Dodaj do ulubionych

pierwszy krok, pomóżcie proszę!

28.10.06, 15:57
sytuacja wygląda tak:
ja nieśmiała,on nieśmiały, oboje mamy podobne wcześniejsze doświadczenia
(czyli zakochanie na zabój bez wzajemności), co dodatkowo komplikuje sytuację
i bynajmniej nie ułatwia angażowania się w nowe związki, bo obawa przed tym,ze
znowu się nie uda jest ogromna i paraliżuje (przynajmniej mnie, myśle, ze jego
też).
mamy wiele wspólnego, myśle, ze bardzo dobrze się dogadujemy, znamy się od
jakiegoś czasu, ale widujemy rzadko.on sprawia wrażenie, jak gdyby
przyzwyczaił się do życia w pojedynkę.
a mnie totalnie wzięło,od pierwszej chwili jak go zobaczyłam.facet podoba mi
się w każdym calu, z zewnątrz i wewnątrz najkrócej rzecz ujmując.
i tak jak napisałam w pierwszym wersie- oboje nieśmiali,ale jednocześnie
czuje,ze nie powinnam pozwolić na to, by zmarnować te szanse...wiem,ze moge
tego cholernie załować i dopóki sobie o tym rozmyślam wydaje mi się ze jestem
gotowa zrobic wszystko, ale jak przychodzi co do czego to konwenanse i
nieśmiałość biorą górę.walczę ze soba,ale póki co strona aktywna przegrywa.
pomożcie kochane, podpowiedzcie jak uczciwie powiedzieć o tym co czuję..i jak
"złożyć propozycję" i zasugerować, ze może warto dać sobie szansę,że może
warto zaryzykować,i że może być pięknie.
z góry dziękuję za wszelkie sugestie,
pozdrawiam
holly
Obserwuj wątek
    • hollygolightly85 Re: pierwszy krok, pomóżcie proszę! 29.10.06, 09:53
      i co?
      nikt?nic?:(
    • saksalainen Napisz list 29.10.06, 20:29
      Jedno z Was musi zrobic pierwszy krok, inaczej zmarnujecie ta szanse.

      Pomysl, co w najgorszym razie moze sie stac: On moze Ci powiedziec, ze nie
      czuje tego samego co Ty. Ale nie przestanie z tego powodu sie z Toba przyjaznic.

      Mysle ze najlepiej powiedziec o co chodzi na pismie, bo wtedy masz czas zebrac
      mysli... poza tym list ma w sobie cos bardzo romantycznego. Jezeli Ci trudno,
      nie musisz pisac wprost "kocham Cie", wystarczy napisac "czuje ze miedzy nami
      jest cos wiecej niz przyjazn" albo jakos w tym stylu - i zapytac czy on wie o
      co Ci chodzi.

      Powodzenia. Wam obojgu.
      • hollygolightly85 Re: Napisz list 29.10.06, 23:52
        myślałam o tym,ale mam sporo wątpliwości..
        generalnie zastanawiam się, ile dać czasu na ruch z jego strony..musze
        przyznac,ze w zwiazku z poprzednimi doświadczeniami mam ochotę na szybkie
        rozwiązanie sprawy.jak to się mówi: wóz,albo przewóz.tylko wiem,ze takie
        działanie nie jest najlepsze,ze takie sprawy wymagają czasu..z drugiej strony
        boje się,ze znowu znajdzie się inna,która jednym skinieniem sprzatnie mi go
        sprzed nosa..
        cholera,dlaczego to wszystko takie trudne..:(
        • nirgends Re: Napisz list 30.10.06, 00:42
          Nie możesz za długo czekać, będziesz się zadręczać i "gdybać". Może skierować
          rozmowę w tę stronę i wybadać, jak się zapatruje.

          > cholera,dlaczego to wszystko takie trudne..:(

          Jakby było łatwe...
        • saksalainen Re: Napisz list 30.10.06, 13:38
          Dlaczego masz wątpliwości? Myslisz ze kobiecie nie wypada? Ludzie potrafia sobie czasem bardzo skomplikowac zycie, bo uwazaja ze czegos nie wypada.

          W miłosci nie ma miejsca na myslenie takimi kategoriami. Miłosc jest tysiackrotnie wazniejsza niz rozwazania w stylu co wypada a co nie.

          Jezeli on jest niesmialy, to nie nalezy do mezczyzn którzy uwazaja ze kobiete trzeba koniecznie "zdobywac" - bo ze swoja niesmialoscia tego po prostu nie potrafi. Raczej bedzie czekał na to az cos "samo stanie sie" miedzy Wami (a to moze nie stac sie nigdy, jesli Ty temu nie pomozesz) - albo az Ty zrobisz pierwszy krok.


          --
          Wer andern eine Bratwurst brät, der hat ein Bratwurstbratgerät.
    • bri Re: pierwszy krok, pomóżcie proszę! 30.10.06, 13:50
      Zrób wszystko, żeby on miał okazję zrobić pierwszy krok. Uśmiechaj się i bądź
      dla niego miła. Jak wspomina o jakimś filmie/wystawie/książce odpowiadaj, że
      bardzo chętnie byś obejrzała/przeczytała. Nie gadaj bez przy nim bez przerwy,
      niech będą chwile ciszy, żeby miał czas się zastanowić co powiedzieć itp.

      Ty możesz zrobić pierwszy krok dopiero kiedy nic innego nie poskutkuje.
      Nieśmiałych łatwo wystraszyć. Poza tym to zrobi dobrze Wam obojgu jeśli on się
      odważy zrobić pierwszy krok.
      • saksalainen Tu sie nie zgodze 30.10.06, 14:11
        Sam kiedys byłem strasznie niesmiały. I wiem jak niesmiały facet reaguje.

        Owszem, mozna czekac az on zrobi pierwszy krok - to moze trwac pare lat, a moze w ogóle nie nastapic, jezeli w miedzyczasie inna kobieta sie do niego dobierze.
        • bri Re: Tu sie nie zgodze 30.10.06, 14:22
          Ja bym nie czekała dłużej niż 4 miesiące.

          Wychodzę z założenia, że jeżeli facet jest zakochany a ja będę dla niego miła
          to żeby nie wiem jak był nieśmiały odważy się zrobić cokolwiek. Jeśli się nie
          odważy - trudno. Nie mam zamiaru do końca życia załatwiać wszystkich spraw za
          niego.
    • grogreg Na szok! 30.10.06, 14:26
      Znajoma z podobny problemem na obozie harcerskim zaczaila sie na delikwenta w
      krzakach. Gdy przeszedl tchnieta szalenstwem rzucila sie mu na plecy
      wrzeczac "Kocham Cie, kocham Cie". Problem polegal na tym, ze choc podobny to
      nie byl ten. Ten szedl pare matrow dalej.

      Dlugo trzebabylo odkrecac.
      • hollygolightly85 Re: Na szok! 30.10.06, 14:44
        grogreg--> haha, dobre;)mam nadzieję,ze udało sie odkręcić;)

        nirgends--> a myślisz,ze tak łatwo skierowac rozmowę na te tory?;-)wiesz jak to
        jest jak Ci na kimś baardzo zalezy.zastanawiasz sie 100 razy zanim coś powiesz..
        saksalainen---> dziękuję,dodajesz mi otuchy.nie da się ukryć,ze tak właśnie
        myślę- kobiecie nie wypada..ale faktycznie, nie ma na to sensownych
        argumentów,zwłaszcza gdy chodzi o miłość.
        tylko co tak naprawde zrobic?ile razy wychodzić z inicjatywą spotkania?a może
        jak najszybciej powiedzieć o tym co czuje?tak szczerze,bez owijania w bawełne.
        i tu zgadzam sie z bri---> nieśmiałych łatwo wystraszyc, a tego wiadomo tez nie
        chce..

        • bri Re: Na szok! 30.10.06, 14:50
          To Ty już proponowałaś spotkania i on odmawiał?
          • hollygolightly85 Re: Na szok! 30.10.06, 16:48
            niee,nigdy nie odmówił..znaczy nawet nie było specjalnie wiele takich spotkań
            sam na sam.zawsze ze znajomymi, albo na imprezie..ostatnio postanowiłam
            zadziałać,tylko się zastanawiam ile razy to ja moge zaproponować wspólne wyjście
            chcąc wyrażnie dac do zrozumienia ze mi na tym b.zależy.
    • grifone Re: pierwszy krok, pomóżcie proszę! 30.10.06, 17:27
      Jestem w podobnej sytuacji. Tylko że moja "luba" nie jest polką co z mojej strony niczego nie zmienia ale nasze otoczenie może to różnie odebrać. Też jestem nieśmiały dochodzą do tego jeszcze różnice kulturowe. Pozatym kiedyś dostałem od innej dziewczyny kosza w bardzo hmm spektakularny sposób i teraz boję się odrzucenia ale dzięki za rady napewno nie dam za wygraną.
      • 83kimi Re: pierwszy krok, pomóżcie proszę! 30.10.06, 18:24
        Zaproponuj wspólny wypad na jakąś imprezę/do pubu/na koncert...Gdy wypijecie po
        piwku, nieśmiałośc powinna odejść na bok...:-)
        • hollygolightly85 Re: pierwszy krok, pomóżcie proszę! 31.10.06, 00:25
          gdyby tak sie stało,byłabym najszczęśliwsza osobą na świecie..;)
          • malamadre Re: pierwszy krok, pomóżcie proszę! 31.10.06, 18:23
            A dlaczego kobiecie nie wypada?
            Pewnego dnia zaprosiłam super faceta, bo poczułam, że gdy tego nie zrobię, będę tego zawsze żałować. I to jest najmądrzejsza rzecz, jaką zdarzyło mi się w życiu zrobić. Jesteśmy razem 7 lat i nie widać końca :-)
            Powodzenia.
            • hollygolightly85 Re: pierwszy krok, pomóżcie proszę! 31.10.06, 19:32
              o kurcze:)to fantastycznie:)gratulacje!
              ale napisz coś więcej:)jak to wszystko się zaczeło?
              • malamadre Re: pierwszy krok, pomóżcie proszę! 31.10.06, 22:59
                Zaczęło się nagle, chemia zadziałała :-) A ja chciałam sprawdzić, czy na drugi dzień będzie tak samo. Było, a potem nawet lepiej.
                • hollygolightly85 Re: pierwszy krok, pomóżcie proszę! 01.11.06, 15:56
                  to był chyba inny rodzaj nieśmiałości z jego strony;)
                  • saksalainen Jezeli bywacie razem na imprezach 01.11.06, 22:55
                    ...to jak wracacie do domów? Moze popros go kiedys zeby Cie odprowadził /odwiózł itp. Kiedy bedziecie sam na sam, mozna rozne rzeczy zrobic - np. przytulic sie pod pretekstem ze Ci zimno (i zobaczyc jak zareaguje). Albo chwycic go za reke - tez z jakims tekstem, w stylu "lubie twoje dłonie, sa takie ciepłe / ładne / duze" (nie wiem, zalezy jakie sa) - i potem jak najdłuzej trzymac. Zmniejszac dystans i patrzec jak on reaguje. Na dobranoc - pocałunek. W policzek, to nic takiego dziwnego miedzy znajomymi. Mozesz go przy tym objac, mozesz go objac na dłuzej niz tego wymaga sytuacja - i zobaczyc jak zareaguje.

                    W zaleznosci od tego na ile on jest niesmiały, byc moze bedziesz musiała cala procedure powtarzac kilka razy ;)
                • zimowa30 Re: pierwszy krok, pomóżcie proszę! 01.11.06, 16:17
                  a długo znałas tego faceta? dawal ci jakies sygnaly?
            • 83kimi Re: pierwszy krok, pomóżcie proszę! 01.11.06, 23:10
              Ja też tak zrobiłam! Wysłałam mu maila z informacją, że jest fajny koncert w
              weekend, on odpisał, że chętnie, by się wybrał, no i poszliśmy razem, pierwszym
              pocałunkiem zajął się już on, nie ja... ;-) I cały czas jesteśmy razem. Czasem
              trzxeba po prostu coś zasugerować, zainicjować jakieś wyjście, pomóc
              szczęściu...
              • hollygolightly85 Re: pierwszy krok, pomóżcie proszę! 02.11.06, 08:56
                wszystko brzmi bardzo optymistycznie..:-).nie pozostaje zatem nic innego jak
                działać;)
                mam nadzieję,ze też mi się uda...nawet nie wiecie jak bardzo bym chciała!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka