Dodaj do ulubionych

Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym.

13.12.06, 01:05
To byl naprawde porzadny czlowiek.
Ale dla mnie bylo za ciezko i nie dalam rady.
Szkoda, ze nie bede mogla mu tego nigdy powiedziec.
Od tej pory faceci mnie tylko krzywdza, ludzie na forum obrazaja.
Nie wiem, czy kiedykolwiek spotkam kogos, kto po prostu bedzie mnie szanowal
i akceptowal.
Kurcze ja tak bardzo cenie ludzi.
Obserwuj wątek
    • niuniafunia Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 01:07
      napisalam na priv
      Nikt cie nie obraża!! Chciałam tylko podzielić sie radą, myślałamze tego
      potrzebujesz...
      • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 01:08
        ale to nie bylo o Tobie :)
    • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 01:09
      kolejna noc i siedze sama przed kompem

      czy tak powinno wygladac zycie?
      • mateuszxyx Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 01:11
        przeciez czesto piszesz ze dobrze jest byc samej
        • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 01:15
          :) bo tez jest fajnie, tzn nie jest wtedy jakos zle ;) sam wiesz, jak to jest
          przyjemnie sobie przebiec 15 km, albo gdzies pojechac :P

          tylko, ze ja jestem glupia i nic nie rozumiem :)
        • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 01:55
          najlepiej to byloby byc z moim bylym
          dlatego ze on chcial ze mna byc


          mateuszxyx napisał:

          > przeciez czesto piszesz ze dobrze jest byc samej
          • mateuszxyx Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 02:03
            czy to oznacza ze sposob na uszczesliwienie Ciebie to niechec do bycia z
            Toba? :)
            • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 02:07
              nie to nie prawda :)

              zreszta nikt raczej nie chce mnie uszczesliwic :P
          • blueska3 Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 02:05
            Tylko dlatego że on chciał z Tobą być??? A Ty chciałas??? Facet to nie jest
            wszystko!! Nie łam się ;)
    • lattimer Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 02:20
      "Od tej pory faceci mnie tylko krzywdza, ludzie na forum obrazaja."

      hard?
    • asiulka81 Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 08:14
      widze, ze nie mozesz spac... ja tez od kilku dni mam ten sam problem. zasypiam
      ok 3 i budze sie juz o 6. moze poczytaj w lozku-mnie to zawsze pomaga.
      • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 08:56
        tak :/ tylko gapie sie w zegarek i rycze jak bobr hehe
        czasem przychodza mi pomysly zeby zadawac sobie bol fizyczny jako alternatywa :/
    • l.o.l.a mahadeva 13.12.06, 08:58
      czy ty naprawdę nie masz innych problemów? albo tematów do rozmów?
      czy "problemy" z brakiem faceta przewijające się ciągle i wszędzie w każdym
      mozliwym poście sa aż tak ważne, by zaprzątać uwagę kilkudziesięcu osób?
      czy to ci jakos pomaga?
      masz ponoć dużo znajomych im też tak "smędzisz"?

      ja znajduję się w tej samej sytuacji obecnie i trwam w niej w dodatku całe
      życie ale nie przynudzam każdemu na ten temat
      no chyba, że ci o to chodzi żeby ciągle roztrząsać: dlaczego? co jest nie tak?
      a może to jest dla ciebie jakaś terapia?
      • mahadeva Re: mahadeva 13.12.06, 09:00
        nie mam innych problemow to prawda :)
        problemy miedzyludzkie sa najwaniejsze
        • l.o.l.a Re: mahadeva 13.12.06, 09:14
          nie
          nie to sa problemy nie międzyludzkie tylko między toba a facetami a to
          zasadnicza różnica
          • mahadeva Re: mahadeva 13.12.06, 09:15
            a czy ja albo faceci to nie ludzie? :)
            to jest tak skomplikowane, ze przerasta moje mozliwosci koncepcyjne
    • dobrazona1 Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 09:15
      Nie przejmuj sie.
      Musisz dbac o mezczyzne, dogadzac mu, biegac za nim a zobaczysz. W koncu jakis
      sie przyzwyczai i nie bedziesz mu az takim ciezaram.
      Ot taka rada tej ktorej sie uudalo.
      • megg29 Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 09:25
        A moim zdaniem nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Facetów jest wszędzie na
        pęczki do wzięcia i można zawsze trafić lepiej. Ale wszystko zależy od
        nastawienia. Pozdrawiam.
        • filmon Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 09:29
          Nie zgodzę się z Tobą. Na pęczki to jest facetów, którzy chcą się z Tobą
          przespać "bez zobowiązań". TAkich , do wzięcia...nie ma wielu!!Jeśli w ogóle
          są!!
    • filmon Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 09:27
      Posłuchaj...nie wiem co było przyczyną twojego rozstania, ale pomyśl, że skoro
      tak się stało, tzn, że tak miało być. Wiem dokładnie jak się czujesz, bo jestem
      w identycznej sytuacji. Co drugi dzień kupuję setkę chusteczek. Nie potrzebuję
      bólu fizycznego. Krwawi serce. Nie mogę jeść. Nie mogę spać. I zabijam czas
      netem. Dobrze, że jest. Że Ty tu jesteś. Musimy to przetrzymać. Już niedługo
      zdarzy się coś, co pozwoli nam zrozumieć dlaczego tak się stało. A na
      razie ...płaczmy.
    • e.kobietka To,ze w necie ciebie obrazaja to nie przejmuj sie 13.12.06, 09:33
      W necie wiele osob, ktore w rzeczywistosci sa male i zakompleksione, tutaj
      anonimowo moga odbic sobie na innych i na chwile poczuc sie lepszymi i nie tak
      beznadziejnymi. Mysla, ze w necie anonimowo sa bezpieczne i nikt im nic nie zrobi.

      Tak jak male pieski, ktore duzo szczekaja, a jak tupnac noga to uciekaja z piskiem.
      Widocznie w calym swiecie male duzo szczeka i z bezpiecznej dla siebie
      odleglosci atakuje innych.
      • l.o.l.a Re: To,ze w necie ciebie obrazaja to nie przejmuj 13.12.06, 09:57
        a kto tu kogo obraża? ja jestem daleka od tego
        jeśli tak to zostało zrozumiane to sorry
        po prostu mnie zastanawia po co to wszystko roztrząsać, wracać do przeszłości,
        zastanawiac się co by było gdyby??
        to nic nie zmieni a tylko wprowadza człowieka w dziwny stan

        jest tak jak jest i trzeba to zaakceptować, bo ty dręczysz siebie niepotrzebnie
        • mahadeva Re: To,ze w necie ciebie obrazaja to nie przejmuj 13.12.06, 10:16
          :) no co Ty, niektorzy na prawde obrazaja :)
        • aniiatka Re: To,ze w necie ciebie obrazaja to nie przejmuj 13.12.06, 10:19
          ty masz chyba cos z glowa...Jak by sie kazdy tak nad soba uzalał to ja pierd...
          • mahadeva Re: To,ze w necie ciebie obrazaja to nie przejmuj 13.12.06, 10:23
            w innychh kwestiach sie nie uzalam :)
            tylko nie lubie jak faceci mnie zle traktuja :)
            ja sie otwieram, a tu sie okazuje, ze oni mnie oszukuja itd :/ to drazliwe
            kwestie
          • filmon Re: To,ze w necie ciebie obrazaja to nie przejmuj 13.12.06, 10:43
            Ona się nie użala. Ona pisze co czuje. I ma prawo i to jet dobre miejsce.Nie
            zrozumiem ludzi, którzy dowalają!!! Jeśli ktoś cierpi to znaczy ,że jest
            włąśnie taki, ma taką konstrukcję, że właśnie w taki sposób reaguje na daną
            sytuację. I czeka na akceptację. Albo wskazanie światełka. A nie na ciosy!!
            • mahadeva wow :) 13.12.06, 11:39
            • l.o.l.a w jakim ty świecie żyjesz filmon 13.12.06, 11:55
              akcepatcja? wskazanie światełka?
              nie na tym forum
              tutaj zazwyczaj ludzie cię "zgnoją" a pisząc na forum trzeba sie z tym liczyć
            • mahadeva Re: To,ze w necie ciebie obrazaja to nie przejmuj 13.12.06, 12:01
              wlasnie, czy Ty jestes z Wawy?
    • lim25 Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 10:20


      jetem w bardzo podbnej sytuacji , mija pól roku ..a ja sobie nie umiem
      znaleść mijesca , nie wazna jest praca , nie wazne jest jakis durny samorozwoj
      ...najtrudniejsza jest ta pustka :( ...najtrudniejsze jest to ze rozaczliwe
      szukam ludzi, wychodze do nich , prosze .."zawuazcie mnie " ...i zawsze cisza ...

      tak bardzo ich potrzebuje , propstu ludzie sa trescia mojego życia, on był
      moim życiem ...
      tak jak to jest w piosence ..nikt nie rozumie , swiat nie rozumie ze jedne
      czlowiek moglbyć calym światem :(
      • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 10:25
        wiesz, dla niektorych ludzie sa jak przedmioty :/
      • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 10:25
        wlasnie :) nie samym samorozwojem zyje czlowiek :)
      • l.o.l.a Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 10:33
        raz słyszę mija pól roku, potem to juz tyle miesięcy
        ludziki wy mieliście swoją szansę choć przez chwilę wiecie jak to jest/było
        fajnie (bo po czasie sie pamieta zazwyczaj dobre rzeczy)
        ja jestem całe życie sama, słucham tych opowieści na forum i moich znajomych i
        ściska mnie w sercu, bo ja tego nie doświadczyłam choć bardzo bym chciała
        czuję się czasami fatalnie bo patrząc wstecz nie widzę szansy na przyszłość
        ale nie rozpisuję się nad tym, nie użalam się bo to nic nie daje a jedynie
        pogłebia stan pustki
        • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 10:36
          nawet nie wiesz ile zaplacilam ze ta garsc dobrych wspomnien

          tak wiele, ze juz sobie wole facetow odpuscic :)

          no ale mam te wspomnienia - dlatego zalozylam ten watek :) i w kazdej chwili
          moge sobie przypomniec :) ale to wiele poswieconych lat i energii :) prawdziwa
          milosc :) chyba nie dam rady juz tego powtorzyc, chcialabym, wiem, ze jestem
          zdolna, ale juz mi sie nie chce
        • lim25 Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 10:39


          hmm...nie do czasu kiedy nic nie czulam , wszystko bylo zakonserwowane ,
          bezbolesne ..do czasu kiedy mialam okazje poczuć , do czasu kiedy czulam ze
          jestem ważna ..byla cisza ,serce w uśpieniu ...

          poczuć i stracić , to trudniejsze niz nic nie mieć ..
          • l.o.l.a Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 10:54
            a skąd wiesz co jest trudniejsze?
            • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 11:41
              to sie czuje, tego sie doswiadcza
        • jack79 Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 10:39
          bardzo przejmujące wyznanie...
          nie poddawaj się, walcz
          dbaj o samorozwój swojej powierzchowności, to niestety ona nie wnętrze decyduje
          o sukcesach w kontaktach z ludźmi
          powodzenia!!
          • l.o.l.a Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 10:58
            w moim wypadku powierzchowność właśnie co poniektóre osoby odstrasza
            co to znaczy: zdarza sie baardzo często właśnie, że słyszę
            taka dziewczyna musi mieć pełno znajomych więc nowych nie potrzebuje
            a ludzie są potrzebni właśnie dla duszy a nie dla ciała
          • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 11:43
            dokladnie :)
            tylko dlaczego Wam tak trudno od razu stwierdzic, ze jestem brzydka wiec sie
            trzymacie z daleka?


            jack79 napisał:

            > bardzo przejmujące wyznanie...
            > nie poddawaj się, walcz
            > dbaj o samorozwój swojej powierzchowności, to niestety ona nie wnętrze
            decyduje
            >
            > o sukcesach w kontaktach z ludźmi
            > powodzenia!!
    • lim25 Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 10:34


      nie traktuje ludzi jak przedmioty , poprostu spelniam sie najlepiej bedac dla
      nich , potrzebne mi jest ich bycie ale nie ..jako wykorzystywanie ich obecnosci ...
      tego co najwzniejsze juz nie mam , moja bezwarunkową , budujacą milość
      ..odrzucono..ja ja zwyczjanie chce być potrzebna ...
      • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 10:37
        mowie o facetach ze traktuja mnie jak przedmiot :)
    • lim25 Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 10:43

      rozumiem , trudno mi przyjać te sytuacje ...gdybym chcila sie z kimś
      przespać , wystarczy slowo ...ale na miłośc juz chyba nie mam co liczyć ...

      chialabym miec z 10 lat mniej ...wtedy bylo by tyle szans ...teraz widze
      tylko kolejne puste ćwierćwiecza , mysle ze nikt nie pojmie jaki to smutny stan
      kiedy ...wrecz wystawiasz sie ,kiedy jesteś na granicy oceny twojej (moje )
      postawy "jaka ona żałsna" ..a ja tylko szukam ludzi , szukam drobnego " co
      słchać" ..
    • mipko Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 10:50
      Czasem to co dobre wymaga więcej poświęcenia i cierpienia a każdy koniec jest początkiem czegoś nowego. Może dane Ci jest spotkać kogoś lepszego. Życzę powodzenia :)
      • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 11:44
        niestety :/ juz tylko 'gorsi' - krzywdza tak, ze nie moge zniesc
    • zwroclawianka Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 11:45
      No w końcu wykrztusiłaś z siebie. I masz odpowiedź, czemu Ci nie wychodzi z
      innymi. Bo Ci tamten w psychice utkł jak drzazga.
      • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 11:47
        nie :)
        juz zdazylam sie kilka razy porzadnie zakochac od tamtego czasu
        ten watek to prowokacja, ale niewazne :)
      • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 11:48
        nie wiem czemu mi nie wychodzi z innymi
        do bylego nic nie czuje
        tylko mnie wzrusza, ze kiedys ktos mnie chcial :)
        • zwroclawianka Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 12:25
          mam pomysł. nic nie stracisz. nie masz teraz ani seksu, ani miłości. spróbuj
          seksu bez miłości- zawsze to połowa sukcesu! Jako prawie dziewica pewnie za
          często nie miałaś z seksem do czynienia, a szkoda! Przyjemnie, zdrowo fizycznie
          i psychicznie :-) Może jak faceci na prawie dziewicę nie lecą, polecą na pełną
          temperamentu nie dziewicę?!
          • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 12:31
            o to mi chodzi wlasnie
            faceci nie chca sie bzykac
            pieprza jakies powazne rzeczy a potem sie wykrecaja - nie lubie byc oszukiwana

            przyklad:
            chce sie spotykac z facetem dla seksu, on wyznaje milosc (!) a potem odwoluje i
            znow chce seku i przy okazji mnie nie szanuje

            ku.wa, jak seks to seks!!! a nie zwodzenie!!!
            • zwroclawianka Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 12:38
              Niepotrzebnie się wdajesz z nimi w dyskusje :-)
              • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 12:42
                i niepotrzebnie slucham rad innych :)

                masz na mysli, ze trzeba byc stanowczym? :)
                • zwroclawianka Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 12:46
                  Jasne. Jak zaczyna coś facet marudzić: "Ściągaj spodnie ino chyżo, zanim mi
                  chętka przejdzie, a jak nie, to spadaj na drzewo buraku!" I masz jasność w
                  tejże kwestii. A jak miłowac pragniesz, to na pierwszej randce: "Miły mój, seks
                  jeno po ślubie zwyklam uprawiać, więc jak się nie zgadzasz, to spadaj na drzewo
                  buraku" W ten sposób masz szansę uniknąć rozczarowań.
                  • jack79 Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 12:48
                    co byś nie powiedziała zawsze kończ zadnie "a jak nie, to spadaj na drzewo
                    buraku!"
                    to zagwarantuje sukces :)
                  • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 12:50
                    nie chcialam byc zbyt brutalna :) i inni radzili inaczej... :)
                    ale po tych wszystkich doswiadczeniach zgadzam sie z Twoimi metodami :))))
            • jack79 Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 12:45
              hahaha
              no to Cie teraz ofertami zarzucą
              kobieta która chce tylko seksu to rarytas na rynku :)
              • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 12:52
                seksu i szacunku :)
                wkurza mnie zakochiwanie sie i cierpienie :)

                ps. masz jakies normalne zdjecie? ;)
                • jack79 Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 13:02
                  promocja trwała do 6 grudnia, została zakończona
                  było pytać wcześniej :)
                  • mahadeva Re: Bardzo zaluje, ze sie rozstalam z bylym. 13.12.06, 13:05
                    nastepna promocja po slubie :)
    • e.kobietka Moze to jest jedynie zal,bo jest ci teraz ciezko 13.12.06, 13:43
      samej, a nie mozesz na sile nikogo powaznego znalezc? Na chwile zabawy mozna
      znalezc wielu.

      Szczegolnie w czasie swiatecznym i w sylwestra ludzie szukaja bliskosci innych.
      W tym czasie jest najwiekszy odsetek samobojstw z samotnosci.
      Czasami w chwilach slabosci chwytamy sie jednej milej rzeczy zapominajac o tych
      co rozdzielily.
      A, czesto nie warto.

      Jesli jest on tak porzadnym i dobrym czlowiekiem, to mozesz sprobowac
      skontaktowac sie z nim. Masz okazje. Mozesz przeslac mu zyczenia swiateczne i
      dac mu znac, ze myslisz o nim:)

      Jesli cos ma byc, to bedzie. Ale, nawet na sile nic nie wyjdzie, co i tak nie ma
      byc.


      • mahadeva Re: Moze to jest jedynie zal,bo jest ci teraz cie 13.12.06, 15:15
        Latwo sie przyzwyczaic do samotnosci.

        Powinnam wreszcie to zaakceptowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka