Dodaj do ulubionych

widziałam go..:(

23.09.06, 22:46
dzisiaj wybrałam sie na dyskoteke...i zobaczyłam Go...byłam z nim 6
lat...rozstalismy sie niecały rok temu..On ma juz zone i dziecko w
drodze...Jak go zobaczyłam...to nie była tesknota..tylko starsznie zabczeło
mi brakowac powietrza...myślałam ze sie za chwile udusze..musiałam
wyjsc.....Tak mi teraz jakos tak smutno:(
Obserwuj wątek
    • kubusia_pa Re: widziałam go..:( 23.09.06, 23:05
      Hej. Wiesz skoro on po niecałym roku od waszego rozstania ma juz żone i dziecko
      w drodze, to nie ma czego żałować. Taka jest prawda- albo sie błyskawicznie
      pocieszył albo ta trzecia była powodem waszego rozstania. Wiem ze te slowa Cie
      nie pocieszą. Doskonale Cię rozumiem- tez po 6 latach rozstałam się z facetem a
      on po paru miesiącach od zerwania wprowadził sie do nowo poznanej laski. Unikam
      jak ognia miejsc w których mogłabym goo spotkac- po co rozdrapywać rany.
      Trzymaj się- i przestan myśleć o nim. Najlepsze wyjście:praca, praca, praca.
      Pozdrawiam cieplo.
    • 5aga5 Re: widziałam go..:( 23.09.06, 23:06
      Czego Ty żałujesz?
      Dziecko w drodze a on się szlaja po dyskotekach?
      Niezły mąż.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka