MOGE MU POMÓC.i JESTEM MU BARDZO WDZIĘCZNA ZA TO ŻE UTRZYMUJE MNIE, BO WIEM ZE W DZISIEJSZYCH CZASACH TO NAPRAWDE LUKSUS. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Pajdeczko... 02.01.03, 15:21 kamila72 napisała: > ..zdaję sobie sprawe z tego , ze mam luksus nie pracując zawodowo, ale praca w > domu tez jest dośc ciężka..jestes kobietą , pewnie o tym wiesz? I mylisz sie , > piszac że ja tego nie doceniam , jestem niewdzięczną suką, NIE POMAGAM MĘŻOWI.w > > PRACY MU NIE POMOGĘ, MA TAKI ZAWÓD W KTÓRYM MIMO SZCZERYCH CHECI NIE MOGE MU > POMÓC.i JESTEM MU BARDZO WDZIĘCZNA ZA TO ŻE UTRZYMUJE MNIE, BO WIEM ZE W > DZISIEJSZYCH CZASACH TO NAPRAWDE LUKSUS. Paradoksalnie utrzymuje również Twojego kochanka, bo daje mu pracę, za którą on może Ci fundować różne cudeńka. A praca w dzisiejszych czasach to lukus. Aleś się urządziła. Ale tak naprawdę to Ci nie zazdroszczę. Żal mi tylko Twojego starego. Chyba, że jest naprawdę nieciekawym typem. Ale w mojej sytuacji każdy typ inny od mojego męża jest dla mnie ciekawszy. Stąd moja zazdrość nie o Twoją sytuację, ale o pracowitego męża. Życzę Ci aby sytuacja, którą wytworzyłaś na własne życzenie nie obróciła się przeciwko Tobie. I tym optymistycznym akcentem kończę dyskusję na temat tego przeciętnego dla widza trójkąta. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Pajdeczko... 02.01.03, 15:39 Mam rzeczywiście pracowitego meża, szanuje go za to.I za inne cechy charakteru tez go szanuje.Wiesz co Pajdeczko- w życiu nie wzięłabym nic od kochanka, zadnego cudeńka ;-) jak piszesz.Nie jestem typem kobiety która bierze sobie kochanka po to , żeby otrzymywac prezenty, be z przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
flora1 Re:do Leona, Pajdeczki i innego badziewia. 02.01.03, 16:55 Przypomniało mi się, jak po ostatniej firmowej imoprezce wigilijnej, która skończyła się w pubie (w wąskim gronie), jeden z naszych kolegów wypiwszy kilka szklaneczek ginu, przechwalał się jak to on ma STAREGO w dupie, nie ma dla niego żadnego szacunku i nawet żonę jego posuwa, kiedy ma na to ochotę, a ta daje tyłka każdemu w zamian za dobre słowo! Sorki za słownictwo, ale chciałam zacytować oryginalną wypowiedź ;-) Oczywiście nie muszę dodawać, że spośród tego "wąskiego" grona słuchaczy, kilku nie wykazało się dyskrecją i już od 30 grudnia w firmie aż huczy od plot. Kamilo, pewnie myślisz po co o tym piszę? po to, abyś wiedziała że kłamstwo ma baaarrrrdzo krótkie nogi..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mathias_sammer Re:do Leona, Pajdeczki i innego badziewia- do Kami IP: *. / *.B2.srv.t-online.de 02.01.03, 17:03 Tuz przed wyjsciem na spotkanie, a wlasciwie przed wyjazdem zajrzalem jeszcze z ciekawosci na forum, aby sprawdzic czy Kaamila74 postanowila cos napisac. Kamilo72- jestem w stanie zrozumiec, ze za wszelka cene starasz sie udowodnic, ze nie mozna Cie polubic, nie mozna Cie szanowac, gdyz ze swieca szukac jakiejkolwiek ludzkiej cechy w Tobie. Naprawde rozumiem i przyjmuje do wiadomosci , ale na litosc Boska (wierzysz Boga..?) prosze nie badz az taka glupia, bo naprawde obrazasz kobiecy rod. Jesli masz w glowie choc kilka szarych komorek-jak twierdzisz- to zrob wreszcie z nich uzytek. O ile to forum jest anonimowe (dla niektorych, dla niektorych tylko powiadam) to w imie kobiecej godnosci nie kompromituj sie juz wiecej i udowodnij ze i blondynki potrafia myslec. Taka prosba, naprawde bezinteresowna. A teraz wracaj grzecznie do meza, ucaluj go w policzek, powiem odwazniej- w usta, ugotuj mu pyszny obiad i nie wyglupiaj sie wiecej, bo nie przystoi. Gdybys chciala cos wiecej dodac do mojego komentarza (haha!) to zaloz oddzielny watek. Jak bede w necie to chetnie sobie wyrazy Twojej sympatii do siebie przeczytam, choc ku Twojemu, byc moze, niezadowoleniu, stanie sie to dopiero za jakis czas. Acha i jeszcze jedno. Zdaje sie z innego watku- nie zycz drugiemu "numeru buta 41 na tylku" bo sama mozesz podobny zarobic. A tak chcialoby sie napisac: "z szacuneczkiem". No coz, trzeba obejsc sie smakiem. M.S. PS. Zebys miala jasnosc moich wypowiedzi, to dodam, ze ostatni moj wpis na forum to byly zyczenia swiateczne dla niejakiej Agick..a wyzwania co-poniektorych na "klepisko przed stodola" zwyczajnie olewam. Milej zabawy dziecinko i jeszcze raz powiem- wracaj szybko do meza, bo on naprawde Cie kocha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu Re:do Leona, Pajdeczki i innego badziewia. IP: *.telia.com 02.01.03, 20:20 kamila72 napisała: > ..które zarzuca mi ze nie pracuje!Z Waszych postów az bije zazdrosc, bardziej > chodzi Wam o to ze nie musze pracować niż o to że zdradzam męża.A nie przyszło > Wam do tych pustych główek, ze zapierdalam więcej niz niejedna kobieta?Praca w > domu to niby nie praca, prawda?Zresztą, komu ja si e tłumacze.Zazdrościcie mi i > > tyle!Ciekawe czemu Wy, TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI nie potępiacie wcale > mojego kochanka, w końcu on robi tez straszne swiństwo że posuwa żonę kumpla, > nie?. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotyrybek Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 17:04 Kamilo, Prostytucja to zawód (sprzedawanie się za coś ) a kurewstwo to charakter. Nie oburzaj się więc, że niektórzy określają cię właśnie w ten drugi sposób. Czyż nie jest kurestwem życie na koszt drugiej osoby (dosłownie i w przenośni) i jeszcze walenie go w rogi ? NIe staje ci w gardle wypracowany przez twojego męża chleb ? Jak ci nie odpowiada facet to się wyprowadź , a nie żeruj na nim. Jesteś za głupia, żeby znaleźć pracę ale wiesz jak ładować swojego męża, który cię utrzymuje ? "Nie przytula mnie, nie głaszcze" - to się diagnozuje - kup sobie psa. Jakoś ci to nie przeszkadzało do tej pory i nadal nie przeszkadza w braniu od niego kasy. Stąd wnioskuję, że to po prostu cecha charakteru. Prostytutką nikt się nie rodzi - kurwą bardzo wiele osób - nie tylko kobiet. Twój kochanek też jest fajny : nie dość, że ma pracę to jeszcze posuwa żonę pracodawcy. "Kruk krukowi oka nie wykole" jak to mawiają.... Dużo szczęście w nowym roku - może ci być potrzebne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zlotyrybek Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 17:09 Zapomniałam : masz ciekawy sposób okazywania mężowi szacunku ("jest pracowity - szanuję go za to") nie tylko żresz jego jedzonko, mieszkasz w jego domu i śpisz w jego łóżku, ale go za to szanujesz, że ci to wszystko dał. I jak piszesz, fajnie spać z dwoma na raz. Rewiduję swój pogląd- pasują do ciebie oba określenia: jesteś prostytutką w domu (śpisz z mężem za utrzymanie i wikt) i kurwą w domu kochanka (bo cię "głaszcze"). Gratuluję, osiągnęłaś zenit. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re:do złotego rybka 02.01.03, 19:27 To Ty osiągnąłeś zenit tymi tekstami!Wiesz co - pocałuj mnie w plecy , bo od całowania w dupę mam lepszych gości ! kamilka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fikuska Kamila daj sobei spokoj na forum IP: *.devs.futuro.pl 02.01.03, 17:32 Kamila tak to juz jest ze jak kobieta zdradza to jest k..., dz.. itd a facet ma na takie cos przyzwolenie. i to najbardziej cie beda obrazac faceci co najwiecej zdrad sie dopuscili Kobieta musi byc wierna ,facet nie nie wiesz ze faceta boli zdrada ? kobiete nie. bo kobieta ma serce z kamienia i wszytsko przetrawi -nawet wlasne samobojstwo z tego powodu. a panom przypominam "kto jest bez winy niech pierwzy rzuci kamieniem" Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re:Tak strasznie przejęłam sie Waszymi wypowiedzia 02.01.03, 17:39 Macie racje. Taki potwor jak ja , zdradzający męża nie powinien chodzić po swiecie.Ide strzelić sobie w łeb! Kama. Odpowiedz Link Zgłoś
flora1 Re:Tak strasznie przejęłam sie Waszymi wypowiedzi 02.01.03, 18:17 kamila72 napisała: Ide strzelić sobie w łeb! > Kama. Oj! nie rób tego! przecież popełniając samobójstwo skazujesz się na ogień piekielny!!! Wystarczy, że wydrukujesz swoje posty i dasz do przeczytania mężowi a on sam załatwi to za ciebie!!! Przecież i tak masz w nosie jego uczucia, więc załatw go do końca, niech to on męczy się z wyrzutami sumienia, widzisz jakie to proste? wystrczy tylko ruszyć blond główką... Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re do flory 1! 02.01.03, 18:55 Ciekawa jestem skąd wiesz że jestem blondynką?Przecież nigdzie tego nie napisalam ;-) Jasnowidz jakiś z Ciebie czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
flora1 Re: Re do flory 1! 02.01.03, 19:03 kamila72 napisała: > Ciekawa jestem skąd wiesz że jestem blondynką?Przecież nigdzie tego nie > napisalam ;-) Jasnowidz jakiś z Ciebie czy co? Kolega w pubie opowiedział jak wyglądasz ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Re do flory 1! 02.01.03, 19:09 flora1 napisała: > > > Kolega w pubie opowiedział jak wyglądasz ;-) Bardzo śmieszne;-) i co jeszcze powiedział, no powiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
flora1 Re: Re do flory 1! 02.01.03, 19:15 kamila72 napisała: > flora1 napisała: > > > > > > > Kolega w pubie opowiedział jak wyglądasz ;-) > Bardzo śmieszne;-) i co jeszcze powiedział, no powiedz. To co zwykle mówi pijany facet w towarzystwie innych samców po to żeby się dowartościować... na pewno nie chciałabyś tego usłyszeć... Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Re do flory 1! 02.01.03, 19:22 flora1 napisała: > kamila72 napisała: > > > flora1 napisała: > > > > > > > > > > > Kolega w pubie opowiedział jak wyglądasz ;-) > > Bardzo śmieszne;-) i co jeszcze powiedział, no powiedz. > > To co zwykle mówi pijany facet w towarzystwie innych samców po to żeby się > dowartościować... na pewno nie chciałabyś tego usłyszeć... Wiesz co Floro- takie teksty pijanej zgrai samców to ja mam wiesz gdzie? Na pewno bym sie takimi tekstami nie przejęła... Odpowiedz Link Zgłoś
flora1 Re: Re do flory 1! 03.01.03, 16:00 kamila72 napisała: > flora1 napisała: > > > kamila72 napisała: > > > > > flora1 napisała: > > > > > > > > > > > > > > > Kolega w pubie opowiedział jak wyglądasz ;-) > > > Bardzo śmieszne;-) i co jeszcze powiedział, no powiedz. > > > > To co zwykle mówi pijany facet w towarzystwie innych samców po to żeby się > > > dowartościować... na pewno nie chciałabyś tego usłyszeć... > > Wiesz co Floro- takie teksty pijanej zgrai samców to ja mam wiesz gdzie? Na > pewno bym sie takimi tekstami nie przejęła... Oj Kamilo, Kamilo, jesteś jeszcze bardzo niedojrzała, pomimo swoich (podobno) 30 lat... Twierdzisz, że nie przejmujesz się obraźliwymi tekstami pijanych facetów, a kiedy Leon wypowiada się w tym samym klimacie na twój temat, to miotasz się jak skrzywdzona i obrażona księżniczka! Ech dziewczyno, zastanów się o co ci tak naprawdę chodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu Re: Re do flory 1! IP: *.telia.com 02.01.03, 20:21 flora1 napisała: > kamila72 napisała: > > > f lora1 napisała: > > > > > > > > > > > Kolega w pubie opowiedział jak wyglądasz ;-) > > Bardzo śmieszne;-) i co jeszcze powiedział, no powiedz. > > To co zwykle mówi pijany facet w towarz ystwie innych samców po to żeby się . > dowartościować... na pewno nie chciałabyś tego usłyszeć... Odpowiedz Link Zgłoś
anula73 i potem przez takie jak kamilka 03.01.03, 07:45 wszystkie blondynki maja opinie idiotek i dziwek :-(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żaba Re: i potem przez takie jak kamilka IP: proxy / 195.94.193.* 03.01.03, 10:22 Ależ ty jesteś "mało mądra".........:) Odpowiedz Link Zgłoś
anula73 Re: i potem przez takie jak kamilka 03.01.03, 11:43 ależ ty jesteś "żałosna"..... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filut Re:Tak strasznie przejęłam sie Waszymi wypowiedzi IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 03.01.03, 08:51 kamila72 napisała: Ide strzelić sobie w łeb! > Kama. Obiecanki cacanki. A może pierwszy raz dotrzymasz obietnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Kamila daj sobei spokoj na forum IP: *.acn.pl 02.01.03, 17:40 Gość portalu: fikuska napisał(a): > Kamila tak to juz jest ze jak kobieta zdradza to jest k..., dz.. itd > a facet ma na takie cos przyzwolenie. > i to najbardziej cie beda obrazac faceci co najwiecej zdrad sie dopuscili > Kobieta musi byc wierna ,facet nie > nie wiesz ze faceta boli zdrada ? > kobiete nie. bo kobieta ma serce z kamienia i wszytsko przetrawi -nawet wlasne > samobojstwo z tego powodu. > a panom przypominam > "kto jest bez winy niech pierwzy rzuci kamieniem" Ja jestem bez winy. Nigdy nikogo nie zdradziłem i brzydzę się zdradą. Ale ja nie będę rzucał żadnego kamienia, bo to bezcelowe. Jej zdrada wcale nie jest mniejsza od męskiej, nie jest też większa. Odpowiedz Link Zgłoś
breza no i jubileusz!! 02.01.03, 17:40 pierwsza setka za nami!! czekajac na wiecej, pzdr brezka Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 17:42 Zanim palnę sobie w śliczną główkę, powiem Wam że jestem zdumiona że wątek który założyłam wczoraj osiągnął taką liczbę postów!To chyba rekord! Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Jaki rekord?! 02.01.03, 18:41 Twoje ego przyslania Ci swiat. Zarowno w zyciu prawdziwym, jak i na forum. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żałosne... Re: Jestem kochanką...... IP: *.acn.pl / 10.64.6.* 02.01.03, 18:52 kamila72 napisała: > Zanim palnę sobie w śliczną główkę, powiem Wam że jestem zdumiona że wątek > który założyłam wczoraj osiągnął taką liczbę postów! > T o c h y b a r e k o r d ! I już wiemy, kochani, po jaką cholerę nasza kochana Kamilka zakładała ów wielce "orygynalny" wątek. Żałosne jest jednak to, że posłużyła się tematem ze swego prywatnego życia, wykorzystała nieszczęście swego męża... Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 18:57 Gość portalu: żałosne... napisał(a): > kamila72 napisała: > > > Zanim palnę sobie w śliczną główkę, powiem Wam że jestem zdumiona że wąte > k > > który założyłam wczoraj osiągnął taką liczbę postów! > > > T o c h y b a r e k o r d ! > > I już wiemy, kochani, po jaką cholerę nasza kochana Kamilka zakładała ów > wielce "orygynalny" wątek. Żałosne jest jednak to, że posłużyła się tematem ze > swego prywatnego życia, wykorzystała nieszczęście swego męża... CZŁOWIEKU ! OPANUJ SIĘ ! MYŚLISZ ŻE ZAŁOŻYŁAM WĄTEK PO TO ŻEBY POBIĆ REKORD?TO TY JESTEŚ ŻAŁOSNY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xanatos Re: Jestem kochanką...... IP: *.acn.pl 02.01.03, 18:58 Ten wątek to pic. Myślicie, że trzydziesto paro letnia baba byłaby tak niedojrzała? Przecież to bzdura, albo nie znam się na ludziach. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 19:07 Gość portalu: Xanatos napisał(a): > Ten wątek to pic. Myślicie, że trzydziesto paro letnia baba byłaby tak > niedojrzała? Przecież to bzdura, albo nie znam się na ludziach. Ten watek to szczera prawda.W pażdzierniku skończyłam 30 lat , więc nie jestem trzydziesto paro letnia babą, a trzydziestolatką.I chyba naprawde nie znasz sie na kobietach, Xanatosku.Myślałam, że jak zaloże ten watek to będzie to kulturalna , szczera wymiana poglądów i zdaN, a co się okazalo?Obrzuciliście mnie błotem, jadem , wulgaryzmami .Przykro mi. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Re: Jestem kochanką...... 02.01.03, 19:10 kamila72 napisała: > na kobietach, Xanatosku.Myślałam, że jak zaloże ten watek to będzie to > kulturalna , szczera wymiana poglądów i zdaN, a co się okazalo?Obrzuciliście > mnie błotem, jadem , wulgaryzmami .Przykro mi. Czy wytlumaczyc Ci to i owo? Bez wulgaryzmow, jadu i blota. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila72 Re mały książe...wytłumacz mi proszę. 02.01.03, 19:13 maly.ksiaze napisał: > kamila72 napisała: > > > na kobietach, Xanatosku.Myślałam, że jak zaloże ten watek to będzie to > > kulturalna , szczera wymiana poglądów i zdaN, a co się okazalo?Obrzuciliśc > ie > > mnie błotem, jadem , wulgaryzmami .Przykro mi. > Czy wytlumaczyc Ci to i owo? Bez wulgaryzmow, jadu i blota. > > Pozdrawiam, > Tak, wytłumacz mi........ >kama. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Re: Re mały książe...wytłumacz mi proszę. 02.01.03, 19:31 Duza czesc irytacji, jaka wywolalas spowodowana jest tym, w jaki sposob napisalas, nie tylko tym, co napisalas. Nie bede rzucal w Ciebie kamieniem. Jak kazdy, zrobilem w zyciu pare rzeczy, ktorych zaluje, pare rzeczy, ktorych wstydze sie przed samym soba. Twoj problem widze w tym, ze ucieka Ci swiadomosc tego, co robisz. Jesli robie zle, potrafie powiedziec przynajmniej *sobie*, ze robie zle. Przeciez zostajesz z mezem, ktorego oszukujesz i ktorym w gruncie rzeczy pogardzasz, nie dlatego, ze ze go kochasz i podziwiasz, a dlatego, ze oferuje Ci komfortowe zycie. Krotko mowiac, w pewnej czesci powoduje Toba strach. To ludzkie, ale moze warto powiedziec to w oczy samej sobie. Ty natomiast nawet tutaj, na anonimowym forum, stanowczo odmawiasz spojrzenia prawdzie w oczy - piszesz, ze potrzebujesz - i kropka. To ma wyjasnic wszystko. Stad wlasnie powytarzajace sie stwierdzenie o niedojrzalosci. Bo tak jest, ze roznica miedzy dzieckiem a doroslym, miedzy kobieta a samiczka, mezczyzna a chlopcem - polega na sposobie patrzenia na siebie. Trzeba choc sprobowac znalezc prawde. Czasem w poszukiwaniu wlasnego szczescia krzywdzimy innych - ale to nie znaczy, ze mozemy sobie powiedziec, ze wszystko jest w porzadku. Bo nie jest. Druga sprawa jest rozmiar nielojalnosci, jaka popelniasz. Podwazasz pozycje swojego meza zarowno na gruncie prywatnym, jak i sluzbowym. Musisz wiedziec, ze odkrycie niewiernosci parnera jest bardzo ciezkim ciosem dla kazdego. Jesli na to nalozy sie silne podwazenie jego pozycji w pracy, cios moze byc porazajacy. Dla zaspokojenia swoich trywialnych w gruncie rzeczy zachcianek mozesz zniszczyc czlowieka, ktory Cie utrzymuje. Nawet jesli wylaczymy sprawy uczucia, to przyjmuje sie, ze jestesmy winni jakas tam lojalnosc tym, od ktorych bierzemy forse. Obawiam sie, ze przez swoja niedojrzalosc i bezkrytyczne zapatrzenie w siebie sama mozesz na swoja glowe sciagnac grube klopoty. mk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu Re: Re mały książe...wytłumacz mi proszę. IP: *.telia.com 02.01.03, 20:23 maly.ksiaze napisał: > Duza czesc irytacji, jaka wywolalas spowodow ana jest tym, w jaki sp osob > napisalas, nie tylko tym, co napisalas. > > Nie bede rzucal w Ciebie kamieniem. Jak kazd y, zrobilem w zyciu pare rzeczy, > ktorych zaluje, pare rzeczy, ktorych wstydze sie przed samym soba. Twoj problem > > widze w tym, ze ucieka Ci swiadomosc tego, co robisz. > > Jesli robie zle, potrafie powiedziec przynaj mniej *sobie*, ze robie zle. > Przeciez zostajesz z mezem, ktorego oszukujesz i ktorym w gruncie rzeczy > pogardzasz, nie dlatego, ze ze go kochasz i podziwiasz, a dlatego, ze oferuje > Ci komfortowe zycie. Krotko mowiac, w pewnej czesci p owoduje Toba strach. To > ludzkie, ale moze warto powiedziec to w oczy sa mej sobie. Ty natomiast nawet > tutaj, na anonimowym forum, stanowczo odmawiasz spojrzenia prawdzie w oczy - > piszesz, ze potrzebujesz - i kropka. To ma wyjasnic wszystko. Stad wlasnie > powytarzajace sie stwierdzenie o niedojrzalosci. Bo tak jest, ze roznica miedzy > > dzieckiem a doroslym, miedzy kobieta a samiczka, mezczyzna a chlopcem - polega > na sposobie patrzenia na siebie. Trzeba choc sprobowac znalezc prawde. Czasem w > > poszukiwaniu wlasnego szczescia krzywdzimy innych - ale to nie z naczy, ze > mozemy sobie powiedziec, ze wszystko jest w porzadku. Bo ni e jest. > > Druga sprawa jest rozmiar nielojalnosci, jaka popelniasz. Podwazasz pozycje > swojego meza zarowno na gruncie prywatnym, jak i sluzbowym. Musisz wiedziec, ze > > odkrycie niewiernosci parnera jest bardzo ciezkim ciosem dla kazdego. Jesli na > to nalozy sie silne podwazenie jego pozycji w pracy, cios moze byc porazajacy. > Dla zaspokojenia swoich trywialnych w gruncie rzeczy zachcianek mozesz > zniszczyc czlowieka, ktory Cie utrzymuje. Nawet jesli wylaczymy sprawy uczucia, > > to przyjmuje sie, ze jestesmy winni jakas tam lojalnosc tym, od ktorych > bierzemy forse. > > Obawiam sie, ze przez swoja niedojrzalosc i bezkrytyczne zapatrzenie w siebie .. > sama mozesz na swoja glowe sciagnac grube klopoty. > > mk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu Re: Re mały książe...wytłumacz mi proszę. IP: *.telia.com 02.01.03, 20:24 maly.ksiaze napisał: > Duza czes c irytacji, j aka wywolalas spowodowana jest tym, w jaki sposob > napisalas, nie tylko tym, co napisalas. > > Nie bede rzucal w Ciebie kamieniem. Jak kazdy, zrobilem w zyciu pare rzeczy, > ktorych zaluje, pare rzeczy, ktorych wstydze sie przed samym soba. Twoj problem > > widze w tym, ze ucieka Ci swiadomosc tego, co robisz. > > Jesli robie zle, potrafie powiedziec przynajmniej *sobie*, ze robie zle. > Przeciez zostajesz z mezem, ktorego oszukujesz i ktorym w gruncie rzeczy > pogardzasz, nie dlatego, ze ze go kochasz i podzi wiasz, a dlatego, ze oferuje > Ci komfortowe zycie. Krotko mowiac, w pewnej czesci powoduje Toba strach. To > ludzkie, ale moze warto powiedziec to w oczy samej sobie. Ty natomiast nawet > tutaj, na anonimowym forum, stanowczo odmawiasz spojrzenia prawdzie w oczy - > piszesz, ze potrzebujesz - i kropka. To ma wyjasnic wszystk o. Stad wlasnie > powytarzajace sie stwierdzenie o niedojrzalosci. Bo tak jest, ze roznica miedzy > > dzieckiem a doroslym, miedzy kobieta a samiczka, mezczyzna a chlopcem - polega > na sposobie patrzenia na siebie. Trzeba choc sprobowac znalezc prawde. Czasem w > > poszukiwaniu wlasnego szczescia krzywdzimy innych - ale to nie zna czy, ze > mozemy sobie powiedziec, ze wszystko jest w porzadku. Bo nie jes t. > > Druga sprawa jest rozmiar nielojalnosci, jaka popelniasz. Podwazasz pozycje > swojego meza zarowno na gruncie prywatnym, jak i sluzbowym. Musisz wied ziec, ze > > odkrycie niewiernosci parnera jest bardzo ciezkim ciosem dla kazdego. Je sli na > to nalozy sie silne podwazenie jego pozycji w pracy, cios moze byc porazajacy. > Dla zaspokojenia swoich trywialnych w gruncie rzeczy zachcianek mozesz > zniszczyc czlowieka, ktory Cie utrzymuje. Nawet jesli wylaczymy sprawy uczucia, > > to przyjmuje sie, ze jestesmy winni jakas tam lojalnosc tym, od kto rych > bierzemy forse. > > Obawiam sie, ze przez swoja niedojrzalosc i bezkrytyczne zapatrzenie w siebie > sama mozesz na swoja glowe sciagnac grube klopoty. . > > mk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stachu Re: Re mały książe...wytłumacz mi proszę. IP: *.acn.pl 02.01.03, 19:37 ... Żyj z osobą wybraną przez ciebie tak długo, dopóki czujesz się z nią dobrze. Kiedy przestaje się razem układać, nie pozostawajcie razem, ponieważ wasze współżycie stałoby się piekłem. Każda istota żywa się rozwija i tak jest dobrze. Jeśli ewolucje są podobne, związek jest trwały, lecz jeśli ewolucje są odmienne, związek nie jest już możliwy. Osoba, która ci się podobała, teraz już ci się nie podoba, ponieważ ty (lub druga osoba) zmieniłeś się. Trzeba się rozstać zachowując jeszcze świeże wspomnienie wspaniałych chwil spędzonych razem zamiast niszczyć to poprzez bezużyteczne napięcia, które powodują agresję. Dziecko nosi na sobie ubrania, które pasują na nie, lecz gdy wyrasta i owe ubrania już nie są odpowiednie, musi je zdjąć, aby założyć inne, w przeciwnym razie podrze je. Ze związkiem jest tak samo, trzeba się rozstać zanim się rozerwie. ... Nigdy nie będziesz zazdrosny, ponieważ zazdrość jest przeciwieństwem miłości. Jeśli się kocha kogoś, powinno się szukać jego szczęścia wszystkimi sposobami i przede wszystkim jego szczęścia. Miłość to poszukiwanie szczęścia innych, a nie swojego. Jeśli osoba którą kochasz, czuje się pociągana przez kogoś innego, nie bądź zazdrosny, lecz przeciwnie, powinieneś czuć się szczęśliwy, gdyż osoba którą kochasz, jest szczęśliwa, choć jest to dzięki komuś innemu. Kochaj również osobę, która tak samo jak ty chce ofiarować szczęście istocie, którą ty kochasz, a więc ma taki sam cel co ty. Zazdrość to strach, że osobę, którą ty kochasz, ktoś inny uszczęśliwi zamiast ciebie i że utracisz tę ukochaną osobę. Przeciwnie, trzeba starać się robić maksimum, aby ukochana osoba była szczęśliwa i jeśli ktoś inny daje jej więcej szczęścia, należy także być szczęśliwym, ponieważ ważne jest nie to, by kochana osoba była dzięki nam szczęśliwa, lecz to, żeby po prostu była szczęśliwa, ktokolwiek by dawał jej to szczęście. Jeśli ukochana osoba jest szczęśliwa z kimś innym, ciesz się z jej szczęścia. Rozpoznasz osobę, która ciebie kocha po tym, że nie sprzeciwi się twojemu szczęściu z kimś innym. Ze swojej strony, powinieneś kochać tego kogoś, kto obdarza ciebie aż taką miłością, dając mu także szczęście. To jest ścieżka uniwersalnej miłości. Nie odrzucaj kogoś, kto chce uczynić ciebie szczęśliwym, akceptując go ty także dajesz mu szczęście i to jest akt miłości. Ciesz się ze szczęścia innych, aby inni cieszyli się ze szczęścia twojego. słowo Raela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stachu Jeszcze raz słowo RAELA IP: *.acn.pl 02.01.03, 19:40 ... Żyj z osobą wybraną przez ciebie tak długo, dopóki czujesz się z nią dobrze. Kiedy przestaje się razem układać, nie pozostawajcie razem, ponieważ wasze współżycie stałoby się piekłem. Każda istota żywa się rozwija i tak jest dobrze. Jeśli ewolucje są podobne, związek jest trwały, lecz jeśli ewolucje są odmienne, związek nie jest już możliwy. Osoba, która ci się podobała, teraz już ci się nie podoba, ponieważ ty (lub druga osoba) zmieniłeś się. Trzeba się rozstać zachowując jeszcze świeże wspomnienie wspaniałych chwil spędzonych razem zamiast niszczyć to poprzez bezużyteczne napięcia, które powodują agresję. Dziecko nosi na sobie ubrania, które pasują na nie, lecz gdy wyrasta i owe ubrania już nie są odpowiednie, musi je zdjąć, aby założyć inne, w przeciwnym razie podrze je. Ze związkiem jest tak samo, trzeba się rozstać zanim się rozerwie. ... Nigdy nie będziesz zazdrosny, ponieważ zazdrość jest przeciwieństwem miłości. Jeśli się kocha kogoś, powinno się szukać jego szczęścia wszystkimi sposobami i przede wszystkim jego szczęścia. Miłość to poszukiwanie szczęścia innych, a nie swojego. Jeśli osoba którą kochasz, czuje się pociągana przez kogoś innego, nie bądź zazdrosny, lecz przeciwnie, powinieneś czuć się szczęśliwy, gdyż osoba którą kochasz, jest szczęśliwa, choć jest to dzięki komuś innemu. Kochaj również osobę, która tak samo jak ty chce ofiarować szczęście istocie, którą ty kochasz, a więc ma taki sam cel co ty. Zazdrość to strach, że osobę, którą ty kochasz, ktoś inny uszczęśliwi zamiast ciebie i że utracisz tę ukochaną osobę. Przeciwnie, trzeba starać się robić maksimum, aby ukochana osoba była szczęśliwa i jeśli ktoś inny daje jej więcej szczęścia, należy także być szczęśliwym, ponieważ ważne jest nie to, by kochana osoba była dzięki nam szczęśliwa, lecz to, żeby po prostu była szczęśliwa, ktokolwiek by dawał jej to szczęście. Jeśli ukochana osoba jest szczęśliwa z kimś innym, ciesz się z jej szczęścia. Rozpoznasz osobę, która ciebie kocha po tym, że nie sprzeciwi się twojemu szczęściu z kimś innym. Ze swojej strony, powinieneś kochać tego kogoś, kto obdarza ciebie aż taką miłością, dając mu także szczęście. To jest ścieżka uniwersalnej miłości. Nie odrzucaj kogoś, kto chce uczynić ciebie szczęśliwym, akceptując go ty także dajesz mu szczęście i to jest akt miłości. Ciesz się ze szczęścia innych, aby inni cieszyli się ze szczęścia twojego. słowo Raela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu Re: Jeszcze raz słowo RAELA IP: *.telia.com 02.01.03, 20:16 Gość portalu: Stachu napisał(a): > ... > Żyj z osobą wybraną przez ciebie tak długo, dopóki czujesz się z nią dobrze. > Kiedy przestaje się razem układać, nie pozostawajcie razem, ponieważ wasze > współżycie stałoby się piekłem. Każda istota żywa się rozwija i tak jest > dobrze. Jeśli ewolucje są podobne, związek jest trwały, lecz jeśli ewolucje są > odmienne, związek nie jest już możliwy. Osoba, która ci się podobała, teraz już > > ci się nie podoba, ponieważ ty (lub druga osoba) zmieniłeś się. Trzeba się > rozstać zachowując jeszcze świeże wspomnienie wspaniałych chwil spędzonych > razem zamiast niszczyć to poprzez bezużyteczne napięcia, które powodują > agresję. Dziecko nosi na sobie ubrania, które pasują na nie, lecz gdy wyrasta i > > owe ubrania już nie są odpowiednie, musi je zdjąć, aby założyć inne, w > przeciwnym razie podrze je. Ze związkiem jest tak samo, trzeba się rozstać > zanim się rozerwie. > ... > Nigdy nie będziesz zazdrosny, ponieważ zazdrość jest przeciwieństwem miłości. > Jeśli się kocha kogoś, powinno się szukać jego szczęścia wszystkimi sposobami i > > przede wszystkim jego szczęścia. Miłość to poszukiwanie szczęścia innych, a nie > > swojego. Jeśli osoba którą kochasz, czuje się pociągana przez kogoś innego, nie > > bądź zazdrosny, lecz przeciwnie, powinieneś czuć się szczęśliwy, gdyż osoba > którą kochasz, jest szczęśliwa, choć jest to dzięki komuś innemu. Kochaj > również osobę, która tak samo jak ty chce ofiarować szczęście istocie, którą ty > > kochasz, a więc ma taki sam cel co ty. Zazdrość to strach, że osobę, którą ty > kochasz, ktoś inny uszczęśliwi zamiast ciebie i że utracisz tę ukochaną osobę. > Przeciwnie, trzeba starać się robić maksimum, aby ukochana osoba była > szczęśliwa i jeśli ktoś inny daje jej więcej szczęścia, należy także być > szczęśliwym, ponieważ ważne jest nie to, by kochana osoba była dzięki nam > szczęśliwa, lecz to, żeby po prostu była szczęśliwa, ktokolwiek by dawał jej to > > szczęście. > > Jeśli ukochana osoba jest szczęśliwa z kimś innym, ciesz się z jej szczęścia. > Rozpoznasz osobę, która ciebie kocha po tym, że nie sprzeciwi się twojemu > obdarza ciebie aż taką miłością, dając mu także szczęście. To jest ścieżka > uniwersalnej miłości. > Nie odrzucaj kogoś, kto chce uczynić ciebie szczęśliwym, akceptując go ty także > > dajesz mu szczęście i to jest akt miłości. > Ciesz się ze szczęścia innych, aby inni cieszyli się ze szczęścia twojego. > > słowo Raela > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu Re: Jeszcze raz słowo RAELA IP: *.telia.com 02.01.03, 20:18 Gość portalu: stachu napisał(a): > Gość portalu: Stachu napisał(a): > > > ... > > Żyj z osobą wybraną przez ciebie tak długo, dopóki czujesz się z nią dobrz > e. > > > > Kiedy przestaje się razem układać, nie pozostawajcie razem, ponieważ wasze > > współżycie stałoby się piekłem. Każda istota żywa się rozwija i tak jest > > dobrze. Jeśli ewolucje są podobne, związek jest trwały, lecz jeśli ewolucj > e > są > > > > > odmienne, związek nie jest już możliwy. Osoba, która ci się podobała, teraz > już > > > > ci się nie podoba, ponieważ ty (lub druga osoba) zmieniłeś się. Trzeba się > > > rozstać zachowując jeszcze świeże wspomnienie wspaniałych chwil spędzonych > > > razem zamiast niszczyć to poprzez bezużyteczne napięcia, które powodują > > agresję. Dziecko nosi na sobie ubrania, które pasują na nie, lecz gdy > wyrasta i > > > > > > > owe ubrania już nie są odpowiednie, musi je zdjąć, aby założyć inne, w > > przeciwnym razie podrze je. Ze związkiem jest tak samo, trzeba się rozstać > > > zanim się rozerwie. > > ... > > Nigdy nie będziesz zazdrosny, ponieważ zazdrość jest przeciwieństwem > miłości. > > Jeśli się kocha kogoś, powinno się szukać jego szczęścia wszystkimi > sposobami i > > > > > > przede wszystkim jego szczęścia. Miłość to poszukiwanie szczęścia innych, a nie > > > > swojego. Jeśli osoba którą kochasz, czuje się pociągana przez kogoś innego > , > nie > > > > bądź zazdrosny, lecz przeciwnie, powinieneś czuć się szczęśliwy, gdyż osob > a > > którą kochasz, jest szczęśliwa, choć jest to dzięki komuś innemu. Kochaj > > również osobę, która tak samo jak ty chce ofiarować szczęście istocie, któ > rą > ty > > > > kochasz, a więc ma taki sam cel co ty. Z azdrość to strach, że osobę, którą > > ty > > kochasz, ktoś inny uszczęśliwi zamiast ciebie i że utracisz tę ukochaną > osobę. > > Przeciwnie, trzeba starać się robić maksimum, aby ukochana osoba była > > > > > szczęśliwa i jeśli ktoś inny daje jej więcej szczęścia, należy także być > > szczęśliwym, ponieważ ważne jest nie to, by kochana osoba była dzięki nam > > szczęśliwa, lecz to, żeby po prostu była szczęśliwa, ktokolwiek by dawał j > ej > to > > > > szczęście. > > > > Jeśli ukochana osoba jest szczęśliwa z kimś innym, ciesz się z jej szczęśc > ia. > > Rozpoznasz osobę, która ciebie kocha po tym, że nie sprzeciwi się twojemu > > > > obdarza ciebie aż taką miłością, dając mu także szczęście. To jest ścieżka > > > > > uniwersalnej miłości. > > > > Nie odrzucaj kogoś, kto chce uczynić ciebie szczęśliwym, akceptując go ty > także > > > > dajesz mu szczęście i to jest akt miłości. > > > Ciesz się ze szczęścia innych, aby inni cieszyli się ze szczęścia twojego. > > > > słowo Raela.. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu Re: Jeszcze raz słowo RAELA IP: *.telia.com 02.01.03, 20:26 Gość portalu: stachu napisał(a): > Gość portalu: > > > stachu napisał(a): > > > Gość portalu: Stachu napisał(a): > > > > > ... > > > Żyj z osobą wybraną przez ciebie tak długo, dopóki czujesz się z nią > dobrz > > e. > > > > > > > Kiedy przestaje się razem układać, nie pozostawajcie razem, ponieważ wasz > e > > > współżycie stałoby się piekłem. Każda istota żywa się rozwija i tak j > est > > > dobrze. Jeśli ewolucje są podobne, związek jest trwały, lecz jeśli ew > olucj > > e > > są > > > > > > > > > odmienne, związek nie jest już możliwy. Osoba, która ci się podobała, ter > az > > już > > > > > > ci się nie podoba, ponieważ ty (lub druga osoba) > > > > > zmieniłeś się. Trzeba się > > > > > rozstać zachowując jeszcze świeże wspomnienie wspaniałych chwil spędz > onych > > > > > razem zamiast niszczyć to poprzez bezużyteczne napięcia, które powodu > ją > > > agresję. Dziecko nosi na sobie ubrania, które pasują na nie, lecz gdy > > > wyrasta i > > > > > > > > > > > > owe ubrania już nie są odpowiednie, musi je zdjąć, aby założyć inne, w > > > przeciwnym razie podrze je. Ze związkiem jest tak samo, trzeba się ro > zstać > > > > > zanim się rozerwie. > > > ... > > > Nigdy nie będziesz zazdrosny, ponieważ zazdrość jest przeciwieństwem > > miłości. > > > Jeśli się kocha kogoś, powinno się szukać > > > > > jego szczęścia wszystkimi > > sposobami i > > > > > > > > > > przede wszystkim jego szczęścia. Miłość to poszukiwanie szczęścia innych, > a > nie > > > > > > swojego. Jeśli osoba którą kochasz, czuje się pociągana przez kogoś i > nnego > > , > > nie > > > > > > bądź zazdrosny, > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > lecz przeciwnie, powinieneś czuć się szczęśliwy, gdyż osob > > a > > > którą kochasz, jest szczęśliwa, choć jest to dzięki komuś innemu. Koc > haj > > > również osobę, która tak samo jak > > > > > > > > > > > > > > > > > > ty chce ofiarować szczęście istocie, któ > > rą > > ty > > > > > > kochasz, a więc ma taki sam cel co ty. Z > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > azdrość to strach, że osobę, którą > > > > ty > > > kochasz, ktoś inny uszczęśliwi zamiast ciebie i że utracisz tę ukocha > ną > > osobę. > > > Przeciwnie, trzeba starać się robić maksimum, aby ukochana osoba była > > > > > > > > > > szczęśliwa i jeśli ktoś inny daje jej więcej szczęścia, należy także być > > > szczęśliwym, ponieważ ważne jest nie to, by kochana osoba była dzięki > nam > > > szczęśliwa, lecz to, żeby po prostu była szczęśliwa, ktokolwiek by da > wał j > > ej > > to > > > > > > szczęście. > > > > > > Jeśli ukochana osoba jest szczęśliwa z kimś innym, ciesz się z jej sz > częśc > > ia. > > > Rozpoznasz osobę, która ciebie kocha po tym, że nie sprzeciwi się two > jemu > > > > > > > obdarza ciebie aż taką miłością, dając mu także szczęście. To jest ścieżka > > > > > > > > > > uniwersalnej miłości. > > > > > > > Nie odrzucaj kogoś, kto chce uczynić ciebie szczęśliwym, akceptując go ty > > > także > > > > > > dajesz mu szczęście i to jest akt miłości. > > > > > Ciesz się ze szczęścia innych, aby inni cieszyli się ze szczęścia twojego. > > > > > > słowo Raela... > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu Re: Jeszcze raz słowo RAELA IP: *.telia.com 02.01.03, 20:27 Gość portalu: stachu napisał(a): > Gość portalu: > > > stachu napisał(a): > > > Gość portalu: Stachu napisał(a): > > > > > ... > > > Żyj z osobą wybraną przez ciebie ,,,, tak długo, dopóki czujesz się z nią > dobrz > > e. > > > > > > > Kiedy przestaje się razem układać, nie pozostawajcie razem, ponieważ wasz > e > > > współżycie stałoby się piekłem. Każda istota żywa się rozwija i tak j > est > > > dobrze. Jeśli ewolucje są podobne, związek jest trwały, lecz jeśli ew > olucj > > e > > są > > > > > > > > > odmienne, związek nie jest już możliwy. Osoba, która ci się podobała, ter > az > > już > > > > > > ci się nie podoba, ponieważ ty (lub druga osoba) > > > > > zmieniłeś się. Trzeba się > > > > > rozstać zachowując jeszcze świeże wspomnienie wspaniałych chwil spędz > onych > > > > > razem zamiast niszczyć to poprzez bezużyteczne napięcia, które powodu > ją > > > agresję. Dziecko nosi na sobie ubrania, które pasują na nie, lecz gdy > > > wyrasta i > > > > > > > > > > > > owe ubrania już nie są odpowiednie, musi je zdjąć, aby założyć inne, w > > > przeciwnym razie podrze je. Ze związkiem jest tak samo, tr .......................................................................zeba się ro > zstać > > > > > zanim się rozerwie. > > > ... > > > Nigdy nie będziesz zazdrosny, ponieważ zazdrość jest przeciwieństwem > > miłości. > > > Jeśli się kocha kogoś, powinno się szukać > > > > > jego szczęścia wszystkimi > > sposobami i > > > > > > > > > > przede wszystkim jego szczęścia. Miłość to poszukiwanie szczęścia innych, > a > nie > > > > > > swojego. Jeśli osoba którą kochasz, czuje się pociągana przez kogoś i > nnego > > , > > nie > > > > > > bądź zazdrosny, > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > lecz przeciwnie, powinieneś czuć się szczęśliwy, gdyż osob > > a > > > którą kochasz, jest szczęśliwa, choć jest to dzięki komuś innemu. Koc > haj > > > również osobę, która tak samo jak > > > > > > > > > > > > > > > > > > ty chce ofiarować szczęście istocie, któ > > rą > > ty > > > > > > kochasz, a więc ma taki sam cel co ty. Z > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > > azdrość to strach, że osobę, którą > > > > ty > > > kochasz, ktoś inny uszczęśliwi zamiast ciebie i że utracisz tę ukocha > ną > > osobę. > > > Przeciwnie, trzeba starać się robić maksimum, aby ukochana osoba była > > > > > > > > > > szczęśliwa i jeśli ktoś inny daje jej więcej szczęścia, należy także być > > > szczęśliwym, ponieważ ważne jest nie to, by kochana osoba była dzięki > nam > > > szczęśliwa, lecz to, żeby po prostu była szczęśliwa, ktokolwiek by da > wał j > > ej > > to > > > > > > szczęście. > > > > > > Jeśli ukochana osoba jest szczęśliwa z kimś innym, ciesz się z jej sz > częśc > > ia. > > > Rozpoznasz osobę, która ciebie kocha po tym, że nie sprzeciwi się two > jemu > > > > > > > obdarza ciebie aż taką miłością, dając mu także szczęście. To jest ścieżka > > > > > > > > > > uniwersalnej miłości.. > > > > > > > Nie odrzucaj kogoś, kto chce uczynić ciebie szczęśliwym, akceptując go ty > > > także > > > > > > dajesz mu szczęście i to jest akt miłości. > > > > > Ciesz się ze szczęścia innych, aby inni cieszyli się ze szczęścia twojego. > > > > > > słowo Raela.. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
breza Re: Jeszcze raz słowo RAELA (osobiste, do Stachu) 02.01.03, 21:13 ja wiem, ze miast interesowac sie trescia, na forme zwracam uwage, ale ale ale... STACHU, CZY ROBISZ TO SPECJALNIE???? pzdr brezka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu Re: Jestem kochanką...... IP: *.telia.com 02.01.03, 20:20 Gość portalu: Xanatos napisał(a): > Ten wątek to pic. Myślicie, że trzydziesto paro letnia baba byłaby tak .. > niedojrzała? Przecież to bzdura, albo nie znam się na ludziach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brzoskwinka Re: Jestem kochanką...... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 02.01.03, 20:36 kamila72 napisał(a): > ...mężczyzny który jest rozwodnikiem, ja mam męża i dziecko.Mój romans trwa > dwa miesiące.Męzczyzna ten , jest kolegą mojego męża, spotykamy sie raz w > tygodniu u niego.Ja nie mam zadnych wyrzutów sumienia ze to robię. ------------ a nie pomyslalas - abstrachujac od wszelkich przyjemnosci plynacych dla Ciebie z Waszego spotykania sie - ze facet "korzysta" z Ciebie - w koncu moze to byc fascynujace pieprzyc zone wlasnego szefa!!?? ja mysle ze w ogle temat nie jest istotny ze masz kochanka. Powinnas sie zastanwoic po co jestem ze swoim mezem i dlaczego z jakichs pobudek kiedy wlasnie TWoim mezem zostal. Chyba kiedys musieliscie sie kochac. Mialas jakies swoje potrzeby ktore on spelnial. Chyba nie wybralas go w ciemno, a tym bardziej twoje malzenstwo nie zostalo zaaranzowane pprzez osoby z zewnatrz. Chyba byly jakies powodi - i to jak najbardziej pozytywne powody dla ktorych dla niego wyszlas! Moze powinnas z nim porozmawiac czego brakuje Ci, jakie sa twoje oczekiwania i co bys chciala. Moze powinnas otwarcie pwoiedziec ze po prostu dzieje sie zle i Wasz zwiazek wypala sie. Chyba ze - to masz kochanka i na dodatek jest to podwladny szefa, jest to jakies twoje podswiadome dzialania e i chcesz doprowadzic w taki wlasnie sposob do zakonczenia twojego zwiazku. Tylko czy aby napewno warto?? inna kwestia - skoro nie pracujesz - to moze po prostu nudzi Ci sie w zyciu i szukasz rozrywki - nalwygodneij znalezc sobie kochanka. A z drugiej strony - skoro twoj maz jest bogaty i utrzymuje Cie, nie pracujesz - to powinno stac go na placenie Ci alimentow (tylko ze wtedy lepiej zeby nei dowiedzial sie ze masz kochanka - wtedy z forsy nici!) Podstawowe pytanie - PO CO JESTES ZE SWOIM MEZEM??? no i na koniec ostatnia kwestia - pomysl o swoi dziecku - czy nie wyrzadzasz mu krzywdy spotykajac sie z innym facetem i w ten sposob zaspokajajac jakies swoje potrzeby. Jakie skutki moze miec prawdopodobne rozbiecie waszego malzenstwa na wasze dziecko ? Czy moze bedzie mialo zle, czy moze bardzo dobre ???? Zycze powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tygress Re: Jestem kochanką...... IP: 24.157.199.* 02.01.03, 21:05 Gość portalu: brzoskwinka napisał(a): Zycze powodzenia. A ja jej nie zycze powodzenia bo jest maksymalnie egoistyczna, wyrachowana i bez poczucia wartosci swojej rodziny. Ponadto jej wytlumaczenia sa tak idiotyczne ze jakby zamiast pieprzyc sie z kochankiem zabrala sie za czytanie ksiazek to moze by zrozumiala w koncu na czym zycie polega.Nudzi sie idiotce. Powinna dostac porzadnie w dupe od zycia dopiero by docenila dobro. I tyle mam do powiedzenia Odpowiedz Link Zgłoś