sylwka2 27.06.06, 10:32 Jak myślicie co jest lepsze po rozstaniu z chłopakiem(to on mnie rzucił tydzień temu):zacząć umawiać się z innymi czy odczekać jeszcze trochę?Chciałabym o nim jaj najszybciej zapomnieć Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krwawabestia Re: Co teraz? 27.06.06, 10:35 ja bym odczekał przemyslał sprawe co mi sie w tym zwiazku podobało a co nie na co trzeba zwracac uwage a potem bym sie umowił Odpowiedz Link Zgłoś
anka9620 Re: Co teraz? 27.06.06, 10:36 Ty to pracujesz? :)) cały czas siedzisz na forum :)) Odpowiedz Link Zgłoś
skorpionica11 Re: Co teraz? 27.06.06, 10:36 ochłon troche a pozniej zacznij zyc od nowa Odpowiedz Link Zgłoś
sylwka2 Re: Co teraz? 27.06.06, 10:45 Z jednej strony nadal go kocham a z drugiej chciałabym przestać o nim myśleć bo napewno już do siebie nie wrócimy.Nie chcę też robić nikomu(czyli mojej randce w ciemno) nadzieji, nie chcę nikogo skrzywdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
blondi_dor Re: Co teraz? 27.06.06, 10:52 A skąd wiesz,że na pewno do siebie nie wrócicie? Odpowiedz Link Zgłoś
sylwka2 Re: Co teraz? 27.06.06, 11:02 Nie wrócimy do siebie bo za dużo złego stało się między nami.Po pierwsze to wyzwał mnie bez żadnego powodu, a po drugie nawet ze mną nie porozmawiał, powiedział tylko że się rozchodzimy.Nawet jak ja chciałam z nim pogadać to dosłownie olał mnie.Serce mówi mi że chcę z nim być, ale nie chcę być znowu skrzywdzona.Minął już tydzień a on nawet się do mnie nie odezwał(myślałam że przemyśli sobie to wszystko).Najgorsze jest to że mieszkamy okno w okno.. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Co teraz? 27.06.06, 22:00 nie rozpaczaj po nim bo nie jest tego wart. staraj sie o nim nie myslec, nie rozpamietuj tego, co bylo. nie siedz w domu. spotykaj sie z przyjaciolmi. nie ma sensu zawracac sobie glowy takim typem. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwka2 Re: Co teraz? 27.06.06, 11:08 Wiem że nie wrócimy do siebie bo za dużo złego wydarzyło się między nami.Najpierw mnie wyzwał później odszedł.Bez żadnych wyjaśnień, powiedział tylko że się rozchodzimy(po czterech) latach.Nawet gdy chciałam z nim pogadać dlaczego tak się stało itd. to on mnie odrzucił.Serce podpowiada mi że chcę być z nim nadal, ale nie chcę byc znowu potraktowana w ten sposób.Minął tydzień, myślałam że się odezwie, że przemyśli to sobie, ale myliłam się.Najgorsze jest to że mieszkamy okno w okno i będziemy się widywali Odpowiedz Link Zgłoś
sylwka2 Re: Co teraz? 27.06.06, 11:08 Wiem że nie wrócimy do siebie bo za dużo złego wydarzyło się między nami.Najpierw mnie wyzwał później odszedł.Bez żadnych wyjaśnień, powiedział tylko że się rozchodzimy(po czterech) latach.Nawet gdy chciałam z nim pogadać dlaczego tak się stało itd. to on mnie odrzucił.Serce podpowiada mi że chcę być z nim nadal, ale nie chcę byc znowu potraktowana w ten sposób.Minął tydzień, myślałam że się odezwie, że przemyśli to sobie, ale myliłam się.Najgorsze jest to że mieszkamy okno w okno i będziemy się widywali Odpowiedz Link Zgłoś
blondi_dor Re: Co teraz? 27.06.06, 11:21 Ok,spokojnie, raz wystarczy wysłać:) Faktycznie, zachował się w nieładny sposób,że tak powiem. A czy juz od pewnego czasu sie psuło między Wami, czy nic nie widziałaś? Czy były już rozmowy na ten temat. U mnie były rozmowy o ew. rozstaniu. A gdy ja podjałem decyzję o rozstaniu, to naprawdę nie przewidziałem tego,z moaj dziewcyzna tak to przeżyje,że bedzie tak plakać,że , mimo wzystko jak to powiedziała, nie czuła do mnie złości. Ja wtedy uwazałem,ze rozstanie to bedzie najlepsze rozwiazanie dla obu stron. Ale jednak sie okazało,ze skoro Ona tak cierpi, a mi serce sie kraja, oraz ze "co nagle to po diable"-to jednak postanowiłem wrócić. Ale zaraz po zerwaniu, pol godziny potem to Ona do mnie zadzwoniła,zeby pogadać. Kto wie,jakby to było,gdyby nie zadzwoniła... A może też On ma swój honor, i Ty spróbuj jeszcze raz,że chciałbys abyście spróbowali jeszcze raz,co? :) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwka2 Re: Co teraz? 27.06.06, 13:24 Sorry,że poszło tyle razy ale mam problemy z kompem... Co do sytuacji to nie było żadnych oznak i nie chodzi o to że byłam tak zaślepiona że tego nie widziałam.Jeszcze dzień wcześniej mówił mi że mnie kocha,a później odszedł bez słowa.Nie chcę wyciągać do niego po raz kolejny ręki,bo to ja przez cztery lata pierwsza się odzywałam po jakiejś kłótni(uważałam że jak się kogoś kocha nie szkoda tracić czas na gniewanie się).Gdy nasz kumpel na następny dzień powiedział jemu że jest źle ze mną,że strasznie to przeżywam to on nic nie odpowiedział,nawet że jest mu przykro itp.dzień później próbowałam, ale nie chciał ze mną rozmawiać.Ja też mam swój honor i nie mam siły żeby prosić go aby ze mną porozmawiał Odpowiedz Link Zgłoś
blondi_dor Re: Co teraz? 27.06.06, 16:07 Oj zachował się on nie w porządku! Jak tak można po tylu latach związku.Tyle przeżyc, tyle czasu razem, byłas jego Kobietą, i w związku z tym: PRZECIEZ NALEŻĄ CI SIE JAKIES WYJASNIENIA! Mozesz mu to powiedzieć. A jeśli On tego nie rozumie,to to jest ...zwyczajny DUPEK!I DRAŃ! Pozdrawiam, i trzymaj się cieplutko:) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwka2 Re: Co teraz? 28.06.06, 11:20 Dziekuję Wam ogromnie za te wszystkie posty.Dobrze jest usłyszeć dobre słowo zwłaszcza od nieznajomych, gdy nawet najbliższą osobę nie interesujemy.Postaram się zacząć życie od nowa!!Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
takapl Re: Co teraz? 27.06.06, 10:48 a na co masz czekac ?? idz sie umow z kims pobaw sie zapomnisz o smutku :] Odpowiedz Link Zgłoś
kaktusik0 Re: Co teraz? 27.06.06, 21:53 nie chciałabym żadnego faceta traktować jak leku na zapomnienie/samotność/ból czy inne takie dolegliwości pojawiające się po rozstaniu. Myślę że Ty też byś nie chciała żeby ktoś Cię tak potraktował. Odpowiedz Link Zgłoś
beatach1 Re: Co teraz? 27.06.06, 22:16 Jezeli to on ciebie rzucil, to zapomnij. I na pewno nie dsaj po sobie znac, ze ci na nim jeszcze zalezy... __________________________________ Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna ze stron przyjacielem. Bias z Prieny Odpowiedz Link Zgłoś