Dodaj do ulubionych

Orbitrek - ile cwiczyc, co z przerwami itp.

06.09.04, 09:49
Moje drogie!

zakupilam ostatnio orbitreka.. Zacielam sie i zaczynam cwiczyc regularnie.
Wiem, ze powinnam co najmniej 30 minut bo dopiero po tym czasie organizm
zaczyna spalac tluszcze. Niestety, nie jestem w stanie tak
cwiczyc "ciurkiem" - musze co kilka minut zrobic sobie przerwe na oddech -
inaczej padlabym na twarz po 10 minutach ;))
No i tu pytanie - czy takie przerwy nie psuja wszystkiego?
czy nie powinnam ich ograniczyc?
ja odpoczywam przez kilkanascie sekund, do pol minuty, czy to dopuszczalna
dlugosc? Moze to ne wplywu na calosc?

Pomozcie....
z gory dzieki

Ewa
Obserwuj wątek
      • bera68 Re: Orbitrek - ile cwiczyc, co z przerwami itp. 06.09.04, 10:26
        To taki rower bez siedzeń (lub z siedzeniem) i z ruchomymi albo nie -
        rączkami , wrzuć na google hasło, to pojawi Ci się kilka takich rowerków. Na
        nim pedałujesz na płozach zamiast pedałów i ruszasz rękami. Kilka wypowiedzi na
        jego temat było na tym forum chyba pt. "obitek moje cudo"
        Ja polecam
        Bera
    • margolka123 Re: Orbitrek - ile cwiczyc, co z przerwami itp. 06.09.04, 10:56
      Nie przerwy sa problemem, one sa skutkiem!! Musisz cwiczyc w takim tempie zeby
      nie doprowadzac do zadyszki, zebys mogla swobodnie cwiczyc te zalozone pol
      godziny. Jak nie mozesz oddychac, a tetno wzrasta powyzej 60 proc. tetna
      cardio, nie spalasz tluczczu, organizm zaczyna spalac miesnie. Trening jest
      nieskuteczny, jesli celem jest odchudzanie.
      Przestaw maszyne na najlzejszy opor i jezdzij powoli. I tak to bedzie lepsze,
      niz 10 minut i przerwa na oddech
      • ewik_75 Re: Orbitrek - ile cwiczyc, co z przerwami itp. 06.09.04, 11:00
        Dzieki, margolka za odpowiedz.

        Wiem, ze dla poczatkujacych w cwiczeniach tetno powinno byc pomiedzy 50% a 60%
        maksymalnego - ale moje bardzo szybko rosnie.
        Jak tylko dochodze do stanu zadyszki, przerywam, bo nie wyrabiam ;(
        A cwicze caly czas na najnizszym obciazeniu....
        No i co tu zrobic? ;(

        E.
        • margolka123 Re: Orbitrek - ile cwiczyc, co z przerwami itp. 06.09.04, 16:56
          Powiem Ci tak - jedz wolniej. Maksymalnie wolno. Albo - zrezygnuj z orbitreka
          do czasu poprawienia kondycji (marsze).
          Ja w tej chwili mam w klubie maszyne eliptyczna i cwicze na niej rzadko i kroto
          - maksymalnie 10 min na zakonczenie treningu. Na rowerze i biezni jestem w
          stanie kontrolowac tetno, tam mi szybko sie podnosi w okolice gornej granicy.
    • nikanik Re: Orbitrek - ile cwiczyc, co z przerwami itp. 07.09.04, 11:52
      ja przez pierwszy tydzień też jeździłam z przerwami. Na najmniejszym oporze
      pomalutku - tak żeby nie było zadyszki. Mimo wcześniejszych jazd na rowerku
      stacjonarnym lało się ze mnie.... Teraz po 3 tygodniach przejeżdżam spokojnie
      30-45 minut - bez przerw i zadyszki. Myślę że powinnaś popracować nad kondycją
      i będzie dobrze! Powodzenia!!!
        • nikanik Re: Orbitrek - ile cwiczyc, co z przerwami itp. 07.09.04, 14:25
          Ewa! Nie odpuszczaj! Choćby nie wiem jak Ci się nie chciało to dawaj czadu
          codziennie! Na pewno dasz rade!!! Ja na początku zmuszałam się do ćwiczeń na
          tym ustrojstwie oraz dodatkowo zmuszał mnie mąż który ustrojstwo tachał do domu
          od znajomych. A teraz nie mogę się doczekać momentu kiedy zamknę wieczorem
          drzwi od pokoju dziecięcia z tekstem "zastanów się czy coś jeszcze potrzebujesz
          bo idę biegać i za 10 minut to nic ci nie podam".....
          • ewik_75 Re: Orbitrek - ile cwiczyc, co z przerwami itp. 07.09.04, 16:07
            dzieki Nikanik za cieple slowa ;))

            Ja to nawet juz lubie, chociaz biegam dopiero od kilku dni,
            ale dzien po dniu zauwazam postepy i bardzo mnie to cieszy ;)
            No i zdaje sobie sprawe ze to taki dopalacz - bo sama dieta na schudniecie to
            jednak troche malo, dluzej to wtedy trwa i efekty sa mniej trwale....
            a tak czuje sie nawet fajnie jak taka spocona i zmeczona schodze z tego sprzetu
            wieczorem ;))) A moj mezczyzna to mnie nie poznaje, i nie moze uwierzyc ze mi
            sie chce i ze taka jestem (poki co)konsekwentna ;))

            Wiec bede dawac czadu na pewno..
            A pozniej bedzie tym latiwej - wierze, ze tak bedzie!
            dzieki wielkie -
            E.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka