Gość: s. IP: 207.176.8.* 08.02.03, 11:08 A mlaskanie? Z mlaskaniem, to dopiero smakuje.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Wojtek Re: Jerzy Bralczyk IP: *.acn.waw.pl 09.02.03, 01:06 Uwielbiam wylizywać talerz, ale do kiedy noszę brodę - nic z tego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz Re: Jerzy Bralczyk IP: *. / 192.168.1.* 11.02.03, 09:34 pyszny artykuł - chrupię wiele wyrazów i przegryzam surową papryką, a moje dzieci nabierają wtedy apetytu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidzia a ciągnięcie? IP: *.acn.waw.pl 10.02.03, 16:52 a jakie odgłosy należy wydawać przy ciągnięciu laski? nie chciałabym zrobić złego wrażenia na swym chłopak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vasco Re: a ciągnięcie? IP: proxy:* / 172.21.11.* 11.02.03, 10:00 o rety dlaczego zawsze znajdzie sie jakis debil z komentarzami podobnej tresci? ile masz lat bo ja daje 11-13 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tito W OBRONIE CIAMKANIA IP: *.tele2.pl 21.02.03, 12:33 Choc wiekszosc lubi chrupac, to profesor pomija jednak w sposob nieuzasadnionyc tych co lubia mieciutkie potrawy. Ja naprzyklad jadam mieciutkie ruskie pierozki z kwasna smietana i zawsze szukam precla co to nie jest wypieczony. Sadze tez, ze przewaga chrupania nie wynika tylko ze statystycznej przewagi chrupiacych i kulturowej dominacji "twardej postawy" wobec swiata i tym samym jedzenia. Chcialbym wiec zwrocic uwage nie na synonimy, ale okreslenia wyrazajace podobna koncepcje jak chrupanie, a niekoniecznie koncentrujace sie wokol trzeszczenia: "Pogryzl bym cos", "Warto posmakowac to danie". Z zestawienia tych obu pozytywnie nacechowanych wyrazen z chrupaniem, wynika/wyglada na to, ze chodzi raczej o podkreslenie samej czynnosci i jej TRWANIA w czasie (delektowanie sie?). Inaczej niz w przypadku zjadlbym cos (po prostu zaspokoil glod) Ale istnieja niestety wyrazenie, w ktorych aspetk czasowy zanika "Chetnie bym zakasil", "Mam ochote cos wtrzachnac", "Wrabalbym cos". Tym niemniej wzystkie one posiadaja swoj warian czasowy i wyraznie podkreeslaja sposob jedzenie. Tyle, ze nie koniecznie lacza sie z rzeczywistym charakterem sposobu jedzenia i przedmiotu jedzenia. "Wrabac" mozna cos mieciutkiego i chrupkiego. Trudno tu wyciagac jakies wnoioski, bo pewnie powinno sie zebrac wiekszy korpus okreslen, ale jak widac nie chodzi tu o typ jedzenia, ale raczej postawe wobec niego. Przyznaje, ze z przykladow jakie przytoczylem jest to postawa "twarda" i "zdecydowana". Ale jak widac milosnicy ciamkania, tez moga wyrazac swoja przyjemnosc z jedzenia, choc jezyk ich wyraznie dyskryminuje ;-) Zatem prosba do profesora, aby jezykoznawcy wyrownali ten brak rownowagi. A ze temat bardzo ciekawy, to moze jakis student profesora napisze pracke na temat. Proponuje wykorzystanie forum internetowych to zbierania korpusu okreslen... : "Wchamal bym cos", "Wszamal.." - CZY TO NIE OD WCIAMAL??!! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś