Dodaj do ulubionych

Wstydzę się, że choruję

22.05.06, 19:45
Kiedyś, gdy poważnie chorowałam, babcia powiedziała mi, abym nie mówiła o tym swojemu ówczesnemu mężczyźnie, bo odjedzie, bo kto chciałby być z taką chorowitą osobą,

teraz, gdy znowu zaczełam chorować, wstydzę się do tego przyznać, mówić o tym, wprawdzie nie jest to rak ani inna nieuleczalna choroba, ale doczepiły sie do mnie jakieś choróbska, które trzeba wyleczyć,

a najgorsze jest to, że jestem coraz słabsza, a nie potrafie sie w domu poskarżyć, chociaż chciałabym z kims pogadać, pożalić się to nie potrafię, udaję, że nic mnie nie boli, biorę tabletki tak, aby nikt nie zauważył, że coś mnie boli,
wstydzę się, że mam dopiero 22 lata, a już mam takie choroby na swoim koncie, mam bardzo słaby organizm, ciągle coś mi dolega, wydaje mi się, że to moja wina, że w jakis sposób na nie zasłuzyłam...
tak bardzo chciałabym z kims o tym porozmawiać, ale nie umiem, kurczę, cięzko mi nooooo...
:-(((((((((((((((
Obserwuj wątek
    • occasion Re: Wstydzę się, że choruję 22.05.06, 19:48
      przede wszystki musisz przestać myśleć o tym, jak o karze za coś, co kiedyś
      zrobiłaś (bądź nie)-to głupie!!! nikt nie zasłuzył na cierpienie, jeśli
      świadomie nie dopuścil się jakiegoś nikczemnego czynu!!
    • pierozek_monika Re: Wstydzę się, że choruję 22.05.06, 19:48
      głupia rada tej Twojej babci.
      Choroby normalna rzecz.
    • rosa_de_vratislavia Re: Wstydzę się, że choruję 22.05.06, 19:51
      frezja66 napisała:

      > Kiedyś, gdy poważnie chorowałam, babcia powiedziała mi, abym nie mówiła o tym
      s
      > wojemu ówczesnemu mężczyźnie,

      A jak się będziecie chcieliwybraćna górską wycieczkę, to zemdlejesz na szczycie
      a nie powiesz, że jesteś chora?

      Oszukujesz go zwyczajnie - co innego jęczeć inarzekać,a coinnego poinformować -
      człowiek nie zawsze ma byćw formie...Polacysą dziwni - nie wstyd im
      przyznaćsię do kaca, a ukrywają chorobę.

      I pamiętaj,żę jak to będziesz ukrywać, to facet uzna,ze go oszukiwałaśi
      rzeczywiście odejdzie przypuszczając,że możesz to robić częściej. A tego
      rodzaju oszustwo jest też podstawą unieważnienia ślubu katolickiego.


    • radio_woz Re: Wstydzę się, że choruję 22.05.06, 20:06
      Przede wszystkim nie wierz w to, ze zawsze bedzie chorowac. Idz do innego
      lekarza, jesli ci, do ktorych do tej pory chodzilas nie mogli Ci pomoc.
      Zainteresuj sie medycyna alternatywna, a najlepiej znajdz lekarza, ktory sie na
      niej zna. Nie wiem, na jakie choroby cierpisz. Moze wzmocnienie systemu
      odpornosciowego Ci pomoze. Sprobuj uprawiac jakas forme sportu. Bardzo polecam
      joge (to nie sport co prawda, ale wzmacnia psychicznie jak i
      fizycznie).Internet jest tez zrodlem informacji. Nie podddawaj sie. Porozmawiaj
      z ludzmi majacych Twoj problem. Jak sobie z nim poradzili?
    • radio_woz Re: Wstydzę się, że choruję 22.05.06, 20:11
      Moze cierpisz na alergie pokarmowe (np. gluten)
      Ja latami mialam astme i uczulenie na kurz i pylki kwiatow. Bralam duzo lekow.
      Nie musze brac zadnych od kiedy wprowadzilam jedna zmiane w diecie: nie jem w
      ogole nabialu. Gdy zjem nabial, astma i alergia wracaja. Podalam przyklad na to
      jak jedna zmiana moze wplynac na zdrowie i samopoczucie.
    • agulajda1 Re: Wstydzę się, że choruję 22.05.06, 20:25
      Jak czytam Twój post mam uczucie jakbyś pisała o mnie. Ja co prawda nie mam
      swojego mężczyzny, ale odkąd choruję zastanawiam się kiedy jest najlepszy
      moment aby o tym powiedzieć. Też sie boję, że jak zrobię to na początku
      znajomosci to facet zwieje gdzie pieprz rośnie. Z drugiej strony chyba w tym
      wyraża się miłość do drugiej osoby, ze jest się z nią na dobre i na złe...a
      więc może najpierw rozkochać w sobie faceta a potem powiedzieć. nie wiem też
      jestem bezsilna w tym temacie. Trzymam kciuki za nas dwie. Pozdrawiam
    • zeberdee24 Re: Wstydzę się, że choruję 22.05.06, 20:33
      Nie wiem jak innym facetom(sądze że tak samo) ale Mi nie przeszkadza chorowitość
      kogokolwiek, kiedys na wycieczce w góry jedna z koleżanek poczuła się kiepsko,
      wiec wzieliśmy jej bagaz, zeby mogla z nami dokonczyc wycieczke, bo jak ktoś
      jest słabszy to trzeba mu pomóc, to jest podstawowe zachowanie społeczne, i to
      nas odróżnia od zwierząt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka