Dodaj do ulubionych

Flirt inteligentny

11.01.07, 08:17
Macie jakieś patenty na miły przyjemny flirt z facetem, który zaczyna
Wam się podobać i chciałybyście, aby zainteresował się Wami bardziej ?

Cos co nie jest zbyt obcesowe a przyciąga uwagę ?

Jak radzicie sobie w sytuacji, gdy facet Wam się strasznie podoba,
na sam jego widok czujecie ten przyjemny dreszczyk na plecach,
zaczyna z Wami flirtować a szare komórki wyłączają się i brakuje w tym
momencie odpowiedzi na jakąś błyskotliwą odpowiedź ?
Obserwuj wątek
    • niezorientowany1 Re: Flirt inteligentny 11.01.07, 08:21
      Witam !
      Wachluj rzęsami i dużo się uśmiechaj :-))
      Skuteczność = 100%
      NN
      • kookardka Re: Flirt inteligentny 11.01.07, 08:32
        Wachluj aż mu grzywkę rozwieje i oślepnie od blasku białych zębów :)
        To może być dodatek do całości,w innym przypadku wychodzi się na słodką
        idiotkę,a tego nie chcę. Nie chodzi o zaciągnięcie faceta do łóżka,
        tylko o zainteresowanie go sobą.
        Rozmawiamy luźno i swobodnie, z humorem i zabawą, ale on czasem rzuca jakiś
        zawoalowany tekścik, coś co kompletnie zbija mnie z tropu, bo wydaje się,
        że jest nie na temat. Ja nie umiem stosować aluzji i w sytuacji gdy ktoś
        nie rozmawia ze mną wprost, nie umiem od razu odczytać sensu słów.
        Można się tego jakoś nauczyć ?

        • niezorientowany1 Re: Flirt inteligentny 11.01.07, 08:43
          kookardka napisała:
          Ja nie umiem stosować aluzji i w sytuacji gdy ktoś
          > nie rozmawia ze mną wprost, nie umiem od razu odczytać sensu słów.
          > Można się tego jakoś nauczyć ?

          **Hmm ! Jeżeli jesteś kobietą , to niczego nie musisz się uczyć. Panie mają te
          umiejętności zakodowane genetycznie. Twoje wypowiedzi w tym temacie na Forum
          Mężczyzna , są dowodem wprost , że mam rację. Utrzymuj ten kurs , na pewno
          trafisz do celu. I pamiętaj Droga Kokardko - dzień bez flirtu, to dzień
          stracony :-))
          NN
        • longeta Niebezpieczne związki i zabawy z"chłopami" 11.01.07, 08:45
          kookardka napisała:...

          Czyli chcesz gościa rozkochać,żeby nie iść z nim do łóżka?
          Zrobił ci coś,że chcesz go tak skaleczyć;-)
          • niezorientowany1 Re: Niebezpieczne związki i zabawy z"chłopami" 11.01.07, 08:49
            longeta napisał:

            > Zrobił ci coś,że chcesz go tak skaleczyć;-)

            **Witam !
            Chce gościa skaleczyć za to właśnie, że nic nie zrobił :(( Femina furiae ! Co
            to się na tym świecie porobiło ?
            :-))
            NN
            • kookardka Re: Niebezpieczne związki i zabawy z"chłopami" 11.01.07, 09:11
              co to znaczy "femina furiae" ?

              oj pokaleczyłabym go sobie na swój sposób ;)
              • niezorientowany1 Re: Niebezpieczne związki i zabawy z"chłopami" 11.01.07, 09:25
                kookardka napisała:

                > co to znaczy "femina furiae" ?
                ** "kobieta szalona"
                > oj pokaleczyłabym go sobie na swój sposób ;)
                **Nie śmiem wątpić :)
                NN
          • kookardka Re: Niebezpieczne związki i zabawy z"chłopami" 11.01.07, 09:10
            > Czyli chcesz gościa rozkochać,żeby nie iść z nim do łóżka?
            > Zrobił ci coś,że chcesz go tak skaleczyć;-)

            zwa rio wa łaś ? :)))
            toż to ja chcę go rozkochać, jak najbardziej, tylko w taki sposób, żeby nie
            czuł się osaczony no i żeby nie było to jakies takie obrzydliwie obcesowe.
            Co to za problem zaciągnąc go w jakiś ciemny kąt i pocałować ?
            Wtedy będzie wiedział o co mi chodzi, ale nie w tym rzecz.
            Chodzi o ten bardziej wysublimowany sposób pobudzający wyobraźnię.
            Tylko że mam problem bo spalam się na dzień dobry i po prostu głupieję
            w sytuacji, gdy on zaczyna flirtować ze mną. Nie chchoczę jak idiotka, tylko
            blokuję się i zastanawiam co do mnie powiedział. Brakuje mi pomysłów na
            odpowiedż i nie od razu wyłapuję o co mu chodzi. Szare komórki mi zamarzają :(
            • longeta Re: Niebezpieczne związki i zabawy z"chłopami" 11.01.07, 09:18
              kookardka napisała:> zwa rio wa łaś ? :)))

              Niech i tak będzie że zwariowałam:-)))Poprawnie by było zwariowałem.

              Ale ty masz chyba problem natury miłosnej,wpadłaś jak śliwka w kompot własnych
              uczuć;-)
              • kookardka Re: Niebezpieczne związki i zabawy z"chłopami" 11.01.07, 09:34
                chyba tak i pestka zaczyna mi wyłazić bokiem ;)
                Chyba za bardzo mnie zakręcił i wyobraźnia mi pracuje, nie bez powodu,
                bo facet doskonale rozeznaje się we flirtowaniu, a ja mam problem
                z nabraniem dystansu do tej sytuacji.

                • longeta Re: Niebezpieczne związki i zabawy z"chłopami" 11.01.07, 09:40
                  kookardka napisała:

                  > chyba tak i pestka zaczyna mi wyłazić bokiem ;)
                  > Chyba za bardzo mnie zakręcił i wyobraźnia mi pracuje, nie bez powodu,
                  > bo facet doskonale rozeznaje się we flirtowaniu, a ja mam problem
                  > z nabraniem dystansu do tej sytuacji.

                  Cóż,im bardziej będziesz się starała,wpadniesz jeszcze większe kompleksy w
                  temacie flirtów,jedynym rozwiązaniem jest:
                  -bądż sobą i nie kombinuj;-)
                  • kookardka Re: Niebezpieczne związki i zabawy z"chłopami" 11.01.07, 10:32
                    > -bądż sobą i nie kombinuj;-)

                    nie jest to dobra rada :)) muszę się chamować bo się na niego rzucę :)))
                    a i pokombinować trochę muszę jak by tu reagować na aluzje i nie blokować
                    się,znaczy nabrać trochę dystansu. A jak to jest u facetów ?
                    • longeta Re: Niebezpieczne związki i zabawy z"chłopami" 11.01.07, 10:36
                      kookardka napisała: A jak to jest u facetów ?

                      Ja w tak "dramatycznych" momentach łapę za "cycki"
                      ;-)
                      • kookardka Re: Niebezpieczne związki i zabawy z"chłopami" 11.01.07, 10:38
                        :)))) no to ja mu powiem "fajne masz bąbelki" ;)
    • faq Re: Flirt inteligentny 11.01.07, 12:26
      och Kochana! temat rzeka, zaprenumeruj sobie elle, cosmopolitana bedziesz miala
      inteligentnych patentow cale mnostwo. Szare komorki do tego nie sa potrzebne
      tylko trening.

      opracuj sobie kilka scenariuszy - naucz sie na pamiec kilku goracych ripost -
      odsylam do ww pozycji literaturowych. Pamietaj, ze wyuczone kwestie trzeba
      sprzedawac lekko i od niechcenia, ze niby wlasnie teraz wpadly Ci do glowy -
      lepiej nauczyc sie kilkunastu, zeby zbyt czesto nie powtarzac. Musisz notowac
      przebieg nawet tych nieudanych flirtow, wtedy kiedy zabraklo Ci konceptu na
      odpowiedz - wymysl sobie wtedy juz na spokojnie co moglabys odpowiedziec i
      staraj sie zapamietac. Nigdy nie wiesz kiedy schemat sie powtorzy.

      I co niemniej wazne - powinnas facetowi wysylac sygnaly jaka to z Ciebie goraca
      i zainteresowana kotka - z najprostszych i dzialajacych trickow wymienie Ci
      tylko kilka - wiecej w literaturze fachowej poszukaj.
      - czesto oblizuj i przygryzaj wargi
      - zmyslowo przeczesuj wlosy dlonia
      - od niechcenia baw sie wisiorkiem przy dekolcie
      - upusc czasem cos na ziemie i pochyl sie pokazujac pupe

      no to do dziela!
      • kookardka Re: Flirt inteligentny 11.01.07, 12:42
        co do sygnałów sprawa oczywista i wielokrotnie stosowana ;)

        co do scenariuszy, właśnie po to zaczęłam wątek, żeby na ten temat
        porozmawiać i zaczerpnąć inspiracji, jakoś nie ciągnie mnie do literatury
        fachowej, którą polecasz :)) może sypniesz pomysłami ? :)
        • faq Re: Flirt inteligentny 11.01.07, 12:49
          mnie tez nie ciagnie :) ale to naprawde skarbica wiedzy - nie odwalaj zadania
          domowogo! najpierw siegnij do zrodla

          zlota rada to taka, zeby nie skupiac sie na fakcie jak sie wypadnie. Bo
          zafiksujesz sie i bedziesz pospinana jak pudelko agrafek a wtedy nici z polotu i
          lekkosci.
    • malinowa_frutella Re: Flirt inteligentny 12.01.07, 10:22
      Kookardka, nie zabrzmi to odkrywczo, ale nie staraj sie na sile uskuteczniac
      jakichs sposobow o ktorych przeczytalas albo ktos Ci opowiedzial. To i tak
      widac. Jasne ze mozna sie wytrenowac, wyszkolic- pytanie czy Twoj wybranek woli
      wyszkolone, czy woli ta kobiecosc ktora sie z Ciebie wylewa mimowolnie, ta
      ktora kaze Ci sie zastanawiac jak zareagowac i ktora sprawia ze jestes nieco
      zaklopotana.
      Moim zdaniem (podkreslam subiektywnosc opinii) najbardziej krecaca zarowno w
      kobietach jak i mezczyznach jest swiadoma akceptacja siebie, swojego ciala,
      swoich reakcji- to naprawde czuc.
      A wracajac do tematu, mysle ze jezeli slowne potyczki nie sa Twoja pasja,
      wystarczy ze TAK na niego spojrzysz. Tak wiesz jak ;). Zreszta co ja gadam- to
      i tak na pewno widac w Twoich oczach.
      Pozdrawiam i daj znac jak sie rozwinie historia :)).
      • kookardka Re: Flirt inteligentny 12.01.07, 20:38
        Być sobą to podstawa, ale można być bardziej wytrenowaną sobą ;)

        > wystarczy ze TAK na niego spojrzysz. Tak wiesz jak ;). Zreszta co ja gadam-
        to
        > i tak na pewno widac w Twoich oczach.

        mam nadzieję :)))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka