soczewica
03.02.03, 10:48
Obejrzałam i zwątpiłam. Na scenę wyszedł mniej więcej 25cio letni chłopak,
który stwierdził, że jego dziewczyna jest bez sensu, i on znalazł sobie nową.
Poproszono tą pierwszą. Laska jak się patrzy, wysoka, zgrabna, ładna. Podobno
traktowała chłoptasia jak niewolnika. Sama tego nie pojmowała, twierdzi, że
układa im się dobrze. A chłoptaś na oczach publiczności wali jej w oczy:
byłaś taka a taka, to koniec, znalazłem sobie nową, która mnie rozumie, nie
poniża, bla bla bla.
Springer prosi tą nową bezpieczną przystań. Na scenę wychodzi… babcia, mniej
więcej 40 lat starsza od chłoptasia. Podobno się kochają. Z wrazenia papieros
wypada mi z ust, chociaż w zasadzie nie powinien. Bo niby nic dziwnego. To
przecież amerykański program, oni są mistrzami sztuczności, wymyślili i
Springera i wrestling.
A tuż przed Jerrym – teleturniej, w którym główną nagrodą w potyczce dwóch
eks-par okazało się poszatkowanie na plasterki ulubionego wibratora jednej z
uczestniczek.
Oglądacie takie programy?
soczew.