hellena8
03.07.06, 10:01
Mój mąż czasem mnie bije i ja ostatnio przyłapałam się na mysli, że to
wszystko moja wina i wtedy, kiedy on kolejny raz sie wścieknie i wpadnie w
szał przez blachostkę ja schylam głowę i mysle, że mi się nalezy. To sie
ciągnie dość długo i teraz ja nie wiem, czy ja faktycznie mam karcić siebie
za kolejny błąd? Fakt, że ja nie kocham męża (jestem z nim tylko dlatego, że
narazie nie mogę odejść bo stracę kilkumiesięcznego syna i tylko czekam az
finansowo sie usamodzielnię)i unikam zbliżenia, bo czuję do niego wstręt, a
za każdym razem czuję się gorzej jak prostytutka. Czy ktos ma podobny problem?