niedzwiedziczka
11.01.03, 19:35
No i okazuje się, że sztuka staje się celem, zamiast
środkiem prowadzącym do celu. Ma zszokować, zadziwić
i.... i tylko tyle. Dla mnie sztuka jest wyłacznie
środkiem, który ma zmusić do zastanowienia, który ma
uwrażliwić na rzeczywistość. Tak samo jak z feminizmem
Kingi Dunin. Dla mnie feminizm jest środkiem do
realizacji celu, jakim jest lepsze, godniejsze życie. Dla
pani K. jest on celem samym w sobie.