ulrika_taksowkarka
16.08.06, 09:10
Wiodę sobie normalne życie, wszystko jest poukładane, wszystko idzie w jak
najepszym porządku, aż tu nagle jednego dnia słyszę dzwonek do drzwi.
Otwieram i widzę swojego pierwszego męża, który mówi: "chcę do Ciebie wrócić
i wziąć z tobą ponownie ślub". Nie miałam słów na tą chwilę ale zaraz go
zapytałam jak mnie znalazł. Nie powiedział jak, ale powiedział, że sporo
chodu go to kosztowało. Potem wdarł się do mojego domu i zaczął tłumaczyć, że
źle mu się wiodło odkąd mnie zostawił i tym podobne. To było o tyle ciekawe,
że nie widziałam go 8 lat. Natychmiast kazałam mu wyjść, ale nie posłuchał i
dalej się kłócił. Zaraz później wszedł mój obecny mąż i jak już zamiemiliśmy
sobie w trójkę parę słów to mój 1 rzucił się na mojego 2 z pięściami i
zaczęła się rozróba. Wezwałam policję, a potem próbowałam go powstrzymać (to
i mi się dostało). Policja złapała go przy wyjściu, ale on powiedział, że jak
go wypuszczą to zobaczę, zobaczę jeżeli nie zechcę do niego wrócić. Mam takie
dwa pytania:
Co ja "zobaczę"? oraz
Co ja mam dalej robić, bo on naprawdę zachowywał się jak wariat.