Dodaj do ulubionych

nerw - facet!

18.01.07, 19:57
Wiem, to kolejny wątek w stylu "mój facet to dupek". Zazwyczaj jest super, ale
teraz szlag mnie trafia! Mam ostatnio strasznie dużo zajęć. Poprosił mnie
wczoraj, żebym załatwiła mu coś na mieście bo bardzo późno kończy zajęcia i
może nie zdążyć (18), jako, że dobra ze mnie kobieta - poświęciłam się i
załatwiłam, w międzyczasie (w czasie załatwiania owej sprawy) dzwoni i prosi,
żebym wróciła szybko do domu i wysłała cośtam na maila bo musi to dziś
dostarczyć wykładowcy (oczywiście "jeśli możesz oczywiście...bla bla bla").
Załatwiłam, wróciłam, wysłałam. Kończy zajęcia o 18, jest godzina 20 - piszę
smsa o której będzie w domu. Odp: "Będę po 21, poszliśmy z grupą na piwo".
Noo szlag mnie trafia! Ja jeżdzę jak głupia, załatwiam, a on sobie łazi po
knajpach! CZuję się jako kompletna idiotka! Zabiję go chyba jak wróci :/ :/ :/
Musiałam to komuś powiedzieć, sorry jeśli zaśmiecam forum :/
Obserwuj wątek
    • grzeszny-aniol Re: nerw - facet! 18.01.07, 20:02
      Zabij go, byle tasakiem:D
      Mnie tez denerwuja takie sytuacje... ale cos poradzic? mozesz mu tylko
      powiedziec ze jest Ci przykro i jego zachowanie jest nie fair... Jak ma glowe to
      dotrze do niego
      • zielona_sowa Re: nerw - facet! 18.01.07, 20:04
        Wyprowadził mnie z równowagi! Taki brak szacunku dla czasu drugiej osoby...?!
        Nie mogę się teraz nawet zająć swoimi pilnymi sprawami, tak mnie telepie w środku :/
        • grzeszny-aniol Re: nerw - facet! 18.01.07, 20:07
          herbatka z melisy i spokojnie na niego poczekaj a pozniej jak wroci to mu bez
          krzyku wytlumacz ze jest dupkiem i ma tak wiecej nie robic;) gorzej jak to piwo
          sie przerodzi w kilka piw i przyjdzie w stanie nietrzezwym;/
          • zielona_sowa Re: nerw - facet! 18.01.07, 20:11
            na 100% tak bedzie... moze nie nietrzezwy, ale wstawiony na pewno :/
            • grzeszny-aniol Re: nerw - facet! 18.01.07, 20:14
              To niech spi na wycieraczce;) faceci czasem robia jakies dziwne rzeczy bo im sie
              po prostu nie chce:/ moj kiedys mnie wyslal po jakies smieszne kabelki (ja i
              kabelki). Nie mial czasu wiec poszlam. Ale jak ja go prosilam o zalatwienie
              jakiejs sprawy powiedzmy bardziej kobiecej to powiedzial ze nie pojdzie:/
    • nikita696 Re: nerw - facet! 18.01.07, 20:04
      No ale co w tym złego, pewnie skończył zajęcia o 18stej i poszedł na piwo,
      przecierz nie pił, gdy ty załatwiałaś jego sprawy. Napewno jest ci bardzo
      wdzięczny, ze mu pomogłaś, ale czy z tego powodu ma wrócić na kolanach i
      całować cię po stopach??Przecierz to normalne, ze ludzie sobie pomagają.
      Pozdr.
      • zielona_sowa Re: nerw - facet! 18.01.07, 20:10
        Owszem! Tylko, że on stwierdził, że sam nie załatwi tej sprawy bo będzie już
        późno (chodziło o odebranie czegoś z centrum handlowego, a te jak wiadomo są
        otwarte najczesciej do 21). Nie chcial wieczorem jezdzic po miescie. Na piwo mu
        sie jakos chcialo isc i w nocy wracac do domu (2 koniec miasta).I to mnie tak
        wkurzylo!!! Czuje sie jak totalna idiotka robiaca wszystko dla faceta :/
    • dr.verte Re: nerw - facet! 18.01.07, 20:09

      o co ci chodzi kobito??przecież poszedł po 18 na to piwo
    • maretina Re: nerw - facet! 18.01.07, 20:26
      debil bez poczucia taktu.
    • lady284 Re: nerw - facet! 18.01.07, 22:02
      jasne że to śmieszne, tylko popatrz w przyszłość...jak będzie leżał na kanapie
      a ty rachunki będziesz płacić:)
    • guciua Re: nerw - facet! 18.01.07, 22:15
      Nie jestem w stanie tego zrozumieć, mimo najszczerszych chęci i ... tego, że
      jestem kobietą.
      Pytanie: co ma jedno do drugiego?

      Zgodziłaś się załatwić za niego pewne sprawy. Super. Należą ci się
      podziękowania, to z pewnością ale czego jeszcze od niego oczekujesz? że
      przyjedzie natychmiast do domu i kwiatami cię obsypie? Jeśli oczekujesz czegoś w
      zamian za przysługę - powiedź to wprost. "Kochanie, oczywiście mogę za ciebie
      odebrać twoje gacie z pralni i wysłać maila z plikami, o które ci chodzi ale
      proszę cię abyś wracając do domu zrobił zakupy i zajął się kolacją bo mam dużo
      spraw na głowie i nie będę mieć później na to czasu" - takie trudne?
      Skąd on ma wiedzieć o tym czego ty od niego oczekujesz? Przecież się nie domyśli
      - ma inny sposób postrzegania świata i inne priorytety.

      Jeśli nie możesz natomiast pomóc mu w jego sprawach, lub mocno zdezorganizują
      one twój plan działania na ten dzień - masz prawo odmówić przysługi.
      To też nie jest takie trudne.



      • purecharm Re: nerw - facet! 18.01.07, 22:21
        Facet zachowal sie jak dupek, bez dwoch zdan...
        • guciua Re: nerw - facet! 18.01.07, 22:22
          Słowo daję, nie jestem w stanie zrozumieć sposobu myślenia niektórych kobiet.
          • maretina Re: nerw - facet! 18.01.07, 22:26
            guciua napisała:

            > Słowo daję, nie jestem w stanie zrozumieć sposobu myślenia niektórych kobiet.

            zrozumiesz, jak spotkasz takiego dupka jak autorka watku.
            polataj po miescie pozalatwiaj komus sprawy w imie milosci a potem ten ktos nie
            przyjdzie do Ciebie, Ty bedziesz sama a on poleci na browca.
            sprawe mozna bylo zalatwic kulturalnie, powidziec co i jak, wczesniej uprzedzic
            o piwie ze znajomymi itd. wszystko jest dl ludzi, ale jest jeszcze cos takiego
            jak komunikacja miedzy ludzmi. trzeba ja wykorzystywac. jasne? prosciej nie dam
            rady....
            • nikita696 Re: nerw - facet! 18.01.07, 22:32
              maretina napisała:

              jest jeszcze cos takiego
              jak komunikacja miedzy ludzmi.


              no oczywiscie i zapewne działa ona w obydwie strony, czy tylko w jedną??


              prosciej nie dam rady;


              nie ma takich trwałych, których nigdy czas nie kruszy
              www.metacafe.com/watch/77460/talking_cats/...
            • guciua Re: nerw - facet! 18.01.07, 22:35
              Owszem, komunikacja a raczej jej brak jest podstawą większości konfliktów miedzy
              ludźmi. Tym bardziej między kobietami i mężczyznami - ponieważ spojrzenie na
              pewne sprawy jest tak odmienne, że na "czuja" nie da się osiągnąć stanu
              akceptowalnego przez obydwie strony.
              Czy jednak wina braku porozumienia w tym przypadku w całości leży po stronie faceta?
              Mam wątpliwości.
              Oczekiwania względem drugiej osoby (oczywiście jeśli takie się ma) trzeba jasno
              precyzować, inaczej trzeba się pogodzić z tym, że ktoś się nie "wpasuje" w nasze
              plany.
    • anulex Re: nerw - facet! 18.01.07, 23:14
      Niebardzo rozumiem. Centrum handlowe było, jak piszesz, otwarte do 21 a facet
      kończył zajęcia o 18. Do tego centrum jedzie się z jego uczelni 3 godziny?

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
      • dr.vagner Re: nerw - facet! 18.01.07, 23:51
        agresja temat znany wiekszosci koksiarzy ! dla mnie wszystko toczylo sie za
        wolno, wszyscy ruszali sie jak muchy w smole ! samochody za wolno jezdzily,
        ludzie grzebali sie w kolejkach ( no a jak juz ktos placil karta lub jakas
        babcia nie mogla znalesc drobnych - to sie gotowalem !) moge z duma powiedziec
        ze na kilkanascie lat kariery koksa tylko dwa razy dalem sie ponisc agresji,
        wiekszosc wypadkow po prostu w myslach liczylem ( jak byla potrzeba nawet do
        stu), staralem sie myslec o czym s innym, patrzec w inna strone , a
        ciekawostka: po naprawde ciezkich treningach przysiady, ciagi nigdy nie brala
        mnie agresja . wniosek : jesli jestes niedotrenowany ( a jesli nie robisz
        przysiadow i ciagow to na saa zawsze bedziesz niedotrenowany- bo nie zmeczysz
        sie takimi smiesznymi cwiczeniami jak wyciskanie na lawie) to wtedy duze
        prawdopodobienstwo ze wyladujesz energie poza treningiem !
        z drugiej strony kolega zakladajacy post powinien nieco pomyslec zanim bedzie
        gotow dzialac, wtedy nie otrzymywalby tak mocnych odpowiedzi na swoj post.
        na dobra sprawe po 10 latach brania saa , czlowiek wlasnie na saa staje sie
        spokojny ! ( sa wyjatki , chlopy po 40 lat dalej bywaja agresywni ) a bez saa
        agresja wynika ze strachu i niepewnosci, ciekawe?
        kolejna sprawa to rada do kolegi agresywnego : jesli jests kozak to nie musisz
        nikomu a tym bardziej sobie nic udowadniac, tylko idiota bedzie cie zaczepial
        jak bedziesz wazyl 120kg w miesniach, zachowywal sie spokojnie i z rozwaga,
        usmiechem , mowil grzecznymi slowami a jednoczesnie bedziesz pewnien siebie,
        pelen stanowczosci a zarazem kultury. jednym slowem nie prowokuj a nie bedziesz
        prowokowany. ( oczywiscie sa wyjatki ale naprawde tylko idiota zaczepi
        czlowieka zachowujacego sie tak jak opisalem).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka