Dodaj do ulubionych

Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety?

03.12.06, 09:55
czyli takie ktore swietnie gotuja, sa piekne, inteligentne, bogate,
opiekuncze... oraz naganiaja swojemu mezczynie fajne kolezanki do seksu? :)

Czesto slyszy sie hasla typu "Czy istnieja jeszcze prawdziwi mezcyzni" itd,
wiec w imie rownouprawnienia miedzy plciami, ja pytam sie; Gdzie podzialy sie
prawdziwe kobiety? Kobiety ktore dbaja rowniez o swojego mezczyzne, a nie
tylko i wylacznie o sama siebie...
Obserwuj wątek
    • piekielnica1 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 10:29
      waldek1610 napisał:
      czyli takie ktore swietnie gotuja, sa piekne, inteligentne, bogate,

      Podoba mi się zwłaszcza...
      "bogate"
      • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 10:35
        piekielnica1 napisała:

        > waldek1610 napisał:
        > czyli takie ktore swietnie gotuja, sa piekne, inteligentne, bogate,
        >
        > Podoba mi się zwłaszcza...
        > "bogate"


        a dlaczego nie, przeciez, jesli kobiety moga przebierac, to dlaczego mezczyznie
        nie mogliby tez byc wybredni, przeciez zaslugujemy na najlepsze kobiety :)

        • jdbad Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 10:38
          Ty nie zasługujesz nażadną. Chyba, że to masochistka.
          • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 10:41
            moja zona jest bliska mojemu idealowi :)
            • jdbad Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 10:42
              Znaczy masochistka
              • sara.24 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 12:51
                > Znaczy masochistka
                Albo wytwór wyobraźni. Czy facet z tak idealną żoną mógłby być tak rozgoryczony
                i wiecznie narzekający?
            • aurelia_aurita Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 16:02
              > moja zona jest bliska mojemu idealowi :)

              i "nagania" ci fajne koleżanki do seksu??
              • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 06:59
                powiedzialem ze jest blisko mojemu idealowi...:)
            • xs3 waldi 03.12.06, 18:37
              waldek1610 napisał:

              > moja zona jest bliska mojemu idealowi :)
              Nagania Ci fajne koleżanki ?
              Czy Ty w rewanżu baganiasz jej swoich kolegów ?
            • olunia34 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 09:17
              to po co te pytania? ot... żeby hahahah podpuścić kobiety? hahah no....
              zobaczymy...
              Jak masz ten swój ideał... to pilnuj, pilnuj:):)
              • sara.24 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 09:50
                > Jak masz ten swój ideał... to pilnuj, pilnuj:):)
                Jakby miał ten ideał w rzeczywistości to nie robiłby z siebie idioty na forum,
                tworząc kolejne wątki i wypisując dziesiątki postów o złych kobietach.
          • sara.24 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 12:49
            > Ty nie zasługujesz nażadną. Chyba, że to masochistka.
            Popieram.
    • trusia29 a czy istnieja jeszcze prawdziwi faceci? 03.12.06, 10:37
      którzy są zawsze piękni, opaleni i muskularni? którym wlosiska spod pach nie
      wyłażą? którzy zarabiaja tyle, że pensja zony jest tylko jej dodatkiem na
      waciki? i którzy potrafią zadowolic kobiete tak, że nie musi skakać w bok????
      takiego ideału nie znam, choc nalbiliższy temu wizerunkowi jest mój maż.
      • waldek1610 co tam babskie potrzeby, liczy sie co chce facet! 03.12.06, 10:46

        • maga_luisa Re: co tam babskie potrzeby, liczy sie co chce fa 03.12.06, 11:44
          Oj, biedaku, biedaku... chyba mało kto liczy się z Twoimi potrzebami, i stąd ta
          nieustanna frustracja.
          • waldek1610 nie bierz sobie tego tak do serca... :) 03.12.06, 11:56
            Jak ktos zbiera fundusze na pomoc chorym na AIDS to nie znaczy ze sam jest
            zarazony, wiec nie badz dzieckiem i nie bierz wszystkiego tak doslownie..
            • gaballa Re: nie bierz sobie tego tak do serca... :) 03.12.06, 12:55
              Waldusiu, o tej porze powinieneś jeszcze spać a nie przynudzać na forum.
              Jest niedziela!
              Daj sobie trochę luzu!
            • maga_luisa Re: nie bierz sobie tego tak do serca... :) 03.12.06, 13:07
              Sarkazmu słoneczko nie dostrzegłeś?
              • waldek1610 Re: nie bierz sobie tego tak do serca... :) 03.12.06, 13:17
                to nie byl sarkazm, tylko czysty jad...:) Do tego napisany tak zeby dogryzc
                adresatowi, ale nie ze mna takie sztuczki :)
          • sara.24 Re: co tam babskie potrzeby, liczy sie co chce fa 03.12.06, 12:55
            > Oj, biedaku, biedaku... chyba mało kto liczy się z Twoimi potrzebami, i stąd
            ta
            > nieustanna frustracja.
            To widać jak na dłoni że facet sfrustrowany i stąd te wszystkie jego wątki o
            tym samym.
            • waldek1610 Re: co tam babskie potrzeby, liczy sie co chce fa 03.12.06, 13:04
              juz o tym pisalem, ze nie trzeba byc glodujacym w Afryce zeby angazowac sie w
              pomoc humanitarna....
              • aurelia_aurita Re: co tam babskie potrzeby, liczy sie co chce fa 03.12.06, 16:05
                > juz o tym pisalem, ze nie trzeba byc glodujacym w Afryce zeby angazowac sie w
                > pomoc humanitarna....

                aa, rozumiem, że ty po prostu bezinteresownie cierpisz za miliony...
    • fajnaret Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 13:21
      Moim zdaniem to Nie. Ale zalezy co kto ma na mysli? Bo wirtualnych to nie ma
      • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 07:01
        fajnaret napisał:

        > Moim zdaniem to Nie. Ale zalezy co kto ma na mysli? Bo wirtualnych to nie ma

        No wlasnie, ale trzeba o tym mowic, zeby kobiety sie poprawily :)
    • mattjw licza sie tylko potrzeby kobiet 03.12.06, 13:24
      Jako obserwator otoczenia moge stwierdzic, ze chyba licza sie tylko potrzeby
      kobiet.

      Facet ma robic fikolki w tyl i stawac na uszach byleby tylko "ksiezniczki" byly
      zadowolone. Taki stan zaczyna sie jednak dopiero po paru miesiacach znajomosci.

      Na poczatku rowniez kobiet mniej lub bardziej sie staraja, aczkowliek nawet nie
      w polowie tak bardzo jak mezczyzni. Dopiero, gdy czuja sie pewniej zaczyna
      wychodzic na jaw ich prawdziwa twarz.

      • jdbad Re: licza sie tylko potrzeby kobiet 03.12.06, 16:31
        Alez my jesteśmy straszne!
        • waldek1610 Re: licza sie tylko potrzeby kobiet 04.12.06, 07:03
          jdbad napisała:

          > Alez my jesteśmy straszne!

          To, juz wszyscy wiedza. Nie wystarczy ze bedziesz sie dziwic, to jest dobra
          pora na to zebys przeprosila i blagala o przebaczenie, i przyzekla ze sie
          poprawisz :)
      • justysialek Re: licza sie tylko potrzeby kobiet 03.12.06, 16:35
        Ciekawe co to za otoczenie!
        Bo w swoim widzę tylko umęczone kobiety, które lataja jak "kot z pęcherzem", by
        zadowolić męża/narzeczonego/mężczyznę z którym mieszkają, a on nawet nie chce
        sie ożenić... i dzieci zapominając o swoich potrzebach.
        Chyba młody jeszcze jesteś.
        • mattjw Re: licza sie tylko potrzeby kobiet 03.12.06, 16:51
          tak oczywiscie mialem na mysli swoj przedzial wiekowy czyli od powiedzmy
          dwudziestuparu lat do 30 ;)

          W innych moze rzeczywiscie kobiety zachowuja sie inaczej, ale w tym o ktorym ja
          mowie, jest dokladnie tak w 90% przypadkow.
    • piekielnica1 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 15:07
      > Kobiety ktore dbaja rowniez o swojego mezczyzne, a nie
      > tylko i wylacznie o sama siebie...

      Kobietom pierwszą część życia zatruwają ojcowie,
      drugą mężowie
      • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 07:05
        piekielnica1 napisała:

        > Kobietom pierwszą część życia zatruwają ojcowie,
        > drugą mężowie


        No to ja dam ci standartowa odpowiedz podobna to tej ktora daja kobiety gdy
        mezczyzna narzeka na nie: moze zostan lezbijka, bedziecie sie wtedy wszystkie
        kochac....
    • junk0 och Waldi, ty znowu swoje :-) 03.12.06, 18:06
    • dziewice Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 18:10
      Panie Waldek, Pan to jakis slawny kurde normalnie jestes, na czym polega Pana
      kurde normalnie fenomen? :)
      • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 07:07
        dziewice napisał:

        > Panie Waldek, Pan to jakis slawny kurde normalnie jestes, na czym polega Pana
        > kurde normalnie fenomen? :)


        Po prostu jestem soba :)
    • aquira Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 18:23
      Zabawny jesteś... Już pędzę lecę szukać jakiś fajnych koleżanek do seksu dla
      mojego mężczyzny hahahhaha! Może on znajdzie jakiś fajnych kolegów dla mnie?

      Od kiedy prawdziwa kobieta musi być bogata i piękna?
      • chlop_w_rajtuzach Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 19:57
        som takie, na pszykłat Kocia Noga
      • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 07:08
        niestety tak teraz jest Aquira. Idzie nowe, teraz kobiety musza byc piekne i
        bogate, i soba cos reprezentowac. Jednym slowem chcialyscie rownouprawnienia to
        je macie :)
      • sara.24 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 12:10
        > Od kiedy prawdziwa kobieta musi być bogata i piękna?
        To są tylko pobożne życzenia tego którego nawet brzydka i niezbyt majętna by
        nie chciała.
        • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 12:23
          daj sobie siana Sarka, dwoisz sie i troisz zeby sie odegrac na mnie, widocznie
          bardzo Ciebie irytyje to co ja pisze....chyba dlatego ze wytykam kobietom ich
          oblude, a ty wolalabys zeby to pozostal temat tabu.
          • sara.24 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 13:12
            > daj sobie siana Sarka, dwoisz sie i troisz zeby sie odegrac na mnie,
            widocznie
            > bardzo Ciebie irytyje to co ja pisze....chyba dlatego ze wytykam kobietom ich
            > oblude, a ty wolalabys zeby to pozostal temat tabu
            Po raz kolejny piszesz żebym dała sobie spokój, bo sam wiesz że brak Ci
            argumentów. Dam sobie spokój jak będę miała ochotę.
            Nie mam powodów żeby się na tobie odgrywać, jesteś dla mnie obcą i obojętna mi
            osobą. Nie trawię jednak wypisywania bzdur, klepania wkoło tego samego i
            obciążania wszystkich odpowiedzialnością za twoje niepowodzenia.
            • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 13:17
              wiec posluchaj wlasnych rad i nie klep tego samego w kolko :)
              • sara.24 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 13:23
                W kółko klepiesz tylko i wyłacznie ty. Będę pisała kiedy będę chciała i z
                pewnością nie przestanę bo ty byś tak chciał.
    • ciarna_87 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 20:02
      juz wiem o co chodzi... Ty nie masz żadnego seksu już nawet nie chodzi dobry
      czy zły a żona pewnie juz dawno sama nagoniła sobie kolegów do seksu :)

      zapomniałeś dodać skośnooka <hahaha>
    • ramadayes Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 20:08
      waldek1610 napisał:
      > wiec w imie rownouprawnienia miedzy plciami, ja pytam sie; Gdzie podzialy sie
      > prawdziwe kobiety? Kobiety ktore dbaja rowniez o swojego mezczyzne, a nie
      > tylko i wylacznie o sama siebie...

      takie kobiety są, tylko ty niestety ich nie spotkałeś
    • blueska3 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 03.12.06, 20:12
      Zobacz co Ty wogole piszesz?? Czy Ty wogole czytasz to co piszesz??? Często
      słyszy sie hasła typu - wszystkie kobiety są złe itd. więc w imię
      równouprawnienia między płciami, ja się pytam: o co Ci wogole chodzi??? Ile
      mozna ciagle poruszać ten sam temat?? Zastanow się człowieku nad sobą a dopiero
      potem baw sie w naprawianie tego świata!
      • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 07:18
        A ja proponuje tobie przeczytania twojego ostatniego postu, bo gdy sie go czyta
        ma sie wrazenie ze nie napisala go Blueska tylko Saddam Husajn albo inny
        dyktator.

        Zamiast wyglaszac mowy, (tak jakby nie bylo dosc postow rozsjuszonych
        samolubnych babsk) to zamiast tego posluchaj i naucz sie czegos o potrzebach
        mezczyzn. Zycze Tobie zebys czegos sie w koncu nauczyla!
        • blueska3 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 12:54
          Połowa mojej wypowiedzi to słowa z Twojego postu.

          > Zamiast wyglaszac mowy, (tak jakby nie bylo dosc postow rozsjuszonych
          > samolubnych babsk) to zamiast tego posluchaj i naucz sie czegos o potrzebach
          > mezczyzn. Zycze Tobie zebys czegos sie w koncu nauczyla!

          Dokładnie to samo mogę polecić Tobie. Posłuchaj i naucz się czegoś o potrzebach
          kobiet, bo może tu leży klucz Twojego NIESZCZĘŚCIA!

          Blueska vel. Saddam Husajn heheheheh
          • waldek1610 a prawda jest taka: 04.12.06, 13:14
            dziekuje ale moze nie skozystam. Dlatego ze czesto szczescie kobiet polega na
            nieszczesciu mezcyzn, lub dokladniej na ich wyrzeczeniach. Jakbym naprzyklad
            chcial uszczesliwic i spelnic oczekiwania mojej ex Junko to musialbym czekac na
            nia az dorosnie, i wkoncu nie bedziemy sie widywac tylko w wakacje lub
            ewentualnie ferie.

            Mysle ze wiele kobiet robi wlasnie podobnie jak ona, maja ogromne wymagania, a
            same tak naprawde nie maja wiele do zaoferowania...
            • blueska3 Re: a prawda jest taka: 04.12.06, 13:17
              Ty robisz dokładnie tak samo! Masz straszne wygórowane wymagania, a co dajesz w
              zamian?? Egoistyczne podejście do świata!! Tylko ciągle Ty i Twój problem!!!
              • waldek1610 Re: a prawda jest taka: 04.12.06, 13:22
                nie znasz mnie Blueska. Mysle ze gdybys spotkala mnie w realu, nie mialabys
                pojecia ze ten cudowny facet to Waldek1610 :)
                • blueska3 Re: a prawda jest taka: 04.12.06, 13:28
                  waldek1610 napisał:
                  > nie znasz mnie Blueska. Mysle ze gdybys spotkala mnie w realu, nie mialabys
                  > pojecia ze ten cudowny facet to Waldek1610 :)

                  hehe.. zapewne! Sam fakt, to co teraz powiedziałes świadczy o tym, że jestes
                  taki jak opisywany przez Ciebie rodzaj kobiet! Ty też nie znasz mnie, dziewczyn
                  które się tutaj wypowiadają, a mówisz w naszą stronę rzeczy, które się nie
                  sprawdzają! Jak już mówiłam: zacznij od siebie a dopiero potem póbuj zmnieniać
                  innych!
      • sara.24 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 08:31
        Zastanow się człowieku nad sobą a dopiero
        > potem baw sie w naprawianie tego świata!
        Dokładnie to powinien zrobić. Zobaczyć swoje błędy i przestać zanudzać innych.
        Każdym postem sam sie bardziej pogrąża i pokazuje jak beznadziejny poziom
        prezentuje. Tak widać próbuje sobie ulżyć i leczć swoje frustracje, wiedząc że
        nie jest w stanie dać kobiecie tego co potrzebuje. No i po co ma zrobic coś ze
        sobą, jak łatwiej jest obciążać cały kobiecy świat za swoje niepowodzenia.
        • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 08:44
          od dawna nie piszesz na temat. Postaraj sie czytac ze zrozumieniem. Zastanow
          sie nad soba, a potem oceniaj innych.

          Dla twojej informacji nie jestem tutaj po to zeby "cos zrozumiec", tylko po to
          zeby kobietom uswiadomic ze swiat nie kreci sie dookola nich. I ze one rowniez
          musza sie starac o wzgledy mezczyzna a nie tylko vice-versa.
          • sara.24 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 09:00
            Żeby kobieta starała się o względy faceta, żeby liczyła się z jego potrzebami,
            on przede wszystkim musi spełniać jeden podstawowy warunek- być mężczyzną. Dla
            niektórych "facetów" jest to niestety zbyt trudne i spędzą większość życia
            użalając się nad sobą i oburzając jake to kobiety są złe. A wielu innych,
            bardziej rozumnych, będzie w tym czasie wiodło szczęśliwe życie, z kobietami
            które z wzajemnością bedą ich kochać, szanować i liczyć się z ich potrzebami.
            • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 10:33
              mezczyzna to jedno, a tzw "prawdziwy mezczyzna" wedlug wyobrazen kobety to
              zupelnie inna historia, wlasciwie to mit :)
          • ipola Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 12:42
            Faceci starają się tylko do momentu, aż zdobędą kobietę, później im się wydaje,
            że już nic nie muszą robić. Jestem prawdziwą kobietą, staram się na wszystkie
            możliwe sposoby, a mój facet spoczął na laurach. I kto tu o kogo nie dba?
            Z tym organizowaniem koleżanek to przesadziłeś, albo zironizowałeś.
            • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 13:04
              I chwala Ci za to, ale ja wcale nie twierdze ze nie ma zlych mezczyzn,
              oczywiscie ze sa, ale zaden facet temu nie przeczy, natomiast wiele kobiet z
              wielka agresja reaguje na najmniejsze nawet sugestestie ze rodzaj zenski nie
              jest perfect tak jak wielu naszym paniom sie wydaje...:)

              ipola napisała:
              > Z tym organizowaniem koleżanek to przesadziłeś, albo zironizowałeś.

              Skoro faceci musza zaspokajac potrzeby kobiet, to dlaczeog kobiety nie moga
              zaspokoic prawdziwych potrzeb mezczyzn? Wielka sztuka miec kobiete ktora jest
              ze mna tylko dlatego ze traktuje ja jak ksiezniczke....ja doceniam bardziej
              bezinteresownosc, ktora jest jakze zadka u kobiet :)
          • blueska3 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 12:56
            nie jestem tutaj po to zeby "cos zrozumiec", tylko po to
            > zeby kobietom uswiadomic ze swiat nie kreci sie dookola nich.

            Twój świat chyba jednak się kręci dookoła kobiet, bo tylko o tym wciąż gadasz!
            • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 13:05
              blueska3 napisała:

              > Twój świat chyba jednak się kręci dookoła kobiet, bo tylko o tym wciąż
              > gadasz!

              Hmm, pozwole sobie zauwazyc ze jestesmy na forum "Kobieta" wiec o mechanice
              albo sporcie rozmawiac tutaj nie jest na miesjcu :)
              • blueska3 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 13:13
                Ale użalać się nad sobą i ciągle narzekać jakie to kobiety są złe - na miejscu
                już jest?? Ile kobiet w życiu poznałeś (ale tak naprawdę)?? Kilka, kilkanaście,
                kilkadziesiąt?? Tymczasem kobiet na świecie jest kilka milionów i musiałbyś je
                "przejeść" wszystkie, żeby móc mówić o tym, że wszystkie kobiety są złe.
                Zastanów się nad tym co mówisz, bo to, ze Tobie się nie powiodło nie znaczy, że
                wszyscy maja taki niefart jak Ty. NIe tylko kobiety mają wady. Nie tylko (inni)
                faceci mają wady! Zwróć uwage na to, że TY TEZ wady posiadasz!
          • sakis Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 13:58
            hehe, widzę że masz wielką misję do spełnienia - uświadomić wszystkie kobiety:-
            )- i myślisz że po Twoim temacie na forum kobiety nagle się zmienią, zostaną
            odpowiednio uświadomione w tym jakie mają być i wszystkie juz od tego momentu
            będą idealne:-)czyli nagle wypięknięją,jeśli są brzydkie, zmądrzeją jeśli są
            głupie, wzbogacą się, jesli takie nie są no i co najważniejsze nagle zaczną
            podsyłać swoim mężom rzesze kobiet do seksu:-)hahaha. Po co to wszystko?
    • schockolate Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 12:23
      Tak istnieją. Na przykład ja. Nie dość że jestem piękna, inteligentna i majętna
      to co najważniejsze naganiam mojemu mężowi przynajmniej trzy w tygodniu i to
      nie tylko koleżanki. Potem patrzę jak się z nimi gzi a jak mi się zachce to się
      przyłączam do zabawy. Dzięki temu mój mąż mnie szanuje i poważa a przede
      wszystkim nie zdradza mnie za moimi plecami. To doskonałe rozwiązanie dla
      kochających się i naprawdę szanujących par. Przecież każdy głupi wie, że
      prawdziwa miłość i szacunek do partnera to mrzonki.
      • waldek1610 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 12:57
        Ty nie szanujesz jego potrzeb, bo nazywasz je "grzdzeniem sie", dla ciebie
        wazna jest tylko usatysfakcjonowanie swojej proznosci tym ze wydaje ci sie ze
        jestes "jedna jedyna" a przeciez tylko o to chodzi zdecydowanej wiekszosci
        kobietom, prawda? Wazne zeby tylko kobieta byla zadowolona, a ze facet z
        czegos rezygnuje, to juz nie twoj problem prawda, bo przeciez ty z niczego nie
        musisz rezygnowac :)
    • zyg_zyg_zyg nie istnieja, 04.12.06, 12:52
      przerzuc sie wiec na chlopakow
      • sara.24 Re: nie istnieja, 04.12.06, 13:13
        To jest chyba najlepsza rada dla Waldka. Zniknęłyby wtedy wszystkie jego
        problemy z tymi złymi i egoistycznymi kobietami.
    • sara.24 Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 13:30
      Nie wiem w jakim świecie żyje autor wątku, ale w moim tak się dziwnie składa że
      jest pełno interesujących, kochających kobiet, które troszczą się o swoich
      facetów i potrafią wiele dla nich poświęcić. Tylko większość z nich nie
      chciałaby być z żałosnymi i pokręconymi płaczkami, którym do miana mężczyzny
      bardzo daleko. Problem płaczków tkwi w nich samych, a nie w kobietach które
      trzymają się odnich z daleka.
      Jeżeli ktoś od "prawdziwej kobiety" wymaga naganiania panienek do łóżka, to
      mówi to samo za siebie i nie ma się co dziwić że taki twór nie może znaleźć
      szczęścia i spełnienia.
    • eluch_a Re: Czy istnieja jeszcze prawdziwe kobiety? 04.12.06, 15:43
      A czy są jeszcze prawdziwi mężczyźni: tacy co są przystojni, inteligentni, dużo
      zarabiają, są opiekuńczy, pomagają nosić torby, ustępują miejsca w
      tramwaju/pociągu, kupują kwiaty i prezenty, potrafią skoczyć do sklepu po
      podpaski i tabletki przeciwbólowe, z zaskoczenia zabiorą swoją kobietę do kina
      albo kawiarni, prawią komplementy, mają tak raz na miesiąc jakiś romantyczny
      poryw...?
    • kohol Oczywiscie, że są :) 04.12.06, 16:17
      Oczywiście że są. Tylko że są zajęte przez prawdziwych mężczyzn, którzy, jak
      powszechnie wiadomo, to "niesamowicie przystojni osobnicy, szarmanccy,
      dzentelmani, dowcipni, opiekunczy, mocni, ambitni...ktorzy
      jednoczesnie mają usposobienie pantoflarzy, tylko na takich nie powinni
      wygladac, gdy przyjda goscie na przyklad".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka