qw994
22.11.06, 21:16
To moja pięta achillesowa.
Na regularne malowanie, piłowanie i wycinanie wskórek cierpliwości starcza mi
zazwyczaj na jakieś 2-3 tygodnie, po czym odpuszczam sobie na jakiś miesiąc.
Nie maluję, a skórki i piłowanie załatwiam, kiedy naprawdę już nie mam innego
wyjścia.
Dzisiaj jest ten "szczęśliwy" wieczór. Właśnie piłuję pazury. Nie cierpię
tego!
I szukam towarzyszek niedoli.
Czy jest tu jakaś paznokciowa abnegatka? :)