armos
19.12.06, 16:34
Kilka tygodni temu kłóciłam się z moim chłopakiem. Ja mam 18 on 19 lat.
Jestesmy ze soba od roku. Powodem kłótni było to iż zostawiłam sobie opis na
gg, ze jestem na zakupach... Zreszta to nieistotne. Chodzi mi o to, że uzyl
wobec mnie siły. Złapał mnie za rece i powiedzial zeby tego wiecej nie robila.
Tak mnie to zablolalo, ze zaczelam plakac i uderzylam go w twarz. Powiedziala
zeby sie zabieral i wiecej mi na oczy nie pokazywal. Jak mozna tak potraktowac
swoją dziewczyne... no i w pewnej chwili tak jakby sie otrzasnal i zaczal
przepraszam i blagac, ze nie wiem co w niego wstapilo, ze nigdy wiecej to sie
nie powtorzy. Plakal jak glupi. Wybaczylam. Na drugi dzien przyniosl mi
kwaitka i mysli, ze wszyatko jest po sprawie. Ja ciagle o tym mysle. Czy
dobrze zrobila, że mu przebaczylam? Jak myslicie?