julia236
22.09.06, 13:56
Czy zdarzyło się wam spotkać na swojej drodze faceta, który rozumiałby was
prawie bez słów?
Mi się udało takiego spotkać. Przez długi czas był moim prawdziwym
przyjacielem.
Parę dni temu wydarzyło się jednak coś, co zachwiało przyjaźń. Po paru piwach
i trzymaniu się za ręce,zmieniło się to, co czuliśmy do siebie, zdaliśmy
sobie sprawę, że to już cos więcej niż przyjaźń.
Na pierwszy rzut oka to cudowna sytuacja, znamy się długo, znamy nasze zalety
i wady, ale tu zaczyna się problem; ja jestem w 3letnim związku z jego
przyjacielem, a on ma słodkiego synka z moją koleżanką(są małżeństwem).
Do niczego nie doszło(jeszcze)oprócz trzymania się za ręce i przytulania się.
Oboje mamy jednak ochotę, aby stało się coś więcej.
Powiedzcie, co mam zrobić, w tej sytuacji, walczyć o moje szczęście,czy nie
ranić innych?