jestempiotrek 29.08.06, 10:33 Dlaczego wy ciągle gadacie o mężczyznach? Nie macie innych spraw? Czy mężczyzna jest najważniejszy w życiu kobiety, jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotbehemot6 Re: Nie macie dość? 29.08.06, 10:34 no wiesz czasem trzeba pogadać ...tak o niczym...więc może być i mężczyznach...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
maretina piotrus,a co moze byc wazniejsze od ciebie 29.08.06, 10:34 i innych facetow?:) no powiedz prosze czy nie czujesz sie zaszczycony, ze swiat sie kreci wokol ciebie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
jestempiotrek Re: piotrus,a co moze byc wazniejsze od ciebie 29.08.06, 10:36 Dla mnie kobieta nie jest najważniejsza, więc pytam się czy dla was mężczyzna jest najważniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: piotrus,a co moze byc wazniejsze od ciebie 29.08.06, 10:37 jestempiotrek napisał: > Dla mnie kobieta nie jest najważniejsza, więc pytam się czy dla was mężczyzna > jest najważniejszy. dla mnie? tak, moj syn i moj maz. bez nich nic nie byloby fajne. bez reszty moglabym sie jakos obyc. Odpowiedz Link Zgłoś
jestempiotrek Re: piotrus,a co moze byc wazniejsze od ciebie 29.08.06, 10:39 maretina, mężatka. Moje pytanie było raczej skierowane do panien. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Nie jest...... 29.08.06, 10:38 a przynajmniej nie powiien być.Owszem są takie babki których świat kręci sie wokól mężczyzn-nie wychodzą na tym najlepiej, mają wiecznie problemy, stale nieszczęśliwe . Przeważnie te , dla których mężczyzna nie jest naj naj..maą najlepsze z nimi układy i najlepsze związki-paradoks Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Nie jest...... 29.08.06, 10:41 kotbehemot6 napisała: >Owszem są takie babki których świat kręci sie > wokól mężczyzn bycie najwazniejszym to calkiem cos innego niz to co napisalas. przynajmniej dla mnie. to co napisalas jest dla mnie patologia. to co ja napisalam, jest norma. zalozylam rodzine z kims, kto jest dla mnie cholernie wazny. mam z nim synka. te dwie osoby sa najwazniejsze. wszystko inne blednie. uwazam, ze ktos, dla kogo rzeczy sa wazniejsze od drugiego czlowieka jest ubogi. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: Nie jest...... 29.08.06, 10:46 syn i mąż to RODZINA, mimo małych nieporozumień mój świat to moja rodzina czyli i mój męczyzna i to jest normalne...ale..nie kieruję się tylko tym co jest dobte dla mojego męczyzny, nie gotuję tylko tego co smakuje mojemu mężczyźnie i nie oglądam tylko takich filmów które podobają się jemu i nie chodzę tylko w krótich spódniczkach bo tak sie jemu podoba..a znam kobiety które tylko tak robią-bo mężczyzna jest najważniejszy i wszystko orbituje wokól niego-taka :"święta krowa"-i to nie jest normalne Odpowiedz Link Zgłoś
jestempiotrek Re: Nie jest...... 29.08.06, 10:47 Zgadzam się. Tacy rozpuszczeni faceci mają zazwyczaj większą skłonność do agresji. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: Nie jest...... 29.08.06, 10:51 nie tylko do agresji, zauważyłąm ,że kobieta zaczyna in przypominać "nogę od stołu" jest bo jest ale zeby się nią specjalnie przejmować?????...dla mnie nieciekawy układ, ani dla kobiety ani dla mężczyzny-co to za przyjemnośc mieć służącą-gejszę w domu> optuję za układem partnerskim i w mniejszym lub większym stopniu udaje nam się to realizowaz i jest OK Odpowiedz Link Zgłoś
jestempiotrek Re: Nie jest...... 29.08.06, 10:52 Z zasady jest tak, że jak się kogoś rozpuszcza, to ten potem traktuje osobę rozpuszczającą jak śmiecia, dotyczy to zarówno dzieci jak i dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: Nie jest...... 29.08.06, 10:56 święta prawda..nic dodać nic ująć Odpowiedz Link Zgłoś
dokb Re: Nie macie dość? 29.08.06, 10:36 Bo z innymi problemami radzimy sobie same. A z facetami mamy ciągły problem. Albo jest za dobrze, albo fatalnie. Zawsze pod górkę. Jak przestaniemy gadać o Facetach to będzie znaczyło, że przestali być dla nas ważni. Odpowiedz Link Zgłoś
jestempiotrek Re: Nie macie dość? 29.08.06, 10:37 dokb napisała: > Bo z innymi problemami radzimy sobie same. A z facetami mamy ciągły problem. > Albo jest za dobrze, albo fatalnie. Zawsze pod górkę. Jak przestaniemy gadać o > Facetach to będzie znaczyło, że przestali być dla nas ważni. Jeśli macie problemy z facetami, to po co się z nimi zadajecie? Nie wierzę, że jedyny wasz nierozwiązywalny problem to facet! Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Nie macie dość? 29.08.06, 10:38 jestempiotrek napisał: > Jeśli macie problemy z facetami, to po co się z nimi zadajecie? bo nie jestesmy lesbijkami?;) Odpowiedz Link Zgłoś
jestempiotrek Re: Nie macie dość? 29.08.06, 10:40 maretina napisała: > bo nie jestesmy lesbijkami?;) > Sugerujesz, że kobieta, która nie zadaje się z facetami jest lesbijką? Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Nie macie dość? 29.08.06, 10:42 jestempiotrek napisał: > maretina napisała: > Sugerujesz, że kobieta, która nie zadaje się z facetami jest lesbijką? alez nie. dokonales naditerpretacji albo "skrotu myslowego" ala macierewicz:D Odpowiedz Link Zgłoś
jestempiotrek Re: Nie macie dość? 29.08.06, 10:43 Ty się odczep od Macierewicza, to w porządku gość jest. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Nie macie dość? 29.08.06, 10:44 jestempiotrek napisał: > Ty się odczep od Macierewicza, to w porządku gość jest. jak spi i jesc nie wola:) Odpowiedz Link Zgłoś
navojkaa Re: Nie macie dość? 29.08.06, 11:25 Nie jest. Nie mamy ;) Tak samo jak wy gadacie o nas tak kobiety gadają o facetach, ale wcale nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
jestempiotrek Re: Nie macie dość? 29.08.06, 11:27 Nie wliczaj w to mnie, ja o was tyle nie gadam. Odpowiedz Link Zgłoś
navojkaa Re: Nie macie dość? 29.08.06, 11:35 A jak sobie chcesz. Ja piszę o przecietnej. Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 Re: Nie macie dość? 29.08.06, 12:13 Nie, kobieta jest dla samej siebie nawazniejsza w zyciu, ale mezczyzna jest zaraz na drugim miejscu, bo to taki super dodatek, no wiec o nim gadamy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
czosnek-power Re: Nie macie dość? 29.08.06, 12:15 e tam, hgadamy jeszcze o ciuszkach, kuchni, dzieciach (i ile je mamy) itp, co ślina na język przyniesie, a że z facetami zawsze najwięcej problemów, to o nich gadamy :) Odpowiedz Link Zgłoś