Gość: niewierny
IP: *.ipartners.pl / 195.94.203.*
07.01.03, 11:15
Kiedyś tu założyłem wątek "mam kochankę" oj wesoło było pogawędzić. Od tego
czasu mam już drugą bo z pierwszą się dogadywaliśmy tylko w łóżku. Nowa jest
bardziej wszechstronna:)
Ale najbardziej mnie ubawiło, że po rozstaniu z pierwszą nagle się okazało,
że się od dziewczyn w firmie nie mogę opędzić. I to panny, studentki po
dwadzieścia kilka lat. Ja powoli dobiegam czterdziestki, rozwód w toku,
dziecko, a te się na mnie rzuciły jak się dowiedziały żem wolny jak pszczoły
na plaster miodu. Najpierw było mi miło być podrywanym, ale w pewnym momencie
zmęczyłem się bo każdej z tych dziewczyn (sympatycznych skądinąd) zależało na
usidleniu mnie.
Ufff, na szczęście jak związałem się z nową kochankę to od razu mam spokój, a
nowa jest mniam mniam, bardzo miła i przytulna i ma trochę ciałka, o
jezzzuuuu.
kłaniam się