nikt_ciekawy4
12.11.06, 10:36
Kochane mam komode w pokoju goscinnym poniewaz w naszym sie nie zmiescila,mieszkamy z "tesciową"...i wczoraj nastapilo BUM...poniewaz po pierwsze jestem uczulona na kwiaty prawdziwe a tam w doniczkach 3 stoja nic nie mowiłam..oraz poustawiała zdjecia swojego wnusia i swojej ukochanej synowej nr2;)moj facet zwrocil uwage..i zaczela sie awantura ,ze smarkula<czytajcie ja>kaze jej co ma robić...a to moja komoda...co z tego ,ze dostalam od niej..jak mam zwrocic na to uwage?wiem ze glupi problem ale jest,a najlepsze jest to ,ze dostalam upomnienie zaraz po kupnie ,ze mam nic na nia nie dawac tzn perfum czy kosmetykow bo to POKOJ GOSCINNY to jak to jest?mam prawo sie domagac ,by wziela te rzeczy? czy wziasc swoje ubrania i przeniesc do starej szafy i jakos upchac..a na koniec dzwonila % po rodzinie jaka jestem bezczelna...