Dodaj do ulubionych

odprowadzanie do domu

18.11.06, 12:47
Czy Wasi faceci odprowadzają Was do domu, gdy jesteście razem na mieście
późnym wieczorem/nocą?
Obserwuj wątek
    • baler_inca Re: odprowadzanie do domu 18.11.06, 12:53
      No ba.
      To chyba jsane? Sama ma się dziewczyna włóczyć po ciemnych uliczkach?
      Mój obecny, gdy nie mieszkaliśmy razem, zawsze dowoził mnie autem pod sam blok.
      Mój ex, bez samochodu, jeżdził ze mną nocnym autobusem na moje osiedle,
      odprowadzał pod klatkę, a potem czekał godzinę na przystanku na kolejny nocny
      autobus który wiózł go do domu.
      Zgwałcą cię, okradną, zabiją i wtedy twój facet powie: oj jak mi przykro.
      • qw994 Re: odprowadzanie do domu 18.11.06, 12:56
        A ja wcale nie jestem pewna, czy chciałabym, żeby mój facet odprowadzał mnie do
        domu po nocy. Jeśli nie miałby własnego samochodu, to bym się o niego martwiła -
        czy jego ktoś nie napadnie.
        • baler_inca Re: odprowadzanie do domu 18.11.06, 12:58
          Martwiłam się. Ale to on, sam z siebie, nie chciał mnie narażać. Ja go neie
          zmuszałam przecież i wielokrotnie mówiłam: poradzę sobie. A on nie i już.
          Uważam, że przy setce wad mojego ex, ta opiekuńczość była akurat bardzo ok.
          • izabellaz1 Re: odprowadzanie do domu 18.11.06, 13:04
            Mój mąż jak jeszcze nie był moim mężem (ani niczyim;P) to zawsze mnie odprowadzał.
    • poprostu_basia Re: odprowadzanie do domu 18.11.06, 13:14
      Gdyby na początku znajomości chłopak nie odprowadzał mnie do domu chyba nic by
      z tego nie wyszło...z moim ukochanym jestem juz dość długo więc jak czasami
      mnie nie odprowadzi po południu nie stanowi to problemu:) wieczorem robi to
      zawsze, noca raczej rzadko wychodzimy, ale i wtedy mnie odprowadza:)jedynym
      wyjątkiem jest godzina ok 23, kiedy odprowadzając mnie pod sam dom nie ma
      szansy zdążyć na ostatni tramwaj-wtedy rozstajemy sie na przystanku, z którego
      ja mam juz blisko poniewaz, ze względu na jego ciemny kolor skóry, samotny
      powrót nocnym autobusem jest dla niego bardziej niebezpieczny niż dla mnie
      przejście dobrze oświetloną, zawsze zaludniona o tej porze ulicą co w sumie
      zajmuje mi jakieś 3-5min.
      z moim ex nie wychodziłam wogóle tak, zeby wracać nocą, ale on nie miał zadnego
      problemu zeby pozwolić mi samej od niego wracać wieczorem:/
      • aniazzielonegowzgorza Re: odprowadzanie do domu 18.11.06, 14:07
        Twój chłopak jest murzynem? Bo piszesz o ciemnym kolorze skórzy. Jeśli tak to
        napisz czy nie spotykają Was z tego powodu różne nieprzyjemności? Polska jest
        jednak dość często strasznie zacofana i nietolerancyjna.
        • poprostu_basia Re: odprowadzanie do domu 18.11.06, 14:13
          raczej Hindusem niż Murzynem:) co dziwne nie spotkało nas jeszcze nic
          nieprzyjemnego chociaz jesteśmy razem juz prawie 8 miesięcy. raz tylko jakis
          staruszek w tramwaju skomentował nas bardzo nieprzyjemnie ale chyba bardziej
          chodziło mu o to ze siedziałam na jego kolanach;) za to wiele osob sie usmiecha
          gdy On próbuje mowic po polsku:)
          • 83kimi Re: odprowadzanie do domu 18.11.06, 14:27
            Mój chłopak czasami mnie odprowadza, zwłaszcza, gdy więcej wypiję, ale
            przeważnie tylko wsadza mnie do autobusu i idzie na swój. Wiem, że nie mogę od
            niego wymagać, by jechał ze mną, a potem godzinę wracał do siebie, ale z
            drugiej strony byłoby mi miło, jakby mnie jednak zawsze odprowadzał...
            • 83kimi up 20.11.06, 12:42
    • eluch_a Re: odprowadzanie do domu 20.11.06, 12:59
      Nie tyle facet, co po prostu moi koledzy i znajomi zawsze mnie
      odprowadzają/odwożą. Chyba, że szczególnie intensywnie protestuję, co do tej
      pory zdarzyło się dwa razy.
      • cala_w_kwiatkach Re: odprowadzanie do domu 20.11.06, 18:46
        zanim zamieszkalismy razem zawsze mnie odprowadzal, nawet w dzien

        spotkalam sie pare razy z kolesiem, krorego (wedlug niego)to ja mialam
        odprowadzac po wizycie u mnie:/ hahaha
    • krwawabestia Re: odprowadzanie do domu 20.11.06, 19:37
      jak sie spotykamy na miescie i gdzie indziej nocujemy to nie
      odprowadzam ja tylko do samochodu
    • twitti Re: odprowadzanie do domu 20.11.06, 20:09
      mialam sporo facetow, tylko 2 mnie odprowadzalo do domu - ten drugi jest moim
      mezem. Osobiscie i z wlasnego doswiadczenia uwazam ze jesli facet odprowadza do
      domu oznacza ze jest odpowiedzialny i zalezy mu na naszym bezpieczenstwie,
      czyli na nas.
      • krwawabestia Re: odprowadzanie do domu 20.11.06, 20:10
        a jak masz samochod tez cie trzeba odprowadzac?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka