Seks na pierwszej randce

23.07.06, 14:05
Czy jak kobieta pójdzie na pierwszym spotkaniu z facetem do łóżka to już
raczej nie ma szans na kontynuacje znajomości? Jak mężczyźni do tego
podchodzą? Czy może ktoś mimo wszystko jest nadal w związku?
    • heart_of_ice Re: Seks na pierwszej randce 23.07.06, 14:08
      ciezko powiedziec, "nadal w zwiazku" bo na pierwszej randce to raczej nie jest
      jeszcze zwiazek:D

      jako niemezczyzna powiem ci, ze to sie zdarza, ale rzadko:)

      Pauli
      --
      bywam na Łysej Górze:)
    • mahadeva Re: Seks na pierwszej randce 23.07.06, 14:18
      mysle, ze trwanie zwiazku zalezy od innych czynnikow, niz data pierwszego
      seksu :) jesli cos do siebie czujecie, to po co z tym czekac :) niestety nie
      wszyscy tak mysla...
      • skorpionica11 Re: Seks na pierwszej randce mamy XXI wiek 23.07.06, 14:34
        nie wazne kiedy sie z facetem przespisz ,jesli oboje od poczatku bedzie chcieli
        byc ze soba na dłużej , to nie ma znaczenia kiedy sie z nim prześpisz
        • blackroses_7 Re: Seks na pierwszej randce mamy XXI wiek 24.07.06, 21:47
          > nie wazne kiedy sie z facetem przespisz ,jesli oboje od poczatku bedzie chcieli
          >
          > byc ze soba na dłużej , to nie ma znaczenia kiedy sie z nim prześpisz
          Przepram za słownictwo ale głupoty piszesz. Napisałaś że jeżeli oboje chcą ze soba byc na dłużej to nie ważne kiedy się z nim prześpi. Teoretycznie może i tak tylko kto na pierwszej randce już wie czy chce być z kimś dłużej czy nie? To jest właśnie to pierwsze wrażenie. A jakie wrażenie zrobi na mężczyźnie kobieta która idzie z nim do łózka na pierwszej randce? Cóż to zależy od faceta i jego poglądów, ale nie można powiedziec że to nie ma żadnego znaczenia.
          • mahadeva Re: Seks na pierwszej randce mamy XXI wiek 26.07.06, 21:41
            a moze na facecie zrobi wrazenie dziewczyna, ktora chce piatke dzieci? a moze
            tylko dziewica? jesli facet ma dziwne upodobania, to trudno :)
    • przemkowa.bi Jest to bardzo dobre rozwiazanie 23.07.06, 14:56
      Od razu rozwiewasz wszelkie mozliwosci , facet sie nie zastanawia co masz bo
      bluzka :) tylko od razu to dostaje, z randki wraca zadowolony, generalnie same
      plusy


      Jesli cos jest nie tak
      Róbcie zrzuty ekranów Print Screen-em
      • searena Re: Jest to bardzo dobre rozwiazanie 23.07.06, 15:02
        Hehe a może wręcz przeciwnie? Facet pomyśli - no tak, dostałem co chciałem to
        juz moge sobie odpuścić i nie wracać ;) I oczywiście zadowolony szuka nastepnej
        zdobyczy.
        Nie polecam seksu na 1 randce chociaż z drugiej strony nie ma sensu czekać z tym
        nie wiadomo ile.
        • aiczka Re: Jest to bardzo dobre rozwiazanie 24.07.06, 11:00
          No, tylko właściwie, z pewnego punktu widzenia, po co tracić czas z facetem,
          który chce tylko raz przelecieć? Przynajmniej od razu się odczepi ^_^.
    • sumire Re: Seks na pierwszej randce 23.07.06, 15:08
      1. nie "nadal w związku", bo o związku po pierwszej randce trudno mówić,
      2. oczywiście, że są szanse. to, na której randce uprawiało się seks, naprawdę ma mniejsze znaczenie, niż niektórzy twierdzą.
      • cala_w_kwiatkach Re: Seks na pierwszej randce 23.07.06, 15:34
        mnie z takiej przygody wyszedl calkiem dlugi i fajny zwiazek
        • dzowa Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 10:48
          Sumire i cała w kwiatkach popieram i potwierdzam :)
    • liberalna_konserwa Re: Seks na pierwszej randce 23.07.06, 18:15
      To zależy od zasad jakimi się kto kieruje. Ja osobiście na 1wszej randce
      przespał bym się jedyne z dziewczyną z którą nie planował bym przyszłości. Jakby
      się okazało ze to jest ta jedyna, to bym wolał poczekać, nawet i parę miesięcy :)
      • mahadeva Re: Seks na pierwszej randce 23.07.06, 23:13
        ale po co czekac? ;)
        • aiczka Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 11:09
          Zeby się lepiej poznać - także fizycznie, oswoić, "nauczyć" siebie, zbudować
          zaufanie... Nie twierdzę, że dla wszystkich to konieczność.
    • juta50 Re: Seks na pierwszej randce 23.07.06, 18:16
      Gdzies przeczytałam <lol>, że można na to czekać nawet 7 miesięcy a facet i tak
      jest zdolny do tego żeby uciec i nie dać znaku życia. Wiec może lepiej żeby Cię
      wyprowadził z błędu na początku waszej znajomości niz po większej zażyłości <rotfl>.
    • mia17 a ja... 23.07.06, 21:44
      ...na pierwszej randce poszlam do lozka z mezczyzna, ktory teraz jest moim
      mezem ;-)
      nie uwazam, ze to ma jakies wielkie znaczenie - jesli ma sie stworzyc zwiazek
      to tak naprawde nie wazne, czy na pierwszej, czy na 10tej randce pojdziesz do
      lozka...
    • saksalainen Nie ma nic gorszego niz 23.07.06, 22:26
      ...zastanawianie sie nad tym co wypada a co nie. Jezeli od poczatku sie rozumiecie, oboje wiecie ze "to jest ta osoba" i oboje tego chcecie, nie ma co sie sztucznie wstrzymywac. Wszystko zalezy od konkretnych osob - sa pary, ktore potrzebuja wiecej czasu, inne mniej, niektorzy od poczatku "nadaja na tych samych falach", inni potrzebuja czasu. Wazne zeby siebie (ani drugiej strony) do niczego nie zmuszac, to powinno przyjsc naturalnie.
    • aguita5 Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 00:21
      Ja jestem obecnie w zwiazku po seksie na pierwszej randce i wczesniej tez taki
      przezylam. Uwazam ze to wnosi wiele szczerosci do zwiazku, bo facet nie lata
      potem za kobieta zeby ja zwabic do lozka, tylko dlatego ze faktycznie ona go
      interesuje. Oczwiscie jak ktos nie ma checi na seks na pierwszej randce to nie
      ma sensu, ja akurat mialam i wcale nie poszukiwlam trwalego zwiazku, a to
      prosze. Mysle ze nie ma reguly i nie ma co sie trzymac przesadow, ze jak sie
      pojdzie na pierwszej to jest tak a jak na 30 to jest siak. Wszystko zalezy od
      ludzi i okolicznosci, a robic trzeba chyba to na co ma sie akurat ochote! pozdrawiam
      • searena Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 00:29
        A ja słyszałam jeszcze coś takiego, że jesli ludzie są ze sobą i długo,wiele
        miesięcy powstrzymuja się przed seksem mimo że tego chcą to w końcu wszystko
        prawie koncentruje się wokół tego faktu. Facet mysli kiedy w końcu a dziewczyna
        czy w ogóle i kiedy i jak i co to będzie ;) I potem gdy już pójdą ze sobą do
        tego łóżka to opadają emocje, bywa nawet rozczarowanie bo tak się przez ten czas
        idealizowało ten moment, jak to będzie cudownie (a tu dupa albo tak sobie). I
        wtedy związek się rozpada.
        Nie wiem czy przypadkiem tutaj nie nastąpiło coś takiego. Ale i tak dziwaczne
        jest że facet się w ogóle nie odzywa.
        • eunika Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 11:13
          facet z ktorym poszlam do lozka na pierwszej randce zostal moim mezem:) inna
          sprawa ze teraz jestesmy po rozwodzie:) ale seks (i tylko seks) byl zawsze
          fantastyczny
    • kohol Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 11:14
      Masa osób jest w takich związkach, więcej niż Ci się przyzna :)
      Oczywiście, że są szanse na kontynuacje związku, a jeśli ktoś robi z tego
      problem, to znaczy, że nie był odpowiednim kandydatem :)
    • ciekawy69 Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 11:32
      To zależy czy oboje tego chcecie i czy jeseteście gotowi.

      Z żoną przy pierwszym spotkaniu wylądowaliśmy w łóżku.
      Wcześniej wiedzieliśmy że nadajemy na tej samej fali i dogadujemy się jakbyśmy
      znali się od lat.

      Gdyby w łóżku nic nie wyszło to byśmy zostali dobrymi przyjaciółmi.
      A okazało że tu też pasujemy do siebie. :)

      Najsmutniejsze gdy ludzie za długo czekają na seks, bo wtedy może się okazać, że
      nie pasują do siebie w seksie. I na forach pojawiają się posty od x miesięcy
      jesteśmy małżeństwem a ja nigdy nie miałam orgazmu.
      • blondgirl Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 11:46
        Jak tam czytam wasze posty, to ostatecznie dochodzę do wniosku, że czekanie z
        seksem do ślubu, to po prostu pomyłka. I takie czekanie może wyrządzi więcej
        złego niż dobrego.

        • kadka5 Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 12:24
          jak jest milosc, to nawet jak seks nie wyjdzie, facet zostanie.
          Gdy milosci nie ma, seks sie nie uda, to nic innego Was nie wiaze i bedzie kop.
          ryzyko.
          • blondgirl Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 12:55
            Miłość to nie wszystko...

            Jak będzie seks do kitu, to pojawią się frustracje, wzajmene pretensje, które w
            pewnym momencie zaczną wpływać na życie codzienne, przez co zwykłe problemy
            zaczną rosnać do niebotycznych rozmiarów.

            Nie pochwalam seksu dla seksu, ale seks jest też dla ludzi i jeśli ludzie się
            kochają to nie ma to znaczenia, kiedy to zrobią..
            • kadka5 Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 13:31
              no to w takim razie tylko kobiety dobre w lozku maja szanse na milosc
              Najlepiej spac nad lewo i prawo i zbierac doswiadczenie.
              • blondgirl Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 14:08
                Czytasz wybiórczo?
            • blackroses_7 Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 21:57
              > Nie pochwalam seksu dla seksu, ale seks jest też dla ludzi i jeśli ludzie się
              > kochają to nie ma to znaczenia, kiedy to zrobią..
              Ma znaczenie. Przynajmniej dla mnie. Bo mi do sexu ptrzeba silnie łączącej więźi obojga ludzi, bezgranicznego zaufania, szczerośći, troski o siebie nawzajem, wzajemnego rozumienie się. Czy na pierwszej randce może już istnieć między ludźmi zaufanie? Troska o siebie? Moim zdaniem nie. To po pierwsze.
              > Nie pochwalam seksu dla seksu, ale seks jest też dla ludzi i jeśli ludzie się
              > kochają to nie ma to znaczenia, kiedy to zrobią...
              Czy według Ciebie na pierwszej randce może już istnieć miłość między tym dwojgiem ludzi? Ja w miłośc od pierwszego wejrzenia nie wierzę.
    • dmen123 Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 16:23
      Moim zdaniem to trochę ryzykowne. Łatwo wpaść w pułapkę seksu, hormony
      działają, a po jakimś czasie okazuje się, że to zupełnie nie to. I może zostać
      kac moralny...
      • sumire Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 16:26
        od moralniaka się nie umiera. poza tym człowiek się w końcu uczy na błędach :)
        • dmen123 Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 16:41
          No niby tak, tylko po co eksperymentować, skoro to jest wiadome. Jest jeszcze
          sprawa szacunku do samego siebie i wyznaczonych granic.
          • sumire Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 16:52
            co jest wiadome? :)
            seks na pierwszej randce to niekoniecznie musi być błąd, za który trzeba się
            biczować. może się okazać, że seks super, że facet super i że będzie randka
            druga, czwarta, dwudziesta...
            poza tym takie rzeczy mogą się zdarzyć - i zdarzają się - osobom, które sobie
            przysięgły, że one nigdy z nikim na pierwszej randce do łóżka nie pójdą. tylko
            czy to jest od razu powód do tracenia szacunku do samego siebie?
            • dmen123 Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 16:59
              A jaka jest szansa, że trafisz na tego faceta? Jedna na tysiąc? Chyba czegoś
              nie rozumiesz. To nie jest kwestia utraty szacunku po, ale szacunku do siebie
              przed. I do partnera również.
              • sumire Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 17:25
                To, kiedy ludzie idą ze sobą do łóżka, to za każdym razem ich prywatna sprawa.
                Nie powinno się oglądać na stereotypy i liczyć, ile randek należy odbyć, żeby w
                końcu się pocałować. Jeśli ktoś miałby stracić do mnie szacunek z tego tylko
                powodu, że nie wzbraniam się opętańczo przed takimi sytuacjami (bo podkreślam,
                to może się zdarzyć każdemu - znam liczne przypadki płci obojga, które najpierw
                upierały się, że one to nigdy, a później uległy emocjom - i nie jest życiową
                tragedią) i że traktuję seks jak normalną, ludzką i w dodatku fajną rzecz, to
                jego problem. Z pewnością nie mój. Nie od wczoraj jestem w szczęśliwym związku,
                który zaczął się właśnie od seksu na pierwszej randce :))
                • dmen123 Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 20:02
                  no to masz szczęście i życzę Tobie byś go miała dalej...
                  • wielo-kropek Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 20:52
                    Kobieta zawsze powinna dawac wtedy kiedy facet chce (wiadomo ona tez).
                    Pierwsza czy 10 randka nie gra tu raczej roli. Jesli daje na pierwszej to
                    moze oznaczac ze facet jej sie mocno podoba, tak ze az wytrzymac nie moze,
                    stad tez i daje. Jak nie chce dawac dlugo, dlugo, to staje sie tak, ze sie
                    zaczyna facetowi jej nie chciec, bo w koncu ile mozna dreptac "na darmo".
    • skp110 Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 21:32
      > Czy jak kobieta pójdzie na pierwszym spotkaniu z facetem do łóżka to już
      > raczej nie ma szans na kontynuacje znajomości?
      Oczywiście że ma szanse, zanim chłop znajdzie Kogoś pożądnego to może ja parę
      razy przelecieć za darmo, w burdelu musiał by płacic
      • alpepe Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 21:41
        aleś ty wulgarny.
        Kolesie, którzy oszczędzają na prostytutkach i wyrywają pijane małolaty spod
        dyskotek również.
      • wielo-kropek Re: Seks na pierwszej randce 24.07.06, 22:01
        skp110 napisała:

        > > Czy jak kobieta pójdzie na pierwszym spotkaniu z facetem do łóżka to już
        > > raczej nie ma szans na kontynuacje znajomości?
        > Oczywiście że ma szanse, zanim chłop znajdzie Kogoś pożądnego to może ja parę
        > razy przelecieć za darmo, w burdelu musiał by płacic
        Ladnie te porzadnosc okreslasz. Moge sadzic ze jak da na pierwszej randce to
        jest nieporzadna. Jak na drugiej to juz porzadniejsza jest , na trzeciej
        jeszcze bardziej porzadna. A jak nie da wcale to juz sam nie wiem jaka jest. Ty
        mi powiedz jaka, najporzadniejsza czy scierwa wtedy?
      • kohol Re: Seks na pierwszej randce 25.07.06, 09:35
        skp110 napisała:

        > > Czy jak kobieta pójdzie na pierwszym spotkaniu z facetem do łóżka to już
        > > raczej nie ma szans na kontynuacje znajomości?
        > Oczywiście że ma szanse, zanim chłop znajdzie Kogoś pożądnego to może ja parę
        > razy przelecieć za darmo, w burdelu musiał by płacic

        Oczywiście. A potem nawet może mu się nie chcieć szukac kogoś poRZądnego, bo
        oto znalazł kogoś wartego siebie.
        • wielo-kropek Re: Seks na pierwszej randce 25.07.06, 10:42
          Ci co placa pieniadze sa zawsze wyzej. Nie rownaj ich z prostytutka. To sa
          panowie gosciowie. Prostytutki ich lubia, szanuja pewnie tez,
          dogadzaja......... W ta druga strone raczej tak nie jest. Widzisz, jest tu
          roznica jednak. No, ale zgodze sie z toba ogolnie -sa siebie warci.
          • kohol Re: Seks na pierwszej randce 25.07.06, 10:51
            Ach
            Ja mówiłam o tej sytuacji bezfinansowej li :)
            "zanim chłop znajdzie Kogoś pożądnego to może ja parę razy przelecieć za darmo"
            "Oczywiście. A potem nawet może mu się nie chcieć szukac kogoś poRZądnego, bo
            oto znalazł kogoś wartego siebie."
            • wielo-kropek Re: Seks na pierwszej randce 25.07.06, 11:01
              Rozumiem teraz. Moze byc tez tak ze porzadna dziewczyna z takim sie zwiaze
              bo mu ta darmocha pasuje o czym ona wcale nie wie, bo taki jej prawdy nie
              powie. Nie mozna zawsze zrownywac tych co sie w lozku ukladaja razem czy
              mowic ze sa warci siebie. Roznie z tym bywa, ale ogolnie tez zgodze sie z
              toba, ze pasuja do siebie.
    • beat_2005 Re: Seks na pierwszej randce 26.07.06, 15:22
      najgorsze własnie przespać sie na 1 randce, bo potem taki odczepić się nie chce
      • raisin_chocolate Seks na pierwszej randce 26.07.06, 15:55
        Zalezy co to znaczy "pierwsza randka" - jesli to np. Twoj kolega, ktorego znasz
        juz od dawna, to co innego, niz pojsc do lozka ze znajomym znajomego znajomego,
        no nie?;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja