ed_
29.11.03, 22:18
Kolega Tomson, szczery i oddany sprawie komunizmu towarzysz plótł był swego
czasu fantasmagorie jaki to Polska zawdzięcza szybki rozwój
ustrojowi "demokracji ludowej" który przy pomocy sowieckich bagnetów i garści
rodzimych sprzedawczyków wprowadzono w Polsce po WWII.
Otóz konfrontacja z miarodajnymi faktami zadaje kłam tezie naszego małego
komuszka. Fakty owe to porównanie wzrostu PKB per capita w latach 1950-1989 w
Polsce i w krajach Europy Zachodniej.
Poniżej wzrost PKB per capita wg tzw. parytetu siły nabywczej(w latach 1950-
1989):
Polska - 132%
Grecja - 416%
Portugalia - 386%
Hiszpania - 383%
Włochy - 367%
Irlandia - 209%
Austria - 338%
Finlandia - 310%
Niemcy(zachodnie) - 286%
Norwegia - 265%
Francja - 239%
Belgia - 213%
Holandia - 185%
Dania - 173%
Szwecja - 161%
Wielka Brytania - 140%
Jak więc widać w "świetlanych" czasach PRL-u traciliśmy dystans do wszystkich
bez wyjątku krajów Europy Zachodniej. Sczególnie wyraźnie widać
skalę "niedorozwoju" jaki zafundowali nam komuniści, jeśli porównać nas z
państwami, które w 1950 roku miały niższy PKB per capita od Polski, czyli
Grecji, Portugalii i Hiszpanii:
Polska 1950 - 2447$
1989 - 5684$
Grecja 1950 - 1951$
1989 - 10086$
Portugalia 1950 - 2132$
1989 - 10372$
Hiszpania 1950 - 2397$
1989 - 11582$
Ciekawie wygląda też porównanie obu państw koreańskich. Jeżeli założymy, że w
1950 roku PKB per capita na Południu i Północy był zbliżony, to w 2002 roku
wskaźnik ten w Korei Pd. jest blisko 20-krotnie (sic!) wyższy niż u tow. Kima.
Na zakończenie zagadka dla Tomsona. Który kraj Ameryki Południowej może się
poszczycić największym wzrostem PKB per capita od roku 1973 do dzisiaj (w
pytaniu zawarta jest podpowiedź)?