Gość: Xanatos
IP: 213.17.170.*
21.03.03, 11:44
Przychodzi pchła do innej pchły (sprzedawcy nieruchomości) i mówi.
- Chciałabym znaleźć jakieś lokum.
Pchła od nieruchomości zastanawia się i mówi.
- Może być broda Niemena.
- Dobra biorę.
Po 2 dniach pchła wraca i mówi.
- Tam się nie da mieszkać. Po prostu syf. Włosy poklejone, cały czas jakieś
żarcie spada mi na głowę. Nie da się żyć.
Pchła od nieruchomości zastanawia się i mówi.
- Mogę zakwaterować się pod pachami Rodowicz.
- Biorę.
Po dniu pchła wraca i mówi.
- Syf. Śmierdzi, myje się raz na trzy dni, używa kiepskich dezodorantów.
Pchła od nieruchomości przegląda katalogi i w końcu mówi.
- Zostały tylko włosy łonowe Wodeckiego.
- Dobrze wezmę.
Po dniu pchła jednak wraca i mówi.
- Fajnie jest u Wodeckiego tylko jednego dnia idę spać, a drugiego budzę się
znów w brodzie Niemena...