Dodaj do ulubionych

>> Dieta cud <<

07.01.07, 20:09
Szukam dobrej diety ktora faktycznie potrafi zdzialac cuda i nie powoduje
efektu jojo. Znacie takowa? Ja bardzo wierze diecie kopenhaskiej (wiem ze jest
niezdrowa) i uwazam ja za bardzo bardzo dobra. Ale czy polecacie cos po czym
naprawde w mozna pozadnie schudnac? No pomijajac fakt starej zasady MŻ-mniej
zrec;)
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:12
      wiesz co to jest efekt jojo...to idiotycze myslenie,ze jak sie juz schudnie to
      mozna normalnie jsc..normalnie czyli po staremu

      w diete trzeba odpowiednio racjonalnie wchodzic i racjonalnie wychodzic...i nie
      wracac do poprzedniej diety-tej od ktorej sie utylo

      a dieta kopenhaska to jest cos co wyniszcza organizm..tylko dla pragnacych
      zostac anorektyczna bo chyba tylko anorektyczkom nie zalezy na zdrowiu
      • grzeszny-aniol Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:16
        jestem swiadoma ze nie mozna pozniej normalnie jesc. A co do kopenhaskiej to
        fakt ze wyniszcza organizm i daje zaskakujace efekt. Przynajmniej ja tak uwazam.
        A znasz jakas dobra diete ?
        • tygrysio_misio Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:25
          diety masowe nie sa najlepsze bo nie uwzgleniaja takich wypadkow jak np jakies
          wewnetrza zapalenie gdzie trzeba wzmocnic pobieranie zelaza albo cos w tym
          stylu..nie uwzgledniaja trybu zycia itpe

          jesli chcesz schudnac to musisz wyjsc od takiego zalozenia, ze bilans musisz
          miec ujemny..czyli wiecej spalasz niz jesz..mozna zaczac sobie odmawiac..ale
          powiedzmy sobie prawdzie w oczy: jak sie caly czas sobie omawia to potem jak
          sie popusci jest tragedia -> zatem najlepiej jest zwiekszyc spalenia(zaczac
          chodzic wszedzie pieszo, zaczac cwiczyc, w domu przed tv pcwiczyc sobie czasem)

          nastepny krok to zmienjszenie spozywanej energii..i tu sama decydujesz ile
          chcesz schudnac i w jakim czasie...1kg tluszczu to ok 7tys kCal..do tego
          dodajesz jakis tam margines bledu na ewentualne straty wody i tak wykreslasz z
          jadlospisu tyle ile potrzeba

          kolejna sprawa jest uswiadomienie sobie co podsyca apetyt i co ile czasu sie
          trawi: np owoce ponoc dlugo sie trawia i do tego zawieraja weglowodany ktore
          podsycaja apetyt..wiec ustawiasz sobie jadlospis tak aby jesc je
          rano ...zaczynasz myslec nad tym jak na dane potrawy reaguje organizm..ja np
          kiedys zauwazylam,ze jak zjem wpierw jablko potem wolowine to jestem mniej
          glodna niz odwrotne spozycie...dlatego lepiej jesc wpierw deser a potem miecho;]

          ustalasz sobie tak diete pod wlasne upodobania..bo przeciez to ma byc Twoj nowy
          styl zycia...jesli narzucisz sobie cos sztucznego z jakies konkretnej diety to
          predzej czy pozniej polegniesz
          • grzeszny-aniol Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:28
            Wiec wniosek taki: isc do dietetyka zeby wymyslil diete specjalnie dla mnie i
            zaplacic za nia jakies 1000 zl...
            • tygrysio_misio Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:34
              nie..mozesz sobie sama ulozyc...tylko musisz poczytac o tyle jakie sa zadana
              konkretnych wartosci odzywczych...trzeba zdawac sobie sprawe z tego co jest
              konieczne a z czego mozna zrezygnowac..trzeba wkoncu wykreslic z jadlospisu to
              co sie je a nie jest potrzebne

              a do tego cwiczyc!!

              no i musisz tez pogodzic sie z tym ze na poczatku chudnie sie szybko bo
              organizm jest przyzwyczajony do "nieoszczedzania" przy pobieraniu energii i do
              tego traci sie wode...

              potem organizm zaczyna oszczedzac i juz nie ma wody do tracenia i nastepuje
              zatrzymanie badz spowolnienie procesu...ten okres jest najgorszy bo mozna dojsc
              do wniosku,ze dieta nie dziala i nie ma co sie katowac

              a potem zaczyna sie chudnac powoli i stopniowo...




              wazne jest tez to aby zdac sobie sprawe ze miesnie wazna od 2-4 razy wiecej niz
              tluszc tej samej objetosci...wiec waga moze stac w miejscu ale objetosc bedzie
              spadac...a nawet moze wzrosnac w miare cwiczenia...ale nie ma co sie przejmowac
              w takim przypadku waga (najlepiej na nia nie patrzec tylko mierzyc sie za
              malymi ubraniami) a i przeciez lepiej byc ciezsza ale bardziej umiesniona niz
              flakowata chudzina wazaca tyle co piorko
              • grzeszny-aniol Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:37
                Mnie nie obchodzi waga tylko moj wyglad i samopoczucie. Czyli nawet jesli mnie
                ubyje a waga bedzie stala w miejscu to bardzo dobrze.

                Ja nie wiem jak sie za ta diete zabrac;/
                • tygrysio_misio Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:44
                  wiec na poczatek zapisz sie na jakies cwiczenia kondycyjne (bo na takich
                  najwiecej sie spala) albo zacznij biegac

                  i zacznij eliminowac np na poczatek slodycze,cukier, chipsy i takie tam

                  potem odlacz od jadlospisu skrobie bo ponoc gromadzi duzo wody...przestan jest
                  zapychacze typu bulki a zacznij wiecej pozytecznych potraw

                  zastap wiepszowine wolowina, cielecina

                  przyzwyczajaj sie do mniejszych liosci masla,majonezu,keczupow i innych
                  dodatkow w tym ograniczaj sol i przyprawy bo dogadzanie sobie tylko pobudza do
                  jedzenia wiekszych porcji..ol tylko tyle aby dalo sie zjesc a nie albo dogodzic
                  sobie to zaczniesz jsc bo trzeba a nie bo dobre

                  zastap owocowe jogurty natoralnymi

                  nie musisz od razu ale stopniowo...na poczatku moze byc niedobre ale po pewnym
                  czasie jak sie przyzwyczaisz to bedziesz bardziej odczuwac smaki....ten zmysl
                  zacznie Ci sie wyostrzac i zobaczysz,ze juz slodzona herbata nie bedzie smakowac
                  • grzeszny-aniol Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:46
                    herbaty slodzonej nie pije, wogole nie wyobrazam sobie jak mozna pic slodka
                    herbate:p a jogurtow owocowych i tak nie lubie;P
      • yagiennka Znam 07.01.07, 20:22
        Dieta Montignac. Bardzo prosta, trzeba przestrzegac kilku zasad. Je się prawie
        wszystko, no wykluczając ciasta i ciastka, ograniczając chleb, wykluczając
        nalesniki, placki, racuchy - czyli wszystkie weglowodany które smaży się na
        tłuszczu. Ale np pieczone jabłko z miodem i rodzynkami już mozna zjeść. Nawet
        czekoladę można jeść, z tym że gorzką.
        Info o tej diecie i przepisy znajdziesz w sieci. Chudnie się 1- 3 kg na tydzień,
        powoli ale trwale. Ale nie łudz się że po schudnięciu możesz wrócić do
        obżarstwa, nic z tego. Trzeba na stałe zmienić nawyki żywieniowe. Potem można
        wrócić już do normalnej diety ale na stałe ograniczyc chleb i słodycze oraz
        starać się jak najmniej łączyc weglowodany z tłuszczami - to jest to co
        najbardziej tuczy. Istną bombą kaloryczną sa frytki i wszelkie pieczone
        ziemniaki czyli to czym zażerają się monstrualni Amerykanie.
        • grzeszny-aniol Re: Znam 07.01.07, 20:23
          Tez slyszalam o tej diecie duzo rzeczy. Moze uda mi sie wziac za siebie i
          sprobowac...
        • tygrysio_misio Re: Znam 07.01.07, 20:28
          1-3kilo na tydzien to malo?
          toz to jest tempo niezbyt przychylne dla organizmu...no chyba,ze traci sie wode

          utrata 3 kilo tluszczu na tydzien to jest ok 20tys kCal mniej zjedzone w
          tygodniu....przy zapotrzebowaniu tygodniowym ok 14-17tys kCal
          • grzeszny-aniol Re: Znam 07.01.07, 20:31
            czyli ile powinno sie schudnac w ciag tygodnia zeby bylo ok ?
            • tygrysio_misio Re: Znam 07.01.07, 20:38
              matematycznie rzecz biora to do kilograma...zeby schudnac kilogram trzeba
              ograniczyc spozywanie energii o polowe, ograniczac wiecej nie mozna bo to moze
              powodowac zawroty glowy itpe

              poczatkowo przy diecie mozna dodatkowo tracic wode...

              pozatym pamietaj,ze im wiecej tygodniowo chudniesz tym bardziej mozesz pozniej
              miec atak na "odbijanie sobie"...wiec poki dieta nie bedzie trwalym sposobem na
              zycie lepiej nie nabierac zbyt duzego tempa zeby potem wlasnie nie popasc w
              efekt jojo
              • grzeszny-aniol Re: Znam 07.01.07, 20:41
                No wlasnie tego tez sie obawiam. Chcialam na poczatku ograniczyc slodycze i
                jedzenie kolacji bo to moje utrapienie. POzniej moze cos bardziej meczacego tzn
                jedzenie mniej.
        • bablara Re: Znam 08.01.07, 11:05
          Nie wiem skad masz informcaje,ze nie mozna w tej dziecie jesc plackow ,
          nalesnikow, czy np. ciasta. Otoz mozna , tylko wszystko musi byc z maki z
          pelnego przemialu, zamiast calego jaja dodajesz do ciasta tylko bialko, slodzisz
          fruktoza.
          W sieci jest pelno przepisow na takie pyszne potrawy w/g tej diety. I wiem co
          mowie , bo jedzac takie rzeczy stracilam 30 kg, wcale nie cwiczac.
    • trypel Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:28
      grzeszny-aniol napisała:

      > No pomijajac fakt starej zasady MŻ-mniej
      > zrec;)

      Dużo skuteczniejsza jest ŻP -żryj połowe -działa niezawodnie :)
      • grzeszny-aniol Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:30
        heheheh ;)
    • xtrin Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:45
      Nie wierzę w diety. Przynajmniej w moim przypadku są one rozwiązaniem bardzo
      krótkoterminowym. Niby jest ok, niby skutecznie, a w człowieku się zbiera ochota
      na wszystko co niedobre i jak już dieta się skończy to bach... jest więcej, niż
      było.
      Aby rozwiązanie było trwałe trzeba podejść do sprawy indywidualnie. Jem to co
      lubię, tyle że z tego co lubię wybieram co, co ma mniej kalorii. Uwielbiam
      gotowanego kurczaka, chude mleko, chudy biały ser, rzodkiewki, tuńczyka,
      większośc warzyw - i to jem. Po kilku miesiącach nie mam zupełnie ochoty na
      słodkości, masło czy białe pieczywo. Bo po co? Mam kurczaka! :)
      • tygrysio_misio Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:54
        tez lubie gotowanego kurczaka w warzywach;]

        do tego marcheweczka albo kukurydza..cud miod;]
        • grzeszny-aniol Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:55
          ja lubie w chinskich warzywach na patelnie ;)
        • xtrin Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 23:32
          To już połowa sukcesu :).
          Kurczak lekki, zdrowy. I za każdym razem można sobie go inaczej doprawić, nigdy
          się nie nudzi!
    • izabellaz1 Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:48
      Znam. Może na moją mamę podziałało jakoś ekstremalnie ale schudła 16 kilo w dwa
      miesiące. Przez 6 tygodni jadła gotowane warzywa. Bez ograniczeń za to tylko
      gotowane i nie zawierające skrobi. Wagę utrzymała ale nie je już tyle co
      dawniej, mniej słodyczy itd. Ale z perspektywy czasu mówi, że drugi raz nie
      zdecydowałaby się na ta dietę bo twierdzi, że za bardzo ją osłabiła i wyczerpała
      organizm. To oczywiście minęło ale trochę trwało.
      • grzeszny-aniol Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:49
        Chyba kazda dieta oslabia zwlaszcza na poczatku...
        • tygrysio_misio Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 20:56
          te racjonalne wcale nie

          ale przy zbyt duzych niedoborach to wszystko leci..uklad nerwowy nie wytrzymuje
          i w gowie sie kreci..ciezko wejsc po schodach..wlosy i paznokcie sie szypia..
          • izabellaz1 Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 21:01
            Z włosami i paznokciami nic się nie działo ale ogólne osłabienie było dość
            znaczne. Zwłaszcza odczuwalne w pracy kiedy trzeba być aktywnym kilka godzin.
            • tygrysio_misio Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 21:31
              mi raz polecialy wlosy i paznokcie..widac mialam inne niedobory niz Twoja mama
          • grzeszny-aniol Re: >> Dieta cud << 07.01.07, 21:06
            ja nigdy po zadnej diecie nie mialam problemow z wlosami i paznokciami
    • jendza1 Montignac 08.01.07, 09:35
      To nie tyle 'dieta', ile sensowny sposob zestawiania pokarmow.
      Mozna jesc duzo i z przyjemnoscia. I chudnac.
      Zadnego liczenia kalorii, bo to bez sensu.

      A tak na marginesie: ZP niekoniecznie musi miec sens, poza wszystkim... Za
      wiele osob stosuje zp, a efektow wagowych zadnych, za to leca wlosy, paznokcie,
      poziom zelaza i co tam tylko jeszcze...

      Poczytajcie o sposobie zywienia M. Montignaca. Warto!
      pzdr
      j
    • ewab2507 co to znaczy "normalnie jeść" ?? 08.01.07, 09:45
      "dieta" to nie jest okres przejściowy... na dietę składa się to co każdego dnia
      zjadamy, bez względu na to, czy jemy źle czy właściwie. najważniejsze, by zaday
      odżywiania zmienić na stałe, a nie tylko przejściowo i faktycznie zadbać o
      wysiłek fizyczny przez większość dni tygodnia. to właśnie uprawianie
      jakiejkolwiek formy sportu jest uznawane obecnie za podstawę "piramidy
      żywieniowej". bez tego żadna "dieta" nie będzie wystarczająco zdrowa.
    • monika9710 dieta kopenhadzka 08.01.07, 13:41
      co jest w niej złego? bo właśnie tkwię w 3 dniu. dostałam od koleżanki, która
      robi ją 1x w roku i bardzo sobie ją chwali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka