Dodaj do ulubionych

praca vs. forum

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 15:52
Czy jest fair (w stosunku do pracodawcy) nadawać cały dzień na
forum/gadugadu/czacie itepe itede?
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: praca vs. forum 28.01.03, 15:53
      Spytaj Pajdę, Ona tak robi codziennie
      • Gość: piegus Re: praca vs. forum IP: *.gd.pl 28.01.03, 16:07
        a moze ona jest prezesem??
        • fe_male Re: praca vs. forum 28.01.03, 16:13
          albo też kurom domowom, z dotępem do kabla
          • melinek Re: praca vs. forum 28.01.03, 19:50
            Kabel od internetu jest najlepsza grzeda kur domowych.
            • ulalka Re: praca vs. forum 28.01.03, 20:40
              najlepiej nie miec dostepu do netu z pracy, wtedy sie nie oszukuje :) chyba, ze
              siebie ;)
        • pajdeczka Re: praca vs. forum 30.01.03, 10:24
          Gość portalu: piegus napisał(a):

          > a moze ona jest prezesem??

          Coś w tym rodzaju.
    • capa_negra Re: praca vs. forum 29.01.03, 07:57
      A o podzielności uwagi słyszałaś??????
      Jedni ja mają inni niestety...
      • aankaa Re: praca vs. forum 29.01.03, 08:49
        capa_negra napisała:

        > A o podzielności uwagi słyszałaś??????
        > Jedni ja mają inni niestety...

        zwłaszcza Pajdy - na wszystkich możliwych wątkach jednocześnie ;)
        • pajdeczka Re: praca vs. forum 29.01.03, 10:06
          aankaa napisała:

          > capa_negra napisała:
          >
          > > A o podzielności uwagi słyszałaś??????
          > > Jedni ja mają inni niestety...
          >
          > zwłaszcza Pajdy - na wszystkich możliwych wątkach jednocześnie ;)

          A co, zazdrościsz? Nie jestem pewna czy nie jesteś lepsza ode mnie. Taka
          wredota mogła się urodzić tylko pod znakiem Wodnika - jak moja teściowa.
          • Gość: renia Pajda IP: *.athens.access.acn.gr 29.01.03, 10:21
            Jak zwykle uogolniasz. Na podstawie jednego Greka wyrobilas sobie zdanie o
            calym narodzie, teraz na podstawie jednej tesciowej o 1/12 ludzkosci. Czy nie
            uwazasz, ze jestes nieco.... wąskohoryzontalna?

            Chlopu w 16 wieku tez sie wydawalo, ze tam za polem gdzie sie swiat konczy to
            juz jest tylko czarna dziura
        • pajdeczka Re: praca vs. forum 30.01.03, 10:25
          aankaa napisała:

          > capa_negra napisała:
          >
          > > A o podzielności uwagi słyszałaś??????
          > > Jedni ja mają inni niestety...
          >
          > zwłaszcza Pajdy - na wszystkich możliwych wątkach jednocześnie ;)

          To jest mój jeszcze jeden talent, a zazdrość jest uczuciem negatywnym.
        • pajdeczka Do Anki 30.01.03, 10:26
          aankaa napisała:

          > capa_negra napisała:
          >
          > > A o podzielności uwagi słyszałaś??????
          > > Jedni ja mają inni niestety...
          >
          > zwłaszcza Pajdy - na wszystkich możliwych wątkach jednocześnie ;)

          Jeśli udowodnisz mi wypowiadanie się we wszystkich wątkach zapraszam na kolację
          do Mariotta.
          • aankaa do Pajdeczki 30.01.03, 20:16
            pajdeczka napisał:

            > Jeśli udowodnisz mi wypowiadanie się we wszystkich wątkach zapraszam na
            kolację do Mariotta.

            jeżeli miałabym "zakopywać topór wojenny" proponowałabym mniej "sztywne"
            miejsce.
    • pajdeczka Re: praca vs. forum 29.01.03, 10:04
      Gość portalu: nowa napisał(a):

      > Czy jest fair (w stosunku do pracodawcy) nadawać cały dzień na
      > forum/gadugadu/czacie itepe itede?

      Ten temat był już przerabiany. Jak się chcesz dowiedzieć Święta Biurwo to sobie
      pogrzeb w archiwum.
      (Ludzie to nie mają chyba co robić w pracy).
      • Gość: oskar Re: praca vs. forum IP: 195.94.210.* 30.01.03, 10:13
        ja nie muszę nigoko oszukiwać, robię to za przyzwoleniem szefa. Mój szef ma
        filozofię, że nie rozlicza mnie z czasu tylko z efektów pracy. A specyfika
        mojej pracy jest taka, że czasami jest tyle roboty że robię nadgodziny a
        czasami nie ma nic, a ja musze siedzieć w biurze w razie jakby co. To co mam
        robić w tym czasie; gapić się po ścinach? (pytanie retoryczne)

        pozdr
        • pajdeczka Re: praca vs. forum 30.01.03, 10:28
          Gość portalu: oskar napisał(a):

          > ja nie muszę nigoko oszukiwać, robię to za przyzwoleniem szefa. Mój szef ma
          > filozofię, że nie rozlicza mnie z czasu tylko z efektów pracy. A specyfika
          > mojej pracy jest taka, że czasami jest tyle roboty że robię nadgodziny a
          > czasami nie ma nic, a ja musze siedzieć w biurze w razie jakby co. To co mam
          > robić w tym czasie; gapić się po ścinach? (pytanie retoryczne)
          >
          > pozdr

          Nie musisz się tłumaczyć, z tego co tu robisz. Głupi i tak nie zrozumie i co
          jakiś czas będzie pytał. Zżera niektórych zazdrość - najęli za psy to muszą
          szczekać dla pana. My nie musimy.
    • marucha1 Re: praca vs. forum 30.01.03, 10:27
      Gość portalu: nowa napisał(a):

      > Czy jest fair (w stosunku do pracodawcy) nadawać cały dzień na
      > forum/gadugadu/czacie itepe itede?

      Zastanawianie sie,co jest fair w stosunku do pracodawcy a co nie,nie ma zadnego
      sensu.W wiekszosci wypadkow miejsce pracy jest swego rodzaju polem walki.To
      jest wojna miedzy pracodawca ktory za wszelka cene dazy do tego aby dac swojemu
      wrogowi-pracownikowi tyle pracy aby od niej polegl.A pracownikiem,ktorego
      prawem i obowiazkiem jest przezyc.Jak mu sie to uda to dostaje raz w miesiacu
      skromna rekompensate za swoje cierpienia.I to by bylo na tyle.
      • Gość: piasia Re: praca vs. forum IP: *.cn.com.pl 30.01.03, 11:55
        Forum dla mnie to kopalnia tematów, różnych punktów widzenia, dowcipów,
        autentycznych zdarzeń, komentarzy, info na temat "co wymyśliło ostatnio Wasze
        dziecko"...... Wykorzystuję to czasem w pracy i mój szef o tym wie (albo się
        domyśla).
        Rewanżuję się Forumowiczom dobrymi radami na forach, gdzie najczęściej się
        pojawiam.
        Nie luibię tylko tych, ktorzy pojawiają się, żeby się wyzyć i nabluzgać na kogo
        się da.
        pzdr dla wszystkich innych :))))))
        • Gość: anmanika Re: praca vs. forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.03, 12:18
          U mnie panuje pełna harmonia i zrozumienie na osi pracownik-pracodawca a to
          głównie z powodu, że widuję szefa mojego ca 1 na pół roku;-) Mam taką pracę, że
          większość czasu spędzam na nicnierobieniu, więc szef nie ma mi za złe
          chatowania byleby to nie kolidowało z obowiązkami służbowymi
          • Gość: Gucwa Re: praca vs. forum IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 30.01.03, 12:39
            Gość portalu: anmanika napisał(a):

            > U mnie panuje pełna harmonia i zrozumienie na osi pracownik-pracodawca a to
            > głównie z powodu, że widuję szefa mojego ca 1 na pół roku;-) Mam taką pracę,
            że
            >
            > większość czasu spędzam na nicnierobieniu, więc szef nie ma mi za złe
            > chatowania byleby to nie kolidowało z obowiązkami służbowymi

            interesująca ta Twoja praca.....nie nie robić cąły dzień....
    • Gość: małgosia Re: praca vs. forum IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 12:22
      uwazam, że to zdecydowanie nie fair
      • drzazga1 Re: praca vs. forum 30.01.03, 16:30
        Uwazam, że to zdecydowanie nie fair... kiedy pracodawca systematycznie wypłaca
        pensję z opóźnieniem i na raty. I to wyjątkowo nędzną pensję.
        • Gość: małgosia Re: praca vs. forum IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 22:01
          Tak, tak, to też zdecydowanie jest nie fair. Ale czyjeś postępowanie nie może
          nam dyktować naszego.
          zresztą to prawdopodobnie błędne koło
          • drzazga1 Re: praca vs. forum 06.02.03, 17:29
            Gość portalu: małgosia napisał(a):

            > Tak, tak, to też zdecydowanie jest nie fair. Ale czyjeś postępowanie nie może
            > nam dyktować naszego.
            > zresztą to prawdopodobnie błędne koło

            Akurat nie. Zresztą w dzisiejszej rzeczywistości, jeżeli pracownik nie robi
            tego, za co mu płacą - to do widzenia, chętnych nie brakuje. Chociaż tu tez
            bywaja wyjątki.
    • e.silver Ten wątek jest na głównej stronie portalu :) n/t 30.01.03, 16:23
    • fe_male Re: praca vs. forum 30.01.03, 16:29
      Gość portalu: nowa napisał(a):

      > Czy jest fair (w stosunku do pracodawcy) nadawać cały dzień na
      > forum/gadugadu/czacie itepe itede?

      Czy jest fair (w stosunku do pracodawcy) nadawać przez cały dzień do koleżanki
      z pokoju, wychodzić na papierosa, przerwę obiadową, do toalety, myśleć o
      niebieskich migdałach, rozmawiać przez telefon, wyglądać przez okno, drapać się
      po głowie, przeciągać się, słuchać radia, itepe itede?
    • Gość: r_xxx Re: praca vs. forum IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 17:53
      A ja sobie czasem "wiszę", nawet długo. Mam dwóch "właścicieli", żyjących
      nieźle z trzech pracownikow. Umieją tylko dawać łapówki. I tak zwykle czegoś
      szukam, służbowo - no to prywatnie pogadam. Nie mam żadnych skrupułów. Jak ktoś
      placi za 16 godzin dziennie niecałe 1000, w terminie "kiedy mnie się podoba" to
      nie podlega skrupułom. Zresztą głownie to szukam jakiejś pracy lub fuchy, jak
      znajdę to może w następnej nie będę musiała....
    • ann.k Re: praca vs. forum 30.01.03, 19:20
      jak juz ktos powiedzial: jest niefair, jesli naraza szefa na koszty - np w
      biurze jest lacze modemowe i pracownik "wisi" na modemie tylko po to, zeby
      popisac na forum; jesli pracownik nie wykonuje swoich obowiazkow, bo gada na
      forum/czacie/ircu;
      natomiast ja nie mam najmniejszych wyrzutow sumienia; mam sytuacje podobna do
      kogos, kto tu sie wyzej wypowiadal; czasami siedze po nocy i wyrabiam
      nadgodziny, czasami siedze 8 godzin i pisze na forum, bo nie mam nic innego do
      roboty; i jest to takie same zajecie jak wychodzenie na papieroska i popalanie
      go 20 minut, ploteczki w kuchni przy kawie, wiszenie na firmowym telefonie;
      • Gość: Aka Re: praca vs. forum IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.01.03, 09:38
        Myślę,że często zależy to po prostu od tego jaka to jest praca. Ja należę do
        tego grona osób, które zarabiaja za gotowość do pracy, innymi słowy czekam na
        telefony, dopóki nie dzwonią mogę robić co tylko chcę.
        pozdrawiam wszsytkich pracujących
    • Gość: mathias_sammer Re: praca vs. forum IP: *. / *.B2.srv.t-online.de 31.01.03, 13:42
      Czesc nowa!
      Ja tez napisze co o tym mysle, ale najpierw musze przyznac, ze niezle rozbawily mnie
      niektore odpowiedzi (nie bede pokazywal palcami). Jesli chcemy sie usprawiedliwic
      zawsze znajdziemy jakies wytlumaczenie, ze postepujemy uczciwie i jestesmy fair w
      stosunku do pracodawcy . Uwazam, ze naduzywanie netu do celow prywatnych w
      miejscu pracy jest zwyczajnym zlodziejstwem. Nie ma tu nic do rzeczy czy ktos jest
      geniuszem -Napoleonem i moze miec cudowna podzielnosc uwagi ,czy tez ktos placi
      komus tylko za siedzenie przy biurku, gdy czas oczekiwania na zlecone zadanie moze
      byc wykorzystany inaczej np. na czytaniu literatury fachowej. Rozumiem, ze
      gdybyscie mieli podwladnych to nie interesuje Was czy siedza w necie czy tez pracuja
      ? Oczywiscie mozna powiedziec, ze sekretarka miala do napisania dzis tylko 2 pisma i
      wywiazala sie z obowiazkow, a pozostale 6h spedzila na gg. Rownie dobrze mozna sie
      zastanowic, czy nie nie warto powierzyc jej wiecej obowiazkow, bo moze ma
      potencjal, zeby zostac np. asystentka dyrektora, gdyz jest rzutka, szybka itp itd.
      Mozna tez ograniczyc jej prace do pol etatu lub przyjac na umowe -zlecenie.

      W czasach gospodarki nakazowej czyli wciaz niemijacego socjalizmu (jak latwo
      dostrzec) slyszelismy wielokrotnie "czy sie stoi czy sie lezy 2000 sie nalezy" tudziez
      "skoro panstwowe to niczyje" i mozna wziac, jak rowniez "tak malo mi placa albo nie
      placa a sami biora, a ryba przeciez psuje sie od glowy to i ja uczkne" .Itd itp.

      Mnie w ogole nie przeszkada, czy inni siedza w necie non stop (poza godzinami
      przeznaczonymi na sen). Jesli lubia i moga to prosze bardzo, pod warunkiem, ze nie
      sa moimi pracownikami a ja nie jestem pracownikiem jakiegos pracodawcy.

      Mysle tylko, ze uczciwiej byloby nie dorabiac do tego niepotrzebnej (jak powyzej)
      ideologii przy jednoczesnym rozgrzeszaniu sie tylko napisac: uzywam i kropka - co
      kogo obchodzi jak wykorzystuje czas w pracy i czy mam za to placone.

      Klaniam sie,
      M.S.


      • Gość: frustrat Re: praca vs. forum IP: *.ien.com.pl / 192.168.100.* 31.01.03, 14:10


        Mathias, rozumiem ze czytales te wszystkie wypowiedzi , potem myslales o swoim
        poscie i wreszcie dziarsko go wklepales w komputer w czasie krotkiej przerwy na
        lunch, aby nie zniszczyc fair atmosfery jaka panuje w Niemczech na linni
        pracownik -fuhrer.


        Gość portalu: mathias_sammer napisał(a):

        > Czesc nowa!
        > Ja tez napisze co o tym mysle, ale najpierw musze przyznac, ze niezle
        rozbawil
        > y mnie
        > niektore odpowiedzi (nie bede pokazywal palcami). Jesli chcemy sie
        usprawiedliw
        > ic
        > zawsze znajdziemy jakies wytlumaczenie, ze postepujemy uczciwie i jestesmy
        fair
        > w
        > stosunku do pracodawcy . Uwazam, ze naduzywanie netu do celow prywatnych w
        > miejscu pracy jest zwyczajnym zlodziejstwem. Nie ma tu nic do rzeczy czy ktos
        j
        > est
        > geniuszem -Napoleonem i moze miec cudowna podzielnosc uwagi ,czy tez ktos
        placi
        >
        > komus tylko za siedzenie przy biurku, gdy czas oczekiwania na zlecone zadanie
        m
        > oze
        > byc wykorzystany inaczej np. na czytaniu literatury fachowej. Rozumiem, ze
        > gdybyscie mieli podwladnych to nie interesuje Was czy siedza w necie czy tez
        pr
        > acuja
        > ? Oczywiscie mozna powiedziec, ze sekretarka miala do napisania dzis tylko 2
        pi
        > sma i
        > wywiazala sie z obowiazkow, a pozostale 6h spedzila na gg. Rownie dobrze
        mozna
        > sie
        > zastanowic, czy nie nie warto powierzyc jej wiecej obowiazkow, bo moze ma
        > potencjal, zeby zostac np. asystentka dyrektora, gdyz jest rzutka, szybka itp
        i
        > td.
        > Mozna tez ograniczyc jej prace do pol etatu lub przyjac na umowe -zlecenie.
        >
        > W czasach gospodarki nakazowej czyli wciaz niemijacego socjalizmu (jak latwo
        > dostrzec) slyszelismy wielokrotnie "czy sie stoi czy sie lezy 2000 sie
        nalezy"
        > tudziez
        > "skoro panstwowe to niczyje" i mozna wziac, jak rowniez "tak malo mi placa
        albo
        > nie
        > placa a sami biora, a ryba przeciez psuje sie od glowy to i ja uczkne" .Itd
        itp
        > .
        >
        > Mnie w ogole nie przeszkada, czy inni siedza w necie non stop (poza godzinami
        > przeznaczonymi na sen). Jesli lubia i moga to prosze bardzo, pod warunkiem,
        ze
        > nie
        > sa moimi pracownikami a ja nie jestem pracownikiem jakiegos pracodawcy.
        >
        > Mysle tylko, ze uczciwiej byloby nie dorabiac do tego niepotrzebnej (jak
        powyze
        > j)
        > ideologii przy jednoczesnym rozgrzeszaniu sie tylko napisac: uzywam i kropka -

        > co
        > kogo obchodzi jak wykorzystuje czas w pracy i czy mam za to placone.
        >
        > Klaniam sie,
        > M.S.
        >
        >
        • Gość: mathias_sammer Re: praca vs. forum IP: *. / *.B2.srv.t-online.de 31.01.03, 14:17
          Nie. Mam dzisiaj wolne bo jestem chory na grype i jest to najszczersza prawda.

          Za uzywanie komputera w godzinach pracy place sobie sam.

          Napisalem, ze mnie to nie interesuje kto , ile i gdzie, wazne tylko jak sobie to
          tlumaczy. Ot co, nic wiecej.

          M.S.
          • Gość: frustrat Re: praca vs. forum IP: *.ien.com.pl / 192.168.100.* 31.01.03, 14:43
            tak Mathias ale ten czas moglbys spozytkowac czytajac literature fachowa dla
            podniesienia swojej wiedzy zawodowej. Czy to jest fair w stosunku do firmy w
            ktorej pracujesz?
            Dosc ze jestes chory i firma na tym traci, to jeszcze marnujesz czas na
            pogaduszki z tymi nierobami w Polsce.

            Duzo zdrowka Mathias, fajny z ciebie gosc ale widac, że utraciles juz kontakt z
            polska rzeczywistoscia. Koncze i wracam do roboty....jakby ktos chcial mnie
            podkablowac do szefa, ze nie pracuje to mam teraz godzinna przerwe
            regulaminowa....


            Gość portalu: mathias_sammer napisał(a):

            > Nie. Mam dzisiaj wolne bo jestem chory na grype i jest to najszczersza
            prawda.
            >
            > Za uzywanie komputera w godzinach pracy place sobie sam.
            >
            > Napisalem, ze mnie to nie interesuje kto , ile i gdzie, wazne tylko jak sobie
            t
            > o
            > tlumaczy. Ot co, nic wiecej.
            >
            > M.S.
            • mathias_sammer Re: praca vs. forum 06.02.03, 16:49
              Gość portalu: frustrat napisał(a):

              > tak Mathias ale ten czas moglbys spozytkowac czytajac literature fachowa dla
              > podniesienia swojej wiedzy zawodowej. Czy to jest fair w stosunku do firmy w
              > ktorej pracujesz?
              > Dosc ze jestes chory i firma na tym traci, to jeszcze marnujesz czas na
              > pogaduszki z tymi nierobami w Polsce.
              >
              > Duzo zdrowka Mathias, fajny z ciebie gosc ale widac, że utraciles juz kontakt z
              >
              > polska rzeczywistoscia. Koncze i wracam do roboty....jakby ktos chcial mnie
              > podkablowac do szefa, ze nie pracuje to mam teraz godzinna przerwe
              > regulaminowa....


              :)))) dobre!

              Dzieki za zyczenia zdrowia, z Ciebie tez jest fajny gosc. Jesli chodzi o mnie to...jakby
              to powiedziec...nieraz chcialbym choc na chwile stracic kontakt z rzeczywistoscia, ale
              jakos nie potrafie (nawet z polska)- za mocno stapam po ziemi. Ot taka, jedna z wielu
              moich wad.

              Pozdrawiam,
              M.S.
        • Gość: aankaa Re: praca vs. forum IP: *.crowley.pl 31.01.03, 14:19
          on to już z domu pisał :P
      • Gość: Rzes Re: praca vs. forum IP: *.ch.uj.edu.pl 05.02.03, 19:43
        Gość portalu: mathias_sammer napisał(a):

        tylko napisac: uzywam i kropka -
        > co kogo obchodzi jak wykorzystuje czas w pracy i czy mam za to placone.


        Zgadzam sie z tym!. Dodam tylko, zze pracodawczy zazwyczaj staraja sie o stale
        lacze internetowe i..czy sie uzywa netu czy nie to i tak ryczalcik sie placi.
        Dlaczego zatem nie korzystac z netu?:)
        A ze ludziskom brakuje rozadku ..to juz rosssssssmowa na inny watek
        Pozdrawiam
        Rzes - pracownik i pracodawca jednoczesnie
    • maretina Re: praca vs. forum 02.02.03, 15:48
      nie nadaje caly dzien, tylko wtedy, kiedy mam wolna chwile. w mojej pracy bywa
      tak, ze pol dnia moge siedziec bezczynnie, az raptem cos sie wydarzy,wciskam
      kurtke, w biegu chwytam torbe i lece. forum nie zajmuje mi tyle czasu.
    • Gość: pola Re: praca vs. forum IP: *.phnx.uswest.net 06.02.03, 03:52
      Jako pracodawca często się nad tym zastanawiam. To nie fair i tyle.
    • losiu4 Re: praca vs. forum 06.02.03, 10:03
      Gość portalu: nowa napisał(a):

      > Czy jest fair (w stosunku do pracodawcy) nadawać cały dzień na
      > forum/gadugadu/czacie itepe itede?

      Pewnie ze nie w porzadku. Natomiast przy sniadaniu, czy jak jest chwilka wolnego, czemu by nie...
    • Gość: Antybiotyk_mik Re: praca vs. forum IP: *.toya.net.pl 13.02.03, 20:03
      Gość portalu: nowa napisał(a):

      > Czy jest fair (w stosunku do pracodawcy) nadawać cały dzień na
      > forum/gadugadu/czacie itepe itede?

      Oczywiście, że nie.Wyjątkiem jest oczywiście sytuacja w której pracownik nie ma
      totalnie nic do roboty, ale to się przecież rzadko zdarza.Z drugiej strony
      pracownik powinien mieć odpowiedn długie przerwy żeby zregenerować siły i coś
      zjeść, czy się tylko odprężyć.A z autopsji wiem, że w wielu hipermarketach są z
      tym poważne problemy.Skoro zasuwam od 3 godzin, to chyba należy mi się wiecej
      niż 15 minut przerwy. Zanim zejde ze stanowiska, wezmę pieniądze, kupie coś do
      jedzenia na hali i udam się do odpowiedniego pokoju żeby coś zjeśc mija kilka
      minut cennej przerwy.Ale będąc pracodawcą nie zgadzałbym się na czatowanie
      zamiast pracę, bo wiem jak to potrafi wciągać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka