czuje sie jak smiec

09.06.06, 09:26
historia jakich wiele,w malzenstwie sie nie ukladalo probowalam znalezc
pocieche w romansie,facet sie wycofal,mialam depresje jechalam na
prochach,nawet dziecmi nie bylam w stanie sie zajac,trwalo to 2 lata,w tym
czasie zawsze moglam liczyc na przyjaciolke ktora byla blisko mnie,dbala o to
bym nie zostawala sama,ciagle obiady spacery,wtopilam sie w klimat jej
domu ,az za za bardzo. zaczelam jej zazdroscic,wzbierala we mnie zlosc
dlaczego ona to wszystko ma a ja nic,cale zycie pod gore.jestem atrakcyjna
kobieta i potrafie owinac sobie faceta i zaczelam od jej meza,najpierw taki
niewinny zart,flirty,smiechy ale z czasem zaczelismy to traktowac
inaczej.zakochalismy sie,wspolne spotkania,wyjazdy naniby delegacje i ciagle
oszustwo.Nie moge jej spojrzec w oczy czuje ze czegos sie domysla to madra
kobieta.Czuje sie jak smiec,nieudany eksperyment ktory potrafi tylko
niszczyc,niewiem co bedzie dalej zabrnelam za daleko.niszzce nie tylko
uczucia m/y doroslymi,tu są rowniez dzieci i moje i jej.gdybym miala odwage
powiedzialabym jej prawde,ale jestem tchorzem ktory zamiast to wszystko
skonczyc brnie dalej.nie oczekuje z bedziecie mnie pocieszac bo i niby
dlaczego powiedzcie tylko czy ktos z was byl w podobnej sytuacji i jak z tego
wyszedl
    • shady27 Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 09:39
      powiem tak, nie popieram romansu bedac mezatka ale nie mnie to oceniac :) Twoje zycie Twoja sprawa, tym niemniej jest mi cholernie szkoda osob, ktore w ten sposob rujnuja sobie zycie, ja tego nie przechodzilam ale moja kolezanka bliska tak....dokladnie ten sam scenariusz.....depresja, zlosc na wszystkich dookola, wyszla z tego ale to kosztowalo ja ogromnie duzo pracy nas sama soba.....Tobie tez sie uda, trzymam kciuki....pozdrowionka :)
    • panna.sarabella Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 09:47
      ze miałaś romans to ewentualnie jestem w stanie zrozumiec. Ale absolutnie nie
      rozumiem jak mogłas to zorbić osobie któa była dla ciebie wsparciem, która dała
      ci tyle miłości i poświecenia. To jest obrzydliwe.

      jedyne wyjscie wg mnie to natychmiast skończyć romans, To podstawa, a czy
      powiedzieć o tym "przyjaciółce" - tego juz nie wiem. Nie wiem czy chciałabym
      wiedzieć.
    • saskiaplus1 Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 09:47
      Co jako dorosła osoba powinnaś zrobić w takiej sytuacji, jeśli chcesz wrócić do
      normalnego życia? Rozejść się z cudzym mężem - ostatecznie i jednorazowo - i
      oboje do końca życia powinniście milczeć jak grób na ten temat. Chyba, że się
      kiedyś przypadkowo wyda, to powiedzieć prawdę i mężnie przyjąć konsekwencje,
      jakiekolwiek by nie były.
    • kryzolia Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 09:50
      gdyby nie to że sie zakochałaś , mozna by wszystko naprawić. Ale tak naprawdę co
      TY masz z tego romansu, chyba facet nie zostawi żony dla CIebie, pozostaje stale
      ukrywac sie i w końcu wyda się, tym bardziej że jak twierdzisz Twoja koleżanka
      jest mądrą kobietą. Gdy to sie wyda bedzie znacznie gorzej dla CIebie , dla niej
      i dla Jej męża. MOze jednak wycofasz sie, a wtedy nie musisz Jej nic mówić o tym
      co było, bo nie bedzie to potrzebne....z czasem zapomnisz, wyjdż z tego z
      twarzą. Wierzę że znajdziesz kogoś dla siebie, wiek niczego nie przekreśla,
      znajdź w sobie siłę i zrób to, .........
      • lucjaneck Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 09:57
        dziekuje ze nikt nie probuje mnie zaszczuc ,nie tego sie spodziewalam,macie
        racje musze to skonczyc i postaram sie znaleźc na to siłe,tylko czy nic
        niemowienie ukoi moje wyrzuty sumienia?
        • kryzolia Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 10:09
          od tej chwili postepuj tak aby nie mieć sobie nic do wyrzucenia, będzie to jakby
          zadośćuczynienie za to co się stało.
          Nie wiem czy CI dobrze radzę, ale ja bym nie mówiła, słowa wypowiedziane
          bardziej bolą niż gdy nie wiemy do końca jak naprawdę było, człowiek nie chce
          znać złych wiadomosci, nawet pytając czeka aby odpowiedź była dla niego
          korzystna. Jeśli powiesz będziecie ciepieć wszyscy, mąż koleżanki chyba też nie
          chce aby się zona dowiedziała.....Z czasem i TY zapomnisz....... może gdzieś
          wyjedziesz na wakacje, rób tak abyś była szczęśliwsza, szukaj fajnych rzeczy w
          swim życiu, nowych zainteresowań .......
        • horpyna4 Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 10:20
          Nie znam Twojej przyjaciółki, nie wiem, ile ona się domyśla. Ani jak
          zareagowałaby na prawdę. Wydaje mi się jednak, że powinnaś liczyć się z
          koniecznością powiedzenia jej wszystkiego. Może nie będzie to konieczne, ale
          niewykluczone, że dowie się właśnie od męża i powinnaś być przygotowana na
          stawienie czoła takiej sytuacji. W każdym razie natychmiast zakończ ten
          niefortunny romans i weź się za siebie. Pozbieraj się i uporządkuj własne życie.
          I zrozum, że często może być tak, że jakiś facet bardzo Ci się podoba, nadajecie
          na tej samej fali, ale nie oznacza to, że musisz pakować mu się do łóżka.
          Zacznij kierować się bardziej rozsądkiem, a mniej emocjami, wtedy nikogo nie
          skrzywdzisz "niechcący". I w razie czego wyjaśnij przyjaciółce, że byłaś głupia,
          bardzo Ci przykro, ale to już dawno skończone. Bałaś się jej powiedzieć, bo nie
          chciałaś, żeby cierpiała z powodu czyjejś nieodpowiedzialności. Powiedz jej, że
          zrozumiesz, jeżeli nie będzie chciała mieć z Tobą więcej do czynienia. I nastaw
          się na to.
          Oczywiście może się zdarzyć, że przyjaciółka wszystkiego sama się domyśliła albo
          się domyśli. Może wręcz oczekiwać prawdy od Ciebie. Może Ci wybaczy - nie wiem.
          W każdym razie musisz zachowywać się bardzo rozważnie. Może Ci się np. wydawać,
          że przyjaciółka wie, ale może to być tylko Twoje przewrażliwienie. Nieźle
          namotałaś, teraz pora na porządkowanie. Bo odkręcić się nie da.
          • lucjaneck Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 10:26
            wolałabym umrzec,ale masz racje nawarzylam piwa to i musze je wypic,gdybym
            wiedziala ze tak to sie wszystko potoczy ucieklabym gdzie pieprz rosnia a tak z
            jednego gowna w nastepne,
          • nikita696 Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 10:29
            przepraszam bardzo, ale jaka przyjaciółka, koleżanka to i owszem, ale nie
            przyjaciółka, bo nie można nazywać przyjaciólką kogoś, komu tak pier*** sie
            życie.Zerwij ten romans, co bedzie jednoznaczne z odsunięciem sie od tej
            kobiety i nie mów jej tego...
            aha, myślę,że mało która kobieta wybaczy takie coś, szzczególnie, że jestes
            kobietą, której ufała , "przyjaciółka"....
            • sylwiaso Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 11:02
              Zgadzam sie z przedmowczynią ty dla niej napewno nie byłas
              przyjaciółką,sytuacja beznadziejna ale powiedzieć musisz,to poprostu twój
              obowiązek.I nie pakuj sie już w kłopoty bo mało że sobie nagrabiłaś w życiu to
              jeszcze usuwasz ze swojej drogi ludzi którzy cie kochają,nie rób już takich
              rzeczy bo zostaniesz sama.Jestem zła gdy ktos zdradza ale na ciebie jakos
              cięzko mi przelac gniew,szkoda ze tak to wszystko skomplikowałaś.Trzymaj się i
              zacznij prostować swoje życie od zaraz.Pozdrawiam.
              • kryzolia Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 11:06
                co Wy z tym : że ma powiedzieć, po co? komu to ma słuzyć? Chyba po to aby wiecj
                osób było nieszczęśliwych. KOleżanka i tak Jej nie przebaczy, męża wygoni z
                domu, dzieci straca z oczu ojca, a ona sama wcale nie poczuje sie lepiej......
                • sylwiaso Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 11:14
                  no może i tak ale jesli dowie sie zupełnie od kogoś innego,może lepiej to
                  własnie uciac w ten sposób,no bo jesli nic nie powiedzą a teoretycznie są
                  przyjaciółmi te dwie rodziny to bedą sie spotykać tak?(przynajmniej my z mezem
                  mamy grono przyjaciól z którymi sie spotykamy,a to na grila a to wspolne
                  wyjazdy)i co w takiej sytuacji będą cały czas grać komedię?
                  • lucjaneck Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 11:24
                    dzieki kryzolia za to ze starasz sie mi pomoc ale obawiam sie ze sylwiaso w
                    jednym ma racje,te wspolne spotkania,urodziny,imieniny ja juz tak nie moge to
                    sa toksyczne sytuacje wiem ze ona cos wyczuwa ,czas to krotko uciac i spieprzac
                    jak najdalej a poza tym wiem ze on jest zdecydowany na wszystko jesli trzeba
                    rzuci rodzine,przegielam.
                    • sylwiaso Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 11:30
                      lucjaneck napisała:

                      > dzieki kryzolia za to ze starasz sie mi pomoc ale obawiam sie ze sylwiaso w
                      > jednym ma racje,te wspolne spotkania,urodziny,imieniny ja juz tak nie moge to
                      > sa toksyczne sytuacje wiem ze ona cos wyczuwa ,czas to krotko uciac i
                      spieprzac
                      >
                      > jak najdalej a poza tym wiem ze on jest zdecydowany na wszystko jesli trzeba
                      > rzuci rodzine,przegielam.
                      sama widzisz ze chyba lepiej w takiej sytuacji powiedziec wszystko,no bo jak
                      wytłumaczy nagle zerwanie znajomosci albo znaczne ochłodzenie stosunków?
              • kryzolia Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 11:12
                do Sylwii, nie zgadzam się z Tobą bo sytuacja nie jest beznadziejna. Dziewczyna
                narobiła głupot i musi to odpokutowac poprzez zerwanie romansu i nie pakowanie
                sie w podobne sytuacje..... Jeśli nasza bohaterka i ten facet będa postepowac
                mądrze sprawa ma szanse dobrze się zakończyć.....
                • sylwiaso Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 11:34
                  w jednym wszystkie sie zgadzamy zerwac natychmiast tę intymną znajomosc,a swoją
                  drogą mąż tej kobiety to skonczony łajdak rujnuje zycie zonie i dzieciom i
                  wiedzac w jakim stanie była lucjaneck wykorzystal i ją,no poprostu swinia!!
                • nikita696 Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 11:36
                  Też uważam,ze nie powinna powiedziec...ale powinna zniknąć z ich życia, co z
                  tego, że bez wyjaśnień, pożegnań?? To jest sytuacja,moim zdaniem, w której nie
                  można pójść na kompromis,i albo dalej bedzie się siedziec w tym bagnie, albo
                  sie z niego wyjdzie i zapomni jak "cuchnęło".
                  • sylwiaso Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 11:47
                    dobra poddaje się,nie będe doradzać bo sama niewiem jak napewno bym postąpiła w
                    takiej sytuacji.Lucjaneck zrób tak jak ci dyktuje rozum i podpowiada sumienie.
    • margie Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 11:48
      NO wspolczuje sytuacji.. Ja kiedys dowiedzialam sie ze moja przyjaciolka poszla
      do lozka z moim facetem- dowiedzialam sie przypadkie juz po naszym rozstaniu.
      Czyli wsumie niby nic sienie stalo. NIe moge na nia patrzec, zerwalama
      wszytskie kontakty. Nie wybaczylam i nie zapomnialam. Podejrzewam, ze w twojej
      sytuacji moze byc podobnie. Po pierwsze, poszlabymdo psychologa- musisz
      zrozumiec jakie mechanizmy toba kieruja ze robisz takie rzeczy, tak, jakys nie
      miala hamulcow. Po drugie zerwac ten romans i nic nie mowic rzyjaciolce, ale
      musisz liczyc sie z tym, ze ona sie kiedys dowie. Nie wiem, jak zareaguje, moze
      tak jak ja, a moze inaczej. Jesli ochlodzisz stosunki, to pewnie sie domysli...
      • lucjaneck Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 12:05
        margie napisała:

        Po pierwsze, poszlabymdo psychologa- musisz
        > zrozumiec jakie mechanizmy toba kieruja ze robisz takie rzeczy, tak, jakys
        nie
        > miala hamulcow. Po drugie zerwac ten romans i nic nie mowic rzyjaciolce, ale
        > musisz liczyc sie z tym, ze ona sie kiedys dowie. Nie wiem, jak zareaguje,
        moze
        >
        > tak jak ja, a moze inaczej. Jesli ochlodzisz stosunki, to pewnie sie
        domysli...


        jestem juz po jednej terapii i wiem ze sama przez to nie przejde,juz sie
        zapisalam,caly czas mialam nadzieje ze zostanie mi wybaczone ale boje sie
        zwlaszcza po twoich slowach margie ze ona mnie odrzuci.tak czy siak dziewczyny
        po rozmowie z wami podjelam decyzje ucinam to krotko,dzis ostatecznie sie z nim
        rozmowie jutro poprosze o rozmowe z nia i niech sie wali i pali,nie mam sily
        tego ciagnac.dziekuje za wszystkie wpisy i może jakos przezyje ten weekend......
        • nikita696 Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 12:09
          przezyjesz, przezyjesz ;)
          a i kilka banałów na koniec: co cie nie zabije to wzmocni i nie ma tego złego
          co by na dobre nie wyszło, głowa do góry;)heh..banalnie było...
          pozdrawiam
          • sylwiaso Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 12:12
            dolącze sie do tych zyczen,trzymaj się!
            • ade1 Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 15:32
              od razu skoncz te znajomosc, absolutnie nic nie mow przyjaciolce bo w ten
              sposob na pewno zrujnujesz jej zycie i z tego calego towarzystwa najbardziej
              nieszczesliwa bedzie przyjaciolka a ona jest tu najmniej winna. nie dobijaj
              lezacego absolutnei jej teog nie mow. moze kiedys sie wyda, to wtedy sie
              bedziesz sie tym martwic i ponosic konsekwencje a teraz jest jeszcze szansa ze
              uda sie dziewczynie zaoszczedzic takiego dramatu.moze sie uda i to nei chodzi o
              ciebie tylko o przyjaciolke. po co mialalbys jej to mowic. zrujnujesz jej tylko
              zycie. a z facetem skoncz bezwzglednie- jesli sie uda to spotykaj sie dalej z
              przyjaciolka jesli zauwazysz ze sie nie da to powoli odizoluj sie od niej. ale
              pamietaj nie ran jej teraz- po co ( moze uda sie zaoszczedzic jej tego bolu-
              teraz jeszcze jest nadzieja a jak powiesz to ...)
      • undyna Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 16:07
        ja jak się o takim kwiatku dowiedziałam przypadkiem, to objechałam babę równo
        przy wszystkich w jej własne urodziny, ach jakie szmaty leciały, było ostro,
        dałam jej po mordzie i już jest dla mnie obcą osobą, ale czasami przychodzą
        takie dni, że mam ochotę dać jej w mordę jeszcze raz i kopa w d... też
        PS. do autorki, no o jedno Cię proszę zerwij tą znajomość, wyjedź do innego
        miasta i przede wszystkim nie przyjaźnij się już z nikim
    • frutinka Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 16:25
      Nie dziwię się, że tak się czujesz - jest to adekwatne do sytuacji. Ale teraz
      pora coś zmienić. Jesteś dorosłą osobą, odpowiedzialną za swoje życie, a czas
      użalania nad sobą powinnaś mieć już za sobą - rozumiem, że z depresji wyszłaś,
      przy pomocy przyjaciółki. Z szacunku do niej i do samej siebie powinnaś zerwać
      tę znajomości i jeśli masz mozliwość, wyjechac z miasta, w którym mieszkacie
      razem. W przeciwnym wypadku, podejrzewam, ze za jakis czas stracisz i
      przyjaciół, ale co gorsza szacunek do siebie (myslę, że Twoje dzieci tez nie
      byłyby zachwycone) i prawdopodobnie czeka Cię nawrót depresji. Natomiast, jeśli
      coś z tym zrobisz, odetniesz się od tego mężczyzny, być może pomimo cierpienia,
      poczujesz sie silniejsza i lepsza. Ludzie nie sa doskonali. Wszyscy popełniamy
      błędy większe lub mniejsze. Ale wiesz co się liczy? Staranie, jakie człowiek
      uczyni, by te błędy naprawić. I Ty wciąż możesz to zrobić. Więc życzę
      powodzenia i duuużo siły! Jeszce możesz wyjść na prostą.
    • milis2 Re: czuje sie jak smiec 09.06.06, 20:08
      No, jak się ma takie przyjaciółki (jak lucjaneck) to wrogów mieć nie trzeba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja