fiordilligi
10.05.06, 12:34
pomiędzy pracą, nauką, domem, dziećmi...Mam straszne przeświadczenie, ze
zaniedbuję rodzinę a przy tym ostatnio osiadłam na laurach i niczego się
nowego nie nauczyłam poza wyrokiem TK sygn 6/06.
Czuję, ze potrzeba mi wyciszenia, przemyślenia własnej sytuacji,rozważenia za
i przeciw ale zabrakło we mnie opanowania, rozwagi,czuję się zagubiona. Nie
wiem, czy zaczynać aplikację adwokacką, cieniutko u mnie z pieniędzmi, z
czasem, z zapałem do podejmowania nauki na nowo.A z drugiej strony dostałam
się, szkoda stracić szansę - mam dwa lata na wpis na listę aplikantów, ale
czy jest sens czekać.
Co mi radzicie? Jak wy byście postąpiły?