Gość: 0194
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
25.01.03, 01:24
coś jest; i nie ma w ogóle innego poza tym. Nie przyzwyczajajmy się! Jest
tak - bo w ogóle jest, a przecież nie musiałoby... bo to, to i to... mogę
powiedzieć tylko: było tak, tak i tak. I jeśli te pierwistki, które stworzyły
chemię chwili, jeśli zostałyby odpowiednio dobrane, to ten ich związek będzie
potem możliwy do odtworzenia? Mam, oczywiście, świadomość, że
taka "naiwność" - jest nieosiągalna. Niszczy ją chociażby to, że wiem o niej,
że o niej mówię.
Idzie nowe - co chyba może być dobrą obroną przed sentymentalizmem :)