Dodaj do ulubionych

co on może sobie myśleć?

30.12.06, 15:28
Jakieś cztery miesiące temu poznałam pewnego młodego męzczyzne, jest ode mnie
starszy 3 lata. polubilismy sie, mysle od razu. lubimy sobie dokuczac,
zartowac, ale gdy potrzeba romawiamy na powaznie.. gdy go poznałam miał
dziewczyne, no oczywiscie jest z nia nadal, tylko ze dzieli ich na codzień
spora odległosc, bo studiuja w róznych miastach. jest z nia jakies 5
miesiecy.. ale do sedna..
od jakiegos czasu owy mężczyzna czesciej sie do mnie odzywa, odprowadza mnie
do domu, chetny jest na jakiekolwiek spedzanie wspolnego wolnego czasu..
oczywiscie nie całowalismy sie, nie stwarzamy tez takich niejasnych sytuacji
itd. bo wiadomo ma dziewczyne, ale poswieca mi coraz wiecej uwagi.. sam tez
ostatnio powiedzial ze w sumie nie wie co dokładnie czuje do tamtej dziewczyny
i nie wie jak dlugo ze soba jeszcze beda.. jasne takie czcze gadanie.. w
kazdym razie nie sadze by chodziło mu o seks ze mna.. moze po prostu brakuje
mu kobiecego towarzystwa? tzn. on ma kolezanki, ale watpie czy z ktoras spedza
tyle czasu co ze mna.. zastanawia mnie co on tak naprawde sobie mysli:> bo nie
ukrywam fajny chłopak, gdyby nie miał dziewczyny.. swoja drogą nie chciałabym
zeby mój chłopak spedzał tyle czasu z jakaś koleżanka..
może on chce jeszcze lepiej mnie poznac.. a potem zerwie z tamta i bedzie ze
mna?:D heh.. a moze to co sie rozwija to z jego strony tylko przyjazn? Drodzy
Forumowicze (? Forumianie? :P) co myślicie?
Obserwuj wątek
    • klawy_marian Leci na ciebie 30.12.06, 16:10
      a gadką o tym, że mu się z tamtą dupą nie układa chce zrobić ci podbudowę do
      tego, żebyś się nie zraziła. A poza tym to dupa a nie facet, bo jak mu się z
      laską nie układa to powinien ją rzucić w pizdu, a nie zarywać nowe panienki
      (starą trzymając sobie w odwodzie).
      • surykatka20 Re: Leci na ciebie 30.12.06, 17:25
        hmm w sumie całkiem możesz miec racje.. nie patrzyłam na to z tej strony.dzieki:)
        • klawy_marian Re: Leci na ciebie 30.12.06, 17:28
          Faktura przyjdzie pocztą
          • surykatka20 Re: Leci na ciebie 30.12.06, 18:13
            heh:D dobrze dobrze..
            ale tak jeszcze apropo..
            myślisz ze lepiej dac sobie spokoj z takim gosciem i nie traktowac go inaczej
            jak tylko kumpla? skoro bedąc jeszcze z dziewczyna szuka juz jakies ewentualnie
            nowej?
            • klawy_marian Re: Leci na ciebie 30.12.06, 22:47
              Wasza znajomość się rozwija, ty zaczynasz się angażować. Czujesz, że pasujecie
              do siebie, on jest cudowny, spędzacie ze sobą wieczory na długich rozmowach
              podczas których pie..cie o wszystkim i o niczym. W końcu dochodzi do
              pierwszego bzykanka, drugiego bzykanka i jest niby ok. Po pewnym czasie on
              przestaje się odzywać. Ty próbujesz się z nim skontaktować, ale on tylko ci
              mówi, że to nie ma sensu i że musi to przemyśleć. W końcu kontakt urywa się, a
              ty od kumpeli dowiadujesz się, że on wrócił na dobre do swojej panny. Ciebie
              ch.. strzela, zaczynasz rozpaczać i lecisz na forum gazeta.pl zakładać topik o
              tym jak to się dałaś wykukać przez wariata.
              Tysięczny topik na tym forum zresztą.


              surykatka20 napisała:

              > heh:D dobrze dobrze..
              > ale tak jeszcze apropo..
              > myślisz ze lepiej dac sobie spokoj z takim gosciem i nie traktowac go inaczej
              > jak tylko kumpla? skoro bedąc jeszcze z dziewczyna szuka juz jakies
              ewentualnie
              > nowej?
      • miss_t1 Re: Leci na ciebie 30.12.06, 18:20
        klawy_marian napisał:
        to dupa a nie facet, bo jak mu się z
        > laską nie układa to powinien ją rzucić w pizdu, a nie zarywać nowe panienki
        > (starą trzymając sobie w odwodzie).

        Powinien.. Ale dlaczego odnoszę wrażenie, że większość facetów zachowuję się w
        ten sposób..
        • agnies_87 Re: Leci na ciebie 01.01.07, 20:10
          Bo większość jest dupkami.
    • izabellaz1 Re: co on może sobie myśleć? 30.12.06, 18:48
      Uważaj tylko żeby nie chodziło mu o łóżko a potem powie Ci "do widzenia".
      • nick_na_jeden_watek Re: co on może sobie myśleć? 31.12.06, 01:33
        izabellaz1 napisała:

        > Uważaj tylko żeby nie chodziło mu o łóżko a potem powie Ci "do widzenia".
        >

        ja bym spytała wprost, o co chodzi - niby ma dziewczynę a Tobie poświęca
        zaskakująco dużo uwagi. "Nie to, żeby mi to przeszkadzało - rzekłabym - ale chcę
        wiedzieć co o tym myśleć. Czy mogę się angażować, bo jesteś facetem, do którego
        mam coraz większą słabość."
        Niech Ci powie czego oczekuje, żebyś mogła odpowiedzieć mu, czy możesz mu to
        zaoferować. Najlepsze są jasne sytuacje. A nawet jeśli chodzi tylko o łózko -
        cóż w tym złego, gdy jest się młodą, piękną, wolną kobietą? Ważne, by wiedzieć
        na czym się stoi i czy rzeczywiście można się angażować czy nie. A potem podjąc
        decyzję;)
        Powodzenia
    • womann Re: co on może sobie myśleć? 01.01.07, 23:29
      Droga Surykatka20!!

      A ja sobie skromnie myśle,że ma na Ciebie ochotę,lub pociesza sie Tobą gdy nie
      ma JEJ ale tamtej raczej nie zostawi... a ja na Twoim miejscu poszukałabym
      kogoś wolnego niż rozbijała związek... powaznie!! Pozdrawiam:*
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka