zielona_sowa
18.01.07, 19:57
Wiem, to kolejny wątek w stylu "mój facet to dupek". Zazwyczaj jest super, ale
teraz szlag mnie trafia! Mam ostatnio strasznie dużo zajęć. Poprosił mnie
wczoraj, żebym załatwiła mu coś na mieście bo bardzo późno kończy zajęcia i
może nie zdążyć (18), jako, że dobra ze mnie kobieta - poświęciłam się i
załatwiłam, w międzyczasie (w czasie załatwiania owej sprawy) dzwoni i prosi,
żebym wróciła szybko do domu i wysłała cośtam na maila bo musi to dziś
dostarczyć wykładowcy (oczywiście "jeśli możesz oczywiście...bla bla bla").
Załatwiłam, wróciłam, wysłałam. Kończy zajęcia o 18, jest godzina 20 - piszę
smsa o której będzie w domu. Odp: "Będę po 21, poszliśmy z grupą na piwo".
Noo szlag mnie trafia! Ja jeżdzę jak głupia, załatwiam, a on sobie łazi po
knajpach! CZuję się jako kompletna idiotka! Zabiję go chyba jak wróci :/ :/ :/
Musiałam to komuś powiedzieć, sorry jeśli zaśmiecam forum :/