My - wiedźmy

IP: *.um.katowice.pl 11.03.03, 13:33
Do dzisiaj się boję, zwłaszcza jak czytam komentarze niektórych
mężczyzn do artykułów o np. równym parytecie, o prawach kobiet
itp. Tyle w nich jadu i nienawiści do kobiet, że aż poraża.
Kiedy ogladam wiadomości, to wśród rządzących tym światem i
bogaczy są wyłącznie mężczyźni a wśród ofiar prawie wyłącznie
kobiety, dzieci. Zgadzam się z tym, że kobiety, które nie są
feministkami są głupie.
    • Gość: wiccanka Re: My - wiedźmy IP: Server:* 01.09.03, 16:48
      Niby czasy inkwizycji i polowań na wiedźmy bezpowrotnie
      minęły...Ale mentalność niektórych ludzi chyba nie do końca
      uległa zmianie. Kobiety wciąż-w tym rzekomo cywilizowanym
      świecie-spotykają się z pogardą, przemocą, wykorzystywaniem,
      seksizmem, niesprawiedliwością itd. Przeraża mnie to wszystko.
      Moim zdaniem kościołowi jest tutaj dużo do zarzucenia. W
      średniowieczu przedstawiał kobietę jako totalnie podrzędny
      gatunek, istotę bezrozumną, powołaną jedynie do rodzenia
      potomstwa i do służenia mężczyźnie...A równolegle była uważana
      za "naczynie grzechu" i oskarżana o współpracę z szatanem. W
      kościołach było wyznaczone specjalne oddzielne miejsce
      dla "bab". O kapłaństwie...ba, wejściu do zakrystii nie było
      nawet mowy. Teraz kościół bynajmniej innowacyjny w tej kwestii
      nie jest. Co z tego, że mamy zakonnice-wystarczy porównać ich
      standard egzystencji z wygodnickim życiem niektórych
      dzisiejszych księży. Tutaj równouprawnienie, a zakaz
      sprawowania mszy przez kobietę. Czyżby kościół dalej
      utrzymywał, że jest nieczysta?? Nie rozumiem tego...Na
      szczęście jestem poganką. Wicca wyznaje równowagę pomiędzy
      pierwiastkiem męskim i żeńskim, mamy współistotnych sobie Boga
      i Boginię. Pogaństwo panowało na gruuubo przed chrześcijaństwem-
      są dowody, niech mi nikt nie baja o Adamie i Ewie. Nie było
      Adama, nie było żebra, a jednak kobiety istnieją :P Pozdrawiam!!
      • balbinia Re: My - wiedźmy 07.09.03, 13:48
        dopisuje sie do wyzszyc wypowiedzi :-))
    • Gość: Natalia-Natka Re: My - wiedźmy IP: *.bronowice.krakow.pl 30.10.03, 09:32
      bardzo chciła bym być wiedżmą lae niewiem jak zacząć
      jak ktoś z osub kture przeczytają moją wiadomość wie
      jak mogę zacząć robić z siebie wiedźmę i jak mam się
      na wiedźmę ubierać niech mi odpisze na maila

      natka110@poczta.onet.pl
    • Gość: natalia_czarownica Re: My - wiedźmyzaporaszam wszystkie wiedźmy na spot IP: *.bronowice.krakow.pl 30.10.03, 09:37
    • Gość: natka-czarownica zapraszam wszystkie wiedźmy na spotkanie IP: *.bronowice.krakow.pl 30.10.03, 09:49
      hallowen ju za niedługo więc to pora naszej wolności
      niebędziemy się już musiały ukrywać wyjdziemy na ulice i
      powiemy wszystkim co to znaczy byc wiedżmą niewszystkie
      czarownice są złe my czarownice dzielimy się na rużne grupy
      ZŁE DOBRE I OKROPNE STRASZYDŁA niekture z nas są miłe i
      niewyglądają na wiedżmy wyglądają jak zwykli śmiertelnicy ale
      te złe można rozpoznać po stylu ubrania po dziwnych
      kapeluszach większość wiedżm - nastolatek dopasowywuje się
      do stylu czy mody niekyóre są skejtkami inne dresami
      a większość wiedżm jest METALAMI po czym rozpoznać wiedźmę
      skejtkę po - bluzce z bardzo szerokimi renkawami i po bartdzo
      szerokich spodniach - nazywanych szwedami
      wiedźmę dreskę rozpoznajemy po zawsze zakapturowanej głowie
      szerokiej bluzue z literk W i dzwonacg spodniach parasol s
      długim szpicem
      wiedźmę metalówę rozpoznajemy po czarnym stylu makijażu
      czarnych prostych spodniach lub dzwonach niebardzo
      rozszeżanych po czasrnych butach wyłącznie glanach
      opaską na głowie lub kapeluszu z napisem METALLICA i z
      pentagramem na środku bluzy czarnej lub kapelisza włosy
      czarne lub ciemny bląd

      jeżeli na ulicy spotkamy kogoś wyglądającego tak jak
      napisałam o wiedżmach skejtkach dresach i METALÓWACH
      to znaczy że napewno jest to wiedżma i coś knuje
      ja zawsze prawie ubieram się tak jak wiedźma metalówa
      i slucham wyłącznie
      metalu Nev metaly ded -//- i wszystkiego co z metalem
      związane jeżeli ktoś chciał by mi odpisać na tą
      wiadomość prosze na maila

      natka110@poczta.onet.pl
      • Gość: Langenort Re: zapraszam wszystkie wiedźmy na spotkanie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 13:24
        Dziecko drogie! Weź się do nauki, a nie wypisuj bzdur na forum! Wiedźma to ta,
        która wie, a nie ta która jest w jakiś konkrtetny sposób ubrana.
        Jeśli chcesz być wiedźmą, być może kiedyś nią zostaniesz, o ile masz
        predyspozycje. Ale pierwszym krokiem jest zrozumienie tego, co jest w życiu
        ważne, a co z całą pewnością ważne nie jest. A kiedy już będziesz wiedziała,
        spotkasz kobietę, która Cię wiele nauczy. Resztę znajdziesz sama. I wtedy
        staniesz się wiedźmą.
        To długa i trudna droga, a życie wcale nie rozrywkowe, więc nie wiem, czy Ci
        tego życzę.
        Pozdrawiam
        Langa
        • Gość: t Wiedźmy? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.03, 20:38
          Czytam i się dziwię. Że też dorosłe (?) kobiety mają tak pstro w głowach ...
          • Gość: -kreska- Re: Wiedźmy? IP: 80.51.236.* 23.11.03, 14:49
            dokładnie neopoganki. ty wierzysz w to co chcesz więc wykaż sie
            jaką taką tolerancją i nie wyśmiewaj tego w co my wierzymy.
            podejżewam że jesteś chcrześcijaninem, i że przeczytałeś ten
            tekst powyżej... warto by wyciągnąć jakieś mądre wnioski nie
            uwarzasz?
      • Gość: -kreska- Re: zapraszam wszystkie wiedźmy na spotkanie IP: 80.51.236.* 23.11.03, 14:46
        eee tzn, że jak sie nie maluje na czarno to nie jestem wiccanką?
        hmmm dobrze wiedzieć zwłaszcza że myślałam, że to kim jesteśmy
        zależy od nas samych, i to jacy jesteśmy zewnętrznie nie ma
        zupełnie nic do rzeczy. ale widocznie sie myliłam (dziewczyno
        przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś a potem złąp doła, że
        wypisujesz takie bzdury)
    • Gość: Klara Głupia IP: *.pl 30.10.03, 21:01
      Hmmmmmmm...Właśnie dowiedziałam się, że jestem głupia....... Ale..szczerze
      mówiąc nie rozumiem dlaczego............?
    • Gość: gepart czester Re: My - wiedźmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 22:39
      a ja sie nie zgadzam. sama jestem feministka ale na pewno nie zagorzala. to co
      bys powiedziala o mojej ciotce, ktora cale zycie sopedzila przy boku meza mocno
      dominijacego? ja nie uwazam ze ona jet glupia,, jest szczesliwa i on tez jest
      szczesliwy. wiele malzenstw moze im pozazdroscic
    • Gość: ania-ewelina-natal Re: My - wiedźmy hohohohohoho IP: *.bronowice.krakow.pl 03.11.03, 15:42
      szczała prosze nimbusa
    • Gość: kr Re: My - wiedźmy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.03, 00:15
      to jest straszne to co sie wtedy działo jak tak można robić ci
      ludzie byli chorzy i nie wyżyci na wszystkie sposoby
    • Gość: Nenna wiedźmy, wiedźminki i czarownice łączcie się! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.02.04, 15:33
      Lubię Wicca. lubię pogan. najbardziej chyba lubię tradycję.
      jedynym sposobem ucieczki od złamania wszelkich tradycji jest
      magia. lubię magię. posługuję się nią od wielu lat. nieumiem jej
      wykształcić. więc tylko czasem zdarzy mi się coś przewidzieć, i
      coś sprawić. ale jak czegoś bardzo chce, zawsze się spełnia.
      prędzej czy później, ale spełnia. brak mi źródeł. zupełnie brak
      mi źródeł. może ktoś mi pomoże? wiem, ze nie można zostać
      czarownicą ot tak sobie. założę pentagram, pomoczę go wodą,
      zanurzę w e krwi, przysypię ziemią i opalę nad ogniem. to nie
      wystarczy. sama wola też nie wystarczy. nawet silna. chcę
      wiedzy. chcę ludzi, którzy pomogą mi się mobilizować. jest w
      Warszawie jakiś kowen magyczny? Wicca lub słowiański? może ktoś
      ma jakieś informacje o magyi? proszę o kontakt:
      nenna@poczta.fm
      pozdrawiam

      Nenna
      • Gość: Hypatia Re: wiedźmy, wiedźminki i czarownice łączcie się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 18:49
        Chyba mylisz pojęcia,o ile wiem,"wiedźma" nijak ma się do konwentów
        magii...aczkolwiek posiada stronę w sieci -poszukasz,znajdziesz.Natomiast na
        twoje bolączki polecam poczytanie sobie"Szamanizmu"Eliadego,a nie pentagram na
        koszulce i martensy(choć wygląd inteligencji nie przeszkadza):)
    • Gość: -ania My - wiedźmy :) IP: *.delfnet.pl / 213.17.198.* 06.02.04, 19:10
      My wiedźmy nie dręczmy tych chłopów.. czasami się nam na coś przydają..np do
      ciężkich prac domowych.. a tak naprawdę chlopy też są naszymi ofiarami..
      ofiarami presji psychicznej... i z tego powodu znacznie krócej żyję..
      a tak na marginesie..
      kiedy zlot czarownic na łysej górze ...
      z czarcimi pozdrowieniami odlatuję na swojej miotle..
      buziaki dla wszystkich chlopów :)
      • text Wy - wiedźmy :) 06.02.04, 19:40
        witam.

        co do wiedźm
        nie szata zdobi człowieka

        pzdr kamil
    • Gość: góralka Re: My - wiedźmy IP: 172.20.6.* 16.04.04, 19:10
      Czarownica to kobieta sprzeciwiająca się ogólnym
      światopoglądom. Nie poddawająca się żadnym trendom. Mająca
      swój własny niepowtarzalny styl i to coś co pomaga jej rozumieć
      i rozwiązywać ludzkie problemy, nie tylko swoje. Na pewno nie
      jest tzw. Metalem!! Jeśli jest to z własnego wyboru… a nie
      dlatego że tak musi być! Kiedyś zabijano i torturowano kobiety
      właśnie za samodzielność, indywidualizm. Za to że potrafiły
      przetrwać bez mężczyzny, który bez nich niestety sobie nie
      radzi. Utożsamiano je z dziećmi kobiet i diabłów, bo znały się
      na ziołach i potrafiły pomóc, leczyć domowymi sposobami,
      potrafiły uspokoić płaczące dziecko czy zadbać o kwitnący ogród
      przed zazwyczaj skromnym domem. Może ktoś po prostu chciał się
      na takich kobietach za coś zemścić… nie wiem. Wiem że ludzie do
      tej pory mylą pojęcia. Nazywają mnie czarownicą. Dlaczego?
      Dlatego że mam żółto-zielone oczy i jak mówią „przeszywające
      spojrzenie” … To nie moja wina że nie potrafią mi spojrzeć w
      oczy. Nie moja wina że moje włosy mają dwa odcienie. Nie moja
      wina że koty mnie lubią, ani że mam znamię na nodze… co jak
      mówią jest oznaką „czarownictwa”. Cofamy się do średniowiecza.
      Czarownice to moim zdaniem dobre kobiety i wcale nie koniecznie
      stare. Mogą mnie nazywać czarownicą. Nie przeszkadza mi to…
      chyba nawet to lubię. Jeśli tak ma mnie świat odbierać to
      postaram się godnie reprezentować Wiedźmy. Za te niewinne
      kobiety, które tak tragicznie ginęły z rąk oprawców. Dzisiaj na
      szczęście broni nas konstytucja…. Obawiam się, że gdyby nie ona
      to stosy były by nadal popularne.
      • Gość: Randall Re: My - wiedźmy IP: 195.245.217.* 16.04.04, 19:43
        > Kiedyś zabijano i torturowano kobiety
        > właśnie za samodzielność, indywidualizm. Za to że potrafiły
        > przetrwać bez mężczyzny, który bez nich niestety sobie nie
        > radzi.

        Coraz częściej musi, bo kobiety zamiast budowaniem więzi zajęte są
        rozprawianiem o tym, że są czarownicami. A ja jestem kulą bilardową i toczę się
        po podłodze (ze śmiechu, ale to nieistotny szczegół).
        • virtual_witch Re: My - wiedźmy 16.04.04, 21:45
          Ja - wbrew pozorom - jestem bardziej kulą bilardową niż wiedźmą;-)

          Mimo wszystko niedopatrzeniem byłoby, gdybym nie napisała w tym wątku;-))))))
    • losiu4 Re: My - wiedźmy 16.04.04, 21:56
      Gość portalu: czarownica napisał(a):

      > Do dzisiaj się boję, zwłaszcza jak czytam komentarze niektórych
      > mężczyzn do artykułów o np. równym parytecie, o prawach kobiet
      > itp. Tyle w nich jadu i nienawiści do kobiet, że aż poraża.

      znaczy, zależy o co Ci chodzi. Bo jeśli o to, że kobietom _należy sie_ 50%
      czegokolwiek "no bo tak", to jeśli mógłbym zaprotestować, to właśnie to robię:
      w imię czego?

      > Kiedy ogladam wiadomości, to wśród rządzących tym światem i
      > bogaczy są wyłącznie mężczyźni a wśród ofiar prawie wyłącznie
      > kobiety, dzieci.

      no cóż, ostatniemi czasy zdarzył się o wyrodnych matkach również czytywać...

      > Zgadzam się z tym, że kobiety, które nie są
      > feministkami są głupie.

      no cóż, w takim razie najwyraźniej kobiety nie są zdolne do tego, by do
      milionów dojść... co do feminizmu: jest tyle jego odcieni, ze własciwie nie
      trzeba przeciw niemu protestować. Same feministki wszelkiej maści sie wycinaja
      w imię wyznawanych przez siebie ideałów. A noramlni ludzie (mężczyźni i
      kobiety) tworzą szczęśliwe związki bez pomocy feministek, czy innych mizoginów

      Pozdrawiam

      Losiu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja