Dodaj do ulubionych

hmmm...mały problem.

12.11.06, 10:36
Kochane mam komode w pokoju goscinnym poniewaz w naszym sie nie zmiescila,mieszkamy z "tesciową"...i wczoraj nastapilo BUM...poniewaz po pierwsze jestem uczulona na kwiaty prawdziwe a tam w doniczkach 3 stoja nic nie mowiłam..oraz poustawiała zdjecia swojego wnusia i swojej ukochanej synowej nr2;)moj facet zwrocil uwage..i zaczela sie awantura ,ze smarkula<czytajcie ja>kaze jej co ma robić...a to moja komoda...co z tego ,ze dostalam od niej..jak mam zwrocic na to uwage?wiem ze glupi problem ale jest,a najlepsze jest to ,ze dostalam upomnienie zaraz po kupnie ,ze mam nic na nia nie dawac tzn perfum czy kosmetykow bo to POKOJ GOSCINNY to jak to jest?mam prawo sie domagac ,by wziela te rzeczy? czy wziasc swoje ubrania i przeniesc do starej szafy i jakos upchac..a na koniec dzwonila % po rodzinie jaka jestem bezczelna...
Obserwuj wątek
    • maialina1 Re: hmmm...mały problem. 12.11.06, 10:40
      Co za koszmar!!!
      Ludzie, co was naszlo zeby mieszkac z tesciowa!
      Na rzykladzie tylu ludzi jeszcze sie nie nauczycliscie ze mieszkanie z tesciowa
      = nerwy = rozklad malzenstwa??!!
      • maialina1 Re: hmmm...mały problem. 12.11.06, 10:41
        Naprawde myslisz ze to o komode chodzi???
        Malo bystra jestes.
      • nikt_ciekawy4 Re: hmmm...mały problem. 12.11.06, 10:55
        nie stac nas na wynajem.niestety nie kazdy moze sobie na to pozwolic:(
        • nikt_ciekawy4 Re: hmmm...mały problem. 12.11.06, 10:55
          nie znasz mnie wiec nie osadzaj ,prosiłam o rade:)
    • kawitator Re: hmmm...mały problem. 12.11.06, 10:45
      Patrz i ucz się!! Będziesz taka sama za te drobne dwadziescia kilka lat jak
      przyjdzie jakaś obca zołza , sasmrkula i wydra napirzona i zabierze ci
      ukochanego synka.
      Tak naprawde to bierz chłopa i wynajmij chociaż małą wigotna norke aby dalej od
      mamusi Inaczej szykuj już pozew rozwodowy będzie jak znalazł. Nie przypadkiem
      madrość ludowa mówi, że od teściowej optymalna odległośc to 1000 km w poziomie
      lub 2 metry w pionie.
      • nikt_ciekawy4 Re: hmmm...mały problem. 12.11.06, 10:57
        zgadzam sie z toba,ale naprawde na dzien dzisiejszy wyprowadzka nie jest mozliwa,wiem ze to błachostka..ale naprawde jestem wkurzona na maxa za ta komode..
        • kawitator Re: hmmm...mały problem. 12.11.06, 11:04
          To nie mjest błachostka i rade wyprowadzenia się potraktuj jak najbardziej poważnie
          Jak sie nie wyprowadzisz pójdź na forum "Rozwód i co dalej" i poczytaj opowiesci
          takich jak ty co to dla nich wyprowadzka była niemożliwa
          • nikt_ciekawy4 Re: hmmm...mały problem. 12.11.06, 11:08
            Kochane na zycie nam zostaje 400zł po opłaceniu wszytskiego po2 tutaj mieszkamy pol roku kupilismy wspolnie..poniewaz zostala ona sama ;)rozwodniczka ..podrywaczka serc....aj duzo opowiadac:( nie wiem jak mam ja traktowac,aha zapomnialam napisac ja jestem "kolezanką" mojego faceta;) bo jeszcze slubu nie mamy.eh..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka