zmartwiona.kinga
27.11.06, 10:59
Kilka dni temu zobaczyłam coś czego nie chciałabym widzieć. Mam 21 lat, mój
chłopak też, jesteśmy razem od 2 lat. W czwartek wieczorem byłam u niego.
Zaprosił mnie, zaprowadził do pokoju i powiedział, że przyniesie coś do picia.
Na biurku leżały gazety, czekając na niego chciałam coś poczytać, podniosłam
gazetę, a pod nią był wyciąg z banku, na którym widniało nazwisko mojego
chłopaka i kwota 178 tysięcy zł. Myślałam, że mam zwidy. Chyba 100 razy
czytałam tą kartkę papieru i nie wierzyłam własnym oczom. Najpierw chciałam
nic nie mówić, odłożyłam wszystko na miejsce i udawałam, że nic nie widziała.
W sobotę, jednak nie wytrzymałam i powiedziałam o tym co zobaczyła u niego dwa
dni wcześniej. Najpierw mnie ochrzanił, że grzebie w jego prywatnych rzeczach,
później przeprosił, że się na mnie wydarł i zaproponował, abyśmy zapomnieli o
sprawie. Ale ja musiałam wiedzieć skąd on ma tyle pieniędzy, przez głowę
przebiegały mi najczarniejsze myśli, nie wiedziałam co o tym myśleć. Ma 21
lat, nie pracuje, studiuje zaocznie i ma takie pieniądze? Próbowałam z nim
porozmawiać, ale powiedział, że skoro nie dostał się na studia dzienne, a do
pracy za 600zł się nie wybiera, to musiał się czymś zająć. Więc się zajął, ale
nie chce o tym mówić. Powiedział, że każdy powinien mieć trochę prywatności i
na tym zakończył sprawę. W sumie to nadal nic nie wiem, od 3 dni nie mogę
przestać o tym myśleć. Boje się, że w coś się wpakował, że ma kłopoty, ale
kiedy mu to powiedziałam, to odparł tylko, że z gangsterami się nie zadaje i
narkotykami tez nie handluje, nie robi nic złego. Nie wiem czy mam w to
wierzyć czy nie. W sumie nigdy wcześniej mnie nie okłamał, nigdy się na nim
nie zawiodłam, ale i tak nie wiem co robić. Od kilku dni myślę tylko o tym, a
on nie chce na ten temat wogóle rozmawiać, powiedział tylko, że nikt o tym nie
wie i żebym ja też nikomu o tym nie wspominała. Od rodziców tej kasy nie ma na
100%, jego rodzice, zresztą tak jak i moi tyle gotówki na raz to pewnie nigdy
w życiu nie widzieli. Skąpy nie był nigdy, ale pieniędzmi się nie chwalił
przed nikim i z pozoru wydawało by się, że ich niema. Zresztą nawet ja o tym
nie wiedziałam. Zapomnieć o tym nie potrafię, a wolałabym nie widzieć tego
wyciągu bankowego, nie wiem co mam o tym myśleć, boję się, ze ma kłopoty,
wprawdzie zachowuje się jak zawsze, ale żaden normalny 21 latek ze średnio
zamożnej rodziny nie ma takich pieniędzy. Co byście zrobiły na moim miejscu?
Nie poruszać więcej tematu czy dociekać prawdy? Wprawdzie to jego pieniądze,
ale jeżeli ma kłopoty chciałabym mu jakoś pomóc.
P.S.
Nie lecę na kasę, do czwartku nie wiedziałam, że ma jakiekolwiek pieniądze.
Kocham go i wiem, ze on kocha mnie, martwią mnie tylko te tajemnice i to, że
nie chce o tym rozmawiać.